Manchester United - Liverpool

Rozmawiamy tutaj o wszystkich rozgrywanych spotkaniach Liverpoolu.

Moderatorzy: zoltoczerwony, ramar, Juluz, Szpieg1, Gonzo, Daniel, AirCanada

ODPOWIEDZ
dzemek
Posty: 227
Rejestracja: 3 kwie 2005, o 13:32
Lokalizacja: Żory

Re: Manchester United - Liverpool

Post autor: dzemek »

DellzYNWA pisze: 1 maja 2021, o 15:14
dzemek pisze: 1 maja 2021, o 12:58 Zaskoczony jestem formą bądź wynikami Manchesteru United, myślałem, że Solksjaer nie wypali jako trener, a tutaj 2 miejsce w lidze, finał LE.
Jak dla mnie to wykorzystują słabą formę reszty stawki :

Liverpool - w II części sezonu przegrał 6 kolejnych meczy na Anfield + masa remisów przez cały sezon (W tym sezonie straciliśmy punkty w 18 meczach, co na 33 spotkania jest bardzo słabym wynikiem)
Chelsea - obudziła się dopiero po zmianie trenera.
Leicester - to dalej tylko Leicester.
Tott - gra najgorszy sezon od x lat.
Arsenal - nie ma co komentować.
Już sam fakt, że WH się liczy w walce o LM w tym sezonie, jest wymowny.

Kwestia druga - MU w tym sezonie ma niesamowity (bo tak to trzeba nazwać) "dar" do odwracania wyników. Oni już zdobyli ponad 30 (!!!) punktów z roli przegrywającego.

Kwestia trzecia - jest to zespół, który ma w tym sezonie PL najwięcej ... szczęścia. Z tego co podawało ostatnio BT - z 10-12 punktów zdobyli po bramkach ... po rykoszecie. Jak wiemy "fart" jest zmienny. Rok temu to My go mieliśmy, w tym Oni, tyle, że im to za dużo nie da.

Co do LE - no z całym szacunkiem, ale to rozgrywki dla "frajerów". Ten MU odpadł w grupie LM, mimo, że wygrał trzy pierwsze mecze - kolejno z PSG, Lipskiem i tymi Turkami. Jak dla mnie odpadnięcie po takim starcie to frajerstwo. (chyba trzy pierwsze, bo z Turasami mieli 3:0 i 1:2 w dwumeczu i chyba pierwszy to był 3:0). Zresztą poziom tej LE jest max. średni. W 1/2 gra ... 10 w lidze Arsenal.
A 6:2 z Roma to żaden wyznacznik. Roma jest w bardzo słabej formie i przegrywa w lidze z 17. Cagliari czy 16. Torino... W dodatku w I połowie wypadł im bramkarz, LO czy najlepszy zawodnik (Veretout).


Mnie to bardziej MU bawi niż imponuję. Grają najlepszy sezon od czasów SAF'a i jedyne co mogą wygrać to ta LE.
Mogę wyjść na ignoranta, ale Oni w przyszłym sezonie znowu wrócą do max. walki o TOP4.

Bruno gra sezon życia i jestem ciekaw czy będzie go w stanie powtórzyć w przyszłym, a bez tego United raczej za mocne nie będzie.
Typowy zespół, gdzie całe wyniki trzyma jeden zawodnik.


btw Za Jose też wicemistrza ogarnęli i LE wygrali. I to nawet z większą ilością punktów.

Mógłbym jeszcze dopisać, że o mistrza już nie walczą bo potracili punkty z takimi tuzami jak Sheffield, WBA czy 2x z CP.



A co do jutrzejszego meczu - MU ma "średnie" wyniki z klubami z TOP6, bodaj wygrali tylko z City (notabene jak co roku od dłuższego czasu) i ze słabym Tottenhamem. imo Skuteczność zdecyduję, bo to, że będziemy dominującą stroną nawet nie podlega dyskusji. Stricte jakościowo jesteśmy klasę lepsi, nawet bez podstawowych stoperów, co dobitnie pokazał pierwszy mecz na Anfield + MU to zespół, który lepiej gra na wyjazdach niż u siebie, a My akurat w tym sezonie gramy lepiej na wyjazdach niż na Anfield.
Kto o tym będzie pamiętał za 2, 3 lata w jakiej byli formie i ile mieli szczęścia, będzie się liczyło, że zajęli 2 miejsce w lidze i przypuścmy wygrali LE oraz trenerem był Norweg. LE nie jest dla mnie frajerskim pucharem, jak ktoś napisał wcześniej, lepiej wygrać LE niż odpaść w 1/4 LM.
Jak dla mnie to każdy mecz Liverpool mógłby wygrywać 1:0, z tego są 3 punkty. Za styl punktów nie przyznają, to nie jazda figurowa na lodzie.
MU frajerami właśnie nie są przez to, że zdobyli tyle punktów, nawet gdy pierwsi stracili bramkę.
Podajesz przykład Romy- a z kim Liverpool przegrywał w tym sezonie w lidze?
Odnosząc się do Bruno-kóry zawodnik u nas ciągnie grę, gdy nie idzie, strzela ważne bramki bądź asystuje, generalnie robi różnicę?
Jakość pokazaliśmy swoją aktualną pozycją w tabeli.

Co do wydarzeń na Old Trafford, też uważam, że to grupka debili i przez ich pryzmat są oceniani wszyscy kibice Manchesteru United i ich myślenie. Szkoda, że mecz odwołany bo czekałem na niego, dowaliłbym solidną karę zespołowi z Manchesteru, puste trybuny. Przecież musieli jakoś wcześniej się skrzyknąc przez internet co zamierzają zrobić. A tak zapowiada się na to, że to nam jeszcze namieszają w terminarzu.
DellzYNWA
Posty: 14
Rejestracja: 20 kwie 2021, o 23:12

Re: Manchester United - Liverpool

Post autor: DellzYNWA »

dzemek pisze: 3 maja 2021, o 10:51
DellzYNWA pisze: 1 maja 2021, o 15:14
dzemek pisze: 1 maja 2021, o 12:58 Zaskoczony jestem formą bądź wynikami Manchesteru United, myślałem, że Solksjaer nie wypali jako trener, a tutaj 2 miejsce w lidze, finał LE.
Jak dla mnie to wykorzystują słabą formę reszty stawki :

Liverpool - w II części sezonu przegrał 6 kolejnych meczy na Anfield + masa remisów przez cały sezon (W tym sezonie straciliśmy punkty w 18 meczach, co na 33 spotkania jest bardzo słabym wynikiem)
Chelsea - obudziła się dopiero po zmianie trenera.
Leicester - to dalej tylko Leicester.
Tott - gra najgorszy sezon od x lat.
Arsenal - nie ma co komentować.
Już sam fakt, że WH się liczy w walce o LM w tym sezonie, jest wymowny.

Kwestia druga - MU w tym sezonie ma niesamowity (bo tak to trzeba nazwać) "dar" do odwracania wyników. Oni już zdobyli ponad 30 (!!!) punktów z roli przegrywającego.

Kwestia trzecia - jest to zespół, który ma w tym sezonie PL najwięcej ... szczęścia. Z tego co podawało ostatnio BT - z 10-12 punktów zdobyli po bramkach ... po rykoszecie. Jak wiemy "fart" jest zmienny. Rok temu to My go mieliśmy, w tym Oni, tyle, że im to za dużo nie da.

Co do LE - no z całym szacunkiem, ale to rozgrywki dla "frajerów". Ten MU odpadł w grupie LM, mimo, że wygrał trzy pierwsze mecze - kolejno z PSG, Lipskiem i tymi Turkami. Jak dla mnie odpadnięcie po takim starcie to frajerstwo. (chyba trzy pierwsze, bo z Turasami mieli 3:0 i 1:2 w dwumeczu i chyba pierwszy to był 3:0). Zresztą poziom tej LE jest max. średni. W 1/2 gra ... 10 w lidze Arsenal.
A 6:2 z Roma to żaden wyznacznik. Roma jest w bardzo słabej formie i przegrywa w lidze z 17. Cagliari czy 16. Torino... W dodatku w I połowie wypadł im bramkarz, LO czy najlepszy zawodnik (Veretout).


Mnie to bardziej MU bawi niż imponuję. Grają najlepszy sezon od czasów SAF'a i jedyne co mogą wygrać to ta LE.
Mogę wyjść na ignoranta, ale Oni w przyszłym sezonie znowu wrócą do max. walki o TOP4.

Bruno gra sezon życia i jestem ciekaw czy będzie go w stanie powtórzyć w przyszłym, a bez tego United raczej za mocne nie będzie.
Typowy zespół, gdzie całe wyniki trzyma jeden zawodnik.


btw Za Jose też wicemistrza ogarnęli i LE wygrali. I to nawet z większą ilością punktów.

Mógłbym jeszcze dopisać, że o mistrza już nie walczą bo potracili punkty z takimi tuzami jak Sheffield, WBA czy 2x z CP.



A co do jutrzejszego meczu - MU ma "średnie" wyniki z klubami z TOP6, bodaj wygrali tylko z City (notabene jak co roku od dłuższego czasu) i ze słabym Tottenhamem. imo Skuteczność zdecyduję, bo to, że będziemy dominującą stroną nawet nie podlega dyskusji. Stricte jakościowo jesteśmy klasę lepsi, nawet bez podstawowych stoperów, co dobitnie pokazał pierwszy mecz na Anfield + MU to zespół, który lepiej gra na wyjazdach niż u siebie, a My akurat w tym sezonie gramy lepiej na wyjazdach niż na Anfield.
Kto o tym będzie pamiętał za 2, 3 lata w jakiej byli formie i ile mieli szczęścia, będzie się liczyło, że zajęli 2 miejsce w lidze i przypuścmy wygrali LE oraz trenerem był Norweg. LE nie jest dla mnie frajerskim pucharem, jak ktoś napisał wcześniej, lepiej wygrać LE niż odpaść w 1/4 LM.
Jak dla mnie to każdy mecz Liverpool mógłby wygrywać 1:0, z tego są 3 punkty. Za styl punktów nie przyznają, to nie jazda figurowa na lodzie.
MU frajerami właśnie nie są przez to, że zdobyli tyle punktów, nawet gdy pierwsi stracili bramkę.
Podajesz przykład Romy- a z kim Liverpool przegrywał w tym sezonie w lidze?
Odnosząc się do Bruno-kóry zawodnik u nas ciągnie grę, gdy nie idzie, strzela ważne bramki bądź asystuje, generalnie robi różnicę?
Jakość pokazaliśmy swoją aktualną pozycją w tabeli.

Co do wydarzeń na Old Trafford, też uważam, że to grupka debili i przez ich pryzmat są oceniani wszyscy kibice Manchesteru United i ich myślenie. Szkoda, że mecz odwołany bo czekałem na niego, dowaliłbym solidną karę zespołowi z Manchesteru, puste trybuny. Przecież musieli jakoś wcześniej się skrzyknąc przez internet co zamierzają zrobić. A tak zapowiada się na to, że to nam jeszcze namieszają w terminarzu.

"będzie się liczyło, że zajęli 2 miejsce w lidze"

No i co z tego ? Za 2 miejsce w lidze nie ma żadnego pucharu, ale mi osiągnięcie, lol.

Dla mnie LE to tylko i wyłącznie puchar dla frajerów. I tak samo dla mnie awans do PO LM > win w LE. Kto pamięta zwycięzców LE. Pamiętasz kto ją wygrał w 2015 bez sprawdzania tego w necie ? Ofc można strzelić, że Sevilla, bo wygrała ją bodaj 4x, no ale halo, LE to żaden prestiż. Już cenniejsze jest wygranie Superpucharu EU.

"Podajesz przykład Romy- a z kim Liverpool przegrywał w tym sezonie w lidze?"

Ale co ma Liverpool do Romy. Napisałem, że to 6-2 to żaden wyznacznik. Poza tym poziom SerieA to jakieś 3 poziomy niżej niż PL. Obecny mistrz Włoch nawet z grupy LM nie potrafił wyjść, a Juventus odpadł z ... Porto w 1/8.

"Jakość pokazaliśmy swoją aktualną pozycją w tabeli."

Jizzys, w krytycznym momencie sezonu (styczeń) mieliśmy 11 kontuzji z czego 6 z podstawowego składu, 3/4 sezonu gramy bez 3 podstawowych stoperów. Analogicznie - MU z takimi kontuzjami byłby dziś za Arsenalem i to grubo.
Miejsce w tabeli nie pokazuję naszej jakości, tylko problemy jakie mieliśmy przez cały sezon. Jakoś przed tym krytycznym momentem sezonu, o którym piszę, byliśmy liderami ligi. Kontuzje mają kluczowy wpływ na nasze wyniki, tym bardziej, że jedna z nich to VVD - rozumiesz TOP1 stoper na świecie ...

everlast pisze: 3 maja 2021, o 10:43 a co jak WBA sie nie zgodzi?
No właściwie mogą się nie zgodzić, ale niby dlaczego mieli by to robić ? Dla nich tylko taka różnica, że będą pauzować w weekend 15-16, zamiast tego tygodnia 10-14.

Inna sprawa, że FA po prostu może po weryfikacji/śledztwie przyznać walkowera.


@SEB
No i ? To nie kluby decydują czy mecz się odbędzie czy nie, lol. Na dzień dzisiejszy mecz jest przełożony. Słowa klucz - dzień dzisiejszy.
Ostatnio zmieniony 3 maja 2021, o 12:10 przez DellzYNWA, łącznie zmieniany 1 raz.
SEB
Posty: 581
Rejestracja: 17 gru 2018, o 13:56
Lokalizacja: Poznań

Re: Manchester United - Liverpool

Post autor: SEB »

Oba kluby wyraziły jasne stanowisko: przekładamy mecz

A wy spiancie poślady. 😂
Obrazek
dzemek
Posty: 227
Rejestracja: 3 kwie 2005, o 13:32
Lokalizacja: Żory

Re: Manchester United - Liverpool

Post autor: dzemek »

Aha, czyli w pilce nożnej chodzi tylko o puchary. 2 miejsce w lidze to wicemistrz Anglii, dużo pieniędzy, udział w LM.
Mogę Cię zdziwić, ale dość dobrze pamiętam niektóre spotkania, finały i zwycięzców, nie jestem kibicem od wczoraj choć nadal jestem w miarę młody (troszkę powyżej 30 lat). Masz rację, z tego co pamiętam to była Sevilla i nie jestem pewien ale finał był chyba na Narodowym w 2015 roku. Nawet coś mi świta, że wtedy Krychowiak wygrał ten puchar. Żeby zagrać w Superpucharze to trzeba wygrać LM i LE, taka niespodzianka.
Sam pisałeś, że Roma przegrywa z 16 czy 17 zespołem Serie A, my podobnie, przegrywalismy z zespołami broniącymi się przed spadkiem.
Ile jeszcze mamy płakać nad tymi kontuzjami? Zdarzyło się, Klopp nie korzysta ze wszystkich dostępnych graczy, inne zespoły też mają problemy i żyją.
DellzYNWA
Posty: 14
Rejestracja: 20 kwie 2021, o 23:12

Re: Manchester United - Liverpool

Post autor: DellzYNWA »

dzemek pisze: 3 maja 2021, o 12:40 Aha, czyli w pilce nożnej chodzi tylko o puchary. 2 miejsce w lidze to wicemistrz Anglii, dużo pieniędzy, udział w LM.
Mogę Cię zdziwić, ale dość dobrze pamiętam niektóre spotkania, finały i zwycięzców, nie jestem kibicem od wczoraj choć nadal jestem w miarę młody (troszkę powyżej 30 lat). Masz rację, z tego co pamiętam to była Sevilla i nie jestem pewien ale finał był chyba na Narodowym w 2015 roku. Nawet coś mi świta, że wtedy Krychowiak wygrał ten puchar. Żeby zagrać w Superpucharze to trzeba wygrać LM i LE, taka niespodzianka.
Sam pisałeś, że Roma przegrywa z 16 czy 17 zespołem Serie A, my podobnie, przegrywalismy z zespołami broniącymi się przed spadkiem.
Ile jeszcze mamy płakać nad tymi kontuzjami? Zdarzyło się, Klopp nie korzysta ze wszystkich dostępnych graczy, inne zespoły też mają problemy i żyją.
W tej lidze za spadek dostaje się 100 mln., więc argument pieniędzy jest słaby. Zresztą kwota za 2 miejsce nie różni się gigantycznie od kwoty za choćby 7. Udział w LM daję też 4 miejsce, więc jaka to różnica czy zajmiesz 2 czy 4 ? notabene żadna.
Oczywiście, że w piłce chodzi o puchary. Co nam było z wicemistrza w 2002, 2008 czy 2014 ? Nic, tylko kolejny rok bez pucharu. Dla MU w tym sezonie jest to samo, to po prostu kolejny rok bez tytułu. Wicemistrz to może być osiągnięcie, ale dla klubów typu WH czy Wolves, nie dla LFC czy United.

Akurat 2015 to był słaby przykład, bo faktycznie można go pamiętać z finału w Polsce, a to że Sevilla go wygrała to żadna nowość - są rekordzistami pod tym względem, to jeszcze bardziej obrazuję prestiż tego pucharu xd. Pewnie mistrza z 2011 czy 2012 już byś nie wymienił, a LM tak :).

"Sam pisałeś, że Roma przegrywa z 16 czy 17 zespołem Serie A, my podobnie, przegrywalismy z zespołami broniącymi się przed spadkiem."

Pisze Ci po raz drugi - poziom SerieA to 3 klasy niżej niż PL. Takie Fulham czy WBA byłoby zespołem walczącym o europuchary we włoskiej lidze.


" inne zespoły też mają problemy i żyją."

No tak, ale żaden nie gra bez 3 podstawowych stoperów przez 3/4 sezonu ... To jest naprawdę mega znaczące. Tym bardziej, że Liverpool przez 2 ostatnie lata słynął z świetnej defensywy. Poza tym te braki ciągną za sobą kolejne - typu przestawienie Fabinho na ŚO przez co brakuję Go w środku pola. TAA bez VVD wygląda tragicznie w obronie. Po kontuzjach Holendra i Matipa generujemy zerowe zagrożenie ze stałych fragmentów gry, co w poprzednich 2 sezonach było naszym dużym atutem. Sam VVD to +- 5-7 bramek na sezon.
Patrz trochę szerzej :).
ManiacK
Posty: 1956
Rejestracja: 5 lis 2012, o 22:06

Re: Manchester United - Liverpool

Post autor: ManiacK »

DellzYNWA pisze: 3 maja 2021, o 13:11 No tak, ale żaden nie gra bez 3 podstawowych stoperów przez 3/4 sezonu ... To jest naprawdę mega znaczące. Tym bardziej, że Liverpool przez 2 ostatnie lata słynął z świetnej defensywy. Poza tym te braki ciągną za sobą kolejne - typu przestawienie Fabinho na ŚO przez co brakuję Go w środku pola. TAA bez VVD wygląda tragicznie w obronie. Po kontuzjach Holendra i Matipa generujemy zerowe zagrożenie ze stałych fragmentów gry, co w poprzednich 2 sezonach było naszym dużym atutem. Sam VVD to +- 5-7 bramek na sezon.
Patrz trochę szerzej :).
Mimo wszystko Virgil to lider drużyny na boisku zaraz po Hendersonie (Milner Milnerem, ale przez czas gry na boisku nieco ogranicza się jego wpływ na boisku i do tego wpływ Holendra na boisku na naszą grę jest dużo bardziej widoczny), do tego nie mamy firmowych zagrań Virgila i Joela w postaci krosowych podań co do centymetra na boki do naszych skrzydłowych/bocznych obrońców oraz wejść pomiędzy pomocników drużyny przeciwnej, które mocno luzowały ustawienie przeciwnika dając dużo więcej miejsca na bokach. Kabak i Phillips na ten moment to bardzo klasyczni obrońcy, którzy nie wpisują się w ideę gry Jurgena i trzeba po prostu mieć na uwadze, że Niemiec lepi teraz z tego, co ma, ale plan na grę drużyny ma całkowicie inny - jest betonem co do taktyki, ciężko się odnajduje w graniu czegoś innego, ale grając podstawowym składem rzadko schodzimy poniżej pewnej normy.
Do tego jak napisał Dellz, prawie zerowe zagrożenie ze SFG, Virgil to gwarancja paru bramek z rożnych, do tego świetnie uwalnia innych naszych zawodników, bo przeciwnik jest skupiony na upilnowaniu Holendra, który w niesamowity sposób czasami nawet potrojony potrafi uderzyć piłkę głową. Matip świetnie za to uruchamia naszych pomocników, bo wg mnie dużo lepiej od Holendra gra po ziemi, myślę że regularnie grając z Thiago świetnie by się dogadali, ale nie przekonamy się o tym aż do przyszłego sezonu zapewne. Widać w ogóle w tym wszystkim pomysł, po co Jurgen ściągał Thiago, ale raz grać musiał za Fabinho i za swoją pozycję w środku pomocy, a dwa że nie gra z tymi zawodnikami, z którymi planował Jurgen - grając obok Brazylijczyka w środku wygląda o niebo lepiej niż na DM, potrafi świetnie rozrzucać piłki, choć widać że nie czuje się maxymalnie luźno, bo i tak nie może być, gdy jest rzucany według potrzeby na pozycje, a nie tam, gdzie na niego plan miał nasz szkoleniowiec. Szczerze wątpię w Top4, ale sądzę, że mając luz od gry w Europie (mam nadzieję, że grupę LE/początkowe PO potraktujemy dosyć luźno) przyszły sezon to może być walka o mistrza, jeśli tylko nie przytrafią nam się kontuzje, a chociaż część gorących plotek pokryje się w transferach i już pomijam Mbappe, bo to raczej nierealny transfer finansowo dla Nas (Konate, Bissouma, Rodrigo de Paul, Sancho, Raphinia, Barnes, Daka, Mallen, White, Vlahović, Botman itd), bo wtedy byśmy mieli zastępców zawodników ciągle szukających formy (OX, Firmino, Mane) oraz kontuzjowanych (Keita, Matip).
Khazim
Posty: 816
Rejestracja: 30 sie 2009, o 20:22
Lokalizacja: Honolulu

Re: Manchester United - Liverpool

Post autor: Khazim »

Obrazki z Old Trafford oraz towarzyszące im komentarze są szczególnie ciekawe w kontekście ostatnich dyskusji na temat powstania Super League i górnolotnych haseł jakie masa ludzi odkurzyła ze strychu.

Przyznam, że sam sporo od wczoraj o tym myślałem i jestem ciekaw waszego zdania na temat tego jakie inne narzędzia mają kibice na ten przykład United w walce z tą wielką, finansową machiną. Żeby nie było wątpliwości chodzi mi o teoretyczne rozważania, z pominięciem tego jaką ostatecznie formę ten wczorajszy protest przybrał. Możecie mnie poprawić, ale z tego co widziałem i czytałem w internecie to jednak zdecydowana większość protestujących ograniczyła się do blokowania dróg dojazdowych do stadionu, a jedynie jakaś garstka, głównie jurnej młodzieży postanowiła wtargnąć na murawę. Jakby na to nie patrzeć to ich protest się udał i mogą być z siebie zadowoleni. Dawno w PL czegoś takiego nie było. Mecz się nie odbył, wszyscy poza nimi są wkurzeni, a Glazer pewnie miał bardzo nerwowe popołudnie wisząc głównie na telefonie z przedstawicielami telewizji. Osobiście podejrzewam, że to zrobiło największe zamieszanie, biorąc pod uwagę, że telewizja płaci ogromne pieniądze, żeby wszystko zgadzało się co do minuty z ich ramówką. Przecież o to chodzi w proteście, żeby był męczący. Dlatego też tak teraz jak i zawsze nie rozumiem co ludzie mają na myśli pisząc, że niech sobie protestują, ale nie przeszkadzają. W tym przypadku chodziło o uniemożliwienie rozegrania meczu, ale odpowiednikiem tego mogą być chociażby tradycyjnie zablokowane i zakorkowane ulice miast. Oczywiście też jestem wtedy zły, kiedy wracając z pracy stoję godzinami w korku albo tak jak w tym przypadku kiedy odwiedzam swojego ojca i nie mogę sobie z nim obejrzeć tak ważnego spotkania. Moja złość jest dowodem na to, że protest działa.

Oczywiście w teorii, bo tutaj wracamy do mojego pytania czy faktycznie w piłce nożnej na tym poziomie taki czy inny protest ma jakikolwiek sens. Mi osobiście wydaje się, że nie i w moich oczach postawa kibiców United wczoraj jest równie naiwna jak wiara ludzi w to, że ich hashtagi i dwa transparenty wywieszone na płotach stadionów kilka tygodni temu uratowały europejską piłkę. Takie kluby jak United czy LFC patrzą przecież dzisiaj na kibiców w sposób globalny. Czysto teoretyczny przykład, powiedzmy że FSG wraca do pomysłu kolejnej podwyżki cen biletów. Za sprawą ich decyzji ceny osiągają taki poziom, że już faktycznie przeciętnego zjadacza chleba na to nie stać. W odpowiedzi na to kibice organizują analogiczny protest i nie dopuszczają do rozegrania meczu. Przecież w tym momencie zostają zjedzeni przez resztę kibiców z całego świata, takich jak my, których ceny biletów na Anfield nic nie obchodzą, bo nawet jeżeli ktoś z nas odwiedzi Liverpool to zrobi to raz na ruski rok i potraktuje to jako większą wyprawę i sobie tą cenę biletu wkalkuluje. Tym sposobem ta garstka ludzi stanie przeciwko właścicielom, sponsorom, telewizji, politykom, kibicom-konsumentom z całego świata. Wojna przegrana zanim się jeszcze rozpocznie. Nie oszukujmy się nikogo nie będą obchodziły wzruszające historie o tym, że jakiś przedstawiciel klasy pracującej przysłowiową połowę życia spędził na The KOP, tak jak jego ojciec i dziadek. Dla takich klubów hasła YNWA to tekst mający taką wartość jaką będzie miała przyozdobiona nim koszulka w klubowym sklepiku, w przeliczeniu na funty.

Co myślicie?
Walk on, walk on, with hope in your heart...
Obrazek
Awatar użytkownika
Mitchell
Posty: 1685
Rejestracja: 30 mar 2005, o 15:43

Re: Manchester United - Liverpool

Post autor: Mitchell »

Dostępne terminy powtórki.

Obrazek
Chat o Liverpoolu, klubach Premier League i ciekawych meczach.
Zapraszam
Awatar użytkownika
diablinadali
Posty: 933
Rejestracja: 13 sie 2012, o 13:03

Re: Manchester United - Liverpool

Post autor: diablinadali »

Sprawa rozegrania tego meczu na podstawie powyższego zestawienia robi się ciekawa. Najlepszy do tego termin właśnie minął, a po 23 maja (ostatnia kolejka sezonu rozgrywana równolegle) nie ma szans na rozegranie dodatkowego meczu, bo wtedy przy wciąż realnej szansie awansu LFC do top4, mecz rozgrywany po oficjalnym terminie zakończenia sezonu, zakrawałby o "drukowanie".

Z jednej strony walkower oznaczałby brak profitów z tytułu praw tv w klubowych kasach, co w dobie strat wywołanych pandemią ma spore znaczenie, a z drugiej strony takie rozwiązanie niesie za sobą łatwe 3 punkty i wciąż szansę na przyszłoroczną LM. Przy terminarzu Lester nie zaskoczy mnie ich wypadnięcie z top4, ale Liverpool też musiałby przestać frajerzyć. Wpływy z ewentualnych występów w LM są zdecydowanie większe od wpływów z rozegrania meczu z United, więc tu kalkulacja jest prosta. Tak proste nie jest natomiast podejście władz Premier League, bo przyznanie walkowera to strata nie tylko finansowa, ale również wizerunkowa. Odpada klasyk angielskich boisk oraz dochodzi narracja "przecież na zachodzie sobie poradzili".

W tej sytuacji, gdy FA będzie naciskać na rozegranie meczu, jedynym sensownym rozwiązaniem jest przesunięcie meczu LFC z Burnley na 19 maja, a mecz z United wstawić w kalendarz dokładnie 15 maja lub lustrzana wersja tego, czyli przeniesienie meczu United z Fulham na 15 maja i wtedy 19 maja rozgrywany byłby mecz United - LFC.
everlast
Posty: 789
Rejestracja: 30 sie 2017, o 20:54

Re: Manchester United - Liverpool

Post autor: everlast »

Tylko, ze poki co gramy 16 maja z WBA a 18-19 albo 20 z Burnley - data nie jest jeszcze ustalona, bo to bedzie pierwsza kolejka z kibicami
kicband
Posty: 61
Rejestracja: 3 lut 2016, o 16:57

Re: Manchester United - Liverpool

Post autor: kicband »

Dla mnie każda inna decyzja niż przyznanie nam walkowera będzie krzywdząca dla lfc. Dlaczego mamy zmieniać nasz terminarz lub specjalnie grać co 3 dni bo Manu nie potrafiło upilnować swoich kibiców i zabezpieczyć stadionu? I szczerze nie ma to dla mnie znaczenia czy jest to mecz z United czy Burnley w każdym przypadku gdy klub nie potrafił dopilnować podstawowych kwestii bezpieczeństwa kara powinna być tylko jedna.
Inaczej to może my następnym razem przed ważnym spotkaniem, w którym np Salah mógłby nie wystąpić z powodu lekkiej kontuzji wpuścimy kibiców na stadion i przełożymy spotkanie bez konsekwencji?

Kibice chcą protestować przeciwko właścicielom? Ok - pewnie mają swoje powody ale niech też wiedzą jakie mogą być konsekwencje takich działań.
lfc777
Posty: 114
Rejestracja: 23 kwie 2014, o 18:08

Re: Manchester United - Liverpool

Post autor: lfc777 »

Ja bym chcial zeby awans wywalczyli na boisku, a nie za walkowery. Jesli nie potrafimy zebrac 70 pkt to nie chce zeby pchali nas tylnymi drzwiami. Moze jak 50 mln za LM przejdzie obok nosa to zaczna myslec ze mamy druzyne skladajaca sie z 12-13 zawodnikow, ktos wypada lub w slabszej formie i cala druzyna drastycznie obniza loty.
Moze lepiej dostac kubel zimnej wody na leb teraz i zbudowac plan walki o mistrza (de facto bylby to jedyny cel calego sezonu) niz przeslizgnac sie do LM i udawac ze wszystko jest OK.
roberthum
Posty: 542
Rejestracja: 18 sty 2014, o 13:42
Lokalizacja: Wrocław

Re: Manchester United - Liverpool

Post autor: roberthum »

Kickband, tyle, że właściciele pewnie sami nie chcą, aby to był walkower ze względu na pieniądze z transmisji TV. W takim układzie FA na pewno sama nie wyjdzie przed szereg i nie ogłosi walkowera skoro obie zainteresowane drużyny wyrażają chęci do rozegrania spotkania.


Też wolałbym, żeby nasza drużyna osiągnęła 4 miejsce na boisku, a nie przez walkowery, ale jakieś konsekwencje United musi ponieść. Nie zapewnili odpowiedniego zabezpieczenia obiektu- czyli niedopłenili swoich organizacyjnych obowiązków. Walkower powinien zostać przyznany także jako przestroga dla innych, że takie zachowania sympatyków danej drużyny nie będą tolerowane i zostaną wyciągnięte konsekwencje nie tylko wobec sprawców, ale także względem klubu
Awatar użytkownika
Mitchell
Posty: 1685
Rejestracja: 30 mar 2005, o 15:43

Re: Manchester United - Liverpool

Post autor: Mitchell »

Wrzuciłem wczoraj ten kalendarz ale go nie analizowałem.
Dopiero dziś miałem trochę czasu i nic mi się tu nie klei.
Na oficjalce są zupełnie inne terminy.

Liverpool
8 Maj - Southampton
16 - WBA
19 - Burnley
23 - Palace

United
6 Maj - Roma
9 - AV
12 - Leicester
19 - Fulham
23 - Wolves
26* - Liga Europy (?)

Straszny młyn w kalendarzu się zrobił. Radzę ostrożnie traktować tę wrzuconą tabelkę.

EDIT: Tak, dziękuję. Poprawiłem.
Ostatnio zmieniony 4 maja 2021, o 16:20 przez Mitchell, łącznie zmieniany 1 raz.
Chat o Liverpoolu, klubach Premier League i ciekawych meczach.
Zapraszam
everlast
Posty: 789
Rejestracja: 30 sie 2017, o 20:54

Re: Manchester United - Liverpool

Post autor: everlast »

Liga Europy jest chyba 26.
ODPOWIEDZ