Everton - Liverpool FC

Rozmawiamy tutaj o wszystkich rozgrywanych spotkaniach Liverpoolu.

Moderatorzy: ramar, zoltoczerwony, Juluz, Daniel, Gonzo, Szpieg1, AirCanada

mkb22
Posty: 150
Rejestracja: 2 maja 2018, o 23:07

Re: Everton - Liverpool FC

Post autor: mkb22 »

Sobi pisze:
17 paź 2020, o 15:55
adamne pisze:
17 paź 2020, o 15:44
Dzisiaj zostaliśmy ograbieni z 2 punktów przez sędziowskie łamagi przed kamerami i w świetle jupiterów. Jak ktoś napisał na stronie, możemy czuć się zwycięzcami w tym meczu, a Pickfor mam nadzieję że złapie wirusa i dostanie zwłóknienia płuc.
A ja mam nadzieję, że cię zaraz nie będzie na tym forum, rozumiem złość, po meczu, ale za takie życzenia dla innego człowieka to musisz mieć naprawdę kwas zamiast mózgu
Nie ma to jak współczucie dla gościa ktory chciał połamać nogi Van Dijkowi, tfu na takich społeczniaków jak ty

Bartek84
Posty: 225
Rejestracja: 27 maja 2018, o 10:35

Re: Everton - Liverpool FC

Post autor: Bartek84 »

Ja ogólnie nie czepiałbym się spalonego nawet gdyby był o 2 cm. Tylko niech mi to udowodnią. Niech mi pokażą grafikę, która będzie wyglądała profesjonalnie, a nie jakieś gryzmoły w paincie gdzie człowiek od razu ma wątpliwości czy tam w ogóle są kąty proste zachowane. Jakieś kwadraty, całkiem duże, lecą sobie w dół, rysowane od cholera wie jakiej części ciała, zależy jak sobie wymyśli rysownik. Przecież to jest kabaret. Niech udowodnią nam kibicom, że w danej sytuacji naprawdę był spalony to spuszczę głowę i przyznam, że taka decyzja była prawidłowa. Tutaj jednak nie ma mowy żebym uznał taką gównianą pseudo grafikę za jakikolwiek dowód. Brak czerwonej kartki dla Pickforda to kolejny absurd. To tak można? Takie wejścia są dozwolone? Ciekawe od kiedy... Naprawdę odechciewa się takiej piłki.

Nodramawegotlallana
Posty: 95
Rejestracja: 17 cze 2020, o 18:12

Re: Everton - Liverpool FC

Post autor: Nodramawegotlallana »

Miliardowe budżety FA, a analiza VAR rodem z Painta. Na prawdę nie stać ich na coś choć trochę lepszego? Przecież w Ekstraklasie ten proces wygląda lepiej.

LiverpoolIsRed
Posty: 440
Rejestracja: 3 maja 2019, o 20:00

Re: Everton - Liverpool FC

Post autor: LiverpoolIsRed »

No ale nikt nie ma pretensji do sedziego glownego? Michael Oliver przeciez ma ostateczna decyzje co do potwierdzena czy jest gol czy nie.

july600lfc
Posty: 1033
Rejestracja: 14 lis 2012, o 15:10

Re: Everton - Liverpool FC

Post autor: july600lfc »

Tragiczny mecz. Sędzia nas okradł z gola w ostatniej minucie, w 7' powinniśmy dostać karnego i czerwo dla Pickforda, ale Everton uratowały centymetry spalonego, a na domiar złego dochodzą kontuzje VVD i Thiago... Naprawdę aż się odechciewa oglądać piłki. Wszystko co tylko mogło, poszło nie tak.
I jeszcze ten Kosowski wystawiający w studiu Thiago ocene 5 xD czemu ten klaun jeszcze pracuje w c+?

grzyb
Posty: 364
Rejestracja: 10 mar 2016, o 08:41

Re: Everton - Liverpool FC

Post autor: grzyb »

Panowie ale jak nam tak dupke uratowali w zeszlym sezonie to przecież byly glosy "spalony to spalony"
Jest po meczu trzeba to zaakceptować.

Nie podobała mi sie praca Olivera w tym spotkaniu. Sprawa Pickford VVD lekko sie zdziwiłem. Ale dlaczego nic zadnej reakcji jak Robertsonowi odcięło prąd.

W drugiej połowie gra siadła dopiero końcówka chlopaki ruszyli szkoda bramki.
Tutaj chcialbym powiedzieć że nasza gra z Hendersonem wyglada lepiej, on musi grać niech go omijają kontuzje.
Jeszcze jadno obrona, Gomez z Adrianem to jak polaczenie coli z mentosem, niby wiesz że jebnie ale i tak musisz sprawdzić.
Piwa i pacierza nigdy nie odmawiam

LiverpoolIsRed
Posty: 440
Rejestracja: 3 maja 2019, o 20:00

Re: Everton - Liverpool FC

Post autor: LiverpoolIsRed »

A kim jest Kosowski by oceniac i krytykowac topowych pilkarzy? Pogral w co najwyzej sredniej Wiselce Krakow i wielki znawca? Ja tam nie patrze na jego oceny. Ale fakt jest taki ze Thiago dzis nie blyszczal. Wiecej zagran mial Fab. Ale mysle ze za te odbiory, przejecia pilki i prace w defensywie Thiago zasluguje na solidna 6, moze 6,5. Chlopak ma wiele atutow a jedynie musi sie lepiej ograc, zlapac rytm i odpowiednie zrozumienie z kolegami - tak samo Jota. Obaj wg. Mnie sa juz i tak dobrymi transferami. Czuc po ich grze i mentalnosci ze tu pasuja. Bedzie z nich pociecha. Szkoda ze srodek obrony i Arnold znowu lipa.

Awatar użytkownika
MKrzysiek
Posty: 170
Rejestracja: 12 wrz 2011, o 23:32

Re: Everton - Liverpool FC

Post autor: MKrzysiek »

Mówię to z przykrością, ale bardzo pechowy dla nas remis w kolejnych derbach Merseyside na Goodison Park (dodatkowo po mocno kontrowersyjnym "Spalonym" Mane i ewidentnej czerwonej kartce Pickforda, który wjechał wyprostowaną nogą w kolano Virgila, na całe szczęście nasz Holender pomimo, że doznał urazu zszedł z boiska o własnych siłąch i trzeba mieć nadzieję, że to nic poważnego). Co do samego meczu to był on przez pełne 90 minut niezwykle wyrównany, pełen twardej walki i emocji. Nasza drużyna otrząsnęła się już po porażce na Villa Park i zareagowała prawidłowo, choć warto zauważyć, że 1 z aspektów naszej gry, który trzeba dopracować to gra obronna i skuteczność naszego magicznego trio w ataku. Poza tym jednak gra naszej drużyny wyglądała dobrze
Teraz garść statystyk z derbów Merseyside z Evertonem:
-Przewaga w posiadaniu piłki 58% do 42% dla Liverpoolu
-Przewaga w strzałach na bramkę 22 do 11 dla Liverpoolu
-Przewaga w strzałach celnych na bramkę 8 do 5 dla Liverpoolu (co przy 2 strzelonych bramkach daje nam 255 skuteczności)
-Przewaga w rzutach wolnych 16 do 10 dla Liverpoolu
-Przewaga w podaniach celnych 512 do 378 dla Liverpoolu
Subiektywna ocena zawodników Liverpoolu za mecz z Evertonem
Adrian - w miarę dobry występ naszego bramkarza, który pomimo tego, że wpuścił 2 bramki (ponosi częściową odpowiedzialność za gola na 1:1) był pewny nal linii oraz przedpolu i pokazał, że jeżeli chce to potrafi bronić na dobrym poziomie. Solidne zawody w wykonaniu naszego golkipera :)
Trent - Arnold - wreszcie grał w miarę pewnie z tyłu i dobrze podłączał się do akcji ofensywnych, co skutkowało zagrożeniem pod bramką Evertonu. Jedyny aspekt na który powinien zwrócić uwagę to pojedynki 1 na 1 i lepiej blokować wrzutki w nasze pole karne. Poza tym jednak OK :)
Matip - gdy z boiska z powodu kontuzji zszedł Virgil to on był generałem naszej linii obrony i ze swoich zadań wywiązywał się dobrze Pewny na przedpolu, w grze 1 na 1 i pojedynkach główkowych. Przy odrobinie szczęścia mógł zaliczyć bramkę po stałym fragmencie, która by nam dała 3 punkty. Udane zawody Kameruńczyka :)
Joe Gomez - tylko solidny występ młodego Anglika. Z reguły dobrze rozumiał się z Matipem i czytał grę, ale przy bramce na 2:2 to on, a nie Andy powinien był kryć Calverta - Cleina. Stać go na więcej :/
Andy - gdyby nie to, że ponosi odpowiedzialność za bramkę przy golu na 2:2 byłby to dobry występ w jego wykonaniu. W miarę pewny w defensywie, dobrze współpracował w ataku z Mane ( i zaliczył asystę przy golu na 1:0 dla nas). Udane choć nie idealne zawody Szkota :)
Hendo - mógł zostać bohaterem meczu, gdyby nie błędna decyzja VAR- u w 1 z ostatnich akcji meczu. Poza tym jednak był pożyteczny zarówno w ataku jak i defensywie gdzie pokazał, że można na niego liczyć (plus za podaniem przy golu na 2:1 Salaha, które zostało wybite przez Evertonu ale po którym Egipcjanin strzelił swojego 6 gola0. Dobry występ naszego kapitana :)
Fabinho - minus za to, że przegrał pojedynek główkowy przy 1 bramce dla Evertonu. Poza tym jednak dobrze czyścił przedpole naszej defensywy, notował ważne odbiory i regulował tempo gry. Udane zawody Brazylijczyka :)
Thiago - najsłabszy z naszej linii pomocy. W 1 połowie mało widoczny, w 2 części meczu miał kilka przebłysków dobrej gry i niezłych zagrań ale to trochę za mało na dobry występ. DO poprawy ;/
Firmino - jak zwykle pomagał w rozgrywaniu i starał się kreować partnerom sytuacje w ataku, ale to trochę za mało. Minus za to, że ponosi współodpowiedzialność za 1 bramkę dla Evertonu. Do poprawy :/
Mo Salah - takie średnio udane zawody Egipcjanina. W 1 i 2 połowie starał się kreować sobie dobre sytuacje ale to było trochę za mało .W 2 połowie miał 2 sytuacje do zdobycia gola (1 wykorzystał przy 2 fenomenalną interwencją popisał się bramkarz Evertonu). Tylko solidne zawody - plus za ładną bramkę na 2:1
Sadio Mane - MOTM. Pokazał w tym meczu, że nie tylko szybko pokonał chorobę ale i strzelił ładną bramkę na 1:0. Przez cały mecz był najbardziej aktywny z naszej ofensywy, a swój dobry mecz, gdyby nie błąd VAR-u mógł podkreślić asystą przy nieuznanym golu na 3:2. Tak trzymać!!
Diogo Jota - wszedł n boisko i zaliczył niezłe zawody, a przy odrobinie szczęścia mógł strzelić nawet bramkę na 3:2 (niesety zabrakło mu tutaj zwyczajnie szczęścia). Dobrze rozumiał się też z partnerami z ataku. udane zawody Portugalczyka
Virgil i Gini Grali zbyt krótko by móc ich ocenić

akhrem9
Posty: 522
Rejestracja: 26 lis 2015, o 22:04

Re: Everton - Liverpool FC

Post autor: akhrem9 »

Wiem Krzysiu, że lubisz dobre ciuchy, ale Calvert-Lewin, nie Clein.

W przerwie meczu oglądałem analize na C+ i tam ładnie pokazali, jak Mane i Salah naprzemiennie atakowali jako środkowi napastnicy. W czasie gry, widziałem też zapieprzającą trójkę środkowych pomocników. Coraz trudniej w tym zespole odnajduje się Firmino. Gdzieś nie to w środku, nie w ataku. Staje się kompletnie nieprzydatny. Z taką grą z niedługo nasi statystycy od atomów wspólnie z Edwardsem upchną go do Lazio. Jota daje dużo więcej dynamizmu i zagrożenia.

PsychoDad
Posty: 8
Rejestracja: 8 paź 2013, o 20:34

Re: Everton - Liverpool FC

Post autor: PsychoDad »

Dzisiaj po raz kolejny została podniesiona poprzeczka tępoty sędziów w pl. Najgorsze jest to, że oni są bezkarni mimo, iż posiadają narzędzia, które eliminują możliwość popełnienia rażącego błędu. I nie chodzi mi o te dwa pseudospalone. Raz nam uratują dupę, innym razem komuś innemu. Czy ktoś może racjonalnie wyjaśnić dlaczego pickford nie dostał czerwonej kartki? To się w głowie nie mieści. To był szczyt boiskowego bandytyzmu. Pragnę przypomnieć, że sędzia może rozdawać kartki przed meczem zanim piłkarze zjawią się na boisku jak i po meczu w drodze do szatni.
Oczywiście nie zmienia to faktu, że cofnęliśmy się w rozwoju jeśli chodzi o grę obronną i każdy rzut rożny czy wolny wygląda niemalże jak karny. Po powrocie Alisona powinno być trochę lepiej, ale wszystko wskazuje na to, że następne mecze będą wyglądały jak gra na wyniszczenie, z tym, że my musimy sobie stworzyć 3x więcej sytuacji bramkowych niż przeciwnik, żeby myśleć o zwycięstwie.

Radbug
Posty: 827
Rejestracja: 16 gru 2015, o 16:33

Re: Everton - Liverpool FC

Post autor: Radbug »

Ludzie którzy twierdzą, ze Thiago zagrał słaby albo przeciętny mecz to chyba oglądali inne spotkanie z Everotnem, niż ja. Przed sezonem, nie byłem jakoś szczególnie przekonany do Hiszpana. 30 mln za gościa z rokiem kontraktu wydawało mi się całkiem sporą kwota. Jednak tym meczem mnie on przekonał. Absolutnie każde (może jakieś 3 wyjątki były) podanie niemal doskonałe, w dodatku zawsze do przodu a nie w bok albo do bramkarza, kreatywne. Do tego walka w obronie, chociaż nie zawsze udana, bo warunki fizyczne nie pozwalały na równorzędne pojedynki z takim np. Doucouré, to zawsze był w dobrym miejscu i przeszkadzał niebieskim w konstruowaniu ich akcji. Zaliczył ŚWIETNY występ, co pokazuje też sama ankieta na stronie głównej, gdzie aktualnie wygrywa. Ktoś dla kogo ten występ był bezbarwny to chyba pomylił pozycję Thiago i liczył, ze będzie strzelał co mecz gola. W swoim pierwszym meczu w podstawowym składzie, gość zagrał pod względem kreatywności i rozrzucania piłek lepiej niż jakikolwiek z naszych pomocników przez ostatnie 5 lat. Dawno kogoś takiego nie widziałem w naszej koszulce. 2 klasy wyżej od każdego pomocnika z naszej aktualnej kadry grającego na jego pozycji.
Nie mam na co narzekać. Coś Ty zrobił Kloppie?!
https://pl.wikipedia.org/wiki/Ironia

Awatar użytkownika
pearlfc
Posty: 99
Rejestracja: 11 maja 2009, o 17:21

Re: Everton - Liverpool FC

Post autor: pearlfc »

Wolałbym drugą porażkę 7:2 niż dzisiejszy remis i przyzwolenie na boiskową bandyterkę.
Jeśli VVD wypada na resztę sezonu, to możemy spokojnie oglądać się na miejsca 8-10.
To co robi Gomez to jest parodia, parafrazując słynne słowa trenera Wójcika - gramy bez obrony.
Od dziś uznawać należy Everton za naszego najgorszego wroga, nie są warci nawet na to, żeby na nich splunąć.

olobolo
Posty: 18
Rejestracja: 10 maja 2015, o 13:05

Re: Everton - Liverpool FC

Post autor: olobolo »

Bartek84 pisze:
17 paź 2020, o 16:09
Ja ogólnie nie czepiałbym się spalonego nawet gdyby był o 2 cm. Tylko niech mi to udowodnią. Niech mi pokażą grafikę, która będzie wyglądała profesjonalnie, a nie jakieś gryzmoły w paincie gdzie człowiek od razu ma wątpliwości czy tam w ogóle są kąty proste zachowane. Jakieś kwadraty, całkiem duże, lecą sobie w dół, rysowane od cholera wie jakiej części ciała, zależy jak sobie wymyśli rysownik. Przecież to jest kabaret. Niech udowodnią nam kibicom, że w danej sytuacji naprawdę był spalony to spuszczę głowę i przyznam, że taka decyzja była prawidłowa. Tutaj jednak nie ma mowy żebym uznał taką gównianą pseudo grafikę za jakikolwiek dowód. Brak czerwonej kartki dla Pickforda to kolejny absurd. To tak można? Takie wejścia są dozwolone? Ciekawe od kiedy... Naprawdę odechciewa się takiej piłki.
Absurd to jest,że rozpatrywany był spalony VVD,ale już faulu na nim nie rozpatrywano.

roberthum
Posty: 507
Rejestracja: 18 sty 2014, o 13:42
Lokalizacja: Wrocław

Re: Everton - Liverpool FC

Post autor: roberthum »

Są takie przepisy, że po spalonym akcja nie jest dalej kontynuowana, dlatego nie było rozpatrywanego faulu na VvD. Niestety, Holender odniósł kontuzję i chyba tylko jakaś komisja po meczu może ukarać Pickforda za to zachowanie.

Co do spalonych, to jeśli jest prawidłowo oznaczony to uważam, że powinno się nawet 1cm spalone odgwizdywać. Dawniej o werdykcie decydowało tylko oko sedziego głównego i liniowego, dlatego przy stykowych sytuacjch grało się dalej z "duchem sportu". teraz, kiedy jest VAR to nie ma już astosowania, bo można wyłuskać nawet najdrobniejsza pozycję spaloną. No, ale właśnie- słowo klucz to "prawidłowo". Zwsze myślałem, że o pozycji spalonej decyduje najdalej wysunięta część ciała zawodnika, którą w myśl przepisów może strzelić bramkę. Zarówno w sytuacji VvD jak i Mane linia była rysowana od rąk zawodników Liverpoolu co kłóci się z ideą pozycji spalonej. Zwycięstwo zostalo nam w sposób brutalny odebrane i na dodatek możemy stracić kolejnych dwóch kluczowych zawodników na długi czas

ManiacK
Posty: 1861
Rejestracja: 5 lis 2012, o 22:06

Re: Everton - Liverpool FC

Post autor: ManiacK »

roberthum pisze:
17 paź 2020, o 23:28
Są takie przepisy, że po spalonym akcja nie jest dalej kontynuowana, dlatego nie było rozpatrywanego faulu na VvD. Niestety, Holender odniósł kontuzję i chyba tylko jakaś komisja po meczu może ukarać Pickforda za to zachowanie.

Co do spalonych, to jeśli jest prawidłowo oznaczony to uważam, że powinno się nawet 1cm spalone odgwizdywać. Dawniej o werdykcie decydowało tylko oko sedziego głównego i liniowego, dlatego przy stykowych sytuacjch grało się dalej z "duchem sportu". teraz, kiedy jest VAR to nie ma już astosowania, bo można wyłuskać nawet najdrobniejsza pozycję spaloną. No, ale właśnie- słowo klucz to "prawidłowo". Zwsze myślałem, że o pozycji spalonej decyduje najdalej wysunięta część ciała zawodnika, którą w myśl przepisów może strzelić bramkę. Zarówno w sytuacji VvD jak i Mane linia była rysowana od rąk zawodników Liverpoolu co kłóci się z ideą pozycji spalonej. Zwycięstwo zostalo nam w sposób brutalny odebrane i na dodatek możemy stracić kolejnych dwóch kluczowych zawodników na długi czas
Czy przepis mówi, że można faulować po spalonym bez konsekwencji czy konsekwencje są wyprowadzane po meczu, bo po spalonym nie może ten faul być wpisany w protokół?

ODPOWIEDZ