Chelsea - Liverpool

Rozmawiamy tutaj o wszystkich rozgrywanych spotkaniach Liverpoolu.

Moderatorzy: ramar, zoltoczerwony, Juluz, Daniel, Gonzo, Szpieg1, AirCanada

rici
Posty: 86
Rejestracja: 28 kwie 2013, o 11:19

Re: Chelsea - Liverpool

Post autor: rici »

Ralf088 pisze:My to bez nerwów nie potrafimy, zaraz będzie nerwówka i płacz że przegraliśmy wygrany mecz...
Kiedy my ostatnio mieliśmy nerwowy mecz? od jakiegoś czasu spokojnie doprowadzaliśmy prowadzenie do ostatniego gwizdka. Ja tam ciśnienia żadnego nie czuje 8)

kulsky
Posty: 88
Rejestracja: 21 sie 2016, o 21:49

Re: Chelsea - Liverpool

Post autor: kulsky »

Niesamowicie slaby mecz Salaha, a schodzi Mane... Jeszcze ta zmiana Lallany...
Obrazek

Ralf088
Posty: 1878
Rejestracja: 6 lut 2012, o 20:08

Re: Chelsea - Liverpool

Post autor: Ralf088 »

I Eleegancja - Francja ! Bardzo ważne punkty, na mega ciężkim terenie, kto jak zagrał, nie gra to roli, wygraliśmy jako drużyna i dopisujemy kolejne ważne 3 punkty! Brawo panowie!

Juluz
Moderator
Posty: 1083
Rejestracja: 10 kwie 2012, o 16:07
Lokalizacja: Koło

Re: Chelsea - Liverpool

Post autor: Juluz »

Jorginho powinien udać się na badania psychiczne, nieustannie miał pretensje do każdego i o wszystko, machał rękoma jakby robił falę na trybunach, nie wiem co on ma w głowie. Nie było to zwykłe narzekanie, była w tym taka nieprzyjemna agresja, przez chwilę miałem ochotę, żeby Gerrard pojawił się na boisku i go trochę w swoim stylu uspokoił.

Najsłabszy dla mnie dzisiaj Salah, zmarnował mnóstwo piłek.
Polub LFCpl na fb! LFCpl!
Zapraszam na discord lfc-> klik!

Awatar użytkownika
Egalot
Posty: 789
Rejestracja: 10 kwie 2010, o 13:58

Re: Chelsea - Liverpool

Post autor: Egalot »

W końcu VAR pokazał się z dobrej strony. Nie wiadomo, jak by się potoczył ten mecz, jakby było 1:1, zamiast 2:0
Obrazek

lorenalex
Posty: 167
Rejestracja: 10 kwie 2018, o 23:10

Re: Chelsea - Liverpool

Post autor: lorenalex »

Juluz pisze:Jorginho powinien udać się na badania psychiczne, nieustannie miał pretensje do każdego i o wszystko, machał rękoma jakby robił falę na trybunach, nie wiem co on ma w głowie.
Dokładnie. Też mnie irytował. Tęskni za Sarrim :(
He’s our centre-half, he’s our number four. Watch him defend and watch him score. He can pass the ball, calm as you like. He’s Virgil Van Dijk, Virgil Van Dijk!
https://streamable.com/5dg0ey

Bartek84
Posty: 220
Rejestracja: 27 maja 2018, o 10:35

Re: Chelsea - Liverpool

Post autor: Bartek84 »

Brawo dla chłopaków. Wygraliśmy na bardzo trudnym terenie gdzie w teorii to był pewnie jeden z czterech, może pięciu, najtrudniejszych meczów do rozegrania w tym w sezonie. To był dość dziwny mecz. Mniej więcej do 60 minuty graliśmy naprawdę bardzo dobrze. Szkoda, że zaraz po przerwie nie udało się podwyższyć prowadzenia ponieważ były ku temu okazje. Natomiast ostatnie 30 minut to już była bardzo słaba postawa Liverpoolu. Nie zgodzę się, że taki był plan i że świadomie się cofnęliśmy licząc na kontrataki. Faktycznie przestaliśmy grać w piłkę. Nie potrafiliśmy wyjść z piłką od obrony, nie potrafiliśmy utrzymać się przy niej w środku pola i nie potrafiliśmy wygrywać pojedynków w ataku. W zasadzie to Chelsea nas miażdżyła i ja dawno nie widziałem tak bezradnego Liverpoolu jak w ostatnich powiedzmy 30 minutach tego spotkania. Na szczęście Batshuayi i Mount nie wykorzystali swoich szans. Zwróciłbym uwagę na dwie rzeczy. Pierwsza dotyczy ustawienia zespołu i tutaj nie wiem dlaczego, ale bardzo zawężaliśmy pole gry i zostawialiśmy bardzo dużo wolnego miejsca piłkarzom Chelsea na bokach boiska. Tam właśnie zaczynała się większość ataków the Blues i tam mieli oni często przewagę 2 na 1 albo 3 na 2. Nasi skrzydłowi niestety też nie pomagali do końca w obronie. Może dlatego zobaczyliśmy zmianę i wejście Milnera za Mane. Rozumiem kompaktowe ustawienie i małe odległości pomiędzy piłkarzami i formacjami, ale to było aż za bardzo ściśnięte w centralnej strefie boiska. Druga kwestia to forma fizyczna. Wydaje mi się, że Liverpool dosłownie siadł kondycyjnie. Nie było już pressingu, doskoku i takiego porządnego biegania. Niestety, ale granie ciągle tą samą jedenastką może na dłuższą metę odbić nam się czkawką. Możliwe, że dzisiaj w drugiej połowie zapłaciliśmy cenę za ogromny wysiłek włożony w spotkanie w Neapolu. Na razie jest super, mamy 18 pkt po 6 meczach i prowadzimy w tabeli, ale jak długo da radę cisnąć ciągle tymi samymi ludźmi w ataku i obronie? Nie wiem, oby jak najdłużej.

Awatar użytkownika
PyrkaLFC
Posty: 2337
Rejestracja: 16 sty 2013, o 18:53
Lokalizacja: Poznań

Re: Chelsea - Liverpool

Post autor: PyrkaLFC »

Moim zdaniem od 70 minuty chłopaki oddychali rękawami. Podobna sytuacja miała miejsce w meczu z Napoli. Długi poprzedni sezon i wczesny start obecnego dają o sobie znać.
"Grało się non stop, od samego rana.
Nie płaciłem hajsem tylko bólem w kolanach"
https://streamable.com/j3pcz?fbclid=IwA ... s9stQEFQiU ;)

MKrzysiek
Posty: 165
Rejestracja: 12 wrz 2011, o 23:32

Re: Chelsea - Liverpool

Post autor: MKrzysiek »

Kolejny dobry choć nie idealny mecz w wykonaniu The Reds. Co do samego meczu to możemy podzielić na 2 połowy - pierwsze 45 minut gdy przewagę miał Liverpool który udokumentował to 2 naprawdę ładnym i bramkami Trenta Arnolda i Firmino oraz 2 połowę gdy przewagę miała Chelsea, która strzleliła honorową bramkę na 2:1 (N'golo Kante) choć do zwycięstwa to nie wystarczyło. Jeżeli chodzi o statystyki Chelsea miała przewagę w posiadaniu piłki (54% do 46% dla Chelsea). rzutach rożnych (6 do 4 przewaga Chelsea. Jedynym elementem w którym Liverpool miał przewagę jeżeli chodzi o statystyki to strzały celne na bramkę (przewag 3 do 2 co w efekcie przełożyło się na lepszy bilans bramkowy). Coś co mogło się podobać to bardzo umiejętnie zakładany pressing przez naszą drużynę przez co Chelsea przez większą część meczu miała problemy z rozmontowaniem naszej linii pomocy i obrony

Subiektywna ocena graczy Liverpoolu za mecz z CHelsea:
Adrian - poza 2 niecelnymi wykopami w 1 połowie grał dobre zawody i pewnie wyłapywał wszystkie dośrodkowania oraz wybronił nam 2 100% okazje dla Chelsea do zdobycia bramki. Przy straconej bramce nie miał nic do powiedzenia. O jego dobrej grze świadczy, że jak do tej pory ma 73% celnych podań na mecz (źródło:www.sofascore.com). Dobre zawody naszego golkipera
Trent Arnold - niewątpliwie duże brawa należą mu się za przepiękną bramkę na 1:0 (już 2 w tym sezonie) dla Liverpoolu oraz za to, że przez cały mecz był niezwykle aktywny w ataku tworząc spore zagrożenie dla bramki. Z 2 jednak strony w 1 połowie 2 razy spóźnił się z powrotem do defensywy i musi jeszcze trochę pracować nad wygrywaniem pojedynków 1 na 1 z napastnikami przeciwinika. Zresztą o jego niezłej grze świadczy fakt, że ma srednio 73% podań celnych na mecz. Niezłe choć nie idealne zawody Anglika
Van Dijk - dobre zawody Holendra, który wygrywał większość pojedynków główkowych, 1 na 1 i dobrze rozgrywał piłkę (średnio 88% celnych podań na mecz). Duży minus za zachowanie przy straconej bramce gdzie powinien był próbować zablokować strzał N'Golo Kante. Poza tym jednak w miarę dobre zawody
Matip - był to niezły mecz w jego wykonaniu choć nie ustrzegł sie 2-3 błędów w obronie, a zwłaszcza ponosi współodpowiedzialność za straconą bramkę na 2:1 gdzie powinien był próbować zablokować strzał, a tego nie zrobił. Poza tym jednak dobrze czytał grę rywali, rozgrywał piłkę (średnio 79% celnych podań) i wygrywał dużo pojedynków 1 na 1. Solidne zawody ale stać go na więcej
Robertson- duży plus za piękną asystę przy bramce na 2:0, która ustawiła nam mecz. Poza tym jak zwykle stwarzał duże zagrożenie w ataku (średnio 86% podań celnych). Musi jeszcze trochę popracować nad grą w obronie, ale spisał sie w tym meczu w miarę dobrze.
Fabinho - dobry mecz Brazylijczyka który przez cały mecz miał kilka ważnych odbiorów duży procent celnych podań (dokładnie 87%). Z drugiej jednak strony w 2 połowie nieco opadł się i zarobił głupią żółtą kartkę, ale nie zmienia to faktu, że zawody rozgrywał w miarę dobre
Henderson - starał się jak mógł, zanotował w tym meczu 2 kluczowe podania i miał blisko 76% podań celnych. W 2 połowie nieco opadł z sił ale nie zmienia to faktu że zawody rozgrywał niezłe
Wijnaldum - przez większą część 1 połowy był mało widoczny, w 2 połowie grał już lepiej o czym świadczą jego statystyki celnych podań (91% celnych podań) i miał nawet 1 niewykorzystaną sytuację. Stać go na więcej
Firmino - duży plus za naprawdę ładną bramkę na 2:0 glową. Poza tym jak zwykle był niezwykle aktywny, stosował pressing i pomagał w rozegraniu piłki (aż 8 kluczowych podań i 75% celnych podań). Dobre zawody Brazylijczyka
Mane - starał się jak mógł, walczył, pomagał w obronie ale w tym meczu jakoś nie dochodził do sytuacji strzeleckich pomimo tego, że miał bardzo wysoki procent podań celnych (ąż 80 celnych podań). Stać go na więcej
Salah - starał się jak mógl i miał 3-4 niezłe rajdy oraz 2 niewykorzystane okazje oraz 75% podań celnych. Były to całkiem niezłe zawody w jego wykonaniu
Milner - wszedł na ostatnie 20 minut i zrobił swoje czyli pomagał uspokajać grę i przeszkadzał skutecznie w rozegraniu piłki. OK
Lallana i Gomez grali zbyt krótko by móc ich oceniać

Mufi
Posty: 900
Rejestracja: 23 maja 2017, o 20:15

Re: Chelsea - Liverpool

Post autor: Mufi »

To była pierwsza bramka Arnolda, poprzednie "trafienie" zostało uznane jako samobój.

adamne
Posty: 518
Rejestracja: 31 lip 2017, o 21:49
Lokalizacja: Katowice

Re: Chelsea - Liverpool

Post autor: adamne »

Super wynik, to był prawdopodobnie jeden z 5 najtrudniejszych meczów w tym sezonie. Ale jak mogliśmy dać się tak stłamsić przez ostatnie poł godziny? W pewnym momenncie realizator pokazał że przez poprzednie 10 minut Chelsea miało ponad 70% posiadania piłki.
Obawiam się że znowu wyszło to co powtarzam i będę powtarzał do znudzenia, czyli zbyt wąska kadra i brak rotacji a w efekcie zmęczenie zawodników. Nie da się grać na takiej intensywności po 2 mecze w tygodniu.
Przed nami mecz z MK Dons i liczę na to że Jurgen nie będzie kombinował i zrobi 11 zmian.
Nas się nie skreśla.
Andy Robertson

Awatar użytkownika
zwieszhu
Posty: 152
Rejestracja: 4 sie 2009, o 11:15
Lokalizacja: Wolna Wola
Kontakt:

Re: Chelsea - Liverpool

Post autor: zwieszhu »

Mufi pisze:To była pierwsza bramka Arnolda, poprzednie "trafienie" zostało uznane jako samobój.
Ale brawa za bramkę należą się po raz drugi nawet jeśli statystyka twierdzi inaczej.
Niestety nie oglądałem całego meczu. Widziałem kluczowe dla nas momenty strzelonych bramek i nie uznanej bramki Azpiculetty czy jak on się tam nazywa. W poprzednim sezonie mógłby być remis. In VAR I trust.
Perfekcyjny pod względem punktowym start sezonu cieszy chyba bardziej z powodu"przeciętnej" jak na nasze możliwości gry. A ten ciężar, który nas spowalnia obwinił bym Robertsona, który jednak nie jest terminatorem.

Fanlive94
Posty: 103
Rejestracja: 17 lut 2018, o 21:45

Re: Chelsea - Liverpool

Post autor: Fanlive94 »

Nikt nie jest terminatorem, Robbo od dwóch lat zapieprza tam i z powrotem, bez przerwy, więc trudno się dziwić, że ta motoryka spadła. Tu wychodzi niestety brak klasowego zmiennika, by odciążyć trochę Robertsona.

Awatar użytkownika
Mitchell
Posty: 1528
Rejestracja: 30 mar 2005, o 15:43
Kontakt:

Re: Chelsea - Liverpool

Post autor: Mitchell »

Niecały tydzień temu przegraliśmy mecz którego przegrać nie powinniśmy.
Wczoraj wygraliśmy spotkanie w którym na to nie zasługiwaliśmy.
Uroki piłki :)

VAR rzucił koło ratunkowe. Ja wiem, że anulowanie tej bramki było zgodne z przepisami. Taki regulamin.
Niemniej kłóci się to z moim poczuciem sprawiedliwości. Offside dosyć, że minimalny co już powinno być interpretowane na korzyść drużyny atakującej, to jeszcze nie w strefie zagrożenia ale gdzieś hen pod lasem. I jakąś godzinę przed zdobyciem bramki - taki szczegół. Przepisy zmierzają w stronę snookera, milimetrowej dokładności i najlepiej odtwarzania spornych sytuacji. Jeszcze dress code'u i krawatów mi brakuje.
Trochę zbliżona sytuacja miała miejsce po przerwie w przeciwną stronę odgwizdując spalonego Arnolda. Spalonego którego nie było. Piłka już prawie tańczyła na linii bramkowej Chelsea gdy sędzia podnosił chorągiewkę. Dlaczego wtedy nie puścił tej akcji?! Aż tak był pewien swojej decyzji? Dziwne podwójne standardy oceny przez tego samego liniowego.
Naprawdę mocno mnie irytowało sędziowanie.
Żółta kartka dla Arnolda to kuriozum. Adrian celebrował wybijanie piłki trzy razy dłużej a karę dostał młody gdyż się zawahał przy aucie. Oliverowi nie chciało się chyba podbiec pod naszą bramkę kilka chwil wcześniej.

Dużo zdrowia chłopaków kosztował ten mecz. Zastanawiałem się kto się wyróżnił i miałem spory problem.
Zdobywca pierwszej bramki straszliwie zawalił offside i podarował setkę Abrahamowi.
Świetnie grającemu Matipowi w ostatnich 10-ciu minutach odkleił się najpierw Bat a potem Mount. To powinna być co najmniej jedna bramka.
Fabinho, bohatera środka pola, N'Golo objechał jak na treningu. Zero determinacji w odbiorze. Kompletnie odpuścił.
Salah tracił wszystko co dostał.
Coż... zostaje mi niezawodny Firmino. Tylko on błysnął wyraźniej na tle reszty.
I może Adrian choć trzeba przyznać, że miał furę szczęścia. Każdy z tych niecelnych strzałów był minimalny i raczej poza jego zasięgiem.

Odhaczony na zielono trzeci w mojej hierarchii najtrudniejszy mecz ligowy. Pozostaje się cieszyć. Rok temu też zaczynaliśmy niepewnie i na dużym szczęściu.
Chat o Liverpoolu, klubach Premier League i ciekawych meczach.
Zapraszam

aro8
Posty: 450
Rejestracja: 12 mar 2012, o 00:29

Re: Chelsea - Liverpool

Post autor: aro8 »

Offside na poziomie wykroku. Moim zdaniem coś takiego powinno być interpretowane na korzyść drużyny strzelającej bramke. Ta dokładność troche zabija futbol

ODPOWIEDZ