Liverpool - Bournemouth

Rozmawiamy tutaj o wszystkich rozgrywanych spotkaniach Liverpoolu.

Moderatorzy: ramar, zoltoczerwony, Juluz, Daniel, Gonzo, Szpieg1, AirCanada

BadBoy1920h
Posty: 562
Rejestracja: 6 cze 2014, o 00:12

Re: Liverpool - Bournemouth

Post autor: BadBoy1920h »

Flymf pisze:
Django pisze:Frustrujące tłuczenie głową w mur i 0-0/1-1 i koniec marzeń o tytule.

Bardzo optymistycznie. Ja strzelam jednak w przegraną po jakimś farfoclu. Koniec fartownych wygranych po 1-0 dopóki nie wróci Hendo z Gomezem.

Zremisujemy 3:3 czy może jednak przegramy 3:4 ? Bo nie wiem czy stawiać coś na żywo.

Eksperci pomóżcie.
"A żyć możesz dzięki temu, za co mógłbyś umrzeć"
erni9292 pisze:
Flymf pisze:Pewne rzeczy się nie zmieniają (:
Twoje pierdolenie?

roberthum
Posty: 494
Rejestracja: 18 sty 2014, o 13:42
Lokalizacja: Wrocław

Re: Liverpool - Bournemouth

Post autor: roberthum »

Powiedzmy sobie szczerze. Pierwsza połowa w wykonaniu wisienek to prośba o jak najmniejszy wymiar kary. My gramy wolno, rzadko przyspieszamy nasze akcje. Potrzeba więcej ruchu bez piłki i gry na jeden kontakt, aby te akcje były dynamiczna. Wisienki grają słabo, wręcz bardzo słabo i dlatego nasza gra wygląda całkiem dobrze.

zawad2
Posty: 275
Rejestracja: 10 kwie 2018, o 18:03

Re: Liverpool - Bournemouth

Post autor: zawad2 »

roberthum pisze:Powiedzmy sobie szczerze. Pierwsza połowa w wykonaniu wisienek to prośba o jak najmniejszy wymiar kary. My gramy wolno, rzadko przyspieszamy nasze akcje. Potrzeba więcej ruchu bez piłki i gry na jeden kontakt, aby te akcje były dynamiczna. Wisienki grają słabo, wręcz bardzo słabo i dlatego nasza gra wygląda całkiem dobrze.
Racja, racja...
Mnie zawsze irytują ci eksperci którzy w ligę angielską stawiają wyżej względem np. hiszpańskiej. Skoro w angielskiej każdego można golić po trzy/cztery bramy. Wszystko poniżej szóstego miejsca to totalne ogórki. Naprawdę dziwię się, że mamy bilans 20-5-1, powinien być znacznie lepszy.

Goalkeeper
Posty: 88
Rejestracja: 7 sie 2013, o 12:32
Lokalizacja: Poznań

Re: Liverpool - Bournemouth

Post autor: Goalkeeper »

Prowadzimy 3:0, prosi się żeby wpuścić jakiegoś Lallanę, Origiego czy Sturridge'a a Klopp tylko 1 zmiana.

bugi
Posty: 1734
Rejestracja: 4 lut 2011, o 11:02
Lokalizacja: Warszawa

Re: Liverpool - Bournemouth

Post autor: bugi »

Festiwal zmarnowanych sytuacji w ostatnich minutach meczu.
Nie można tak grać, nie obchodzi mnie że mamy mecz pod kontrolą i prowadzimy 3-0. mamy okazje i to w dodatku 100% to powinniśmy je wykorzystywać, własnie w takich meczach powinniśmy się uczyć zachowywać zimną krew, bo potem przychodzi mecz z trudnym rywalem, gdzie praktycznie nie istniejemy i mamy jedną sytuację w meczu i ją marnujemy

E. Nie podniecaj się tak, wygraliśmy z rywalem, który na wyjazdach zdobył AŻ 9 punktów Oczywiście rozumniem, że zwykły, normalny, dobry mecz Liverpoolu po dwóch żnenujących remisach wywołuje falę euforii, ja to widzę raczej tak, że takie zwycięstwo to był nasz obowiązek
Ostatnio zmieniony 9 lut 2019, o 19:11 przez bugi, łącznie zmieniany 1 raz.
Obrazek

Fanlive94
Posty: 102
Rejestracja: 17 lut 2018, o 21:45

Re: Liverpool - Bournemouth

Post autor: Fanlive94 »

Wygrywamy 3:0 z rywalem, który niedawno wygrał 4:0 z Chelsea, a tutaj dalej narzekania. Ludzie, wy umiecie się cieszyć? Niesamowite są te wasze wieczne narzekania

dawidek298
Posty: 35
Rejestracja: 14 lip 2018, o 10:41
Lokalizacja: Wrocław

Re: Liverpool - Bournemouth

Post autor: dawidek298 »

Fanlive94 pisze:Wygrywamy 3:0 z rywalem, który niedawno wygrał 4:0 z Chelsea, a tutaj dalej narzekania. Ludzie, wy umiecie się cieszyć? Niesamowite są te wasze wieczne narzekania
Też się dziwie. To, że mieliśmy sytuacje to chyba ma pozytywny wydźwięk. Oprócz tego teraz będziemy mieli sprawnego Trenta i Hendo, dzięki czemu też da nam to Milnera w środku. Fajny meczyk i widać, że jak gramy zawodnikami w pierwszym składzie bez jakichś problemów w ostatnich dniach zdrowotnych czy kondycyjnych to fajnie nam idzie.

qensheimer
Posty: 219
Rejestracja: 14 lut 2018, o 20:34

Re: Liverpool - Bournemouth

Post autor: qensheimer »

Oceny za mecz wg whoscored.
Obrazek

Awatar użytkownika
werbatin
Posty: 1001
Rejestracja: 9 maja 2006, o 10:00
Lokalizacja: Tarnowskie Góry
Kontakt:

Re: Liverpool - Bournemouth

Post autor: werbatin »

bugi pisze: E. Nie podniecaj się tak, wygraliśmy z rywalem, który na wyjazdach zdobył AŻ 9 punktów
Jak niesamowita, doskonała, kosmiczna, idealna, niepobita drużyna City, jedyny kandydat na mistrza Anglii przez najbliższe 50 lat wygrała z Evertonem 0-2 to z kandydata na tym forum urosła już na mistrza.
Obrazek

Mufi
Posty: 885
Rejestracja: 23 maja 2017, o 20:15

Re: Liverpool - Bournemouth

Post autor: Mufi »

Ma ktoś bramki z PL komentarzem.

bugi
Posty: 1734
Rejestracja: 4 lut 2011, o 11:02
Lokalizacja: Warszawa

Re: Liverpool - Bournemouth

Post autor: bugi »

Ja tylko dodam jeszcze, odnośnie tej nieskuteczności, że wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują na to, że mistrz w tym roku będzie na styku, ktoś wygra minimalnie. Dlatego powinniśmy ładować ile da się bramek (a dzisiaj jeszcze ze 4 dało się wcisnąc spokojnie) żeby nie było takiej sytuacji, że mistrza przegramy przy równej ilości punktów... bilansem bramkowym.
Ostatnio zmieniony 9 lut 2019, o 23:03 przez bugi, łącznie zmieniany 1 raz.
Obrazek

Awatar użytkownika
magniuto
Posty: 301
Rejestracja: 14 sty 2011, o 14:04

Re: Liverpool - Bournemouth

Post autor: magniuto »

Mufi pisze:Ma ktoś bramki z PL komentarzem.

allgoals.info, cały mecz do sciągnięcia lub obejrzenia

MKrzysiek
Posty: 163
Rejestracja: 12 wrz 2011, o 23:32

Re: Liverpool - Bournemouth

Post autor: MKrzysiek »

Po 2 nieco słabszych meczach przyszła wreszcie zwyżka formy i przekonujące zwycięstwo z Wisienkami 3:0. O naszej przewadze na boisku najlepiej świadczy statystyka strzałów celnych (9 do 2 dla nas), rzutów rożnych (8 do 5 dla nas). posiadania piłki (66% do 34% dla nas) oraz celności podań (89% celności podań u nas przy zaledwie 76% Wisienek). CO do samego to za grę należy wyróżnić wszystkie nasze formacje ale szczególnie musi cieszyć powrót do ustawienia 1-4-3-3 co przełożyło się na wysokie posiadanie piłki (oraz wreszcie dobrą grę Keity) oraz dużą ilość sytuacji podbramkowych. Miejmy nadzieję, że grając tym ustawieniem zajdziemy wysoko w tegorocznej Lidze Mistrzów i wreszcie wygramy Mistrzostwo Anglii, którego wszyscy tak bardzo pragniemy :)

Subiektywna ocena zawodników Liverpoolu za mecz z Bournemouth:
Becker - dobry mecz naszego bramkarza, który wybronił 2 strzały celne i dobrze wyprowadzał piłkę do obrony oraz wyłapywał większość dośrodkowań. Udane zawody Brazylijczyka
Milner - udane zawody w wykonaniu Anglika, który dobrze rozumiał się w ofensywie z Salahem i nie pozwalał na dużo skrzydłowym Bournemouth grającym po jego stronie oraz umiejętnie asekurował naszych zawodników podczas gdy ci byli zajęci atakami na bramkę przeciwnika. Dobre zawody Anglika
Matip - w całym meczu przydarzył mu się 1 kiks,ale poza tym grał bardzo pewnie z tyłu i wygrywał większość pojedynków 1 na 1, główkowych oraz dobrze uzupełniał się z van DIjkiem. Tym meczem potwierdził, że to on powinien być partnerem Holendra na środku obrony oraz, że warto z nim przedłużyć kontrakt
Van DIjk - generał naszej linii defensywnej, Jak zwykle nie do pokonania w pojedynkach główkowych oraz pewny w grze 1 na 1. Udane zawody Holendra
Robertson - tym meczem Szkot udowodnił, że 2 ostatnie mecze w jego wykonaniu były zwykłymi wypadkami przy pracy. Pewny z tyłu gdzie dobrze asekurował naszych pomocników, kilka razy podłączał się też udanie do akcji ofensywnych. Dobre zawody szkota
Fabinho - takiego Brazylijczyka chcemy oglądać. Pewny w pojedynkach główkowych, często asekurował też naszych obrońców gdy rywal był pod naszą bramką oraz udanie podłączał się do naszych akcji ofensywnych. Tak trzymać!
WIjnaldum - jeden z bohaterów meczu. Wielkie brawa za niezwykle inteligentne zachowanie przy bramce na 2:0 gdy ośmieszył Artura Boruca. Dobrze regulował też tempo gry i notował ważne przechwyty. Na chwilę obecną 1 z filarów zespołu. Jest ok :)
Keita - takiego playmakera chcemy oglądać. Wreszcie nie bał się brać na siebie ciężaru rozgrywania i starał się grać na 1 kontakt, a w 2 odsłonie przy odrobinie szczęścia mógł nawet strzelić bramkę. Duży plus za niezwykle inteligentne podanie do Firmino po którym Brazylijczyk zanotował świetną asystę do Salaha, który dopełnił formalności i strzelił bramkę na 3:0
Salah - tym meczem pokazał, że jego miejsce jest na prawej stronie ataku. Miał kilka niezłych rajdów a przy odrobinie szczęścia w 1 połowie mógł strzelić piękną bramkę, ale Artur Boruc kapitalnie obronił jego strzał. Duży plus za kolejną bramkę w dorobku strzeleckim. Jest ok :)
Firmino - w 1 połowie grał solidnie ale bez błysku. Ożywienie naszego Brazylijczyka nastąpiło w 2 połowie gdy pokazał on odrobinę magii przy bramce na 3:0 Salaha. Potem miał jeszcze swoje okazje ale zabrakło odrobiny szczęścia i wykończenia akcji. Solidny występ ale stać go na więcej :)
Mane - Senegalczyk potwierdził swoją bramką niezwykle wysoką formę. Przy odrobinie szczęścia jego dorobek strzelecki mógł być bardziej okazały. Poza tym jak zwykle miał kilka fajnych akcji i widać wyraźnie, że zdecydowanie lepiej czuje się w ustawieniu z 3 napastników. Dobre zawody Sadio Mane :)
Trent - ALexander Arnold - wszedł na kilkanaście minut i jak na zawodnika po tak długiej przerwie zagrał dobrze,a gdyby był bardziej skuteczny mógłby pokusić się o strzelenie bramki. Udane zawody Anglika

Divock Origi i Daniel Sturridge grali zbyt krótko by móc ich ocenić :)

Awatar użytkownika
zwieszhu
Posty: 152
Rejestracja: 4 sie 2009, o 11:15
Lokalizacja: Wolna Wola
Kontakt:

Re: Liverpool - Bournemouth

Post autor: zwieszhu »

bugi pisze:Ja tylko dodam jeszcze, odnośnie tej nieskuteczności, że wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują na to, że mistrz w tym roku będzie na styku, ktoś wygra minimalnie. Dlatego powinniśmy ładować ile da się bramek (a dzisiaj jeszcze ze 4 dało się wcisnąc spokojnie) żeby nie było takiej sytuacji, że mistrza przegramy przy równej ilości punktów... bilansem bramkowym.
Ja się tu nie zgodzę. Oczywiście podnoszenie statystyk strzeleckich i asyst cieszy ale ja w tym sezonie zdecydowanie bardziej cenię czyste konta Alissona, żeby każdy szczekacz z przed sezonu zamilkł. W dodatku jest jedna taka rzecz, która martwi, mianowicie po każdej wielobramkowej wygranej przychodzi seria słabszych spotkań. Nie mam pojęcia skąd to się może brać ale ktoś zwrócił na to uwagę jakiś czas temu i jak na razie ciężko jednoznacznie stwierdzić, że jest inaczej.. Niech oni strzelają po jednej, dwóch, trzech, maksymalnie czterech bramek a nie tracą żadnych to wydaje mi się,że będziemy szczęśliwi. Jeśli natomiast przegramy mistrza bramkami to nie ma co kryć, większość z nas szlag trafi.

adamne
Posty: 484
Rejestracja: 31 lip 2017, o 21:49
Lokalizacja: Katowice

Re: Liverpool - Bournemouth

Post autor: adamne »

Cieszy mnie że nasza drużyna przypomniała sobie prostą prawdę, że najlepszą metodą zdobywania bramek jest oddawanie strzałów. Oddaliśmy ich 20 z czego 9 celnych, czyli dokładnie tyle ile w sumie w poprzednich dwóch spotkaniach. Nie mam nawet pretensji do Firmino że nie podał do Virgila, decyzja była dobra tylko Boruc stanął na wysokości zadania. Wijnaldum podał do Salaha na równie czystą pozycję i skończyło się kiksem.
Cieszy powrót naszego pressingu w środku pola i koniec kontuzji Giniego i Arnoldzika, oby Dejan też wydobrzał bo potrzebujemy go na Bayern. Coraz lepsza gra naszych letnich zakupów też napawa optymizmem.
Szkoda tylko że nie udało się więcej strzelić bo okazje były a sezon jest taki że bilans bramkowy może zadecydować o miejscu na koniec. Ale myślę że 3:0 przed meczem każdy brałby w ciemno.
Bardzo ważne zwycięstwo , które może dać pozytywny impuls zawodnikom przed trudnymi meczami czekającymi nas jeszcze w lutym.
Nas się nie skreśla.
Andy Robertson

ODPOWIEDZ