Samochody

Tutaj możecie pisać o wszystkim o czym chcecie napisać i podzielić się z innymi.

Moderatorzy: ramar, zoltoczerwony, Juluz, Daniel, Gonzo, Szpieg1, AirCanada

Radbug
Posty: 810
Rejestracja: 16 gru 2015, o 16:33

Re: Samochody

Post autor: Radbug »

W Megane i ogólnie nowych modelach Renault skrzynie biegów padają częściej niż bramki w meczach Liverpoolu.

W tym przedziale to Skoda Fabia (wersja I albo II), albo Mazda 3 (wersja I bo w tym zakresie cenowym nowszej raczej nie znajdziesz). Ale chyba najbardziej polecam Golfa V. Do częstego użytkowania z silnikiem diesla TDI, ale jeśli chcesz korzystać tylko od czasu do czasu i głównie po mieście to benzyniak. Wiadomo, wszystko zależy od przebiegu i roku produkcji, a tego nie napisałeś.
Nie mam na co narzekać. Coś Ty zrobił Kloppie?!
https://pl.wikipedia.org/wiki/Ironia

pitek552
Posty: 55
Rejestracja: 19 wrz 2016, o 21:43
Lokalizacja: ZDOLNY ŚLĄSK!
Kontakt:

Re: Samochody

Post autor: pitek552 »

Radbug pisze:W Megane i ogólnie nowych modelach Renault skrzynie biegów padają częściej niż bramki w meczach Liverpoolu.
Chyba żartujesz? Zrobiłem 250 tyś km na manualnej skrzyni w swoim Clio bez wymiany oleju i wszystko chodzi jak nowe, nic nie zgrzyta, biegi wchodzą pewnie.
YNWA!

Redzik90
Posty: 544
Rejestracja: 19 kwie 2017, o 17:35

Re: Samochody

Post autor: Redzik90 »

Ja w ciągu ostatnich 2 lat sprzedałem około 20 aut spod znaku Renault i tylko jeden Scenic miał problem ze skrzynią, ale takiego też od razu kupiłem. Mam jako 3 auto Grand Espace IV 2.0T i ciąga lawety i inne badziewia bezproblemowo. Z uszkodzonymi skrzyniami Renie to raczej "sławne" diesle. Szerokim łukiem radzę omijać 1.9, a przede wszystkim 1.5 dCi, bo łatwo się naciąć na egzemplarz na dozdychu. Póki działa to wszystko jest pięknie. Mało pali i ma sporo mocy, ale jak się sypie, to już na całego. Elektronika, karty to osobna bajka, bo niektórym działa od nowości bez zarzutu, a np. ja już 3 razy walczyłem z czytnikiem czy też kartą.

Radbug
Posty: 810
Rejestracja: 16 gru 2015, o 16:33

Re: Samochody

Post autor: Radbug »

A skoro już tu jestem to sam zapytam przy okazji, bo zastanawiam się nad kupnem Hyundaia. Mam do wyboru albo i10 albo i20. Oba rocznik 2014+. O tej marce w sumie niewiele wiem, może ktoś się wypowie czy warto.
Nie mam na co narzekać. Coś Ty zrobił Kloppie?!
https://pl.wikipedia.org/wiki/Ironia

Norbert123
Posty: 256
Rejestracja: 23 lut 2010, o 13:31
Lokalizacja: Lublin

Re: Samochody

Post autor: Norbert123 »

Ogólnie lepiej omijać dCI, jest to ekonomiczna jednostka, ale bardzo awaryjna, co do Hyundaia to ja bym odradzał, ze względu na zawieszenie, a może to ja mam jakieś uprzedzenia do tej marki :lol:
You'll never walk alone...

ebson
Posty: 39
Rejestracja: 27 mar 2014, o 22:47

Re: Samochody

Post autor: ebson »

Radbug pisze:A skoro już tu jestem to sam zapytam przy okazji, bo zastanawiam się nad kupnem Hyundaia. Mam do wyboru albo i10 albo i20. Oba rocznik 2014+. O tej marce w sumie niewiele wiem, może ktoś się wypowie czy warto.
Ja przez 3 lata użytkowałem Getza którego mój ojciec w 2004r kupił z salonu. Auto bez szaleństw, ekonominczne, uniwersalne ale co najważniejsze mało awaryjne. Auto okazało się sukcesem dlatego Hyundai wyprodukował i10 jako kontynuacje.

Jak już jestem w temacie to zapytam tych obeznanych. 3 tygodnie temu urodziła mi się córeczka i sam rozglądam się za nowym samochodem. Co polecacie w przedziale 15-20 tys i 20-25 tys? Nie musi być kombi. Z góry dzięki :)

Norbert123
Posty: 256
Rejestracja: 23 lut 2010, o 13:31
Lokalizacja: Lublin

Re: Samochody

Post autor: Norbert123 »

ebson pisze:
Radbug pisze:A skoro już tu jestem to sam zapytam przy okazji, bo zastanawiam się nad kupnem Hyundaia. Mam do wyboru albo i10 albo i20. Oba rocznik 2014+. O tej marce w sumie niewiele wiem, może ktoś się wypowie czy warto.
Ja przez 3 lata użytkowałem Getza którego mój ojciec w 2004r kupił z salonu. Auto bez szaleństw, ekonominczne, uniwersalne ale co najważniejsze mało awaryjne. Auto okazało się sukcesem dlatego Hyundai wyprodukował i10 jako kontynuacje.

Jak już jestem w temacie to zapytam tych obeznanych. 3 tygodnie temu urodziła mi się córeczka i sam rozglądam się za nowym samochodem. Co polecacie w przedziale 15-20 tys i 20-25 tys? Nie musi być kombi. Z góry dzięki :)

Gdyby jednak Kombi z pojemnym silnikiem to zapraszam :
https://www.otomoto.pl/oferta/subaru-ou ... 8a152f8930
You'll never walk alone...

ramar
Moderator
Posty: 192
Rejestracja: 14 kwie 2014, o 18:33
Lokalizacja: Kalisz

Re: Samochody

Post autor: ramar »

ebson pisze:Jak już jestem w temacie to zapytam tych obeznanych. 3 tygodnie temu urodziła mi się córeczka i sam rozglądam się za nowym samochodem. Co polecacie w przedziale 15-20 tys i 20-25 tys? Nie musi być kombi. Z góry dzięki :)
Jestem w podobnej sytuacji i zdecydowałem się na Skodę Roomster. Coś pomiędzy vanem, a kombi. Na chwilę obecną jestem bardzo zadowolony. Bagażnik duży - wózek się zmieści nawet bez składania. Do 20 tys. można trafić ciekawy egzemplarz z 2012-2014 r. (tylko trzeba polować na zadbany egzemplarz)

sc0user
Posty: 297
Rejestracja: 21 cze 2017, o 18:22

Re: Samochody

Post autor: sc0user »

ebson pisze: Jak już jestem w temacie to zapytam tych obeznanych. 3 tygodnie temu urodziła mi się córeczka i sam rozglądam się za nowym samochodem. Co polecacie w przedziale 15-20 tys i 20-25 tys? Nie musi być kombi. Z góry dzięki :)
Zależy ile jeździsz, jak robisz dłuższe odcinki i ogólnie więcej jeździsz dłuższych tras, zdecydowanie lepiej diesel. W sytuacji gdy Twoja podróż samochodem codziennie to skoki po 5-10 km no to tylko benzynka.

IMO kombi najsensowniejsze. Raz, że więcej miejsca w środku, dwa możesz zabrać rodzinę na zakupy i zapakować dziecka wózek i jest jeszcze miejsce na coś, no i przydaje się gdy chce się coś przewieść do remontu czy coś, jakieś pierdoły, które można przewieźć samemu. A są modele, że kombi wręcz dodaje uroku całej bryle pojazdu.
Moja propozycja - Ford Focus MK3. Wg mnie prezentują się bardzo niczego sobie, a w tym przedziale, który podałeś można spokojnie jakiegoś 6-7 latka. Ktoś powie, że lepiej kupić 4 letniego golasa, no to już kwestia gustu jak kto woli.

Miałem okazję jeździć MK3, tylko w innej wersji nadwoziowej i było bardzo przyjemnie.

Norbert123
Posty: 256
Rejestracja: 23 lut 2010, o 13:31
Lokalizacja: Lublin

Re: Samochody

Post autor: Norbert123 »

Mam mozliwosc sprowadzania aut ze szwajcarii, niektore powypadkowe, inne po obcierkach, inne w calosci ( oczywiscie poakzuje jak autko wyglada, zeby nie bylo, ze sciagne komus padlucha :lol: ), gdyby ktos szukal jakiegos auta ze szwajcarii prosze o priv tutaj, albo na grupie na fejsie :)
Ostatnio zmieniony 5 paź 2018, o 20:46 przez Norbert123, łącznie zmieniany 1 raz.
You'll never walk alone...

Awatar użytkownika
ControL
Posty: 332
Rejestracja: 5 maja 2010, o 12:34

Re: Samochody

Post autor: ControL »

Któryś z użytkowników pracuje/pracował może w jakimś salonie sprzedającym nowe samochody? Mam kilka pytań więc bardzo proszę o info na priv:)
"To moja 8mila, jedyna chwila, życiowy finał
Ważne jak kończysz nie jak zaczynasz #Liverpool Milan"

Gagarin
Posty: 308
Rejestracja: 22 lis 2012, o 18:05
Lokalizacja: Zgorzelec

Re: Samochody

Post autor: Gagarin »

Siema,

miałem w zeszłym miesiącu stłuczke nie z mojej winy w wyniku czego uszkodzony został w moim VW Polo 4 1.9tdi 2003r. w wersji Highline, tylny zderzak, prawa tylna lampa do tego mam wgniecenie na prawym tylnim blotniku. Dziś otrzymałem z ubezpieczalni sprawcy (proama) rozliczenie szkody i mocno się zdziwiłem, bo oszacowali koszty naprawy na 678.28 zł brutto w tym takie kwiatki jak np. "Robocizna blacharsko-mechaniczna - 72.80 zł" (jestem ciekaw jaki mechanik weźmie za prostowanie i lakierowanie błotnika oraz lakierowanie zderzaka 70 zl.) Moje pytanie jest takie: jak ubiegać się o wyższe odszkodowanie, bo z tego co mi się wydaje to odszkodowanie powinno kosztować tyle ile by to wyszło w ASO, a nie u Ździśka w garażu. Może miał ktoś z was taka sytuacje albo jest w temacie i mi pomoże.

E: teraz widzę, że ten błotnik nie został w ogóle uwzględniony w kosztorysie... jeśli ktoś jest trochę w temacie i miałby chwilę to mogę przesłać kosztorys mailem.
Obrazek

Awatar użytkownika
Montes
Posty: 97
Rejestracja: 22 sty 2013, o 22:33
Lokalizacja: Mazowsze

Re: Samochody

Post autor: Montes »

Gagarin pisze:Siema,

miałem w zeszłym miesiącu stłuczke nie z mojej winy w wyniku czego uszkodzony został w moim VW Polo 4 1.9tdi 2003r. w wersji Highline, tylny zderzak, prawa tylna lampa do tego mam wgniecenie na prawym tylnim blotniku. Dziś otrzymałem z ubezpieczalni sprawcy (proama) rozliczenie szkody i mocno się zdziwiłem, bo oszacowali koszty naprawy na 678.28 zł brutto w tym takie kwiatki jak np. "Robocizna blacharsko-mechaniczna - 72.80 zł" (jestem ciekaw jaki mechanik weźmie za prostowanie i lakierowanie błotnika oraz lakierowanie zderzaka 70 zl.) Moje pytanie jest takie: jak ubiegać się o wyższe odszkodowanie, bo z tego co mi się wydaje to odszkodowanie powinno kosztować tyle ile by to wyszło w ASO, a nie u Ździśka w garażu. Może miał ktoś z was taka sytuacje albo jest w temacie i mi pomoże.

E: teraz widzę, że ten błotnik nie został w ogóle uwzględniony w kosztorysie... jeśli ktoś jest trochę w temacie i miałby chwilę to mogę przesłać kosztorys mailem.

Pieniądze iście śmieszne, ale taką praktykę prowadzą wszystkie firmy ubezpieczeniowe tj. zaniżenie realnej wartości szkody, a prym wiedzie w tym aspekcie PZU. Co zrobić ?

Napisz odwołanie, że nie zgadzasz się z wyceną. Muszą je rozpatrzyć i zaproponować lepszą ofertę. Możesz również nie zgodzić się na pieniądze tylko oddać samochód do naprawy. I tutaj dwie opcje, albo Ty wstawiasz sam do serwisu który Ci się podoba (najlepiej ASO), albo oni wstawiają do takiego z którym mają podpisaną umowę. Przysługują Ci również auto zastępcze na czas trwania napraw za którego wypożyczenie płaci firma sprawcy. Są też firmy które dopłacają Tobie do pieniędzy jakie oferuję Ci ubezpieczyciel, ale nie wiem dokładnie jak to działa i nie znam nikogo kto takie coś praktykował. Musiał byś zrobić rozeznanie co i jak.

Ja na Twoim miejscu wstawiałbym do serwisu i niech robią na ori częściach. Ewentualnie jeżeli zaproponują, po odwołaniu więcej, a zrobisz po kosztach u jakiegoś zaprzyjaźnionego mechaniora to wpadnie extra kasa. Pozdrawiam :)
"Lecą mydlane bańki, piękne niczym sen, lecą do nieba, wysoko tak jak trzeba, jak marzenie, żyją oka mgnieniem, szczęście mnie omija, szukałem go Tu i Tam, lecą mydlane bańki, a ja ciągle jestem sam."

Lapiduszek
Posty: 313
Rejestracja: 22 gru 2010, o 21:21

Re: Samochody

Post autor: Lapiduszek »

Cześć,

Kupiłem 2 tygodnie temu Opla Astre H (2005r. 1.6 benzyna 105KM BEZ GAZU). Na oględzinach auta było wszystko w porządku tak samo jak na jazdach próbnych.

Problem pojawił się po zapłaceniu pieniędzy oraz przejechaniu 10 kilometrów a mianowicie, strasznie szarpie mi auto gdy jest on na mniej więcej 1500-2000 (szczególnie 1800-2000) obrotów na biegach 2/3/4. Samo szarpanie (odczuwalne jakby dławienie się silnika? ja to skategoryzowałem jako ,,kangurkowanie'' ponieważ auto szarpie lekko do przodu a potem odbija na tył.) Obrotomierz w momencie szarpania również podskakuje ,,góra - dół - jednak nieznacznie, obroty nie falują''.

Kangurowanie występuje na w/w obrotach w momencie puszczenia gazu (gdy auto jest bez użytku żadnego pedału, najczęściej jak gdzieś dojeżdżam albo stoję w korku).
Gdy depnę w pedał i przekroczę granicę 2000 obrotów w/w problemy nie występują.

Chcę również dodać iż podczas jazdy mam często wrażenie, że auto nie dostaje tyle mocy ile powinno.

Auto było oddane do mechanika, który nie znalazł przyczyny powiedział, że wszystko śmiga komputer żadnych błędów nie pokazuje jedyne co zrobił to przeczyścił mi sondę. Po wizycie u w/w mechanika zalałem auto do fulla + dolałem specyfik do czyszczenia wtrysków do benzyny. (wtedy wyskoczyła mi kontrolka ,,engine'' mechanik ponownie podłączył do kompa skasował i powiedział, że to wina mieszanki paliwa - wszystko trybi).

Jestem młodym kierowcą i jest to moje pierwsze auto (które jak już napisałem posiadam ledwo 2 tyg :( ).
Czy ktoś z was spotkał się kiedyś z podobnym problemem i jest mi wstanie jakoś doradzić abym mógł nakierować wielkich speców mechaników samochodowych i mi pomogli z tą usterką? :(
Ciężko pracowałem aby kupić sensowne auto i nie chce aby być może przez drobnostkę wszystko się nagle rozjebało...

@DOWN : Auto kupiłem od osoby prywatnej, która sprzedaje po prostu auta (najpewniej dealer) jednak dostałem od niego fakturę, co zwolniło mnie to z płacenia jakiś tam podatków jeżeli to ma jakieś znaczenie.
Ostatnio zmieniony 29 paź 2018, o 20:59 przez Lapiduszek, łącznie zmieniany 2 razy.

BadBoy1920h
Posty: 562
Rejestracja: 6 cze 2014, o 00:12

Re: Samochody

Post autor: BadBoy1920h »

Gdzie kupiłeś auto ? Jeśli w komisie, to od pewnego czasu kupującego chronią pewne prawa, jeśli auto ma jakieś wady po zakupie, których na pierwszy rzut oka ie widać. Masz prawo składać reklamację. Jeśli kupiłeś w komisie, to mogę zapytać znajomego, który prowadzi komis i coś tam pewnie podpowie.
"A żyć możesz dzięki temu, za co mógłbyś umrzeć"
erni9292 pisze:
Flymf pisze:Pewne rzeczy się nie zmieniają (:
Twoje pierdolenie?

ODPOWIEDZ