RPA 2010

Tutaj dyskutujemy o wszystkim co związane z zespołami narodowymi.

Moderatorzy: ramar, zoltoczerwony, Juluz, Daniel, Gonzo, Szpieg1, AirCanada

Awatar użytkownika
DWT-Adas
Przyjaciel Żubra
Posty: 969
Rejestracja: 6 lut 2008, o 18:59
Lokalizacja: Raszyn
Kontakt:

Re: RPA 2010

Post autor: DWT-Adas »

Fernando się po medal doczołgał po schodach, więc nic mu nie jest, ta udawana kontuzja to po to, żeby zniechęcić Chelsea. Dzieciak głupi nie jest, jak sobie zaplanował wakacje to nie będzie ich odwoływał przez taką głupotę, nie?

Sam mecz zgodnie z przewidywaniami, chociaż po kim jak po kim, ale po Webbie można się było spodziewać, że będzie miał odwagę, żeby wyrzucić z boiska rzeźników van Bommela i de Jonga. Tam gdzie trzeba było to kartkę dał, czasami tylko pomylił kolory. Minus też za przegapienie gigantycznego rykoszetu od muru przy rzucie wolnym Sneijdera z dogrywki.

W mojej opinii miejsce w jedenastce turnieju się Kuytowi należy. Koncertowo związał jajca Maiconowi i Ramosowi robiąc przy tym sporo zamieszania z przodu. Poza sytuacją z początku meczu gdzie van Bronckhorst poszedł na spacer zamiast czekać z asekuracją, przez 71 minut Ramos mógł co najwyżej piłki po autach wybijać. Jak zwykle eksperci rozdając nominacje do złotej piłki sie popisali i pominęli Casillasa i Mullera, ale różnicy to dużej nie robi, bo dla mnie graczem turnieju i tak jest Sneijder (gdyby Robben wykorzystał genialne podanie i sytuację sam na sam...).

Teraz pozostaje tylko czekać na kolejny Pepe Reina Show :).

fanx
Posty: 404
Rejestracja: 10 kwie 2008, o 23:57
Lokalizacja: Olkusz
Kontakt:

Re: RPA 2010

Post autor: fanx »

http://euro2008.blox.pl/2010/07/De-Jong ... ng-fu.html

Jak można za takie zagranie nie pokazać czerwonej kartki? To jest dla mnie nierealne, totalnie wyjęte z rzeczywistości.

Madzia - chodzi mi o samo zachowanie Iniesty, niepotrzebnie się rzucał w momencie, gdy sędzia nie odgwizdał przewinienia. To do niczego dobrego nie prowadzi, a wręcz przeciwnie - przerwał akcję swojej drużyny, o mało co nie zarobił żółtej kartki. Moim zdaniem zachowanie kompletnie bez sensu.
"Jestem chory na piękny futbol." Jose Mourinho

Kaki
Posty: 1138
Rejestracja: 29 gru 2005, o 14:51

Re: RPA 2010

Post autor: Kaki »

fanx pisze: Jak można za takie zagranie nie pokazać czerwonej kartki? To jest dla mnie nierealne, totalnie wyjęte z rzeczywistości
Też uważam, że czerwona kartka byłaby w tym momencie odpowiednia, a poza tym, mogła by trochę ostudzić zapędy piłkarzy i może nieco czystsza byłaby gra. Webb w moim odczuciu średnio panował nad tym, co się działo na boisku, ale też nie ma co się dziwić, że w meczu o taką stawkę emocje są ogromne.

Ogólnie, to kiepski mecz, jak na finał, szczególnie biorąc pod uwagę ten wczorajszy. Osobiście, czuję lekki niedosyt, ale wiadomo, że tu przede wszystkim liczy się wynik, nie styl. Hiszpania się w tym turnieju trochę czołgała, ale wygrywali w najważniejszych momentach i nie ma co kwestionować ich końcowego triumfu.

Awatar użytkownika
sensej
Posty: 900
Rejestracja: 15 sie 2007, o 15:01
Lokalizacja: Łuków miasto Tłuków
Kontakt:

Re: RPA 2010

Post autor: sensej »

Gratulacje dla Hiszpanii i wielki ukłon w stronę Ikera- to co wyprawia w bramce, tyle lat, na takim poziomie to po prostu piłkarz legenda, grająca legenda.

Nie podobała mi się aż tak ostra gra, mocne wejście de Jonga w 1szej połowie na Alonso powinno się zakończyć czerwienią. Szkoda mi Holendrów niesamowicie, tak wspaniałe pokolenie drużyny z Niderlandów ponownie musi pocieszyć się 2gim miejscem, Sneider mógł wygrać wszystko co było do zdobycia w tym roku; Robben może sobie pluć w twarz i wielokrotnie zapewne będzie budził się w nocy z krzykiem kiedy koszmar z 100% sytuacji powróci kolejnej nocy...

Cieszy mnie fakt zwycięstwa Hiszpanów, jednak niedosyt pozostaje, może chociaż nie byłby tak wielki jak by Kuyt miał przynajmniej nominacje do Złotej Piłki... Wśród naszych Czerwonych to on okazał się największym zwycięzcą z tego turnieju a Ferdek niestety nie może zaliczyć udanego wyjazdu do Afryki, śmiem twierdzić, że mimo zdobycia 1szego miejsca pokazał się najgorzej ze wszystkich.

Thank you Amsterdam, Good Night!
"Od chwili tej, aż do końca świata w ludzkiej będziem pamięci. My, wybrani. Kompania braci. Kto dziś wespół ze mną krew przeleje ten mi bratem."

Awatar użytkownika
Andzia93
Posty: 208
Rejestracja: 23 gru 2008, o 19:38
Lokalizacja: okolice Krakowa

Re: RPA 2010

Post autor: Andzia93 »

Dla takich chwil warto kochać football. Może nie był to wymarzony finał, ale nie będe teraz wychwalać ani ganić. Na początku kibicowałam obu drużynom, ale zniechęciła mnie agresywna postawa Holandii i bezczelne zachowanie Arjena (chociaż Hiszpanom też puszczały nerwy). Mimo tego świętuje razem z nimi i zazdroszczę tak wybitnej i utalentowanej reprezentacji. Łzy szczęścia Ikera Casillasa - bezcenne:) Wspaniały bramkarz!
Obrazek
Red isn't a color.. RED is a way for life! YNWA!

fanx
Posty: 404
Rejestracja: 10 kwie 2008, o 23:57
Lokalizacja: Olkusz
Kontakt:

Re: RPA 2010

Post autor: fanx »

Ależ z Ikera schodzi napięcie :lol:

Obrazek
"Jestem chory na piękny futbol." Jose Mourinho

Awatar użytkownika
LfcManiak
Posty: 1650
Rejestracja: 24 maja 2008, o 18:28
Lokalizacja: Opole/Wrocław
Kontakt:

Re: RPA 2010

Post autor: LfcManiak »

Trzeba zadzwonić do Danny'ego Oceana, żeby wykradł Paula, złoty interes. Długi Liverpoolu znikną w jednej chwili dzięki temu niesamowitemu wróżbicie. :wink:

Dzisiaj moje sympatie były rozłożone mniej więcej po równo, z lekką przewagą Hiszpanii. Mistrzostwo Europy i Świata. Wow. Wiek w sam raz na walkę z Niemcami za dwa lata. Sam mecz pięknie podsumował calutki mundial - nuda, dużo walki, parę przebłysków i wymęczone zwycięstwo. Aż cud, że Holendrzy stracili tylko jednego zawodnika (łamiący żebra De Jong?!)...

Forlan najlepszym piłkarzem tylko dlatego, że Sneijder / Villa dzisiaj nie porwali swoich drużyn, a Muller już dostał nagrodę dla młodego. Cieszy mnie to ogromnie, w kluczowych momentach to on, nie Suarez, ciągnął do przodu cały Urugwaj.

Subiektywna jedenastka mundialu:

Casillas (do dzisiaj stawiałem na Neuera, Iker w poprzednich meczach miał chwile zwątpienia)
Maicon - Lugano - Puyol - Capdevila
Muller - Schweinsteiger - Sneijder - Ozil
Forlan - Villa

Na ławce trenerskiej Oscar Tabarez, świetna robota.
Up the Irons! \o/
http://www.lastfm.pl/user/Edentrail
http://www.filmweb.pl/user/edentrail
https://twitter.com/Edentrail

"Football is a simple game complicated by idiots."
Bill Shankly

olka
Posty: 940
Rejestracja: 22 kwie 2009, o 13:07
Lokalizacja: Liverpool
Kontakt:

Re: RPA 2010

Post autor: olka »

Hiszpanom pogratulować można głównie tego, że wytrwali wczoraj wszyscy na boisku, a jak ktoś schodził, to tylko dlatego, że del Bosque przeprowadzał zmianę. Po pierwszych kilkunastu minutach można było przypuszczać, że niejeden zawodnik opuści murawę na noszach.
Zawiodłam się na Holandii i to bardzo. Nie spodziewałam się oczywiście thrillera z pięcioma bramkami, oczywiste było, że mecz będzie przypominał raczej partię szachów. Ale Oranje już lekko przegięli. Tak nieczystej i brzydkiej gry dawno nie oglądaliśmy. Wejście de Jonga - czerwona kartka, jak nic. Nie jedno żebro pewnie poszło Xabiemu przy tym starciu. Zemściło się to w końcu i Holendrzy kończyli w dziesiątkę. I tak mogą podziękować Howardowi, że musieli grać w osłabieniu tylko kilkanaście minut.
Kibicowałam Pomarańczowym i cóż...szkoda. Tak czy inaczej, dwóch Czerwonych wraca do Liverpoolu ze złotymi medalami. Nikt im nie może zarzucić, że nie mieli swojego wkładu w sukces - Pepe powiedział Casillasowi, w którą stronę Cardozo będzie strzelał karnego, a Torres "rozpoczął" akcję bramkową w finale. :D A ta jego kontuzja...ściema i tyle.
But I won't cry for yesterday, there's an ordinary world,
Somehow I have to find.
And as I try to make my way to the ordinary world,
I will learn to survive.

KACZOREK
Posty: 208
Rejestracja: 22 maja 2006, o 16:23
Lokalizacja: Wieś
Kontakt:

Re: RPA 2010

Post autor: KACZOREK »

Hiszpanie, tj. to niesamowite pokolenie, ci wspaniali piłkarze (z wybitnym Casillasem) zasłużyli na to trofeum. Zasłużyli, bo mają bezapelacyjnie najmocniejszy skład na świecie. Ale.... Zawiedli na tym turnieju. Oczekiwania wobec gry Hiszpanów były zupełnie inne. Holendrzy grali nieco ładniejszą piłkę na tych mistrzostwach (kto wie, może gdyby nie konflikt Sneijdera z van Persiem graliby naprawdę ładną piłkę). No, ale zwycięzców się nie sądzi. Zagrali najskuteczniej, strzelali co najmniej jedną bramkę więcej niż kolejni rywale (z wyjątkiem Szwajcarii) a o to chodzi z piłce nożnej.
Szkoda mi Oranje, bo już chyba nawet na EURO 2012 nie będą grali na tyle skutecznie.

Co do meczu to oczywiście piękna nie było. Zaskakuje tylko trzaskanie kośćmi. Nie spodziewałem się tak ostrej gry (za mocne zmotywowanie?). Hiszpanie byli w tym meczu lepszą drużyną, lepiej ułożoną, grali czysto. Za to Holendrzy przeciwnie. Van Bommel powinien ze dwa razy wylecieć z boiska. De Jong też za starcie z Alonso. Hiszpanie faulowali w ramach odwetu.
Ale jedynym poważnym błędem było nieprzyznanie Holendrom rzutu rożnego.
Przestraszyłem się o Torresa, upadł, jakby coś naprawdę poważnego mu się stało... wejście po schodach moich obaw nie rozwiewa...

Zasłużona nagroda dla Forlana. Nie zdobyły nagrody gwiazdy BravoSport , a ktoś znakomity, napastnik kompletny. Mueller oczywiście zasłużenie, podobnie jak tytuł króla strzelców. Ma przed sobą wielką przyszłość.

Najbardziej szkoda, że Urugwaj nie ma medalu... No, ale cóż.... Piłka.

A wraz z końcem mundialu zaczynamy karuzelę transferową. Ciekawie będzie.

E: Zdjęcie Torresa z Pucharem w szaliku Liverpoolu. Piękne. Łza w oku się kręci :) . Mimo średniego dla niego turnieju

E: Kuyt powiedział kiedyś, że wymawia się "Kojt". Ja tam "Kujt" mówię
:P
Ostatnio zmieniony 12 lip 2010, o 11:04 przez KACZOREK, łącznie zmieniany 2 razy.
"Dopóki nie skorzystałem z internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" - Stanisław Lem

Awatar użytkownika
Alex
Posty: 1872
Rejestracja: 28 lip 2006, o 17:09
Lokalizacja: Szczecin
Kontakt:

Re: RPA 2010

Post autor: Alex »

Obrazek

Ot i cały finał. Tak jak się spodziewałem, nie porwał, stawka była zbyt duża a przeciwnicy zbyt równi sobie. Był to mecz błędów, a Holendrzy popełnili o jeden za dużo. Aczkolwiek Robben też mógł ten mecz wygrać, nawet dwa razy, i też by było sprawiedliwie.

Cieszę się, że te quasi-mistrzostwa już się skończyły, bo poza dosłownie kilkoma meczami były potwornie nudne, a my musieliśmy oglądać męczarnie gwiazd i domniemanych faworytów. Teraz już czas na powrót prawdziwej piłki, w najlepszym, klubowym wydaniu.

saw
Posty: 1191
Rejestracja: 28 sie 2008, o 19:57

Re: RPA 2010

Post autor: saw »

Finał był podsumowaniem całego, słabego turnieju. Wczorajszy mecz słaby, rozstrzygnięcie też mnie nie cieszy. Nie podobała mi się gra Hiszpanii na tym Mundialu i jestem niepocieszony faktem, że to nowi mistrzowie świata. Robben wczoraj mógł załatwić sprawę, bo parę razy wyszedł oko w oko z Ikerem. Mógł też wyrzucić z boiska Puyola, bo gdyby się przewrócił, obrońca Barcelony zapewne dostałby czerwoną kartkę. W dogrywce bardzo podobna sytuacja, z Iniestą w roli głównej. Różnica jest taka, że Arjen walczył, a Hiszpan się przewrócił.

Najgorszy na boisku był wczoraj Webb. Nie wiem, kto mu dał do sędziowania dwa finały w jednym roku, bo ja osobiście nie pozwoliłbym mu gwizdać nawet w LM. Wczoraj nie panował nad tym, co się działo na boisku, tragedia. Sędzia z meczu o 3. miejsce był jednak chyba jeszcze gorszy.

Podobnie Szpaq i Lubański. Chociaż Włodek to lekarz pierwsza klasa. Kilka sekund po upadku Torresa już zdiagnozował, co mu jest.

Ogółem - turniej słaby, najgorszy Mundial, jaki pamiętam. Finał był podsumowaniem słabej imprezy. Teraz pewnie wszędzie widoczne będą zachwyty nad reprezentacją Hiszpanii...

Największy szacunek ma u mnie reprezentacja Nowej Zelandii, jedyna, która nie przegrała meczu!
- Nie martw się, Alan. Przynajmniej będziesz miał okazję grać nieopodal świetnego zespołu! - Bill Shankly do Alana Ball'a po zakupieniu go przez Everton

Awatar użytkownika
LookAss
Posty: 522
Rejestracja: 24 maja 2008, o 11:22
Lokalizacja: Warszawa

Re: RPA 2010

Post autor: LookAss »

I po raz kolejny Holandia zaprezentowała taktykę "Skopmy przeciwnika, może odechce mu się grać". Niesamowicie się cieszę, że te buce nie zostały mistrzami świata, mimo, że Hiszpanii kibicowałem jedynie w finale. Van Bommel to powinien mieć jakąś dożywotnią kartkę za samo istnienie. Takich ludzi powinno się leczyć, a nie dawać im grać w najważniejszych rozgrywkach sportowych. De Jong też się popisał. Rozumiem jeszcze siatkówkę, w wykonaniu piłkarzy - ot inny sport zespołowy, można się pomylić. Ale żeby karate? :|
Jakiekolwiek zarzuty względem sędziowania przeciwko Holandii są dla mnie śmieszne. Powinni kończyć pierwszą połowę w 9tkę i byłoby po meczu. Poza kilkoma akcjami zresztą jak zwykle nic nie pokazali. Hiszpania męczyła się także niemiłosiernie, ale przynajmniej byli częściej w posiadaniu piłki, uczta dla fanów "kontrolowania meczu". :P
Jeszcze dodam na koniec, że równie wielce cieszy mnie fakt, że Rołben nie został mistrzem świata. Jak niedawno zacząłem się przekonywać do tego gracza to na tych mś znowu skutecznie przywrócił sobie moją niechęć. Padanie przy każdym, lekkim kontakcie z przeciwnikiem, wykłócanie się o kartki i faule, ta mało sportowa wściekłość - bleh. I te wszystkie niewykorzystane sytuacje wczoraj, w półfinale i wcześniej, które powinny być zakończone bramkami. Mam nadzieję, że będzie mu się śnić po nocach Iker :)
Obrazek

Scarlet
Posty: 127
Rejestracja: 2 lut 2009, o 12:05
Lokalizacja: Łowicz/Warszawa

Re: RPA 2010

Post autor: Scarlet »

Hm, to ja chyba mało w życiu widziałam (w sumie racja, drugie mistrzostwa świata, które w miarę pamiętam, bo w 2002 roku miałam 11lat i bardziej interesowały mnie lalki niż piłka nożna ;)), ale nie widzę powodów do narzekań na MŚ w RPA. Oczywiście, było masa zgrzytów - w roli głównej sędziowskie błędy, ale ta afrykańska atmosfera...! :happy: Poza tym niesamowicie cieszył mnie sukces Słowacji, nasi mali, kochani sąsiedzi, a wyszli z grupy w bardzo dobrym stylu, pokonali mistrzów świata i pokazali, że jak się chce, to można.

A wczorajszy mecz? Był po prostu ciężki, ze względu na to, że obie drużyny dysponowały podobnym potencjałem piłkarskim (jak mecz Hiszpania-Niemcy), ale tu doszedł dodatkowo stres związany z olbrzymią stawką meczu. I tak jak można było się spodziewać, przesądziły indywidualności, których Hiszpania miała więcej - Iniesta, Xavi, Casillas, Ramos... Holandia straszyła przede wszystkim "Rołbenem". W ogóle chyba Holendrzy nie poradzili sobie z presją albo nie umieli poradzić sobie inaczej z Hiszpanami niż przez faule i przez to był brzydki mecz. Nawet nie do końca potrafię się zgodzić z tym, że Webb źle sędziował. Owszem, szastał żółtymi kartkami, ale niestety faule na nie zasługiwały. A emocje były, bo wynik 0:0 utrzymujący się prawie do końca dogrywki zawsze takowe gwarantuje!

W każdym razie wczorajszy mecz był jednym z najpiękniejszych w moim "piłkarskim" życiu, ponieważ Hiszpanii kibicuje od czasów EURO 2008 i tutaj też byli moimi faworytami. I cała rodzinka miała dzięki mnie radochę. No, może poza moim bratem, który założył się z tatą, że Niemcy wygrają z Hiszpanią i teraz będzie musiał fundować nam bilety na Arsenal :P

Cieszę się bardzo, że Forlan zdobył Złotą Piłkę. Bardzo dużo ludzi zauważyło go dzięki temu turniejowi. Cóż, my mieliśmy (niestety) okazję zauważyć go nieco wcześniej :sleep:

I tylko szkoda, że Szpakowski na stare lata jest taki niereformowalny. Niby mu w przerwie powiedzieli, że wymawia się "Kałt", a ten przez kolejne 30 minut męczył nas "Kojtem"...

Tyle myśli, że ciężko to wszystko wyrazić. Chyba nie doszłam jeszcze do siebie po wczorajszej radości ;) Żałowałam, że nie mieszkam w Hiszpanii. Wyszłabym na ulicę i świętowała całą noc :lol:

Edit: A mi się wydaje, że kiedyś widziałam na youtube jakiś filmik z telewizji holenderskiej i tam mówili "Kałt". No, ale nieraz się zdarza sytuacja, że ktoś sobie życzy, by wymawiać jego nazwisko inaczej, więc nie twierdzę, że Kuyt nie mógł powiedzieć, że jest "Kojtem" ;)
Ostatnio zmieniony 12 lip 2010, o 11:21 przez Scarlet, łącznie zmieniany 1 raz.

bibe
Posty: 851
Rejestracja: 3 mar 2010, o 17:52

Re: RPA 2010

Post autor: bibe »

Finał taki sobie, ale szczerze to nie spodziewałem się żadnego porywającego widowiska. Takie są niestety prawa meczu o stawke. Co prawda Hiszpania grała ofensywnie ale za wolno co z broniącą się praktycznie cała drużną Holandią dało nam nudny mecz. Trochę nie podoba mi się atmosfera po meczu, tzn. kłótnie holendrów. Prawda jest taka że sami są sobie winni. Róben miał 2 100% sytuacje których nie wykorzystał bo jest ciężkim idiotą, wolał się potem kłócić z Webbem za co zresztą dostał żółtą kartkę. Pomarańczowi powinni się cieszyć że nie grali w osłabieniu już od pierwszej połowy. Co do czerwonej kartki dla Iniesty za rzekomy faul na Bommelu - bullshit. Iniesta poprostu stanął mu na drodze. To Mark wbiegł w Inieste, nadepnął go na nogę i odebrał piłkę. Holendrzy, przynajmniej piłkarze nie potrafią przegrywać, zauważyć to można w praktycznie każdym wywiadzie. Moja rada dla nich: ZOBACZCIE JESZCZE RAZ TEN MECZ!

Pozdro
You're just too good to be true,
Can't take the ball off of you,
You've got a heavenly touch,
You pass like Souness to Rush,
And when we're all drunk in the bars,
We can't believe that you're ours,
You're just to good to be true,
Can't get the ball off of you...

Oh Steee-ven Gerr-aaard, da da da da da da...

Awatar użytkownika
Andzia93
Posty: 208
Rejestracja: 23 gru 2008, o 19:38
Lokalizacja: okolice Krakowa

Re: RPA 2010

Post autor: Andzia93 »

Mnie też rozbawiło jak Szpakowski i Włodek tłumaczyli się z "Kojta" :lol: Widocznie śledzą demotywatory. Sama się nieco zdziwiłam, że tak prawidłowo wymawia się jego nazwisko. W końcu konsultowali się z holenderskimi dziennikarzami.
Co do finałowego meczu. Sporo brutalności, zwłaszcza ze strony Holendrów, a ten faul na Xabim Alonso będzie mi się śnił przez kolejny tydzień. Wszystko przełożyło się oczywiście na kartki, masa żółtych kartoników i jeden czerwony. Nerwy i jeszcze raz nerwy, testosteron aż buzował po obu stronach. Howard Webb mimo to poradził sobie nie najgorzej.
Iker Casillas udowodnił, że zasługuję na opaskę kapitana. Myślę, że jeśli doszłoby do rzutów karnych to Hiszpania spokojnie by wygrała, a przynajmniej mogłaby liczyć na wspaniałego bramkarza. Robben miał chyba dwie idealne sytuacje do strzału, praktycznie sam na sam, ale w tej bitwie wygrał Hiszpan.
Natomiast Iniesta. Cieszę się, że to właśnie on strzelił decydującego gola. Dlaczego? Bo w dogrywce tak szalał pod bramką Holendrów, że aż miło było patrzeć. Nie wiem skąd wytrzasnął tyle sił, ale chłopak walczył na całego.
Też żałuję, że nie było mnie np. w Madrycie dzisiejszej nocy (Dudek pewnie zabalował :lol: ). Hiszpania wariuje ze szczęścia i wcale im się nie dziwię, a wręcz zazdroszczę i podziwiam. Najpierw mistrzowie Europy, a zaraz za dwa lata mistrzowie świata i to po raz pierwszy w historii. Przyznam, że łezka mi się zakręciła w oku, gdy patrzyłam na euforię piłkarzy, jak Iker podniósł w górę puchar. Niestety nie mogli z niego popijać :D
A co z naszym dzieciakiem? Ten Mundial to była dla niego totalna klapa, co zaowocowało tym, że w ostatecznych meczach nie dostał się nawet do pierwszego składu. Na dodatek nabawił się chyba urazu. Nie wiem czy symulował, bo później szedł po schodach normalnie, ale coś musiało raczej zaboleć. Oj El Nino co ty wyrabiasz?

Jeszcze raz wielki hołd w stronę La Roja! :wink:
Obrazek
Red isn't a color.. RED is a way for life! YNWA!

ODPOWIEDZ