Sesje, matura, testy :)

Po prostu wszystko związane z najlepszymi kibicami na świecie.

Moderatorzy: ramar, zoltoczerwony, Juluz, Daniel, Gonzo, Szpieg1, AirCanada

007
Posty: 731
Rejestracja: 15 lis 2004, o 09:07
Lokalizacja: Rypin --> West Side
Kontakt:

Sesje, matura, testy :)

Post autor: 007 »

Otwieram nowy temat dotyczacy testow, matur, egzaminow i wszystkiego co z nauka zwiazane, z racji tego, iz wchodzenie na poprzedni topic o tej tematyce "przez forum" bylo conajmniej drazniace :)


Pytania z tegorocznej matury zaslyszane na forum onetu:

1. Dlaczego Legiony szly z "ziemi polskiej do Wolski"? Wyjasnij na podstawie literatury romantyzmu.
2. Labedz, a labadz - analiza semantyczna.
3. Analiza wiersza pod tytulem `Biale jest biale, a czarne jest czarne'.
4. Ortografia futuryzmu na przykladzie wyrazu `jaszczomp'
5. Wyjasnij, czym jest neologizm, na podstawie wyrazow: wyksztalciuch, lze-elita, ubekistan.
6. "Szklane domy", a trzy miliony mieszkan - podobienstwa i roznice.
7. "Proces" Kafki, a rzeczywistosc IV RP - wlasne przemyslenia.
8. Napisz rozprawke o patriotyzmie na podstawie zachowania R. Giertycha w dniu 3 maja.
9. "W oczach naszych chlop urasta do potegi krola Piasta" - na podstawie dramatu Stanislaw Wyspianskiego "Wesele" wyjasnij fenomen Leppepra.
10. "Rola malpy w srodowisku IVRP" - krotka rozprawka


:lol: :lol: :lol:

Damian
Posty: 2693
Rejestracja: 17 sie 2004, o 23:24

Post autor: Damian »

No to po maturze: pierwsze wrazenie - latwa.
Pierwsza czesc polegajaca na odpowiedzi na pytania dotyczyla postaw obywatelskich i ksztaltowaniu sie relacji w spoleczenstwie. Bylo to na podstawie wygloszonego przemowienia na otwarcie czegos tam przez Barbare Skarge (filozofa, zolnierza Armii Krajowej). Generalnie nie bylo trudno, choc zmylilo mnie pierwsze pytanie.

Czesc druga to do wyboru: temat dotyczace trzeciej czesci Dziadow, badz temat drugi o przedwiosniu i granicy. Wybralem temat pierwszy. Brzmial mniej wiecej tak: Jaki jest sens bajki o ziarnie w dziadach. Zwroc uwage na postawy mlodziezy polskiej. Jesli chodzi o drugi to tylko rzucilem na niego okiem, a bylo cos o relacjach matek z jednej pani Kolichowskiej, no a zdrugiej matki Cezarego Baryki.

Praca poszla mi nawet niezle. Mam nadzieje, ze wynik spelni moje oczekiwania.

Awatar użytkownika
vielinka
Posty: 98
Rejestracja: 4 sty 2006, o 22:08
Lokalizacja: Oświęcim / Kraków
Kontakt:

Post autor: vielinka »

Matura nawet nie taka straszna, choc wydaje mi sie, ze probna byla prostsza. jak zobaczylam pierwszy temat wypracowania i slowo DZIADY to myslalam, ze z krzesla spadne! Nienawidze Dziadow i nadal uwazam, ze na trzezwo to on tego nie napisal... Pisalam na drugi temat i mam nadzieje, ze wszystko poszlo jak trzeba. Teraz w poniedzialek angielski, no a potem biologia...
Ide sie odstresowac, moze jakis meczyk :P
Pozdrawiam

d.ch. :happy:
"Tak naprawdę ważna jest tylko chwila,ta chwila czasem to błąd(...)" PP
http://www.lastfm.pl/user/vielinka

KasieĂąka
Posty: 3
Rejestracja: 11 kwie 2007, o 15:12

Post autor: KasieĂąka »

nie chcemy nikogo urazic ale to byl banal... :P

cudownie Kasienko, ale jak nie masz nic ciekawego, by dodac kolorytu dyskusji, to lepiej daruj sobie takie mizerne posty okey? / Naczelny

MaG
Posty: 1281
Rejestracja: 2 cze 2005, o 15:48
Lokalizacja: Łódź

Post autor: MaG »

Kolokwia: 22,29,30 V, 13 VI
Egzaminy: 18,19,22,25,29 VI

jakbyscie mogli to pomodlcie sie za mnie...


Obrazek

platon
Posty: 52
Rejestracja: 14 kwie 2005, o 12:15
Lokalizacja: Olsztyn
Kontakt:

Post autor: platon »

Mag - wieczny odpoczynek racz ci dac panie 8)

Ja egzaminy 12, 14,15 potem jakos kolo 20 i co najlepsze: 29 czerwca obrona magisterki : :happy:
Btw ludzie na 5 roku (no lub 6 medycyny, lub 3 studiow licencjackich) jak tam prace? Moja idzie jak krew z nosa... a termin tuz tuz :(
Mamala siebanna

AirCanada
Ojciec Chrzestny
Posty: 5053
Rejestracja: 13 sie 2004, o 23:32
Lokalizacja: Rypin
Kontakt:

Post autor: AirCanada »

Ludzie sprawcie, zeby kurde spadl snieg ... temperatura tak od -5 do +3 stopni i bede mogl sie normalnie uczyc, bo na Boga w taka pogode nie da rady ... gdy myslami jestem nad jeziorem, albo boisku do siatkowki :? :lol:

Mam nadzieje, ze reszta studentow ma podobny problem jak ja :badhappy:

Awatar użytkownika
Alex
Posty: 1872
Rejestracja: 28 lip 2006, o 17:09
Lokalizacja: Szczecin
Kontakt:

Post autor: Alex »

Air, ja nie dalem rady i wczoraj pol dnia tez nad jeziorem spedzilem. Inna sprawa, ze z taka jedna mila pania, wiec, do cholery, bylo warto! :D

Ale w poniedzialek mam kolo, bodaj w srode nastepne, jakies prace zaliczeniowe jeszcze musze skrobnac. A za tydzien w sobote pierwszy egzamin, i to jeden z dwoch (na piec) najbardziej hardkorowych :/

Inna sprawa, ze to moja przedostatnia sesja i jeszcze bede za tym tesknic... :P

Awatar użytkownika
Sochal
Posty: 2840
Rejestracja: 3 kwie 2005, o 15:30
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Sochal »

A tak swoja droga...

OCENA Z RELIGII WLICZANA DO SREDNIEJ

no to marzenia o pasku w przyszlym roku moge odlozyc...
Konstytucja pisze: 1. Kazdemu zapewnia sie wolnosc sumienia i religii.

2. Wolnosc religii obejmuje wolnosc wyznawania lub przyjmowania religii wedlug wlasnego wyboru oraz uzewnetrzniania indywidualnie lub z innymi, publicznie lub prywatnie, swojej religii przez uprawianie kultu, modlitwe, uczestniczenie w obrzedach, praktykowanie i nauczanie. Wolnosc religii obejmuje takze posiadanie swiatyn i innych miejsc kultu w zaleznosci od potrzeb ludzi wierzacych oraz prawo osob do korzystania z pomocy religijnej tam, gdzie sie znajduja.

3. Rodzice maja prawo do zapewnienia dzieciom wychowania i nauczania moralnego i religijnego zgodnie ze swoimi przekonaniami. Przepis art. 48 ust. 1 stosuje sie odpowiednio.

4. Religia kosciola lub innego zwiazku wyznaniowego o uregulowanej sytuacji prawnej moze byc przedmiotem nauczania w szkole, przy czym nie moze byc naruszona wolnosc sumienia i religii innych osob.


5. Wolnosc uzewnetrzniania religii moze byc ograniczona jedynie w drodze ustawy i tylko wtedy, gdy jest to konieczne do ochrony bezpieczenstwa panstwa, porzadku publicznego, zdrowia, moralnosci lub wolnosci i praw innych osob.

6. Nikt nie moze byc zmuszany do uczestniczenia ani do nieuczestniczenia w praktykach religijnych.
Jest tez najwazniejszy w tej sprawie zapis o tym, ze panstwo nie moze miec przydzielonego "oficjalnego wyznania". Zalozmy, ze jestem muzulmaninem - nie musze chodzic na religie, skoro nie jestem chrzescijaninem, ale musze chodzic na etyke. Ale czemu chrzescijanie maja mozliwosc nauki swojej religii w szkole, a ja nie? Czy pan giertych umie odpowiedziec na tak proste pytanie? Chyba nie... :roll:

:?

Witz
Posty: 1969
Rejestracja: 30 sie 2005, o 17:00

Post autor: Witz »

To jeszcze moj drogi nic -

http://wiadomosci.onet.pl/7607,1416665,,5,temat.html

przeczytaj se to.
(jesli komus nie chce sie klikac w link: )


Ostatnio Gombrowicza wycieto z programu w innym ustroju...

i ciekawostka: LPR... PRL...



MEN cenzorem
Roman Giertych przeczytal Gombrowicza...i sie przerazil

Tak bardzo, ze usunal go z listy lektur szkolnych. Pod noz poszli tez inni, najwybitniejsi tworcy literatury, ktorzy nie pasuja do bogoojczyznianego kanonu. Bo szkola w wydaniu ministra to ciasna, duszna salka ksztalcaca ludzi jego pokroju. – Nie chcemy wychowywac idiotow – protestuja nauczyciele.
Tym pomyslem – jest nowa lista lektur, opublikowana kilka dni temu na stronie internetowej ministerstwa. Wymienia ona pozycje stosowne do omawiania na wszystkich etapach ksztalcenia – we wszystkich klasach szkoly podstawowej, w gimnazjum i w liceum (takze w przypadku rozszerzonego o dodatkowe godziny nauki programu nauczania jezyka polskiego). Ministerstwo tlumaczy, ze istniala wielka potrzeba opublikowania takiej listy, wiazacej dla wszystkich szkol w Polsce, poniewaz wczesniej nie istnialy listy dla wszystkich etapow ksztalcenia dzieci. Problem jednak polega nie tyle na samym opublikowaniu listy, ile na jej zawartosci.

Ograniczenie

Nie jest bowiem prawda, ze wczesniej listy lektur nie istnialy. Jeszcze przed reforma edukacji za rzadow Jerzego Buzka istnialy dokladne listy ksiazek, ktore nalezalo omowic w poszczegolnych klasach szkol podstawowych i srednich. Byly to listy dlugie, w czesci niemozliwe do zrealizowania ze wzgledu na przeladowany program jezyka polskiego. Wprowadzana przez ministerstwo lista ograniczy swobode nauczycieli w wybieraniu ksiazek tych samych autorow – wczesniej istniala mozliwosc wybrania np. jednej czesci "Trylogii" Sienkiewicza, teraz na stale jako obowiazkowy zostal wpisany "Potop". Skutek? Nauczyciel, ktory wczesniej mogl nieco modelowac spis lektur omawianych wraz z uczniami, dopasowujac go do ich potrzeb czy mozliwosci, teraz bedzie zobowiazany do zajecia sie kanonem literatury polskiej. Watpliwym zreszta kanonem.

Usunieci

W nowym spisie nie pojawiaja sie nazwiska wielu wybitnych polskich pisarzy. Pozbyto sie na przyklad Witolda Gombrowicza, autora "Ferdydurke", "Trans-Atlantyku", "Pornografii" i kapitalnych "Dziennikow". Nie ma tez Stanislawa Ignacego Witkiewicza – Witkacego, jednego z najwybitniejszych przeciez pisarzy okresu dwudziestolecia miedzywojennego. Gdzies zapodzial sie Gustaw Herling-Grudzinski, ktorego ksiazki, doslownie zaczytywane, krazyly przez cale lata w drugim obiegu. Znacznie ograniczono obecnosc na liscie takich pisarzy, jak Slowacki czy Krasinski – teraz bedzie sie czytalo tylko wybrane sceny z "Kordiana" lub "Nie-Boskiej komedii". Ciecia ominely natomiast Mickiewicza. Lepsze miejsce zyskal Sienkiewicz (teraz w spisie widnieja az cztery pozycje jego autorstwa – "Krzyzacy", "Quo vadis", "Potop" i "W pustyni i w puszczy"), urastajac do rangi najwybitniejszego polskiego pisarza. Wycieto tez wielkich mistrzow europejskich – Dostojewskiego, Goethego, Kafke czy Camusa. W oczach tajemniczych autorow nowej listy nie znalazl tez uznania Joseph Conrad. Trudno dojsc, skad taki wlasnie wybor. Odpowiedz, ktora sie nasuwa, jest natomiast zbyt przerazajaca, zeby przyjac ja bez oporu.

Cel?


Roman Giertych zaprzecza, jakoby sam mial wplyw na ksztaltowanie listy. Tlumaczy, ze ukladalo ja grono ekspertow – nauczycieli z calej Polski, z dlugim stazem w uczeniu jezyka polskiego, ktorzy najlepiej znaja zarowno szkolne realia, jak i reakcje uczniow na poszczegolnych pisarzy. Mamy jednak do czynienia ze zjawiskiem zadziwiajacym – na nowej liscie lektur mimo tak wielu ciec znalazlo sie miejsce chocby dla Jana Dobraczynskiego, ktorego powiesci jeszcze nigdy nie widnialy na zadnej liscie lektur.

- To wcale nie jest wybitny pisarz, to jakis drugorzedny tworca – zzyma sie Beata Niedzwiedz, nauczycielka w jednym z krakowskich gimnazjow. – Przeciez jezeli tlumaczy mi sie, ze nie ma miejsca na takich tworcow, jak Dostojewski, to jak ja mam rozumiec wprowadzanie kogos takiego jak Dobraczynski?

- To bardzo proste – odpowiada Stanislaw Macut, emerytowany nauczyciel, ktory pamieta jeszcze edukacje w ciemnych latach komunizmu, choc zdazyl posmakowac tez gimnazjum po reformie edukacji. – Dobraczynski bardzo dokladnie pasuje do swiatopogladu, jaki prezentuje pan Giertych. Podobnie jak inni proponowani pisarze. Wyrzucono natomiast wszystkich tych, ktorzy w jakis sposob nie pasowali do wizji swiata przedstawianej przez LPR.

Cenzura

To jest wlasnie owo przerazajace wytlumaczenie, ktore samo cisnie sie na usta. A takze zwiazek z haslami LPR. Dostojewski mimo swego geniuszu nienawidzil Polakow, Goethe – byl Niemcem, Conrad mimo iz pochodzil z Polski, tworzyl po angielsku, Gombrowicz bezlitosnie krytykowal "polactwo", a Witkacy ze swoimi przygodami z roznymi uzywkami nie moze przeciez stanowic dobrego przykladu dla mlodziezy. Bo trudno znalezc inne wytlumaczenie. Nie sa to ograniczenia czasowe, bo wprowadza sie do szkolnego kanonu cztery pozycje Sienkiewicza, w spisie lektur zostaja tez tak ciezkie tomy, jak czesc "Chlopow" Reymonta, "Nad Niemnem" Orzeszkowej czy "Lalka" Prusa. Trudno tez mowic tu o koniecznosci unowoczesnienia listy lektur – miejsce wyrzuconych lektur zajely bowiem pozycje liczace sobie przynajmniej kilkadziesiat lat. Najmlodsza na liscie jest "Pamiec i tozsamosc". I chociaz trudno nie zgodzic sie z ministrem Giertychem, ze Polacy powinni znac tworczosc Karola Wojtyly, to wybor ksiazki o papiezu budzi juz pewne watpliwosci.

- Ta pozycja to nie jest najlepsza ksiazka o papiezu, jaka znam. Spodziewam sie, ze jest to pozycja przepojona podkreslaniem polskosci Wojtyly. A wiec propaganda raczej niz szerzenie wartosci chrzescijanskich – mowi dr Katarzyna Zechenter, ktora wyklada literature polska na londynskim University College. – Poza tym, z calym szacunkiem do postaci Jana Pawla II, nalezy jednak pamietac, ze nie wszyscy w Polsce sa katolikami, chociaz taki poglad wladza chcialaby forsowac. Wiec czy owi nie-katolicy tez musza zglebiac filozofie katolicka? Czy to bedzie dla nich dobre? Czy beda tego chcieli?

Giertychowa interwencja?

Trudno wiec oprzec sie wrazeniu, ze grupa polonistow – o ile to rzeczywiscie oni ukladali ten spis – wybierana byla nie do konca przypadkowo. Sposrod kilkunastu nauczycieli jezyka polskiego, z ktorymi rozmawialismy, tylko jeden stwierdzil, ze bylby sklonny polecic uczniom do czytania powiesci Dobraczynskiego. Nikt nie zgodzil sie natomiast na usuniecie Gombrowicza, Witkacego czy Dostojewskiego, nawet za cene ograniczenia obecnosci Sienkiewicza na spisie lektur. Kuratoria oswiaty wstrzymuja sie od glosu w tej sprawie, nie chca tez podac informacji na temat doboru nauczycieli oddelegowanych do ukladania listy. Zwraca uwage fakt, ze prace nad nowym spisem lektur nie zostaly umieszczone w planach prac ministerstwa na ten rok, a polonistow nowa lista zupelnie zaskoczyla. Zastanawia tez zaangazowanie ministra Giertycha w obrone tej – jak podkresla – propozycji. W wywiadzie dla radiowej Trojki podkreslal, ze musial stanac przed wyborem – usunac Gombrowicza czy Sienkiewicza – i wycial z listy tego pierwszego. Czyzby wiec kilkudziesiecioosobowa grupa nauczycieli tak naprawde okazala sie duzo mniej liczna? Czyzby nowa lista lektur rzeczywiscie powstala w ramach kolejnego etapu o nowa, lepsza Polske?

W imie jednolitosci

- To zupelnie oczywiste, chodzi po prostu o ocenzurowanie listy lektur i pozostawienie na niej tylko literatury obyczajnej – mowi Mariusz Kaczmarski, polonista i dyrektor liceum ogolnoksztalcacego w Kluczborku, w woj. opolskim. – Tylko ze czlowiek, ktory wyjdzie ze szkoly z przeczytanymi tylko takimi ksiazkami, bedzie kaleka intelektualnym. Bo porzadne, dobre ksiazki usunieto, wprowadzajac na ich miejsce proste czytadla, takie jak ksiazki Dobraczynskiego, do tego wszystkie promujace jeden swiatopoglad.

Dr Katarzyna Zechenter dodaje:

- To zatrwazajace, zabiera sie mlodym ludziom to, co zmusza do myslenia i rozwija, a proponuje sie na to miejsce papke. Do tego jeszcze rzadzacy staraja sie ujednolicic przedstawiane wartosci, wszystko bedzie teraz takie polsko-katolickie. Obawiam sie jednak, ze to niewiele bedzie mialo wspolnego z katolicyzmem myslacym. To po prostu tylko fragment calej, wielkiej walki o zmiane mentalnosci Polakow. Zmiane taka, ktora ulatwi rzadzenie ludziom pokroju Giertycha.

Ludzie powinni myslec...

Uczniowie jeszcze nie zdazyli zareagowac na propozycje zmian w ich lekturach. Sami tlumacza, ze zmiany sa im potrzebne – ale zmiany ilosciowe, a nie jakosciowe.

- Po prostu program jest przeladowany, nie jest mozliwe zdazenie ze wszystkim. Ale z drugiej strony, im bardziej roznorodna bedzie literatura omawiana na lekcjach, tym lepiej – tlumaczy Ola, licealistka z Katowic.

Na zmiany nie zareagowali tez jeszcze rodzice. Powoduja one natomiast wzburzenie wsrod studentow polonistyki, ktorzy w koncu w przyszlosci beda nauczycielami jezyka polskiego.

- Ja nie chce wychowywac idiotow. Ludzie powinni myslec, a literatura akurat bardzo dobrze nadaje sie do uczenia myslenia. Ale nie kazda literatura, nie taka, jaka proponuje Giertych – mowi Edyta, studentka V roku polonistyki z Krakowa.

Miesiac

Nowa lista lektur ma zaczac obowiazywac we wszystkich szkolach w Polsce juz od wrzesnia. Najblizszy miesiac to czas na zglaszanie do MEN rozmaitych uwag dotyczacych listy. Minister Giertych tlumaczy, ze dokladnie tak w jego zamierzeniach mialo to wygladac, trudno jednak oprzec sie wrazeniu, ze gdyby nie reakcja "Gazety Wyborczej" nie dowiedzielibysmy sie o planach ministerstwa przed poczatkiem roku szkolnego. A cenzura wobec takich pisarzy jak Gombrowicz czy Witkacy, przemknelaby niezauwazona. Cenzura brutalna, bardzo przypominajaca cos, co znamy juz z historii...

Damian
Posty: 2693
Rejestracja: 17 sie 2004, o 23:24

Post autor: Damian »

Dzisiaj po poludniu na konferencji prasowej wyraznie uslyszalem, ze przedmiot religia nie jest obowiazkowy i kto nie chce na niego chodzic, nie musi.

Czytalem Ferdydurke w lutym albo marcu i dla mnie to nie byla zadna rewelacja. Nie chce powiedziec, ze to byl czas stracony, ale po prostu chyba nic ciekawego nie wynioslem z tej lektury. A artykul Jakuba Czernika niezbyt trafny, do tego malo obiektywny. Grudzinskiego wcale nie usunieto, bo jest tam nadal pozycja Inny Swiat.

Awatar użytkownika
Maytman
Znaczy się Mateusz
Posty: 526
Rejestracja: 1 maja 2005, o 22:06
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Maytman »

Damian pisze: Czytalem Ferdydurke w lutym albo marcu i dla mnie to nie byla zadna rewelacja. Nie chce powiedziec, ze to byl czas stracony, ale po prostu chyba nic ciekawego nie wynioslem z tej lektury.
To tylko swiadczy o tym, ze Twoja nauczycielka jest za przeproszeniem: beznadziejna.
A wracajac do glownego tematu, wypadaloby sie wypowiedziec jako przyszly polonista :D
To co robi Giertych to paranoja. Naprawde - pomimo wszelkich ekscesow i chorych wypowiedzi: nie przeszkadzal mi ten gosc. A co wiecej: wzbudzal nadzieje na lepiej platna profesje nauczyciela - w koncu zalatwil pierwsza od dwudziestu lat: realna podwyzke. Lecz to mini-zaufanie natychmiastowo urwalo sie z wypowiedzia, ze po przeczytaniu Transatlantyku Gombrowicza "jest przerazony", ze to jakis "absurd"... Ameryke odkryl :) A ro ci nowosc! Literatura Gombrowicza polega na absurdzie! A Romus byl oburzony ;) nie moge.... Dla mnie - to on sie intelektualnie powiesil po tej wypowiedzi - jezeli bylo jeszcze co wieszac. Paranoja jest to, ze ktos z jego wyksztalceniem jest ministrem edukacji. Ale to juz inna bajka, ktorej nie zmienimy... Do tego jeszcze wroce. Czytalem wszystkie lektury z tego spisu. Znam tworczosc Dobraczynskiego i Wojtyly - i tak szczerze, okiem przyszlego polonisty: sa to kiepscy pisarze. Podobnie Sienkiewicz. Nie mozna wstawiac ksiazki do kanonu lektur z powodu biografii autora lub upodoban ministra edukacji, ktory "11 razy przeczytal Trylogie". Gratuluje straconego czasu... Trylogia moze sie podobac (wlasciwie powinna - po to byla pisana), ale czytanie Potopu 11 razy, byloby dla mnie katorga umyslowa, czy wrecz ograniczeniem i uwstecznianiem... W sumie - to w pewien sposob, wyjasnia ten pojebany strumien myslowy w mozgu Wielkiego Romana. Co do ksiazek papieza na lekcjach to nie mozna tego od razu porownac do narzucania ideologii chrzescijanskiej - "Pamec i Tozsamosc" jest akurat specyficzna ksiazka JP2, raczej odbiegajaca od jego ciezkostrawnej tworczosci. (Moj wykladowca - nomen omen, z Papieskiej Akademii Teologicznej - mowi wprost: grafomanskiej tworczosci). Oczywiscie nie wolno obierac zaslug JP2 na innych polach tj. polityki i znaczenia w historii, ale jako pisarz, scenarzysta czy teolog - znajda sie od Niego bardziej wartosciowi.
Jezeli chodzi o wyrzucenie Dostojewskiego: PARANOJA! Zbrodnia i kara - strawna czy nie powinna byc znana mlodym ludziom - to jedna z najlepszych i najwazniejszych ksiazek w ogole i jej brak budzi co najmniej przerazenie. Witkacy... Tu sprawa nie jest taka jasna. W moim przekonaniu wystarczyloby przesuniecie Szewcow do lektur nadobowiazkowych - wymaganych przy maturze zaawansowanej. Mimo wszystko, tworca "622 Upadkow Bunga czyli demonicznej kobiety" moze byc za trudny dla liceum ogolnoksztalcacego o profilu ogolnym czy innym. Dla humanistow - raczej obowiazek.
Henryk Grudzinski - bezdyskusyjnie nie powinien byc odrzucany: w liceum i tak rzadko dochodzi sie do literatury wojennej, wiec przynajmniej tak klasyczny Inny swiat powinien pozostac w kanonie.
Wg. tego artykulu (w gazete wybiorcza az tak nie wierze, zeby ja cytowac) nie ma Camusa - czyli Dzumy. Dla mnie kolejna paranoja. Co do Goethego - Fausta i tak nikt zapewne nie przerabial pomimo widnienia tej ksiazki na liscie. Jest to zbyt wymagajaca lektura, ktorej zrozumienie zalezne jest od przeczytania mitologii, iliady, eneidy, boskiej komedii i paru innych - wiec Faust moze odejsc w zapomnienie. Co do Cierpien mlodego Wertera - fajna ksiazeczka, ale szczerze - sa lepsze rzeczy ktore napisal Goethe ;) I w ogole lepsze powiesci epistolarne. Mozna przymknac na to oko - trudno. Podobnie z Nie-Boska komedia, choc dla klas humanistycznych i zaawansowanych matur - OBOWIAZKOWO!
Problem Gombrowicza.
Sam fakt, ze jest poruszany jest dla mnie smieszny. To idealny przyklad idiotyzmu politykow z MENu. Kiedys w zartach powiedziano (moj prof. :D) ze Gombrowicza nie powinno byc w szkole - bo to sie pod zaden klucz nie nadaje... I wykrakal to J. Jarzebski... I to jest chyba powod glowny usuwania lektur i Witka G. Zaden nauczyciel nie ulozy wypracowania pod klucz do Gombrowicza czy Goethego. Tego sie nie da! Te ksiazki sa tak wielowarstwowe, tak wyszukane i obszerne erudycyjnie, ze absurdem by bylo szablonowanie ich. A wlasnie na tym polega obecna reforma edukacji - na splycaniu wszystkiego. Tak szczerze: idealnie nowa mature z polskiego napisza kompletni sredniacy, myslacy calkowicie szablonowo. A calkowicie szablonowy, prosty i przejrzysty jest ukochany tworca lidera LPRu - pan Heenryk S. Ulubionymi ksiazkami malego Romanka byly czesci trylogii. Poczatkowo Sienkiewicz wydawa je w odcinkach w gazecie - jak serial. Byla to czysta komercja z motywem rozrywkowym z elementami patriotycznymi. To tak jakby teraz w M jak Milosc ktos opowiadal o patriotyzmie. Podsumowujac - powtorze jeszcze raz to fajne slowko obrazujace obecna sytuacje: PARANOJA!

To by bylo na tyle. Pozdrawiam. i Do zobaczenia w pazdzierniku - w poniedzialek rano wylatuje na Alaske :D Trzymajcie kciuki! Papa Liverpoolska rodzinko!

Damian
Posty: 2693
Rejestracja: 17 sie 2004, o 23:24

Post autor: Damian »

Milo, ze zaszczysciles Nas jeszcze slowem pozegnalnym przed odjazdem, ale jakie Twoim zdaniem jest przeslanie w Ferdydurke? Bo dla mnie zadne, rownie dobrze sam moglbym napisac taka ksiazke. O wszystkim i o niczym. Cala historia w Ferdydurke moze byc postrzegana jako sen autora. Spisanie snow danej osoby byloby w rezultacie absurdem i paranoja.

Awatar użytkownika
Maytman
Znaczy się Mateusz
Posty: 526
Rejestracja: 1 maja 2005, o 22:06
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Maytman »

Damian pisze:Milo, ze zaszczysciles Nas jeszcze slowem pozegnalnym przed odjazdem, ale jakie Twoim zdaniem jest przeslanie w Ferdydurke? Bo dla mnie zadne, rownie dobrze sam moglbym napisac taka ksiazke. O wszystkim i o niczym. Cala historia w Ferdydurke moze byc postrzegana jako sen autora. Spisanie snow danej osoby byloby w rezultacie absurdem i paranoja.
To ja tu kogos zaszczycam? :P Ferdydurke pokazuje miedzy innymi jaki jest Giertych - w kultowej i chyba najjasniejszej do zrozumienia scenie, Gombrowicz jasno wysmiewa sie z takich ludzi, nauczycieli czy profesorow ktorzy maja jakies wpojone od lat idealy i nie chca sie za cholere zmienic. Chocby prawda byla bardziej logiczna od tej obludy. Twoje pytanie to tylko potwierdzenie tego, ze Ferdydurke nie zostalo wyjasnione na lekcji - chyba, ze przeczytales ja sam, z ciekawosci.
W tej ksiazce jest mnostwo watkow.
Konflikt wsi i miasta moze byc odbierany jako parodia chlopomanii ale tez jako jej poparcie. Ale chyba najwazniejszym motywem jest dorabianie sobie geb/gab! Jakie to jest nadal cholernie aktualne gdy widzi sie to co sie dzieje w kraju, ale i w spoleczenstwie.
To nie ja jestem od wykladania sensu i celu tej ksiazki. Przynajmniej nie czas i nie miejsce ku temu. Co prawda - ta ksiazka nie musi ci sie podobac! Jestem ostatnim ktory bedzie tego wymagal - ale nie pozwolilbym jako nauczyciel, zeby moj uczen nie rozumial sensu powstania ksiazki i twierdzil, ze moglby sam napisac cos podobnego jak Ferdydurke - czego Ci serdecznie zycze :)
Ostatnio zmieniony 9 cze 2007, o 00:39 przez Maytman, łącznie zmieniany 1 raz.

Damian
Posty: 2693
Rejestracja: 17 sie 2004, o 23:24

Post autor: Damian »

Kazdy oczywiscie odbiera ksiazke wedlug wlasnego uznania i nie chcialbym sie tutaj wymadrzac, bo nie jestem ekspertem w tej dziedzinie. Swoja opinie na temat ksiazki wyrazilem, drugi raz bym jej nie przeczytal, poniewaz na mojej liscie sa inne pozycje niz tworczosc Gombrowicza.

ODPOWIEDZ