Wszelakie pytania

Tutaj możecie pisać o wszystkim o czym chcecie napisać i podzielić się z innymi.

Moderatorzy: zoltoczerwony, ramar, Juluz, Szpieg1, Gonzo, Daniel, AirCanada

Awatar użytkownika
AustralianMagic
Posty: 2188
Rejestracja: 31 paź 2010, o 19:59

Re: Wszelakie pytania

Post autor: AustralianMagic »

Cały sęk w tym, czy nie przekroczyłeś granic obrony koniecznej oraz czy zastosowałeś środek adekwatny do naruszenia.

Mówisz o wybitych zębach i złamanym nosie. Śmiem więc twierdzić, że uderzyłeś go co najmniej 2 razy.

Pytanie jest następujące. Czy po pierwszym uderzeniu ten ktoś odstąpił już od zaczepiania. Jeżeli tak, a mimo to drugi raz dostał "tak na zapas" to jest to przekroczenia granic obrony koniecznej (nie wspominając już o fakcie, że wybicie zębów i złamanie nosa można bardzo łatwo potraktować jako przekroczenie granicy obrony koniecznej - środek nieadekwatny do naruszenia - wobec popchnięcia).

Ciężko coś więcej powiedzieć, bo nie znam stanu faktycznego.

ElFirmino
Posty: 523
Rejestracja: 11 lis 2015, o 21:26

Re: Wszelakie pytania

Post autor: ElFirmino »

Ciosy były dwa: chciałem z "kolanka" w przeponę (był dużo większy więc nie widziałem innego racjonalnego ciosu), lekko go pchnąłem, leżał na ziemi i dostał mocnego kopa w twarz (zazwyczaj tego nie robię) aha i zauważełem u tego osobnika chyba scyzoryk w ręce, więc kopniak w twarz był konieczny. Myślę że z racji mego wieku nic mi nie zrobią (14 lat) aha i od kilku miesięcy chodzę na muay thai, kiedyś słyszałem że po takich treningach prawo pięści traktuje się (chyba) jako broń białą (czy coś takiego).
Edit: Jak dla mnie nadużycie to by było jak bym go tam kopał do rana.
"Lutuj w rękę" wyobraź sobie walkę z osobą większą od siebie z dwa razy, na początku nie chciałem w twarz, tylko w przeponę.
Ostatnio zmieniony 22 lis 2015, o 22:28 przez ElFirmino, łącznie zmieniany 2 razy.

Awatar użytkownika
AustralianMagic
Posty: 2188
Rejestracja: 31 paź 2010, o 19:59

Re: Wszelakie pytania

Post autor: AustralianMagic »

ElFirmino pisze:Ciosy były dwa: chciałem z "kolanka" w przeponę (był dużo większy więc nie widziałem innego racjonalnego ciosu), lekko go pchnąłem, leżał na ziemi i dostał mocnego kopa w twarz (zazwyczaj tego nie robię) aha i zauważełem u tego osobnika chyba scyzoryk w ręce, więc kopniak w twarz był konieczny. Myślę że z racji mego wieku nic mi nie zrobią (14 lat) aha i od kilku miesięcy chodzę na muay thai, kiedyś słyszałem że po takich treningach prawo pięści traktuje się (chyba) jako broń białą (czy coś takiego).
Edit: Jak dla mnie nadużycie to by było jak bym go tam kopał do rana.

Z racji na wiek, w Twoim przypadku zastosowanie będzie miała ustawa o postępowaniu w sprawach nieletnich.
Nie zajmowałem się tą ustawą nigdy, więc nic Ci na ten temat nie powiem.
Jednakże taka przestroga na przyszłość, jeżeli widzisz scyzoryk w ręce osoby leżącej na ziemi, nie lutuj w twarz tylko w rękę. Dlaczego? Bo kopniak w twarz można bardzo łatwo potraktować jako przekroczenie granicy - wszystko zależy od interpretacji sędziego.

Prawo pięści? Biała broń? What? :shock:
_____
A wyobraź sobie, że masz 17 lat, lutujesz w twarz, i:
a - wstrząs mózgu
b - jego głowa ląduje na jakimś gwoździu który leżał na ulicy.
c - traci oko.
d - złamana szczęka.
e..
f..
g..

I w najlepszym wypadku dostajesz wysokie odszkodowanie, a w najgorszym do paki i renta do końca życia za kalectwo.
Ostatnio zmieniony 22 lis 2015, o 22:41 przez AustralianMagic, łącznie zmieniany 3 razy.

Awatar użytkownika
Zyska
Posty: 2152
Rejestracja: 13 sie 2009, o 13:02
Lokalizacja: Kazimierz Dolny

Re: Wszelakie pytania

Post autor: Zyska »

ElFirmino pisze:Ciosy były dwa: chciałem z "kolanka" w przeponę (był dużo większy więc nie widziałem innego racjonalnego ciosu), lekko go pchnąłem, leżał na ziemi i dostał mocnego kopa w twarz (zazwyczaj tego nie robię) aha i zauważełem u tego osobnika chyba scyzoryk w ręce, więc kopniak w twarz był konieczny. Myślę że z racji mego wieku nic mi nie zrobią (14 lat) aha i od kilku miesięcy chodzę na muay thai, kiedyś słyszałem że po takich treningach prawo pięści traktuje się (chyba) jako broń białą (czy coś takiego).
Edit: Jak dla mnie nadużycie to by było jak bym go tam kopał do rana.
O ataku "białą bronią" za same trenowanie tego sportu raczej nie ma mowy. Musiałbyś być zawodowcem czyli mieć wyrobioną licencję a tego nie masz. Więc raczej możesz być o to spokojny, ale na 100% pewny nie jestem.

Myślę że się jakoś wybronisz. Kolega widział, więc świadka masz na to, że zostałeś zaatakowany + wcześniejsza niekaralność (zakładam że nie byłeś karany) i do tego wiek i postawa przeciwnika na Twój "+".

Dużo takich pojebów teraz jest, z nudów pokozakuje do młodszych + ewentualnie zarobi na odszkodowaniu. Jest u nas ktoś na pewno obeznany w prawie, a jak nie, to za 5 dych ustaw sie na konsulacje z prawnikiem. Wszystkiego się dowiesz

E: @Australian, czepasz sie :D
Ostatnio zmieniony 22 lis 2015, o 22:26 przez Zyska, łącznie zmieniany 1 raz.
Obrazek

Awatar użytkownika
AustralianMagic
Posty: 2188
Rejestracja: 31 paź 2010, o 19:59

Re: Wszelakie pytania

Post autor: AustralianMagic »

Zyska pisze:
Myślę że się jakoś wybronisz. Kolega widział, więc świadka masz na to, że zostałeś zaatakowany + wcześniejsza niekaralność (zakładam że nie byłeś karany) i do tego wiek i postawa przeciwnika na Twój "+".
Czytając fragment, że "zazwyczaj tego nie robię" nie byłbym taki pewny :P
___
Dopiero co było, że Cię pchnął, a Ty mu w obronie koniecznej złamałeś nos i wybiłeś zęby, a teraz robi się z tego niemal thriller w którym walczysz o życie :wink:

Miałem wiele razy do czynienia z osobami o podobnym usposobieniu co Twoje i wiem, że takie osoby niemal nigdy nie są bez winy :wink:
Ostatnio zmieniony 22 lis 2015, o 22:44 przez AustralianMagic, łącznie zmieniany 2 razy.

ElFirmino
Posty: 523
Rejestracja: 11 lis 2015, o 21:26

Re: Wszelakie pytania

Post autor: ElFirmino »

Nie no, nie jestem jakimś psychopatą. Zazwyczaj jak się biję (raczej tego nie robię, ale jak ktoś przykozaczy ;) ) to tylko pięści, żadne chwyty, duszenie, kopanie leżącego, ale jak ktoś ma mnie zaraz gonić z nożem to jest to konieczne. Australian
To była obrona własna, przynajmniej ja inaczej nie umię ;). To lepiej żebym go dusił, aby stracił przytomność na kilka minut? a on przy okazji mi wbił nóż w szyję?
Up
Podałem tylko taki przykład jak australian że masz 17lat [...], jak dla mnie w tym nie było żadnego problemu, tylko nie wiem w jakim celu on podał to na policję.
No właśnie byłem bez winy, i troszkę pomyśl (bez urazy) przecież się nie będę stawiał do jakiegoś (jak dla mnie) guliwera, nawet jakby mnie przezywał ile by chciał to i tak bym się go bał i nie ragował, no ale jak już naruszy moją strefę osobistą to raczej muszę się bronić.
Django
Za 4 lata u mnie na 18-stce ;).
Ostatnio zmieniony 22 lis 2015, o 22:59 przez ElFirmino, łącznie zmieniany 4 razy.

Django
Posty: 2805
Rejestracja: 25 maja 2014, o 23:36
Lokalizacja: Szczecin

Re: Wszelakie pytania

Post autor: Django »

Ja na Twoim miejscu wybijając mu kolejne dwa zęby wybił pomysł o kierowaniu sprawy na policje :)

Swoją drogą jak masz 14 lat i nokautujesz gościa starszego o co najmniej 2 lata, to ja za 4 lata chce pić z Tobą wódkę, a nie chce byś był moim przeciwnikiem hi hi :)
Obrazek

ManiacK
Posty: 1879
Rejestracja: 5 lis 2012, o 22:06

Re: Wszelakie pytania

Post autor: ManiacK »

Tak poza tematem.. to prawo u Nas jest totalnie bez sensu, że trzeba się zastanawiać, jak się bronić przed kimś, kto Nas atakuje, by czasami to my potem nie stanęliśmy przed sądem. No bo sorry, ale jak ktoś chce kogoś zaatakować, by.. okraść, bo miał problem do tej osoby itd., to powinien się liczyć ze wszystkimi konsekwencjami.
Rozumiem, jak ktoś już zemdlał po ciosie w samoobronie, tak dalsze ciosy to mogą być przesadą, ale póki agresor może Nam coś zrobić lub jak w wypadku wyżej w racjonalny sposób można się g obawiać, widząc scyzoryk w jego ręku, to przecież w naszym prawie powinna być możliwość zrobienia wszystkiego, by zapobiec WŁASNEMU uszczerbku na zdrowiu.

Awatar użytkownika
liverpoolek
Posty: 2224
Rejestracja: 3 gru 2007, o 21:23
Lokalizacja: Opole

Re: Wszelakie pytania

Post autor: liverpoolek »

A ja od siebie polecam bieganie - w razie czego spieprzę gdzie pieprz rośnie :D
Obrazek
Modlić się to pójść na spacer z Bogiem po to, by uzgodnić wspólne marzenia.
Pracuj w ciszy, niech sukcesy robią hałas.

Awatar użytkownika
rafalqu
Posty: 560
Rejestracja: 9 lut 2012, o 19:10
Lokalizacja: Kraków

Re: Wszelakie pytania

Post autor: rafalqu »

Ja Cię gościu popieram bo zrobiłbym tak samo gdybym widział że ktoś z nożem do mnie skacze... Chyba że bym wcześniej uciekł 8) 8)
Obrazek

Awatar użytkownika
AustralianMagic
Posty: 2188
Rejestracja: 31 paź 2010, o 19:59

Re: Wszelakie pytania

Post autor: AustralianMagic »

Gdybym był osobą przesłuchując Cię to miałbym wiele wątpliwości.

Najpierw pchnął Cię, więc Ty przez przypadek złamałeś mu nos i wybiłeś zęby.
Później się okazuje, że chyba miał scyzoryk.
A na samym końcu mówisz, że był dużo większy od Ciebie, więc jak go przewróciłeś skoro był taki duży?

Albo masz chaos w głowie i nie opisujesz wszystkiego od razu jak należy, albo nie mówisz do końca prawdy.
Podobne odczucia będzie miał każdy przesłuchujący, który usłyszałby od Ciebie takie zeznania.

Jest mnóstwo sposobów na obronę, która bezsprzecznie nie przekroczy granic. Ty wybrałeś rodzaj obrony, który jest wątpliwy.

ElFirmino
Posty: 523
Rejestracja: 11 lis 2015, o 21:26

Re: Wszelakie pytania

Post autor: ElFirmino »

Australian
On mnie pchnął, prze co się prawie przewróciłem i widać było że "chciał więcej" i miał scyzoryk w ręcę, więc chciałem go uderzyc z kolanka w przeponę, ale wyrwał mi się trochę i go uderzyłem "niechcący" z całej siły w twarz, a wiadomo że po takim ciosie człowiek ledwo żyje, przykurczył się trochę (niepewnie stał na nogach) to go bez większego problemu przewróciłem i zadałem ostateczny cios z "buta" w twarz. Jak się coś ćwiczy to się do tego przyzwyczaja, wariantów miałem naprawdę niewiele bo jak wcześniej pisałem był dużo większy. Nie bez powodu w np. boksie są kategorie wagowe.
Ostatnio zmieniony 22 lis 2015, o 23:41 przez ElFirmino, łącznie zmieniany 1 raz.

dannydt
Posty: 382
Rejestracja: 3 gru 2011, o 16:59

Re: Wszelakie pytania

Post autor: dannydt »

AustralianMagic pisze:Gdybym był osobą przesłuchując Cię to miałbym wiele wątpliwości.

Najpierw pchnął Cię, więc Ty przez przypadek złamałeś mu nos i wybiłeś zęby.
Później się okazuje, że chyba miał scyzoryk.
A na samym końcu mówisz, że był dużo większy od Ciebie, więc jak go przewróciłeś skoro był taki duży?

Albo masz chaos w głowie i nie opisujesz wszystkiego od razu jak należy, albo nie mówisz do końca prawdy.
Podobne odczucia będzie miał każdy przesłuchujący, który usłyszałby od Ciebie takie zeznania.

Jest mnóstwo sposobów na obronę, która bezsprzecznie nie przekroczy granic. Ty wybrałeś rodzaj obrony, który jest wątpliwy.

Mam dokłądnie takie same wątpliwości - wśród nas jest kłamczuch :D ( ale żeby nie było, że Cie atakuje!)
ElFirmino pisze:Australian
On mnie pchną, prze co się prawie przewróciłem i widać było że "chciał więcej" i miał scyzoryk w ręcę, więc chciałem go uderzyc z kolanka w przeponę, ale wyrwał mi się trochę i go uderzyłem "niechcący" z całej siły w twarz, a wiadomo że po takim ciosie człowiek ledwo żyje, przykurczył się trochę (niepewnie stał na nogach) to go bez większego problemu przewróciłem i zadałem ostateczny cios z "buta" w twarz.
Ostateczny cios z buta w twarz :D

Awatar użytkownika
AustralianMagic
Posty: 2188
Rejestracja: 31 paź 2010, o 19:59

Re: Wszelakie pytania

Post autor: AustralianMagic »

ElFirmino pisze:Australian
On mnie pchną, prze co się prawie przewróciłem i widać było że "chciał więcej" i miał scyzoryk w ręcę, więc chciałem go uderzyc z kolanka w przeponę, ale wyrwał mi się trochę i go uderzyłem "niechcący" z całej siły w twarz, a wiadomo że po takim ciosie człowiek ledwo żyje, przykurczył się trochę (niepewnie stał na nogach) to go bez większego problemu przewróciłem i zadałem ostateczny cios z "buta" w twarz.
No i mamy przykład przekroczenia obrony koniecznej ;)

Już po pierwszym ciosie był niezdolny do czegokolwiek - sam na to wskazujesz - więc przewrócenie go powinno zakończyć sprawę, a Ty mogłeś się spokojnie, lub mniej spokojnie oddalić z miejsca zdarzenia, ale tutaj dochodzimy właśnie do wcześniej przeze mnie wspominanego charakteru osób skłonnych do agresji, które w emocjach wykorzystają każdą okazję by komuś dołożyć tzn. choć widziałeś, że facet "ledwo żyje" i leży na ziemi, postanowiłeś jeszcze mu dołożyć w buta w twarz, choć nie było takiej potrzeby.

____
Ja ćwiczę łucznictwo tradycyjne, walkę włócznią oraz spathą, ale to nie znaczy, że z przyzwyczajenia bym komuś odciął rękę, lub przeszył na wylot :D
Ostatnio zmieniony 22 lis 2015, o 23:46 przez AustralianMagic, łącznie zmieniany 2 razy.

Awatar użytkownika
rafalqu
Posty: 560
Rejestracja: 9 lut 2012, o 19:10
Lokalizacja: Kraków

Re: Wszelakie pytania

Post autor: rafalqu »

dannydt pisze: Ostateczny cios z buta w twarz :D
Przed którym mógł dać DYLA i miałby czyste sumienie i święty spokój...
Obrazek

ODPOWIEDZ