Samochody

Tutaj możecie pisać o wszystkim o czym chcecie napisać i podzielić się z innymi.

Moderatorzy: zoltoczerwony, ramar, Juluz, Szpieg1, Gonzo, Daniel, AirCanada

ElFirmino
Posty: 523
Rejestracja: 11 lis 2015, o 21:26

Re: Samochody

Post autor: ElFirmino »

Szpieg1
Silnik do poprawnej pracy potrzebuje odpowiedniej temperatury. Myślisz że czemu nigdy na zimnym silniku się nie kręci do wysokich obrotów? w ten sposób może nawet pęknąć głowica. Jazda na zimnym silniku powoduje powstawanie nagaru, w świecach nie zachodzi proces samooczyszczania. Nagar, resztki paliwa zlewają się po ściankach cylindra do oleju przez co traci ona na swoich właściwościach(które przy niskiej temp. ma i tak słabe) smarowania, więc powstaję większe tarcie a to znacznie skraca żywotność silnika. Opisalem to co wiem, na samochodach się za bardzo nie znam lecz interesuje się motocyklami, więc takie banalne rzeczy jako nastolatek wiem o samochodach.
I dziwi mnie że Wy jako wieloletni kierowcy nie macie pojęcia o takich rzeczach.
Edit:
Na temat diesla się nie wypowiem, ale dla benzyniaka jazda na zimnym silniku to katusze, olej zazwyczaj osiąga swoje właściwości przy temperaturze 70-90 stopni. A gdy jest zimny traci swoje właściwości przez co tarcie jest znacznie większe, a to skraca żywotność silnika. Każdy ogarnięty mechanik Ci to powie.
Nie chodzi mi o to że nie można jeździć na krótkich odcinkach, ale samochód zawsze powinno się nagrzewać np. żeby pochodził kilka minut na wolnych obrotach. Zarzucanie mi że przepisałem cos z internetu jest nie na miejscu. Miałeś w rękach jakiś silnik? ja nie jeden rozkładałem, remontowałem więc mechanika nie jest mi obca i znam ich działanie. Nie chcę się z nikim kłócić ani nikogo wprowadzać w błąd tylko piszę jak uważam i jak to wygląda w praktyce bo sam doświadczyłem zatartego silnika.
Ostatnio zmieniony 14 lis 2015, o 14:41 przez ElFirmino, łącznie zmieniany 2 razy.

lingo1
Posty: 597
Rejestracja: 24 maja 2012, o 14:40

Re: Samochody

Post autor: lingo1 »

Szpieg1 pisze:Jadąć mniejszą prędkością masz większe szanse, że jak ktoś Ci "wjedzie" to przeżyjesz to bo "wjechać" w kogoś nie oznacza, że ktoś od razu w Ciebie jedzie na czołówkę, może uderzyć Cię w jakąś część samochodu, a Ty ponieważ jechałeś 100 ,a nie 50 dostaniesz odpowiednią kontrę związaną z prawami fizyki, może też być tak, że jak jedziesz wolniej zdołasz uniknąć pewnych niespodziewanych wydarzeń np. jak ktoś Ci "wyjedzie" więc ja popieram kolegę IcemanEvo - jak byście nie jeździli drodzy koledzy (z całym szacunkiem ale sądzę, że to przechwałki są) to miejscie troszkę pokory...

Kolego ElFirmino - co jest niby szkodliwe dla silników benzynowych w krótkich odcinkach ?
I co jest niby szkodliwego w krótkich odcinkach dla diesli jeśli odpowiednio je się użytkuje (dbałość o paliwo, regeneracja poprzez odpowiednie specyfiki typu Xado itd oraz odpowiednie użytkowanie silnika przy rozpoczynaniu i kończeniu trasy). Skoro nie jesteś mechanikiem to skąd masz taką wiedzę ? :)



Edit:
ElFirmino
3 lata jeżdżę Renault II na krótkich odcinkach dieslem i jakoś nie mam problemów bo DBAM o samochód ,jakbyś dokładnie przeczytał mój post, a nie po łebkach to byś zauważył co napisałem.
Przepisałeś coś z internetu i się popisujesz, wprowadzasz w błąd, że nie można jeździć żadnych krótkich odcinków.
Poza tym kto Ci pisał o kręceniu na wysokie obroty na zimnym silniku ?
W dieslu można jechać do 2000 obrotów i nic nie uszkadzasz gdy silnik i turbina są "zimne", natomiast benzyniakowi troszkę większe niż standardowe obroty także nie szkodzą.


Nie jeździ się na zimnym silniku bo szkodzi i wtedy motor mocno dostaje w dupe, diesle szczególnie. To są podstawowe rzeczy ktore kazdy chyba wie. Jasne że od razu nic się nie stanie ale tak jak pisano wyżej przy zimnym silniku zbiera się nagar, filtry się zapychają i szkodzi to pracy silnika. Jeśli jezdzisz mieszanie-jest ok. Wtedy często jak zagrzejesz silnik na jakieś trochę dłuższej trasie to filtry same się przeczyszczą i poprawi się kultura silnika, ale gdy jeździsz pół roku dzień w dzień po 2km i koniec trasy, to nie chciałbym być tym autem :D
3 lata jeżdżę Renault II na krótkich odcinkach dieslem i jakoś nie mam problemów bo DBAM o samochód ,jakbyś dokładnie przeczytał mój post, a nie po łebkach to byś zauważył co napisałem.
Dbam czyli co, myjesz, patrzysz stan oleju i wlewasz paliwo bo to szerokie zagadnienie. Tego nie przeskoczysz bo jak jezdzisz ciągle i to jeszcze dieslem na zimnym silniku to ty nie dbasz o silnik swojego auta. Całe życie w błędzie, co nie Szpieg? :lol:
Obrazek

Awatar użytkownika
kaba
Posty: 95
Rejestracja: 19 sie 2007, o 22:26

Re: Samochody

Post autor: kaba »

Szpieg1 pisze:Przepisałeś coś z internetu i się popisujesz, wprowadzasz w błąd, że nie można jeździć żadnych krótkich odcinków.]
Kto wprowadza w błąd ?
Każda maszyna cieplna ma określony optymalny przedział temp. pracy, więc nie wymyślaj nic na siłę.
Małe dystanse jak i niskie obroty, nie będą korzystne dla żywotności silnika.

Jeśli mamy wchodzić w szczegóły. Wartość "niskich" obrotów jest inna dla różnych silników.

Awatar użytkownika
Crash
Posty: 177
Rejestracja: 11 maja 2008, o 21:18
Lokalizacja: Elbląg
Kontakt:

Re: Samochody

Post autor: Crash »

Powodem tylu wypadków na polskich drogach jest przede wszystkim fatalny stan dróg. Często na drogach drzewa są w skrajni jezdni, co jest prawdziwym zagrożeniem. Do tego bardzo dużo ludzi po prostu nie umie jeździć samochodem.
Co chwilę widzę jak na drodze jednopasmowej ciamajdy jadą jeden przy drugim 80-90km/h. Często po prostu nie ma miejsca na wyprzedzenie przez takich idiotów. Nikt nikomu nie każe być rajdowcem, ale jeżeli nie chcesz jechać szybko - zrób ostęp, zjedź na pobocze. Spojrzenie w lusterko nie boli. Właśnie tacy ludzie stanowią prawdziwe zagrożenie, a nie ktoś, kto przekroczy prędkość o 20-30km/h w miejscach gdzie to ograniczenie często jest absurdalne.
Moim zdaniem bierze się do ze słabego nauczania na kursach prawa jazdy, gdzie kursanci często nie mają wiedzy na temat podstawowych rzeczy. Idą na egzamin byle zdać, a potem wsiadają w samochód i mają srakę żeby wjechać na 3 pasmowe rondo, czy skręcić w lewo na drodze podporządkowanej bez świateł.
Często patrząc na kierowców widzę, że dla nich jazda poza miastem to coś trudnego, wręcz przeżycie. Nie raz nie dwa widziałem osobówki, które na drodze dwupasmowej wlokły się 90 za dostawczakiem. Przypominam, że ograniczenie osobówek na dwupasmówkach to 120km/h. Podejrzewam, że sporo ludzi nie zna nawet dopuszczalnych prędkości na drogach.

Inna sprawa to też słabe samochody, którymi poruszają się ludzie. Widuje się dużo "kompaktowych gówien" za cenę 20-40 tys. zł. Pełno Yarisów, i30 czy innych. Miałem okazję ostatnio poruszać się Yarisem i ten samochód to jest dopiero niebezpieczeństwo. Małe, niestabilne, plastik aż bije po oczach. Dużo ludzi jednak decyduje się na takie samochody, co dla mnie osobiście jest niezrozumiałe. No ale przecież to "mały, zwinny samochodzik"... Potem na drodze wyprzedzenie samochodu powyżej 3.5 tony to dla nich wyczyn.

Przede wszystkim nie bądźmy na drodze debilami. Patrzmy w lusterka i dookoła. Za najechanie na linię ciągłą czy przekroczenie prędkości nie pójdziemy do piekła, szczególnie że często te ograniczenia są "z dupy".

Robertos
Posty: 630
Rejestracja: 31 sie 2012, o 20:05

Re: Samochody

Post autor: Robertos »

Na dwupasmówce masz ograniczenie do 120 tak? Ale to co na każdej?
DÓŁ Pseudo Crash mówi wszystko, facet sam do końca chyba nie wie jakie ograniczenia obowiązują.
Ostatnio zmieniony 14 lis 2015, o 15:17 przez Robertos, łącznie zmieniany 1 raz.

IcemanEvo
Posty: 460
Rejestracja: 14 mar 2006, o 15:44
Lokalizacja: Katowice
Kontakt:

Re: Samochody

Post autor: IcemanEvo »

Crash pisze:Powodem tylu wypadków na polskich drogach jest przede wszystkim fatalny stan dróg.
To dlaczego w innych krajach, gdzie też są drogi niebezpieczne (Włochy np, tam są drogi gdzie drzewa rosną przy samej jezdni, w PL takich nie widziałem tylu, na dodatek są dużo węższe jezdnie) nie ma aż tylu wypadków. W Czechach też nie ma jakoś lepiej. Ale też dorośnijmy, w PL nie ma jak w DE, dlatego też nie żyjemy (czyt. w tym wypadku - jeździmy) jak na zachodzie, tylko trzeba mieć swój rozum i dostosować się do warunków i starać się je polepszyć.
Crash pisze:Często patrząc na kierowców widzę, że dla nich jazda poza miastem to coś trudnego, wręcz przeżycie. Nie raz nie dwa widziałem osobówki, które na drodze dwupasmowej wlokły się 90 za dostawczakiem.
To coś złego, że jechały 90 km/h zgodnie z ograniczeniem? To już według Ciebie każdy ma lamać zasady - czy chce czy nie chce? Sam jak się nigdzie nie śpieszę wolę wbić na wyższy bieg i spokojnie się toczyć, dodatkowo spalanie spada.
Crash pisze:Przypominam, że ograniczenie osobówek na dwupasmówkach to 120km/h. Podejrzewam, że sporo ludzi nie zna nawet dopuszczalnych prędkości na drogach.
Mniemam, że nie chodzi o ekspresówki? Bo jeśli faktycznie - to proszę, oświeć mnie linkiem do tej informacji, bo może żyję w niewiedzy.
Crash pisze:Inna sprawa to też słabe samochody, którymi poruszają się ludzie. Widuje się dużo "kompaktowych gówien" za cenę 20-40 tys. zł. Pełno Yarisów, i30 czy innych. Miałem okazję ostatnio poruszać się Yarisem i ten samochód to jest dopiero niebezpieczeństwo. Małe, niestabilne, plastik aż bije po oczach.
Naprawdę tak uważasz? Że samochody jedne z najbardziej praktycznych dla większości ludzi są niebezpieczne i niestabilne? W warunkach zgodnych z przepisami? Albo z Twoimi umiejętnościami? Bo chyba wtedy kiedy jedno, albo drugie przekraczasz.
Obrazek

blu
Posty: 113
Rejestracja: 10 kwie 2014, o 16:19

Re: Samochody

Post autor: blu »

Mam takie pytanie, jestem po wymianie koła dwumasowego w moim peżocie. Pytanie co lepiej zrobić ze starym? Oddać do regeneracji i sprzedać czy lepiej na złom od razu? Jeśli można coś na tym zarobić jeszcze to nie będę wywalać tego do śmieci :)

HappyBlancik
Posty: 1662
Rejestracja: 25 maja 2012, o 22:02
Lokalizacja: Poznań

Re: Samochody

Post autor: HappyBlancik »

Pytanko.

Za ile można wyciągnąć Golfa IV albo Audi A3 (to starszej generacji). Wiem, że oba auta są bardzo podobne. Czy zmieszczę się w 10 tysiącach?

A jeżeli nie te dwa, to które auto za 8-10 tysięcy mógłbym kupić?
Jesteś pierwszy - jesteś zwycięzcą. Jesteś drugi - jesteś nikim.

Awatar użytkownika
sijdn
Posty: 443
Rejestracja: 25 sie 2012, o 19:50

Re: Samochody

Post autor: sijdn »

HappyBlancik pisze:Pytanko.

Za ile można wyciągnąć Golfa IV albo Audi A3 (to starszej generacji). Wiem, że oba auta są bardzo podobne. Czy zmieszczę się w 10 tysiącach?

A jeżeli nie te dwa, to które auto za 8-10 tysięcy mógłbym kupić?
10 tysięcy na pewno wystarczy na Golfa IV oraz Audi a3 pierwszej generacji. W oby dwóch przypadkach polecam motor 1,9 TDI. Silniki są na prawdę porządne.
Liverpool został stworzony dla mnie, a ja dla Liverpoolu - Bill Shankly

HappyBlancik
Posty: 1662
Rejestracja: 25 maja 2012, o 22:02
Lokalizacja: Poznań

Re: Samochody

Post autor: HappyBlancik »

sijdn pisze:
HappyBlancik pisze:Pytanko.

Za ile można wyciągnąć Golfa IV albo Audi A3 (to starszej generacji). Wiem, że oba auta są bardzo podobne. Czy zmieszczę się w 10 tysiącach?

A jeżeli nie te dwa, to które auto za 8-10 tysięcy mógłbym kupić?
10 tysięcy na pewno wystarczy na Golfa IV oraz Audi a3 pierwszej generacji. W oby dwóch przypadkach polecam motor 1,9 TDI. Silniki są na prawdę porządne.
A czy te 10 tysięcy to jest takie minimum, czy można wyrwać taniej? Oczywiście chcę w dobrym stanie, a nie żadnego gruchota, bo są też aukcje za 3k...
Jesteś pierwszy - jesteś zwycięzcą. Jesteś drugi - jesteś nikim.

Awatar użytkownika
BartekLfc1993
Posty: 928
Rejestracja: 15 kwie 2010, o 20:19
Lokalizacja: Lublin

Re: Samochody

Post autor: BartekLfc1993 »

Do 10k dostaniesz spokojnie A3. 1.8 w benzynie lub 1.9TDI polecam.
You'll Never Walk Alone
Obrazek
#JurgenMUSISZ !

Awatar użytkownika
michalfc8
Posty: 112
Rejestracja: 20 mar 2013, o 00:09
Lokalizacja: Częstochowa

Re: Samochody

Post autor: michalfc8 »

Za taka kase polecam Fiata Stilo którym sam śmigam od ponad 2 lat :) Duzo jednostek pb oraz on z o wiele lepszym wysposażeniem niż a3 czy golf iv ;)
Obrazek

HappyBlancik
Posty: 1662
Rejestracja: 25 maja 2012, o 22:02
Lokalizacja: Poznań

Re: Samochody

Post autor: HappyBlancik »

michalfc8 pisze:Za taka kase polecam Fiata Stilo którym sam śmigam od ponad 2 lat :) Duzo jednostek pb oraz on z o wiele lepszym wysposażeniem niż a3 czy golf iv ;)
A jakie to wyposażenie?
Jesteś pierwszy - jesteś zwycięzcą. Jesteś drugi - jesteś nikim.

kostucha
Posty: 507
Rejestracja: 11 lis 2007, o 23:02
Lokalizacja: Szczecin
Kontakt:

Re: Samochody

Post autor: kostucha »

Czy ktos ma doswiadczenie przy sciaganych autach z krajow spoza kontynentu? Interesujace kierunki to Japonia I Ameryka oraz przewoz w kontenerze na statku. Dosc ciezko znalezc mi rzetelne opinie na temat konkretnych dostawcow oraz ich "prawoslownosci".

E: Dziekuje, a cos z odp na pytanie?
Ostatnio zmieniony 17 lis 2015, o 18:10 przez kostucha, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Barilla
Posty: 1335
Rejestracja: 21 lip 2013, o 10:19

Re: Samochody

Post autor: Barilla »

Japonia ma kierownicę po złej stronie, tak tylko przypominam.

ODPOWIEDZ