Muzyka

Tutaj możecie pisać o wszystkim o czym chcecie napisać i podzielić się z innymi.

Moderatorzy: zoltoczerwony, ramar, Juluz, Szpieg1, Gonzo, Daniel, AirCanada

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
bizzy
Posty: 1362
Rejestracja: 10 lip 2007, o 19:20
Lokalizacja: Wrocław

Re: Muzyka

Post autor: bizzy »

SUM 41 wykonuje FOR WHOM THE BELL TOLLS Metaliki :!:
http://www.youtube.com/watch?v=S_BUFy3Q ... r_embedded

a tu QUEEN
http://www.youtube.com/watch?v=yAUNwP4r ... r_embedded

ale od tego trzeba by było zacząć :D
http://www.youtube.com/watch?v=ooxmfP82 ... r_embedded

Kocham ich za takie rzeczy <3... Przyjemnie się tego słucha.

E: Czuję Jarek, że nowym albumem, który za jakiś czas pozamiatają nas! Są w formie jak Xabi Alonso w tym sezonie :D
Ostatnio zmieniony 26 maja 2009, o 12:44 przez bizzy, łącznie zmieniany 2 razy.
Obrazek
I don't know what I want, but I know what I don't!
http://www.lastfm.pl/user/bizzydpl/
Awatar użytkownika
sensej
Posty: 900
Rejestracja: 15 sie 2007, o 15:01
Lokalizacja: Łuków miasto Tłuków

Re: Muzyka

Post autor: sensej »

No naprawdę nieźle wywijają chłopaki z SUMs grając klasyki legend heavymetalu :)

Do tego widać, że wczuwają się w rolę szarpiąc z struny, waląc w perkusję czy wykrzykując różne ciekawe rzeczy :D

Nie tylko Ty Marku kochasz ich za takie rzeczy :wink: :P szczególnie 2gi link wymiata, bardzo fajnie brzdąkają

Och Ja to już nie mogę się doczekać tego nowego albumu i powiększenia swojej biblioteki muzycznej
Ostatnio zmieniony 26 maja 2009, o 13:45 przez sensej, łącznie zmieniany 1 raz.
"Od chwili tej, aż do końca świata w ludzkiej będziem pamięci. My, wybrani. Kompania braci. Kto dziś wespół ze mną krew przeleje ten mi bratem."
TJHicks
Posty: 1582
Rejestracja: 22 maja 2009, o 19:46
Lokalizacja: Piekło

Re: Muzyka

Post autor: TJHicks »

Ja polecam zespół Enter Shikari i ich płytkę o nazwie "Take to the Skies".
15 czerwca wyjdzie ich nowy album o nazwie "Common Dreads".
Obrazek
''W trakcie swojego życia nigdy nie przestawaj marzyć. Nikt nie może zabrać ci marzeń'' - Tupac Shakur
Awatar użytkownika
LfcManiak
Posty: 1650
Rejestracja: 24 maja 2008, o 18:28
Lokalizacja: Opole/Wrocław
Kontakt:

Re: Muzyka

Post autor: LfcManiak »

20 sierpień, Coke Live Festival, Kraków.

The Killers.

Bilet stówa, na cały dzień, więc nie tylko na ich koncert.
Wybiera się ktoś oprócz mnie? :)
Up the Irons! \o/
http://www.lastfm.pl/user/Edentrail
http://www.filmweb.pl/user/edentrail
https://twitter.com/Edentrail

"Football is a simple game complicated by idiots."
Bill Shankly
roniu
Posty: 257
Rejestracja: 1 lis 2007, o 15:20
Lokalizacja: Białystok

Re: Muzyka

Post autor: roniu »

LfcManiak pisze:20 sierpień, Coke Live Festival, Kraków.

The Killers.

Bilet stówa, na cały dzień, więc nie tylko na ich koncert.
Wybiera się ktoś oprócz mnie? :)
Oho, poważnie trzeba się zastanowić. Lubię ich, fajnie byłoby zobaczyć na żywo.
Awatar użytkownika
guziec100
Posty: 513
Rejestracja: 10 lut 2007, o 23:23
Lokalizacja: Gorzów/Poznań

Re: Muzyka

Post autor: guziec100 »

A tak z ciekawości. Ktoś jedzie na Kempa w sierpniu ?
Obrazek
Awatar użytkownika
LiverpoolMan
Posty: 287
Rejestracja: 7 lip 2007, o 14:08
Lokalizacja: Kraków

Re: Muzyka

Post autor: LiverpoolMan »

http://www.youtube.com/watch?v=Baf9BPcJ ... re=related :D
przez przypadek na to wszedłem i pierwszy raz widzę ten zespół, ale...

Ty co nie lubisz trawy, who you wanna be, who you wanna be?
Ty co nie lubisz traw, pif-paf, pif-paf.
Awatar użytkownika
Magda
Posty: 458
Rejestracja: 12 sie 2005, o 10:52
Lokalizacja: Małgów

Re: Muzyka

Post autor: Magda »

.
Ostatnio zmieniony 14 mar 2013, o 16:06 przez Magda, łącznie zmieniany 1 raz.
xabi
Posty: 1693
Rejestracja: 22 cze 2008, o 19:18

Re: Muzyka

Post autor: xabi »

Magda pisze:jakiś czas temu- nie wiem dokładnie kiedy ani w jaki sposób- serce skradł mi najzajebistszy gitarzysta... I nie jest to- wbrew pozorom- Jonny Buckland ( :P ), a John Frusciante ^^,
Czy Frusciante jest najzajebistszym gitarzystą... Hmm, polemizowałbym i to dość mocno :P John oczywiście pojecie o grze na gitarze ma, ale jest co najmniej kilku(nastu) lepszych gitarzystów od niego: chociażby David Gilmour, Robert Fripp, Tony Iommi, Eddie Van Halen, Joe Satriani, Eric Clapton, Jimmy Page i jeszcze pewnie paru innych by się znalazło. Poza tym nigdy jakoś nie trafiała do mnie muzyka Frusciantego, zawsze jego płyty mnie nudziły.

A skoro już piszę w tym temacie to wszystkim fanom Radiohead(z okresu O.K Computer- Amnesiac), Royksopp, poniekąd także MGMT, Daft Punka i Portishead polecę zespół, który odkryłem w trakcie mojej wciąż trwającej muzycznej wędrówki po latach sześćdziesiątych, mianowicie: Silver Apples, zwłaszcza płytę o tym samym tytule Najprościej można opisać ten zespół jako genialne połączenie elektronicznej perkusji, psychodelicznych wejść analogowych syntezatorów i wokalu, nieco podobnego do Thome'a Yorke'a.

A oprócz tego Gun(zacny brytyjski Hard Rockowy zespół z przełomu lat 60/70, brzmiący jak połączenie Deep Purple z The Doors), The Moody Blues(fanom Pink Floydów, których z tego co widziałem jest tu kilku na forum powinno się spodobać, kompozycje z płyty "Days of Future Passed" kojarzą się nieco z "Wish You Were Here" i "Meddle"), The Velvet Underground(Minimalistyczna muzyka, prekursorzy punka, dość ciężkostrawni) i szerzej znani The Doors, Cream, Credence Clearwater Revival, The Beatles, Led Zeppelin, Deep Purple i cała masa innych, wspaniałych zespołów.

Ale się rozpisałem, i tak nikt pewnie tego nie przeczyta, nie mówiąc nawet o sprawdzeniu zespołów, cóż, o muzyce potrafię mówić godzinami :P

Awatar użytkownika
robson
Posty: 189
Rejestracja: 5 gru 2007, o 11:31
Lokalizacja: Warszawa

Re: Muzyka

Post autor: robson »

Czy najlepszy też bym polemizował ale na pewno jeden z czołówki moich ulubionych :)
Co do płyty to tak jak kiedyś pisałem.. majstersztyk! Genialna! Niewątpliwie jego
najlepsze dzieło spośród sporej ilości płyt.

Ciężko mi określić czy spotykasz się z jego solową karierą po raz pierwszy droga Magdo
Magda pisze: Żaden ze mnie znawca i fachowiec w ogóle muzyczny, nie wspominając o wiedzy na temat twórczości samego Johna
więc zaryzykuję i polecę Ci jego krążek zatytułowany "The Curtains" :wink:
Taka akustyczna i spokojna kompozycja - polecam.

Pozdrawiam
Made by myself!
Obrazek
"Walk on,walk on,with hope in your heart.."
Liverpool I'm proud of you!
" Do twarzy Ci w czerwonym. " - Mama (:
Awatar użytkownika
Magda
Posty: 458
Rejestracja: 12 sie 2005, o 10:52
Lokalizacja: Małgów

Re: Muzyka

Post autor: Magda »

.
Ostatnio zmieniony 14 mar 2013, o 16:06 przez Magda, łącznie zmieniany 1 raz.
Witz
Posty: 1969
Rejestracja: 30 sie 2005, o 17:00

Re: Muzyka

Post autor: Witz »

Pierwotnie chciałem się ograniczyć tylko do tradycyjnej wcinki w poście Magdy, ale skoro już się jako taka dyskusja nt Johna wywiązała, to coś od siebie jednak dodam. Zacznę może od stwierdzenia, które idealnie nadawałoby się na wniosek mojej wypowiedzi, ale o którym nie chcę zapomnieć, więc instaluję je w tekście od razu - wszystko, co najlepsze Fru ma jeszcze przed sobą. Osiągnął ten etap, kiedy muzyka nie jest dla twórcy rzemiosłem, a mistycznym wyrażaniem wszystkiego, co ślina na duszę przyniesie przyniesie z odpowiednią moderacja producencką. Możemy się więc w najbliższych latach spodziewać kolejnych fantastycznych albumów, bo z wywiadu przesłanego mi przez Mateusza (który swoją drogą nic się ostatnimi czasy na forum nie udziela) dowiedziałem się, że zlikwidował bloga i nie wchodzi na myspace'a od stycznia, bo cały czas tworzy.

Przechodząc jednak do tego, co już wydał. Od zawsze jestem przeciwny mówieniu o "najlepszej czyjejś płycie". W przypadku Johna uważam tak po stukroć. To tak, jakby ktoś chciał wskazać najlepszy film Kubricka. Wszystkie są inne, więc po prostu nie można ich ze sobą porównywać. I tak Curtains jest świetnym melancholijnym albumem do drzemki, gapienia się w deszcz i miliona innych refleksyjnych rzeczy, ale równie dobrze można go słuchać dla samego zażycia dobrej muzyki. Na The Will to Death jest cudowna perkusja, Inside of Emptiness jest takie jak okładka - rozmyte, dziwne, niepokojące, DC EP zostało nagrane, żeby nie było combo breakera, a i tak "Repeating" stamtąd właśnie jest jednym z moich ulubionych dżonowych kawałków, Shadows Collide With People to podróż od popu przez eksperymentalnego rocka po indie z dużą ilością kosmicznej wody, To Record Only Water For Ten Days z ukochanym przeze mnie "Fallout" to cudowny, relatywnie surowy materiał właśnie zdetoksykowanego faceta, u którego mocno rozwinął się spirytualizm, to samo jest z internetowym releasem From The Sounds Inside, Empyrean to wycieczka do siedziby Boga ("Before the Beginning"!!!!!, "God" też jest świetne) i opowieść o ludzkim życiu, A Sphere Into The Heart Of Silence to zabawa elektroniką, która mnie osobiście drażni, choć przez moich znajomych dżonowców jest wysoce ceniona, projekt Ataxia to piszczące dźwięki i najprzyjemniej jak to tylko możliwe pękająca głowa z domieszką haju i niepokoju (pierwsza płyta), ale także nudne kompozycje z popową podszywką, kombinowaniem na siłę i odrobiną potencjału (druga płyta), Niandra La Des and Usually Just A T-Shirt to jęczące dźwięki człowieka na skraju przepaści, który szuka sensu życia, a Smile From The Streets You Hold to wołanie człowieka, który na to dno z hukiem zleciał, który nie ma nadziei i który stara się przeżyć.

Każdy album reprezentuje sobą coś unikalnego, każdy (z wyjątkiem AW II) jest wart przesłuchania. :)

na koniec dam wam słowa z "God" (podmiotem lirycznym jest zgadnijcie kto):

So each day would be new i build you to sleep
That's the idea of dying but you'll just have to see
You can do what you want or so you think
But til you stop all your thoughts
You are ties to your surroundings
When the fog spreads out in the rainy season
It comes from my insides
When the thunderous lightning strikes down
You're seeing your real i
People
You blaspheme my name
But still i love you
Still i love you
I love you just the same

I hear all your prayers because i'm each one of you
Creations not something i did
It's something that i do
The reason for the bad is so there'd be such thing as good
Oh i'd do anything for you
You all know i would
Be for me
Be for me
Be for me
Before me
Before me
Before me
You know that i try to repair and repay
As life goes by a thousand times
It gets a little better
All is belief, all is belief, all is belief, all is belief
Awatar użytkownika
LiverpoolMan
Posty: 287
Rejestracja: 7 lip 2007, o 14:08
Lokalizacja: Kraków

Re: Muzyka

Post autor: LiverpoolMan »

Cóż... Witzu wszystko napisał o płytkach Johna, ja może tylko troszeczkę napisze o Niandrze i Smile From... Osobiście uwielbiam każdą z osobna praktycznie, nawet AW II, którą Dawid wyjął z wartych przesłuchania. Niandra LaDes i Smile From the Streets You Hold, mimo, że większość po pierwszych kilku sekundach by to wyłączyło, są moimi ulubionymi i najbardziej mi bliskimi. Wyrazistość uczuć, wywalenie całego zła, które w nim siedziało... takie piękno w największej brzydocie tego świata.
Niandra LaDes and Usually Just a T-Shirt to jakby dwie płyty nagrane na jednej. Pierwsza część została napisana przez Johna podczas trasy koncertowej z Red Hotami, a druga, czyli Usually Just..., po jego odejściu od Papryczek. Druga część jest bardziej eksperymentalna, dużo tam nieokreślonych dźwięków, dużo syntezatorów. Pierwsza trochę poukładana, ale nadal pełna krzyków, wewnętrznych monologów, czy tzw. strumieni świadomości (jak np. w Mascara, warto przesłuchać). Poza tym wszystko dostaje takiej... hm, diabolicznej głębi, gdyż wszystko było nagrywane podobno na czterościeżkowym magnetofonie.
Smile From The Streets You Hold... cóż. Ja ją lubię, ale trudno już tam się doszukać geniuszu. Dla mnie tam jest, ale dla innych pewnie nie. Tylko dla wytrwałych, zupełne krzyki, wrzaski, bełkot, straszna jakość partie gitarowych, zupełnie wyniszczające uszy.
Smile From The Streets You hold - Breathe - moja ulubiona piosenka z tego albumu.
Niandra Lades & Usually Just A T-Shirt - Big Takeover - świetny cover Bad Brains.

@ Xabi
Od dłuższego czasu denerwuje mnie trochę twoje podejście do muzyki. Zauważyłem już, że lubujesz się w muzyce z lat 60., 70., w starociach ogólnie mówiąc. I okay, tylko proszę nie narzucaj tego innym. Tak to już jest, że właśnie jednym się podoba to, a drugim coś innego. Mnie na przykład nudzą kawałki Doorsów, Ciebie - Frusciantego. I spoko, gusty, yop? A Ty często właśnie komentujesz gusty innych typu: "Zostawcie tego Eminema i przesłuchajcie sobie lepiej King Crimson...". No, nie idealny cytat, ale tak napisałeś. ;)
I tak samo można powiedzieć o najlepszym gitarzyście na świecie - nie ma. Każdy co innego gra, więc każdemu inaczej to podejdzie. No, można popatrzeć na to od strony techniki gry, zawiłości jego zagrywek, różnych sztuczek itp., ale ani Ty, ani ja tego na razie nie ocenimy prawidłowo, bo nie mamy wystarczającej wiedzy. Fru świetnie połączył muzykę funk z rockiem, stworzył swój własny styl gry, a to naprawdę nie jest łatwe. Technikę gry też ma nieco inną (o tym się nie będę rozpisywał, ale wiem to z racji tego, że sam gram), ma parę autorskich zagrywek po których od razu go poznam. Jest w czołówce, to na pewno, jak i reszta których Ty wymieniłeś. Ale nie ma najlepszego. Jak dla mnie.

:)
xabi
Posty: 1693
Rejestracja: 22 cze 2008, o 19:18

Re: Muzyka

Post autor: xabi »

LiverpoolMan pisze:@ Xabi
Od dłuższego czasu denerwuje mnie trochę twoje podejście do muzyki. Zauważyłem już, że lubujesz się w muzyce z lat 60., 70., w starociach ogólnie mówiąc. I okay, tylko proszę nie narzucaj tego innym. Tak to już jest, że właśnie jednym się podoba to, a drugim coś innego. Mnie na przykład nudzą kawałki Doorsów, Ciebie - Frusciantego. I spoko, gusty, yop? A Ty często właśnie komentujesz gusty innych typu: "Zostawcie tego Eminema i przesłuchajcie sobie lepiej King Crimson...". No, nie idealny cytat, ale tak napisałeś. ;)
I tak samo można powiedzieć o najlepszym gitarzyście na świecie - nie ma. Każdy co innego gra, więc każdemu inaczej to podejdzie. No, można popatrzeć na to od strony techniki gry, zawiłości jego zagrywek, różnych sztuczek itp., ale ani Ty, ani ja tego na razie nie ocenimy prawidłowo, bo nie mamy wystarczającej wiedzy. Fru świetnie połączył muzykę funk z rockiem, stworzył swój własny styl gry, a to naprawdę nie jest łatwe. Technikę gry też ma nieco inną (o tym się nie będę rozpisywał, ale wiem to z racji tego, że sam gram), ma parę autorskich zagrywek po których od razu go poznam. Jest w czołówce, to na pewno, jak i reszta których Ty wymieniłeś. Ale nie ma najlepszego. Jak dla mnie.

:)
Zauważ tylko, że nigdzie nie napisałem że Frusciante jest słaby czy że nie potrafi grać na gitarze :) Jednak, w mojej całkowicie subiektywnej opinii wszyscy wymienieni wcześniej przeze mnie są lepsi od Johna. Bardziej mnie przekonują, są lepsi technicznie czy zwyczajnie bardziej podoba mi się ich muzyka. Sam także najlepszego z nich bym nie wybrał, bo przykładowy Fripp(King Crimson) gra przecież zupełnie inaczej od Page'a(Led Zeppelin) Ale dla mnie istnieje prosta zależność- im, bardziej lubię zespół/muzykę gitarzysty tym bardziej cenie jego grę na wiośle. A że Johna nie lubię... Jak sam powiedziałeś, to jest kwestia gustu. Nie przekonuje mnie i nudzi jego muzyka, nie lubię jej słuchać(Jak zresztą wielu powszechnie znanych i lubianych zespołów- Metallica, Dream Theater, SOAD, Coldplay, Linkin Park itd.) i nic na to nie poradzę. Ale nigdzie nie napisałem, że jest słaby, czy że nie warto go słuchać :wink: A z tą wzmianką o Eminemie to miał być taki mały żarcik, zakończony emotką(" :P ") :wink: :P

Zresztą nie zamykam się tylko na muzykę powstałą przed 1970. Bardzo lubię Iron Maiden, Slayera, Radiohead, Alice in Chains, Nirvanę, Joy Division, Apocalypticę i całe mnóstwo innych zespołów. A że najbardziej lubie lata 60/70/80 to inna sprawa już. Nikogo nie zmuszam by słuchał tego co ja, czasem może coś delikatnie zasugeruję :wink: :happy:
Awatar użytkownika
burmanek
Posty: 506
Rejestracja: 30 mar 2009, o 14:07

Re: Muzyka

Post autor: burmanek »

Co sądzicie o nowej płycie Green Day'a (21st century breakdown)? Słucha ktoś z was takiej muzyki? Według mnie jest fantastyczna, zwłaszcza piosenki "Horseshoes and Handrenades" i "Peacemaker". Zwłaszcza ta druga piosenka trochę mnie zdziwiła gdy słyszałem ją pierwszy raz. Wcześniej Green Day tak nie grał ;)
ODPOWIEDZ