Michael Owen - proste jak cep

Liga angielska i wszystko co z nią związane.

Moderatorzy: zoltoczerwony, ramar, Juluz, Szpieg1, Gonzo, Daniel, AirCanada

ODPOWIEDZ
platon
Posty: 52
Rejestracja: 14 kwie 2005, o 12:15
Lokalizacja: Olsztyn

Michael Owen - proste jak cep

Post autor: platon »

Prawdopodobnie post o takiej tematyce juz byl. Bardzo jednak proslibym adminow o pozostawienie go chociaz przez 3 dni zeby mogli go odwiedzajacy ta strone przeczytac potem mozna go skasowac.

Mam tutaj zamiar poruszyc jedna kwestie, ktora drazni mnie cholernie. Kwestie Michaela Owena i jego transferu do Realu Madryt. I ja nie zamierzam krytykowac Beniteza za to co zrobil. Ja zamierzam go bronic. I skupie sie tutaj tylko na jednym tym wydarzeniu.

Dosyc czesto na stronie pojawiaja sie roznego rodzaju spekulacje transferowe... ( w sumie nic dziwnego :wink: ) i praktycznie za kazdym razem kiedy w gre wchodza wieksze pieniadze od razu ukazuja sie glosy w stylu: "takiego gracza chce kupic za 15 mln, a Owena sprzedal za 8".

I tutaj wychodzi na wierzch moja dygresja. Kazdy ( powtarzam - KAZDY) kto uwaza sie za kibica pilkarskiego (nie tylko LFC) powinen znac sie na tym jakimi zasadami kieruje sie nie tylko sama gra ale tez rynek pikarski. I tu ogarnia mnie poprostu zalamka, kiedy dosyc zasluzony czlonek forum zasad tych nie zna i wyjezdza na temat wysokosci odstepnego za owena w co trzecim komentarzu. I niech mi nikt tu nie mowi ze owen byl warty 20 czy 30 mlionow. Owen BYLBY warty 20-30 mln gdyby mial wazny dlugoterminowy kontrakt. Owenowi zostal rok i wiadomo bylo ze kontraktu nie przedluzy to byla JEDYNA szansa na jakiekolwiek pieniadze.. Tak samo Henry jest wyceniany na 45 mln ÂL a Arsenal, jesli francuz nie przedluzy kontraktu, sprzeda go za 15. I to nie jest debilizm menedzerow tylko realia rynku. Debilizmem wykazuje sie kazdy kto tego nie rozumie,a nazywa sie fanem pilki.

Nie chcialbym tez teraz tekstow na temat polityki transferowej Beniteza bo tej tez nie pochwalam. Ten post ma na celu przedstawienie tylko i wylacznie jednej kwestii dotyczacej jednego zawodnika. Zastrzegam tez ze nie wrzucam obecnych na tym forum do jednego garnka i wiem ze dla wielu przedstawilem tutaj rzecz oczywista ale biorac pod uwage niektore komentarze to najwyrazniej bylo to potrzebne.

Dziekuje za uwage 8)
Mamala siebanna
007
Posty: 731
Rejestracja: 15 lis 2004, o 09:07
Lokalizacja: Rypin --> West Side

Post autor: 007 »

Podpisuje sie pod powyzszym postem obiema rekoma i nogami, milo, ze w koncu ktoœ poruszyl t¹ kwestie, bo jak sie czyta niektore wypowiedzi rozhisteryzowanych fanow w stylu "Michael byl wart 100 mln., Rafa do komory gazowej" to sie autentycznie rzygac chce... :wink: pozdro
Krzysiek
Niebieskooki Hiszpan
Posty: 691
Rejestracja: 4 wrz 2004, o 17:00
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Krzysiek »

Platon mimo ze czasem pisalem coœ zupelnie innego niz Twoj tekst to przyznaje Ci calkowit¹ racje.Oczywiœcie ze jeœli przyj¹c za pewnik to co napisaleœ ze z cal¹ pewnoœci¹ kontraktu by nie przedluzyl to wszystko co napisaleœ jest calkowit¹ prawd¹.....Hmm problem tylko w tym ze my nie mamy pewnoœci ze by nie przedluzyl i jedynie dlatego miewam w tej kwestii w¹tpliwoœci.Caly czas s¹ w tej kwestii podawane s¹ dwie wersje.Pierwsza tak jak piszesz ze Michael chcial za wszelk¹ cene odejœc,a druga ze to Benitez chcial sie go pozbyc.Niestety ale nigdy sie nie dowiemy ktora wersja jest prawdziwa,a byc moze prawda jak to najczeœciej bywa prawda lezy gdzieœ po œrodku.
Raz jeszcze powtarzam Ty uwierzyleœ w pierwsz¹ wersje i zgodnie z tym wszystko co piszesz jest prawd¹,ale jeœli juz ktoœ uwierzy w wersje drug¹ to niestety to wszystko zdecydowanie sie oddala.
Niestety zgodnie z tym co wyzej napisalem nie mozemy byc pewni czy Benitez post¹pil slusznie czy nie,czy popelnil bl¹d czy tez go nie popelnil.Mozemy tylko snuc przypuszczenia jak bylo naprawde a pewnoœci jak nie mamy tak miec nie bedziemy.

007 pisze: autentycznie rzygac chce... :wink: pozdro

Oczywiœcie ze tak,ale pod warunkiem ze to Owen chcial odejœc a nie Benitez go wyrzucic.


Pozdrawiam
You'll never walk alone
Mona
Biochemiczny
Posty: 281
Rejestracja: 31 paź 2004, o 19:13
Lokalizacja: Bydgoszcz

Post autor: Mona »

Krzysiek pisze:
Oczywiœcie ze tak,ale pod warunkiem ze to Owen chcial odejœc a nie Benitez go wyrzucic.
Ale powiedz czy naprawde myœlisz, ze kiedy Benitez przychodzil do Liverpoolu to od razu sobie postanowil, ze nie chce widziec Owena w czerwonej koszulce pomimo, ze byl jednym z najlpeszych zawodnikow zespolu i w dodatku wychowankiem i najlepszym strzelcem :?: Ze kiedy pojechal do Portugalii to w cale nie aby go przekonac aby zostal tylko, zeby mu powiedziec, ze nie interesuje go wspolprca z zawodnikiem, ktorego uwazal za najwieksze zagrozenie podczas meczow Valecnai - LFC :?: Jaki to ma sens ?? Owen gdyby naprawde chcial zostac w Liverpoolu to podpisalby konktrakt jeszcze kiedy managerem byl Houllier a nie grymasil i stawial wszystkich pod murem.

Decyzja o sprzedazy Owena byla wedlug mnie w pelni uzasadniona nawet za te marne 8 milionow, a teoria obrazonego Henchoza w porownaniu ze slowami wszystkich innych, ktorzy wypowiadali sie na temat tego transferu to bajka. To oczywiscie moja opinia i nie musisz sie z nia zgadzac :)
Awatar użytkownika
Daniel
Honorowy Moderator
Posty: 1597
Rejestracja: 25 wrz 2004, o 10:31
Lokalizacja: Tomaszów Lubelski
Kontakt:

Post autor: Daniel »

Platon trudno sie z Tob¹ nie zgodzic. Akurat ten transfer zadnym niewypalem i bledem nie byl. Owen chcial odejœc i manager nic w tej sytuacji nie mogl zrobic poza wynegocjowaniem kilku milionow. Dobrze, ze jeszcze na Real trafilo, bo oni lubi¹ (b¹dŸ tez kiedyœ lubili) wydawac sporo kasy na zawodnikow i tym razem tez nie targowali sie za bardzo. Hiszpanie ubili interes, bo Owen odchodz¹c do Newcastle mial obowi¹zuj¹cy jeszcze kilka lat kontrakt.

Szanuje Michaela jak malo jakiego pilkarza i nie mam pretensji, ze opuœcil klub. Do Beniteza nie mam tez zadnych pretensji zwi¹zanych z tym transferem.





POZDRO.
Proud to be RED.
"The most important thing that we all must remember is that this football club is much more important and bigger than anybody." Kenny Dalglish
Krzysiek
Niebieskooki Hiszpan
Posty: 691
Rejestracja: 4 wrz 2004, o 17:00
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Krzysiek »

Mona pisze:
Krzysiek pisze:
Oczywiœcie ze tak,ale pod warunkiem ze to Owen chcial odejœc a nie Benitez go wyrzucic.
Ale powiedz czy naprawde myœlisz, ze kiedy Benitez przychodzil do Liverpoolu to od razu sobie postanowil, ze nie chce widziec Owena w czerwonej koszulce


Alez Mona o tym wlaœnie caly czas pisze.Nie wazne co ja myœle czy myœli ktoœ inny.Wazne jest to ze tak naprtawde nie wiemy jak bylo i bazujemy tylko na tym co komu wydaje sie najbardziej prawdopodobne.
Nie chodzi mi wcale o to ze to ja mam racje,tylko o to ze wcale nie uwazam zeby to bylo proste jak cep i zeby Platon i 007 mieli racje niepodwazalnš.
Ty uwazasz ze Henchoze jest obrazony i byc moze masz racje a ja z kolei nie widze powodu zeby wierzyc Benitezowi skoro tak czesto mija sie z prawdš.
Reasumuj¹c mozemy myœlec tak czy siak,ale to wszystko kwestia tego ktorej gazecie czy ktoremu czlowiekowi bardziej ufamy.....nic wiecej,zadnych pewnikow.


Pozdrawiam
You'll never walk alone
Fionnghuala
Posty: 40
Rejestracja: 27 lut 2006, o 22:23
Lokalizacja: z NikÂąd

Post autor: Fionnghuala »

Krzysiek----> ale akurat w tej sprawie wierzyc Benitezowi nie musisz bo akurat z tego co pamietam o tym swego czasu mowili wszycy z wyjštkiem Beniteza. Potem znowu mowili wszyscy, znowu z wyjštkiem Beniteza. Wiec w czym problem?
Owen sam chcial odejœc zreszt¹ sam tez o tym mowil juz po przenosinach do Realu.
arogancki dupek
Kaki
Posty: 1138
Rejestracja: 29 gru 2005, o 14:51

Post autor: Kaki »

Zgadzam sie z Wami. Myœle, ze to bylo dobre posuniecie Beniteza sprzedaj¹c go przed wygaœnieciem kontraktu, b¹dŸ co b¹dŸ 8 mln lepsze niz nic. Tym bardziej jeœli on faktycznie chcial odejœc.
I jeœli to Owen chcial odejœc to Benitez tez musial myœlec, zeby klub na tym jakiœ interes zrobil, bo skoro juz kluczowy zawodnik odchodzi to przynajmniej jakaœ kasa by sie przydala. W tym momencie Benitez zachowal sie jak rasowy manager- jeœli zawodnik nie ma ochoty dalej grac to trzeba go upchn¹c gdzieœ jak najszybciej, zeby jak najwiecej zarobic. I w tym biznesie, z reszt¹ jak w kazdym, nie ma miejsca na sentymenty.
Awatar użytkownika
Sochal
Posty: 2840
Rejestracja: 3 kwie 2005, o 15:30
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Sochal »

Kontynuujac temat "smiecia" rozpoczety przez lfc.
lfc pisze:Co robia kibice jak na Anfield przyjezdza owen?Gwizdza!!!!!!
Licznerek mial kiedys kodowany obraz na C+ i ogladal mecze, a Ty sluchasz dopingu chyba z zakodowanym dzwiekiem :roll:
Wiec po kolei: Benitez w momencie przyjscia wcale nie mial swietnej druzyny, bo takiej nie zostawil mu Houllier (kiepska obrona, ktora Hiszpan naprawil i ogolem cos najzwyczajniej w swiecie nie trybilo).
Mowisz, ze rok pozniej mogl wrocic. Wiesz, jakie zrodla o tym pisaly? TribalFootball (tak przez Ciebie krytykowany) itp., poza tym chyba rowniez SkySports (ale w przypadku Eto'o wiarygodnosc tego serwisu rowniez podwazasz). Naprawde myslisz, ze zwykly kibic wie o wszystkim, co dzieje sie za kulisami? Wiemy gora o 50% faktow, w tym pewnie polowa lekko zakoloryzowana (vide oboz w Portugalii).
Nazywasz Mike'a klamca, a kim byl Gerrard? Powiedzial, ze jesli wygramy Lige Mistrzow, to zostanie. Stawial ultimatum kibicom - chcial wygrywac puchary. I o ile wygralismy turniej, to Gerro i tak slowa nie dotrzymal, bo jedna noga byl juz w Londynie/Madrycie. Ostatecznie zostal. Chyba nie musze Ci mowic, ze jesli nie wygralibysmy Champions League, to teraz Stevie biegalby w trykocie Chelsea tudziez Realu. Z Owenem sytuacja roznila sie o tyle, ze w momencie jego watpliwosci odnosnie pozostania w druzynie nie mielismy szans na zadna efektowniejsza wygrana - dlatego odszedl. Sytuacja Owena jest identyczna jak sytuacja Gerrarda. Jedyna roznica - Gerrarda prosba zostala spelniona, bo odnieslismy sukces. Owena prosba spelniona nie zostala, bo dlugo nic wiekszego nie wygralismy. Nazywanie go smieciem to czysty debilizm.
Rozsmieszyla mnie jedna rzecz. Gin napisal: "To tak jakbys nazwal Iana Rusha, Fowlera, Daglisha czy Billa Shankly'ego smieciem". Ty wybrales z tej czworki Robbiego, bo byl "najblizszy" Ginowi i to rozumiem. Tylko powiedz mi... Jest tam na poczatku takie nazwisko, na R. Specjalnie je przeoczyles? RUSH. Juventus. Chyba skojarzysz. Zrobil to samo co Owen, tyle, ze pozniej wrocil. Mike nie. I nie dlatego, ze nie chcial, bo tego nie wiemy - nie wiemy, czy informacje laczace Liverpool z Owenem byly prawdziwe, poza tym wedle tych informacji (ktorych wiarygodnosci nie podwazyles ani razu, a wrecz przeciwnie - oparles na nich cala swoja teze, bo to tamten moment byl "ostatnia szansa" Michaela u Ciebie!) Anglik nie wrocil do the Reds tylko dlatego, ze nie dalismy Realowi stosownej gotowki. Tylko dlatego. Poszedl do Newcastle, bo Sroki mialy odpowiednie fundusze (wczesniej wydali ogromne kwoty na innych pilkarzy i wszyscy dziwili sie, kim jest ich "sponsor"), nie chcial dluzej gnic w Realu. Wybral zle, ale to samo zrobilby Gerrard w jego sytuacji z jego stanem psychicznym (a identyczny stan osiagnal pod koniec maja 2005). Tak wiec jesli Owena nazywasz smieciem, to badz fair, nie zaluj sobie - Gerro to smiec.
FORM IS TEMPORARY, CLASS IS PERMANENT
"Football is a simple game complicated by idiots."
Bill Shankly
Awatar użytkownika
lfc
Posty: 1421
Rejestracja: 4 maja 2005, o 16:29
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: lfc »

Nie masz racji Levy.Nie jestes Gerrardem i nie masz takiej pewnosci, swoje posta opierasz tylko i wylacznie na gdybaniu.Fakt jest taki, ze Gerrard jest w Liverpoolu i teraz jeszcze lada chwila podpisze nowy kontrakt, byc moze do konca kariey, a owen pogra sobie w newcastle/united...
Licznerek mial kiedys kodowany obraz na C+ i ogladal mecze, a Ty sluchasz dopingu chyba z zakodowanym dzwiekiem
Z tego co wiem c+ masz calkiem od nie dawna.W tamtym sezonie meczu LFC-nufc na Anfield zapewne nie widziales...Ja widzialem i slyszalem potezne buczenie...Nawet pilkarze LFC prosili kibicow przed tamtym meczem, aby przyjac go z nalezytym szacunkiem.No i kibice posluchali...Moze nie do konca tak jak chcieli by tego obecni gracze, bo zinterpretowali, sobie z nalezytym szacunkiem jako giwzdy...Potem nawet byly wyrazy smutku, chyba nawet Gerrarda, ze na owena gwizdali...Tak wiec fakt gwizdow i to nie malych jest faktem.
Mowisz, ze rok pozniej mogl wrocic. Wiesz, jakie zrodla o tym pisaly? TribalFootball (tak przez Ciebie krytykowany) itp., poza tym chyba rowniez SkySports (ale w przypadku Eto'o wiarygodnosc tego serwisu rowniez podwazasz). Naprawde myslisz, ze zwykly kibic wie o wszystkim, co dzieje sie za kulisami? Wiemy gora o 50% faktow, w tym pewnie polowa lekko zakoloryzowana (vide oboz w Portugalii).
Wydaje mi sie jednak, ze sprawa byla duuuuuuuuzo powazniejsza niz tribal.O tym mowilo sie na prawde glosno.
Jesli chodzi o sky to ja to zrodlo mam za naprawde w miare dobre.Sprawe z eto'o tez biore bardzo powaznie bo Echo potwierdzalo to nie raz nawet.
Jest tam na poczatku takie nazwisko, na R. Specjalnie je przeoczyles? RUSH. Juventus. Chyba skojarzysz. Zrobil to samo co Owen, tyle, ze pozniej wrocil.
Tylko, ze on wlasnie zrobil to za co ja bym owenowi jeszcze wybaczyl(mysle, ze i wiekszosc jak nie wszyscy).Wrocil i pokazal, ze jest wielki, a owen...

To by chyba bylo na tyle.Dla mnie owen Nas zdradzil, mysle, ze wiele osob tez tak sadzi.Owszem, mozna miec inne zdanie, ale dla mnie owen nie zasluguje na szacunek.Przykra sprawa, ze taka legenda tak konczy...

YNWA
Obrazek
Awatar użytkownika
Mitchell
Posty: 1715
Rejestracja: 30 mar 2005, o 15:43

Post autor: Mitchell »

A ty brniesz i brniesz w zaparte. Nigdy do bledu sie nie przyznales ? Wystarczylo proste: "Przepraszam. Ponioslo mnie." Bo to, ze nazwanie Owena smieciem jest bledem, nie mam najmniejszych watpliwosci. Uwielbialem tego smyka. Pierwsze klasowe dziecie Liverpoolu jakie wyroslo za 'moich' lat. I poszedl sobie...

Pewnie ze bylem wsciekly. W trakcie tych kilku lat przekilnalem go w myslach wielokrotnie. To moglo byc nasze ostatnie brakujace ogniwo a wolal siedziec w tym czasie na lawce podupadajacego giganta. Ale nigdy w zyciu nie odwazylbym sie publicznie nazwac go smieciem. Zrobil dla druzyny wiele dobrego. Mogl jeszcze wiecej. Mial prawo pojsc swoja droga i nadal zycze mu jak najlepiej. Niech sobie gra w tym Newcastle nawet w LM.

Porownanie Owena do Rusha czy Dalglisha tez jest sporym naduzyciem. Shanksa nawet nie skomentuje. Do tego @levy przydzielil mu status legendy. Dla mnie to bzdury, choc mogl Michael naprawde nia zostac. Teraz nawet jesli by powrocil szanse na to sa marne. Lecz zasluzonym graczem niewatpliwie byl.
Latwo jest potepiac. Michael nadal jest graczem swiatowego formatu. Duzo latwiej jest wytrwac w klubie Carragherowi niz Owenowi czy Gerrardowi. Po prostu sa oczko wyzej w hierarchii wartosci a obroncow pokroju Carry znam w Europie ze dwudziestu. Gerrard wytrwal ale mial rok wiecej na podjecie decyzji. Owen zaryzykowal i przegral. Przegral swe miejsce w historii tego klubu. Czy chcialbym go spowrotem ? ...
Nie wiem... Moze... Szanse i tak sa znikome.

Ale 'smiec' ? Grubo przesadziles.
Chat o Liverpoolu, klubach Premier League i ciekawych meczach.
Zapraszam
Awatar użytkownika
Sochal
Posty: 2840
Rejestracja: 3 kwie 2005, o 15:30
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Sochal »

Mitchell pisze:Do tego @levy przydzielil mu status legendy.
Dla mnie legendami sa McAllister i Dalglish, jednak nie mozna ich porownywac. Podobna rzecz mialem na mysli przydzielajac Owenowi taki status. Z pewnoscia nie jest to legenda "pelna geba", Mike byl dopiero na odpowiedniej drodze, z ktorej zszedl. Jednakze zrobil bardzo wiele dla klubu i mysle, ze nazwanie go kims takim wcale nie powinno ublizac takim tuzom, jak Rush czy Fowler.

Co do lfc to liczylem na ambitniejsza odpowiedz, bo wlasciwie wyciales najmniej wazne fragmenty i tylko je skomentowales, pozostawiajac glowny watek w zapomnieniu.
FORM IS TEMPORARY, CLASS IS PERMANENT
"Football is a simple game complicated by idiots."
Bill Shankly
Awatar użytkownika
jajos-tbg
Posty: 752
Rejestracja: 15 paź 2006, o 11:06
Lokalizacja: Tarnobrzeg

Post autor: jajos-tbg »

Pozwolicie, ze doleje oliwy do ognia. Zrodlo powazne, ale tresc chyba jednak nie...

http://pilka.pl/?mid=1&show=69951

Gerrard zmienił bieg historii. Jeśli nie strzeliłby jednej z najlepszych bramek w historii europejskiej piłki, Liverpool dalej miałby cztery Puchary Europy, Gerrard ubierałby się na niebiesko, a Benitez prowadziłby w tej chwili Newcastle.
Gin
Robbie Ryder
Posty: 1904
Rejestracja: 14 sie 2004, o 17:42
Lokalizacja: 19 Południk

Post autor: Gin »

OK niech bedzie ta rozmowa przeniesiona TUTAJ :)
lfc pisze:(...)Idac Twoim tropem nie powinienes wogle sluchac Levego ktory jest jeszcze mlodszy(...)
WIELKIE LOL :!: :!: dla Ciebie kolego.... kto powiedzial ze slucham levego?? prawde mowiac nawet nie czytalem jego posta (to znaczy dopiero teraz przeczytalem)...
lfc pisze:Na Fowlera nigdy chyba nikt nie gwizdnal.Zastanawiajace?
no i kolejny blad. Zapytaj kogokolwiek kto to jest Fowler to powiedza Ci ze to pijaczyna z morda menela, pije i nic wiecej....takie opinie tworza ludzie ktorzy chu** sie znaja, ale to nie juz nie moja wina. Zostawmy wiec Najlepszego Pilkarza na Swiecie i wrocmy do Owena.
lfc pisze: To oczywiscie nie zmienia faktu, ze owen jest swietnym graczem i powiem nawet, ze chyba nie mamy teraz nawet w polowie tak dobrego napastnika jak on...Tylko nie o to tu chodzi.Chodzi o to, ze on nas zdradzil...Takiego czlowieka nazwalem smieciem, bo nie zasluzyl sobie na moj szacunek...Nie mowcie mi tylko, ze liczy sie przeszlosc...Gdybyscie mili dziewczyne i przyjaciela i ten przyjaciel poderwal by wam te dziewczyne, a potem jeszcze sie zupelnie od was odwrocil uznazli byscie, ze jest wszystko super-fajnie?Szanowali byscie tego kolesia?Odpowiedzcie sobie sami...
musze stwierdzic ze jedyne madre slowa z tego cytatu to: "chyba nie mamy teraz nawet w polowie tak dobrego napastnika jak on" bo z tym sie zgodze. Odkad odszedl Owen nie mamy dobrego napastnika ktory wie co z pilka robic, teraz mamy tylko takich ktorzy potrafia wykonczyc ale sami nic nie stworza.

taka mala propozycja - prosze Cie nie dawaj juz przykladow w stylu przyjaciel i dziewczyna bo chyba wszyscy zrozumieli o co Ci chodzi jak pisales o Fowlerze.

Pytalem sie co bys zrobil i powiedzial gdyby Gerrard stal sie pupilkiem ROMKA a nie ze gra u nas.....to ze gra wiem doskonale....

Nie wiedzialem ze.........
lfc pisze:Dobrze Sumo owen jest wspanialy, a ja i 45 362 osoby na Anfield to debile...Rozumiem, nie mam nic do dodania :lol:


........ znasz wszystkich fanow LFC...lub tylko tych ktorzy zmieszcza sie na Anfield. Pisales im smsy z zapytaniem "czy lubicie Owena?" nikt nie powiedzial ze jestes debilem czy tez 45 tys osob....ale Oni oczywiscie popieraja Twoje zdanie mimo ze go nie slyszales :lol: prawda :?: tez niezle :!:

Proste i logiczne jest to: Ja mam swoja opinie o Tym zawodniku i Ty ja masz....i niech tak zostanie ale jak zaczynasz obrazac kogos kogo ja szanuje to juz jest wjezdzanie w pewny obszar, ktorego lepiej nie odwiedzac.....
“You, me, or nobody is gonna hit as hard as life, but it ain’t about how hard you hit, it’s about how hard you can get hit and keep moving forward, how much you can take and keep moving forward. That’s how winning is done” - Rocky Balboa
Awatar użytkownika
wokky
Posty: 1624
Rejestracja: 21 lis 2005, o 17:49
Lokalizacja: Poznań

Post autor: wokky »

Moze wszystko zostalo juz wczesniej napisane, ale chcialem cos napisac w tej sprawie. Lfc troche przesadziles z nazwaniem Owena "smieciem". Troche okreslenie na wyrost.
Opuscil Liverpool chociaz bardzo wiele juz dla niego zrobil. Prawie stal sie zywa legenda tego klubu. Mimo tego zostawil LFC i poszedl do 'giganta'- Realu.
OK jego wybor, widocznie chcial sobie pograc w innej lidze, w ktorej jest inny styl. W koncu robi co chce.
Ty go nazwales 'smieciem' bo przeszedl do Newcastle, a nie do LFC? Napisales, ze to zdrada. Co bo Fowler wrocil do swojego klubu, w ktorym odnosil sukcesy to i Owen musi tak zrobic? Jak nie wroci to jest od razu zdrajca itd.? OK moze sie napalil na ta kase ktora mu mieli placic. Ale jestem ciekaw czy gdybysmy mieli pieniadze na kupienie Owena z Realu to by wybral nas czy sroki.
Tak samo nie mozna go nazwac zdrajca teraz jak chce rzekomo przejsc do ManU. Bo co Diably sa naszym odwiecznym wrogiem, to dlatego? Bezsens. Robi co chce i przechodzi gdzie chce to jego wybor przeciez. A ze ty jestes oburzony to juz twoj problem. Tylko nie nazywaj go tak bo to jest po prostu nie fair wobec niego. Za to co zrobil nalezy mu sie nie watpliwie szacunek.

Ciekawe skad Ty znasz opinie 45 362 osob z Anfield...
znasz wszystkich fanow LFC...lub tylko tych ktorzy zmieszcza sie na Anfield. Pisales im smsy z zapytaniem "czy lubicie Owena?" nikt nie powiedzial ze jestes debilem czy tez 45 tys osob....ale Oni oczywiscie popieraja Twoje zdanie mimo ze go nie slyszales Laughing prawda Pytanie tez niezle Wykrzyknik
Eeee.... jak go wygwizdali to chyba o czyms swiadczy nie? Czyli i m sie nie podobalo zachowanie Owena. I stad lfc zna zdanie 45 362 osob.
"Jeśli poddajesz się po pierwszym meczu półfinałowym, to nie powinieneś grać w piłkę nożną."
Steven Gerrard
ODPOWIEDZ