Premier League 2016/2017

Liga angielska i wszystko co z nią związane.

Moderatorzy: zoltoczerwony, ramar, Juluz, Szpieg1, Gonzo, Daniel, AirCanada

Awatar użytkownika
Elvis
Posty: 275
Rejestracja: 9 sty 2007, o 12:47
Lokalizacja: Warszawa

Re: Premier League 2016/2017

Post autor: Elvis »

Mitchell pisze:Całą drugą połowę, gdy o wynik już byłem spokojny, rozmyślałem o sytuacji sprzed kilkunastu lat. Wtedy również dostaliśmy się do LM w ostatniej kolejce z przewagą jednego małego punkciku. Wykradliśmy to miejsce drużynie z ogromnym budżetem, drużynie która przez wiele lat rozbijała się w czołówce Premier, regularnie gościła 40 tys widzów, zdobywała mistrzostwa, brylowała w Champions League.
I po 2002 roku już nigdy nie zagrała w Europie. Ten mały brakujący punkcik był przyczynkiem do wielkich zmian w lidze. Brak wpływów z zaksięgowanych już praw telewizyjnych, ucieczka sponsorów, ogromne pożyczki. O'Leary, Venables, awantura o Woodgate'a, Ferdinand, Kewell, Smith, Keane, Milner. Nastąpiła szybka parcelacja ekonomicznego truchła. Przeszarżowali a hieny był bezlitosne. Rozszarpali co smaczniejsze kąski. Błąkał się Leeds przez jakiś czas po trzeciej lidze, zmieniał właścicieli, trenerów, dostawał ujemne punkty, odrabiał i wchodził wyżej. I spłacał. Spłacał długi. Pokutował za jeden maleńki punkcik który uruchomił lawinę i zakończył pewną epokę.
Czy dziś Arsenal jest w tym samym miejscu?
Wydaje się to tak nierealne. Dokładnie jak 15 lat temu.

Tak mi się skojarzyło. :)
Wydaje mi się, że to jednak zupełnie inny scenariusz.

Leeds żyło ponad stan i awans do LM był KONIECZNOŚCIĄ, dzięki której klub mógłby zachować płynność finansową. W klubie wówczas nikt nie zostawił sobie marginesu błędu na to, co się stanie w razie niepowodzenia i braku kwalifikacji do Ligi Mistrzów. Stało się najgorsze, zabrakło właśnie jednego punktu, kasa przestała się zgadzać, bo niedoszłe wpływy za LM nie załatały dziur po wydatkach, trzeba było wyprzedawać zawodników, a dalej już poszło. Podobne historie stoją za upadkiem swego czasu Borussii Dortmund, czy w Polsce potęg Widzewa Łódź i Wisły Kraków, gdzie też "przeinwestowwano", nie przejmując się, co będzie dalej.

Arsenal to jednak jest klub, który ma ogromne zaplecze finansowe i taka finansowa zapaść im nie grozi. Prędzej sportowa, ale patrząc na casus Manchesteru United, gdzie marka i właśnie pieniądze cały czas są magnesem dla dobrych piłkarzy.
Mortimer
Posty: 202
Rejestracja: 29 kwie 2017, o 10:52

Re: Premier League 2016/2017

Post autor: Mortimer »

Elvis pisze:
Mitchell pisze:Całą drugą połowę, gdy o wynik już byłem spokojny, rozmyślałem o sytuacji sprzed kilkunastu lat. Wtedy również dostaliśmy się do LM w ostatniej kolejce z przewagą jednego małego punkciku. Wykradliśmy to miejsce drużynie z ogromnym budżetem, drużynie która przez wiele lat rozbijała się w czołówce Premier, regularnie gościła 40 tys widzów, zdobywała mistrzostwa, brylowała w Champions League.
I po 2002 roku już nigdy nie zagrała w Europie. Ten mały brakujący punkcik był przyczynkiem do wielkich zmian w lidze. Brak wpływów z zaksięgowanych już praw telewizyjnych, ucieczka sponsorów, ogromne pożyczki. O'Leary, Venables, awantura o Woodgate'a, Ferdinand, Kewell, Smith, Keane, Milner. Nastąpiła szybka parcelacja ekonomicznego truchła. Przeszarżowali a hieny był bezlitosne. Rozszarpali co smaczniejsze kąski. Błąkał się Leeds przez jakiś czas po trzeciej lidze, zmieniał właścicieli, trenerów, dostawał ujemne punkty, odrabiał i wchodził wyżej. I spłacał. Spłacał długi. Pokutował za jeden maleńki punkcik który uruchomił lawinę i zakończył pewną epokę.
Czy dziś Arsenal jest w tym samym miejscu?
Wydaje się to tak nierealne. Dokładnie jak 15 lat temu.

Tak mi się skojarzyło. :)
Wydaje mi się, że to jednak zupełnie inny scenariusz.

Leeds żyło ponad stan i awans do LM był KONIECZNOŚCIĄ, dzięki której klub mógłby zachować płynność finansową. W klubie wówczas nikt nie zostawił sobie marginesu błędu na to, co się stanie w razie niepowodzenia i braku kwalifikacji do Ligi Mistrzów. Stało się najgorsze, zabrakło właśnie jednego punktu, kasa przestała się zgadzać, bo niedoszłe wpływy za LM nie załatały dziur po wydatkach, trzeba było wyprzedawać zawodników, a dalej już poszło. Podobne historie stoją za upadkiem swego czasu Borussii Dortmund, czy w Polsce potęg Widzewa Łódź i Wisły Kraków, gdzie też "przeinwestowwano", nie przejmując się, co będzie dalej.

Arsenal to jednak jest klub, który ma ogromne zaplecze finansowe i taka finansowa zapaść im nie grozi. Prędzej sportowa, ale patrząc na casus Manchesteru United, gdzie marka i właśnie pieniądze cały czas są magnesem dla dobrych piłkarzy.
Kogo obchodzi Arsenal?
Awatar użytkownika
Elvis
Posty: 275
Rejestracja: 9 sty 2007, o 12:47
Lokalizacja: Warszawa

Re: Premier League 2016/2017

Post autor: Elvis »

Podyskutować i porozmawiać nie można?
PiPi
Posty: 68
Rejestracja: 19 gru 2011, o 19:40

Re: Premier League 2016/2017

Post autor: PiPi »

Nie można bo forumowi napinacze którzy za zle postawiony przecinek mają ochote cie zabić nigdy nie spia, nie na tym forum ;)
Awatar użytkownika
Elvis
Posty: 275
Rejestracja: 9 sty 2007, o 12:47
Lokalizacja: Warszawa

Re: Premier League 2016/2017

Post autor: Elvis »

Życie :)

Anyway, kolego Mortimer, temat Premier League 2016/2017 służy dyskusjom na temat tytułowych rozgrywek, ergo także klubom, które w nich występują.
MichaLFC
Posty: 880
Rejestracja: 13 cze 2011, o 16:30

Re: Premier League 2016/2017

Post autor: MichaLFC »

Elvis pisze:Życie :)

Anyway, kolego Mortimer, temat Premier League 2016/2017 służy dyskusjom na temat tytułowych rozgrywek, ergo także klubom, które w nich występują.
Nie przetłumaczysz, za dwa/trzy lata będzie kibicował BVB ;) (tak jakoś BVB mi wpadło równie dobrze może to być Juve po wygranym finale z Realem, ewentualnie właśnie Real/Barca/Bayern itd.
Obrazek

#42
Awatar użytkownika
Sumo
Posty: 660
Rejestracja: 10 maja 2005, o 12:25
Lokalizacja: Płock

Re: Premier League 2016/2017

Post autor: Sumo »

Mitchell pisze:Całą drugą połowę, gdy o wynik już byłem spokojny, rozmyślałem o sytuacji sprzed kilkunastu lat. Wtedy również dostaliśmy się do LM w ostatniej kolejce z przewagą jednego małego punkciku. Wykradliśmy to miejsce drużynie z ogromnym budżetem, drużynie która przez wiele lat rozbijała się w czołówce Premier, regularnie gościła 40 tys widzów, zdobywała mistrzostwa, brylowała w Champions League.
I po 2002 roku już nigdy nie zagrała w Europie. Ten mały brakujący punkcik był przyczynkiem do wielkich zmian w lidze. Brak wpływów z zaksięgowanych już praw telewizyjnych, ucieczka sponsorów, ogromne pożyczki. O'Leary, Venables, awantura o Woodgate'a, Ferdinand, Kewell, Smith, Keane, Milner. Nastąpiła szybka parcelacja ekonomicznego truchła. Przeszarżowali a hieny był bezlitosne. Rozszarpali co smaczniejsze kąski. Błąkał się Leeds przez jakiś czas po trzeciej lidze, zmieniał właścicieli, trenerów, dostawał ujemne punkty, odrabiał i wchodził wyżej. I spłacał. Spłacał długi. Pokutował za jeden maleńki punkcik który uruchomił lawinę i zakończył pewną epokę.
Czy dziś Arsenal jest w tym samym miejscu?
Wydaje się to tak nierealne. Dokładnie jak 15 lat temu.

Tak mi się skojarzyło. :)

Podobnie w 2004 roku Newcastle na po przegranej z nami walce o TOP 4 na stałe pożegnało się z czołówką EPL, rok później Gerrard wznosił puchar w Stambule. :wink:
Ale to były drużyny, które w czołówce spędziły tylko kilka sezonów, a nie 20 jak w przypadku Arsenalu.
Aldor
Posty: 2138
Rejestracja: 27 mar 2008, o 22:01
Lokalizacja: BB43300

Re: Premier League 2016/2017

Post autor: Aldor »

Mitchell pisze:Całą drugą połowę, gdy o wynik już byłem spokojny, rozmyślałem o sytuacji sprzed kilkunastu lat. Wtedy również dostaliśmy się do LM w ostatniej kolejce z przewagą jednego małego punkciku. Wykradliśmy to miejsce drużynie z ogromnym budżetem, drużynie która przez wiele lat rozbijała się w czołówce Premier, regularnie gościła 40 tys widzów, zdobywała mistrzostwa, brylowała w Champions League.
I po 2002 roku już nigdy nie zagrała w Europie. Ten mały brakujący punkcik był przyczynkiem do wielkich zmian w lidze. Brak wpływów z zaksięgowanych już praw telewizyjnych, ucieczka sponsorów, ogromne pożyczki. O'Leary, Venables, awantura o Woodgate'a, Ferdinand, Kewell, Smith, Keane, Milner. Nastąpiła szybka parcelacja ekonomicznego truchła. Przeszarżowali a hieny był bezlitosne. Rozszarpali co smaczniejsze kąski. Błąkał się Leeds przez jakiś czas po trzeciej lidze, zmieniał właścicieli, trenerów, dostawał ujemne punkty, odrabiał i wchodził wyżej. I spłacał. Spłacał długi. Pokutował za jeden maleńki punkcik który uruchomił lawinę i zakończył pewną epokę.
Czy dziś Arsenal jest w tym samym miejscu?
Wydaje się to tak nierealne. Dokładnie jak 15 lat temu.

Tak mi się skojarzyło. :)
Mysle, ze to jednak troche inna sytuacja. Wiadomo - sa pewne podobienstwa jednak Arsenal jest swietnie prowadzony pod katem finansowym i mysle, ze wrecz przeciwnie do Leeds - nie beda musieli niczego splacac, a raczej sypna gotowka na kolejne transfery i wzmocnia sie na kolejny sezon. To jednak troszke inne czasy, wtedy pilka nie byla az tak popularna, nie bylo tak ogromnych przychodow z transmisji itd. Teraz patrzac na Liverpool czy Manchester United wypadniecie ze scislej czolowki nie ma wielkiego wplywu na finanse i o ile wlasciciel nie chce sie dorobic to klub nadal moze wydawac dziesiatki czy nawet setki milionow euro na rynku. W tej chwili chyba nawet przedszkolak nie bylby w stanie doprowadzic klubu do bankructwa.

Co innego, ze brak LM moze oznaczac wypadniecie z czolowki na dluzej dla Arsenalu. Jedyne czym kusili byly te rozgrywki. Trenera zadnego nie maja, Alexis zapewne odejdzie tego lata, a to on ciagnal caly ten zespol w tym sezonie. Ich sklad na papierze wyglada naprawde bardzo przecietnie i ciezko bedzie im zachecic dobrych zawodnikow do przejscia. No chyba, ze zdecyduja sie sypnac grubsza kasa bo zapewne troche maja uciulane przez te wszystkie lata nedzy na rynku transferowym. :happy:
snajper pisze:Zmień kolor czcionki bo się tego czytać nie da na telefonie!
Predzej swiat sie skonczy niz Mitchell zmieni niebiska gruba czcionke. Dobrze, niech se ma, przynajmniej scrollujac strone wiadomo na czym oko zawiesic i co poczytac.
Awatar użytkownika
kinio25LFC
Posty: 1513
Rejestracja: 17 maja 2012, o 14:07

Re: Premier League 2016/2017

Post autor: kinio25LFC »

To cudne uczucie gdy o włos wyprzedzasz klub Wengera i ten włos daje Ci szansę na LM. Szkoda Totków, że nie zrobili majstra. Jeśli nie nam, to życzyłbym tego właśnie Spurs.
Koniec, teraz trzeba zobaczyć, jaki będzie nasz skład na nowy sezon. Oby Coutinho, Lucas ( :) ) i Staridż zostali. YNWA! :)
"A nowy dzień przynosi każdemu nowe nadzieje, tak jak sen przynosi marzenia" - Krzysztof Kolumb w przeddzień odkrycia Ameryki
glonjohnson
Posty: 348
Rejestracja: 11 lut 2015, o 13:04

Re: Premier League 2016/2017

Post autor: glonjohnson »

Jeśli chodzi o ten sezon to można przyjąć dwie perspektywy dla oceny.

Z jednej strony kilka zupełnie niepotrzebnych porażek (Burnley, Swansea, Bournemouth, Hull, Crystal Palace), kilka głupich remisów (2x Manchester United, który trochę skorzystał z pomocy sędziów, Bournemouth, Sunderland, ostatni mecz z Southampton). Brakowało pomysłu na grę przeciwko drużynom defensywnie usposobionym. Jeśli chodzi o grę to także warto zwrócić uwagę na momentami straszliwą defensywę, słabe wyniki w pucharach krajowych przy jednoczesnym braku rozgrywek europejskich. Czwarte miejsce w tabeli to było minimum ambicji, które (nie bez większych problemów) udało się wykonać. Dodatkowo zadanie ułatwiły nam tragiczne wyniki Mourinho oraz Wengera. Do tego należy dodać zmarnowane okienko transferowe oraz kompletny brak pomysłu na grę, gdy nie było Mane.

Z drugiej jednak strony nie przegraliśmy ani jednego meczu z zespołami w top6, pokazaliśmy w tym sezonie naprawdę fajny, ofensywny football. Piłkarsko wreszcie dorósł Coutinho, dużo świeżości dał nam Mane. Po zdjęciu blokady bólowej zaczął grać Emre Can (przy czym dla mnie to najważniejszy zawodnik Liverpoolu na dziś dzień), świetnie do ofensywnego trio wpasował się Firmino, pod koniec sezonu wrócił Stu, a w bramce lepiej zaczął spisywać się Mignolet. No i świetny jakoś od listopada Gini, któremu czasami zdarzały się gorsze mecze. Nasza kadra miała wiele urazów, często poważnych, nie mieliśmy ławki na walkę nawet na top6. Dodatkowo Milner na lewej obronie, o którym można powiedzieć tylko że dużo biega, oraz Lovren, którego ciężko nazwać topowym środkowym defensorem, tylko pokazują, jak słabo wyglądała nasza obrona.

Wydaje mi się, że podsumowanie tego sezonu można zawrzeć w słowach - to był ogromny test dla Kloppa, gdyż każdy inny wynik niż kwalifikacja do LM byłby uznany za porażkę, pomimo faktu, iż po prostu nie mieliśmy kadry na top4. Udało się, dzięki czemu czeka nas teraz najważniejsze od lat okienko transferowe. Jeżeli ściągniemy kilku zawodników gotowych do gry w pierwszym składzie (zwłaszcza w obronie, ale również napastnik), dwóch-trzech aspirujących (głównie pomoc) i być może część do uzupełnienia zaplecza (obrona/pomoc), to na pewno będzie można ze spokojem patrzyć w przyszłość. Kłopot powstanie, jeżeli nasz menago albo nie pozbędzie się zawodników, którzy odejść po prostu muszą, albo postanowi jedynie rozbudować ławkę/sprowadzić kilku młodych zdolnych zawodników, niekoniecznie gotowych do gry na najwyższym poziomie.

Przypomnę tylko, że najprawdopodobniej odejdą:

Sakho,
Manninger (ale to akurat nie problem),
Klavan (?),
Moreno,
Lucas,
Ilori,
Stewart.

Nawet jeżeli Lucas oraz Klavan zostaną, a i Sakho pojedna się z Kloppem, nasza linia defensywy (wliczając w to defensywnych pomocników) będzie przypominać zespół saperski złożony z daltonistów.

W Jurgenie nasza nadzieja, bo - nie czarujmy się - to on będzie naszym głównym argumentem transferowym, odróżniającym nas od pozostałych mocnych ekip z Anglii.
"It's not so important what people think when you come in. It's much more important what people think when you leave"
Awatar użytkownika
Elvis
Posty: 275
Rejestracja: 9 sty 2007, o 12:47
Lokalizacja: Warszawa

Re: Premier League 2016/2017

Post autor: Elvis »

Aldor pisze:
Mitchell pisze:Całą drugą połowę, gdy o wynik już byłem spokojny, rozmyślałem o sytuacji sprzed kilkunastu lat. Wtedy również dostaliśmy się do LM w ostatniej kolejce z przewagą jednego małego punkciku. Wykradliśmy to miejsce drużynie z ogromnym budżetem, drużynie która przez wiele lat rozbijała się w czołówce Premier, regularnie gościła 40 tys widzów, zdobywała mistrzostwa, brylowała w Champions League.
I po 2002 roku już nigdy nie zagrała w Europie. Ten mały brakujący punkcik był przyczynkiem do wielkich zmian w lidze. Brak wpływów z zaksięgowanych już praw telewizyjnych, ucieczka sponsorów, ogromne pożyczki. O'Leary, Venables, awantura o Woodgate'a, Ferdinand, Kewell, Smith, Keane, Milner. Nastąpiła szybka parcelacja ekonomicznego truchła. Przeszarżowali a hieny był bezlitosne. Rozszarpali co smaczniejsze kąski. Błąkał się Leeds przez jakiś czas po trzeciej lidze, zmieniał właścicieli, trenerów, dostawał ujemne punkty, odrabiał i wchodził wyżej. I spłacał. Spłacał długi. Pokutował za jeden maleńki punkcik który uruchomił lawinę i zakończył pewną epokę.
Czy dziś Arsenal jest w tym samym miejscu?
Wydaje się to tak nierealne. Dokładnie jak 15 lat temu.

Tak mi się skojarzyło. :)
Mysle, ze to jednak troche inna sytuacja. Wiadomo - sa pewne podobienstwa jednak Arsenal jest swietnie prowadzony pod katem finansowym i mysle, ze wrecz przeciwnie do Leeds - nie beda musieli niczego splacac, a raczej sypna gotowka na kolejne transfery i wzmocnia sie na kolejny sezon. To jednak troszke inne czasy, wtedy pilka nie byla az tak popularna, nie bylo tak ogromnych przychodow z transmisji itd. Teraz patrzac na Liverpool czy Manchester United wypadniecie ze scislej czolowki nie ma wielkiego wplywu na finanse i o ile wlasciciel nie chce sie dorobic to klub nadal moze wydawac dziesiatki czy nawet setki milionow euro na rynku. W tej chwili chyba nawet przedszkolak nie bylby w stanie doprowadzic klubu do bankructwa.

Co innego, ze brak LM moze oznaczac wypadniecie z czolowki na dluzej dla Arsenalu. Jedyne czym kusili byly te rozgrywki. Trenera zadnego nie maja, Alexis zapewne odejdzie tego lata, a to on ciagnal caly ten zespol w tym sezonie. Ich sklad na papierze wyglada naprawde bardzo przecietnie i ciezko bedzie im zachecic dobrych zawodnikow do przejscia. No chyba, ze zdecyduja sie sypnac grubsza kasa bo zapewne troche maja uciulane przez te wszystkie lata nedzy na rynku transferowym. :happy:
Pieniądze były inne, ale prawda też jest taka, że płynność finansowa Leeds United była uzależniona od wpływów z LM, więc był to klasyczny kolos na glinianych nogach. Arsenal, Liverpool, czy MU mogą sobie pozwolić na wydatki, bo wszystkie te kluby przez długi czas utrzymywały się w czołówce, zarabiały pieniądze i mogły je potem wydawać. Idealnym przykładem jest MU, które od kilku sezonów jest beznadziejne, a jednak jest w stanie sypać gotówką na prawo i lewo. Swego czasu to samo robiło Leeds, ale nie mając żadnego zaplecza, przez co nagły brak przychodów spowodował lawinę katastrof, która skończyła zniknięciem z Premier League na długie lata.
Pistolerro
Posty: 905
Rejestracja: 16 lip 2011, o 18:50
Lokalizacja: Lublin

Re: Premier League 2016/2017

Post autor: Pistolerro »

Taki o cytat. ;)

"Bes sęsu! Mistrzostwo ligi niby angielskiej zdobywa Dynamo Londyn, wicemistrzostwo Maccabi Londyn, a trzecie miejsce zajmuje Al-Jazira Manchester. Czy to jeszcze ma coś wspólnego z angielskim futbolem???"
Awatar użytkownika
josif
Posty: 953
Rejestracja: 15 sie 2013, o 14:41

Re: Premier League 2016/2017

Post autor: josif »

A czwarte Hamburger Liverpool :)
War. War never changes
robert1970
Posty: 236
Rejestracja: 29 cze 2013, o 16:03

Re: Premier League 2016/2017

Post autor: robert1970 »

Pistolerro pisze:Taki o cytat. ;)

"Bes sęsu! Mistrzostwo ligi niby angielskiej zdobywa Dynamo Londyn, wicemistrzostwo Maccabi Londyn, a trzecie miejsce zajmuje Al-Jazira Manchester. Czy to jeszcze ma coś wspólnego z angielskim futbolem???"


Czego bez sensu. W Chelsea wpompowane są rosyjskie pieniądze, Koguty to od lat klub będący w rękach Narodu Wybranego ,a City to klub będący w rękach szejków. :D Takie czasy zresztą samych angoli w tych klubach jak na lekarstwo no, może poza Kogutami.
DonMateo
Posty: 422
Rejestracja: 11 gru 2010, o 19:21
Lokalizacja: Rumia

Re: Premier League 2016/2017

Post autor: DonMateo »

Sam Allardyce zrezygnował z funkcji menadżera Crystal Palace i najprawdopodobniej kończy karierę trenerską. Oto treść oświadczenia "Big Sama":

„Zawsze będę wdzięczny Crystal Palace i prezesowi Steve’owi Parishowi za to, że dali mi okazję na odbudowanie reputacji po tym, co wydarzyło się z reprezentacją Anglii. Czułem, że potrzebuję kolejnej szansy w Premier League i, że wciąż jestem w stanie dokonać czegoś dużego. Tak jak powiedziałem ostatnio, Palace dało mi szansę do rehabilitacji.

Dlatego trudno teraz odchodzić. Myślę, że klub podąża we właściwym kierunku ze wspierającym zarządem, świetnymi zawodnikami i jednymi z najbardziej fanatycznych kibiców, jakich miałem okazję poznać. To był zaszczyt móc pracować tutaj przez ostatnie pięć miesięcy.

Chcę cieszyć się życiem, dopóki jestem w miarę młody i zdrowy – podróżować, spędzać czas z rodzina i wnukami. Nie chcę być dłużej poddawany tej presji związanej z pracą w klubie piłkarskim. To odpowiedni moment. Nie mam zamiaru szukać innej posady”.

Premier League żegna jednego z najbardziej doświadczonych trenerów w lidze. No i kto teraz będzie ratować zespoły przed spadkiem jak robił to Allardyce. :D
"...Oh ya beauty! What a hit son, what a hit!"
ODPOWIEDZ