Premier League 2012/13

Liga angielska i wszystko co z nią związane.

Moderatorzy: ramar, zoltoczerwony, Juluz, Daniel, Gonzo, Szpieg1, AirCanada

Cha3ek
Posty: 457
Rejestracja: 12 sie 2011, o 18:49

Re: Premier League 2012/13

Post autor: Cha3ek »

Wizzy pisze:Plotka. Chelsea ma Czecha jeszcze na minimum 4 sezony. W dodatku w Atletico ogrywa się świetny młody Courtois i na pewno Jacka nie ściągną, bo im on nie potrzebny.
Powiedz mi od kiedy to Chelsea (w domyśle wesoły Romek) ściąga tylko tych piłkarzy, którzy są im potrzebni?

Awatar użytkownika
mich4q
Posty: 131
Rejestracja: 16 gru 2010, o 13:21

Re: Premier League 2012/13

Post autor: mich4q »

Po pierwsze Romek kupuje kogo chce. Po drugie Courtois interesuje się kilka mocnych klubów z Barca na czele, a on sam stwierdził, że pójdzie tam gdzie będzie grał w pierwszym składzie. Mam wielką nadzieję, że uda nam się pozyskać Butlanda i pozbyć Doni'ego i Jones'a bo naprawde nie widzę ich w LFC.A młody Anglik naprawde dobrze sobie poczyna i może być naprawdę dobrą inwestycją na przyszłość!

Awatar użytkownika
aefka
Posty: 222
Rejestracja: 28 cze 2012, o 20:06

Re: Premier League 2012/13

Post autor: aefka »

mich4q pisze:Po pierwsze Romek kupuje kogo chce. Po drugie Courtois interesuje się kilka mocnych klubów z Barca na czele, a on sam stwierdził, że pójdzie tam gdzie będzie grał w pierwszym składzie. Mam wielką nadzieję, że uda nam się pozyskać Butlanda i pozbyć Doni'ego i Jones'a bo naprawde nie widzę ich w LFC.A młody Anglik naprawde dobrze sobie poczyna i może być naprawdę dobrą inwestycją na przyszłość!
Jones podpisał w tym sezonie nowy kontrakt i raczej szykowany jest na rezerwowego również w przyszłym sezonie. Ale czy będzie rezerwowym, a pierwszym będzie Reina, Butland czy inny bramkarz tego póki co nikt nie wie i ciężko cokolwiek powiedzieć na ten temat.

A i szkoda by było Butland'a w Chelsea, bo wydaje się że to talent pokroju Hart'a i bardzo chciałbym go zobaczyć w barwach Liverpool'u.

EDIT: QPR 0 - 0 Man. CIty. I chyba tytuł jest już sprawą zamkniętą. Kibicowałem z całych serc drużynie Manciniego, ale oni nic nie grali. Z jednej strony to dobrze, bo zbliża się nasz mecz na Etihat, ale mistrzostwo wydaje się być już zaklepane. W meczu z nami wyjdą podwójnie zmobilizowani, bo może będzie im się wydawać, że mają szanse dogonić MUły.
Ostatnio zmieniony 29 sty 2013, o 23:44 przez aefka, łącznie zmieniany 1 raz.
Obrazek

july600lfc
Posty: 1020
Rejestracja: 14 lis 2012, o 15:10

Re: Premier League 2012/13

Post autor: july600lfc »

Przypieczętowanie 20. tytułu Manchesteru United w tym sezonie to tylko formalnosc.
Nie mają oni żadnej konkurencji, bo:
- Tottenham, Arsenal, czy Liverpool są za słabe żeby walczyc o tytuł;
- Chelsea za często zdarzają się wpadki z jakimiś ogórkami typu Southampton, itd.;
- City w żadnej formacji nie przypomina zespołu z przed sezonu;
Dziś tylko to potwierdzili zaledwie remisując z QPR 0:0. Niebieska częsc Manchesteru za dużo razy gra poniżej oczekiwań i nie wygrywa prostych spotkań. Do dzisiejszego meczu jeszcze się łudziłem, ale to już przeszłosc. United by dzisiaj zapakowali QPR ze 2/3 gole i byłoby po sprawie. City tego nie potrafiło.
Wg mnie kluczem do tego, przesądzonego już moim zdaniem, tytułu jest Robin Van Persie. On po prostu robi znaczną różnice.

Tindr
Posty: 961
Rejestracja: 28 kwie 2011, o 22:49
Lokalizacja: Szczecin

Re: Premier League 2012/13

Post autor: Tindr »

Może w końcu City zwolni tego pseudo trenera Manciniego. Tak czy siak MU coraz bliżej kolejnego tytułu.....
Hell is empty and all the devils are here...

bibe
Posty: 851
Rejestracja: 3 mar 2010, o 17:52

Re: Premier League 2012/13

Post autor: bibe »

Nie przypisujcie tytułu united tak szybko. Pamiętajcie, że w zeszłym sezonie po 32 kolejce manu miało 8pkt przewagi (chyba jakoś tak to było), a mimo City wygrało sezon. Ciężko uwierzyć by sytuacja powtórzyła się i tym razem, ale kto wie? Wszystko jest możliwe.
You're just too good to be true,
Can't take the ball off of you,
You've got a heavenly touch,
You pass like Souness to Rush,
And when we're all drunk in the bars,
We can't believe that you're ours,
You're just to good to be true,
Can't get the ball off of you...

Oh Steee-ven Gerr-aaard, da da da da da da...

RemigiouLFC
Posty: 566
Rejestracja: 18 cze 2012, o 17:44
Lokalizacja: 71 ZRÓB SALUT

Re: Premier League 2012/13

Post autor: RemigiouLFC »

Nienawidzę tego skurczybyka, ale trzeba przyznać, że Arry ma łeb na karku. QPR zanotowało kolejny mecz na wysokim poziomie.
Obrazek

Awatar użytkownika
Mateusz22
Posty: 218
Rejestracja: 17 lut 2012, o 22:00

Re: Premier League 2012/13

Post autor: Mateusz22 »

Po ostatnim sezonie odnośnie prognozowania mistrzostwa w BPL mam nową zasadę: dopóki matematycznie wszystko możliwe to wszystko się może zdarzyć. Więc do prognoz jeszcze droga daleka bo matematycznie to i my mamy szanse na mistrzostwo 8).

Odnośnie City, nikomu nie zazdroszczę prowadzić tego zespołu strasznie trudno to skleić aby funkcjonowało. Jednak szanse na mistrzostwo mają całkiem niezłe jeszcze. Przy ewentualnym zwycięstwie UTD to tylko 7 punktów różnicy.
- Nie uważam, że musisz być w 100 procentach zdrowy, by grać. Muszę być w 100 procentach kontuzjowany, żeby nie grać. - J.Carragher

Awatar użytkownika
Qwerty
Posty: 2389
Rejestracja: 11 sie 2012, o 14:17
Kontakt:

Re: Premier League 2012/13

Post autor: Qwerty »

Chelsea remisuje z Reading 2:2
87' i 94' Le Fondre.
Dobrze, że Tottenham stracił punkty z Norwich, zachowujemy w ten sposób ciągle 7 pkt do top 4.

Awatar użytkownika
Szczurek
Posty: 534
Rejestracja: 7 sty 2010, o 17:57
Lokalizacja: Łódź

Re: Premier League 2012/13

Post autor: Szczurek »

A Boruc znowu swoje
http://www.youtube.com/watch?v=gb0jazBs3tc
Szacun 8)
Obrazek

Awatar użytkownika
Bonsky
Posty: 573
Rejestracja: 7 sty 2012, o 18:30

Re: Premier League 2012/13

Post autor: Bonsky »

W formie ciekawostki:
Rob Harris ‏@RobHarris
Breaking: Arsenal top of the Premier League .... if only second half results counted. 1 point lead over Man City
Arsenal byłby liderem PL, 1 pkt przed City, jeśli byśmy brali pod uwagę tylko wyniki z 2 połowy spotkań.

micki
Posty: 569
Rejestracja: 4 lut 2010, o 15:26

Re: Premier League 2012/13

Post autor: micki »

Nigdy nie zrozumiem co takie statystyki maja wnosic... A co gdyby mecze zaczynaly sie w 63. i konczyly w 76. minucie, kto wtedy bylby liderem? Krotko mowiac, bez sensu jest w ogole rozwodzenie sie nad czyms takim ;p

Awatar użytkownika
gigi
Posty: 134
Rejestracja: 23 gru 2008, o 19:43

Re: Premier League 2012/13

Post autor: gigi »

To jeśli jesteśmy przy statystykach:

Sezon temu po 24 kolejkach również zajmowaliśmy 7 miejsce, z tą różnicą, że mieliśmy o 4 punkty więcej (39) i również 4 oczka straty do czwartej wówczas Chelsea (43).

Lider, Manchester City, miał na swoim koncie 57 punktów.

hulus
Posty: 2467
Rejestracja: 28 lip 2006, o 11:05
Kontakt:

Re: Premier League 2012/13

Post autor: hulus »

Zostało 14 kolejek. Jesteśmy na miejscu 7. i mamy 7pkt straty do 4. lokaty, gdzie obecnie przesiaduje Tottenham. Mamy 4 mecze do rozegrania z drużynami wyżej w tabeli i tylko niedzielny mecz z City gramy na wyjeździe. Rodgers może mówić, że możemy wygrać, ale prawda jest taka, że wrócić na tarczy z Etihad to nic nadzwyczajnego. Oba Manchestery są o wiele z przodu przed resztą. My gonimy tę resztę. Dążę do tego, że porażka z mistrzem nie kończy naszych szans na przynajmniej walkę do końca o Ligę Mistrzów. Wiem, że mamy małe szansę na nią, ale istotne jest, żeby nie wypaść za szybko z walki. Granie o pietruszkę niczemu nie służy. Potrzeba nam motywacji, presji i celu do końca sezonu. Dla rozwoju drużyny to bardzo istotne. Prowadzący w walce o 4. miejsce Tottenham wygrał w tej rywalizacji najwięcej spotkań, bo 12/24. Oznacza to, że obecnie najgroźniejszy nasz rywal średnio co drugi mecz traci punkty. To się nie zmieni też u innych jak i u nas. Jak cokolwiek wywieziemy z Manchesteru to będzie fajnie. Jednak dla nas w tym momencie kluczowe są trzy pojedynki na Anfield: Chelsea, Tottenham i Everton. Może to naiwne, ale na swoim obiekcie mamy szansę zagrać dużo lepiej niż na wyjazdach z tymi przeciwnikami. Myślę, że jak z tych pojedynków wyjdziemy bez szwanku to kto wie, co się stanie na koniec sezonu.

Ciągle jednak pozostaje 10 spotkań z mniej wymagającymi rywalami. O ile te bezpośrednie spotkania mogą momentalnie odmienić sytuację w tabeli to ciągle istotne jest wykonanie porządnej roboty przeciwko teoretycznie słabszym. Sytuacja Liverpoolu nie jest ciekawa dziś, ale lepszego kalendarza nie można mieć, żeby ją odmienić. Reszta w rękach Rodgersa i nogach jego zawodników.

Słabsza gra z czołówką to zmartwienie, ale nie kryzys. Jesteśmy nieregularną drużyną, pełną młodych, którzy nie grają równo i z problemami, z którymi potyka się ekipa szukająca swojej tożsamości od nowa. Dużo się mówi o fizycznej stronie czy o mentalnej, ale dorzucę do tego aspekty taktyczne czy techniczne. Leżymy jako drużyna na każdym froncie, ale wszystko jest do poprawienia. Dwa transfery zimą oraz ozdrowienie Boriniego i Lucasa dają nam znacznie więcej opcji niż mieliśmy do tej pory. Problemem jest forma zawodników. Dobrze wiemy, że Lucas i Allen są o wiele lepsi niż ostatnio pokazują. Wiemy też jak duży potencjał drzemie w Borinim, Coatesie czy nowym Coutinho a w dalszej perspektywie Sterlingu czy Suso. W drugiej połowie sezonu oczekujemy raczej pełnej formy zawodników do końca sezonu a nie jej poszukiwania. Mamy skład jaki mamy. Jesteśmy zdolni do wygrywania na każdym poziomie, ale na pół gwizdka tego nie osiągniemy. Czasami się szczęście uśmiechnie i bez dobrej gry zdobędziemy punkty jak wczoraj z Arsenalem czy wcześniej z WHU czy Chelsea. Potrzeba nam jednak więcej Hendersonów i Downingów(nie wierzę, że to piszę), czyli zawodników podnoszących się po upadku i osiągających szczyt możliwości. No ale to zadanie dla Rodgersa. Każdy wyraźnie widzi, że coś ze składem jest nie tak. Bronić zamierzam wyłącznie Lucasa, który stracił blisko rok przez kontuzję i ma prawo dłużej wracać do zdrowia.

Podsumowując Rodgers ma przed sobą 14 spotkań, z których musi wycisnąć jak najwięcej. Niech presja rośnie, niech zacznie się liczenie punktów do 4. lokaty, niech rywalizacja trwa. My budujemy drużynę na lata i dziś takie warunki będą nas hartować na przyszłość. Nawet jak nie dostaniemy się do LM lub nawet LE to oczekuję, że będziemy walczyć jak najdłużej. Trochę mi w tym przeszkadza gra w LE, ale niewykluczone, że Zenit szybko nam pomoże z tym problemem. Chciałbym wygrać te rozgrywki, ale nie chciałbym odpaść w półfinale. Z LE jest tak, że jak nie ma cię w finale to nikt tego nie docenia a nawet liczy się tylko zwycięzca. Dojście do półfinału(LE ma jedną rundę więcej niż LM) kosztuje masę sił i przekierowania sił z Premier League na czwartkowe spotkania. Jestem przekonany, że walcząc długo w LE dalibyśmy jednocześnie walkower w walce o TOP4.

Nieważne czy nam się uda czy nie to osiągnięciem tego zespołu będzie wyrobienie takiej mentalności i osiągnięcie takiego poziomu, żeby walczyć na równi z czołówką do końca sezonu o prawo gry w Lidze Mistrzów. Co straciliśmy na starcie to teraz trzeba odrabiać. Od pewnego czasu wcale nie jesteśmy z tyłu za nikim poza Manchesterami. Kilka miesięcy temu z góry patrzyło na nas chociażby Stoke a dziś mają do nas 5pkt straty. Mamy strzelonych 42 bramki, co jest 5. wynikiem w lidze, a przecież byliśmy skrajnie ograniczeni w opcje w ofensywie. To, że narzekamy na remis na Emirates jest wyznacznikiem postępu, który osiągnęliśmy. Latem nikt o zdrowych zmysłach nie mówił o TOP4, po trudnym starcie każdy już wiedział, że ten rok to okres przejściowy. Dziś nie bez przyczyny można rozmawiać o doraźnych celach i działaniach. Myślę, że mamy w końcu argumenty, żeby przynajmniej mieć nadzieję. Wcześniej to było raczej irracjonalne. Dalej jestem daleki od optymizmu, ale mówię: czemu nie? Jeśli media w Anglii mogły nam kilka miesięcy wciskać kit o WBA walczącym o puchary to czemu walka Liverpoolu o LM miałaby być "fantazją z krasnoludkami"? Jedyne czego nam teraz brakuje to wzrostu wiary w siebie po wygraniu ważnego meczu. Było to do osiągnięcia na Emirates i będzie możliwe za chwilę na Etihad. Zespołowi a zwłaszcza Rodgersowi potrzeba takiego zwycięstwa jakie odniósł AVB na Old Trafford. To zwiększyłoby zaufanie i przekonałoby niedowiarków.

Awatar użytkownika
dominic
Posty: 987
Rejestracja: 8 lis 2004, o 16:25
Lokalizacja: Mysłowice
Kontakt:

Re: Premier League 2012/13

Post autor: dominic »

Hulus dobre podsumowanie - mam dosyć zbliżpne odczucia co do naszej obecnej sytuacji. Czarno na białym widać, że od początku sezonu notujemy powolny, czy wręcz mozolny progres, ale jednak idziemy w górę tabeli. Od niemalże strefy spadkowej, krok po kroku.

Choć uważam, że bardziej niż punktowaniem na Etihad, pewności możemy nabrać pokonując u siebie Spurs (ileż bym dał za 3 oczka z nimi!!!), Everton czy Chelsea. Konsekwentna gra na Anfield z kolejnymi rywalami (tak jak to robimy od czasu wpadki z Villą) pomoże nam w walce o top 4.
!!!

Zablokowany