Naby Keïta

Spekulacje i inne ciekawostki związane z Liverpoolem i kadrą zespołu.

Moderatorzy: ramar, zoltoczerwony, Juluz, Daniel, Gonzo, Szpieg1, AirCanada

lfc75
Posty: 131
Rejestracja: 9 maja 2014, o 21:29

Re: Naby Keïta

Post autor: lfc75 »

Ralf088 pisze:Gość jest dla mnie już skończony w Liverpoolu. Co chwilę kontuzję, no ile kurde można? Znając życie, wróci po meczach reprezentacyjnych, i potem będzie grał ogoony, po 10-15 minut. Kariery na Anfield już nie zrobi, jestem zdania żeby się go pozbyć póki cena jeszcze będzie w miarę odpowiednia, bo ile można wierzyć że ktoś wypali?
Niestety myślę że kolega ma rację.

kariok
Posty: 71
Rejestracja: 28 sie 2018, o 09:54

Re: Naby Keïta

Post autor: kariok »

Tylko że bardzo potrzebujemy kogoś w zamian...
A ten pierwszy mecz z WHU bodajże zapowiadał tyle dobrego

Awatar użytkownika
ynwa19
Posty: 635
Rejestracja: 10 sty 2019, o 22:14

Re: Naby Keïta

Post autor: ynwa19 »

Niestety też powoli przestanę wierzyć w Naby'ego,jeżeli okaże się,że doznał kolejnej kontuzji.
Czyżby obciążenia w PL były dla niego zbyt duże bądź też jest jak wielu przed nim swoistym meteorytem,który jak szybko się pojawił(znakomita gra) tak szybko i odleciał(kontuzje,brak formy).
Smutne to jest,gdyby okazało się prawdą-:(
Przez życie idź z uśmiechem na twarzy

Redzik90
Posty: 544
Rejestracja: 19 kwie 2017, o 17:35

Re: Naby Keïta

Post autor: Redzik90 »

Jeszcze się panowie zdziwicie pozytywnie. :) On przez cały okres gry w Red Bull'u nie stracił tyle czasu co tutaj. Po prostu chłop ma olbrzymiego pecha, ale ten w końcu po prostu musi minąć. Nawet szklany Daniel S. w końcu się wyleczył, nieprawdaż? :>

Awatar użytkownika
urban12
Posty: 687
Rejestracja: 10 lut 2016, o 14:39
Lokalizacja: Bogatynia

Re: Naby Keïta

Post autor: urban12 »

“He felt a little bit. I saw it, he slipped when he lost the ball. He slipped away, I saw him limping afterwards and that’s why we did it.”

Klopp na konferencji po meczu.

Oby mu nic nie było, bo przydatny jeszcze będzie, zważywszy na to, że przed nami KMŚ.
Na stronie "Klopp12"

Nero
Posty: 114
Rejestracja: 11 sty 2019, o 14:40

Re: Naby Keïta

Post autor: Nero »

Nie mam pojęcia co się z nim dzieje. Chyba nie ma psychiki i się u nas pali. Gdyby nie to ,że widziałem go w Lipsku to uznałbym ,że te jego legendarne kiwki, driblingi i presingi to tylko mity i legendy. Poziom Keity w Liverpoolu spadł do drastycznie niskiego poziomu, do tego po raz kolejny zszedł z urazem. Zaraz minie półtora roku a on nie dał nam nic. Jones, młody chłopak przez 20 minut zrobił więcej dla zespołu niż gość za 60 mln. Widać było moc zaangażowanie i pasje. Keita gaśnie, łapie kontuzje, wygląda jak stremowany i zagubiony chłopiec który nie potrafi wydobyć z siebie potencjału. Liverpool przerasta go psychicznie i fizycznie. Smutna prawda jest taka, że jak nie poprawi się do maja to trzeba się zastanowić nad sensem jego egzystencji w naszym klubie. Zarówno dla dobra Liverpoolu jak i samego zawodnika.

consigliere
Posty: 901
Rejestracja: 12 lut 2014, o 17:59

Re: Naby Keïta

Post autor: consigliere »

Naby formą nie grzeszy, ale niezrozumiałe jest dla mnie to dlaczego decyzją Kloppa musi pałętać się gdzies po skrzydłach, podczas gdy pierwszeństwo w środku pola mają Chamberlain i Lallana.
w mojej głowie błękit niech się nie skończy..

licznerek
Posty: 1557
Rejestracja: 27 maja 2005, o 14:14

Re: Naby Keïta

Post autor: licznerek »

Nero pisze:Poziom Keity w Liverpoolu spadł do drastycznie niskiego poziomu, do tego po raz kolejny zszedł z urazem. Zaraz minie półtora roku a on nie dał nam nic. Jones, młody chłopak przez 20 minut zrobił więcej dla zespołu niż gość za 60 mln.
Bez przesady, z Arsenalem zagrał kiepsko, ale Oxlade też miał pewne problemy, które zostały przyćmione przez jego wkład w pierwszą bramkę i wspaniałego gola. Z Genkiem zagrał bardzo dobry mecz, podobnie dał dobrą zmianę z Manchesterem United. Ogółem na razie jego pobyt w Liverpoolu jest poniżej oczekiwań, a poprzeczka była zawieszona bardzo wysoko, ale ludzie zdaje się łatwo potrafią zapominać o dobrych występach, które niewątpliwie Keita rozgrywał przeciwko mocnym rywalom.
Don't worry about a thing, cause with Jurgen Klopp is gonna be alright!

grzyb
Posty: 339
Rejestracja: 10 mar 2016, o 08:41

Re: Naby Keïta

Post autor: grzyb »

Nie oglądałem całego spotkania dopiero od 48 minuty i jedno rzuciło mi się w oczy, a mianowicie postawa Keity. Truchtał gdzieś schowany jakby nie chciał piłki a jak ją już dostał to gral niczym Hendo do najbliższego zero ryzyka strasznie bojaźliwie. Przyznam, że nie oglądałem go, gdy grał w RB, ale nie tego się spodziewałem po Nabym. Nie wiem jak zagrał pierwsza połowe może ktoś opowie ale drugą w moim odczuciu zagrał słabo.
Piwa i pacierza nigdy nie odmawiam

BadBoy1920h
Posty: 558
Rejestracja: 6 cze 2014, o 00:12

Re: Naby Keïta

Post autor: BadBoy1920h »

grzyb pisze:Nie oglądałem całego spotkania dopiero od 48 minuty i jedno rzuciło mi się w oczy, a mianowicie postawa Keity. Truchtał gdzieś schowany jakby nie chciał piłki a jak ją już dostał to gral niczym Hendo do najbliższego zero ryzyka strasznie bojaźliwie. Przyznam, że nie oglądałem go, gdy grał w RB, ale nie tego się spodziewałem po Nabym. Nie wiem jak zagrał pierwsza połowe może ktoś opowie ale drugą w moim odczuciu zagrał słabo.
Miałem podobne odczucie. Keita zagrywa do Millera na skrzydle, Miller stoi z piłka z boku pola karnego, gdzie ma dwóch obrońców przed sobą. A Keita co robi ? Zamiast pójść za akcja i pomoc Milnerowo, to stoi i czeka na środku boiska.
"A żyć możesz dzięki temu, za co mógłbyś umrzeć"
erni9292 pisze:
Flymf pisze:Pewne rzeczy się nie zmieniają (:
Twoje pierdolenie?

Deth
Posty: 60
Rejestracja: 14 maja 2011, o 01:42
Lokalizacja: Szczecin

Re: Naby Keïta

Post autor: Deth »

Natomiast ja oglądałem mecz do 45 minuty i miałem wrażenie, że Naby stara się cały czas być pod gra i rozgrywać... pytanie czy my mamy mylne wrażenie, czy faktycznie była taka duża różnica w jego grze przed i po przerwie ?

Awatar użytkownika
Egalot
Posty: 706
Rejestracja: 10 kwie 2010, o 13:58

Re: Naby Keïta

Post autor: Egalot »

Po przerwie też grał dobrze. Niewiele zabrakło, żeby strzelił bramkę (choć akurat nie pamiętam, czy to było przed, czy po przerwie). Moim zdaniem zagrali z Wijnaldumem bardzo dobrze. I sorry, ale Henderson nie umie zagrać tak kombinacyjnie, jak to robił w tym meczu Keita albo podryblować, co też pokazał Keita w tym meczu.

Poza tym, nie wiem, czego oczekuje cię od pomocnika. Żeby zawsze podawał do przodu? Zawsze do napastnika? Jakiś czas temu pojawiła się statystyka, która 'usprawiedliwiała' podania Hendersona, pokazując, że nasi pomocnicy mają podobny procent podań do przodu. Pytanie tylko, co niesie takie podanie do przodu, jakie zagrożenie stwarza. Henderson stworzy nieraz zagrożenie dobrym przerzutem albo centrą. Keita za to próbuje klepki i kluczowych podań po ziemi. Jego zagrania do przodu są bardziej dynamiczne. Osobiście wolę to rozwiązanie, bo od przerzutów i dośrodkowań mamy wielu zawodników, głównie bocznych obrońców.
Obrazek

Awatar użytkownika
Anty
Posty: 620
Rejestracja: 15 mar 2013, o 17:04

Re: Naby Keïta

Post autor: Anty »

Odnośnie pierwszej połowy.

https://twitter.com/ReviewFootball/stat ... 3755323392

Zdrowy Naby w rytmie meczowym (daj Swarogu!) to moje mokre marzenie. Ale w niedzielę znowu Hendo i Gini.
Obrazek

hyuga
Posty: 381
Rejestracja: 2 wrz 2005, o 18:21
Lokalizacja: Lubin
Kontakt:

Re: Naby Keïta

Post autor: hyuga »

Popatrz na te mapki. Zdecydowana większość to 3-metrowe podania do kolegi obok. Oprócz jednej akcji gość totalnie nic nie daje z przodu. Moim zdaniem wśród transferów Kloppa ten jest największym rozczarowaniem. Facet nie daje drużynie żadnych atutów (oprócz rotacji).
Obrazek

Awatar użytkownika
Wrubel84
Posty: 674
Rejestracja: 28 wrz 2017, o 19:46
Lokalizacja: Gliwice

Re: Naby Keïta

Post autor: Wrubel84 »

hyuga pisze:Popatrz na te mapki. Zdecydowana większość to 3-metrowe podania do kolegi obok. Oprócz jednej akcji gość totalnie nic nie daje z przodu. Moim zdaniem wśród transferów Kloppa ten jest największym rozczarowaniem. Facet nie daje drużynie żadnych atutów (oprócz rotacji).
:lol: :lol: :lol: Nie pozostaje nic innego jak buchnąć śmiechem.

ODPOWIEDZ