Andrew Robertson

Spekulacje i inne ciekawostki związane z Liverpoolem i kadrą zespołu.

Moderatorzy: ramar, zoltoczerwony, Juluz, Daniel, Gonzo, Szpieg1, AirCanada

akhrem9
Posty: 507
Rejestracja: 26 lis 2015, o 22:04

Re: Andrew Robertson

Post autor: akhrem9 »

Mój post po meczu 5 grudnia z Evertonem

Kod: Zaznacz cały

Od kilku spotkań obserwuję coś, za co nie lubię Barcelony i Realu - gwiazdorzenie. Robertson staje się złośliwy, sprzedaje przeciwnikom kopniaki, popycha. Wydaje mi się, że on czuje się lepszy, bezkarny. Bo mu wolno, wygrał LM i gra w Liverpoolu. Wczoraj to samo udzieliło się Arnoldowi, choć nie złośliwość ale czysta agresja.
Zjawisko się nasila i coraz więcej osób to zauważa. Jego mimika twarzy i nadpobudliwość nie podoba mi się także podczas materiałów z treningów.Mówiąc po polsku - zadziera nosa i chodzi z głową uniesioną do góry.Sukcesy lekko biją mu w głowę, ale to zrozumiałe kiedy kiedy po latach biedy stykasz się z taką kasą, popularnością i sukcesami. Teraz tylko potrzebny gong i powrót do tego nie prowokującego rywali chłopaka. Wreszcie dostanie czerwo i osłabi drużynę na tej ubogiej pozycji albo złamie komuś nogę zostając okrzykniętym brutalem ze Szkocji. Mniej prawdopodobne, że ktoś po prostu mu to wygarnie a on to zrozumie.
Rodgersowi kiedyś tak odbiło. Opalenizna, zęby Firmino, młoda laska i duże ego. Zapomniał, że to można mieć, ale wciąż trzeba ciężko pracować. Zbytnia pewność siebie prowadziła do konfliktów między komitetem i brakiem kompromisów. Ale się ogarnął, wycofał. Chwalą go za pracę na treningach, nie narzeka na transfery a jego wypowiedzi w stosunku do Liverpoolu to klasa.

Awatar użytkownika
ynwa19
Posty: 674
Rejestracja: 10 sty 2019, o 22:14

Re: Andrew Robertson

Post autor: ynwa19 »

Mo be bo egoista.
Virgil be poniewaz w tym sezonie nie jest juz kosmita jak w poprzednim.
Bobby be gdyz nie strzela na Anfield ostatnio.
Hendo be ogolnie i czemu to on podnosi puchary a nie Stevie.
Trent be bo mimo mlodego wieku bledow mu popelniac nie wolno.
Joe be poniewaz "szklanka"
Gini be gdyz wielu nie widzi jego "czarnej" ale waznej roboty dla druzyny.
Sadio be bo marnuje "setki"
Fab be ...no bo jak to- kontuzje smial odniesc.
Ali be.....a nie nie ma do czego sie przwalic!
I wreszcie Andy be poniewaz nie skonczyl Sorbony albo innego Oxfordu.

Noz ku....jego m....w dupach sie co niektorym poprzewracalo!!!

I tak,mozna miec wlasne zdanie i po to miedzy innymi jest ten portal ale ten bezsensowny "napad" na Robertsona to jakis szczyt absurdu.
Z politowaniem krece wlasnie glowa.
Przez życie idź z uśmiechem na twarzy

everlast
Posty: 415
Rejestracja: 30 sie 2017, o 20:54

Re: Andrew Robertson

Post autor: everlast »

no ale atak sie zaczal od tego,ze ostatnio albo kopie albo popycha na bandy reklamowe. Troche takie tanie zagrywki i zupelnie niepotrzebne.

Awatar użytkownika
DudekLFC21
Posty: 193
Rejestracja: 1 kwie 2012, o 16:24

Re: Andrew Robertson

Post autor: DudekLFC21 »

Ja pier****... Nie ma to jak podsumować charakter zawodnika po mimice twarzy na treningach, może czas na jakiś angaż na studiach psychologicznych w roli wykładowcy czy coś, bo to na prawdę wyjątkowa umiejętność. Ja rozumiem, że dywagowanie na temat zwycięstw i w ogóle może być już nudne i przyjemniej się do czegoś przypierdolić, ale to już chyba lekka przesada. W takim razie Stevie G, czy jakieś Carraghery, to już całkiem patola, bo wchodzili często ostro, jeszcze łapami machali i przywoływali przeciwników do pionu. Szkoda, że tak hucznie nie mówi się o pomocy ze strony Robertsona w bankach żywności, ale też pewnie objaw sodówki i zadzierania nosa...
"Schodząc na przerwę, przegrywając 0:3 nie możesz wierzyć w cuda, musisz wierzyć w siebie" Jerzy Dudek

JaLFC
Posty: 76
Rejestracja: 2 paź 2012, o 17:46

Re: Andrew Robertson

Post autor: JaLFC »

Nie ma wynikow, jest jazda na piłkarzy.
Jest dobry sezon, jazda na pilkarzy.
Jest najlepszy sezon odkad zyje, jest dopier**** sie o byle gówno do pilkarzy.
Zastanówcie sie czasem, bo na tej stronie niektórym nie da sie dogodzić.
Zamiast cieszyć się z każdej chwili w tym sezonie, to dopieprzacie sie piłkarza , który zostawia dla nas serce na boisku tydzień w tydzień.
Origi bramka na wagę zwycięstwa w derbach z Evertonem.
Origi dwa gole, w tym drugi decydujący o awansie do finału LM przeciwko Barcelonie
Origi drugi rozstrzygający gol w finale LM.

Origi 2018/2019 !! :)

Redi
Posty: 655
Rejestracja: 16 wrz 2011, o 16:18

Re: Andrew Robertson

Post autor: Redi »

JaLFC pisze:Nie ma wynikow, jest jazda na piłkarzy.
Jest dobry sezon, jazda na pilkarzy.
Jest najlepszy sezon odkad zyje, jest dopier**** sie o byle gówno do pilkarzy.
Zastanówcie sie czasem, bo na tej stronie niektórym nie da sie dogodzić.
Zamiast cieszyć się z każdej chwili w tym sezonie, to dopieprzacie sie piłkarza , który zostawia dla nas serce na boisku tydzień w tydzień.
Szczególnie mając w pamięci, że jak przykładowo Suarez reprezentował nasze barwy, to jego buractwo i ciągle prowokowanie rywali uważano tutaj za świetny charakter do walki, cwaniactwo i inteligencje boiskową oraz niesamowite poświęcenie i zaangażowanie.
Dziwi mnie więc, że nagle w przypadku Andy'ego zaczyna być odwrotna narracja.
Jeżeli by się przyjrzeć, nie zagłębiając w żadną analizę ( bo nie da się tego zmierzyć ), to praktycznie każda drużyna odnosząca sukcesy w ostatnich latach ma/miała prowokatorów w składzie:
my - Andy
Barca - Alba, Suarez
Real - Ramos, kiedyś Pepe
Bayern - Muller, kiedyś Ribery
o włoskich drużynach nawet nie będę się rozpisywał, bo wiadomo jaką mają oni mentalność - warto podkreślić Chiellini'ego

Takie działania, zamierzone lub nie, na 100% wpływają na komfort psychiczny zarówno jednej jak i drugiej drużyny.

wicked93
Posty: 262
Rejestracja: 4 sty 2019, o 00:15

Re: Andrew Robertson

Post autor: wicked93 »

Spoiler:

Jest to debilna rozmowa, nic więcej.

roberthum
Posty: 496
Rejestracja: 18 sty 2014, o 13:42
Lokalizacja: Wrocław

Re: Andrew Robertson

Post autor: roberthum »

Dopieprzanie się bez powodu jest faktycznie absurdalne, ale wzrost agresji i prowokowanie rywali przez Robertsona jest zauwazalne, co wczesniej nie miało miejsca. Przynajmniej dwukrotnie w tym sezonie powinien wylecieć z boiska, ale na nasze szczęście tak się nie stało. Liczę, że koleś ogarnie swoje zachowanie, bo jego absencja na kilka spotkań spowodowana bezpośednią czerwona kartką to rzecz, której absolutnie nie potrzebujemy

bugi
Posty: 1736
Rejestracja: 4 lut 2011, o 11:02
Lokalizacja: Warszawa

Re: Andrew Robertson

Post autor: bugi »

https://www.youtube.com/watch?v=76pGliJNIrE

Ja to tylko tu zostawię.nie jestem zwolennikiem takich zaczepek ale to pokazuje dużą pewność siebie i siłę. Dlatego to własnie piłkarze Barcelony siedzieli i płkalali w przerwie meczu na Anfield, i dlatego to Liverpool awansował dalej.
Ps. Henderson mi zaimponował w tej akcji jak nigdy.
Obrazek

adamne
Posty: 520
Rejestracja: 31 lip 2017, o 21:49
Lokalizacja: Katowice

Re: Andrew Robertson

Post autor: adamne »

To nie jest pewność siebie i siła, tylko agresja i brak samokontroli. Nie cierpiałem tego u Suareza i nie podoba mi się u Robertsona, chociaż Andy jednak pewnych granic nie przekracza. Ale i tak obawiam się że w końcu nas osłabi w jakimś ważnym meczu.
Pewność siebie i siłę jak dla mnie to pokazuje Virgil, który potrafi całkowicie zrównać przeciwnika z murawą nie tracąc przy tym zimnej krwi.
Nas się nie skreśla.
Andy Robertson

wicked93
Posty: 262
Rejestracja: 4 sty 2019, o 00:15

Re: Andrew Robertson

Post autor: wicked93 »

bugi pisze:https://www.youtube.com/watch?v=76pGliJNIrE

Ja to tylko tu zostawię.nie jestem zwolennikiem takich zaczepek ale to pokazuje dużą pewność siebie i siłę. Dlatego to własnie piłkarze Barcelony siedzieli i płkalali w przerwie meczu na Anfield, i dlatego to Liverpool awansował dalej.
Ps. Henderson mi zaimponował w tej akcji jak nigdy.

Kiedyś do Diego Costy tak wystartował :D

grzyb
Posty: 344
Rejestracja: 10 mar 2016, o 08:41

Re: Andrew Robertson

Post autor: grzyb »

bugi pisze:https://www.youtube.com/watch?v=76pGliJNIrE

Ja to tylko tu zostawię.nie jestem zwolennikiem takich zaczepek ale to pokazuje dużą pewność siebie i siłę. Dlatego to własnie piłkarze Barcelony siedzieli i płkalali w przerwie meczu na Anfield, i dlatego to Liverpool awansował dalej.
Ps. Henderson mi zaimponował w tej akcji jak nigdy.
Duża pewność siebie i siła ? Niepotrzebna agresja i udawanie idioty po wszystkim. Nie rozumiem, po co się tak zachował i tak jak inni piszą, potem miał też kilka momentów. Rozumiem, że piłkarze mówią do siebie różne rzeczy, ale używanie rąk czy nóg jest kompletnie niepotrzebne.
Piwa i pacierza nigdy nie odmawiam

bugi
Posty: 1736
Rejestracja: 4 lut 2011, o 11:02
Lokalizacja: Warszawa

Re: Andrew Robertson

Post autor: bugi »

grzyb pisze: Duża pewność siebie i siła ?
A nie?
Masz jakieś wątpliwości co do pewności siebie i siły mentalnej i fizycznej Robertsona? Pomijam fakt niepotrzebnej agresji, co napisałem na wstępie, ze nie jestem zwolennikiem takich zachowań ale jeśli piszesz to, ze znakiem zapytania więc uważasz, ze brakuje tego Robertsonowi?

Dodatkowo, na niewinnego nie trafiło. Messi też bywa burakiem i prostakiem co zresztą widać na filmiku, zrobił Robertsonowi to samo co Andy wczesniej jemu. I nie, odpowiedź na buractwo w buracki sposób nie jest bohaterskim czynem ale znizaniem sie do tego samego poziomu.
Akurat w Barcelnie nie brakuje cwaniaków i taka gra na pewno ma tez aspekt psychologiczny. Nie wiem w jakim Wy swiecie zyjecie, takie kuksance, łokcie, popchniecia, kopniecia, nadepniecia to czesc futbolu i jest w pilce od zawsze i bedzie, mimo ze nie widac tego z pozycji janusza kanapowego w TV, takie rzeczy sie dzieją i dziać będą w mniej lub bardziej chamski sposob.
Obrazek

Jooggi96
Posty: 22
Rejestracja: 13 sty 2018, o 16:06

Re: Andrew Robertson

Post autor: Jooggi96 »

A mi nie przeszkadza jego zadziorność !

Carlos
Posty: 97
Rejestracja: 21 sty 2017, o 17:25

Re: Andrew Robertson

Post autor: Carlos »

Ale autostrada dzisiaj jego stroną..
Dużo mówi się o słabej grze obronnej Arnolda, a on wiele lepszy w tym elemencie nie jest.

ODPOWIEDZ