Georginio Wijnaldum

Spekulacje i inne ciekawostki związane z Liverpoolem i kadrą zespołu.

Moderatorzy: ramar, zoltoczerwony, Juluz, Daniel, Gonzo, Szpieg1, AirCanada

Awatar użytkownika
Egalot
Posty: 849
Rejestracja: 10 kwie 2010, o 13:58

Re: Georginio Wijnaldum

Post autor: Egalot »

Nie ukrywam, że nigdy nie byłem wielkim fanem Giniego. Doceniam jego pracę i wkład w sukcesy. Wiem też, że trochę go ogranicza rola na boisku, do której go przyspawał Klopp. Jednak, jak to pięknie wykazał Air na głównej, Wijnaldum miał patent na mecze z wielkimi rywalami i tendencję do znikania z tymi mniejszymi. A tych drugich jest więcej. Dodam dodatkowo, że to nie jego styl, żeby rozmontować obronę podaniem. U nas często też nie strzelał setek albo z bardzo dogodnej sytuacji.

Dlatego zawsze widziałem Giniego jako piłkarza rezerwowego. Wszak nawet w meczu z Barceloną wszedł z ławki. Ciekawe, co by pokazał, jakby grał od początku. Za to zarówno Henderson, jak i Keita, a nawet cofnięty głębiej Fabinho, poza dobrą pracą w destrukcji potrafią dodać coś extra w rozgrywaniu. Wijnaldum zazwyczaj nie rzuci takiej górnej piłki jak Hendo, czy Fabinho, ani nie przyspieszy akcji jak Keita, ani nie zagra prostopadłego podania jak Hendo czy Keita. Dziwiło mnie więc stawianie wyżej w hierarchii Holendra od Gwinejczyka. Tłumaczyłem to większą dostępnością Wijnalduma. Niektórzy tłumaczą, to, że u nas za rozgrywanie mają się brać boki, a środek zabezpieczać tyły. To prawda. Ale coraz częściej przeciwnicy już rozczytują tą taktykę. A jak np w meczu z Arsenalem zabrakło TAA, to środek pola do czasu wejścia Keity nie potrafił go w niczym zastąpić.

Nie będę więc płakał za Wijnaldumem, zwłaszcza jeśli na jego miejsce przyjdzie gracz takiego formatu jak Thiago. Wtedy czwórką naszych podstawowych pomocników będzie Fabinho, Henderson, Keita i Thiago. I w zależności od przeciwnika Klopp będzie mógł wybrać trzech z wyżej wymienionych czterech. Na autobusy będziemy mogli zagrać Keitą i Thiago. W innych wypadkach pewnie wyjdziemy Hendersonem i kimś z tej dwójki. Oczywiście niewybrany pomocnik do jedenastki będzie mógł wejść z ławki i nieco zmienić styl pomocy. Dodatkowo czterech takiej klasy zawodników na trzy pozycje gwarantuje spokój w wypadku kontuzji, czy innego przymusowego pauzowania. A wszak będzie jeszcze Milner i Jones. Na Oxa osobiście już nie liczę, ale i on pewnie trochę zagra w sezonie.
Obrazek

Aldor
Posty: 2093
Rejestracja: 27 mar 2008, o 22:01
Lokalizacja: BB43300
Kontakt:

Re: Georginio Wijnaldum

Post autor: Aldor »

Mitchell pisze:
2 wrz 2020, o 22:10
Nie sądzę by chodziło o pieniądze. Na pewnym poziomie one przestają mieć duże znaczenie. I tak ich nie wydasz. Gini osiągnął ten pułap parę lat temu. W Liverpoolu zarobił już jakieś 16 mln £. A i wcześniej biedny nie był. Wielopoziomowe rezydencje pod Liverpoolem o powierzchni małego lotniska kosztują 2-3 mln. Nowka sztuka Aventador "ledwie" pół miliona. Na co wydawać? Jacht? Odrzutowiec? Kolonia na Marsie?
Niewielką zaletą większej wypłaty jest pewnie miłe połechtanie ego. To może być istotne dla milionera którego na wszystko stać. Ale i u nas mógłby przecież dostać ok 150 tys tygodniowo i dołączyć do najlepiej opłacanych. Nie wierzę iż w Barcelonie dostanie 300 na wejściu.
To moze by w ogole ustanowic limit placowy zeby np. pilkarze nie zarabiali wiecej niz 80.000€. Na kawalerke pod Pcimiem starczy i na Lambo tez sie uda wysuplac to po co wiecej, skoro pieniadze i tak nie maja znaczenia...?
Jest mnostwo rzeczy, na ktore mozna wydawac kase, a poziom zycia najczesciej rosnie wraz z zarobkami, a za tym ida wydatki. Po zakonczeniu kariery bardzo trudno jest pozniej zmienic styl zycia wiec lepiej miec w zanadrzu wiecej niz mniej. Zreszta i na mniejszym przykladzie widac ten efekt. Za gowniarza czlowiek szedl do dorywczej pracy, zarobil 300-400pln i myslal, ze Pana Boga za nogi zlapal i teraz to juz tylko drinki z palemka, piekne kobiety, seks i szybkie samochody. Niestety bajka konczy sie po 2 miesiacach i chce sie wiecej. Pozniej idziesz do zwyklej roboty za 2500 i stwierdzasz, ze juz jest fajnie. Nastepnie do takiej gdzie zarabiasz 10.000 i po 3 miesiacach stwierdzasz, ze to lipa nie kasa "bo kasa to sie zaczyna od 25.000 na miesiac". Prawie kazdy przezywal takie cos na wlasnej skorze i z pilkarzami jest podobnie.

Mysle, ze w przypadku Wijnalduma to kwestia kilku czynnikow. Liverpool na pewno nie zaplaci tyle co Barcelona bo Gini zwyczajnie nie jest tego warty. Wiek i umiejetnosci nie te. Rok do konca kontraktu wiec jest mozliwosc wyrwania sie. Ostatnia szansa na pogranie w duza pilke gdzies indziej. Ambicje moze tez, tutaj zdobyl wszystko co cenne wiec czemu by nie wziac udzialu w nowym, duzym projekcie, za dobra kase u znajomego trenera? Brzmi calkiem dobrze, szczegolnie, ze w Liverpoolu nie ma gwarantowanego miejsca w podstawie.

Bogu dzieki za jego bramki i to co zrobil dla klubu bo zasluzyl sobie na zdjecie w ramce w szatni na Anfield, zycze mu powodzenia i niezmiernie sie ciesze, ze zastapi go (mam nadzieje) ktos kto potrafi tez podawac czasem do przodu i rozgrywac. :roll: Niestety nigdy nie bylem fanem jego talentu i nie wydaje mi sie zeby w Barcelonie zrobil jakas oszalamiajaca kariere. Co prawda jednak - taki pilkarz na najmocniejszych rywali jest jak zloto. Jednakze "na codzien" trzeba czegos wiecej. No i troche szkoda jego zabawnego charakteru bo niewatpliwie Holender osobiscie da sie lubic. :D

Awatar użytkownika
Mitchell
Posty: 1558
Rejestracja: 30 mar 2005, o 15:43
Kontakt:

Re: Georginio Wijnaldum

Post autor: Mitchell »

Możesz mieć rację, nie przeczę. Jednak cały czas poruszasz się w kwotach liczonych w promilach tego co zarabiają najlepsi zawodnicy. Milionerzy. Oni miesięcznie nie biorą, świetnej w naszym mniemaniu, pensji 25 tys zł. To kwoty rzędu 3 milionów (sic!) na polskie pieniądze. Bagatela, jakieś 120 razy więcej. I tak miesiąc w miesiąc. W naszym klubie mamy kilku.
Trochę czytałem, słuchałem i ponoć jest taka granica gdzie kasa przestaje być motywacją. Ludzie mają poważny problem by znaleźć erzac. Chęć do dalszego działania, rozwijania się. To dosyć szeroki temat. Gini może być już po tamtej stronie. Nie siedzisz w jego głowie. Ja również nie jestem jego żoną. Niewiele wiem. Tylko przypuszczam.
Śmiesznie takie problemy brzmią dla biedaków. Nie będzie nam dane sprawdzić na własnej skórze. :)

O salary cap pisałeś sarkastycznie. A ja się nad tym swego czasu zastanawiałem na poważnie. Tylko nie bardzo mam pomysł na redystrybucję tych pieniędzy. Bo one przecież z piłki nie znikną. Sponsorzy, telewizje i inni przyszłościowi nadawcy nadal będą łożyć ogromne sumy za możliwość ekspozycji. Piłkę oglądają miliardy ludzi. Komu więc je dać, kto się będzie bogacił? Kluby? Organizacje krajowe i europejskie? O ile można podnieść pensję trawnikowemu czy klubowej praczce? W akademie również nie da się tyle upchnąć. To gigantyczne pieniądze.
Więc doszedłem do, jakże odkrywczego, wniosku iż limitów płacowych raczej w przewidywalnej przyszłości nie będzie. Musiałyby iść za tym zbyt głębokie reformy z reorganizacją lig na czele.
Ostatnio zmieniony 3 wrz 2020, o 16:05 przez Mitchell, łącznie zmieniany 1 raz.
Chat o Liverpoolu, klubach Premier League i ciekawych meczach.
Zapraszam

Aldor
Posty: 2093
Rejestracja: 27 mar 2008, o 22:01
Lokalizacja: BB43300
Kontakt:

Re: Georginio Wijnaldum

Post autor: Aldor »

Mitchell pisze:
3 wrz 2020, o 13:56
Możesz mieć rację, nie przeczę. Jednak cały czas poruszasz się w kwotach liczonych w promilach tego co zarabiają najlepsi zawodnicy. Milionerzy. Oni miesięcznie nie biorą, świetnej w naszym mniemaniu, pensji 25 tys zł. To kwoty rzędu 3 milionów (sic!) na polskie pieniądze. Bagatela, jakieś 120 razy więcej. I tak miesiąc w miesiąc. W naszym klubie mamy kilku.
Trochę czytałem, słuchałem i ponoć jest taka granica gdzie kasa przestaje być motywacją. Ludzie mają poważny problem by znaleźć erzac. Chęć do dalszego działania, rozwijania się. To dosyć szeroki temat. Gini może być już po tamtej stronie. Nie siedzisz w jego głowie. Ja również nie jestem jego żoną. Niewiele wiem. Tylko przypuszczam.
Śmiesznie takie problemy brzmią dla biedaków. Nie będzie nam dane sprawdzić na własnej skórze. :)
Tez o tym slyszalem, ale odnosnie wygranych i ogolnie pieniedzy, ktore "spadaja nam z nieba". Zreszta sam wyznaje taka filozofie, ze lepiej zarobic nieco mniej, a nieco wiecej skorzystac z zycia. Wydaje mi sie jednak, ze takie podejscie jest mniejszosciowe. Jezeli spojrzymy na ludzi bogatych (setki tysiecy na koncie) i bogatszych (miliony) bardzo rzadko zdarza sie by odpuszczali swoje biznesy, zajecia i stwierdzali, ze juz im wystarczy. Apetyt rosnie w miare jedzenia i chyba nie ma takiej kwoty, ktorej nie daloby sie wydac. Ja czy Ty pijemy wino za 80 zlotych czujac sie jak prawdziwi bogole. Gini pije za 18.000. My kupujemy sofe za 4800, a on za 48000. Wbrew pozorom wydaje mi sie, ze nie jest tak trudno rozwalac nawet taka "chora" kase. Zeby kupic dom "na swoim poziomie" pod Liverpoolem chlopina musi ciezko tyrac caly rok! I to i tak w przypadku gdyby odkladal 100% swoich zarobkow, a przy wysokim poziomie zycia ma tez wysokie wydatki. Takze pewnie ze 3 lata by mu zeszlo by zaoszczedzic na elegancki domek. Kupa czasu mimo wszystko i chcialoby sie szybciej. :lol:
Wierze i zycze, zarowno Tobie jak i mi, ze bedziemy mieli kiedys okazje zobaczyc jak to jest po tamtej stronie. :lol:

O salary cup pisałeś sarkastycznie. A ja się nad tym swego czasu zastanawiałem na poważnie. Tylko nie bardzo mam pomysł na redystrybucję tych pieniędzy. Bo one przecież z piłki nie znikną. Sponsorzy, telewizje i inni przyszłościowi nadawcy nadal będą łożyć ogromne sumy za możliwość ekspozycji. Piłkę oglądają miliardy ludzi. Komu więc je dać, kto się będzie bogacił? Kluby? Organizacje krajowe i europejskie? O ile można podnieść pensję trawnikowemu czy klubowej praczce? W akademie również nie da się tyle upchnąć. To gigantyczne pieniądze.
Więc doszedłem do, jakże odkrywczego, wniosku iż limitów płacowych raczej w przewidywalnej przyszłości nie będzie. Musiałyby iść za tym zbyt głębokie reformy z reorganizacją lig na czele.
Sarkastycznie tylko w odniesieniu do Giniego i tego zalozenia, ze pilkarz powyzej pewnego poziomu nie potrzebuje juz wiecej zarabiac . Jednak ogolnie uwazam, ze salary cap jest swietnym pomyslem i brakuje go w pilce. Fakt - powstaje problem redystrybucji, komu w takim razie nalezy sie ta kasa. Moze wlascicielowi? Tez nie wiem. Zreszta skoro to pilkarze "robia" dla nas ten show to i oni powinni miec z tego najwiecej kasy. Jednak z czysto sportowej perspektywy wydaje mi sie, ze byloby to ciekawe rozwiazanie. Byc moze zapobiegloby pompowaniu sztucznych klubow jak Chelsea czy City i powodowaloby ciekawe roszady kadrowe w klubach. W ogole wydaje mi sie, ze przez ogromne kwoty jakie trzeba obecnie placic za pilkarzy - mysle, ze realna wartosc takiego Mane czy Salaha moze obecnie siegac 250-300 milionow euro pilkarskie transfery zmierzaja w kierunku wymian i wypelniania kontraktow do konca, a nastepnie przechodzenie "za darmo". To chyba jakos podobnie dziala w NBA?

Awatar użytkownika
diablinadali
Posty: 920
Rejestracja: 13 sie 2012, o 13:03

Re: Georginio Wijnaldum

Post autor: diablinadali »

Aldor pisze:
3 wrz 2020, o 15:18
Mitchell pisze:
3 wrz 2020, o 13:56
O salary cup pisałeś sarkastycznie. A ja się nad tym swego czasu zastanawiałem na poważnie. Tylko nie bardzo mam pomysł na redystrybucję tych pieniędzy. Bo one przecież z piłki nie znikną. Sponsorzy, telewizje i inni przyszłościowi nadawcy nadal będą łożyć ogromne sumy za możliwość ekspozycji. Piłkę oglądają miliardy ludzi. Komu więc je dać, kto się będzie bogacił? Kluby? Organizacje krajowe i europejskie? O ile można podnieść pensję trawnikowemu czy klubowej praczce? W akademie również nie da się tyle upchnąć. To gigantyczne pieniądze.
Więc doszedłem do, jakże odkrywczego, wniosku iż limitów płacowych raczej w przewidywalnej przyszłości nie będzie. Musiałyby iść za tym zbyt głębokie reformy z reorganizacją lig na czele.
Sarkastycznie tylko w odniesieniu do Giniego i tego zalozenia, ze pilkarz powyzej pewnego poziomu nie potrzebuje juz wiecej zarabiac . Jednak ogolnie uwazam, ze salary cap jest swietnym pomyslem i brakuje go w pilce. Fakt - powstaje problem redystrybucji, komu w takim razie nalezy sie ta kasa. Moze wlascicielowi? Tez nie wiem. Zreszta skoro to pilkarze "robia" dla nas ten show to i oni powinni miec z tego najwiecej kasy. Jednak z czysto sportowej perspektywy wydaje mi sie, ze byloby to ciekawe rozwiazanie. Byc moze zapobiegloby pompowaniu sztucznych klubow jak Chelsea czy City i powodowaloby ciekawe roszady kadrowe w klubach. W ogole wydaje mi sie, ze przez ogromne kwoty jakie trzeba obecnie placic za pilkarzy - mysle, ze realna wartosc takiego Mane czy Salaha moze obecnie siegac 250-300 milionow euro pilkarskie transfery zmierzaja w kierunku wymian i wypelniania kontraktow do konca, a nastepnie przechodzenie "za darmo".
Pieniądz zawsze znajdzie swoje miejsce. Jeśli prawnie ograniczona zostanie wysokość podstawy pensji zawodników danej ligi, to nadal są pewne opcje, które nie będą regulowane prawnie, np. bonusy za występy, bonusy za asysty, gole, czyste konta, czy totalnie już abstrahując - bonus za brak żółtej kartki w meczu. Takich bonusów może być dziesiątki, by tylko zwiększać tygodniówkę ponad limit podstawy. A nawet jeśli bonusy zostaną ograniczone, to co rok można dorzucić ekstra 10 mln za parafowanie umowy wydłużającej okres kontraktu o kolejny rok. Wtedy może nadejść okres boomu na krótkie kontrakty, a co za tym idzie upłynnienie transferów między klubami i znów na dzień dobry 30 mln za sam podpis jako "bon zasiedleniowy", który pomoże przebiedować pierwszy rok kontraktu pod egidą tych tyranicznych limitów.

MILF
Posty: 674
Rejestracja: 4 wrz 2013, o 10:47
Lokalizacja: Szemud k. Wejherowa

Re: Georginio Wijnaldum

Post autor: MILF »

"Jestem najlepszym trenerem w Anglii, ponieważ nigdy nikogo nie oszukałem. Złamałbym mojej żonie nogi, jakbym grał przeciwko niej, ale nigdy bym jej nie oszukał." (Bill Shankly)

Nodramawegotlallana
Posty: 123
Rejestracja: 17 cze 2020, o 18:12

Re: Georginio Wijnaldum

Post autor: Nodramawegotlallana »

Niech ucieka. Jedyny piłkarz w obecnym zespole, który mi się nie podoba.

AlbertRiera
Posty: 657
Rejestracja: 7 maja 2014, o 22:21

Re: Georginio Wijnaldum

Post autor: AlbertRiera »

Jeżeli nie chce podpisać nowego kontraktu próbowałbym go natychmiast sprzedać.

Myślę, że minimum 15, jak nie 20 mln funtów powinniśmy za niego teraz wyciągnąć. Szkoda stracić takiej sumy na potencjalne transfery w następnych okienkach.

Awatar użytkownika
firo9
Posty: 187
Rejestracja: 24 lut 2020, o 21:58
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Re: Georginio Wijnaldum

Post autor: firo9 »

Zostanie pewnie na ten sezon, nie przesadzajmy, to wartościowy gracz i w ważnych meczach nigdy nie zawodził. Zobaczycie, że przyda się w tym sezonie, ponadto robi atmosferę w szatni.

wicked93
Posty: 372
Rejestracja: 4 sty 2019, o 00:15

Re: Georginio Wijnaldum

Post autor: wicked93 »

Miejmy nadzieję, że to sygnał, że chce odejść, a my go sprzedamy

Nodramawegotlallana
Posty: 123
Rejestracja: 17 cze 2020, o 18:12

Re: Georginio Wijnaldum

Post autor: Nodramawegotlallana »

On umie podać do przodu? On zawsze podaje w stronę własnej bramki. Ewenement.

Awatar użytkownika
Wrubel84
Posty: 783
Rejestracja: 28 wrz 2017, o 19:46
Lokalizacja: Gliwice

Re: Georginio Wijnaldum

Post autor: Wrubel84 »

On już jest myślami w innym klubie, ale niestety nie odszedł i zapomniał o tym. Bezproduktywny, nie napędzający akcji do przodu, tylko spowalniający, gubiący się z piłką. On i Keita nie mogą grać razem, bo Naby jest wtedy mniej wykorzystywany. Tu musi wrócić Thiabo bądź Hendo, aby to miało sens. Holender nie dość, że nie trafia do pustej bramki (w poprzednich meczach) to jeszcze jego podania wczoraj były koszmarne, a ostatnie do Gomeza podsumowało jego występ.

wicked93
Posty: 372
Rejestracja: 4 sty 2019, o 00:15

Re: Georginio Wijnaldum

Post autor: wicked93 »

Ktoś mi powie co ten piłkarz potrafi na zadowalającym poziomie?
Taka zabawa z piciem - za każdym razem jak Wijnaldum poda do tyłu to pijemy kolejkę. Zabawa dla ludzi z mocna głowa

Awatar użytkownika
Wrubel84
Posty: 783
Rejestracja: 28 wrz 2017, o 19:46
Lokalizacja: Gliwice

Re: Georginio Wijnaldum

Post autor: Wrubel84 »

Może nie chodzi o podania do tyłu, bo to jego domena. Ale nie potrafi strzelić, ustawić się, zabrać z piłką. Spowalnia trochę nasze akcje. Nie ma tej magii co sezon, dwa temu.

wicked93
Posty: 372
Rejestracja: 4 sty 2019, o 00:15

Re: Georginio Wijnaldum

Post autor: wicked93 »

Dlatego zapytałem co on potrafi na zadowalającym poziomie

ODPOWIEDZ