Sztab szkoleniowy

Wszystko o The Reds.

Moderatorzy: ramar, zoltoczerwony, Juluz, Daniel, Gonzo, Szpieg1, AirCanada

bugi
Posty: 1733
Rejestracja: 4 lut 2011, o 11:02
Lokalizacja: Warszawa

Re: Sztab szkoleniowy

Post autor: bugi »

To, że w Stoke to przynosiło jakieś tam efekty, nie znaczy że mamy grać w takim stylu. Równie dobrze można powiedzieć, że długie lagi z obrony na napastników Stoke miało opanowane bardzo dobrze, wcale nie oznacza to, że musimy ich kopiować, że to jest dobre.
Serio, mamy graczy ruchliwych, o nieco wyższych umiejętnościach, żeby jakoś inaczej to rozegrać niż uciekać się do tak prymitywnych rozwiązań, raz na jakiś czas - okej, ale nie cały czas jak to ma miejsce teraz.
Podkreślam jeszcze raz, zatrudnliśmy specjalistę, więc liczyłem na jakieś "wow" a nie wrzucanie piłki na pałe w pole karne :)
Obrazek

Kodi
Posty: 806
Rejestracja: 4 gru 2011, o 19:23

Re: Sztab szkoleniowy

Post autor: Kodi »

Liverpool have raided PL title rivals Man City to secure the services of head physio Lee Nobes #LFC

@JamesPearceEcho
I just asked José Mourinho if I can have the keys to his bus. He said What are you talking about James? I said Well it's still on the pitch.
#Boring James Milner

lorenalex
Posty: 157
Rejestracja: 10 kwie 2018, o 23:10

Re: Sztab szkoleniowy

Post autor: lorenalex »

Kodi pisze:Liverpool have raided PL title rivals Man City to secure the services of head physio Lee Nobes #LFC

@JamesPearceEcho
Fajnie, spore doświadczenie juz zdobył, a swego czasu Fabiański w wywiadzie mówił ze taka osoba wyciągnęła go z kryzysu i pomogła wszystko ułożyć w głowie.

Edit. Oczywiście Fab w kontekście pracy z psycho co tu nie ma nic do rzeczy bo ja zle przyczytalem :)
Ostatnio zmieniony 12 lis 2018, o 19:54 przez lorenalex, łącznie zmieniany 1 raz.
He’s our centre-half, he’s our number four. Watch him defend and watch him score. He can pass the ball, calm as you like. He’s Virgil Van Dijk, Virgil Van Dijk!

Awatar użytkownika
list3r
Posty: 464
Rejestracja: 23 cze 2011, o 20:45
Lokalizacja: Wrocław

Re: Sztab szkoleniowy

Post autor: list3r »

lorenalex pisze:
Kodi pisze:Liverpool have raided PL title rivals Man City to secure the services of head physio Lee Nobes #LFC

@JamesPearceEcho
Fajnie, spore doświadczenie juz zdobył, a swego czasu Fabiański w wywiadzie mówił ze taka osoba wyciągnęła go z kryzysu i pomogła wszystko ułożyć w głowie.
Physio to fizjoterapeuta, a nie psycholog -.-

@Kurtz

W sumie racja.
Ostatnio zmieniony 12 lis 2018, o 19:59 przez list3r, łącznie zmieniany 1 raz.

Kurtz
Posty: 384
Rejestracja: 8 maja 2013, o 11:43

Re: Sztab szkoleniowy

Post autor: Kurtz »

list3r pisze:
lorenalex pisze:
Kodi pisze:Liverpool have raided PL title rivals Man City to secure the services of head physio Lee Nobes #LFC

@JamesPearceEcho
Fajnie, spore doświadczenie juz zdobył, a swego czasu Fabiański w wywiadzie mówił ze taka osoba wyciągnęła go z kryzysu i pomogła wszystko ułożyć w głowie.
Physio to fizjoterapeuta, a nie psycholog -.-
A skąd wiesz kto i w jaki sposób pomógł Fabiańskiemu?
Nie umniejszaj zasług 8) :D
Kurtz

Awatar użytkownika
Maytman
Znaczy się Mateusz
Posty: 526
Rejestracja: 1 maja 2005, o 22:06
Lokalizacja: Kraków

Re: Sztab szkoleniowy

Post autor: Maytman »

Ciekawostka. Liverpool zagrał z Bendifcą B w Marbelli przed finałem Champions League. Okazało się, że to nie był wyłącznie wybór podyktowany powodami wydolnościowymi, ale też konkretne taktyczne przygotowanie. Poniżej tłumaczenie na angielski wywiadu z trenerem Benfici, który opowiadał o tym portugalskiej gazecie ABola.
W skrócie: Benfica miała imitować zagrywki taktyczne Tottenhamu podczas meczu.

https://mobile.twitter.com/TiagoEstv/st ... 7003390982
Obrazek

Awatar użytkownika
Montes
Posty: 97
Rejestracja: 22 sty 2013, o 22:33
Lokalizacja: Mazowsze

Re: Sztab szkoleniowy

Post autor: Montes »

John Achterberg - zwykły partacz czy niezwykły fachowiec ?

Wielu z Was, tak samo i ja, dobrze pamięta nerwowe obgryzanie paznokci przy każdym dośrodkowaniu z rzutu rożnego czy też wolnego gdy między słupkami stały takie tuzy jak Mignolet lub Karius. Wielu z Was, tak samo i ja, dobrze pamięta puste przeloty wyżej wymienionych golkiperów i drżenie rąk przy każdym, nawet najprostszym strzale. I w końcu, wielu z Was, tak samo i ja, za wszystko co złe związanego z pracą bramkarza obwiniało J.Achterberg. Ale czy mieliśmy rację wieszając na nim psy ? Czy Jurgen Klopp popełnił błąd pozwalając mu dalej pracować ? Na te i inne pytania postawione sobie postaram się odpowiedzieć. I nie będzie to naukowy wywód poparty statystykami. Nie jestem redaktorem, więc nie będzie to także piękny i merytoryczny epos. Ot kilka luźnych przemyśleń i ważniejszych faktów.

Cofnijmy się zatem do sezonu 13/14. W tym czasie z klubem swoją przyszłość związał belgijski bramkarz Simon Mignolet, wyróżniającą się wówczas postać na tle mizernego Sunderlandu. Świetny na linii, na przedpolu trochę gorzej, ale wielu tłumaczyło to sobie siłą, a w zasadzie jej brakiem ekipy Czarnych Kotów. Debiut ? Marzenie. Obroniony rzut karny na wagę 3 pkt. A dalej ? Dalej już tylko gorzej. Co prawda w tamtym sezonie miewał lepsze momenty, ale uwidoczniły się jego braki. Słaba gra nogami i nerwowość na przed polu co przy stylu jaki prezentowała ówczesna drużyna (strzel jedną bramkę więcej od przeciwnika) poskutkowało 50+ wpuszczonych bramek. Wielu zarzucało, że stagnacja Mignoleta to wina J.Achterberga, że nie tylko się nie rozwija, ale zaczyna się cofać... Dzisiaj już wiemy, że Simon był po prostu bramkarzem przeciętnym z kilkoma przebłyskami.

Sezon 15/16 i zmiana warty. Jurgen Klopp jako symbol odrodzenia i oczyszczenia klubu z przeciętności zasiada za sterami. Efekty jego pracy były widoczne już w pierwszych miesiącach czego dowodem było dotarcie do finału Pucharu Ligi i Ligi Europy. Oba finały zostały ostatecznie przegrane, ale nie o tym. Jurgen podczas tych kilku miesięcy dostrzegł, że potrzebuje świeżej krwi między słupkami. Potrzebuję kogoś kto pomoże jego drużynie w trudnych momentach i będzie strażnikiem broniącym ostatnią linię boiska. Tym kimś miał być Loris Karius. Przechodzący z Mainz, młody niemiecki bramkarz z przeszłością (były zawodnik City) miał coś do udowodnienia w Premier League. Toć w Niemczech zbierał same pozytywne oceny i tuż za Manuelem Neuerem był określany jako najlepszy niemiecki bramkarz. Początki nie były łatwe, za co znowu dostało się J.Achterbergowi. Znowu pojawiały się głosy, że nie jest odpowiednim fachowcem i tylko psuje kolejnych bramkarzy. Jak na ironię Loris złapał życiową formę i od połowy do końca sezonu 17/18 bronił jak w transie. Niech na dowód tego będzie porównywanie go z Davidem De Gea'ą wówczas, bezsprzecznie najlepszym bramkarzem ligi. Miesiąc miodowy, a w zasadzie miesiące L. Kariusa trwały. Nikt nie spodziewał się, że jego kariera na Anfield zostanie brutalnie przerwana w najważniejszym meczu w sezonie. W finale LM w Kijowie. Zawalił. Na całej linii. Chcą szybko wznowić grę wyrzucił piłkę wprost pod nogi Karima Benzemy który nie zwykł chybiać w takich sytuacjach. Możemy się tylko domyślać co działo się w tamtej chwili w głowie Niemca i choć LFC doprowadziło do wyrównania ostatecznie polegli 3-1 przedłużając serie Realu Madryt do 3 wygranych finałów LM z rzędu. Tamtej pamiętaj nocy w Kijowie coś w Lorisie pękło. Skapitulował. Już nigdy nie wrócił do w formy z połowy sezonu i tuła się na wypożyczeniu w Turcji.

Według historycznych inskrypcji Mesjasza nosił długie włosy, równie długa brodę i był Żydem. Kibic LFC wie, że Mesjasza ma włosy średniej długości, delikatna brodę która maskuje niedoskonałości twarzy i jest Brazylijczykiem z niemieckimi korzeniami. Alisson Becker bo o nim mowa, przez krótką chwilę najdroższy bramkarz świata przebojem wdarł się do Premier League zdobywając w swoim pierwszym sezonie Złotą Rękawice. Dokładając do tego indywidualne wyróżnienia najlepszego bramkarza LM i Copa America mamy obraz bramkarza kompletnego, najlepszego na świecie w swoim fachu. Jest perfekcyjny w każdym calu od dyrygowania obrona, poprzez ustawianie się i grę poza piątka, a na grze nogami kończąc. Nikt nie powie o nim przereklamowany czy przepłacony. Ale czy zawsze tak było ? Odpowiedź brzmi nie. Jeden głupi błąd, podczas meczu z Leicester gdzie wdał się w niepotrzebny drybling dał pożywkę i przyzwolenie na kolejne ataki Naszego trenera bramkarzy Johna i poddał wątpliwość klasę Alissona. Jeden głupi błąd, który zdarza się nawet najlepszym sprawił, że fala hejtu wylała się ponownie. Czas jednak pokazał, że bezpodstawnie. John Achterberg nie tylko nie popsuł Beckera, a wzniósł jego umiejętności na jeszcze wyższy poziom. Sprawił, że My kibice nie przeżywamy skoków ciśnienia przy każdym strzale z obrębu 16 metra czy dośrodkowaniu. Oczywiście jest to w głównej mierze zasługa Alissona, ale nie deprecjonujmy zasług Achterberga. Tak samo jak nietaktem byłoby pominięcie Adriana który z marszu wskoczył do bramki LFC i został bohaterem Stambułu (Jurek Dudek lubi to). Odrzutek z ligowego średniaka, ale z aspiracjami jakim jest West Ham. Tułacz który kilka miesięcy był bez klubu, ale nie odcinał kuponów tylko trenował indywidualnie by być w rytmie gdy ktoś się po niego zgłosi. Być może to gdzie teraz jest zawdzięcza swojej mentalności i uporowi, ale jest kolejnym przykładem na to, że metody treningowe Johna Achterberga nie zabijają bramkarzy, a rozwijają. Oczywiście nie jest to tam sama półka co Alisson, ale Adrian nie rzucił rękawicy i wyraził chęć walki o pierwszy skład.

Zatem odpowiedzmy sobie na tytułowe pytanie. John Achterberg - zwykły partacz czy niezwykły fachowiec ? Wysunę śmiałą tezę, że John to jeden z lepszych ludzi w tym sporcie odpowiedzialnych za szkolenie bramkarzy. Wielu mieszało go z błotem gdy Mignolet i Karius popełniali babol za babolę, ale pewnego poziomu nie da się przeskoczyć. Po prostu, wyciągnął z nich wszystko co mógł, a to i tak było za mało. Na przykładzie Alissona widzimy, że jeżeli jest w czym rzeźbić to John pokazuje co jego osoba, może zaoferować. Dokładając do tego słowa Jurgena Kloppa który mówi, że jest pracoholikiem (w pozytywnym tego słowa znaczeniu) i nie zależnie o której godzinie przyjedzie do Melwood to John już tam jest, mamy obraz profesjonalisty pełną gębą i niezwykłego fachowca.
"Lecą mydlane bańki, piękne niczym sen, lecą do nieba, wysoko tak jak trzeba, jak marzenie, żyją oka mgnieniem, szczęście mnie omija, szukałem go Tu i Tam, lecą mydlane bańki, a ja ciągle jestem sam."

Awatar użytkownika
AustralianMagic
Posty: 2170
Rejestracja: 31 paź 2010, o 19:59

Re: Sztab szkoleniowy

Post autor: AustralianMagic »

Nie żebym się czepiał, ale imo trochę popłynąłeś, zwłaszcza z tym Kariusem. Przecież on nigdy nie miał miesiąca miodowego. Wszyscy się śmiali, że Simon na 5 ostatnich strzałów na bramkę wpuścił 5 goli, a potem pojawił się Karius, który pobił jego rekord i na 6 strzałów, puścił 6 bramek.

Pozwolę sobie nawet skopiować jego statystyki i Mignoleta ze stycznia 2018:

"Poza tym average saves per goal

Karius: 0.50
Mignolet: 1.21

Average saves per game:
Karius: 0.50
Mignolet: 1.53

Nie wiem jak rozumieć "average claim success" czy do tego zalicza się każde wyjście do piłki i jej złapanie, nieważne czy na ziemi czy w powietrzu, czy tylko w powietrzu, ale:

Karius: 75%
Mignolet: 89%

Lepszy jest w udanych piąstkowaniach:
Karius: 50%
Mignolet: 32%"

Pominąłeś także wiele innych aspektów, jak ostry zjazd formy u Reiny i bądź co bądź, zjazd u Mignoleta i dramatyzm u Kariusa. Nie znam Achteberga, może fajny gość, może świetny fachowiec, a może wręcz przeciwnie. Jednak Twój powyższy wywód jest moim zdaniem pozbawiony wartości merytorycznej, tak jak i jego konkluzja. W wyścigu, w którym wszyscy używają Subaru 250KM, a jeden z kierowców dostanie Ferrari z 350KM to czy ewentualnie zwycięstwo będzie wynikiem umiejętności czy przewagi w sprzęcie?
Tak samo z Alissonem. Facet jest po prostu lepszy od naszych poprzednich bramkarzy o kilka klas.

Awatar użytkownika
DudekLFC21
Posty: 186
Rejestracja: 1 kwie 2012, o 16:24

Re: Sztab szkoleniowy

Post autor: DudekLFC21 »

Aha, czyli wszystkie zjazdy formy idą na Achterberga a wszystkie sukcesy na konto poszczególnych bramkarzy, no to faktycznie ta konkluzja jest o wiele bardziej merytoryczna od konkluzji @Montesa.

Jeśli wszystkie statystyki, które podałeś odnoszą się tylko do stycznia, to też średnio trafione, bo Karius tą „forme” łapał sukcesywnie od stycznia, był przecież po dość długim rozbracie z bramką gdy wchodził do niej w styczniu i nie żebym jakoś specjalnie bronił Kariusa bo wyszło na to, że po prostu był na nasz klub zdecydowanie za słaby i tyle, ale sprowadzanie porównania formy Kariusa i Miniole tylko do stycznia daje trochę zakrzywiony obraz. Ja trochę się z @Montesem zgodzę, może nie będe rzucał wielkich pochwał w stronę Johna Achterberga, ale jeśli Klopp polega na Nim tyle czasu, przedłuża kontrakt i takie tam, to chyba nie jest takim skończonym patałachem.

Na pewno masz rację, że Alisson broni się sam, bo jest bramkarzem klasowym, ale Adrian został bardzo dobrze wprowadzony, mam wrażenie, że po tych dodatkowych treningach w przerwie reprezentacyjnej dużo zyskał pod względem gry nogami jeśli porównamy to z początkiem sezonu, a to już może być zasługa Achterberga. Jeszcze jeśli chodzi o zjazd formy Reiny, to mam wrażenie, że po prostu się wypalił tak jak większość Naszej drużyny w tamtym momencie, powiedzmy, że zjazd formy Reiny zbiega sie ze zjazdem formy Liverpooolu, to mniej więcej od tamtej pory zaczęliśmy tracić na znaczeniu i osuwać się coraz niżej w tabeli a Reina popełniał coraz to większe błędy.

Na koniec zgodnie z porównaniem motoryzacyjnym jakiego użyłeś, można powiedzieć, że Simon i Loris byli Fiatami 126p wśród innych ligowych Subaru to czy ewentualna porażka będzie wynikiem braku umiejętności Achterberga, czy przewagi w sprzęcie reszty stawki?

Edit:
@AustralianMagic
W takim razie wybacz, bo post odebrałem jako podważenie wniosku o umiejętnościach naszego trenera a nie zakwestionowanie samych argumentów, zaś fragment z Achterbergiem uznałem wtedy za ironię, mój błąd.

Jeśli chodzi o Lorisa, to i ja nie napisałem, że dobrze bronił, po prostu bronił lepiej od Mignoleta w tamtym czasie, który nie był zdolny nawet do tych parad, więc minimalnie lepsza gra od Simona wcale nie równa się dobrej grze.Co do fiatów, może Simon nim nie był i zaliczył jakiś tam zjazd w naszych barwach, ale Karius dostał psychikę od Fiata w budzie Subaru i tutaj upatrywał bym się powodów zjazdu formy.

PS. Wrzuć ten cytowany post w spojler, bo się dubluje.
Ostatnio zmieniony 27 paź 2019, o 17:15 przez DudekLFC21, łącznie zmieniany 2 razy.
"Schodząc na przerwę, przegrywając 0:3 nie możesz wierzyć w cuda, musisz wierzyć w siebie" Jerzy Dudek

Awatar użytkownika
AustralianMagic
Posty: 2170
Rejestracja: 31 paź 2010, o 19:59

Re: Sztab szkoleniowy

Post autor: AustralianMagic »

DudekLFC21 pisze:Aha, czyli wszystkie zjazdy formy idą na Achterberga a wszystkie sukcesy na konto poszczególnych bramkarzy, no to faktycznie ta konkluzja jest o wiele bardziej merytoryczna od konkluzji @Montesa.

Jeśli wszystkie statystyki, które podałeś odnoszą się tylko do stycznia, to też średnio trafione, bo Karius tą „forme” łapał sukcesywnie od stycznia, był przecież po dość długim rozbracie z bramką gdy wchodził do niej w styczniu i nie żebym jakoś specjalnie bronił Kariusa bo wyszło na to, że po prostu był na nasz klub zdecydowanie za słaby i tyle, ale sprowadzanie porównania formy Kariusa i Miniole tylko do stycznia daje trochę zakrzywiony obraz. Ja trochę się z @Montesem zgodzę, może nie będe rzucał wielkich pochwał w stronę Johna Achterberga, ale jeśli Klopp polega na Nim tyle czasu, przedłuża kontrakt i takie tam, to chyba nie jest takim skończonym patałachem.

Na pewno masz rację, że Alisson broni się sam, bo jest bramkarzem klasowym, ale Adrian został bardzo dobrze wprowadzony, mam wrażenie, że po tych dodatkowych treningach w przerwie reprezentacyjnej dużo zyskał pod względem gry nogami jeśli porównamy to z początkiem sezonu, a to już może być zasługa Achterberga. Jeszcze jeśli chodzi o zjazd formy Reiny, to mam wrażenie, że po prostu się wypalił tak jak większość Naszej drużyny w tamtym momencie, powiedzmy, że zjazd formy Reiny zbiega sie ze zjazdem formy Liverpooolu, to mniej więcej od tamtej pory zaczęliśmy tracić na znaczeniu i osuwać się coraz niżej w tabeli a Reina popełniał coraz to większe błędy.

Na koniec zgodnie z porównaniem motoryzacyjnym jakiego użyłeś, można powiedzieć, że Simon i Loris byli Fiatami 126p wśród innych ligowych Subaru to czy ewentualna porażka będzie wynikiem braku umiejętności Achterberga, czy przewagi w sprzęcie reszty stawki?
Nie bardzo wiem skąd tę konkluzję wyciągnąłeś, ponieważ bardzo wyraźnie napisałem, że nie znam Achteberga, może jest świetnym fachowcem może nie (gdzie tu moja konkluzja, że jest zjazdy formy idą na jego konto??). Podkreśliłem natomiast fakt, jakim jest spadek formy u Reiny, Migloneta i Kariusa. A czy wina w tym Achteberga, tego nie wiem.

Co do Kariusa, on nigdy dobrze nie bronił. Wszystko co leciało w bramkę wpadało. Nie potrafił nigdy nawet muru ustawić. Jedyną bardzo dobrą interwencję zaliczył w meczu z Newcastle. Miał jeszcze jedną, ale nie pamiętam z kim. Trochę słabo ja na X miesięcy stania między słupkami.

Simon i Loris nie byli fiarami 126p, bo przychodzili do nas z bardzo dobrą renomą, po dobrych sezonach, a dopiero u nas zamienili się w tego przysłowiowego fiata.

adamne
Posty: 473
Rejestracja: 31 lip 2017, o 21:49
Lokalizacja: Katowice

Re: Sztab szkoleniowy

Post autor: adamne »

Buvac został dyrektorem sportowym w Dynamie: https://www.liverpoolecho.co.uk/sport/f ... o-17671937
Nas się nie skreśla.
Andy Robertson

MILF
Posty: 617
Rejestracja: 4 wrz 2013, o 10:47
Lokalizacja: Szemud k. Wejherowa

Re: Sztab szkoleniowy

Post autor: MILF »

Neil Critchley named Blackpool manager
https://www.liverpoolfc.com/news/academ ... -u23s-role
"Jestem najlepszym trenerem w Anglii, ponieważ nigdy nikogo nie oszukałem. Złamałbym mojej żonie nogi, jakbym grał przeciwko niej, ale nigdy bym jej nie oszukał." (Bill Shankly)

ODPOWIEDZ