Copa América 2011

Tutaj dyskutujemy o wszystkim co związane z zespołami narodowymi.

Moderatorzy: ramar, zoltoczerwony, Juluz, Daniel, Gonzo, Szpieg1, AirCanada

Kto według Was zdobędzie puchar?

Argentyna (gospodarz)
46
18%
Brazylia (obrońca tytułu)
44
17%
Boliwia
0
Brak głosów
Chile
10
4%
Kolumbia
1
0%
Ekwador
0
Brak głosów
Paragwaj
6
2%
Peru
1
0%
Urugwaj
138
53%
Wenezuela
1
0%
Meksyk (gościnnie)
11
4%
Kostaryka (gościnnie)
1
0%
 
Liczba głosów: 259

Awatar użytkownika
hjk95
Posty: 587
Rejestracja: 27 wrz 2009, o 15:07
Lokalizacja: Węgrów

Re: Copa América 2011

Post autor: hjk95 »

Brazylia , 4 Karne , 3 Przestrzelone 1 obroniony . Nic dodac nic ujac.

Awatar użytkownika
djdafy
Posty: 341
Rejestracja: 30 kwie 2011, o 19:29

Re: Copa América 2011

Post autor: djdafy »

Przerażony jestem po tym co zobaczyłem w rzutach karnych. Nie trafić ani razu? :oops: Tragedia.

Super się stało, że awansował Paragwaj :) Teraz liczymy na Wenezuelę.

Do kolegi wyżej - w zasadzie słowo 'zadyma' użyte było tutaj jako ironia :P

Awatar użytkownika
LFCrules
Posty: 66
Rejestracja: 24 paź 2009, o 13:31
Lokalizacja: Śmigiel

Re: Copa América 2011

Post autor: LFCrules »

To nawet nie jest śmieszne tylko po prostu żałosne , żeby w takiej reprezentacji jak Brazylia w taki sposób wykonywano karne... Co nie znaczy , że jestem zawiedziony tym wynikiem , wręcz przeciwnie :)
Obrazek
Jeśli poddajesz się po pierwszym meczu półfinałowym, to nie powinieneś grać w piłkę nożną. - Steven Gerrard

Zuru
Posty: 747
Rejestracja: 22 wrz 2010, o 18:46
Lokalizacja: Sosnowiec/Wolbrom/Kraków
Kontakt:

Re: Copa América 2011

Post autor: Zuru »

Na Brazylijczykach ciążyła presja i Canarinhos sobie z nią po prostu nie poradzili- niemniej jednak chyba nie widziałem konkursu rzutów karnych, w którym jedna z drużyn (ba, faworyt!) nie strzela kompletnie nic...

Copa już bez dwóch potęg, ale zapowiada się bardzo ciekawie- także ze względu na to, ze pod nieobecność "wielkich" nowe gwiazdy dostaną szansę zabłyśnięcia.

Whiteboy
Posty: 375
Rejestracja: 29 cze 2011, o 17:10
Lokalizacja: Chicago/Stalowa Wola

Re: Copa América 2011

Post autor: Whiteboy »

Ja bym zostawil tylko Robinho i Lucasa z tej Brazylii, reszta do wymiany, juz dawno nie widzialem takiej slabej Brazylii. Mam nadzieje ze Urugwaj spotka sie w finale z Chile i moze bedzie w koncu mecz na poziomie. Tragedia :dry:

Awatar użytkownika
kam15
Posty: 1065
Rejestracja: 26 sty 2008, o 17:43
Lokalizacja: Jasło / Krk
Kontakt:

Re: Copa América 2011

Post autor: kam15 »

hahahah.... <=== opis tego pierwszego i trzeciego meczu 1/4 finalu.
Poza spotkaniem Argentyny z Urugwajem nie dzieje sie nic...dzis przypuszczalem ze bedzie 0-0 i przynajmniej dogrywka, i tak bylo - ogladnalem sobie spokojnie mecz, dogrywke, takze rzuty karne z zenskiego finalu gdzie nawet amerykanki strzelaly lepiej od brazylijczykow z wlasnie zakonczonego spotkania :P
Jedno, dwa tempa rozumie, ale 15? Brazylijczycy biorac 10-jardowy rozbieg sami skazywali sie na porazke, bo chyba normalne ze jak gosc robi kilka(nascie) temp wykonania karnego to bedzie przekładał technikę ponad siłe. Paragwaj zrobil odwrotnie, wpadło co musialo i Urugwaj zdobywa tytuł....
Jeszcze tylko remis Chile z Wenezuela, najlepiej 0-0 aby tegorocznej tradycji turnieju stało sie zadość i bedziemy przy polfinalach... wreszcie? dopiero? Patrzac na gre wiekszosci reprezentacji mam nieodparte wrazenie ze POLACY by ten turniej byli w stanie wygrac :D wiekszosc zespolow poprostu "nie chce" strzelac bramek, wygrywac....szkoda, ale jednoczesnie pieknie, bo w dzisiejszej pilce rozstrzyganie karnymi jest trudniesze do osiagniecia, czy to w klubowych czy reprezentacyjnych rozgrywkach... a jak wazny to jest element pokazuja reprezentacje jedna po drugiej....

e\
Zuru - Brazylia grala jakby miala przedmeczowy handicap przynajmniej 2,5 i jej celem bylo utrzymanie wyniku, nie widzialem calego meczu ale po statystykach idzie to wywnioskowac....i tu sie zgodzie co do przestrzelenia wszystkich karnych, w obojetnie jakim meczu o to trudno :)

Awatar użytkownika
matmieczLFC
Posty: 126
Rejestracja: 29 cze 2011, o 11:01
Lokalizacja: Kobyłka (k. W-wy)

Re: Copa América 2011

Post autor: matmieczLFC »

No i Brazylia żegna się z turniejem... Bardzo mnie to cieszy, LUCAS wróci do Melwood tydzień wcześniej. 

Co do samego meczu - brak mi słów. Żenada. Jedynym jasnym punktem w Brazylii był Robinho. Reszta dno. 

Lucas wg mnie niesłusznie wyrzucony. Natomiast to co robił Pato wołało o pomstę do nieba. Paragwaj od początku za cel obrał sobie dotrwanie do karnych i zwycięstwo w serii jedenastek. Nie było to trudne, jeśli Canarinhos nie strzelili żadnego a 3 z 4 strzałów nie trafiło nawet w światło bramki. W głowie się nie mieści...

Paragwaj baaaaaardzo słabo: awans do półfinału Peru i wlaśnie Paragwaju zmniejszy atrakcyjność i tak przeciętnego turnieju. Póki co doczekałem się tu jednego świetnego meczu, reszta lekko mówiąc nie zachwyciła...
Obrazek

Oskar
Posty: 1281
Rejestracja: 30 gru 2010, o 14:32
Lokalizacja: Łódź

Re: Copa América 2011

Post autor: Oskar »

Najpierw niespodziewana porażka Kolumbii z Peru, później porażka Argentyny, a dzisiaj nadszedł czas na Brazylię. Poziom w Copa America jest bardzo wyrównany, ale w sporej mierzę przez słabą dyspozycję faworytów. Oj nie zdziwię się, jak Wenezuela będzie rywalem Paragwaju w półfinale...

120 minut gry, 4 rzuty karne - ile bramek Brazylia strzeliła w tym czasie? Nie zazdroszczę im powrotu do kraju.

Można wyciągnąć łatwy wniosek związany z tym turniejem - Nazwiska nie grają. Ważna jest jedność drużyny, a nie, który piłkarz ma fajniejszego irokeza na głowie. Zadaniem trenera, który prowadzi tak silną reprezentację jest przede wszystkim zjednoczenie i poukładanie drużyny, a nie wiara w to, że mecz sam się wygra dzięki swoim gwiazdeczkom. Brazylia w 2014 organizuje Mundial i jeśli ich gra wciąż będzie tak "porywająca", to sukcesu im nie wróżę. Lucas wracaj szybko! :wink:

A teraz jak ktoś przestrzeli karnego, to śmiało może powiedzieć, że strzelił "po brazylijsku" :lol:

Awatar użytkownika
Assassin
Posty: 337
Rejestracja: 9 sie 2009, o 18:00

Re: Copa América 2011

Post autor: Assassin »

Jedyny mecz, który skończył się w regulaminowych 90. minutach to pojedynek Chile z Wenezuelą. Jak się wiele osób domyśla, zwyciężyła... Wenezuela. ;] Sam meczu nie oglądałem, ale patrząc na statystyki, to nie różnił się pod względem zaangażowania - chyba z 6 żółtych kartek i 2 czerwone. To, że mecze kończą się tutaj w 10. też chyba nikogo nie dziwi ;P

Ciuras
Posty: 1763
Rejestracja: 14 lis 2005, o 15:24
Lokalizacja: Wolne Miasto Gdańsk
Kontakt:

Re: Copa América 2011

Post autor: Ciuras »

Dwaj faworyci odpadli, został jeden: Urugwaj. Mecz Brazylii to nie tyle bardzo dobra gra Villara w bramce Paragwaju ale niemoc Brazylii. Po raz kolejny zmarnowali niesamowitą ilość sytuacji, że o samych komicznych rzutach karnych nie wspomnę. Dla mnie szokiem jest, że grają tam w podstawowym składzie takie wybryki jak np. Neymar czy "cudowne dziecko" Ganso! O co tyle krzyku?! Kto to jest Andre Santos? W składzie Canarinios jest duży rozdźwięk między defensywą i atakiem. Na plus defensywa, na środku grają Lucio z Thiago Silvą a ławę grzeją przecież bardzo dobrzy Luisao i David Luiz. Jest i Maicon i Dani Alves. Nie zaś ma komu kreować ich gry, zarówno nasz Lucas jak i Ramires do zdecydowanie defensywni pomocnicy.
W ataku też jakoś brak jakiegoś piłkarza z charakterem, lidera z prawdziwego zdarzenia. Takim nie jest ani Robinho, ani Pato. Wiadomo, że nie zawsze grają w CA najlepsi, ale jak się zastanowić to jakiej gwiazdy brakuje w obecnej edycji Copa America? Odp. żadnej! Jest kilku być może lepszych niż Ci wczoraj grający np. Marcelo, Rafael, Fabio, Alex - ale to znów obrońcy! W ataku brakuje chyba tylko Hulka i Nilmara.

Podsumowując wczorajsze mecze, Brazil out, Venezuela in :)
To dla mnie właśnie największy szok - Wenezuela. Taki to psikus jak pamiętne EURO w Portugalii i wyczyny Grecji. Ze swoim ofensywny futbolem nie zdziwię się jak wypunktują teraz Paragwaj i w finale zmierzą się z La Celeste
CIURAS
“...I dokonam na tobie srogiej pomsty w zapalczywym gniewie, na tych, którzy chcą zatruć i zniszczyć moich braci. Poznasz, że Ja jestem Panem, kiedy wywrę na tobie swoją zemstę!”

micki
Posty: 569
Rejestracja: 4 lut 2010, o 15:26

Re: Copa América 2011

Post autor: micki »

Glowny blad Mano Menezesa to Lucas w podstawowym skladzie. Niestety, ale ten chlopak nie umie grac do przodu, a zajmowanie sie tylko odbiorem to za malo we wspolczesnej pilce. Nie chodzi tu zreszta o brak umiejetnosci technicznych, ale wydaje mi sie, ze Lucas po prostu boi sie podejmowac chocby najmniejsze ryzyko. Kazda akcje zwalnia, podaje glownie do boku, utrudniajac druzynie wyprowadzenie szybkiego ataku - u nas robi dokladnie to samo. To wszystko jest o tyle dziwne, ze jesli mnie pamiec nie myli, przychodzil do nas jako ofensywny pomocnik. Nie wiem czy Kenny jest w stanie cos z nim zrobic, ale jesli nie to nalezy go jak najszybciej zastapic.

Nie moge tez pojac co Andre Santos robi w miejscu chyba najlepszego obecnie lewego obroncy na swiecie, Marcelo. Niestety lewa noga Andre Santosa nie funkcjonuje jak nalezy i wiekszosc strzalow czy dosrodkowan byla zdecydowanie niecelna. Z przodu brakowalo Hulka, przydalby sie Brazylii ktos silny, dysponujacy jednak wieksza dynamika niz Fred... Nie wiem skad tyle zastrzezen do Neymara czy Ganso, moim zdaniem pokazali sie z dobrej strony. Byli co prawda nieskuteczni, ale nie grali wcale zle. Najwieksze wrazenie zrobil jednak na mnie Lucas (z Sao Paulo :)). Bedzie z niego swietny pilkarz, pamietam, ze byly nawet jakies plotki o naszym zainteresowaniu tym zawodnikiem. Gdyby mialy sie kiedys ziscic, bylbym zachwycony.

Awatar użytkownika
Jupik
Posty: 232
Rejestracja: 26 mar 2011, o 19:42

Re: Copa América 2011

Post autor: Jupik »

micki - Akurat Lucas na tle reszty Brazylii wypadł naprawdę dobrze, robił to co do niego należy, a że inni spartaczyli robote to już nie jego problem.
Ramires jest bardziej ofensywnym piłkarzem od Lucasa ale jego akcje do przodu nie przynosiły zupełnie nic (podobnie jak Daniego Alvesa), a w destrukcji był dużo gorszy od Leivy.

W dzisiejszym futbolu musi być piłkarz odpowiedzialny za odbiór piłki i podanie jej do rozgrywającego - Hiszpania ma Busquetsa, Niemcy Khedire, Argentyna Mascherano, Holandia van Bommela, a Brazylia Lucasa - nie sądzę by odstawał od wymienionych graczy zbyt bardzo.
Menezes przeliczył się na Ganso, on miał być jak niegdyś Kaka ale widać było, że jeszcze nie jest gotowy do pełnienia tak odpowiedzialnej roli w reprezentacji, poza przebłyskami niewątpliwego geniuszu w meczach był raczej niewidoczny.
"Everything is real, tonight..."

Machel
Posty: 561
Rejestracja: 21 sty 2010, o 13:11
Lokalizacja: Góra Synaj

Re: Copa América 2011

Post autor: Machel »

micki pisze:Glowny blad Mano Menezesa to Lucas w podstawowym skladzie. Niestety, ale ten chlopak nie umie grac do przodu, a zajmowanie sie tylko odbiorem to za malo we wspolczesnej pilce. Nie chodzi tu zreszta o brak umiejetnosci technicznych, ale wydaje mi sie, ze Lucas po prostu boi sie podejmowac chocby najmniejsze ryzyko. Kazda akcje zwalnia, podaje glownie do boku, utrudniajac druzynie wyprowadzenie szybkiego ataku - u nas robi dokladnie to samo. To wszystko jest o tyle dziwne, ze jesli mnie pamiec nie myli, przychodzil do nas jako ofensywny pomocnik. Nie wiem czy Kenny jest w stanie cos z nim zrobic, ale jesli nie to nalezy go jak najszybciej zastapic.

Nie moge tez pojac co Andre Santos robi w miejscu chyba najlepszego obecnie lewego obroncy na swiecie, Marcelo. Niestety lewa noga Andre Santosa nie funkcjonuje jak nalezy i wiekszosc strzalow czy dosrodkowan byla zdecydowanie niecelna. Z przodu brakowalo Hulka, przydalby sie Brazylii ktos silny, dysponujacy jednak wieksza dynamika niz Fred... Nie wiem skad tyle zastrzezen do Neymara czy Ganso, moim zdaniem pokazali sie z dobrej strony. Byli co prawda nieskuteczni, ale nie grali wcale zle. Najwieksze wrazenie zrobil jednak na mnie Lucas (z Sao Paulo :)). Bedzie z niego swietny pilkarz, pamietam, ze byly nawet jakies plotki o naszym zainteresowaniu tym zawodnikiem. Gdyby mialy sie kiedys ziscic, bylbym zachwycony.
Zawsze zastanawia mnie, jak mało czasu autor takich osądów, poświęca na ich wymyślanie.

Zakładanie, że Lucas jest głównym błędem to jakaś skrajna herezja. Nasz pomocnik to jeden z nielicznych graczy obecnej Brazylii, który posiada dyscyplinę taktyczną, gra pod drużynę i spełnia swoją role na boisku. Czy są od niego lepsi na świecie, tak są. Ale to nie zmienia faktu, że aktualna bardzo młoda Brazylia jest zespołem, który nie posiada pomysłu na grę. A to już wina szkoleniowca, a nie defensywnego pomocnika, który po odebraniu piłki podaje ją do teoretycznie lepszego kolegi, lub gracza odpowiedzialnego za zadania ofensywne.

We wczorajszym meczu Lucas odbierał piłkę i podawał ją do szybszego gracza, rozciągał grę na boki, kilka razy starał się również rozpoczynać akcje ofensywne prostopadłym podaniem.

Ile razy trzeba napisać, że zadaniem defensywnego pomocnika jest destrukcja, a następnie oddanie piłki do zawodnika z przodu lub z boku i błyskawiczny powrót na swoją pozycje.

Jestem ciekawy, jak byłby oceniany Lucas gdyby regularnie zapuszczał się pod pole karne rywali i zostawiał nieobstawiony środek , czego konsekwencji chyba nie trzeba opisywać.
Obrazek

Awatar użytkownika
Radwan
Posty: 326
Rejestracja: 28 gru 2008, o 21:37

Re: Copa América 2011

Post autor: Radwan »

Dobrze, że kolega wyżej znalazł kozła ofiarnego. Neymar i Pato mogą czuć się rozgrzeszeni, przecież jakby mieli jedną piłę więcej, piłkę prostopadłą od LUCASA, to przecież w końcu by wykorzystali. Dwie sytuacje 120% i dwie 100% było im mało, nasz defensywny pomocnik zawalił mecz na całej linii.

Mając 120 minut , 4 karne i nie strzelając żadnej bramki - jak można marzyć o wygranej? :wink:
It will be LEGEN- wait for it, keep waiting- DARY! LEGENDARY!

Awatar użytkownika
JuniorLFC
Posty: 407
Rejestracja: 24 cze 2011, o 20:21
Lokalizacja: Starachowice

Re: Copa América 2011

Post autor: JuniorLFC »

Dziś o godzinie 02:30 rozpocznie się transmisja na TVPsport i TVP2 pierwszego półfinałowego meczu, w którym zmierzą się Paru - Urugwaj.
Osobiście jestem za reprezantacją La Celeste raczej z wiadomych powodów ;)
Spodziewam się ofensywnego futbolu w wykonaniu Urusów, zdecydowanie bardziej ofensywnego niż w spotkaniu z Argentyną, Paru raczej będzie się starało wyprowadzać kontry i liczyć na szczęście.

Przewidywalny wynik: Urugwaj 2:0 Peru
Bramki: Forlan (36'), Suarez (58')
Obrazek
Między mną a Liverpoolem trwa romans, który nigdy się nie zakończy. ~ Steven Gerrard

ODPOWIEDZ