El. MS 2010

Tutaj dyskutujemy o wszystkim co związane z zespołami narodowymi.

Moderatorzy: ramar, zoltoczerwony, Juluz, Daniel, Gonzo, Szpieg1, AirCanada

Awatar użytkownika
adam90
Posty: 193
Rejestracja: 23 sty 2009, o 21:45
Lokalizacja: Góra
Kontakt:

Re: El. MS 2010

Post autor: adam90 »

Panowie, proszę trzyma w kciuki za Francję bo jak nie wygrają z Litwą bo mi kupon wdupią :shock: Swoją drogą coś ostatnio Francji gorzej idzie nie zauważyliście?

saw
Posty: 1191
Rejestracja: 28 sie 2008, o 19:57

Re: El. MS 2010

Post autor: saw »

Bramka Smolarka na 9:0 genialna. Szkoda, że nie wbiliśmy jeszcze ze dwóch, bo rezultat Niemców był na wyciągnięcie ręki. No i jeszcze dwie bramki po spalonych. Wygrana i rekord na pewno cieszą, ale nie ma co popadać w huraoptymizm, bo graliśmy tylko z San Marino, którego zawodnicy sami od siebie oddawali piłkę Polakom. Szkoda, że Sosin nic nie strzelił dziś. W sumie, to trafił, ale nie uznano mu tego trafienia.

Ciekawi mnie ta bramka Martina. Szpaku coś mówił, że to Czech strzelił, ale u niego wszystko jest możliwe. Jeśli faktycznie Martin strzelił samobójczą, to wielka szkoda, bo po słabym meczu z Anglią, przyszła kolejna wpadka. Dirk strzelił już dwie bramki i w ostatnich trzech meczach, zdobył aż cztery bramki, co zapewne jeszcze bardziej umocni jego pozycję w hierarchii Beniteza. Hiszpania z Turcją wygrała po bramkach liverpoolskich zawodników. Najpierw ręka po strzale Torresa i karny Xabiego. Bask uderzył w sam środek bramki. Bramki Riery niestety jeszcze nie widziałem, ale mam nadzieję, że to coś w stylu tego z PSV w Lidze Mistrzów ;)

Boliwia - Argentyna 3:1.
- Nie martw się, Alan. Przynajmniej będziesz miał okazję grać nieopodal świetnego zespołu! - Bill Shankly do Alana Ball'a po zakupieniu go przez Everton

MaG
Posty: 1281
Rejestracja: 2 cze 2005, o 15:48
Lokalizacja: Łódź

Re: El. MS 2010

Post autor: MaG »

wiem, że po 10:0 nie powinno się wybrzydzać, ale przypomnę 5 sytuacji:
-Wasilewski po rzucie rożnym z dwóch metrów strzela nad poprzeczką,
-Wasilewski przyjmuje piłkę w polu karnym, czasu ma - że tak powiem - w ch*j i wali mocno obok słupka,
-dwie sytuacje Lewandowskiego, kiedy bramkarz leżał gdzieś w polu karnym... raz lekko chciał go lobnąć, drugi raz troszkę mocniej, oba strzały nad bramką,
-Jeleń - zaraz po którejś bramce wyszedł sam na sam i mu piłka podskoczyła, prawie jak Borucowi...
wg mnie to były 100% okazje... można było pobić niemców w tym ich 13:0
wymieniłem tylko te najnajbardziej klarowne... gdybyśmy strzelali wszystko byłoby ponad 20, ale nikt nie wykorzystuje w meczu wszystkich okazji ;)

z takiego meczy najtrudniej się wybiera najlepszego zawodnika, bo wszyscy zagrali dobrze (poza stoperami i bramkarzem, bo oni wcale nie grali :P )
ale wg mnie najlepszym był R.Lewandowski,
a najładniejsza bramka, oczywiście Smolarek.

wyniki nam nie podpasowały, ale i tak jesteśmy na drugim miejscu. Słowacja ma mecz z San Marino, więc pewnie będziemy tracić 5pkt.
mamy mecz z nimi u siebie, więc załóżmy optymistycznie, że 2 ;) muszą gdzieś jeszcze punkty stracić...
Czesi straszną padakę grają...

Awatar użytkownika
openmind
Posty: 575
Rejestracja: 21 cze 2008, o 16:53
Lokalizacja: Grodzisk Wlkp.

Re: El. MS 2010

Post autor: openmind »

Luis pisze:
A przy okazji... 70 minuta i Argentyna przegrywa 5:1. :shock:
skończyło się na sześciu, i powiem szczerze że to masakra jakaś...co najgorsze, Argentyńczycy schodzili z boiska wykończeni, gra na 3500m n.p.m. nie służy raczej zdrowiu... Co za tym idzie, występ Masche z Fulham jest raczej mało prawdopodobny, zagrał 90 minut a to naprawdę wpływa na organizm.

Nawet boski Diego nie pomógł.
Obrazek
"The most important people at Liverpool Football Club are the people who want to be here."

Awatar użytkownika
Gianni
Posty: 88
Rejestracja: 28 gru 2008, o 00:36
Lokalizacja: Poznań

Re: El. MS 2010

Post autor: Gianni »

Boliwijczycy biegali jak króliki po koksie :P Jak jakiś Argentyńczyk przebiegł 20 matrów sprintem to potem stał i dyszał 15 minut. Naprawde masakra. Co do Mascherano to prawie krzyczałem przed telewizorem do "boskiego Diego" żeby go sciągnął :P "Ku*** Maradona nie wiesz, że w sobote gramy z Fulham? Poleci chłopak jutro do Anglii i w sobote ma grać? Pieprzyć te reprezentacje!!!" Wiem poniosło mnie ale czasami nie dziwie się Benitezowi, że nerwowo reaguje na powołania.

licznerek
Posty: 1557
Rejestracja: 27 maja 2005, o 14:14

Re: El. MS 2010

Post autor: licznerek »

Korea Płd wygrała z Koreą Płn 1:0. Tam to dopiero była walka, zwłaszcza ze strony słabszej piłkarsko Korei Północnej.
Też byłem niesamowicie zdziwiony gdy patrzę w telewizor, a tam Boliwia wygrywa 5:1 z Argentyną. Później padł jeszcze szósty gol i prawdziwy nokaut. Chyba faktycznie winę na porażkę można zwalić na te warunki, w których Argentyńczycy sobie nie radzili. Jednak prędzej Boliwia u siebie tak wysoko nie wygrywała.
Co do Polski to bardzo dobry występ. Fajnie, że pobili rekord pokonując amatorów z San Marino. Zagrał Smolarek, był niesamowicie zmobilizowany i strzelił cztery bramki. Dobrze radził z słabymi rywalami Robert Lewandowski, a także Ireneusz Jeleń. Na plus występ Rafała Boguskiego. Świetnym posunięciem było wystawienie na lewej obronie Jacka Krzynówka, który i tak nie musiał przejmować się defensywą, bo rywale nie potrafili zaatakować, a w konstruowaniu akcji był bardzo przydatny. Jednak wyniki w naszej grupie niekorzystne. Słowacja ograła Czechów i to na wyjeździe, więc ich już raczej nie wyprzedzimy. Pozostaje nam walka o drugą lokatę z Czechami, z którymi zagramy na wyjeździe i Irlandią Płn, która ograła Słowenię 1:0.
Don't worry about a thing, cause with Jurgen Klopp is gonna be alright!

Awatar użytkownika
bizzy
Posty: 1362
Rejestracja: 10 lip 2007, o 19:20
Lokalizacja: Wrocław

Re: El. MS 2010

Post autor: bizzy »

Jaaaaaaaaaaaa wygraliśmy 10-0 :!: :!: :!: Wygraliśmy z doktorami, kucharzami, nauczycielami, z państewkiem, które ma 30 tys mieszkańców!
Nie ma tu o czym specjalnie pisać, po prostu punkty, które należało zgarnąć. Żeby z takim polotem i zadziorem nasi grali z innymi rywalami z grupy to byłby powód do zadowolenia. Polska jest średniakiem w światowym futbolu, i tego nie oszukamy. A skład, jest kilku ciekawych zawodników, kilku solidnych a reszta.... a trener, tu by Mourinho, Benitez, Hidding nie pomógł. Leo jest dla mnie OK, problem w tym, że wielu nie chce się do niego przekonać (szczególnie otoczenie). Zwolnienie teraz Leo B.to byłaby katastrofa na całej linii, już całkiem nasza reprezentacja popadła by w ruinę.
Wygraliśmy z Czechami w dobrym stylu, i to był jedyny dobry mecz, który wart jest zapamiętania... ale teraz mecz nie będzie rozgrywany w Chorzowie, przy dopingu wspaniałych kibiców... teraz przyjdzie pojechać Polakom do paszczy lwa... do Pragi.. i będę bardzo ciekaw postawy kadry.
Na koniec. Jeśli nie dostaniemy się do tych MŚ, to naprawdę nie będę płakał, skoro jesteśmy słabi to nie zasługujemy na udział w tej imprezie. Jeśli nie Polska, to życzę Słowakom udziału w MŚ.
Ale teraz PL jest w podobnej sytuacji jak LFC, musi wygrać wszystko! Więc niech tak się stanie!

PS: A Smolarek niby strzelił 4ry bramki, ale dla mnie jest on tak irytujący i nieporadny że szok, zresztą jak byłby dobry to potrafiłby sobie miejsce w Boltonie wywalczyć. Tyle :P

Pzdr!
Obrazek
I don't know what I want, but I know what I don't!
http://www.lastfm.pl/user/bizzydpl/

Awatar użytkownika
Nutty Buddy
Posty: 1949
Rejestracja: 29 paź 2007, o 21:58

Re: El. MS 2010

Post autor: Nutty Buddy »

A ja nie jestem do końca zadowolony z naszych chłopaków po tym meczu :wink:

Naprawdę irytował mnie fakt, że Polacy tak niesamowicie pierniczyli w sytuacjach sam-na-sam, albo się gubili w polu karnym i zaczynali klepać w nim jak Arsenal. Mieli farta, że to był mecz z San Marino, a nie z jakąś Armenią nawet czy Kazachstanem. Wielki poziom piłkarski Błękitnych Błędnych Rycerzy (prawda, że przewrotne? :roll: ) udowodniła pierwsza bramka dla Polski już w pierwszej minucie. I nie chodzi mi w tym wypadku o czas, kiedy została zdobyta; raczej o wspaniale poukładaną grę w defensywie i intuicyjne rozumienie się ze sobą defensorów San Marino.

A tak na marginesie - w mojej opinii Polacy strzelili może ze 3 ładne bramki. Reszta - lepiej nie mówić. Wiem, że to bardzo pretensjonalne podejście, ale jak już mówiłem - gralibyśmy z inną słabą drużyną, lecz profesjonalną - one nie miałby prawa wpaść. Ale to jest zrozumiałe. Na dodatek, kiedy patrzyłem na grę bramkarza gości - byłem święcie przekonany że koleś na co dzień jest kucharzem. Bo takie kartofle obierał że to szok.
Szacunek za męstwo i wiarę w zwycięstwo

Awatar użytkownika
Brewka
Posty: 658
Rejestracja: 3 sty 2006, o 16:22
Lokalizacja: Dzierżoniów
Kontakt:

Re: El. MS 2010

Post autor: Brewka »

Absolutnie zgadzam się z Nuttym.
Polacy wcale swą grą nie porwali, a zachwycanie się wynikiem, nawet tak wysokim, w meczu z kelnerami to nonsens. Nie ma co się zachwycać, spokojnie. Trzeba mniej takich wpadek jak te z Belfastu...
Obrazek

Zmar
Posty: 443
Rejestracja: 22 kwie 2006, o 23:13
Lokalizacja: Ruda Śląska
Kontakt:

Re: El. MS 2010

Post autor: Zmar »

Niektórym sie po prostu nie da dogodzić. Wygrywamy 10;0, ale niktorzy muszą sie przyczepić. Że bramki nieładne, że to San Marino i normalka, ale jezeli skonczyloby się na dajmy na to 3;0 to wszyscy by sie wyśmiewali ze co to za wynik i powinno byc wiecej bramek...

Awatar użytkownika
Nutty Buddy
Posty: 1949
Rejestracja: 29 paź 2007, o 21:58

Re: El. MS 2010

Post autor: Nutty Buddy »

Zmar pisze:Niektórym sie po prostu nie da dogodzić. Wygrywamy 10;0, ale niktorzy muszą sie przyczepić. Że bramki nieładne, że to San Marino i normalka, ale jezeli skonczyloby się na dajmy na to 3;0 to wszyscy by sie wyśmiewali ze co to za wynik i powinno byc wiecej bramek...
To się nazywa odwracanie kota ogonem... Dobra, mało co się nie posrałem ze szczęścia, że 10:0, że najwyższy wynik w historii polskiej piłki, że to że tamto. Ale przy tym, co pokazali gracze San Marino, a raczej przy tym co nie pokazali, i przy tym cośmy zmarnowali w dziecinny sposób, to nie jestem zadowolony. Druga sprawa że nie graliśmy wczoraj tak na dobrą sprawę nadzwyczaj dobrych zawodów, ale co tam, przecież skończyło się aż 10:0! :happy: Ale mogło zawsze być 15:0 :oops:

Jeżeli cieszy Cię mecz gdzie amatorzy sprezentowali nam siedem kartofli, to nie mam pytań... Z resztą, i tak jeśli skończymy grupę na drugim miejscu, to te dziesięć bramek możemy sobie w pupkę wsadzić. :sleep:
Szacunek za męstwo i wiarę w zwycięstwo

Zmar
Posty: 443
Rejestracja: 22 kwie 2006, o 23:13
Lokalizacja: Ruda Śląska
Kontakt:

Re: El. MS 2010

Post autor: Zmar »

Nutty Buddy pisze:
Zmar pisze:Niektórym sie po prostu nie da dogodzić. Wygrywamy 10;0, ale niktorzy muszą sie przyczepić. Że bramki nieładne, że to San Marino i normalka, ale jezeli skonczyloby się na dajmy na to 3;0 to wszyscy by sie wyśmiewali ze co to za wynik i powinno byc wiecej bramek...
To się nazywa odwracanie kota ogonem... Dobra, mało co się nie posrałem ze szczęścia, że 10:0, że najwyższy wynik w historii polskiej piłki, że to że tamto. Ale przy tym, co pokazali gracze San Marino, a raczej przy tym co nie pokazali, i przy tym cośmy zmarnowali w dziecinny sposób, to nie jestem zadowolony. Druga sprawa że nie graliśmy wczoraj tak na dobrą sprawę nadzwyczaj dobrych zawodów, ale co tam, przecież skończyło się aż 10:0! :happy: Ale mogło zawsze być 15:0 :oops:

Jeżeli cieszy Cię mecz gdzie amatorzy sprezentowali nam siedem kartofli, to nie mam pytań... Z resztą, i tak jeśli skończymy grupę na drugim miejscu, to te dziesięć bramek możemy sobie w pupkę wsadzić. :sleep:
A gdzieś napisalem, że jestem zachwycony tak wysoki zwycięstwem ? Poprostu bylo 10;0 i wszyscy piszą, że było wiecej okzaji(pokażcie mi drużyne, która ma w meczu 3 akcje bramkowe i strzela 3 bramki) i było trzeba strzeli 15 bramek... A to, że może się nam to zupełnie nie przydac to inna sprawa, aczkolwiek puki jest choć cien nadzieji trzeba grac na maxa...

Awatar użytkownika
Sochal
Posty: 2840
Rejestracja: 3 kwie 2005, o 15:30
Lokalizacja: Warszawa

Re: El. MS 2010

Post autor: Sochal »

Wszyscy tacy wymagający jesteście...
Piszecie, że 10-0 z frajerami i amatorami, z kucharzami i listonoszami, to żadne osiągnięcie.

W takim razie polecam mecz Liverpoolu z Havant&Waterlooville.
Różnica klas bardzo podobna.


To tylko potęguje wagę naszego zwycięstwa;)
Ostatnio zmieniony 2 kwie 2009, o 20:18 przez Sochal, łącznie zmieniany 1 raz.
FORM IS TEMPORARY, CLASS IS PERMANENT
"Football is a simple game complicated by idiots."
Bill Shankly

Witz
Posty: 1969
Rejestracja: 30 sie 2005, o 17:00

Re: El. MS 2010

Post autor: Witz »

fail. San Marino gra z dobrymi a nawet bardzo dobrymi zespołami pi razy oko raz/dwa rocznie. Havant gra z choćby przyzwoitymi raz na 50 lat ;)

Awatar użytkownika
Masacra
Posty: 1816
Rejestracja: 22 mar 2007, o 10:39

Re: El. MS 2010

Post autor: Masacra »

Polacy (plus Brazylijczyk i Francuz) zagrali dla fatalnie kontuzjowanego kolegi. Zamysł szlachetny tylko wątpię, żeby swoją grą i wynikiem sprawili ulgę cierpiącemu Wasylowi. Teraz do pełni szczęścia brakuje, żeby sfrustrowani kibole wdali się w burdy z Irlandczykami. Sprawią w ten sposób niedźwiedzią przysługę mieszkającym w Belfaście rodakom.

A w tabeli grupy wyprzedzamy w ogóle kogoś? San Marino, tak? Czy to już dno?

ODPOWIEDZ