El. MS 2010

Tutaj dyskutujemy o wszystkim co związane z zespołami narodowymi.

Moderatorzy: ramar, zoltoczerwony, Juluz, Daniel, Gonzo, Szpieg1, AirCanada

Valdes
Mów mi miś
Posty: 677
Rejestracja: 6 mar 2009, o 19:05
Lokalizacja: Wschowa
Kontakt:

Re: El. MS 2010

Post autor: Valdes »

O meczu naszej kadry nie będę się wypowiadał, bo wystarczy spojrzeć na wynik :dry: :dry:

Wczoraj postanowiłem obejrzeć mecz Ekwadoru z Brazylią (fakt, że przez ten mecz zaspałem do szkoły, ale to inna historia :P ).

Muszę przyznać, że Canarinhos grali gorzej niż Polacy w sobotę, zwłaszcza w 1-szej połowie. Ekwador wciąż atakował, A Julio Cesar miał kupę roboty, a to za sprawą Beniteza :lol: i Mendeza. Ekwador wywarł na mnie niemałe wrażenie, pozytywne oczywiście.

Dopiero gdzieś w 70minucie Baptista, który wszedł chyba za Elano "od razu" strzelił bramkę, niemalże identyczna do tej co Krzynówek wpakował Portugalii w eliminacjach do Mistrzostw Europy.

Zmęczenie nie pozwoliło mi obejrzeć meczu do końca i w 80min wyłączyłem TV. Stwierdziłem, że Brazylia nie odda już zwycięstwa rywalowi, ale się myliłem jak się rano okazało :wink:

Nie wiem jak Brazyliana grała przez ostatnie 10min, ale patrząc na pozostałe 80min uważam, że nie zasłużyli nawet na remis :wink:
Obrazek

licznerek
Posty: 1557
Rejestracja: 27 maja 2005, o 14:14

Re: El. MS 2010

Post autor: licznerek »

Zwalać całą winę na Boruca nie wypada. Przy pierwszej bramce Boruc zawinił, tak samo jak Wawrzyniak i środkowy obrońca. Przy drugiej bramce bardziej zawinił Wawrzyniak, który podarował gospodarzom rzut rożny i Wasilewski, który nie pokrył. Przy trzeciej bramce błąd Żewłakowa, który podaje bardzo mocno w światło bramki. Boruc to nie jest zawodnik z pola. Nie mówię, że nie jest bez winy, ale nie można na niego wieszać tak psów !
Przeczytajcie sobie (autor Grzegorz Szamotulski) :
No i śmieją się wszyscy z Boruca. Ubaw po pachy. A to gamoń, a to pierdoła. Jak mógł. Zawalił, zawinił, spieprzył, skiksował. Dał dupy. Nawet Beenhakker mówi, że gdyby Łukasz Fabiański mógł, to by bronił, bo przecież w życiu by mu do głowy nie przyszło, żeby Artura wystawiać. Zaraz, zaraz… To tylko ja inny mecz widziałem? Tylko ja widziałem, że reprezentacja Polski zagrała beznadziejnie, a Boruc maczał palce tylko w pierwszym golu (a chwilę wcześniej ratował nas w sytuacji sam na sam)?

Beenhakker chowa się za plecami Boruca. Zaraz okaże się, że to nie trener przegra eliminacje (jeśli okażą się przegrane), tylko właśnie bramkarz. Bardzo wygodne. Jak dla mnie Leo gdyby miał jaja, to by wystawił Artura w meczu z San Marino, zamiast ciągać go po całej Europie i na końcu zakomunikować, że jeśli chce, to może wracać na Wyspy. Pamiętacie, jak to było, kiedy Jurek Dudek zawalił mecz z Manchesterem United? Trzy dni później znowu go wystawili, a kibice zgotowali mu taką owację, jakiej pewnie nie dostał nigdy wcześniej. You’ll never walk alone.

Ale u nas nie – u nas Boruca, skoro już się potknął, trzeba wdeptać w ziemię. Nigdy nie będziesz szedł sam? A idź, w pizdu. Nie chcę tu być jego adwokatem, ale on naprawdę przy trzeciej bramce nie zawinił. Padają czasami takie gole, które na pierwszy rzut oka są kompletnym blamażem, ale gdyby zastanowić się, jak można było im zapobiec, to się okazuje, że to było niemożliwe. Co miał niby Boruc zrobić, kiedy piłka – już po tym jak zrobił zamach – nagle podskoczyła? Ktoś powie – mógł przyjmować, zamiast próbować wybijać z pierwszej. Ale przecież gdyby przyjmował ta piłka tak samo by skoczyła i tak samo minęła jego stopę. Gol był kuriozalny, ale przypadkowy. W tym momencie przypomina mi się bramka, jaką sam puściłem kiedyś w meczu z Rapidem Wiedeń – gościu zasunął mi z połowy boiska. Oczywiście w Polsce wszyscy ze mnie kpili, ale... nie miałem nic do powiedzenia. Widziałem tę sytuację wiele razy i naprawdę tak uważam. Trener podczas analizy video powiedział to samo – „nie mogłeś tego obronić”. Piłka leciała jakieś 2,5 sekundy, a ja stojąc na dwunastym metrze nie miałem szans w ciągu tych dwóch sekund cofnąć się na tyle, by ją odbić. Drugi raz temu zawodnikowi w tym życiu nie uda się tak uderzyć. Tak samo jak drugi raz piłka nie podskoczy Borucowi na kępce trawy w tak pechowy sposób.

Teraz pecha trzeba po prostu odgonić. Dla Artura nie ma na to lepszego sposobu, niż ubrać się w dres, założyć rękawice i wyjść na trening.
Czas pożegnać Leo. Czym prędzej tym lepiej. Może gdyby Beenhakker i Ulatowski bardziej zajęli się reprezentacją niż swoimi klubami byłoby inaczej. Piłkarze wracają do Polski i Boruc jest odesłany... Leo wyraźnie wskazuje winnego. W pierwszej kolejności powinien wziąć winne na siebie, ale oczywiście on jest bez winy, nic nie mógł zrobić. Tylko machać łapami podczas meczu.
Boruc - You'll never walk alone !
Don't worry about a thing, cause with Jurgen Klopp is gonna be alright!

Awatar użytkownika
Alex
Posty: 1872
Rejestracja: 28 lip 2006, o 17:09
Lokalizacja: Szczecin
Kontakt:

Re: El. MS 2010

Post autor: Alex »

licznerek pisze:Przy trzeciej bramce błąd Żewłakowa, który podaje bardzo mocno w światło bramki. Boruc to nie jest zawodnik z pola.
Jaja sobie robisz? :)

drumdaar
Posty: 94
Rejestracja: 16 lip 2008, o 23:26
Lokalizacja: Jaslo/Nowy Sacz
Kontakt:

Re: El. MS 2010

Post autor: drumdaar »

nooo, emocje (wkur***ienie) troche opadły to mozna coś napisać

generalnie jestem podłamany tym co zobaczyłem w sobote :(
postanowiłem ująć to w pare punktów

1. Irlandia Pł. grała taka żenade, że masakra, nie przeprowadzili ani jednej! akcji, wszytko to było piła w góre i jak najdalej pod pole karne Polski, a tam może sie cos uda... i sie kur** udało :/

2. Nasze obie bramki przyzwoite, pierwsza po ładnym kontrataku druga po wrzutce i ładnym wyprzedzeniu obrońcy przez Sagana... ten mecz w 7-8 przypadkach skończyłby sie 2:0, 2:1 dla naszych, ilośc bramek Irlandi zalezała od ilości naszych prezentów.... niestety daliśmy im 3.... brawo :(

3. nasza gra poza 2 brmkai to tragikomendia... tylko że do śmiechu było tylko kibicom Irlandii

4. a teraz najgorsze
90-95% polskich trenerów i ludzi na tym forum (tak, Nas) wystawiłaby taka sama linie obrony (ewentualnie róznica byłaby 1 osoby)
- Wasyl - od półtora roku (2,5?) podstawowy grasz Anderlehtu Bruksela - Mistrz Belgii
- Żewłakow - wrócił do postawowego składu Olymipakosu - Mistrz Grecji, ograny nawet w LM
- Wawrzyniak - przebojem wdarł sie do składu Panathinakoisu - walczy o mistrza Grecji, grał w 1 składzie w 1/8 LM
- Dudka - sprawdzony w reprezentacji i często chwalony, przebił się do składu Auxre, ostatnio bardzo chwalony we francji

w polskiej lidze prym wioda, Arboleda, Głowacki, Choto.... hmmm, troche mało polaków

kto by wystawił inna linie obrony?
i każdemu z nas by sprawili taki wspaniały prezent jak Don Leo w sobote
a na marginesie to Leo juz chyba czas na emeryture, rewolucji u nas jednak nie dokona,
niestety

Awatar użytkownika
tilburg
Posty: 1024
Rejestracja: 7 gru 2005, o 18:33

Re: El. MS 2010

Post autor: tilburg »

wrocilem wlasnie do domu....szybko sprawdzilem jakie mecze dzisiaj na wizji...

wlasnie zaczynam turcja-hiszpania...
a tu w napadzie... osamotniony torres... a pilki ze skrzydel maja mu dostarczac Riera i Silva... :) moze tak jak to bedzie w liverpoolu
no i w pomocy Xabi...
alvaro na lawce

fajnie ze chlopaki graja...tylko to zmeczenie :/
THIS IS ANFIELD

Ibiz
Posty: 1436
Rejestracja: 2 sty 2007, o 12:39
Lokalizacja: Wąbrzeźno
Kontakt:

Re: El. MS 2010

Post autor: Ibiz »

Oglądam sobie to niesamowite spotkanie naszej Reprezentacji z San Marino i po prostu krew mnie zalewa. Musiałem wyciszyć telewizor bo tych bredni naszych znakomitych komentatorów nie da się po prostu słuchać. Zachwyty nad tempem spotkania, dynamiką, taktyką. Szpakowskiemu zdarzyło się nawet pocieszać i pozdrowić Boruca. Po prostu ekstaza live. No nie mogę no! Ludzie my gramy z AMATORAMI. Po co bredzić bez sensu o szansach na awans. Jakim wyznacznikiem naszego poziomu jest ten mecz? W sobotę pokazaliśmy gdzie obecnie jest nasz zespół. Już widzę jak jutro wszystkie gazety będą się rozpływały w zachwycie. Ochom i achom końca nie będzie. No i jeszcze Panowie Szaranowicz i Gmoch . Nie wiem może mam zły dzień ale chciałbym żeby sobie chłopaki z San Marino honorową bramkę strzelili. Niech się cieszą a może i uśmiech z twarzy Panów Sz & G nieco spadnie. Aaaa...czuję, że po spotkanie Pan Lato dobije mnie jakimś swoim błyskotliwym oświadczeniem. :dry:

Edit1 : a Kuyt już dwie brameczki strzelił. :D
Ostatnio zmieniony 1 kwie 2009, o 21:39 przez Ibiz, łącznie zmieniany 1 raz.
"W naszych czasach bardziej liczy się to, co czujesz, niż to, co robisz"

Awatar użytkownika
GoodShit
Posty: 624
Rejestracja: 8 lut 2009, o 22:23
Kontakt:

Re: El. MS 2010

Post autor: GoodShit »

Amatorzy amatorami, ale w kilku rzeczach od naszej Repry są lepsi np.:
- roznoszenie listów
- podbijanie dokumentów
- gotowanie
- koszenie trawy
oraz wiele wiele więcej. Uważajmy bo za chwile ktoś będzie latał z pieczątką i napiętnuje tyłeczek Smolarka, kto inny walnie patelnią w już niedoskonałą twarz Krzynówke, ktoś wyleci z torbą listowną i zacznie nię wymachiwać na wszelkie strony, a jakiś Dalla Valle wyleci z kosiarą i przejedzie koryto równo. Strzeżcie się!

sry za OT


Do rzeczy.

Mecz to to nie jest. Trening? Owszem. Przypomina mi to sparing z fanatycznymi kibicami w około płotu. Nie ma czym się podniecać. Nabijmy tylko sporo bramek i fajrant.
Obrazek

Liverpoolczycy nie są mięczakami. Są jak Żydzi, Polacy, Murzyni i inni, którzy ciągle dostają w d... Wiedzą, kim są, i wiedzą, kto jest ich wrogiem. Liverpool to taka angielska Polska - Rogan Taylor.

Awatar użytkownika
czarodziej
Posty: 330
Rejestracja: 2 sty 2009, o 14:03
Lokalizacja: Warszawa

Re: El. MS 2010

Post autor: czarodziej »

62. minuta i Xabi Alonso zdobywa wyrównującą bramkę. Turcja - Hiszpania póki co 1-1:)

EDIT: w 89. minucie Albercik daje Hiszpanii zwycięstwo;) Czyli Turcja 1-2 LFC :D

@DWT-Adas -> A jaki to temat?...
Ostatnio zmieniony 1 kwie 2009, o 22:03 przez czarodziej, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Steady
Posty: 438
Rejestracja: 27 paź 2008, o 22:46
Lokalizacja: Poznań

Re: El. MS 2010

Post autor: Steady »

Szpakowski z drugim komentatorem podniecają się tak, jakbyśmy grali co najmniej z Hiszpanią :dry: o Gmochu już nie wspomnę..

Fakty są takie, że San Marino to ostatnia drużyna, która ma prawo strzelić bramkę gdziekolwiek a wynik 4:0 do przerwy to standard i nic więcej.

W tej grupie i tak farci się nam niesamowicie, tylko rywalom zawdzięczamy to, iż nadal mamy jakieś szanse na RPA. Tylko co z tego, jeśli cudem się dostaniemy? Pojadą i znowu wstyd.. (to tak tylko teoretycznie).
Red is not a colour. Red is a power!

Awatar użytkownika
Radwan
Posty: 326
Rejestracja: 28 gru 2008, o 21:37

Re: El. MS 2010

Post autor: Radwan »

Panowie i Panie nasz Dirk poluje dziś na Hat-Tricka. HT i dwie bramki strzelone :?
It will be LEGEN- wait for it, keep waiting- DARY! LEGENDARY!

Awatar użytkownika
DWT-Adas
Przyjaciel Żubra
Posty: 969
Rejestracja: 6 lut 2008, o 18:59
Lokalizacja: Raszyn
Kontakt:

Re: El. MS 2010

Post autor: DWT-Adas »

[OT}
@czarodziej, Radwan:
Końca świata nie było, soccerstand i livescore działają.

I błagam, przestańcie komentować co pryki z TVP mówią, nie dość, że tego słuchać trzeba to jeszcze przypominać musicie. Litości...
Zczuba.pl przy 5:0 pisze:Wygrać z San Marino 5:0 to jakby człowiek rozszarpał króliczka. Takiego puchatego, białego, ze śmiesznym różowym noskiem. Niby satysfakcję daje, ale chwalić się tym w towarzystwie nie wypada...
[/OT]

Kaczorro
Posty: 842
Rejestracja: 29 gru 2008, o 01:51
Lokalizacja: Warszawa

Re: El. MS 2010

Post autor: Kaczorro »

Na razie jest 8-0. Musiało się 'Naszym Orłom' wstyd zrobić i wreszcie zaczęli grać (no) na miarę oczekiwań. Ale nie oszukujmy się. 8-0 z drużyną słabiej zorganizowaną od Chester z Coca Cola League 2 wielkim wyczynem nie jest. Obawiam się, że jednak jest trochę za późno na awans. Mimo wszystko. Obym się mylił. Mamy jeszcze 4 kolejki. Z drużynami, z którymi możemy wygrać, ba, teoretycznie powinniśmy (włączając w to Czechów).
BTW, na razie wyniki w pozostałych spotkaniach są na naszą korzyść. 2 remisy.

Kruk
Posty: 131
Rejestracja: 29 sie 2006, o 15:36
Lokalizacja: Głogów
Kontakt:

Re: El. MS 2010

Post autor: Kruk »

Xabi z Rierą załatwili Turcję na ich terenie 2:1 gol Alberta w 90 minucie, cieszy konsekwentna gra Polaczków z San Marino wiadomo rywal z najniższej klasy ale taka liczba bramek na pewno może cieszyć. Szkoda że teraz nie uznali bramy Sosina na 9:0 :)

No i wpadło 9:0 Ebi :wink:

Awatar użytkownika
lesiu993
Posty: 13
Rejestracja: 23 gru 2008, o 19:15
Kontakt:

Re: El. MS 2010

Post autor: lesiu993 »

Coś naszemu Słowakowi nie idzie podczas przerwy na reprezentacje,,,najpierw masakra z Anglią, a teraz swojak w meczu z Czechami choć bardzo przypadkowy, no i niestety dla Polski Czechy prowadzą :oops:
You"ll never walk alone

Awatar użytkownika
Frydzio
Posty: 530
Rejestracja: 18 lut 2008, o 11:01
Lokalizacja: Krosno
Kontakt:

Re: El. MS 2010

Post autor: Frydzio »

Zacznę od Polski. Graliśmy z kelnerami i co tu dużo mówić to był trening i tyle. Bagaż 10 bramek załadowali San Marino Polacy, ale nie ma się z czego cieszyć.
Hipszania ograła Turcję w iście Liverpoolskim styulu. Najpierw Xabi potem Albert. Brawo chłopaki.
Choć mecz Holandii jeszcze trwa to cieszą bardzo dwie bramki Dirka. Tak trzymaj !
Skrtelowi nie idzie być może to jest ten moment na który czeka Agger.

Ogólnie dzień na plus.
Dobranoc.
Obrazek
"- Możesz spalić mi dom tak, że studia nie odzyskam, wtedy następną płytę nagram, ku***, na skrzypcach."
http://www.lastfm.pl/user/Frydzio7

ODPOWIEDZ