Kibice czy pseudokibice?

Tutaj rozmawiamy o naszej polskiej lidze.

Moderatorzy: zoltoczerwony, ramar, Juluz, Szpieg1, Gonzo, Daniel, AirCanada

ODPOWIEDZ
AnLiver
Posty: 12
Rejestracja: 28 maja 2005, o 21:02
Lokalizacja: Zabrze
Kontakt:

Kibice czy pseudokibice?

Post autor: AnLiver »

Wystarczy przygl¹dn¹c sie LIdzie POlskie i Lidze Angielskiej. Kibice Ligi Polskiej zachowuja sie skandalicznie... kiedy wynik jest nie na korzyœc druzyny, ktor¹ lubi¹ toz aczynaj¹ robic zadymy, rzucaj¹ wszystkim co maj¹ na boisko tylko po to aby przerwac mecz.
Liga Wloska czy Hiszpanska tez nie jest lepsza. Tez sš takie sytuacje a ich stadiony ( chociazby wloskie ) sš zaniedbane, na murach sš wypisane przeklenstwa i obelgi a przed stadionami stajš non stop barierki anty kibicowe.
Ja uwazam, ze jeœli idzie sie na mecz to pokibicowac swojej druzynie a nie przeszkadzac jej i innym kibicom. W dodatku jaki wizerunek robi sie wtedy swojemu klubowi??
Jeœli chodzi o kibicowanie: bliska mi osoba napisala na innej stronie internetowej poœwieconej LIverpool'owi raport z pobytu w tym pieknym miejscu. Oto cytat , z ktorym sie calkowicie zgadzam:
FatBantha pisze:Tyle opinii ile ludzi: jedni uwazajš, ze klubowi nalezy po prostu "dobrze zyczyc", inni ze trzeba wspierac go finansowo, bo tylko to sie liczy w dzisiejszych czasach, jeszcze inni sšdzš ze trzeba znac jego historie: pamietne mecze, wybitnych zawodnikow, legendarnych managerow. Sš tez tacy, ktorzy twierdzš, ze trzeba chodzic na kazdy mecz i zdzierac dla druzyny gardlo. Kto ma racje? Wedlug mnie - wszyscy.
Dlatego ciesze sie, ze Anglia ma tak kulturalnych kibicow...
Ja tez sie z tym calkowicie zgadzam. Jeœli sie kibicuje jakiemyœ klubowi to na dobre i na zle. Trzeba znac jego przeszloœc by widziec jakie popelnili bledy i by modlic sie by takaich juz nie popelnili.
Poza tym trzeb wspierac swoich. Nie koniecznie wyrywaniem lawek , ale œpiewanie na cale gardlo hymnu Liverpool'u " You'll Never Walk Alone " byloby jakaœ mobilizacj¹ dla zawodnikow " The Reds " lub pocieszeniem.
Trzeba rowniez pamietac o granicahc miedzy kibicowaniem a... no wlaœnie?? Jak mozna nazwac zachowanie kibica , kiedy ten wkurza sie ( i to mocno... ze az id¹ przeklenstwa na przeciwn¹ druzyne i to bardzo mocne ), ze jego druzyna przegrala?? Wandalizm?? Przeciez niczego nie rozwala. Chuliganstwo?? Przeciez nic nie pisze na murach. Jak wiec mozna nazwac takie zachowanie?? Taki kibic jest czymœ pomiedzy wandalizmem a chuliganstwem. I najgorsze jest to, ze z tego nie kazdy potrafi sie uwolnic.

A co wy sšdzicie o tym??
Are we we are, Are we we are the waiting
And screaming
Are we we are, Are we we are the waiting

ZAPI
Posty: 82
Rejestracja: 7 kwie 2005, o 17:59
Lokalizacja: ÂŚwiebodzin
Kontakt:

Post autor: ZAPI »

Anglia ma teraz spoko kiboli ale z tego co wiem to kiedys nie bylo tak rozowo zmienilo te sytuacje podobno jakies przepisy ktory w zycie wprowadzila Margaret Tatcher tak mowili przynajmniej w jakims tam programie na polsacie sport przede wszystkim dzis we wloszech to brak slow kibole robia co chca (byl artykul wspanialy w Pilce Noznej do czego sa zdolni kibice np. podobno kibice interu kiedys na stadion niewiem jakim cudem przemycili skuter podpalili go i zrzucili z trybun tam tak bylo napisane) w hiszpanii problemem jest przede wszystkim rasizm i trzeba to tepic w zarodku gralem ostatnio mecz moja druzyna grala z Rzeczyca wygralismy 5:2 a po meczu rzucali w nas kamieniami i gonili !! wiec jak widac trzeba juz od malego uczyc dziecko aby te wyroslo na przyzwoitego kibica

AnLiver
Posty: 12
Rejestracja: 28 maja 2005, o 21:02
Lokalizacja: Zabrze
Kontakt:

Post autor: AnLiver »

ZAPI pisze:trzeba to tepic w zarodku gralem ostatnio mecz moja druzyna grala z Rzeczyca wygralismy 5:2 a po meczu rzucali w nas kamieniami i gonili !!
Skad ja znam ten bol... mnie tak samo traktowali... mnie ,a le nie tych , z ktorymi gralam. Ja gram na pozycji obroncy i za kazdym razem musze wybiec z pilk¹ jak anjdalej by sprobowac strzelic gola... zazwyczaj sie udaje a jak nie to podaje do jakiegoœ kolegi z druzyny. W kazdym b¹dÂz razie po wiekszosci takich meczow bylam wygwizdywania i rowniez rzucano we mnie wszystkim co mialam pod rek¹.
Raz pewnien gowniarz powiedzial, ze z nimi nie zagram " bo mam krzywe zeby i moj ryj wsyzstkich odstraszy ". Wtedy mialam faktycznie krzywe zeby , ale juz mam proste ( ach , ten aparat... ) a on i tak nie wygl¹dal lepiej... a raczej jego szczeka. Ja mam zasade: jak chlopak obrazi dziewczyne ta ma prawo mu dac w zeby. Ale jedynie z pieœci a nie z plaskacza , poniewaz jak sie uderzy z plaskacza jest to bardziej ponizaj¹ce dla dziewczyny.
Walnelam mu tak w szczeke z pieœci , ze mu rozwalilam warge i przyjechalo pogotowie by mu j¹ zszywac. Chcial powiedziec , ze to ja , ale powiedzialam mu prawde:
jeœli powie , ze to ja mu rozwalilam warge to zostanie poœmiewiskiem no bo dziwczyna go pobila :twisted: :twisted: . Nic nie powiedzial , zapewne bal sie , ze znowu mu przyleje... ale ja bym mu tego nie zrobila. Zemœcilabym sie na nim psychcznie :twisted: :twisted:

Pozdrawiam
Are we we are, Are we we are the waiting
And screaming
Are we we are, Are we we are the waiting

007
Posty: 731
Rejestracja: 15 lis 2004, o 09:07
Lokalizacja: Rypin --> West Side
Kontakt:

Re: Kibice czy pseudokibice??

Post autor: 007 »

AnLiver pisze: Jeœli chodzi o kibicowanie: bliska mi osoba napisala na innej stronie internetowej poœwieconej LIverpool'owi raport z pobytu w tym pieknym miejscu.
FatBantha pisze:
Prowokacja, czy mi sie tylko wydaje ?? :roll: A jeœli tak, to cholernie marna, postarajcie sie bardziej chlopaki :wink: A tak w ogole, to nie rozumiem sensu tego postu, bo albo zalezy Ci na klotni, albo nie czytasz forum, albo chcesz sobie koniecznie nabic licznik <OK> Temat poruszany byl wielokrotnie...

AnLiver
Posty: 12
Rejestracja: 28 maja 2005, o 21:02
Lokalizacja: Zabrze
Kontakt:

Post autor: AnLiver »

007 pisze:Prowokacja, czy mi sie tylko wydaje ?? A jeœli tak, to cholernie marna, postarajcie sie bardziej chlopaki
Po pierwsze: jaka znowu prowokacja?? Po prostu dalam cytat z raportu mojego brata dotyczacego pobytu w Anglii.
007 pisze: A tak w ogole, to nie rozumiem sensu tego postu, bo albo zalezy Ci na klotni,
Jeœli chodzi Ci o sens zalozenia tego tematu to powod jest prosty: jestem ciekawa co wy uwazacie o takich zjawiskach.
A jeœli chodzi Ci o moj drugi psot w tym temacie to po prostu nawiazuje rozmowe z innymi.
I tak wogole to wlaœnie ty zaczynasz te klotnie i to wlaœnie ejst prowokacja bo w sumie to twoj psot nie ma zadnego sensu... wystarczylo po prostu napisac, ze taki temat juz jest b¹dÂz istnial a nie mnie " objezdzac ". Jestem nowym uzytkownikiem tego forum.
007 pisze: albo chcesz sobie koniecznie nabic licznik
Daruj sobie takie teksty do mnie bo coœ takiego to nie w moim stylu. Poza tym to nie jest takiœ chat tylko forum a ja wyrazam swoja opinie. Czy to coœ zlego??
007 pisze: Temat poruszany byl wielokrotnie...
Oj, przepraszam, jestem tutaj od poltorej godziny i jakoa nie zglebilam wszystkich tematow na tym forum. Poza tym nie siedze wylšcznie na tej stronie , ale takze na innych.
Are we we are, Are we we are the waiting
And screaming
Are we we are, Are we we are the waiting

AirCanada
Ojciec Chrzestny
Posty: 5054
Rejestracja: 13 sie 2004, o 23:32
Lokalizacja: Rypin
Kontakt:

Post autor: AirCanada »

007 Dominiku moj Przyjacielu wiesz, ze zarowno Ty jak i ja mamy zly dzien (ah te kobiety :? ) wiec musimy wyluzowac.

AnLiver nie gniewaj sie i PRZEPRASZAMY...

Przez baby jesteœmy caly dzien przybici, zirytowani i wszystko Nas drazni.

AnLiver
Posty: 12
Rejestracja: 28 maja 2005, o 21:02
Lokalizacja: Zabrze
Kontakt:

Post autor: AnLiver »

Spoko nie mam do was zalu i przyznaje , ze ja sama nie powinnam sie unosic. Sama wiem , ze dziewczyny mogš wkurzyc... wiem bo sama jestem jednš z nich :D :D

Pozdrawiam trzyamjcie sie cieplo i pamietajcie: You'll never walk alone ;) ;)
Ostatnio zmieniony 28 maja 2005, o 23:33 przez AnLiver, łącznie zmieniany 1 raz.
Are we we are, Are we we are the waiting
And screaming
Are we we are, Are we we are the waiting

007
Posty: 731
Rejestracja: 15 lis 2004, o 09:07
Lokalizacja: Rypin --> West Side
Kontakt:

Post autor: 007 »

Ok, koniec tematu, nie chce sie klocic.. Niepotrzebnie sie zdenerwowalem, wybacz. Air ma racje, mam dziœ zly dzien, nie powinienem byl sie unosic :/ Jeszcze raz przepraszam. Buziaki tak na zgode :** :D*

Adrian_

Post autor: Adrian_ »

Podobno kibic w Anglii, jezeli zrobi coœ glupiego na meczu to moze miec nawet dozywotni zakaz wstepu na stadion.

Arti
Posty: 256
Rejestracja: 26 paź 2004, o 21:40
Lokalizacja: N 50°13' E 18°41'
Kontakt:

Post autor: Arti »

Trzeba przyznac, ze roznica pomiedzy angielskimi kibicami a chociazby polskimi jest ogromna. Mozna to stwierdzic po samej architekturze stadionu :lol: W Polsce: wysokie na kilka metrow ploty, jakieœ klatki dla przyjezdnych kibicow otoczone drutami... W Anglii takiego czegoœ nie ma. Trybuny s¹ o kilka centymetrow od murawy i jak dobrze pojdzie to mozna dotkn¹c rek¹ jakiegoœ pilkarza.
Nim polscy kibice dojd¹ do takiego stanu jak Ci z Anglii uplynie jeszcze sporo czasu, chyba ze PZPN zrobi jak¹œ rewolucje w co mi sie nie chce wierzyc...;)

Pozdro.
Obrazek

tedix
Posty: 396
Rejestracja: 29 kwie 2005, o 16:38
Lokalizacja: Rzeszów

Post autor: tedix »

Chcialbym zeby w Polsce bylo tka samo jak w Angli :roll: ale trzeba dluuugo poczekac :( PZPN powinni zaostrzyc przepisy.Ogladalem Uwage i byla taka sytuacja ze na stadionie Cracovi na derach goscie chodzili z Tasakami i itp. :? szkoda slow pozdro

AnLiver
Posty: 12
Rejestracja: 28 maja 2005, o 21:02
Lokalizacja: Zabrze
Kontakt:

Post autor: AnLiver »

Dla mnie zachowanie pseudokibicow i " kibicow " jest po prostu zalosne...
Are we we are, Are we we are the waiting
And screaming
Are we we are, Are we we are the waiting

Awatar użytkownika
Masacra
Posty: 1816
Rejestracja: 22 mar 2007, o 10:39

Post autor: Masacra »

Taki stary, zakurzony temat tu na forum znalazlem, od wczoraj znowu aktualny i dlatego postanowilem go troche
z kurzu i pajeczyn oczyscic...

Problem polskich pseudokibicow jest - to wiedza wszyscy. Jak go rozwiazac - rowniez wszyscy sie zastanawiaja.
Nie mnie rozstrzygac, czy istnieje jakis skuteczny sposob rozwiazania owego problemu; niech sie biora za to ludzie,
ktorym za to placimy. Tak, my im placimy. My - podatnicy.

To co wczoraj zademonstrowali pilkarskiej (i nie tylko) Europie "fani" warszawskiej Legii wola o pomste do nieba.
Oczywistym jest, ze okryli zla slawa glownie wlasne, nikczemne postacie i nie nalezy utozsamiac owej trzody z rzesza
fantastycznych polskich kibicow, wspierajacych reprezentacje na przyklad.

Ale czy tylko swoj wlasny "honor" owa trzoda chlewna spod znaku Polsilvera - swoim zenujacym wyczynem - na szwank
narazila?

Moim zdaniem nie tylko; cien padl rowniez na Legie i na cala polska klubowa pilke nozna. Dlatego koniec milosci,
majtki na dupe panie ministrze Ziobro! Do roboty, bo Europa z nas sie smieje...

Co wobec powyzszego nalezy uczynic? Nie wiem, to nie ja pierdze w ministerialny stolek. Wiem za to, ze skoro Anglicy
zdolali sie z tym problemem uporac jeszcze w ubieglym wieku, to najwyzszy czas zebysmy zaczeli dzialac i my...

Witz
Posty: 1969
Rejestracja: 30 sie 2005, o 17:00

Post autor: Witz »

O!! Juz widac ruch na najwyzszych szczeblach. Sam premier zareagowal wnioskiem o odwolanie Leppera, odpowiedz brzmi: tak. Teraz bedzie juz tylko lepiej. :lol:

edit. teraz to juz naprawde ruszylo: "Tomasz Lipiec nie jest juz ministrem sportu!" :lol:

a obok...
hahahahahahahahahahahaha:

"Dudek: jestesmy bardzo blisko porozumienia"


:lol: :lol: :lol:

Gumierpool
Posty: 465
Rejestracja: 17 maja 2007, o 20:22
Lokalizacja: Kielce
Kontakt:

Post autor: Gumierpool »

W Kielcach moze problemu na taka skale jak wczorajsza nie bylo, lecz rowniez klopoty z pseudo-kibicami byly, lecz zostaly usuniete.

Grajac jeszcze na starym stadionie dochodzilo do wielu ekscesow. Nie raz i nie dwa ludzie z mlynu z dziecinna latwoscia wkraczali na boisko i przerywali pilkarskie widowisko. Wiele wyzwisk, hasel rasistowskich (szczegolnie naglosniona sprawa z Hernanim), burd na trybunach, powyrywanych krzeselek - to wszystko bylo na porzadku dziennym.

Jak za dotknieciem czarodziejskiej rozdzki wszystko zmienilo sie po przeprowadzce na nowy, obecnie najnowoczesniejszy w Polsce obiekt pilkarski. Choc zapowiadalo sie zupelnie inaczej - zewszad slychac bylo glosy, ze gdzie tu wpuszczac holote na salony. A jednak w Kielcach sie udalo.

Arena Kielc nie tyle bije nowoczesnoscia, lecz i bezpieczenstwem. Jest to typowo angielski stadion - zbudowany na wzor tych z wysp. Brak zadnych wysokich murow, jedynie bandy reklamowe i siatka za bramka, ale wokol trybun krazacy ochroniarze. Jak dotad na murawe wlecialy tylko niepowolane telefony komorkowe. Efekt? Dozywotni zakaz stadionowy dla amatorow rzucania komorkami na odleglosc.

Nie wiem czy to byl czysty przypadek, lecz ja w to nie wierze. Bezwzgledne kary i wreszcie spelniajacy oczekiwania stadion odmienil chuliganow w prawdziwych kibicow, ktorzy przez cale 90 minut zdzieraja gardla i wspomagaja swoich ulubiencow.

I chyba tym sladem powinny pojsc inne kluby. ME w Polsce i Ukrainie sa ku tego najlepsza sposobnoscia. Stuprocentowej gwarancji nie ma, lecz probowac warto, a wrecz trzeba. Innego wyjscia raczej nie mamy.

ODPOWIEDZ