Manchester City - Liverpool

Rozmawiamy tutaj o wszystkich rozgrywanych spotkaniach Liverpoolu.

Moderatorzy: ramar, zoltoczerwony, Juluz, Daniel, Gonzo, Szpieg1, AirCanada

Awatar użytkownika
Wrubel84
Posty: 783
Rejestracja: 28 wrz 2017, o 19:46
Lokalizacja: Gliwice

Re: Manchester City - Liverpool

Post autor: Wrubel84 »

Każdy dzisiaj nie był sobą, no może Keita fajnie zagrał, reszta jakoś niemrawo. Nic się nie stało, City z urażoną dumą musieli coś pokazać.

Nodramawegotlallana
Posty: 123
Rejestracja: 17 cze 2020, o 18:12

Re: Manchester City - Liverpool

Post autor: Nodramawegotlallana »

W następnym meczu posadzić dzisiejszych "bohaterów" na ławce i dać grać młodym.

AlbertRiera
Posty: 657
Rejestracja: 7 maja 2014, o 22:21

Re: Manchester City - Liverpool

Post autor: AlbertRiera »

Mam nadzieję, że Klopp z tej porażki dużo wyciągnie - przynajmniej widać, że City po gorszym sezonie, niezależnie, czy będą mieli LM, czy nie (bo wątpię, że utrzymają im dwuletni ban, który de facto mógłby wpłynąć na odejścia niektórych zawodników) nie zagrają tak słabego sezonu jak ten. I że nastawi chłopaków na dużo cięższą obronę tytułu, że mecze nie będą się wygrywały na chodzonego (kilka w tym sezonie się tak udało).

A jeśli my - niby przez koronawirusa - znowu nie zrobimy praktycznie żadnych transferów - według mnie będziemy mieli nikłe szanse powtórzyć taki jak ten.

Ale teraz czas cieszyć się historycznym mistrzostwem po 30 latach. Fakt, że dalej możemy zdobyć 104 punkty, ale końcówkę sezonu mamy średni terminarz, a i widać, że od pewnego czasu uleciało z nas powietrze. Na wyjazdach już kilka godzin bez gola.
Ostatnio zmieniony 2 lip 2020, o 23:29 przez AlbertRiera, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
czarodziej
Posty: 331
Rejestracja: 2 sty 2009, o 14:03
Lokalizacja: Warszawa

Re: Manchester City - Liverpool

Post autor: czarodziej »

City wygrywa 4-0, choć pierwsze 20 minut tego nie wskazywało. Z perspektywy 90 minut ciężko jednak wskazać kogoś, kto zagrałby naprawdę dobre spotkanie. Najmniej błędów popełnił chyba Fabinho i Henderson. Obrony nie było, pomocy w grze do przodu nie było. Graliśmy długą piłką na Salaha i Mane, co nie mogło się udać. I właśnie słabość naszej pomocy w ofensywie raziła najbardziej. Zastanawiam się, co jeszcze musi zrobić Keita (w sumie dziś jedyny na plus, choć grał od 60. minuty), by wygryźć Wijnalduma.

Tak czy inaczej jakiekolwiek wnioski po tym meczu byłyby na wyrost i niemiarodajne. Drużyna była rozprężona, widać, że niektórzy dłuuuugo świętowali tytuł. City grało dziś na 90%, my graliśmy sparing. Jeszcze 6 sparingów przed nami i koniec sezonu.

AlbertRiera
Posty: 657
Rejestracja: 7 maja 2014, o 22:21

Re: Manchester City - Liverpool

Post autor: AlbertRiera »

Niezależni obserwatorzy na portalach wskazują, że jednak ta gorsza seria Liverpoolu już trochę trwa - słabiutki mecz w Madrycie, opadnięcie z Chelsea w FA Cup, odpadnięcie z LM w rewanżu, baty od Watfordu, dziś srogie lanie (mogliśmy stracić z 7/8 bramek) i że jest to efekt zamęczenia podstawowych piłkarzy oraz, że Klopp zakłamuje rzeczywistość, że ma świetnych zmienników. Nie mamy złej ławki, kompletnie tak nie twierdzę, ale jednak OX gra niesamowicie w kratkę, Origi ostatnio co raz mniej pozytywnego wnosi, dziś Gomez grał na poziomie juniora, dalej nie mamy zmiennika dla Robertsona, a jego gorszy dzień widoczny też dziś w wyniku. Jest kilka młodych promyczków nadziei wśród młodzieży, jest i mój czarny koń Keita, swoje potrafią dać właśnie OX i Origi, wierzę też w Minamino, ale dalej brakuje mi tu game-changerów. Takich, którzy z każdym swoim wejściem, szczególnie w meczu, w którym nie idzie podniosą zespół.

adamne
Posty: 577
Rejestracja: 31 lip 2017, o 21:49
Lokalizacja: Katowice

Re: Manchester City - Liverpool

Post autor: adamne »

AlbertRiera pisze:
2 lip 2020, o 23:28
Niezależni obserwatorzy na portalach wskazują, że jednak ta gorsza seria Liverpoolu już trochę trwa - słabiutki mecz w Madrycie, opadnięcie z Chelsea w FA Cup, odpadnięcie z LM w rewanżu, baty od Watfordu, dziś srogie lanie (mogliśmy stracić z 7/8 bramek) i że jest to efekt zamęczenia podstawowych piłkarzy oraz, że Klopp zakłamuje rzeczywistość, że ma świetnych zmienników.
Co do zmienników to się zgodzę, ale zmęczenie? Przecież przez ostatnie trzy i pół miesiąca zagrali raptem trzy mecze (City pięć), czym oni mają być zmęczeni?
Nas się nie skreśla.
Andy Robertson

AlbertRiera
Posty: 657
Rejestracja: 7 maja 2014, o 22:21

Re: Manchester City - Liverpool

Post autor: AlbertRiera »

adamne pisze:
2 lip 2020, o 23:38

Co do zmienników to się zgodzę, ale zmęczenie? Przecież przez ostatnie trzy i pół miesiąca zagrali raptem trzy mecze (City pięć), czym oni mają być zmęczeni?
Że tuż przed koronawirusem już nas dopadła konkretna zadyszka. Dziś to raczej efekt zbyt długiego świętowania, bo na prawdę niektórzy ruszali się jak muchy w smole.

MixonLFC
Posty: 165
Rejestracja: 7 sty 2018, o 04:55

Re: Manchester City - Liverpool

Post autor: MixonLFC »

Dokładnie, wyglądało to tak jak by nasi ulubieńcy zużyli całą energię w pierwszych 10-15 minutach bo później gaśli z każdą minutą.
Mam pytanie czy jak w pierwszej połowie Ederson interweniował po za polem karnym to wydawało mi się że piłka odbiła mu się od ręki, czy nie powinno to skutkować wykluczeniem golkipera City ?

kijuss
Posty: 75
Rejestracja: 20 kwie 2016, o 19:15
Lokalizacja: Suwałki

Re: Manchester City - Liverpool

Post autor: kijuss »

Moze ktos wyslac filmik ze szpaleru ?? Bo wczoraj jak przyszedlem około 20 minuty oglądac

Awatar użytkownika
ynwa19
Posty: 714
Rejestracja: 10 sty 2019, o 22:14

Re: Manchester City - Liverpool

Post autor: ynwa19 »

Mecz do jak najszybszego zapomnienia.
Rozpoczelismy nawet dobrze,stworzylismy sobie szanse i osobiscie mialem odczucie,ze obrona City po raz kolejny pokazuje,ze nie jest monolitem lecz tego impetu nie wystarczylo na dlugo.
A pozniej taka bezsensowna akcja "popisal sie" Joe-naturalnie to byl taki "miekki karny" ale nasz gracz dal powody arbitrowi aby go odgwizdac.
Dalej to juz niestety tylko i wylacznie zle a trzeba sie wrecz cieszyc,ze skonczylo sie na tylko 4:0.

Pozostalo 6 gier do rozegrania i byloby swietnie gdybysmy je potraktowli powaznie oraz postarali sie o te mozliwe do pobicia rekordy.
Ktos w jakims komentarzu napisal,ze rekordy zawsze mozna kiedys jeszcze pobic-absolutnie sie z tym nie zgadzam!
Taka okazja jak teraz aby wysrubowac je do prawie maksimum albo jak w przypadku 19 wygranych u siebie w sezonie do pulapu,ktory jest nie do pobicia nie zdarza sie w kazdej kampanii.
A ogrywanie mlodziezy+rezerwowych mozna przeciez z tym polaczyc.
Ponadto dobrze byloby nie slyszec glosow,ze wypaczamy lige czy cos w ten desen bo odpuszczamy naszym rywalom na czym cierpia inne kluby rywalizujace z nimi a takze,co jest o wiele wazniejsze,aby inni nie zaczeli wierzyc,ze ten caly Liverpool nie jest wcale taki straszny na jakiego przez 3/4 sezonu wygladal.

Takze Jürgen i spolka-zakasac rekawy i pokazac sie z jak najlepszej strony w stylu godnym mistrza Anglii :D

PS mam po prostu nadzieje,ze to spotkanie bylo zwyklym wypadkiem w pracy-kazdemu moze sie zdarzyc.
Przez życie idź z uśmiechem na twarzy

Awatar użytkownika
Wrubel84
Posty: 783
Rejestracja: 28 wrz 2017, o 19:46
Lokalizacja: Gliwice

Re: Manchester City - Liverpool

Post autor: Wrubel84 »

Karny miękki i Gomez dał powody sędziemu do gwizdania, ale w drugą stronę było podobnie jak faulowany był Mane czy chyba nawet Origi. Mieliśmy też swoje okazje, słupek Salaha, setka Mane, ale zabrakło koncentracji. Także tragedii nie było, po prostu rozluźnienie.

Awatar użytkownika
WhiteAngel
Posty: 178
Rejestracja: 10 lip 2014, o 04:58

Re: Manchester City - Liverpool

Post autor: WhiteAngel »

adamne pisze:
2 lip 2020, o 23:38
AlbertRiera pisze:
2 lip 2020, o 23:28
Niezależni obserwatorzy na portalach wskazują, że jednak ta gorsza seria Liverpoolu już trochę trwa - słabiutki mecz w Madrycie, opadnięcie z Chelsea w FA Cup, odpadnięcie z LM w rewanżu, baty od Watfordu, dziś srogie lanie (mogliśmy stracić z 7/8 bramek) i że jest to efekt zamęczenia podstawowych piłkarzy oraz, że Klopp zakłamuje rzeczywistość, że ma świetnych zmienników.
Co do zmienników to się zgodzę, ale zmęczenie? Przecież przez ostatnie trzy i pół miesiąca zagrali raptem trzy mecze (City pięć), czym oni mają być zmęczeni?
Jakbyś pił trzy dni to też byś był zmęczony po 20 minutach grania
LiverpoolFC.pl [*][*][*][*][*] 21 czerwca 2017 Pamiętamy [*][*][*][*][*][/size][/color]

Nevermore1969
Posty: 175
Rejestracja: 25 kwie 2019, o 11:32

Re: Manchester City - Liverpool

Post autor: Nevermore1969 »

wynik - katastrofalny, a mógł być jeszcze gorszy

w polu aż tak tragicznie nie było, szkoda zmarnowanych okazji w pierwszych 20 min., karny bardzo miękki, a potem się posypało

City zagrali dobry mecz, są w gazie, lepiej weszli w ten okres po przerwie i to widać

w rozluźnienie nie wierze, w bajeczki o nadmiernym (przeciągającym się świętowaniu) też nie, po prostu zabrakło koncentracji - głównie w ataku, ale też w obronie

no i De Bruyne czyni różnicę, u nas nie ma takiego playmakera

od drużyny oczekuję zaangażowania w każdym następnym meczu, zwłaszcza z drużynami walczącymi o utrzymanie

akhrem9
Posty: 534
Rejestracja: 26 lis 2015, o 22:04

Re: Manchester City - Liverpool

Post autor: akhrem9 »

Czy Ox wczoraj grał na obronie za Gomeza? Czy jednak Hendo lub Fab się tam cofnęli.

MILF
Posty: 674
Rejestracja: 4 wrz 2013, o 10:47
Lokalizacja: Szemud k. Wejherowa

Re: Manchester City - Liverpool

Post autor: MILF »

akhrem9 pisze:
3 lip 2020, o 15:46
Czy Ox wczoraj grał na obronie za Gomeza? Czy jednak Hendo lub Fab się tam cofnęli.
Fabs zajął pozycję Joe.
"Jestem najlepszym trenerem w Anglii, ponieważ nigdy nikogo nie oszukałem. Złamałbym mojej żonie nogi, jakbym grał przeciwko niej, ale nigdy bym jej nie oszukał." (Bill Shankly)

ODPOWIEDZ