Watford - Liverpool

Rozmawiamy tutaj o wszystkich rozgrywanych spotkaniach Liverpoolu.

Moderatorzy: ramar, zoltoczerwony, Juluz, Daniel, Gonzo, Szpieg1, AirCanada

Kto wygra?

Czas głosowania minął 1 mar 2020, o 10:39

Watford
3
23%
Remis
4
31%
Liverpool
6
46%
 
Liczba głosów: 13

akhrem9
Posty: 506
Rejestracja: 26 lis 2015, o 22:04

Re: Watford - Liverpool

Post autor: akhrem9 »

Jeśli mówisz o tym czymś zaczerpniętym od Artety to mnie ta słaba gra już nie dziwi.
Od 1.30 obserwujcie jak przesuwa się Xaka, za nim Torreira a za nim z kolei Niles.
https://youtu.be/CBBTATYmaw4

MILF
Posty: 666
Rejestracja: 4 wrz 2013, o 10:47
Lokalizacja: Szemud k. Wejherowa

Re: Watford - Liverpool

Post autor: MILF »

Chciałbym poznać opinię jakiegoś postronnego obserwatora odnośnie wczorajszego spotkania.
Dla przykładu porównując wczorajszy mecz do tego z City bądź chociażby z Lisami.


Mam mętlik w głowie.
"Jestem najlepszym trenerem w Anglii, ponieważ nigdy nikogo nie oszukałem. Złamałbym mojej żonie nogi, jakbym grał przeciwko niej, ale nigdy bym jej nie oszukał." (Bill Shankly)

Awatar użytkownika
Egalot
Posty: 795
Rejestracja: 10 kwie 2010, o 13:58

Re: Watford - Liverpool

Post autor: Egalot »

Naprawdę szkoda tylko rekordu Arsenalu. Ale oni mając 49 meczów bez porażki z rzędu, czy też wygrywając ligę bez porażki w sezonie mieli mnóstwo remisów. Liverpool wciąż może zakończyć sezon z największą liczbą punktów, największą liczbą wygranych w sezonie, najmniejszą liczbą remisów. Jak nie ten rekord to inny :wink:

Już w tym sezonie wyrównaliśmy rekord City najwięcej zwycięstw z rzędu i pobilśmy ich rekord jeśli chodzi o najwięcej wygranych z rzędu u siebie. I ten rekord wciąż można śrubować!

A więc głowa do góry. Chłopaki są zagubieni od kilku tygodni, a i tak dopiero teraz tracimy punkty. Myślę, że jeszcze dwa, max trzy tygodnie i znów będziemy hulać w najlepsze. Co nie znaczy, że po drodze musimy przegrywać. :wink:
Obrazek

Nevermore1969
Posty: 175
Rejestracja: 25 kwie 2019, o 11:32

Re: Watford - Liverpool

Post autor: Nevermore1969 »

rekordy w piłce bije się przy okazji, nie są one najważniejsze (ale sam też jestem za tym, by w miarę mozliwosci takowe uzyskiwać! by przejsć do historii)

ale dziś nie rekordy się liczą i są istotne, a obecna postawa i forma drużyny :(

nadal jestem zdruzgotany i przybity tym, w jaki sposób wczorajszy mecz został przez Liverpool położony/oddany - bez walki :(
ta sytuacja źle wpływa na moje osobiste samopoczucie, tak bardzo emocjonalnie zaangażowałem się w ten sezon...
nie idzie drużynie od kilku tygodni, przerwa w rozgrywkach źle wpłynęła na postawę boiskową zawodników, którzy coraz częściej grają zbyt wolno, momentami (z każdym tygodniem coraz dłuższymi) na stojąco, a i tak niewesołą sytuację dodatkowo komplikują urazy znaczących graczy

nie zazdroszczę Kloppowi, który nie mając zbyt dużego pola manewru MUSI poskładać zespół, tchnąć w niego nowe siły mentalne

nasz niemiecki szkoleniowiec jest dobrym „motywatorem”, niestety gorzej mu idzie z rotowaniem składem, a jeszcze gorzej z szybkim reagowaniem na to, co na boisku się dzieje, zwłaszcza kiedy dzieję się coś niedobrego (poprzednie sezony to pokazały), akurat w obecnej sytuacji za duzego pola manewru Jurgen nie ma :(
Liverpool cierpi na brak kreatywnego lidera (nie mamy typowej "10tki"), ponadto wysypali nam się gracze, którzy decydowali o obliczu drużyny i spajali ją tak na tyłach, jak i w grze do przodu - czyli defensywni pomocnicy - urazy Hendersona i Milnera tearz dopiero pokazują, jak ważnymi graczami obaj są dla The Reds, poza tym Fabinho w obecnej swojej (słabiutkiej) dyspozycji nie daje za wiele drużynie (na moje nie powinien wychodzić w podstawowej "11tce")

co zatem zrobi Klopp w najbliższych 2 meczach? pewnie niewiele zmieni w składzie... ja osobiście próbowałbym (mając do dyspozycji takich zawodników, jakich mamy obecnie) zmienić ustawienie zespołu - postawiłbym na Origiego na środku ataku (kosztem albo Firmino, albo Salaha) i jednak raz jeszcze dałbym szanse Keicie (a dlaczego nie było go ogóle w składzie meczowym na Watford??), poza tym szukałbym innego ustawienia na tyłach - czyli - przesunął Arnolda do drugiej linii, tylko kto za niego do obrony? postawić na trójkę: Van Dijk - Lovren - Gomez? na "6tce" Wijnaldum, a w miejsce Fabinho Lallana?
na Chelsea wyszedłbym bardziej ofensywnym składem, bo trzeba atakować, a nie grać na 0-0, licząc, ze nie przytrafią się błędy na tyłach (ale one przytrafiały się od początku tego kalendarzowego roku, tylko dotąd nie skutkowały tak bardzo, jak w meczu z Watfordem), tylko najpierw trzeba znaleźć pomysł na grę, ale czy ktoś w sztabie Kloppa takowy ma??? i ekipę szkoleniową czeka dużo pracy nad odbudową mentalności zawodników, by nie doprowadzić do niepotrzebnej nerwówki na koniec sezonu (i tak ona będzie w najbliższych 10ciu dniach)

tyle refleksji ode mnie, kiedyś były jednak inne czasy, nie było takiej spiny jak dziś, jak się nie udało jednego roku - Liverpool odgryzał się i wracał z mistrzostwem w kolejnym sezonie (złote lata 80te), ehhh... to se ne vrati, no ale wówczas Liverpool był potęgą w ofensywie i miał klasowych graczy kreatywnych (Dalglish, Souness, potem Beardsley, Barnes, Houghton)

cóż, nam kibicom pozostaje nadal wierzyć i trzymać kciuki :)
i jeszcze jedna refleksja – mamy za krótka ławę, wobec takiego nawału urazów, jakie w tym roku się przytrafiły, dlatego z uporem maniaka będę powtarzał, ze nie należy pozbywać się graczy pokroju Clyne'a (akurat kontuzjowany), czy H. Wilsona (dziś bardzo by się przydał)

everlast
Posty: 415
Rejestracja: 30 sie 2017, o 20:54

Re: Watford - Liverpool

Post autor: everlast »

Nevermore1969 pisze: na Chelsea wyszedłbym bardziej ofensywnym składem, bo trzeba atakować, a nie grać na 0-0, licząc, ze nie przytrafią się błędy na tyłach )

Na Chelsea to wyjdzie sklad :
Adrian-
Williams - Matip-Lovren- Lewis
Lallana-Chirivella-Jones
Elliot- Origi-Minamino

erni9292
Posty: 116
Rejestracja: 10 mar 2019, o 20:51

Re: Watford - Liverpool

Post autor: erni9292 »

https://mobile.twitter.com/UGLegion/sta ... 1150668801 post z 27 lutego, hmm. W sumie żadnych kartek wczoraj nie rozdawał, nasi bez ikry i chęci.

Kirkbyboy
Posty: 223
Rejestracja: 21 lip 2016, o 18:08
Lokalizacja: L33

Re: Watford - Liverpool

Post autor: Kirkbyboy »

Ile mogło się nam udawać....
To że Salah gra od długiego czasu 50% tego co dawniej to nic... bo miał kto nadrabiać.
Ale niestety Mane też ostntio obniżył loty I już slizga się nam od meczu do meczu.
Zmęczenie presja oczekiwania
Zimny prysznic się przyda

Nero
Posty: 137
Rejestracja: 11 sty 2019, o 14:40

Re: Watford - Liverpool

Post autor: Nero »

Już po meczu z Norwich było wiadomo co będzie grane. Pisałem pózniej o tym ale zaraz nazwano mnie człowiekiem bez pokory i czymś tam jeszcze :P Uważam ,że dołek fizyczny i ten cały brak energii przełożył się na niemoc mentalną. To było straszne co wczoraj zobaczyłem na boisku. Te gestykulacje w stosunku do siebie i brak chęci do życia i nie podjęcie walki. Capi wypaleniem. Żadne Keity czy zmiany ustawienie nie pomogą. Musimy poprostu przetrwać ten okres i tak jak rok temu i wrócić silniejsi. Klopp napewno wie co się dzieje -stąd to jego nijakie zachowanie wczoraj. Niby nic się nie dzieje, bo liga wygrana ale aż żal na to patrzeć. Ciekawe czy do rewanżu z Atletico zdążymy się ''naprawić''.

everlast
Posty: 415
Rejestracja: 30 sie 2017, o 20:54

Re: Watford - Liverpool

Post autor: everlast »

moze te przerwy Klopp traktuje jako ladowanie na reszte sezonu i ostre treningi sa,co sie potem przeklada na dobra gre w kwietniu i maju. Tylko niestety niesie kryzys. Ale prawda jest taka,ze wszyscy przegrywaja i nawet najlepsze druzyny mialy mniejsze lub wieksze kryzysy w czasie sezonu. Szkoda tylko,ze to akurat z Watford przegralismy

Awatar użytkownika
werbatin
Posty: 1002
Rejestracja: 9 maja 2006, o 10:00
Lokalizacja: Tarnowskie Góry
Kontakt:

Re: Watford - Liverpool

Post autor: werbatin »

Jakby to powiedzieć... najgorszy mecz Naszej drużyny od na prawdę dłuższego czasu.

VVD tragicznie, jakby Lovren zaraził go swoim wirusem, Andy próbował szarpać, ale Mane był jakimś cudem wyłączony. Totalny brak formy, zarówno jak i praktycznie całego zespołu.

Jeden celny strzał. Matko jedyna...

Wszystko już chyba zostało powiedziane. Mistrza w tym sezonie mamy, fajnie gdyby mecz, po którym już nim oficjalnie będziemy zakończył się wraz z ostatnim gwizdkiem na Anfield lub w niebieskiej części tego miasta, a więc po długiej przerwie będę czekać na potknięcie się Obywateli 8)

Myślę, że w tym meczu zostało wyrzygane wszystko co mogło być słabym punktem Liverpoolu. Mam nadzieję, a raczej pewność, bo niestety ten mecz oglądałem, że żadne resztki nie zostały, że sięgnęliśmy dna po to, aby odbić się jeszcze wyżej. Brak presji dotarcia do końca sezonu bez porażki może pomóc Nam w koncentracji na lidze mistrzów, gdzie według mnie zagramy jak z Lisami na ich terenie, a Anfield będzie płonąć.
Obrazek

August
Posty: 22
Rejestracja: 22 paź 2012, o 23:55

Re: Watford - Liverpool

Post autor: August »

Trudno zaakceptować tą przegraną a jeszcze bardziej jej rozmiary. Najbardziej przykre było jednak oglądanie tego meczu, chociaż taką postawę naszych ulubieńców od kilku spotkań już oglądaliśmy. Ale to już historia a patrząc na minę Jurgena to myślę że wyprzedza wszystkich o krok. On też widział co się dzieje i wie o piłkarzach znacznie więcej. Myślę że chłopaki poczuli ten nokaut i to przewietrzy ich mózgi a Boss być może wykorzysta to i wprowadzi jakieś zmiany które przy kolejnym wymęczonym zwycięstwie byłyby trudne do zaakceptowania dla niektórych.
Z jeszcze większa ochotą zasiądę do oglądania następnego meczu, nic tak nie zachęca jak nieoczekiwane decyzje. Z mojej strony wielkie zaufanie do trenera.

August
Posty: 22
Rejestracja: 22 paź 2012, o 23:55

Re: Watford - Liverpool

Post autor: August »

everlast pisze:moze te przerwy Klopp traktuje jako ladowanie na reszte sezonu i ostre treningi sa,co sie potem przeklada na dobra gre w kwietniu i maju. Tylko niestety niesie kryzys. Ale prawda jest taka,ze wszyscy przegrywaja i nawet najlepsze druzyny mialy mniejsze lub wieksze kryzysy w czasie sezonu. Szkoda tylko,ze to akurat z Watford przegralismy
Myślę że jest kilka klubów z którymi taka przegrana bolałaby bardziej. :D
Ostatnio zmieniony 1 mar 2020, o 19:39 przez August, łącznie zmieniany 1 raz.

Muszka
Posty: 2367
Rejestracja: 5 sty 2005, o 16:14
Kontakt:

Re: Watford - Liverpool

Post autor: Muszka »

August pisze:
everlast pisze:moze te przerwy Klopp traktuje jako ladowanie na reszte sezonu i ostre treningi sa,co sie potem przeklada na dobra gre w kwietniu i maju. Tylko niestety niesie kryzys. Ale prawda jest taka,ze wszyscy przegrywaja i nawet najlepsze druzyny mialy mniejsze lub wieksze kryzysy w czasie sezonu. Szkoda tylko,ze to akurat z Watford przegralismy
Myślę że jest kilka klubów z którymi taka przegrana bolała by bardziej. :D
Dokładnie. Na wyjeździe z Evertonem, City czy Arsenalem a potem w ostatnich 2 kolejkach z Chelsea i Newcastle. 5 spotkań w których ta pierwsza porażka by była o wiele większą tragedią niż z Watfordem.

Ralf088
Posty: 1878
Rejestracja: 6 lut 2012, o 20:08

Re: Watford - Liverpool

Post autor: Ralf088 »

Pamiętajmy również o czasach w jakich Arsenal pobijał ten rekord, a w jakich Liverpool próbował dorównać tego wyczynu. Piłka zmienia się z roku na rok, i w latach gdy Arsenal miał swoje 5 minut nie było tak wyrównanej rywalizacji. Tutaj jedziesz do drużyny z ostatnich miejsc i walczysz jak równy z równym, gdzie te 20 lat temu była wyraźna dysproporcja między liderem a ostatnim zespołem. Kibicuję Liverpoolowi już 15 lat, przeżyłem czasy Beniteza, Hodgsona, Dalglisha, czy Rodgersa. Przeżyłem fantastyczne chwilę czy to na Anfield, czy to na na stadionach naszych największych rywali, czy to podnosząc puchary, ale też było się z drużyną gdzie przegrywaliśmy, gdzie nam nie szło, gdzie byliśmy troszkę takim pośmiewiskiem. Zastanówmy się co jest naszym celem w tym sezonie. Czy celem jest zdobycie mistrzostwa Anglii po 30 latach, czy naszym celem jest wyrównywanie jakiś rekordów, gdzie później ludzię nie pamiętają rekordów tylko pamiętają kto zdobył Mistrzostwo Anglii. Na początku sierpnia, gdzie większość z was płakała i mówiła że bez transferów możemy co najwyżej walczyć o TOP 4, brałaby w ciemno taki scenariusz, prawda? Ludzie, jesteśmy 11 punktów od mistrzostwa, 11 punktów od mistrzostwa w MARCU :O Szczerze? Możemy nawet zdobyć mistrzostwo w ostatniej sekundzie ostatniego meczu, mam to gdzieś. Liczy się to żeby podnieść upragnione mistrzostwo. I co do hejtu na niektórych graczy, powiem tak, nie każdy jest Van Dijkiem w obronie czy Mane w ataku. Piję tutaj do Lovrena, dopóki nosi naszą koszulkę i będzie nas reprezentował to dopóty będę go wspierał i wierzył że będzie dawał z siebie wszystko.

Stonujcie ten płacz, bo jeszcze przegramy w tym sezonie jakiś mecz, może to być nawet i kilka. Jesteśmy fanami Liverpoolu, i mamy ich wspierać i być z nimi nie tylko w tych dobrych chwilach, ale również w tych złych (w złych chwilach po 1 porażce w sezonie XD) Ludzie glowy do góry, klata do przodu, idziemy dalej ! YNWA !!!!!!

Nevermore1969
Posty: 175
Rejestracja: 25 kwie 2019, o 11:32

Re: Watford - Liverpool

Post autor: Nevermore1969 »

Niby nic się nie dzieje, bo liga wygrana ale aż żal na to patrzeć.
liga wygrana? jeszcze NIEEEEEEEEEE, jeszcze (na dziś) The Reds muszą wyrwać 12 pkt - a żaden rywal się nie położy i punktów za friko nie odda, ZATEM - zalecam jeszcze trochę POKORY i cierpliwości
Stonujcie ten płacz, bo jeszcze przegramy w tym sezonie jakiś mecz, może to być nawet i kilka. Jesteśmy fanami Liverpoolu, i mamy ich wspierać i być z nimi nie tylko w tych dobrych chwilach, ale również w tych złych (w złych chwilach po 1 porażce w sezonie XD)
OCZYWIŚCIE - pełna zgoda, ale to nie oznacza, ze mamy pochwalać brak walki i grę na stojąco, można przegrać - będąc słabszym, ale trzeba podjąć walkę

ODPOWIEDZ