Chelsea - Liverpool

Rozmawiamy tutaj o wszystkich rozgrywanych spotkaniach Liverpoolu.

Moderatorzy: ramar, zoltoczerwony, Juluz, Daniel, Gonzo, Szpieg1, AirCanada

kacciq
Posty: 711
Rejestracja: 17 wrz 2013, o 18:54
Lokalizacja: Grudziądz

Re: Chelsea - Liverpool

Post autor: kacciq »

Akurat jeśli chodzi o spalone, to dzięki VARowi można w prawie 100% wyeliminować błędy sędziowskie. Jest to sztywny przepis łatwy do wyegzekwowania na powtórkach. Nieważne czy były to 2 metry, czy 2 centymetry - spalony to spalony. Przy czerwonych kartkach czy rzutach karnych sytuacja jest inna, bo pojawia się pole do interpretacji. Jeden sędzia pozwala na ostrzejszą grę, drugi jest aptekarzem i w takiej samej (spornej) sytuacji obaj mogą podjąć różne decyzje. Według mnie najważniejsza w tym wszystkim jest konsekwencja. Sędzia na początku meczu buduje swoją grę i pokazuje zawodnikom, na ile mogą sobie pozwolić. Jeśli wybierze wariant z ostrzejszą grą, to nie może potem za byle bzdurę podyktować karnego, nawet jeśli według większości obserwatorów nadawałoby się to do odgwizdania. I odwrotnie - jeśli gwiżdże każde dotknięcie w środkowej części boiska, to nie może potem podobnych przewinień odpuszczać tylko dlatego, że zdarzyły się w polu karnym. I tak dalej, i tak dalej... Zawsze to sędzia będzie musiał podjąć wszystkie te decyzje, dlatego nigdy nie wyeliminuje się błędów w 100% - po prostu się nie da. Można jedynie dać sędziom narzędzia, które im pomogą zmniejszyć liczbę błędów i właśnie to robi VAR. Jest on teraz niezbędny przy wychwytywaniu spalonych i pomocny przy innych decyzjach, o ile sędziowie nie boją się go używać. A to, że centymetrowy spalony boli bardziej niż metrowy, to zupełnie naturalne, ale to nie oznacza, że ma się tego przepisu nie stosować aby zachować mitycznego "ducha gry". W przepisach nie jest przecież napisane, że spalony jest wtedy, gdy zawodnik jest wychylony o co najmniej 5 centymetrów.

Kuj
Posty: 86
Rejestracja: 27 lip 2017, o 13:21

Re: Chelsea - Liverpool

Post autor: Kuj »

Jeśli przepisy będą bardziej precyzyjne, będzie więcej sytuacji gdzie można oceniać zero jedynkowo. Niestety wiąże się to też z tym że przepisy staną się bardziej skomplikowane. Wciąż można dużo poprawić w tej kwestii tylko yrzeba to robić z głową.

Nawet spalone mimo VARu ciężko czasem oceniać jak pokazał ostatni mecz Tottenhamu z Leicester gdzie anulowano gol Auriera, a decydowały centymetry.

RedEscelios
Posty: 521
Rejestracja: 27 sie 2013, o 10:18
Lokalizacja: Jelenia Góra

Re: Chelsea - Liverpool

Post autor: RedEscelios »

kacciq pisze:Akurat jeśli chodzi o spalone, to dzięki VARowi można w prawie 100% wyeliminować błędy sędziowskie. Jest to sztywny przepis łatwy do wyegzekwowania na powtórkach. Nieważne czy były to 2 metry, czy 2 centymetry - spalony to spalony.
No wlasnie nie. System var nie pozwala jednoznacznie ocenic momentu oderwania pilki od stopy, czyli idealnego punktu podania. Ten ulamek sekundy przy mijance zawodnikow moze decydowac o tym, czy zawodnik jest na 10 centymetrowym spalonym, czy ma kilka cm zapasu. Wszystko zalezy od klatki, którą var wybierze jako tą właściwą, na którą naniosą linie.
Obrazek

Awatar użytkownika
Wrubel84
Posty: 735
Rejestracja: 28 wrz 2017, o 19:46
Lokalizacja: Gliwice

Re: Chelsea - Liverpool

Post autor: Wrubel84 »

kacciq pisze:Akurat jeśli chodzi o spalone, to dzięki VARowi można w prawie 100% wyeliminować błędy sędziowskie. Jest to sztywny przepis łatwy do wyegzekwowania na powtórkach. Nieważne czy były to 2 metry, czy 2 centymetry - spalony to spalony.
Niestety prawie robi dużą różnicę kiedy sędzia asystent pośpieszy się z podniesieniem chorągiewki, zatrzyma akcje, która mogła skończyć się golem. VAR tego nie "odda". Kiedy sędzia nie zagwiżdże, nie ma pewności wtedy VAR może pomóc, jeśli akcja nie jest zbyt długo kontynuowana.

consigliere
Posty: 939
Rejestracja: 12 lut 2014, o 17:59

Re: Chelsea - Liverpool

Post autor: consigliere »

Mitchell pisze: Druga kwestia to jak daleko można odwinąć taśmę?
Policzyłem coś. Wczoraj przy anulowanej bramce piłka od momentu podania do Mounta zmieniła właściciela 10 razy. Słownie: dziesięć. Nie mam problemu by sobie wyobrazić, że w innym meczu to będzie 20 podań i dwie minuty gry. To tylko kwestia czasu gdy coś takiego się wydarzy. Zaczynamy się ocierać o sytuacje groteskowe.
Mogliśmy kilkukrotnie skasować tę akcję a tego nie zrobiliśmy.
moim zdaniem przepis o spalonym powinien być wiążący tylko do momentu przejęcia piłki przez drużynę która gola strzeliła. parę sekund po spalonym Mounta piłkę dotknął Fabinho, była więc to w pewnym sensie nowa akcja a więc spalony młodego Anglika imo nie powinien być już brany pod uwagę.
Mitchell pisze:Trzeci absurd. Tak, z pełną swiadomością absurd. Świeżynka. Dopiero od tego sezonu.
Dlaczego zawodnicy nie mają takich samych standardów przy ocenianiu? Dlaczego przypadkowa ręka w polu karnym przeciwnika ZAWSZE jest przewinieniem a w swoim już nie?
też mi się to nie podoba, ale nie uważam żeby była to sytuacja świeża. drużyny broniące są chronione od dłuższego czasu. aby sędzia odgwizdał faul w ataku wystarczy lekko obrońcę popchnąć, nikogo wtedy nie interesuje czy było ono wystarczająco silne - obrońca chroniący piłkę jest nietykalny. a ile popchnięć obrońców na napastnikach jest karanych? minimalna liczba.
w mojej głowie błękit niech się nie skończy..

SzymonW
Posty: 191
Rejestracja: 4 lip 2014, o 15:37
Lokalizacja: Poznań

Re: Chelsea - Liverpool

Post autor: SzymonW »

Według obecnych przepisów dotknięcie piłki przez przeciwnika nie kasuje akcji. Jedna akcja trwa od momentu wprowadzenia piłki do gry poprzez aut bramkowy, aut, rzut wolny, rzut sędziowski i do tego momentu można cofnąć się z VAREM.

Awatar użytkownika
Egalot
Posty: 838
Rejestracja: 10 kwie 2010, o 13:58

Re: Chelsea - Liverpool

Post autor: Egalot »

Osobiście bardzo się cieszę, że wprowadzono VAR. Ale boję się tylko, że źle wykorzystany zburzy atmosferę. Coś jak punkty za wiatr, czy długość rozbiegu w skokach narciarskich, gdzie ktoś oddaje najdłuższy i najlepszy technicznie skok, a zajmuje 10. miejsce. Może i sprawiedliwe, ale czy do końca? Czy nie zabija to po prostu widowiska?

Mam nadzieję, że przez VAR takie niesmaczki będą się zdarzać bardzo rzadko.
Obrazek

Awatar użytkownika
Mitchell
Posty: 1542
Rejestracja: 30 mar 2005, o 15:43
Kontakt:

Re: Chelsea - Liverpool

Post autor: Mitchell »

Spoiler:
Fajna dyskusja się wywiązała. Może ktoś dorzuci jeszcze coś od siebie.
To właśnie po takich rozmowach jak tutaj, prowadzonych jednocześnie w tysiącach miejsc przepisy się zmieniają. Coś co Marciniak puścił jako przypadkową rękę, coś za co był chwalony w UEFA jako dobrą decyzję było wałkowane w kuluarach pół roku z konkluzją, że od tego sezonu to powinien być odgwizdany rzut karny. I tak jest.

Przepisy są większości znane. Są zapisane i łatwo dostępne.
Ale już interpretacje nie. Wchodzą dużo ciszej. A zmieniają się nieustannie. Sędziowie jeżdżą po nowe wytyczne kilka razy w roku. Większość z nas ich nie zna. Dowiedzieć się tego można prawie wyłącznie od arbitrów. Trzeba słuchać, śledzić, dopytywać jeśli jest taka możliwość. Innymi słowy trzeba chcieć się dowiedzieć a nie udawać, że wszystko w piłce jest proste zero-jedynkowe. Nawet poszczególne federacje krajowe mają inną interpretację zagrania ręką w polu karnym. UEFA własną a FIFA swoją. Paradoksalnie arbiter musi wiedzieć dla kogo sędziuje mecz.

Ten wyśmiewany przez wielu "duch gry" nie jest jakimś mitycznym tworem. Niewielu pewnie wie, że jest on zapisany (i częściowo wyjaśniony) w przepisach gry w piłkę nożną. Poszczególne paragrafy odnoszą się do niego kilkanaście razy.
Ale to trzeba wiedzieć. Wiem, że łatwiej go wyśmiać niż przyznać się do ignorancji.
Moja interpretacja sprawiedliwości boiskowej jest oczywiście subiektywna. Nie mam problemu z akceptacją faktu nieuznanej bramki na SB. Tak trzeba, tak stanowi prawo.
Niemniej nie zmienia to faktu, że w moich oczach Chelsea została pokrzywdzona. Przeprowadzili świetną akcję, włożyli mnóstwo wysiłku, strzelili bramkę, korzyść z tego spalonego była w moim odczuciu żadna, czas i miejsce zbyt odległe.
Sędzia nie uznał? Trudno. Idziemy dalej. Mam jednak nadzieję, że takie sytuacje zmienią w przyszłości przepis o spalonym.
Lub o zagraniu ręką. Albo puszczaniu akcji przy wątpliwym ofsajdzie.
Nadal jestem gorącym zwolennikiem VAR-u. Świetne dodatkowe narzędzie do ograniczania pomyłek. Irytuje mnie tylko tak powolna ewolucja. Szczególnie w Anglii, gdzie do dziś nie ma na stadionie monitora dla sędziego a błędów od początku sezonu do których przyznała się sama FA było do zeszłego tygodnia cztery.

Problem z sędziami jest taki, że znają zasady ale nie rozumieją gry.
The trouble with referees is that they know the rules, but they do not know the game. - Bill Shankly

EDIT:
@Czerwony
Jeśli w piłkę gra się w 11-stu to dlaczego w hokeja w pięciu? :)
Ostatnio zmieniony 24 wrz 2019, o 17:01 przez Mitchell, łącznie zmieniany 1 raz.
Chat o Liverpoolu, klubach Premier League i ciekawych meczach.
Zapraszam

CzerwonyBartek
Posty: 843
Rejestracja: 6 kwie 2013, o 15:37
Lokalizacja: Kraków

Re: Chelsea - Liverpool

Post autor: CzerwonyBartek »

Weź się zastanów co chciałeś mi napisać. W hokeju po max pięciu minutach drużyna zastępuje usuniętego gracza. Realna kara dla drużyny to 5minut x 20%.
W piłce masz 10% ale przez cały mecz. Średnio powiedzmy, że kartka w połowie spotkania to daje 45minut x 10%. Ponad czterokrotnie bardziej dotkliwa!
To nie jest, jak napisałeś, "lekka różnica". To bardzo duża wartość. Niestety nie w tę stronę którą próbowałeś. :)


A po ile trwają mecze w hokeju? Bo nie można by wziąć tylko pod uwagę procentowej zawartości drużyny ale i również procentowy udział czasu wykluczenia 5/60 x 20% do 45/90 x 9.1%. Kara jest grubo ponad dwa i pół raza większa. Co... tak i tak potwierdza twoją teze
The world is yours

ODPOWIEDZ