Napoli - Liverpool

Rozmawiamy tutaj o wszystkich rozgrywanych spotkaniach Liverpoolu.

Moderatorzy: zoltoczerwony, ramar, Juluz, Szpieg1, Gonzo, Daniel, AirCanada

saw
Posty: 1197
Rejestracja: 28 sie 2008, o 19:57

Re: Napoli - Liverpool

Post autor: saw »

Każda porażka irytuje, ale trzeba robić swoje. Wygrać trzy mecze u siebie, pokonać Genk na wyjeździe i będzie dobrze. Teraz najważniejsza liga i mecz z Chelsea. Jak będzie zwycięstwo to mecz w Neapolu pójdzie w zapomnienie :wink:
- Nie martw się, Alan. Przynajmniej będziesz miał okazję grać nieopodal świetnego zespołu! - Bill Shankly do Alana Ball'a po zakupieniu go przez Everton
MILF
Posty: 683
Rejestracja: 4 wrz 2013, o 10:47
Lokalizacja: Szemud k. Wejherowa

Re: Napoli - Liverpool

Post autor: MILF »

Callejon, stary cwaniak, wykorzystał sytuację. Zaczął się kłaść przed kontaktem i znalazł nogę Robertsona.

Podstawy do karnego są. Możemy mieć jedynie żal do piłkarzy, że wykorzystują takie sytuacje - nurkowanie, nie oszukujmy się.
Salah też nam kilka karnych wywalczył w ten sposób.
"Jestem najlepszym trenerem w Anglii, ponieważ nigdy nikogo nie oszukałem. Złamałbym mojej żonie nogi, jakbym grał przeciwko niej, ale nigdy bym jej nie oszukał." (Bill Shankly)
SzymonW
Posty: 198
Rejestracja: 4 lip 2014, o 15:37
Lokalizacja: Poznań

Re: Napoli - Liverpool

Post autor: SzymonW »

Z grupy trzeba po prostu wyjść. Czy masz 18 pkt czy 9 nie ma najmniejszego znaczenia. Zabawa zaczyna się od 1/8. Teraz liga. Trzeba wygrywać wszystko co się da. Citi do stycznia gra 1 obrońcą. Panowie i Panie w tym roku Mistrzostwo Anglii. I tylko to się liczy.
AlbertRiera
Posty: 674
Rejestracja: 7 maja 2014, o 22:21

Re: Napoli - Liverpool

Post autor: AlbertRiera »

Z tej kamery to jest chamski dive - https://twitter.com/Kloppholic/status/1 ... 1184481281

Co do wywalczania przez Salaha karnych - padał teatralnie, ale nie kojarzę by przed kontaktem.
Kartas
Posty: 450
Rejestracja: 28 sty 2011, o 22:24

Re: Napoli - Liverpool

Post autor: Kartas »

Ten karny to jakiś żart, do tego niby sprawdzany na varze. To jest patologia co się dzieje.
"Koniec! Zrobili to! Zrobili to! Zrobili to! Historia! Legenda! Liverpool! Klopp! Origi! Wijnaldum! Bohaterowie tego stadionu i tej ziemi" - Mateusz Borek po meczu Liverpool - Barcelona (4-0) 7.05.2019
grzyb
Posty: 391
Rejestracja: 10 mar 2016, o 08:41

Re: Napoli - Liverpool

Post autor: grzyb »

Ten karny to jakiś żart,myślałem że po to jest VAR by eliminnować takie błędy.Nie lubie tak głupich żółtych kartek jaką zlapał Andy,zresztą był jakiś nie swój i polowa osób wie że potrzebuje zmienika. Salah znów pokzał jakim jest boiskowym bucem piłka do Mane ten sie wpier ekhm.Zreszta Sadio też sie nie popisał w tej jednej akcji.Irytuje mnie że Jurgen na mecz dwóch drużyn które lubią grać w piłke wystawia Hendersona i Milnera w jednym składzie.Aż prosiło sie o Oxa który by sie zabrał z piłką przyśpieszył bądź uderzył z dystansu.Wejście Szaka moim zdaniem kompletnie nie potrzebne.No cóż przynajmiej Adrian pokazał że jest spoko zmiennikkiem.
Piwa i pacierza nigdy nie odmawiam
Awatar użytkownika
Wrubel84
Posty: 834
Rejestracja: 28 wrz 2017, o 19:46
Lokalizacja: Gliwice

Re: Napoli - Liverpool

Post autor: Wrubel84 »

https://twitter.com/BenWebbLFC/status/1 ... 13378?s=19

Ciężko się ogląda włoski teatr.
Awatar użytkownika
Anty
Posty: 624
Rejestracja: 15 mar 2013, o 17:04

Re: Napoli - Liverpool

Post autor: Anty »

Gra lepsza od wyniku. Brak skuteczności z przodu, masa niedokładności, słabszy dzień Mane + karny z kapelusza i zamiast 0:0 czy 1:1 mamy 0:2. Z grupy i tak wyjdziemy, tyle że pewnie do szóstej kolejki trzeba będzie grać pierwszym składem, co nie pomoże w maratonie ligowym. Oby ta porażka podrażniła naszych przed wyjazdem na SB.

+ szacun dla Milnera, ale on w pomocy to może grać przeciwko Brighton, nie top6 i rywalom w LM.
Obrazek
Django
Posty: 2849
Rejestracja: 25 maja 2014, o 23:36
Lokalizacja: Szczecin

Re: Napoli - Liverpool

Post autor: Django »

Meczu nie oglądałem, obejrzałem skrót. Karny z kapelusza, błąd VVD i brak komunikacji. Ale do cholery nikt LFC nie bronił strzelić tyle samo goli lub więcej. Odniosłem wręcz wrażenie, że Mane celowo skaszanił podanie do Salaha, ale powtarzam - to tylko moje wrażenie. Tutaj jeszcze nic nie jest wyjaśnione pomiędzy nimi. Klopp powinien to zdusić z zarodku już dawno, bo zaczyna przekładać się to na zdobycze punktowe.
Obrazek
ManiacK
Posty: 1900
Rejestracja: 5 lis 2012, o 22:06

Re: Napoli - Liverpool

Post autor: ManiacK »

Django pisze:Meczu nie oglądałem, obejrzałem skrót. Karny z kapelusza, błąd VVD i brak komunikacji. Ale do cholery nikt LFC nie bronił strzelić tyle samo goli lub więcej. Odniosłem wręcz wrażenie, że Mane celowo skaszanił podanie do Salaha, ale powtarzam - to tylko moje wrażenie. Tutaj jeszcze nic nie jest wyjaśnione pomiędzy nimi. Klopp powinien to zdusić z zarodku już dawno, bo zaczyna przekładać się to na zdobycze punktowe.
Nie no, nie dodawajmy przesadnych wniosków do sytuacji, gdzie po prostu nie wyszło mu jedno z wielu nieudanych wczoraj zagrać. Mane był bez formy w Neapolu, tyle. Na pewno Sadio na rękę przegrać, skoro za wygrane ma bonusy, a tym bardziej za asysty i mimo, że Salah pewnie więcej za gola by dostał, to mu tez by skapnęło za asystę. No i mimo aspektu finansowego, na pewno sportowy jest u niego na piedestale, a w tym interesie na pewno nie ma przegranej z kimkolwiek.

Nic, tylko wierzyć, że nam Salzburg z Norwegiem na czele nie zagrożą w Austrii, to spokojnie wyjdziemy z grupy (i być może nawet na 1szym miejscu, jeśli gdzieś Napoli się potknie albo ich pykniemy 3 bramkami na Anfield), a teraz tylko skupić się na Chelsea, bo przed nami jeszcze ponad 30 finałów do mistrzostwa.
Nero
Posty: 167
Rejestracja: 11 sty 2019, o 14:40

Re: Napoli - Liverpool

Post autor: Nero »

Nie ma co panikować po wczorajszym meczu, ale znamienicie było widać co się dzieje jeśli Mane i Robertson zaczną kopać się po czole ( a będą to robić przez 90 minut bo i tak nie ma kto za nich wejść). Mam nadzieje ,że wkoncu przyjdzie jakiś porządny lewo skrzydłowy w zime. Wtedy zawsze Mane może zagrać na prawym, a Shaq odejść i się nie męczyć. On jest dla nas całkowicie bezproduktywny. Chyba ,że przejdziemy na 4231. Nie rozumiem dlaczego mając tak marnych obecnie Lallane, Milnera Chamberlaina nie sprubujemy zagrać tą taktyką na jakichś lebrów i troche odciążyć Hendersona, Wijnalduma czy Fabinho.
foggyvillage1985
Posty: 29
Rejestracja: 5 cze 2019, o 09:59

Re: Napoli - Liverpool

Post autor: foggyvillage1985 »

Nie wiem jak wy koledzy ale ja jakoś od dłuższego czasu mam o wiele większą frajdę i bardziej się angażuję w ligowe mecze naszej drużyny. Ciężko mi się oglądało ten mecz na rozpadającym się San Paolo. Oczywiście mówię o grupowych potyczkach, faza pucharowa to inna para kaloszy.
foggyvillage1985
Posty: 29
Rejestracja: 5 cze 2019, o 09:59

Re: Napoli - Liverpool

Post autor: foggyvillage1985 »

Nie wiem jak wy koledzy ale ja jakoś od dłuższego czasu mam o wiele większą frajdę i bardziej się angażuję w ligowe mecze naszej drużyny. Ciężko mi się oglądało ten mecz na rozpadającym się San Paolo. Oczywiście mówię o grupowych potyczkach, faza pucharowa to inna para kaloszy.
Awatar użytkownika
Mitchell
Posty: 1579
Rejestracja: 30 mar 2005, o 15:43

Re: Napoli - Liverpool

Post autor: Mitchell »

No to mam z głowy pierwszą porażkę. Wymodloną poniekąd :)
Nic wielkiego się nie stało. Zawęziliśmy sobie tylko margines błędów do jednego spotkania. Jakoś dziwnie spokojny jestem o wynik następnej potyczki z RB nawet pomimo ich wczorajszego pokazu siły. I punkty Belgów u siebie też mnie nie zdziwią. Możemy mieć bardzo fajną grupę.

Sam mecz nie był zły z naszej strony. Taka czwóreczka biorąc pod uwagę potencjał rywala.
Szans wykreowaliśmy więcej. Jakościowo również wyglądały obiecująco. Przeciwnikom nie pozwalaliśmy na zbyt wiele. Spodziewałem się gorszego występu. Spokojnie ten wynik mógł być 2:0 w drugą stronę.
Szczególnie żałuję tej kontry 2 na 1. Tak spartolić danie firmowe... Ech... To mógł być piękny stempel Liverpoolu na tym spotkaniu.

Mane mnie zaskoczył in minus. Jakiś nieobecny chwilami. Mało się pokazywał kolegom. Nie widziałem tej jego energii i radości z gry.
I dziadek James... Niestety. Jeden z moich ulubionych zawodników, gość który prawie w pojedynkę wyciągał nas na obecny poziom kończy się na moich oczach. Pamiętam jak dwa lata temu pisałem, że transfer do środka da mu jeszcze dodatkowy rok lub dwa kariery. No więc minęły... Nie mam wątpliwości, że to jego ostatni rok. Przynajmniej w takiej roli a nie mentora czy maskotki w szatni.
Chat o Liverpoolu, klubach Premier League i ciekawych meczach.
Zapraszam
consigliere
Posty: 949
Rejestracja: 12 lut 2014, o 17:59

Re: Napoli - Liverpool

Post autor: consigliere »

AlbertRiera pisze:Ja jestem wściekły - nie dlatego, że przegraliśmy. Bo uznałem, że dziś powinniśmy wyjść zmiennikami (nie młodzikami), bo to trudny teren, a w weekend czeka nas najtrudniejszy mecz sezonu póki co. Jestem wściekły, że graliśmy bardzo mocnym składem, całą naszą trójką do 90 minuty i jesteśmy na tarczy. Jak nam zabraknie sił na Stamford Bridge to moje wkur..... osiągnie zenit.
przecież The Blues też grali wczoraj, więc nie będą mniej zmęczeni niż Liverpool. dodatkowo stracili swojego najlepszego w tym sezonie pomocnika.
Chelsea to jest w tym momencie b przeciętny zespół, ich defensywa przypomina burdel. już sam fakt że przegrali (i to zasłużenie) u siebie z pogrążoną w kryzysie Valencią mówi chyba wystarczająco wiele o tym zespole i kompetencjach Lamparda.
co do spotkania na San Paolo - przyznam że gdy zobaczyłem składy i zwiastujący tortury duet Milner & Henderson to byłem już w zasadzie pogodzony ze stratą punktów. sama gra jednak wcale aż taka zła nie była, a na pewno lepsza niż rok temu ze słabszym przecież niż dziś Napoli.
foggyvillage1985 pisze:Nie wiem jak wy koledzy ale ja jakoś od dłuższego czasu mam o wiele większą frajdę i bardziej się angażuję w ligowe mecze naszej drużyny. Ciężko mi się oglądało ten mecz na rozpadającym się San Paolo. Oczywiście mówię o grupowych potyczkach, faza pucharowa to inna para kaloszy.
ja z kolei mam już powoli dosyć spotkań ligowych, w których kolejni rywale pomimo wydawania dziesiątek milionów na wzmocnienia w konfrontacjach z Liverpoolem boją się wyjść z piłką z własnej połowy, ew nie boją tyle że nie potrafią wymienić nawet kilku podań.
w mojej głowie błękit niech się nie skończy..
ODPOWIEDZ