Liverpool - Tottenham

Rozmawiamy tutaj o wszystkich rozgrywanych spotkaniach Liverpoolu.

Moderatorzy: ramar, zoltoczerwony, Juluz, Daniel, Gonzo, Szpieg1, AirCanada

Django
Posty: 2802
Rejestracja: 25 maja 2014, o 23:36
Lokalizacja: Szczecin

Re: Liverpool - Tottenham

Post autor: Django »

Wrubel84 pisze:Powinno się zapisać wszystkich, którzy nas skreślili już teraz i uznają,że tytuł przegraliśmy kilka miesięcy temu, aby na koniec sezonu przy naszym tryumfie zamknąć im jadaczki.
Bardzo proszę - zapisz mój nick.

Żeby nie było - bardzo się ucieszę z tytułu, ale widziałem już mnóstwo fikołów w wykonaniu tej drużyny i nic mnie już nie zdziwi.
ynwa19 pisze:Prosta matematyka.City musi tylko raz! zremisowac a my wykonujac nasze zadanie(6 finalow to 6 zwyciestw) bedziemy mistrzem Anglii.
I to jest absolutnie mozliwe-:)
I jeszcze jedno-co innego jest byc pesymista a co innego pisac bzdety,ze tytul przegralismy juz w styczniu,lutym.
Tego inaczej jak debilizm i kompletna nieznajomosc futbolu nie idzie nazwac.

Jeszcze raz ta sama prosba:nie karmcie te 2 zalosne osoby Waszymi odpowiedziami-szkoda Waszej fatygi.

Come on LFC!-:)
Ależ nikt nie mówi, że nie jest możliwe. Owszem, teoretycznie jest. Ja nie jestem pesymistą, jestem realistą. I jakie masz argumenty przeciwko mojej tezie, że tytuł jest przerżnięty dwa miesiące wstecz poza nazywaniem mnie debilem i zarzucając mi kompletną nieznajomość footbalu?? Ja na obronę swojej tezy przytoczę chociażby: przegrana z City (mogliśmy wyjść tak samo jak City na Anfield - na remis. Brzydki football ale skuteczny). Trzeba było wygrać z Leicester, West Hamem i/lub Evertonem, strzelić tylko o jednego gola więcej niż przeciwnicy, oraz nie wyjść z pełnymi pieluchami na Old Traford przeciwko MU, które samo się zdziesiątkowało. A PRZEDE WSZYSTKIM zmiana mentalności w meczach na wyjeździe, która jest kompletnie inna od gry na wyjeździe na wiosnę w LM - czyli zaprzestania gry na pół czy ćwierć gwizdka, najmniejszym nakładem sił, minimalną przewagą - bo ta taktyka skutkuje utratą 7 punktów w powyższych spotkaniach.

Teraz czekam na Twoje argumenty, bo to, że obrzuciłeś mnie inwektywami to już wszyscy wiedzą. No nie bądź janusz, postaraj się ;)

I nie, Liverpool NIE WYGRA wszystkich meczy do końca sezonu, choć chciałbym się mylić.
werbatin pisze:
LIVERPOOL FC ZDOBĘDZIE MISTRZOSTWO ANGLII W MAJU 2019 ROKU.

A Ty jesteś miękka faja :happy:
Chciałbym usłyszeć trzask pękającego o... pękającej żyłki jak LFC nie zdobędzie tytułu. Na czerwono-żółto to jeszcze napisz - na pewno się spełni.
Obrazek

dawidek298
Posty: 35
Rejestracja: 14 lip 2018, o 10:41
Lokalizacja: Wrocław

Re: Liverpool - Tottenham

Post autor: dawidek298 »

diablinadali pisze:
dawidek298 pisze:
diablinadali pisze:Nie patrzmy na City. Patrzmy przede wszystkim na to, co my sami robimy. Bo jeśli City się potknie, ale i Liverpool w tym czasie nie wygra, to co nam z tych potknięć City?

My mamy po swojej stronie nieco łaskawszy terminarz, ale to City ma mecz zaległy i przewagę bilansu bramek. Po środzie prawdopodobnie będą liderem, ale to nie znaczy, że zostaną nim do końca sezonu. Liverpoolowi łatwiej przyszedł pościg za City na przełomie roku, aniżeli ucieczka przed nim, mając 7 punktów przewagi. Ani City, ani Liverpool nie skończy tego sezonu wygrywając już wszystko do końca. Pytanie, kto pogubi tych punktów mniej i kto w natłoku kalendarza lepiej poradzi sobie łącząc obowiązki ligowe z Ligą Mistrzów. A tu niewątpliwie Liverpool również trafił łatwiej.
A jeśli zdobędzie to co wtedy?
Co zdobędzie? Kto zdobędzie? Do którego fragmentu się odnosisz?
Tak wiele pytań, tak mało odpowiedzi...
Spoiler:

Chodzi o wygranie wszystkich spotkan

Awatar użytkownika
ynwa19
Posty: 712
Rejestracja: 10 sty 2019, o 22:14

Re: Liverpool - Tottenham

Post autor: ynwa19 »

W drodze wyjątku i po raz ostatni odpowiem jednej osobie.
Teza o przegranym tytule w styczniu/lutym jest bzdurna sama w sobie bo tytuł mistrza Anglii przyznaje się po 38 kolejce czyli zwyczajowo w maju.
Oczywiście zdarza sie,że ktoś zdobywa tytuł wcześniej czyli w kwietniu ale jeszcze NIKT w PL nie wygrał majstra w zimie.
Jedyne czego byliśmy świadkami w owych 2 miesiącach to utrata przewagi nad City i nic ponadto.
Manchester nie został jednak przez to uhonorowany mianem mistrza Anglii anno domini 2019-doszło!?

Każdy drużyna w sezonie ma słabszy okres i ten trafił się i nam-nam ale nie Tobie bo dla mnie żadnym kibicem LFC nie jesteś.
I mimo tego wygrywamy ostatnio swoje spotkania i nic nie stoi na przeszkodzie aby było tak dalej.
I tak wiem,że nasza gra nie zawsze wygląda dobrze bo wyobraź sobie,że oglądam każdy! mecz mojego ukochanego klubu.Ale właśnie tak rodzą się mistrzowie-w trudzie i znoju.

A skąd pewność,że City sie nie potknie-jasnowidzem jesteś?
Mało w futbolu widziałeś skoro stawiasz sprawy tak kategorycznie-bo City to wygra na pewno-bzdura!
Na pewno to każdy z nas dokończy kiedyś żywota na tym padole łez i nic poza tym.

A Twoje dziecinne stwierdzenie że"i nie,Liverpool nie wygra wszystkich meczu do końca sezonu" to czym jest poparte?
Zbudowałeś wehikuł czasu,byłeś w przyszłości czyli 12 maja? Hahaha
To jest Twoje pobożne życzenie bo Ty nam tytułu nie życzysz.

Także daruj sobie pisanie na portalu dla kibiców LFC bo Twoich wypocin nie potrzebujemy.
Polecam jakąś "wioskową" stronę z Manchesteru.

Nie pozdrawiam i bez odbioru.

Come on LFC!-:)
Po tytuł aby co niektórzy posrali się w portki ze złości.
Przez życie idź z uśmiechem na twarzy

Django
Posty: 2802
Rejestracja: 25 maja 2014, o 23:36
Lokalizacja: Szczecin

Re: Liverpool - Tottenham

Post autor: Django »

ynwa19 pisze:W drodze wyjątku i po raz ostatni odpowiem jednej osobie.
Teza o przegranym tytule w styczniu/lutym jest bzdurna sama w sobie bo tytuł mistrza Anglii przyznaje się po 38 kolejce czyli zwyczajowo w maju.
Oczywiście zdarza sie,że ktoś zdobywa tytuł wcześniej czyli w kwietniu ale jeszcze NIKT w PL nie wygrał majstra w zimie.
Jedyne czego byliśmy świadkami w owych 2 miesiącach to utrata przewagi nad City i nic ponadto.
Manchester nie został jednak przez to uhonorowany mianem mistrza Anglii anno domini 2019-doszło!?

Każdy drużyna w sezonie ma słabszy okres i ten trafił się i nam-nam ale nie Tobie bo dla mnie żadnym kibicem LFC nie jesteś.
I mimo tego wygrywamy ostatnio swoje spotkania i nic nie stoi na przeszkodzie aby było tak dalej.
I tak wiem,że nasza gra nie zawsze wygląda dobrze bo wyobraź sobie,że oglądam każdy! mecz mojego ukochanego klubu.Ale właśnie tak rodzą się mistrzowie-w trudzie i znoju.

A skąd pewność,że City sie nie potknie-jasnowidzem jesteś?
Mało w futbolu widziałeś skoro stawiasz sprawy tak kategorycznie-bo City to wygra na pewno-bzdura!
Na pewno to każdy z nas dokończy kiedyś żywota na tym padole łez i nic poza tym.

A Twoje dziecinne stwierdzenie że"i nie,Liverpool nie wygra wszystkich meczu do końca sezonu" to czym jest poparte?
Zbudowałeś wehikuł czasu,byłeś w przyszłości czyli 12 maja? Hahaha
To jest Twoje pobożne życzenie bo Ty nam tytułu nie życzysz.

Także daruj sobie pisanie na portalu dla kibiców LFC bo Twoich wypocin nie potrzebujemy.
Polecam jakąś "wioskową" stronę z Manchesteru.

Nie pozdrawiam i bez odbioru.

Come on LFC!-:)
Po tytuł aby co niektórzy posrali się w portki ze złości.
Oczywiście, że nikt nie zdobył mistrza zimą. Ale wielu go przegrało o tej porze. Ten nasz okres trwa już czwarty miesiąc, i nic, ale to absolutnie nic nie wskazuje, żeby forma miała zwyżkować. Tym bardziej niektóre decyzje trenera.

I nie ośmieszaj się mówiąc, kto jest kibicem LFC a kto nie bo ty nie masz monopolu na takie twierdzenia. EOT.
Obrazek

MixonLFC
Posty: 165
Rejestracja: 7 sty 2018, o 04:55

Re: Liverpool - Tottenham

Post autor: MixonLFC »

Ma prawo twierdzić że prawdziwi kibice wierzą poki są szanse i nie poddają się jak Ty.

Fanlive94
Posty: 111
Rejestracja: 17 lut 2018, o 21:45

Re: Liverpool - Tottenham

Post autor: Fanlive94 »

To według logiki Django City przejebało tytuł w grudniu, bo z 4 pkt przewagi nagle zrobiło się 7 straty, a jak jest teraz wszyscy wiemy. I kategoryczne stwierdzenie, że nie wygramy wszystkich meczy do końca sezonu jest śmieszne, bo skąd możesz to wiedzieć? Wygramy, albo nie wygramy, tego nikt nie wie (a szansa, że wygramy jest spora, bo zostało parę słabszych drużyn i Chelsea w kryzysie, a City ma jeszcze Tottenham i MU). Ahh, jeśli wygramy tytuł to trzask pękających dup flymfów, djangów i bugich będzie słychać w najdalszych zakątkach Syberii ;P

Flymf
Posty: 773
Rejestracja: 14 mar 2009, o 23:57

Re: Liverpool - Tottenham

Post autor: Flymf »

Fanlive94 pisze:To według logiki Django City przejebało tytuł w grudniu, bo z 4 pkt przewagi nagle zrobiło się 7 straty, a jak jest teraz wszyscy wiemy. I kategoryczne stwierdzenie, że nie wygramy wszystkich meczy do końca sezonu jest śmieszne, bo skąd możesz to wiedzieć? Wygramy, albo nie wygramy, tego nikt nie wie (a szansa, że wygramy jest spora, bo zostało parę słabszych drużyn i Chelsea w kryzysie, a City ma jeszcze Tottenham i MU). Ahh, jeśli wygramy tytuł to trzask pękających dup flymfów, djangów i bugich będzie słychać w najdalszych zakątkach Syberii ;P
Wręcz przeciwnie, będę się cieszył tak samo jak reszta kibiców. Różnica jest taka że ja nie noszę różowych okularów.

Fanlive94
Posty: 111
Rejestracja: 17 lut 2018, o 21:45

Re: Liverpool - Tottenham

Post autor: Fanlive94 »

Ja uważam, że szanse mamy 50 na 50, też mi się nie podobają niektóre decyzje Jurgena czy gra niektórych zawodników, ale jesteśmy najbliżej tytułu od sezonu 13/14, więc wierzę, że w końcu się uda.

bugi
Posty: 1761
Rejestracja: 4 lut 2011, o 11:02
Lokalizacja: Warszawa

Re: Liverpool - Tottenham

Post autor: bugi »

Fanlive94 pisze:To według logiki Django City przejebało tytuł w grudniu, bo z 4 pkt przewagi nagle zrobiło się 7 straty, a jak jest teraz wszyscy wiemy. I kategoryczne stwierdzenie, że nie wygramy wszystkich meczy do końca sezonu jest śmieszne, bo skąd możesz to wiedzieć? Wygramy, albo nie wygramy, tego nikt nie wie (a szansa, że wygramy jest spora, bo zostało parę słabszych drużyn i Chelsea w kryzysie, a City ma jeszcze Tottenham i MU). Ahh, jeśli wygramy tytuł to trzask pękających dup flymfów, djangów i bugich będzie słychać w najdalszych zakątkach Syberii ;P
Narazie to słychać tylko echo w Twojej pustej głowie a ode mnie prosze się odjebać.
Obrazek

Mudrikos
Posty: 677
Rejestracja: 19 cze 2012, o 14:11
Lokalizacja: Kielce

Re: Liverpool - Tottenham

Post autor: Mudrikos »

Czytając te głupoty jakie się tu wypisuje aż się zalogowałem pierwszy raz od roku :lol:
Macie coś z głowa jeśli myślicie, że którykolwiek z użytkowników tego forum będzie miał "trzask pękającej dupy" po zdobyciu przez LFC mistrzostwa. Po prostu niektórzy podchodzą do tego z zimną głową i widzą co się teraz dzieje i w jakich formach jesteśmy my i City.
To, że część z was krzyczy tutaj, że jeżeli ktoś nie wierzy w mistrzostwo to nie może się nazywać prawdziwym kibicem (xD) jest żałosne i jedyne co mi przychodzi do głowy czemu niektórzy mają takie siano w głowie jest to, że macie po 15 lat i nie potraficie przyjąć do siebie wiadomości, że ktoś nie zgadza się z Waszym zdaniem.
W ogóle jak to śmiesznie wygląda jak taki @ynwa19 który ma tu konto od 3 miesięcy mówi jak się powinno kibicować ludziom którzy są tu od lat, no litości :lol:

Jak tacy pewni jesteście naszego mistrzostwa to postawcie u buka bo kurs zacny: 2,75. Będziecie bogaci.

FranzK
Posty: 11
Rejestracja: 22 paź 2018, o 13:08

Re: Liverpool - Tottenham

Post autor: FranzK »

Też mam tu konto od kilku miesięcy a na stronach poświęconych LFC siedzę mniej więcej odkąd powstały, czyli mniej więcej od 2003. Ale sam fakt tak krótkiego stażu na forum i zaledwie kilku postów sprawia, ze nie mam prawa nie zgadzać się z kimś? Daj spokój...

Sam uważam, ze na chwile obecna mamy znacznie mniejsze szanse na mistrzostwo niż City, ale tak samo w przerwie w 2005 roku mieliśmy minimalne szanse na wygranie wielkich uszu, wiec o czym jest w ogóle cała ta dyskusja? Można sobie gdybać, kalkulować, ale te skrajne opinie jednej i drugiej strony są zwyczajnie żenujące.

Żeby nie było kompletnego offtopa to w temacie meczu chciałbym się tylko odnieść do tematu Salaha, który przez wielu tutaj był niemiłosiernie objechany za egoizm itd. Po pierwsze to cecha, która ma każdy topowy snajper, inaczej nigdy by nim nie był. Oczywiście wszystko w granicach rozsądku. Zabawne, ze wszyscy zauważyli brak podania do mane w kontrze, które nie było jednoznacznie lepszym wyjściem ze względu na dobrze ustawionego obrońcę, spróbował sam, nie udało się. Nikt natomiast nie wspomniał o świetnym rozegraniu w okolicach szesnastki, po którym mane nie mając przed sobą nikogo spudłował w dogodnej sytuacji. I gdzie tu jest ten mityczny egoizm i walka o złotego buta?

Awatar użytkownika
Wrubel84
Posty: 783
Rejestracja: 28 wrz 2017, o 19:46
Lokalizacja: Gliwice

Re: Liverpool - Tottenham

Post autor: Wrubel84 »

@Mudrikos - Poczekaj kolejny rok na wpis, jeśli masz obrażać.
Ciekawie będzie do końca sezonu wśród użytkowników LFC. Zaczęła się głupia przepychanka, a niby wszyscy kibicujemy jednej drużynie. Nie, nie mamy różowych okularów, ale nie jesteśmy pesymistami, którzy widzą tylko złe rzeczy w naszej drużynie, którzy spisali naszą drużynę na straty kilka miesięcy temu, którzy uważają, że nic nie ugramy. Wierzymy w sukces, a jeśli się nie uda, to ważne będzie, że walczyli do końca. "Zamiast wątpić, zacznij wierzyć" - motto Kloppa po objęciu stanowiska trenera.

Awatar użytkownika
werbatin
Posty: 1003
Rejestracja: 9 maja 2006, o 10:00
Lokalizacja: Tarnowskie Góry
Kontakt:

Re: Liverpool - Tottenham

Post autor: werbatin »

Fanlive94 pisze:To według logiki Django City przejebało tytuł w grudniu, bo z 4 pkt przewagi nagle zrobiło się 7 straty, a jak jest teraz wszyscy wiemy. (...)

Pozamiatane, pozdrawiam 8)
Obrazek

Django
Posty: 2802
Rejestracja: 25 maja 2014, o 23:36
Lokalizacja: Szczecin

Re: Liverpool - Tottenham

Post autor: Django »

Flymf pisze:
Fanlive94 pisze:To według logiki Django City przejebało tytuł w grudniu, bo z 4 pkt przewagi nagle zrobiło się 7 straty, a jak jest teraz wszyscy wiemy. I kategoryczne stwierdzenie, że nie wygramy wszystkich meczy do końca sezonu jest śmieszne, bo skąd możesz to wiedzieć? Wygramy, albo nie wygramy, tego nikt nie wie (a szansa, że wygramy jest spora, bo zostało parę słabszych drużyn i Chelsea w kryzysie, a City ma jeszcze Tottenham i MU). Ahh, jeśli wygramy tytuł to trzask pękających dup flymfów, djangów i bugich będzie słychać w najdalszych zakątkach Syberii ;P
Wręcz przeciwnie, będę się cieszył tak samo jak reszta kibiców. Różnica jest taka że ja nie noszę różowych okularów.
Otóż to. Nie, City nie przejebało wtedy tytułu. Popatrz na formę obu zespołów i styl w jakim wygrywają (lub nie) mecze. Na tej podstawie PRZEWIDUJĘ, bo przecież nie mam 100% pewności (ludzie, takie oczywistości trzeba wam tłumaczyć??), że LFC nie wygra wszystkich meczy do końca. Jedyna szansa w napiętym jak baranie jaja terminarzu Obywateli.
Mudrikos pisze:Czytając te głupoty jakie się tu wypisuje aż się zalogowałem pierwszy raz od roku :lol:
Macie coś z głowa jeśli myślicie, że którykolwiek z użytkowników tego forum będzie miał "trzask pękającej dupy" po zdobyciu przez LFC mistrzostwa. Po prostu niektórzy podchodzą do tego z zimną głową i widzą co się teraz dzieje i w jakich formach jesteśmy my i City.
To, że część z was krzyczy tutaj, że jeżeli ktoś nie wierzy w mistrzostwo to nie może się nazywać prawdziwym kibicem (xD) jest żałosne i jedyne co mi przychodzi do głowy czemu niektórzy mają takie siano w głowie jest to, że macie po 15 lat i nie potraficie przyjąć do siebie wiadomości, że ktoś nie zgadza się z Waszym zdaniem.
W ogóle jak to śmiesznie wygląda jak taki @ynwa19 który ma tu konto od 3 miesięcy mówi jak się powinno kibicować ludziom którzy są tu od lat, no litości :lol:

Jak tacy pewni jesteście naszego mistrzostwa to postawcie u buka bo kurs zacny: 2,75. Będziecie bogaci.
Mądrego jakże miło posłuchać. Lepiej tego w słowa nie da się ubrać.
werbatin pisze:
Fanlive94 pisze:To według logiki Django City przejebało tytuł w grudniu, bo z 4 pkt przewagi nagle zrobiło się 7 straty, a jak jest teraz wszyscy wiemy. (...)

Pozamiatane, pozdrawiam 8)
Podniecasz się jak mrówka cieczką, a naprawdę nie ma czym.
Obrazek

Awatar użytkownika
ynwa19
Posty: 712
Rejestracja: 10 sty 2019, o 22:14

Re: Liverpool - Tottenham

Post autor: ynwa19 »

Odniose sie jeszcze-:)

I co z tego,ze jestem z Wami od stycznia?Szanowny kolego ja kibicem LFC jestem od polowy lat 70! czyli z duza doza prawdopodobienstwa dluzej niz zapewne 90% piszacych tutaj,ba dluzej niz wiekszosc z Was zyje na tej planecie.
Wiec teraz to ja napisze"no litosci" xD
I dlatego bedac kibicem "starej daty" mam swoje(moze anachroniczne) poglady na temat sposobu w jaki ktos wyraza swoja sympatie do naszego ukochanego klubu.

Po raz enty!Czym innym jest konstruktywna krytyka,realne spojrzenie na sytuacje a czyms zupelnie innym pisanie przed kazdym naszym meczem tych bzdur w rodzaju"niech dzis zremisuja/przegraja to skonczy sie gadanie o mistrzu".
Taka postawa to jest szkodnictwo na rzecz Liverpoolu i nas jego kibicow.
Tak ciezko to zrozumiec???
Ja jestem tak wychowany,ze z klubem jest sie na dobre i na zle a prawdziwego kibica poznaje sie w biedzie a nie zyczy mu (klubowi)upadku/przegranej itd.
Taka postawa jest dla mnie nie do zaakceptowania i mam demokratyczne prawo aby wyrazic w stosunku do niej swoja dezaprobate.
I tak! dla mnie tacy ludzie nie byli,nie sa i nie beda zadnymi kibicami LFC.
To juz milszy jest mi fan.....MU bo wtedy wiem z kim mam do czynienia a nie ludzie bedacy swoista 5 kolumna.
Bo ja nosze ten klub w sercu i nie moge zgodzic sie z kims kto zle mu zyczy(a podaje sie za sympatyka Liverpoolu),ze powtorze sie raz jeszcze.

I oczywiscie jak to w zyciu bywa ktos zgodzi sie ze mna a inna osoba nie, co nie bedzie w tym konkretnym przypadku mialo jakiegokolwiek znaczenia dla mnie-pozostane przy swoim zdaniu.

I naturalnie marzy mi sie abysmy byli jedna,wielka, czerwona rodzina,ktora dyskutuje,sprzecza sie,krytykuje ale ZAWSZE! zyczy LFC jak najlepiej.

To tyle w tym temacie.
Pozdrawiam czerwonych braci-:)

Come on LFC!-:)
Po upragniony tytul.
Ostatnio zmieniony 2 kwie 2019, o 21:16 przez ynwa19, łącznie zmieniany 2 razy.
Przez życie idź z uśmiechem na twarzy

ODPOWIEDZ