Manchester United - Liverpool

Rozmawiamy tutaj o wszystkich rozgrywanych spotkaniach Liverpoolu.

Moderatorzy: ramar, zoltoczerwony, Juluz, Daniel, Gonzo, Szpieg1, AirCanada

zawad2
Posty: 275
Rejestracja: 10 kwie 2018, o 18:03

Re: Manchester United - Liverpool

Post autor: zawad2 »

bugi pisze:Nasze statystyki od początku tego roku kalendarzowego to:
3 wygrane
4 remisy
2 porażki
9 bramek straconych, 12 strzelonych.

Dramat, aktualnie tracimy wszystko na co pracowaliśmy do końca grudnia. CIężko szukać pozytywów, zespół kompletnie bez formy, jakieś wyjazdu z dupy na wakacje, zupełnie nie wiem po co jeśli gra po tym tylko się pogarsza. Jesli nic się nie zmieni, City nas wyprzedzi a z LM się pożegnamy już w najbliższym meczu. A obecnie nie zapowiada się na zmiany, bodźcem od którego zaczelismy grać taką kaszanę była w mojej opinii załamka piłkarzy po porażce City. Myślę, że jeśli nie zdobęciemy mistrzostwa, to tak jak za Rodgersa symbolem klęski LFC był upadek Gerrarda, tak teraz będzie ta piłka w bramce City, gdzie zabrakło 1cm.
Brak pomysłu z przodu, jakieś dziwne podnoszenie piłki, niedokładność, ociężałość, idiotyczne decyzje... Nie wiem co to ma być. Origi wchodzący by odmienić losy spotkania też nie daje powodów do optymizmu.
Chyba jednak przespaliśmy bardzo te okienko transferowe, a raczej uparty Jurgen przespał. Trzeba było rzucić fundusze w obliczu tak wielkiej szansy i kupić paru gości, którzy realnie mogą coś dać. Potrzebujemy tego mistrzostwa jak tlenu a aktualnie wszystko idzie w złą stronę...
Trudno się nie zgodzić. Należało uzupełnić skład, przynajmniej o jednego wartościowego zmiennika do naszej trójki.
Na obronę samych wyników tylko tyle, że MC,MU, WHU - to jednak nie najłatwiejsze wyjazdy. PA ewidentnie odpuszczony. Bayern też nie wypadł sroce spod ogona, to jednak dosyć ograny skład.
Szkoda tylko meczu z lisami, ale może zatem trzeba przestać mówić o mocnej PL, skoro zwycięstwo z niemal każdym dostaje się chyba już niejako z urzędu :) Jak zapyta się niemal każdego kibica PL ,która liga najmocniejsza to oczywiście odpowie jedno. Jak już dochodzi do pogubienia punktów to już zdziwienie. Coś nie spójne to do końca.

Awatar użytkownika
MKrzysiek
Posty: 170
Rejestracja: 12 wrz 2011, o 23:32

Re: Manchester United - Liverpool

Post autor: MKrzysiek »

Solidny mecz w wykonaniu The Reds ale bez rewelacji (trudno się było spodziewać po tym jak Man u przez 75% czasu murowało bramkę byśmy mogli wygrać wysoko). Coś co szczególnie musi niepokoić to kontuzja Firmino który jak zwykle dodawał nam pewności siebie w poczynaniach ofensywnych i kreował sytuacje podbramkowe.
Co samego meczu to o tym który drużyna była lepsza najlepiej świadczy statystyka posiadania piłki(64,5% do 34,5%), podań celnych (8,5% od 73,1%), rzutów rożnych (7 do 3 przewaga dla nas) oraz strzałów celnych (jedynie w tym elemencie Man U miało przewagę 3 do 1). Co do samej gry to za grę należy wyróżnić naszą linię obrony, która nie pozwoliła na zbyt wiele Manchesterowi pod naszą bramką oraz linię pomocy gdzie pomimo tego, że nie grał Naby Keita mieliśmy zdecydowaną przewagę w posiadaniu piłki co niestety jednak nie przełożyło się na zdobycz bramkową dla nas.

Subiektywna ocena zawodników Liverpoolu za mecz z Manchesterem United:
Becker - zdecydowanie najpewniejszy punkt zespołu. Pewnie wyłapywał większość dośrodkowań, 2-3 razy wybronił sytuacje 1 na 1, dobrze wyprowadzał piłkę z obrony do ataku. Tak trzymać
Robertson - widywaliśmy go w lepszej formie niż tym meczu. O ile w ofensywie dużo wnosił do gry to o tyle w defensywie to jego stroną poszła akcja w 2 połowie po której padłą na szczęście słusznie nieuznana bramka dla United (był minimalny spalony). DO poprawy
Van Dijk - jak zwykle pewny w poczynaniach defenswynych gdze wygrywał większość główek i pojedynków 1 na 1, a także dobrze wyprowadzał piłkę do linii pomocy. Musi jednak nauczyć się lepiej wykorzystywać swoje warunki fizyczne przy stałych fragmentach gry. jest ok :)
Matip - podobnie jak Van Dijk pewny w defensywie gdzie nie popełnił większych błędów. W 2 połowie po 1 z kornerów dla Liverpoolu o mało co nie strzelił gola na 1:0 dla nas. Udany zawody Kameruńczyka
Milner - solidny w defensywie gdzie dobrze asekurował partnerów z obrony i pomocy oraz pokazał, że gra na tej pozycji nie jest mu obca. Nieco lepiej mógłby zagrać w ofensywie ale też warto zauważyć że miał kilka niezłych rajdów i w miarę dobrze bił stałe fragmenty gry. Jest ok :)
Fabinho - nie do końca wyszedł mu ten występ bo miał 2-3 głupie kiksy ale z 2 strony w całym meczu zanotował też parę ważnych odbiorów i starał się asekurować swoich partnerów z linii pomocy. Stać go na więcej
Henderson - kolejny udany występ naszego kapitana, który dobrze regulował tempo gry, zanotował jak zwykle parę ważnych odbiorów i dobrze uzupełniał się z Gini Wijnaldumem. tak trzymać
Wijnaldum - cichy bohater tego meczu, który skutecznie zneutralizował pomoc Czerwonych Diabłów. Dobrze podłączał się do akcji ofensywnych i regulował tempo gry oraz starał się stosować pressing już pod bramką rywala. tak trzymać!
Firmino - do momentu kontuzji grał w miarę dobrze, ale z racji tego, że tak wcześnie zszedł z boiska ciężko jest go ocenić.
Mane - jak zwykle się starał ale dzisiejszego dnia obrońcy United umiejętnie zneutralizowali jego poczynania w ofensywie i ten mecz mu pop prostu nie wyszedł
Salah - starał się, szukał gry na 1 kontakt i poza paroma niezłymi klepkami ciężko jest powiedzieć coś dobrego o jego występie w tym meczu
Shaquiri - wszedł na ostatnie kilkanaście minut ale losów meczu ie zdołał odmienić choć warto zaznaczyć, że po jego wejściu nasza gra w ofensywie się nieco ożywiła i zrobiło się ciekawiej pod bramką United. Mimo wszystko stać go na więcej
Sturridge - wszedł za Firmino i widać było u niego dużą ochotę do gry (w 1 połowie miał 1 niecelny strzał na bramkę) oraz często zmieniał się pozycjami w ataku z partnerami ale niestety nie przełożyło się to na bramki. Do poprawy
Origi - grał zbyt krótko by móc go ocenić

Awatar użytkownika
Sektor51
Posty: 258
Rejestracja: 25 lis 2015, o 23:35
Lokalizacja: Piotrków Trybunalski

Re: Manchester United - Liverpool

Post autor: Sektor51 »

Co za pier....., zacznijmy może statystyki od świąt, albo Trzech króli, itd. Sezon trwa do 12 maja i ma 38 meczów. Inni nie bedą mieli kontuzji, spadków formy, itd., tylko my. Prowadzimy po 27 kolejce, wspierajmy zespół, słabsze mecze sie zdarzają, to jest cały sezon.

Kartas
Posty: 450
Rejestracja: 28 sty 2011, o 22:24

Re: Manchester United - Liverpool

Post autor: Kartas »

Kur... już się wyżej znowu zaczęło. Tak City pojedzie do Mułów i ich zje. Tam samo jak Newcastle, CP i Lisy..Zapewne dziś też mieli przemielić tą słabą Chelsea w finale i coś nie wyszło(wyniku po karnych nie oceniam to loteria). Co niektórzy tak gloryfikują to City, a póki co to oni muszą nas gonić i to oni przegrali 4 mecze w sezonie a nie my. Fakt, że mamy więcej remisów i dlatego ta ich strata to tylko 1 punkt, ale tak to wygląda. Z resztą z Schalke też City wuja grało, tak naprawdę z tak kiepskim zespołem w tym sezonie co w sumie tylko chodził po murawie jak zjawy, długo się męczyli. Więc przestańcie jak baby wreszcie narzekać jacy to my jesteśmy ciency bo skoro prowadzimy to znaczy, że słabsi są ci co nas gonią! Nawet jak City nas wyprzedzi to nic nie znaczy, oni też mają kilka ciężkich meczów, co prawda nie tak ciężkich jak my ale gorących terenów tez kilka zaliczą. Mają niewątpliwie jeden plus, mianowicie mega mocną ławkę rezerwowych.
"Koniec! Zrobili to! Zrobili to! Zrobili to! Historia! Legenda! Liverpool! Klopp! Origi! Wijnaldum! Bohaterowie tego stadionu i tej ziemi" - Mateusz Borek po meczu Liverpool - Barcelona (4-0) 7.05.2019

Awatar użytkownika
ynwa19
Posty: 692
Rejestracja: 10 sty 2019, o 22:14

Re: Manchester United - Liverpool

Post autor: ynwa19 »

Tak Wom po noszymu czyli po ślonsku powiym:
Dejcie se ruła z kibicowaniem LFC bo pierdolicie kej potłuczone!
Sezon mo jeszcze jedynoście szpilów a co niewtore jusz dupcom co majstra niy bydzie.
Wyście som takie gupie czy ino udojecie???
Tego siy niydo jusz strziymać.

Come on Liverpool!-:)
Przez życie idź z uśmiechem na twarzy

Awatar użytkownika
werbatin
Posty: 1003
Rejestracja: 9 maja 2006, o 10:00
Lokalizacja: Tarnowskie Góry
Kontakt:

Re: Manchester United - Liverpool

Post autor: werbatin »

AlbertRiera pisze:
Takie zaczepki kolego zostaw sobie na długą przerwę w szkole. Praktycznie kopia meczu z City na Anfield, meczu po którym rzecz jasna mieliśmy pasmo zwycięstw i super formę, odskakując na 7 punktów od City. Sezon jest długi, przypominam, że Nasza pierwsza porażka w tym sezonie była z Ruskimi 2-1, gdzie każdy po tym meczu robił w gacie, twierdził, że Hazard będzie graczem sezonu a Chelsea jest na pole position do mistrzostwa. Jak jest teraz, każdy widzi. Liverpoolowi aktualnie brakuje przeładowania magazynków, bo te obecne są już puste.

Wszystko wskazuje jednak, że w końcówce sezonu będzie ciasno. Trzeba bedzie miec przy sobie aktualne badania EKG żeby śledzić to, jak w tym sezonie zdobędziemy mistrzostwo Anglii. To będzie jak rozgrywka pokera w Casino Royale.
Obrazek

akhrem9
Posty: 526
Rejestracja: 26 lis 2015, o 22:04

Re: Manchester United - Liverpool

Post autor: akhrem9 »

Gdy czytam twoje posty werbatin, przypomina mi się ciągle ten mem

https://goo.gl/images/ugnpdy

Aldor
Posty: 2077
Rejestracja: 27 mar 2008, o 22:01
Lokalizacja: BB43300
Kontakt:

Re: Manchester United - Liverpool

Post autor: Aldor »

Z taka gra zbyt ciasno to moze nie byc. :roll:

Forma jest fatalna od dluzszego czasu, nie ma co sie oszukiwac. Perspektywy na jej ogarniecie tez niewielkie - Shaqiri nie istnieje dla Kloppa, Keita ma wydolnosc na jakies 7 minut meczu, Firmino wylecial na jakis czas (oby krotki), a na jego miejsce mamy Stu, ktorego forma umiejetnie zostala zabita lub Origi, ktory jest jedynie wyrobem pilkarzopodobnym. Cale szczescie, ze mimo kontuzji i łat nasza defensywa pracuje jak nalezy, chwala im za to. Szkoda tylko, ze Robertson juz jest wyraznie zmeczony i nie daje juz tak wiele w ofensywie, no i nie mamy zadnego prawego obroncy... Ale juz pal licho, nie tracimy bramek i to sie liczy.

Kiepsko to wyglada, remis z United grajacym od 30 minuty wlasciwie w 10 bo Rashford takze byl kontuzjowany i robil jedynie jako statysta. Zreszta nawet nie o remis chodzi, ale o fakt, ze nie stworzylismy chocby jednej groznej sytuacji i tak naprawde to MU byl blizej by ten mecz wygrac - gdyby Lingard wlasciwie dostawil noge to by bylo po zawodach.

No nic juz w Srode szansa na rehabilitacje i obysmy z niej skorzystali, forma musi przyjsc z dnia na dzien, a presja rosnie niesamowicie.

Awatar użytkownika
werbatin
Posty: 1003
Rejestracja: 9 maja 2006, o 10:00
Lokalizacja: Tarnowskie Góry
Kontakt:

Re: Manchester United - Liverpool

Post autor: werbatin »

akhrem9 pisze:Gdy czytam twoje posty werbatin, przypomina mi się ciągle ten mem

https://goo.gl/images/ugnpdy
Kibice City, parę tygodni temu po przegranej z NUFC, gdy tracili 7 punktów, mówiąc że spokojnie, mistrz będzie Nasz, też tak wyglądali.
Obrazek

Aldor
Posty: 2077
Rejestracja: 27 mar 2008, o 22:01
Lokalizacja: BB43300
Kontakt:

Re: Manchester United - Liverpool

Post autor: Aldor »

werbatin pisze: Kibice City, parę tygodni temu po przegranej z NUFC, gdy tracili 7 punktów, mówiąc że spokojnie, mistrz będzie Nasz, też tak wyglądali.
Nie tylko kibice City bo jednak wiekszosc nadal uwazala (i tym bardziej teraz uwaza) City za faworyta.
Ale kto inny ma wierzyc w Liverpool jak nie wlasnie kibice tego klubu. 8)

Awatar użytkownika
MaciejS
Posty: 339
Rejestracja: 4 mar 2010, o 21:09
Lokalizacja: Liverpool

Re: Manchester United - Liverpool

Post autor: MaciejS »

Ten, kto narzeka na wczorajszy wynik, ten jest kibicem Liverpoolu od niedawna :) Old Trafford to dom naszego odwiecznego rywala i zawsze bylo tam ciezko. Wyobrazcie sobie kilkadziesiat tysiecy osob krzyczacych na Ciebie wyzwiska, gwizdajacyh, buczacych na Ciebie, a Ty masz w takich warunkach zagrac mecz zycia z druzyna, ktora nie przegrala w PL od 13 spotkan (wygranych 11!!! i tylko 2 remisy)... Moim zdaniem pokazalismy w tym meczu klase. Dobrym atakiem wygrywa sie mecze, a dobra obrona puchary. Znajac historie naszych spotkan z ManU i pamietajac dotkliwe porazki z nimi, bralbym przed meczem remis w ciemno.W tym momencie kazdy punkt z takim rywalem sie liczy! Wbijcie to sobie wszyscy to glowy, ze nie jestesmy City, Bayernem, Barcelona czy Realem. Spojrzcie na to, ile te druzyny zdobyly pucharow w ostatnich latach, a ile my? Mamy za soba fantastyczny rok 2018. Pamietacie jak wygladaly u nas wczesniejsze lata? Pamietacie jak na lewej obronie zapieprzal Konchesky, w srodku niszczyl Poulsen, a nasza armata byl Ngog? Poczynilismy ogromny postep od tego czasu. Nie jestesmy jeszcze w elicie swiatowego futbolu, wiec nie mozemy oczekiwac od naszego zespolu efektownych wygranych i pieknej gry w kazdym meczu. Druzyna jest nadal w budowie, co pokazaly nam dzisiejsze zmiany. Nie mamy zupelnie kim postraszyc z lawki (oprocz Shaqiriego). Sturridge ma ogromny potencjal, ale badzmy szczerz- zagral tylko jeden dobry sezon. Origi nawet w Wolfsburgu nie dal sobie rady. Dajmy czas tej druzynie. Jesli nie zdobedziemy w tym sezonie mistrza, to jestem pewny, ze zrobimy to w nastepnym, bo wszystko idzie w dobrym kierunku ;)

Awatar użytkownika
diablinadali
Posty: 919
Rejestracja: 13 sie 2012, o 13:03

Re: Manchester United - Liverpool

Post autor: diablinadali »

MaciejS pisze:
Podziwiam ludzi zadowolonych z jednego punktu wywiezionego z Old Trafford, mając świadomość, jaki przebieg miał ten mecz. United zdziesiątkowane w ciągu 20 minut + Rashford, który ledwo biegał, wobec tego co robi Liverpool? Właściwie to nic. 1 celny strzał przez 90 minut. Słownie: JEDEN. Jak przypomnę sobie przedweekendowy wywiad z Mane, w którym pada sformułowanie "jedziemy po 3 punkty", to śmiech mną targa. W tym meczu nie było chęci zwycięstwa. United, które było w odwrocie, miało więcej klarownych sytuacji do zdobycia bramki.
Liverpool nie wyglądał jak drużyna walcząca o mistrzostwo. Mam wrażenie, że z meczu na mecz Kloppa satysfakcjonuje sama wizja, że wciąż niewielkim kosztem może być lider. Problemem jest, że takim sposobem nie ma zapasu błędu.

Django
Posty: 2760
Rejestracja: 25 maja 2014, o 23:36
Lokalizacja: Szczecin

Re: Manchester United - Liverpool

Post autor: Django »

Jeszcze łomot od Bayernu i skończą się męczące gadki o (jakimkolwiek) tytule, 'TYM" sezonie i innych bzdetach.

Uprzedzając kolejne wyświechtane kontrargumenty: "ale jesteśmy na 1 miejscu" - z taką grą chwila moment i wylecimy z czwórki.
Obrazek

PonuryGrabarz
Posty: 1925
Rejestracja: 13 gru 2011, o 17:06
Lokalizacja: Warszawa

Re: Manchester United - Liverpool

Post autor: PonuryGrabarz »

Django pisze:Jeszcze łomot od Bayernu i skończą się męczące gadki o (jakimkolwiek) tytule, 'TYM" sezonie i innych bzdetach.

Uprzedzając kolejne wyświechtane kontrargumenty: "ale jesteśmy na 1 miejscu" - z taką grą chwila moment i wylecimy z czwórki.
Django, chłopie ale Ty musisz mieć smutne życie...

Awatar użytkownika
DudekLFC21
Posty: 196
Rejestracja: 1 kwie 2012, o 16:24

Re: Manchester United - Liverpool

Post autor: DudekLFC21 »

Ja to nie rozumiem w takim razie po co kibicować bez w jakiejkolwiek wiary w zespół, bo chyba w dużej mierze na tym się to opiera, a przynajmniej powinno, ale co ja tam wiem... Zgadzam się z Wami, że jesteśmy w dołku a Nasza gra ostatnio kompletnie nie porywa ale zostało jeszcze całe 11 kolejek i wiele może się jeszcze zmienić. Z tych teoretycznie cięższych meczów pozostały Nam derby na wyjeździe oraz Chelsea, Tottenham i Wolves u siebie. No come on! Trochę więcej wiary, w razie czego narzekać będziemy po sezonie czego sobie i Wam serdecznie nie życzę ;)
"Schodząc na przerwę, przegrywając 0:3 nie możesz wierzyć w cuda, musisz wierzyć w siebie" Jerzy Dudek

Zablokowany