West Ham - Liverpool FC

Rozmawiamy tutaj o wszystkich rozgrywanych spotkaniach Liverpoolu.

Moderatorzy: zoltoczerwony, ramar, Juluz, Szpieg1, Gonzo, Daniel, AirCanada

leonlevinsky
Posty: 84
Rejestracja: 31 maja 2013, o 23:48

Re: West Ham - Liverpool FC

Post autor: leonlevinsky »

Ajć...Jurgen wpada w panikę :) Origi na ratunek ;p
Awatar użytkownika
Ralf088
Posty: 1938
Rejestracja: 6 lut 2012, o 20:08

Re: West Ham - Liverpool FC

Post autor: Ralf088 »

Nie widzę tego, 10 minut do końca, a to za dobrze nie wygląda, Wszystko to takie szarpane, na siłę, z 7 pkt, są aktualnie 3, mimo że dalej jesteśmy liderami to jak nie poprawimy tej gry to długo nim nie pozostaniemy.
msobolo
Posty: 111
Rejestracja: 14 sty 2018, o 20:12

Re: West Ham - Liverpool FC

Post autor: msobolo »

Wyciągamy wnioski i jedziemy dalej. Nadal mamy 3pkt. Malkontentów niestety przybędzie po takim meczu.
bugi
Posty: 1884
Rejestracja: 4 lut 2011, o 11:02
Lokalizacja: Warszawa

Re: West Ham - Liverpool FC

Post autor: bugi »

TheUziman pisze:Nie rozumiem dlaczego ktokolwiek się obawia tego spotkania. Leicester City jest ostatnio w gazie niesamowitym, nie było trudno zgubić z nimi punkty, ale West Ham? Nie ma ich najlepszego strzelca, a Liverpool nawet grając Milnerem na obronie jest lepszym zespołem na każdej pozycji. Chyba kompleks 8 miejsca w tabli za czasów Rodgersów i innych Hodgsonów odbija. W tym momencie to Liverpool jest kandydatem do tytułu i tak też trzeba się zachowywać.
0:3
Już wiesz, dlaczego się obawialiśmy?
Zagraliśmy tak chujowo jak gramy cały sezon, tylko że teraz taka gra już nie przynosi punktów, myślałem że nie da się być bardziej wkur...nym jak po ostatnim meczu, ale jednak się da. I obawiam się, że do końca sezonu Liverpool podniesie jeszcze bardziej poprzeczkę wkurw mojego i wielu innych fanów.
Żal, wkurwienie, frustracja i smutek, tylko takie emocje mi teraz towarzyszą.
Obrazek
AlbertRiera
Posty: 701
Rejestracja: 7 maja 2014, o 22:21

Re: West Ham - Liverpool FC

Post autor: AlbertRiera »

Ta drużyna nie ma jaj i tyle.

Tottenham bez 2 swoich najlepszych piłkarzy wygrywa 3 mecze w końcówce, a my nawet jak mamy rożny w 90 minucie to człapiemy, żeby go wykonać.

Sparaliżowana drużyna, najprostsze podania nie dochodzą, wchodzi Shaqiri i nawet raz dobrze nie potrafi podać.

Oprócz bramki nawet raz nie czułem jakieś adrenaliny, że jest blisko gola dla nas - za to West Ham non stop strzelał bardzo blisko.

Brawo Klopp za cudowne okienko. Idę się napić, bo to nie jest śmieszne, jak ta drużyna mentalnie zdechła.
Awatar użytkownika
Steady
Posty: 451
Rejestracja: 27 paź 2008, o 22:46
Lokalizacja: Poznań

Re: West Ham - Liverpool FC

Post autor: Steady »

Jeden z najsłabszych, o ile nie najsłabszy mecz w naszym wykonaniu w tym sezonie. Zagraliśmy kibel, totalny K I B E L. W okolicach 75 minuty miałem ochotę to wyłączyć całkowicie, nie wiem co mnie podkusiło, żeby oglądać do końca. Zero kreatywności z przodu, Firmino z dosłownie jednym sensownym strzałem na bramkę i tylko szczęściu zawdzięczamy to, że zdobyliśmy jakąkolwiek bramkę. Teraz możemy się zastanawiać, czy gorszy był babol sędziego liniowego, czy nasza gra. Przy tak cienko grającym WHU, nie było widać nawet chęci ryzyka z naszej strony. Ok, w okolicy 60 minuty coś się przez chwilę podziało, ale to tyle.

Origi mógł zostać bohaterem po raz drugi w tym sezonie, ale tyle szczęścia to nawet i nam się nie należy, co dobitnie podsumowuje ten mecz, jak i ogólnie ostatni okres naszej gry na przestrzeni kilkunastu tygodni.

> miej szansę zrobić 7 pkt przewagi
> zrób 5, a chwilę później 3
Red is not a colour. Red is a power!
kulsky
Posty: 88
Rejestracja: 21 sie 2016, o 21:49

Re: West Ham - Liverpool FC

Post autor: kulsky »

Dopiero było okno transferowe, można było się wzmocnić, to się jeszcze oslabilismy puszczając Clyne’a. Jesteśmy w tym wyścigu o tytuł dzięki dużemu szczęściu. Podobnie dzisiaj, West Ham powinien ten mecz wygrać.
Obrazek
akhrem9
Posty: 567
Rejestracja: 26 lis 2015, o 22:04

Re: West Ham - Liverpool FC

Post autor: akhrem9 »

Z Kloppem będziemy mieli fajne wspomnienia,
- jak to walczyliśmy w finale LE i przegraliśmy
- jak to walczyliścmy w finale LM i przegraliśmy
- jak to walczyliśmy przed świętami o mistrza i znów jako lider przegraliśmy

To się robi przykre :( :oops: Ciągle jesteśmy w grze a Jurgen to najlepszy wybór, ale to przykre :( Trzeba było jebnąć wszystkie karty na stół, zatrzymać Clyne'a, przynajmniej wypożyczyć Rabiota (przesiedzi ostatnie pół roku w klubie Kokosa), kupić kogoś za 50 mln. Należało zrobić wszystko, by po tych cholernych latach wreszcie wykorzystać kolejną bliską szansę. Nie zrobiono nic, prócz wiary w to co mamy.
Awatar użytkownika
diablinadali
Posty: 924
Rejestracja: 13 sie 2012, o 13:03

Re: West Ham - Liverpool FC

Post autor: diablinadali »

Brak prawej obrony, brak napastnika, brak jaj, brak 3 punktów.
Jeśli pomysłem na mecz z WHU jest granie wysokich piłek, to ktoś przesadził z optymizmem.
Najgorszy na boisku Milner i Firmino. Keita w 1 połowie został mentalnie w szatni, a Salah zapomniał jak podawać do kolegów.
Nie wiem czym zawinił Clyne, ale nie mogę patrzeć jak Milner kolejny mecz jest objeżdżany jak dziecko. Ktoś powinien beknąć za taki stan kadry na prawe obronie.
Trudny teren, punkt też się liczy, ale do cholery nawet sędzia daje prezenty, a chłopaki nie potrafią tego wykorzystać.
lorenalex
Posty: 188
Rejestracja: 10 kwie 2018, o 23:10

Re: West Ham - Liverpool FC

Post autor: lorenalex »

Brakowało tego kliknięcia, żeby coś wpadło, w końcowych elementach akcji. Dwa, trzy szybkie podania na 16 i strata. Straszne niedokładności Mane - Fir - Salah. Strzały z dystansu - brak.
He’s our centre-half, he’s our number four. Watch him defend and watch him score. He can pass the ball, calm as you like. He’s Virgil Van Dijk, Virgil Van Dijk!
https://streamable.com/5dg0ey
ar90
Posty: 104
Rejestracja: 31 sie 2017, o 14:56

Re: West Ham - Liverpool FC

Post autor: ar90 »

Podsumowując na szybko, bo nie ma co sie rozwodzić.
Wydaje mi się, ze mamy po mistrzostwie, jeszcze we wtorek moglo być 7, a teraz mamy 3 punkty i gorsze bramki.
Alisson - najgorszy jego wystep na naszych barwach, niepewny, przy bramce nawet nie reagował (a'la Mignolet)
Robbo - najgorszy mecz w tym sezonie, kupa strat, nic dobrego
VVD - w ostatnim miesiącu cien najlepszego obrońcy tej ligi, ale w sumie nic złego nie zrobił dzis
Matip - moze byc, ale jako obrońca numer 4, konieczne wzmocnienie na CB, dzis kupa zlych decyzji, żeby wprowadzić piłkę na połowę rywala, to trzeba mieć jakis pomysł, bez glowy totalnie
Milner - to nie jest obrońca, ale z braku laku...
Fabinho - chyba najlepszy nasz piłkarz, jedyny ktory wiedział po co jest na boisku
Keita - druga polowa fajna, w pierwszej był na poziomie Legii Warszawa
Llalana - ;) konotacje rodzinne, nie znam innego wytłumaczenia
Firmino - nie wiem co robi w tym sezonie, ale jak to ma tak wyglądać dalej, to powinniśmy byli sprowadzić Piątka i posadzić brazylijską gwiazdę na ławie
Mane - gol i nic więcej
Salah - cos szarpał, ale na tle dzisiejszej mizerii ciężko było zrobić cokolwiek, a strzały na siłę
Origi - mógł strzelić gola, sam na sam w ostatniej akcji, sedzia nie gwizdnął tego spalonego. Walczył, ale nie ten poziom chyba
Shaq - nie wiem co sie z nim stało, ale nie wygladał na piłkarza który był u nas w zeszłym roku. Moze za dużo siłowni?

Drużyna wygląda na zajechaną fizycznie, nie mamy argumentów, nie umiemy stworzyć sobie nawet dobrej okazji. Jest źle, nawet bardzo źle.
SzymonW
Posty: 201
Rejestracja: 4 lip 2014, o 15:37
Lokalizacja: Poznań

Re: West Ham - Liverpool FC

Post autor: SzymonW »

Teraz mam nadzieję, że część z was dostrzeże po co nam jest Henderson w środku pola. Przez jego absencję przegraliśmy tytuł w 2014 roku i oby podobna historia nas teraz nie spotkała. Co do meczu, od mniej więcej 60 minuty było widać, że to nie może się udać.
Kartas
Posty: 457
Rejestracja: 28 sty 2011, o 22:24

Re: West Ham - Liverpool FC

Post autor: Kartas »

Jak przez cały czas w miarę szło bronienie stałych fragmentów, tak teraz przeciwnicy stosując nieszablonowe zagrania robią z nami co chcą i wychodzą na setki z bramkarzem. Liczyłem na 4 punkty z tych dwóch meczów(zwycięstwo z Lisami i remis z Młotami tak obiektywnie) ale wtopiliśmy i zostaliśmy z 2 punktami. Znów jedyne akcje to przedostać się gdzieś w okolice 10-15 metra i strzelić, bo zza pola karnego chłopaki mają zakaz strzału. Znowu ciężko nam się gra gdy rywal siedzi na swojej połowie i na luzie zatrzymuje nasez akcje, przez ten gąszcz nóg ciężko się przedrzeć aby wyjść z dobrą okazją na gola. Przewaga już stopniała do minimum i dobrze, że teraz u siebie mamy Wiśnie(tylko 9 pkt z wyjazdów) to mam nadzieję, że się odkujemy przed kolejnymi dwoma ważnymi meczami - LM i Mułami w lidze.
"Koniec! Zrobili to! Zrobili to! Zrobili to! Historia! Legenda! Liverpool! Klopp! Origi! Wijnaldum! Bohaterowie tego stadionu i tej ziemi" - Mateusz Borek po meczu Liverpool - Barcelona (4-0) 7.05.2019
Bartek84
Posty: 228
Rejestracja: 27 maja 2018, o 10:35

Re: West Ham - Liverpool FC

Post autor: Bartek84 »

Niestety wygląda to bardzo źle. Kilka faktów. Jak na razie w 2019 roku zagraliśmy 6 meczów. Przegraliśmy 2:1 z City w Lidze i Wolverhampton w Pucharze Anglii, wygraliśmy 1:0 z Brighton i 4:3 z Crystal Palace w Lidze, no i zremisowaliśmy po 1:1 z Leicester i West Hamem również w Lidze. 2 porażki, 2 remisy i 2 wymęczone zwycięstwa. To była 25 kolejka. Po 20 kolejkach mieliśmy 3 remisy i 0 porażek. Straciliśmy 8 goli. Teraz w ostatnich 5 meczach w Lidze zremisowaliśmy 2 razy, 1 raz przegraliśmy i straciliśmy 7 bramek. Bilans jest prosty, straciliśmy w ostatnich 5 spotkaniach praktycznie tyle samo punktów i bramek co w pierwszych 20 meczach ligowych tego sezonu. To co jest bardzo niepokojące to aspekt fizyczny. 7 dni wolnego przed meczem z Palace, 11 dni wolnego przed meczem z Lisami i w końcu 5 dni wolnego przed meczem z West Hamem. Tymczasem zespół gra wolno, przewidywalnie, zawodnicy męczą się grając w piłkę. Porażkę z City można zrozumieć, nie ma problemu. Z Wilkami gdzie zagrały rezerwy również można to zaakceptować. Nawet jestem w stanie zaakceptować ten remis z Leicester bo tam sędzia podjął nie jedną, ale jakieś 4 błędne decyzje na naszą niekorzyść w kluczowych sytuacjach i zwyczajnie wypaczył wynik tamtego spotkania. Poza tym pogoda była fatalna i to był naprawdę ciężki mecz. Natomiast dzisiaj nie ma żadnego usprawiedliwienia. Zagraliśmy bardzo słabo, strzeliliśmy gola po akcji ze spalonego, który był tak oczywisty, że to jest niepojęte, że liniowy nie podniósł chorągiewki i mogliśmy stracić jeszcze co najmniej ze 2 bramki. Te akcje West Hamu gdzie piłka mijała o centymetry słupek albo poprzeczkę bramki Alissona były o niebo groźniejsze niż anemiczne podania do Fabiańskiego w wykonaniu piłkarzy Liverpoolu. Nie mam pretensji do Keity, Fabinho i Alissona za ten mecz. Do Mane i van Dijka w sumie też nie mam. Firmino i Lallana fatalnie. Salah, Milner, Robbo, Matip i Shaqiri niestety bardzo słabo. Wielu piłkarzy jest pod formą. Nasza ławka wygląda mizernie. Nie będę się tutaj rozpisywał na temat konkretnych formacji, rywalizacji na poszczególnych pozycjach, jakości piłkarzy rezerwowych itd. Może kiedy indziej. Jedno jest pewne. My już nie mamy żadnego marginesu błędu. To są 3 pkt przewagi nad City, który prawie na pewno zakończy sezon z lepszym bilansem bramkowym. Dopóki oni nie stracą ponownie jakiś punktów, nie możemy przegrać meczu. Najbliższe 5 kolejek do połowy marca i rewanżowego starcia z Bayernem to 3 mecze na Anfield z Bournemouth, Watfordem i Burnley oraz dwa bardzo ciężkie wyjazdy na Old Trafford i Goodison Park. W tych 5 meczach trzeba zdobyć minimum 13 punktów. Wygrać wszystko u siebie i ewentualnie zremisować jeden z tych wyjazdów. Drugi wyjazd trzeba wygrać. Natomiast to wszystko jest bardzo łatwo powiedzieć. O wiele trudniej będzie to osiągnąć, a dodatkowo dochodzi dwumecz z Bayernem. Musimy wrócić do formy z rundy jesiennej. Albo wskoczymy na wyższy level albo jest po nas. Przy takiej grze i takich wynikach za chwilę możliwe, że będziemy weryfikować cele i bronić miejsca w Top 4. Na razie jeszcze daleko do tego, ale trzeba się otrząsnąć bo to jest już ewidentny kryzys. Reakcja musi być natychmiastowa, od najbliższej kolejki.
Smuggler7
Posty: 179
Rejestracja: 7 lip 2017, o 21:52

Re: West Ham - Liverpool FC

Post autor: Smuggler7 »

Do tego wszystkiego, co już zostało napisane, bo nie mam zamiaru i nawet ochoty, żeby się powtarzać bądź tym bardziej wylewać wiadra pomyj na nasz zespół (choć im się należy), można dodać Kloppa wytykającego coś sędziemu po meczu. W zasadzie, to Jurgen wyglądał, jakby chciał się kłucić. Nie wiem tylko po co i o co. Wszystkie decyzje, aby wpłynąć na zmianę wyniku meczu podejmuje się podczas jego trwania. Frustracja najwidoczniej dopadła i naszego menago. Nie dziwię się, choć nie jest to dobry prognostyk. Jego zespół od początku roku gra do dupy, a w ostatnich 2 meczach dobitnie pokazał, że nie są już w stanie zdobywać kompletów 3 pkt w takim stylu. Fart i szczęście również wydają się być wykorzystane, choć nie wiem, czy można to powiedzieć po meczu, w którym to dzięki błędnej decyzji liniowego nie została przerwana akcja, po której Milner zagrał do Mane, a ten strzelił bramkę. Może to o nieodgwizdanie spalonego miał do sędziego pretensje Klopp? :wink:

Po meczach z Leicester i West Hamem inne zespoły poczują krew i wcale nie będzie nam łatwiej. Nie widzę argumentów, które by przemawiały za tym, że wyjdziemy z tego dołka. Piąty tydzień nie widać niczego obiecującego w naszej grze i postawie na boisku. Mecz z CP był wyjątkiem, w którym potrafiliśmy wrócić do gry z dalekiej podróży (bo 0-1 to już strata, która jest dla nas ciężka do odrobienia). Tamtego dnia szczęście nam też dopisało, ale sam mecz i 3 stracone gole nie wróżyły niczego dobrego na przyszłość. No i niestety - w tym momencie następuje (bolesna dla nas) weryfikacja Liverpoolu. A za rogiem już czai się Bayern...

Obyśmy nie witali bawarczyków na Anfield w zupełnie gównianych nastrojach, bo dalej w przyszłość nie ma sensu nawet wybiegać. O mistrzostwie nawet nie ma co spekulować. Najpierw trzeba pokazać, że jesteśmy w stanie utrzymać przewagę nad City. A w to coraz trudniej uwierzyć, bo coraz mniej mamy argumentów.

YNWA.
Dobranoc.
ODPOWIEDZ