West Ham - Liverpool FC

Rozmawiamy tutaj o wszystkich rozgrywanych spotkaniach Liverpoolu.

Moderatorzy: zoltoczerwony, ramar, Juluz, Szpieg1, Gonzo, Daniel, AirCanada

Kodi
Posty: 829
Rejestracja: 4 gru 2011, o 19:23

Re: West Ham - Liverpool FC

Post autor: Kodi »

TheUziman pisze:Nie rozumiem dlaczego ktokolwiek się obawia tego spotkania. Leicester City jest ostatnio w gazie niesamowitym, nie było trudno zgubić z nimi punkty, ale West Ham? Nie ma ich najlepszego strzelca, a Liverpool nawet grając Milnerem na obronie jest lepszym zespołem na każdej pozycji. Chyba kompleks 8 miejsca w tabli za czasów Rodgersów i innych Hodgsonów odbija. W tym momencie to Liverpool jest kandydatem do tytułu i tak też trzeba się zachowywać.
0:3

Leicester było w gazie ? :lol:
Przed meczem z nami przegrali z Wolves, Southampton, Newport (!) i Cardiff , a pomiędzy załapali tylko jedno zwycięstwo ze słabym ostatnio Evertonem :wink:

Jak Ty to nazywasz gazem, to ja nie wiem co sądzisz o nas czy City :lol:
I just asked José Mourinho if I can have the keys to his bus. He said What are you talking about James? I said Well it's still on the pitch.
#Boring James Milner
Smuggler7
Posty: 179
Rejestracja: 7 lip 2017, o 21:52

Re: West Ham - Liverpool FC

Post autor: Smuggler7 »

Kodi pisze:
TheUziman pisze:Nie rozumiem dlaczego ktokolwiek się obawia tego spotkania. Leicester City jest ostatnio w gazie niesamowitym, nie było trudno zgubić z nimi punkty, ale West Ham? (...)
Leicester było w gazie ? :lol:
Przed meczem z nami przegrali z Wolves, Southampton, Newport (!) i Cardiff , a pomiędzy załapali tylko jedno zwycięstwo ze słabym ostatnio Evertonem :wink:

Jak Ty to nazywasz gazem, to ja nie wiem co sądzisz o nas czy City :lol:
O nas można powiedzieć, że w Nowy Rok wjechaliśmy na hamulcu ręcznym i tak jedziemy od meczu z City. Jak tak dalej pójdzie, to jest duża szansa, że na metę nie dojedziemy pierwsi.

Leicester nie było w gazie, tylko prezentowało się bardzo dobrze w bezpośrednich meczach z drużynami z Top6, choć jak widać po ich ostatnim meczu, to Man United potrafił z Lisami wygrać nie tracąc tym samym prowadzenia 1-0. Takie zdobycze punktowe się ceni.

Dzisiaj będzie bardzo ciężko w West Hamem i nie ma się co oszukiwać, ale z taką grą, jaką prezentujemy nie jesteśmy murowanym kandydatem do zwycięstwa, a na stratę punktów pozwolić sobie już nie możemy.
MILF
Posty: 686
Rejestracja: 4 wrz 2013, o 10:47
Lokalizacja: Szemud k. Wejherowa

Re: West Ham - Liverpool FC

Post autor: MILF »

Liniowy chyba zasłabł po tym co Adaś zrobił.. :lol:
"Jestem najlepszym trenerem w Anglii, ponieważ nigdy nikogo nie oszukałem. Złamałbym mojej żonie nogi, jakbym grał przeciwko niej, ale nigdy bym jej nie oszukał." (Bill Shankly)
Fanlive94
Posty: 112
Rejestracja: 17 lut 2018, o 21:45

Re: West Ham - Liverpool FC

Post autor: Fanlive94 »

Dokładnie xd co sędzia zabrał z Lisami, to kolejny oddał teraz. Od przyszłego sezonu, takie wałki nie przejdą
roberthum
Posty: 519
Rejestracja: 18 sty 2014, o 13:42
Lokalizacja: Wrocław

Re: West Ham - Liverpool FC

Post autor: roberthum »

Keita... my go serio kupiliśmy za 60 baniek? No to Lipsk zrobił interes dekady
everlast
Posty: 650
Rejestracja: 30 sie 2017, o 20:54

Re: West Ham - Liverpool FC

Post autor: everlast »

Przy tym wolnym to Noble nie przytrzymaj Keity?
Athar
Posty: 152
Rejestracja: 17 cze 2013, o 15:57

Re: West Ham - Liverpool FC

Post autor: Athar »

Gdyby liniowy nie zaspał a Rice miał nieco więcej szczęścia mogłoby być 2:0 dla młotów.
Jurgen musi reagować w przerwie.
"It’s the club of Ronnie Rosenthal and Avi Cohen.
It’s the club of Mo Salah and Sadio Mane.
It’s the club of Parson Jackson and Bill Shankly.
It’s a club of all flags, all religions, all nations and none."
Tony Barrett
Kodi
Posty: 829
Rejestracja: 4 gru 2011, o 19:23

Re: West Ham - Liverpool FC

Post autor: Kodi »

Nasza gra jest dzisiaj na poziomie liniowego, powolna i niedokładna.

A najlepsze jest to, że nic nie zapowiada zmiany, bo z Leicester graliśmy identycznie, czyli mieliśmy mniej więcej jedną akcje na 30 minut.

Straszna sprawa co się z naszymi dzieje ostatnio, a to już nie przeklęty styczeń.
I just asked José Mourinho if I can have the keys to his bus. He said What are you talking about James? I said Well it's still on the pitch.
#Boring James Milner
AlbertRiera
Posty: 688
Rejestracja: 7 maja 2014, o 22:21

Re: West Ham - Liverpool FC

Post autor: AlbertRiera »

Najniższy wymiar kary, naszej obrony z początku sezonu nie ma.

Niestety w ataku też jesteśmy toporni i bardzo mało kreujemy. Gdyby nie sędzia i nieskuteczność West Hamu to byłoby 3-0 i po zabawie.

Chyba zespoły w Premierleague odkryły jak grać przeciwko naszej pułapce ofsajdowej - wystarczy nie kopać wolnego w 1 tempo i jesteśmy rozdygotani jak kabina awionetki :(

Nie wiem, gdzie szukać pozytywów na 2 połowę...

West Hamowi bardziej zależy, bardziej gryzą, lepiej dobiegają - albo jesteśmy zajechani albo jednak presja wyłączyła myślenie i dobrą grę.
Flymf
Posty: 802
Rejestracja: 14 mar 2009, o 23:57

Re: West Ham - Liverpool FC

Post autor: Flymf »

Niestety kolejny remis(o ile dadzą radę to utrzymać) mocno psuje nam walkę o mistrzostwo i jest powoli tak jak już pisałem, do końca lutego City nas wyprzedzi. Wychodzi powoli brak zmienników i możliwość rotacji - potężna broń którą dysponuje Pep. Niestety nie dostrzegam już od długiego czasu tej iskry w oku która mieli zawodnicy i JK - obecni grają jakby ktoś ich zmuszał.
Goalkeeper
Posty: 99
Rejestracja: 7 sie 2013, o 12:32
Lokalizacja: Poznań

Re: West Ham - Liverpool FC

Post autor: Goalkeeper »

Szanuję Kloppa za podejście, że można wytrenować obecnych zawodników, a nie kupować. Ale niestety straszymy z ławki Jonesem i Camacho. Tak wiem, że kontuzje, ale w styczniu można było kogoś dokupić. Zamiast tego wypożyczyliśmy Nathaniela i wygląda to źle. Nasi zawodnicy są zajechani, Salah w lidze grał w każdym meczu od początku, nie licząc Burnley, gdzie i tak musiał wejść. Firmino w zasadzie podobnie. Nie gramy tak intensywnie jak w zeszłym sezonie, ale to nadal jest ogromne obciążenie dla organizmu.

Dziś kolejna próba charakteru, jeśli jej nie zdamy to trzeba sobie będzie powiedzieć, że mistrzostwo w obliczu takiej plagi kontuzji znacząco się oddala.
AlbertRiera
Posty: 688
Rejestracja: 7 maja 2014, o 22:21

Re: West Ham - Liverpool FC

Post autor: AlbertRiera »

Sytuacje bramkowe West Ham - 7, Liverpool 5

Nie komentuję tego, bo po prostu chce się płakać.

Czekam na dużą lepszą 2 połowę, z werwą, skutecznością i bramkami.
roberthum
Posty: 519
Rejestracja: 18 sty 2014, o 13:42
Lokalizacja: Wrocław

Re: West Ham - Liverpool FC

Post autor: roberthum »

Ciekawe czy nasi piłkarze w ogóle dostają tygodniówkę, bo graja jak za karę. Mam poczucie, że skopaliśmy styczeń całkowicie- nie dośc, że się nie wzmocniliśmy, to na dodatek jeszcze pozbyliśmy sie zawodnika z bloku obronnego. W obliczu braku zmienników powinniśmy zawodników mogących cos wnieśc do drużyny przetrzymac do końca sezonu. Jeszcze mógłbym zrozumieć, gdyby to był sezon kończący sie impreza międzynarodową. No, ale w obecnej sytuacji oddanie Clyne'a to jest wręcz sabotaż
Smuggler7
Posty: 179
Rejestracja: 7 lip 2017, o 21:52

Re: West Ham - Liverpool FC

Post autor: Smuggler7 »

Na boisku grają dwie równe sobie drużyny. Jedna bardzo dobrze rozgrywa coraz to inaczej wykombinowane stałe fragmenty gry (WHU), a druga kompletnie nie wie, jak sobie z tym poradzić (LFC). Sędzia liniowy pomógł nam zdobyć bramkę będąc zapatrzonym w drybling Lallany i to w zasadzie jedyny pozytyw z pierwszej połowy.

Jak wygramy 2-1, to naprawdę będzie się z czego cieszyć, bo poza strzałem Firmino lewą nogą i akcją z przed końca pierwszej połowy, kiedy Mane trącił piłkę głową wprost w ręce Fabiańskiego zupełnie nic nie pokazaliśmy w ofensywie. A nasza defensywa jest ostatnio bardzo niepewna. Do tego stopnia, że przeciwnicy to widzą i czują krew. No cóż, trzeba wierzyć, że się uda.

Come on Liverpool!
MILF
Posty: 686
Rejestracja: 4 wrz 2013, o 10:47
Lokalizacja: Szemud k. Wejherowa

Re: West Ham - Liverpool FC

Post autor: MILF »

AlbertRiera pisze:Sytuacje bramkowe West Ham - 7, Liverpool 5

Nie komentuję tego, bo po prostu chce się płakać.

Czekam na dużą lepszą 2 połowę, z werwą, skutecznością i bramkami.

Mam do Ciebie prośbę, Albert - napisz swój kolejny post dopiero jutro, jak troszkę ochłoniesz, po nie daj Boże, nieudanym meczu. :dry:
"Jestem najlepszym trenerem w Anglii, ponieważ nigdy nikogo nie oszukałem. Złamałbym mojej żonie nogi, jakbym grał przeciwko niej, ale nigdy bym jej nie oszukał." (Bill Shankly)
ODPOWIEDZ