West Ham - Liverpool FC

Rozmawiamy tutaj o wszystkich rozgrywanych spotkaniach Liverpoolu.

Moderatorzy: ramar, zoltoczerwony, Juluz, Daniel, Gonzo, Szpieg1, AirCanada

Bakan
Posty: 221
Rejestracja: 23 maja 2017, o 09:24

Re: West Ham - Liverpool FC

Post autor: Bakan »

Odnośnie ostatnich dwóch mizernych spotkań to kilka wniosków:

1) po raz kolejny w oczy rzuca się brak kreatywnego środkowego pomocnika będącego spoiwem pomiędzy linią obrony a ofensywną, najbliżej piłkarzowi o takiej charakterystyce jest Keicie ale o ile całkiem przyzwoicie wszedł w sezon o tyle teraz wygląda bardzo przeciętnie, zespół w momencie kiedy z przodu nie idzie potrzebuje kogoś kto dryblingiem bądź dynamicznym wejściem stworzy przewagę w środkowej strefie, nieszablonowo poda bądź po prostu uderzy, kiedyś był to Coutinho, dziś powinien być były zawodnik Lipska ale póki co nie dorasta on do tej roli
2) sporo zawodników wygląda na totalnie wyprutych z Robertsonem na czele, oprócz niego w oczy się rzuca ciężko poruszający się Milner, Firmino oraz bardzo wolno reagujący Salah, jest to dziwne bo po odpadnięciu z krajowych pucharów ciężko narzekać na napięty terminarz, Klopp musi pokombinować coś w mikrocyklu tak by piłkarzom wróciła świeżość bo kadra jest na tyle wąska i pokiereszowana kontuzjami, że takiego Robertsona czy Milnera (który i tak gra na nieswojej pozycji) trudno kimkolwiek zastąpić
3) oprócz zmęczenia fizycznego widzę braki mentalne, poza Mane i momentami Salahem nie było wczoraj piłkarza, który próbowałby wziąć grę na siebie, Shaqiri gra dobrze tylko wtedy gdy zespołowi idzie, wczoraj zamiast dynamizować akcje odwracał się plecami do bramki przeciwnika i grał do tyłu, Firmino zamiast przyjąć czy podciągnąć z piłką przesadzał z niedokladną grą z pierwszej piłki a Keita zrobił może ze dwie akcje (dopiero w 83 minucie zagrał to co powinien grać przez cały mecz), mimo zapewnień o spokoju Kloppa piłkarze wydają się być przerażeni szansą, która powoli wymyka im się z rąk, nie wiem jakie Niemiec ma metody ma zbicie ciśnienia wśród swoich piłkarzy ale to ewidentnie moment by po nie sięgnąć

Podsumowując szykuje się bardzo ciężki okres i prawdopodobna utrata pozycji lidera bo nie da się punktować tak grając. Oczywiście nie oznacza to utraty szansy na tytuł ale spawy na bank mocno się pokomplikują bo o ile jeszcze jakiś czas temu była szansa na odskoczenie od City na 7 pkt. i wybicie im z głowy szansy na mistrzostwo o tyle teraz kadzą wpadka LFC to dla nich woda na młyn i niesamowita motywacja. Przewaga mentalna jest teraz po stronie grupy pościgowej, jakość i doświadczenie kadry też choć nie ukrywam, że patrząc zdroworozsądkowo nie sądzę by City do końca sezonu wygrało wszystkie mecze i głównie tu upatruję jakąkolwiek nadzieje na powrót tytułu na Anfield.

Awatar użytkownika
Steady
Posty: 438
Rejestracja: 27 paź 2008, o 22:46
Lokalizacja: Poznań

Re: West Ham - Liverpool FC

Post autor: Steady »

No i tu zaczyna się rodzić problem, bo zaczynamy powoli patrzeć na City, prawdopodobieństwo i matematykę ;) Jeszcze 2 mecze temu mogliśmy mówić, że mamy małą górkę, do końca styknąłby pewnie bilans mniej więcej 12-2-1, ale niestety przyszły dwa kompletnie położone mecze z rzędu i wygląda to już zgoła inaczej, bo margines błędu i nam mocno się zawęził. Zostało 13 kolejek, co wbrew pozorom daje jeszcze szansę na wiele scenariuszy, zwłaszcza, że zaraz jedziemy na Old Trafford i możemy stamtąd wrócić jako wicelider, upokorzony przez największego rywala.

Przyjemnie być liderem, ale cały styczeń przejechaliśmy na oparach, taka jest prawda. Od porażki z City każdy rywal jest dla nas równorzędny i to boli najbardziej. Wróciło też to uczucie, gdzie nawet po wyjściu na prowadzenie, pojawiają się obawy, że rywal zaraz wyrówna (co miało miejsce wczoraj i wcześniej z Palace).
Red is not a colour. Red is a power!

Owen89
Posty: 27
Rejestracja: 14 sty 2019, o 21:27

Re: West Ham - Liverpool FC

Post autor: Owen89 »

Co do wczoraj to wiadomo wszystko piach, aż oczy bolały. Wszystko już chyba o tym meczu napisaliście. Tak mieszane mam odczucia co do Keity, z jednej strony straty i niedokładność, z drugiej bierze momentami odpowiedzialność, stara się zrobić przewagę. Może jeszcze ten jeden mecz i wystrzeli... Tak blado chłopaki wyglądają na tą chwilę niestety :(
Jednak staram się to jakoś analizować i myśleć pozytywnie, więc:
1. Mamy 3 najlepszy wynik na tym etapie w PL, tylko jedna porażka z najsilniejszym rywalem na wyjeździe. A West Ham to teren gdzie każdy niemal z top 6 traci punkty. Z Lisami trochę nam sędzia skopał.
2. Chyba gorzej już nie będziemy grać, mam nadzieję że Klopp trafi ze szczytem formy w decydujący okres sezonu.
3. Następny mecz idealny na przełamanie.
4. Nadal wszystko w naszych rękach i głowach, jesteśmy zależni od siebie.
5. Myślę, że każdy kibic naszą obecną sytuację w tabeli przed rozpoczęciem sezonu brałby w ciemno. Chyba nie jest tak źle koledzy, ja trzymam kciuki i wierzę.

lorenalex
Posty: 157
Rejestracja: 10 kwie 2018, o 23:10

Re: West Ham - Liverpool FC

Post autor: lorenalex »

Jurgen na konferencji mowil ze największym problemem było to, ze jeszcze na ostatnim treningu przygotowując sie do meczu trenowali w innej formacji i z trzema zawodnikami którzy mieli grac (hendo, gini, lovren). Dodatkowo podobno mili był mocno chory i zagrał tylko dlatego, ze chciał. wystawienie lalany nie było w planach. Co o tym myślicie?
He’s our centre-half, he’s our number four. Watch him defend and watch him score. He can pass the ball, calm as you like. He’s Virgil Van Dijk, Virgil Van Dijk!

bugi
Posty: 1734
Rejestracja: 4 lut 2011, o 11:02
Lokalizacja: Warszawa

Re: West Ham - Liverpool FC

Post autor: bugi »

Ja myślę, że był cały styczeń na uzupełnienie kadry i zabezpieczenie się własnie przed takimi ewentualnościami jakie spotkały nas wczoraj (czyli kilka kontuzji jednocześnie, tego co się dzieje na prawej obronie nie komentuję, bo to żałosne). Wszystko na własne życzenie.
Obrazek

everlast
Posty: 380
Rejestracja: 30 sie 2017, o 20:54

Re: West Ham - Liverpool FC

Post autor: everlast »

bugi podaj kogo bys sciagnal w styczniu? Ktory klub odda w styczniu wartosciowego gracza? Dobra my oddalismy Coutinho,ale za to za jaka kase. A nam jest potrzebny zmiennik dla Trenta a nie ktos do pierwszego skladu za kupe kasy.
Na wypozyczenie? a jakby w tym tygodniu wrocil Trent i Gomez to co bysmy z nim zrobili?

Awatar użytkownika
Anty
Posty: 620
Rejestracja: 15 mar 2013, o 17:04

Re: West Ham - Liverpool FC

Post autor: Anty »

Gomez powinien pójść pod nóż już w grudniu, teraz byłby na ostatniej prostej rehabilitacji i lada moment wracał do składu. Tymczasem odczyniano nad nim jakieś szamańskie kuracje, a operacja i tak okazała się nieunikniona, wróci najwcześniej za 6 tygodni, gdy może być już po jabłkach.

Nie chodzi o jakieś rewolucyjne wzmocnienia zimą (choć da się, co pokazał 2013 rok), ale wystarczyło zatrzymać Clyne'a, który na PO byłby lepszy od Milnera i Hendo oraz pomyśleć o stoperze.
Obrazek

everlast
Posty: 380
Rejestracja: 30 sie 2017, o 20:54

Re: West Ham - Liverpool FC

Post autor: everlast »

Anty pisze:Gomez powinien pójść pod nóż już w grudniu, teraz byłby na ostatniej prostej rehabilitacji i lada moment wracał do składu. .
a slyszales kiedys o czyms takim jak powiklania? Czasem prosta operacja konczy sie powaznym problemem,dlatego jest to zawsze ostatecznosc i probuje sie rehabilitowac. Najprostszy przyklad poczytaj sobie wywiad z Vrdoljakiem dlaczego skonczyl kariere.

lorenalex
Posty: 157
Rejestracja: 10 kwie 2018, o 23:10

Re: West Ham - Liverpool FC

Post autor: lorenalex »

Anty pisze:Gomez powinien pójść pod nóż już w grudniu, teraz byłby na ostatniej prostej rehabilitacji i lada moment wracał do składu. Tymczasem odczyniano nad nim jakieś szamańskie kuracje
To jest tylko perspektywa kobica, tez bym chciał zeby juz wrócił. Tam pracują specjaliści Panowie, to nie jest osiedlowa żabka tylko biznes przynoszący na koniec dnia mln przychodu właścicielom. Ludzie w srodki znają sie na swojej robocie - szczególnie od aspektów zdrowotnych. Trzeba to przyjac z pokora i tyle.

Polecam fajny materiał o naszym dawnym snajperze: https://youtu.be/sU2J3Au2Wmw
He’s our centre-half, he’s our number four. Watch him defend and watch him score. He can pass the ball, calm as you like. He’s Virgil Van Dijk, Virgil Van Dijk!

Nero
Posty: 113
Rejestracja: 11 sty 2019, o 14:40

Re: West Ham - Liverpool FC

Post autor: Nero »

Jestem mega spanikowany i czym dłużej o tym myśle jest tylko gorzej. To wszystko co ostatnio widzieliśmy przypomina mi sezon 16/17 w którym też byliśmy w czołówce, by po jakimś czasie się zaciąć i całkowicie stracić KONCEPCJE gry. Gdzie jest gegenpresing, gdzie iskra Kloppa? Pytań jest wiele a odpowiedzi brak. Jeśli Jurgen szybko tego nie ogarnie to będzie płacz. Tak się teraz zastanawiam co oni robili w tym Dubaju? Jak wytłumaczyć ślamazarną i wolną gre, zajechanie Robertsona po tylu dniach przerwy czy odbijającego się jak pachołek van Dijka od Hernandeza? Co do Robersona jeszcze to widać ,że chłopak oddycha już rękawami a Bayern czy MU tuż tuż. Ja bym a akcie desperacji dał mu odpocząć w następnym meczu, choć zdaje sobie sprawe ,że wystawienie Moreno to może być samobójstwo.

AlbertRiera
Posty: 570
Rejestracja: 7 maja 2014, o 22:21

Re: West Ham - Liverpool FC

Post autor: AlbertRiera »

Dziś na chłodno, choć cały czas we mnie wczorajszy mecz siedzi, bo nie widziałem od dawna Liverpoolu i Kloppa tak bezradnego. Piłkarze sami chyba nie wiedzieli jak i nie wierzyli, że są w stanie wygrać - i to jest pierwsza najbardziej niepokojąca rzecz.

Głównym naszym problemem moim zdaniem jest zajechanie Robertsona i jego fatalna dyspozycja w ostatnich 2 meczach - i nie mam tu na myśli tylko błędów w obronie, choć one oczywiście są kluczowe i doprowadziły do utraty goli, a w konsekwencji utraty punktów, ale przede wszystkim jakości jego dośrodkowań. I analogicznie na drugiej stronie - Milner czy szczególnie Henderson, niestety nie zapewniają nam dobrych wrzutek z prawej strony. Fakt, że James miał asystę, ale było to ze spalonego - pozostałe jego wrzutki nie stwarzały żadnego zagrożenia. Natomiast Henderson to prawie w ogóle nie graliśmy prawą stroną w meczu z Leicester. Tak słabo grające skrzydła, nasza duża broń w tym sezonie, spowodowały, że wszystko musieliśmy pchać środkiem - a tam nie mamy wielu kreatywnych zawodników, plus łatwiej taki środek zamurować, co wczoraj świetnie robili gracze West Hamu. Zresztą zobaczcie, ile dawali swobody do około 35-40 metra, nie atakując nas wcześniej wybitnie mocno. Dopiero tam czekały zasieki, przez które nie mogliśmy się przebić - non stop wkładał ktoś nogę i wybijał, blokując nam akcje.

Nad Firmino pastwić się nie będę, bo i tak nie mamy kim grozić z ławki - ale to wina Kloppa i nikogo więcej, bo nawet w meczach, w których mieliśmy bezpieczny wynik nie dawał lub za późno dawał pograć Origiemu czy Sturridgowi. Jeżeli obaj są za niego za słabi, powinniśmy byli poszukać rezerwowego napastnika i tyle.

I na wisienkę kolejny kluczowy problem - remisujemy dwa mecze z rzędu, z rywalami słabszymi w tym sezonie od nas, a Jurgen jest zadowolony. Jak jeszcze mecz z Leicester można jeszcze w miarę usprawiedliwiać, że musiał się taki zdarzyć, Lisy są groźne, a i sędzia niestety nie gwizdnął 200% karnego, tak próba umniejszenia roli wczorajszej porażki jest mocno niepokojąca. Czemu Klopp się boi powiedzieć coś mocniejszego - że graliśmy bez polotu, za wolno, że wielu zawodników brało się zaryzykować i wziąć odpowiedzialność na siebie, że w końcu nie graliśmy jak drużyna, notując wiele niedokładnych i niechlujnych zagrań? Czy czymś takim miałby zablokować psychicznie drużynę? Czy faktycznie u nas grają tak miękcy zawodnicy, że trener nie może odważyć się powiedzieć na nich ani słowa? A czy nie weźmie pod uwagę, że gloryfikując ten punkt stwarza wrażenie, że nic się nie stało, możemy remisować mecze, byle nie przegrywać? Że w sumie to on jest zadowolony, piłkarze zrobili, co mieli zrobić :?

Nie musi od razu mówić, że ten remis to porażka, ale moim zdaniem wypadałoby skończyć kółeczko wzajemnej adoracji i zacząć wymagać od niektórych piłkarzy więcej. Nie musi tego robić personalnie - wręcz uważam, że pod żadnym pozorem nie powinien - ale ogólnie skrytykować zespół za postawę. Że nie było widać tej pasji i chęci, którą często piłkarzy Jurgena prezentują. Że nie zrealizowali założeń meczowych. Że jest zawiedziony ich postawą.

Plus na prawdę żałosne wczorajsze wytyki wobec sędziów, w meczu, w którym dostaliśmy gola w prezencie. To też jeszcze tylko piłkarzom może sugerować, że oni zrobili wszystko, a nasz trener ma rację, że to przez sędziów nie wygraliśmy :roll:

Chyba, że wie, że skończyło nam się paliwo, a w tej sytuacji możemy mówić słynne "w następnym sezonie nam się uda", bo jest wtedy praktycznie po nas. Tego obawiam się najbardziej i mam nadzieję, że prędko do nas świeżość wróci, choć nie mam pojęcia czemu zniknęła, kiedy względem reszty mieliśmy bardzo spokojny styczeń pod kątem ilości spotkań :o Tylko za rok nie wierzę, że City będzie grało tak słaby sezon jak aktualnie (po 25 meczach aż 4 porażki). Zresztą wcale mnie nie zdziwi, że nasze straty punktów dadzą City kopa - wiadomo, niektórzy mówią, że i tak jeszcze stracą punkty. Nie zaprzeczam, nie jest to niemożliwe. Niemniej jednak oni w tym sezonie z zespołami topowymi grają dużo lepiej od nas, tak więc równie dobrze mogą spokojnie wygrać wszystkie trzy mecze z Chelsea, Tottenhamem i MU, a wtedy to już nie wiem, kto będzie nas miał w opiece (może jakieś Southampton albo inny zespół grający o życie :D)...

Bakan
Posty: 221
Rejestracja: 23 maja 2017, o 09:24

Re: West Ham - Liverpool FC

Post autor: Bakan »

Owen89 pisze:1. Mamy 3 najlepszy wynik na tym etapie w PL
Mogę prosić o źródło?

Awatar użytkownika
Zyska
Posty: 2136
Rejestracja: 13 sie 2009, o 13:02
Lokalizacja: Kazimierz Dolny

Re: West Ham - Liverpool FC

Post autor: Zyska »

Bakan pisze:
Owen89 pisze:1. Mamy 3 najlepszy wynik na tym etapie w PL
Mogę prosić o źródło?
Mówił o tym Nahorny podczas meczu z WHU, nie wiem czy jest na to jakieś źródło pisane, zawsze możesz sobie samemu przewiercić historię. Lepsze było tylko City z tamtego sezonu i Chelsea w pierwszym sezonie Mourinho .
Obrazek

zawad2
Posty: 275
Rejestracja: 10 kwie 2018, o 18:03

Re: West Ham - Liverpool FC

Post autor: zawad2 »

Zyska pisze:
Bakan pisze:
Owen89 pisze:1. Mamy 3 najlepszy wynik na tym etapie w PL
Mogę prosić o źródło?
Mówił o tym Nahorny podczas meczu z WHU, nie wiem czy jest na to jakieś źródło pisane, zawsze możesz sobie samemu przewiercić historię. Lepsze było tylko City z tamtego sezonu i Chelsea w pierwszym sezonie Mourinho .
Niby tak, ale nadmieniłbym również o tendencji... bo mam wrażenie, że jeszcze pare tygodni temu szlismy na rekord rozgrywek. Ostatnio jest po prostu średnio.
Ale ja optymista, wiec mocno licze na końcowy sukces.

ODPOWIEDZ