Brighton - Liverpool FC

Rozmawiamy tutaj o wszystkich rozgrywanych spotkaniach Liverpoolu.

Moderatorzy: ramar, zoltoczerwony, Juluz, Daniel, Gonzo, Szpieg1, AirCanada

kacciq
Posty: 711
Rejestracja: 17 wrz 2013, o 18:54
Lokalizacja: Grudziądz

Re: Brighton - Liverpool FC

Post autor: kacciq »

werbatin pisze:Wiadomo, że Nas nie złapie już nikt
To samo pisałeś w końcówce sezonu 13/14, a przed niedawnym meczem z City wymieniałeś dlaczego na pewno z nimi wygramy :lol: a potem się dziwimy, że kibice innych klubów po wejściu na lfc.pl mają nas za aroganckie dzieci oderwane od rzeczywistości.

Remis Totków z United to byłby fajny bonus na ten weekend. Wydaje mi się jednak, że mimo wszystko Totki wypunktują United i zakończą świetną passę Solskjaera (tym niemniej nie obawiałbym się ich w walce o mistrzostwo, oni nie są na tym poziomie co my i City i pogubią jeszcze sporo punktów). Liczę na dobry mecz :)

@werbatin
Tak, faktycznie od połowy sezonu tak pisałeś ;) tytułu nie odebrał nam tragiczny wypadek, tylko brak obrony i nieumiejętność punktowania z dobrze zabarykadowanym autobusem. W tym sezonie też wierzę w mistrzostwo dużo bardziej niż wtedy, ale mam złe skojarzenia z Twoim hurraoptymizmem, bo zawsze jak się tak zachowujesz - prędzej czy później coś się chrzani.
Ostatnio zmieniony 13 sty 2019, o 16:21 przez kacciq, łącznie zmieniany 1 raz.

Kartas
Posty: 450
Rejestracja: 28 sty 2011, o 22:24

Re: Brighton - Liverpool FC

Post autor: Kartas »

Tytuł rozstrzygnie się między nami a City i nikt inny się w to nie wmiesza. Szkoda, że MC gra dopiero jutro, bo już dziś by się chciało pokibicować im aby stracili znów jakieś punkty. Arsenal? Jestem pewien, że skończą poza Pucharami. Graja gorzej jak za Papy Wengera. Wolę już znienawidzone Muły w Pucharach niż te Armatki ze względu na ten nieziemski ból dupy ich kibiców gdy widzą nasze miejsce w tabeli i kolejne zwycięstwa :roll:
"Koniec! Zrobili to! Zrobili to! Zrobili to! Historia! Legenda! Liverpool! Klopp! Origi! Wijnaldum! Bohaterowie tego stadionu i tej ziemi" - Mateusz Borek po meczu Liverpool - Barcelona (4-0) 7.05.2019

Awatar użytkownika
werbatin
Posty: 1002
Rejestracja: 9 maja 2006, o 10:00
Lokalizacja: Tarnowskie Góry
Kontakt:

Re: Brighton - Liverpool FC

Post autor: werbatin »

kacciq pisze:
werbatin pisze:Wiadomo, że Nas nie złapie już nikt
To samo pisałeś w końcówce sezonu 13/14, a przed niedawnym meczem z City wymieniałeś dlaczego na pewno z nimi wygramy :lol:
Mój drogi kolego. W sezonie 13/14 mówiłem tak od około połowy (lub wcześniej) sezonu, gdzie zawsze zaznaczałem, że tylko tragiczny wypadek może odebrać nam tytuł i tak też się stało, a przed niedawnym meczem z City nie wymieniałem dlaczego na pewno z nimi wygramy.
Obrazek

AlbertRiera
Posty: 602
Rejestracja: 7 maja 2014, o 22:21

Re: Brighton - Liverpool FC

Post autor: AlbertRiera »

werbatin:

Też bardzo liczę w tym sezonie na mistrzostwo, ale nie podniecam się tak, bo do tego daleka droga.

Po wygranej City w meczu z nami, uważam, że dalej pomimo naszych 4 punktów przewagi w tabeli, City jest faworytem.

Dlatego proponuję umiarkowanie i pokorę - a po sezonie 2013/2014 wręcz o ogromne pokłady pokory.

Zostało 16 spotkań - żeby być pewnym mistrzostwa musielibyśmy 15 z nich wygrać. Będzie to piekielnie trudne.

Zmartwił mnie wczorajszy mecz, bo nie wiem, czy to jeszcze efekt porażki z City, że nie mamy tej wielkiej pewności siebie, która pozwalała wygrywać mecz za meczem, a w grudniu już wygrywaliśmy z reguły więcej niż 1 golem, czy po prostu jednak gorszy dzień i następne 2 mecze na Anfield wygramy pewniej i spokojniej. Automatyzmu i luzu w grze wczoraj nie było. A one, żebyśmy zdobyli mistrzostwo muszą wrócić.

Może City gdzieś się jeszcze potknie i wtedy będzie inna sytuacja i będę bardziej wierzył.

Z drugiej strony udało nam się w końcu pokonać United na Anfield, to teraz trzeba będzie jeszcze w końcu pokonać Chelsea na Anfield, nie dając dupy w teoretycznie łatwiejszych spotkaniach, ale w Premierleague łatwe spotkania to są tylko na papierze. Mamy jeszcze wyjazd na Goodison, gdzie idzie nam po grudzie, kilka wyjazdów do zespołów walczących o utrzymanie, a to mecze podwyższonego ryzyka, czy także przyjedzie na Anfield bardzo groźny Tottenham. Poza tym zobaczymy, co zagramy na Old Trafford, gdzie wyjdziemy i nie damy z siebie 110%, to będzie 2 porażka w sezonie.

Na ten moment musimy uważać na Crystal Palace i tylko na tym się skupić, bo cieszyliśmy się z ich wygranej na Etihad, więc nie zmarnujemy tego faktu i wygrajmy kolejny mecz :)

dawidek298
Posty: 35
Rejestracja: 14 lip 2018, o 10:41
Lokalizacja: Wrocław

Re: Brighton - Liverpool FC

Post autor: dawidek298 »

AlbertRiera pisze:werbatin:

Też bardzo liczę w tym sezonie na mistrzostwo, ale nie podniecam się tak, bo do tego daleka droga.

Po wygranej City w meczu z nami, uważam, że dalej pomimo naszych 4 punktów przewagi w tabeli, City jest faworytem.

Dlatego proponuję umiarkowanie i pokorę - a po sezonie 2013/2014 wręcz o ogromne pokłady pokory.

Zostało 16 spotkań - żeby być pewnym mistrzostwa musielibyśmy 15 z nich wygrać. Będzie to piekielnie trudne.

Zmartwił mnie wczorajszy mecz, bo nie wiem, czy to jeszcze efekt porażki z City, że nie mamy tej wielkiej pewności siebie, która pozwalała wygrywać mecz za meczem, a w grudniu już wygrywaliśmy z reguły więcej niż 1 golem, czy po prostu jednak gorszy dzień i następne 2 mecze na Anfield wygramy pewniej i spokojniej. Automatyzmu i luzu w grze wczoraj nie było. A one, żebyśmy zdobyli mistrzostwo muszą wrócić.

Może City gdzieś się jeszcze potknie i wtedy będzie inna sytuacja i będę bardziej wierzył.

Z drugiej strony udało nam się w końcu pokonać United na Anfield, to teraz trzeba będzie jeszcze w końcu pokonać Chelsea na Anfield, nie dając dupy w teoretycznie łatwiejszych spotkaniach, ale w Premierleague to tylko na papierze. Mamy jeszcze wyjazd na Goodison, gdzie idzie nam po gruzie, kilka wyjazdów do zespołów walczących o utrzymanie, a to mecze podwyższonego ryzyka, czy także przyjedzie na Anfield bardzo groźny Tottenham. Poza tym zobaczymy co zagramy na Old Trafford, gdzie jak nie zagramy na 110%, to będzie 2 porażka w sezonie.

Na ten moment musimy uważać na Crystal Palace i tylko na tym się skupić, bo cieszyliśmy się z ich wygranej na Etihad, więc nie zmarnujemy tego faktu i wygrajmy kolejny mecz :)

Nie ma czym się martwić. W pierwszej połowie spotkania nie zagraliśmy kompletnie nic w ofensywie i skończyło się 0:0. W drugiej przebiliśmy mur i otworzyliśmy wynik spotkania. Od tego momentu mieliśmy parę fajnych okazji, ale skupiliśmy się na defensywie i nam to wyszło mimo, ze mieliśmy w srodku Fabinho.


Mamy teraz dwa domowe mecze, a City dwa wyjazdy. Najważniejsze w tym wyścigu jest by nie gubić punktów w takich meczach jak wczoraj, co nam się narazie udaje. Kluczowy również będzie brak porażek z drużynami z top6.


Pozdrawiam cieplutko :)

ODPOWIEDZ