Liverpool - Arsenal

Rozmawiamy tutaj o wszystkich rozgrywanych spotkaniach Liverpoolu.

Moderatorzy: ramar, zoltoczerwony, Juluz, Daniel, Gonzo, Szpieg1, AirCanada

BadBoy1920h
Posty: 569
Rejestracja: 6 cze 2014, o 00:12

Liverpool - Arsenal

Post autor: BadBoy1920h »

Liverpool zmierzy się z Arsenalem, który zaczął grać bardzo ładnie. O samym pojedynku nie trzeba dużo pisać, aczkolwiek zachęcam do dyskusji.

Troszkę statystyk.

Ostatnie 5 spotkań. (PL)

Liverpool

Newcastle 4:0
Wolves 0:2
Manchester Utd 3:1
Bournemouth 0:4
Burnley 1:3

15 punktów na 15 możliwych. Bramki 16:2

Arsenal

Brighton 1:1
Burnley 3:1
Southampton 3:2
Huddersfield 1:0
Manchester United 2:2

8 punktów na 15 możliwych. Bramki 9:7



Bezpośrednie starcia ( 5 ostatnich )

Arsenal - Liverpool 1:1
Arsenal - Liverpool 3:3
Liverpool - Arsenal 4:0
Liverpool - Arsenal 3:1
Arsenal - Liverpool 3:4

Bramki 15:8


Zawodnicy, którzy nie bedą mogli wystąpić w spotkaniu
Bellerin (Kontuzja łydki), Mkhitaryan (kontuzja kostki) oraz Welbeck (Kontuzja kostki) Arsenal

Gomez (Złamana noga), Matip (Kontuzja barku) oraz Oxlade-Chamberlain (Kontuzja kolana) Liverpool





Z pewnością będzie to spotkanie w którym emocji nie braknie, aczkolwiek obecna forma Liverpoolu pozwala na spokojne czekanie aż 29 grudnia, o godzinie 18:30 Pan Oliver rozpocznie mecz.

Zachęcam do podzielenia się własnymi ciekawostkami, spostrzeżeniami itp.
"A żyć możesz dzięki temu, za co mógłbyś umrzeć"
erni9292 pisze:
Flymf pisze:Pewne rzeczy się nie zmieniają (:
Twoje pierdolenie?

MibeL
Posty: 31
Rejestracja: 20 lip 2018, o 22:58

Re: Liverpool - Arsenal

Post autor: MibeL »

Gomez złamał kostkę, a nie nogę. Spora różnica
''Jeśli Everton grałby w ogrodzie przed moim oknem, zaciągnąłbym firankę.'' - Bill Shankly

Awatar użytkownika
Wrubel84
Posty: 708
Rejestracja: 28 wrz 2017, o 19:46
Lokalizacja: Gliwice

Re: Liverpool - Arsenal

Post autor: Wrubel84 »

Arsenal jak widać ostatnio słabiej. Przegrana, remis, tracą bramki. Trzeba uważać na Gabończyka Obamejanga :P, bo jest w gazie. Kontuzje po obu stronach, u nas jest kim zastępować, jak u nich wygląda kadra .. nie wiem. Moim zdaniem na Anfield remis nie wchodzi w grę, trzeba wygrać. Ewentualny podział pkt. przewiduje 3 stycznia. Czy w środku nastąpią zmiany > Keita za Gini ? Pod nieobecność Milnera Shaq raczej zachowa miejsce jak ostatnim meczu.

2:0 dla nas.

Awatar użytkownika
Sektor51
Posty: 258
Rejestracja: 25 lis 2015, o 23:35
Lokalizacja: Piotrków Trybunalski

Re: Liverpool - Arsenal

Post autor: Sektor51 »

A Torreira zagra?, chyba dostał żółtą.

Awatar użytkownika
mensajero
Posty: 77
Rejestracja: 26 cze 2013, o 10:19

Re: Liverpool - Arsenal

Post autor: mensajero »

Kłopoty Arsenalu zaczęły się od kontuzji Holdinga. O dziwo młody dobrze ogarniał taktykę Unaia i nie popełniał błędów. Potem co chwile ktoś wypadał. A to Sokratis, a to Mustafi, a to Bellerin, raz na lewej grał Monreal, innym razem Kolasinac, innym razem nikt z nich nie grał i było jakieś eksperymentalne ustawienie z Lichtsteinerem. Ogólnie rzecz biorąc, Arsenal to drużyna w budowie i szanse na zwycięstwo Kanonierów są jeszcze mniejsze niż w pierwszym meczu, a jeśli dołożyć fakt, że mecz będzie na Anfield, to Arsenal powinien zdecydowanie przegrać.

Mimo wszystko Liverpool musi mieć się na baczności, bo kto jeśli nie drużyny z TOP6 mają go ukąsić? Każda z drużyn: Arsenal, Manchester City, Tottenham, Chelsea czy Manchaster United to realne zagrożenie, żadnego meczu z tymi drużynami na stojąco się nie wygra.

Poza kontuzjowanym Mkhitariyanem, w pomocy są dostępni Torreira, Guendouzi, Xhaka, Ramsey, Ozil, a gotowi do gry na ataku są Aubameyang i Lacazette. Wystarczy ich dobry dzień i obrona będzie miała pełne ręce roboty. Arsenal ma kłopoty w defensywie i tutaj trzeba szukać zwycięstwa, a nie w walce o środek pola jak to miało miejsce w 1 meczu, bo Arsenal wygrał tę walkę...

Awatar użytkownika
Daniel
Honorowy Moderator
Posty: 1586
Rejestracja: 25 wrz 2004, o 10:31
Lokalizacja: Tomaszów Lubelski
Kontakt:

Re: Liverpool - Arsenal

Post autor: Daniel »

Nie znam całościowego obrazu gry Arsenalu w tym sezonie, ale bazując na tym co widziałem w meczu z Brighton śmiało mogę stwierdzić, że goście jutrzejszego meczu zmagają się z problemami w defensywie. Jeśli Lichtsteiner będzie w takiej dyspozycji jak we wspomnianym spotkaniu, Robertson będzie mógł ładnie poszaleć na lewej stronie.

Generalnie Arsenal wygląda jak Liverpool sprzed powiedzmy trzech lat - mega ofensywa kontrastuje z brakiem jakości na tyłach. Dużo będzie zależeć od naszej skuteczności pod bramką Leno, wówczas szybko możemy ustawić sobie mecz według naszego scenariusza. Ścisłe krycie Auby to niejako oczywistość i tutaj zapewne odpowiedzialny za to będzie wiadomo kto. W kontekście naszego ostatniego składu na Newcastle, typuję Fabinho od pierwszej minuty, może też i Keita. Ciekawi mnie czy Klopp pójdzie za ciosem i wykorzysta mocny gaz Shaq'a. Liczę w końcu na przełamanie Firmino, jego ostatni występ zupełnie mi się nie podobał, widać po nim, że jego własna dyspozycja też męczy.

Patrząc na to, co wyrabia Liverpool w grudniu, nie trudno patrzeć z optymizmem na jutrzejsze starcie. Przede wszystkim zachować zimną krew pod polem karnym Kanonierów, utrzymać PEA na smyczy a myślę, że komplet punktów zostanie na Anfield. Musimy ten rok zakończyć mocnym akcentem. 2-0.
Proud to be RED.
"The most important thing that we all must remember is that this football club is much more important and bigger than anybody." Kenny Dalglish

FootballClub
Posty: 1169
Rejestracja: 20 sie 2013, o 16:33

Re: Liverpool - Arsenal

Post autor: FootballClub »

Arsenal jest ostatnią drużyną, z którą Liverpool stracił punkty w lidze w tym sezonie. Byl to jednak mecz na Emirates, gdzie każdy ma ciężko. Na Anfield kanonierzy z taka formą jak ostatnio nie mają czego szukać. Po meczu ze Spurs obrośli w piórka. Przyszła gorsza passa, zwłaszcza w delegacjach, gdzie zdobyli 1 punkt na 6 możliwych w starciach z Southampton i Brighton. Głównym atutem londyńczyków jest oczywiście posiadanie w składzie Aubameyanga, ale sam na Anfield nic nie zdziała.
Wszystkie znaki na ziemi przemawiają za The Reds, ale wiadomo to jest Premier League, tutaj każdy ma szanse z każdym.
2:1.

Awatar użytkownika
Skrystian2009
Posty: 557
Rejestracja: 7 maja 2011, o 14:07
Lokalizacja: Kraków

Re: Liverpool - Arsenal

Post autor: Skrystian2009 »

Obok Mychitariana nie wystąpi również jutro Ozil.

consigliere
Posty: 933
Rejestracja: 12 lut 2014, o 17:59

Re: Liverpool - Arsenal

Post autor: consigliere »

problemy w obronie Arsenalu nie są niczym zaskakującym w przypadku tego trenera. Emery nie potrafił przez kilka lat uporządkować defensywy w Paryżu mając tam wybitnych obrońców. z punktu widzenia Salaha nieistotne jest kto zagra na lewej obronie, bo on już w tym sezonie skrzydłowym być już przestał. Emery to trener ostrożny, by nie powiedzieć tchórzliwy dlatego nie zdziwi mnie wcale jeśli wyjdzie w tym meczu np piątką z tyłu. oprócz defensywy słabością Arsenalu są też boczne sektory, to naprawdę zdumiewające że klub o takich aspiracjach nie ma ani jednego klasowego skrzydłowego.
spodziewam się że The Reds wyjdą dziś w podobnych ustawieniu jak parę tygodni temu przeciwko MU. Mane z prawej strony, Keita z lewej, w środku chyba Wijnaldum i Fabinho. w ataku wiadomo.
w mojej głowie błękit niech się nie skończy..

darthmalak
Posty: 59
Rejestracja: 14 wrz 2009, o 15:40
Kontakt:

Re: Liverpool - Arsenal

Post autor: darthmalak »

Raczej nie wyjdzie 5-osobowym blokiem obronnym... Nie ma tylu obroncow ;)

Ralf088
Posty: 1878
Rejestracja: 6 lut 2012, o 20:08

Re: Liverpool - Arsenal

Post autor: Ralf088 »

Naszym podstawowym zadaniem jest brak mówienia o jakimkolwiek mistrzostwie. Po co pompować balonik który może (odpukać) katastrofalnie pęknąć ? Jeżeli będziemy grać tak jak gramy aktualnie, nie musimy się patrzeć na to co robią rywale, grać swoje a to o czym marzymy od tylu lat przyjdzie samo. Pamiętajmy w Anglii nie ma łatwych meczy, po efektownym meczu z rywalem z czołówki gdy zdobywamy 3 pkt, możemy przegrać z drużyną pokroju Cardiff czy Huddersfield. Czeka nas kolejny bardzo ważny mecz. Arsenal w tym sezonie jest bardzo groźny, zdarzają mu się wpadki, ale pamiętajmy że drużyna jest w fazie budowy, to tak, jakby cofnąć czas 2 lata wstecz i popatrzeć na nasze wyniki. Niewątpliwym atutem jest to że gramy na Anfield. Grać swoje, zdobywać systematycznie punkty i będzie super !

Liverpool 2-1 Arsenal (Mane, Firmino)

lorenalex
Posty: 167
Rejestracja: 10 kwie 2018, o 23:10

Re: Liverpool - Arsenal

Post autor: lorenalex »

darthmalak pisze:Raczej nie wyjdzie 5-osobowym blokiem obronnym... Nie ma tylu obroncow ;)
Mogą dać rade, wystarczy wyjść 3-5-2 z dwoma wahadłowymi i torreira do destrukcji.. lichten, koscielny, sokratis, xhaka, kolasi, torre
Coś przeczuwam, że będą chcieli mecz zdominować w środku . Dlatego dziś liczę na świetny występ Robbo i Trenta
He’s our centre-half, he’s our number four. Watch him defend and watch him score. He can pass the ball, calm as you like. He’s Virgil Van Dijk, Virgil Van Dijk!
https://streamable.com/5dg0ey

Soso
Posty: 615
Rejestracja: 18 sty 2011, o 16:41
Lokalizacja: Wyszków

Re: Liverpool - Arsenal

Post autor: Soso »

Obrazek

„Forma jest chwilowa, klasa jest wieczna”

Bartek84
Posty: 220
Rejestracja: 27 maja 2018, o 10:35

Re: Liverpool - Arsenal

Post autor: Bartek84 »

Fabinho i Henderson z Wolverhampton, Henderson i Wijnaldum z Newcastle i teraz Fabinho i Wijnaldum z Arsenalem. Rotacja w drugiej linii! :)

bugi
Posty: 1736
Rejestracja: 4 lut 2011, o 11:02
Lokalizacja: Warszawa

Re: Liverpool - Arsenal

Post autor: bugi »

Jakie gówno gramy przez pierwsze 10 minut. Kompletnie zlekcewazylismy rywala

E Odszczekuję :lol:
Obrazek

ODPOWIEDZ