Burnley - Liverpool

Rozmawiamy tutaj o wszystkich rozgrywanych spotkaniach Liverpoolu.

Moderatorzy: ramar, zoltoczerwony, Juluz, Daniel, Gonzo, Szpieg1, AirCanada

Redzik90
Posty: 562
Rejestracja: 19 kwie 2017, o 17:35

Re: Burnley - Liverpool

Post autor: Redzik90 »

Błąd Trenta, Matip stoi jak widły w gnoju... No i jest źle.

Ralf088
Posty: 1901
Rejestracja: 6 lut 2012, o 20:08

Re: Burnley - Liverpool

Post autor: Ralf088 »

Przegrywamy, to klopp od razu po bramce powinien wpuszczać Salaha, to pewnie czeka na 80 minute.. Dramaaattt..

Awatar użytkownika
urban12
Posty: 687
Rejestracja: 10 lut 2016, o 14:39
Lokalizacja: Bogatynia

Re: Burnley - Liverpool

Post autor: urban12 »

Może Salah wejdzie w 88, po co go przemęczać......
Na stronie "Klopp12"

Mufi
Posty: 944
Rejestracja: 23 maja 2017, o 20:15

Re: Burnley - Liverpool

Post autor: Mufi »

Redzik90 pisze:Błąd Trenta, Matip stoi jak widły w gnoju... No i jest źle.
Przede wszystkim to błąd arbitra.

LukasLFC
Posty: 256
Rejestracja: 13 lip 2016, o 20:17

Re: Burnley - Liverpool

Post autor: LukasLFC »

co by nie powiedziec, cala gre napedza Keita, wydaje mi sie ze to on dzis jest tym motorkiem napedzajacym, w koncu mi sie przypomnial z najlepszej jego wersji
Milner nigdy nie zawodzi ❤️

Awatar użytkownika
Wrubel84
Posty: 783
Rejestracja: 28 wrz 2017, o 19:46
Lokalizacja: Gliwice

Re: Burnley - Liverpool

Post autor: Wrubel84 »

Wejście smoków ... ostatnio Origi, dzisiaj Firo ... do boju panowie !!!!

Aldor
Posty: 2091
Rejestracja: 27 mar 2008, o 22:01
Lokalizacja: BB43300
Kontakt:

Re: Burnley - Liverpool

Post autor: Aldor »

urban12 pisze:Może Salah wejdzie w 88, po co go przemęczać......
Wy to sie jednak znacie. Szapo ba. :roll: 8)

Mariano
Posty: 205
Rejestracja: 8 gru 2014, o 14:29

Re: Burnley - Liverpool

Post autor: Mariano »

nie wiem czy zauwazyliscie, ale to jaka prace wykonal Jurgen Klopp jezeli chodzi o granie pulapka ofsajdowa w wykonaniu naszej druzyny to absolutny majstersztyk.

kacciq
Posty: 711
Rejestracja: 17 wrz 2013, o 18:54
Lokalizacja: Grudziądz

Re: Burnley - Liverpool

Post autor: kacciq »

No i znowu się udało. Trzeba przyznać, że od momentu wejścia Firmino i Salaha wyglądało to całkiem nieźle w ofensywie. Prawdopodobnie pierwszy raz jednocześnie na boisku byli Keita, Shaqiri, Salah, Firmino i Sturridge. Niemniej jednak duży wpływ na taką odmianę miało też Burnley które opadło z sił, a do tego przegrywało więc grało dużo wyżej i powstawały wolne przestrzenie na kontrataki.
Keita dziś bardzo dobry mecz, szkoda że nie ukoronował tego występu golem :)

rici
Posty: 87
Rejestracja: 28 kwie 2013, o 11:19

Re: Burnley - Liverpool

Post autor: rici »

Mariano pisze:nie wiem czy zauwazyliscie, ale to jaka prace wykonal Jurgen Klopp jezeli chodzi o granie pulapka ofsajdowa w wykonaniu naszej druzyny to absolutny majstersztyk.
Tylko żeby jeszcze sędziowie ogarniali te pułapki :lol:

Awatar użytkownika
Sektor51
Posty: 258
Rejestracja: 25 lis 2015, o 23:35
Lokalizacja: Piotrków Trybunalski

Re: Burnley - Liverpool

Post autor: Sektor51 »

Znajdźcie moje wpisy z marca, że potrzebny jest bramkarz. Jest PAN Bramkarz :D :D :D

Ralf088
Posty: 1901
Rejestracja: 6 lut 2012, o 20:08

Re: Burnley - Liverpool

Post autor: Ralf088 »

Keita świetny mecz, mam nadzieję że z Bornemouth wyjdzie w podstawowej 11, bo ten chłopak musi grać żeby być w tym swoim rytmie meczowym ! 3 pkt są, Chelsea przegrywa, United i Arsenal tracą punkty - kolejka jak najbardziej na + :) Teraz kolejny ciężki wyjazd, mam nadzieje ze juz z Robertsonem i Mane ;) Oby kontuzja Gomeza nie była poważna ;(

adamne
Posty: 576
Rejestracja: 31 lip 2017, o 21:49
Lokalizacja: Katowice

Re: Burnley - Liverpool

Post autor: adamne »

Ja byłem dzisiaj dziwnie spokojny o wynik, nawet jak straciliśmy bramkę (nawiasem mówiąc niesłusznie uznaną, bo chyba po spalonym a na pewno po faulu na bramkarzu). Było widać że Burnley wkłada bardzo dużo sił w spotkanie, oni biegali a my graliśmy piłką - nie byłos szans żeby nie spuchli, a my mieliśmy kim postraszyć w końcówce. Klopp gra bardzo wyrachowanie w tym sezonie, myślę że to było wszystko przemyślane.
Wynik byłby pewnie wyższy dla nas gdyby nie Hart, który miał dzisiaj dobry dzień (8 obronionych strzałów), oraz sędzia który pozwalał rzeźnikom z Burnley na nieczystą grę. Największy minus to kontuzja Gomeza, wyglądało to poważnie i pewnie zabraknie go w najgorętszym okresie sezonu. Na plus to że Keita zaczyna pokazywać, dlaczego go kupiliśmy.
75M za Alissona to był Black Friday w najlepszym wydaniu, od czasu tej nieszczęsnej kiwki gra prawie perfekcyjnie.
Nas się nie skreśla.
Andy Robertson

Awatar użytkownika
Mitchell
Posty: 1558
Rejestracja: 30 mar 2005, o 15:43
Kontakt:

Re: Burnley - Liverpool

Post autor: Mitchell »

Ciekawie się ogląda te nasze ostatnie ligowe spotkania. Długimi momentami, wydaje się, starcia dwóch równorzędnych drużyn. Na tle Fulham, Watford, Evertonu czy dziś Burnley na pewno nie jest to komplement dla Liverpoolu. Ale tak to wygląda niestety. Zespoły wybiegane, ambitne, z dużą wiarą we własne siły. Nikt nie pęka, nikt nie klęka. Czasami się trochę cofną, za chwilę próbują walczyć w środku, przejąć inicjatywę na kilka minut. Takie zapasy. Kto kogo przełamie. I coraz częściej jestem spokojny, że to my złamiemy rywala. Może nie wygląda to tak efektownie jak rok temu o tej porze ale szacunek do tej drużyny mam dziś większy. Grają dojrzalej pomimo spadku formy w ataku. Teraz to pomoc i obrona daje nam ekstra punkty. Za wyjątkiem derbów, we wszystkich tych spotkaniach, byłem spokojny o wynik. Mamy jakąś pewność siebie. Nie jest to może poziom City lecz podoba mi się ta ewolucja. Jej kierunek. Chyba uczymy się tej ligi.

W bardzo nędznej pierwszej połowie naliczyłem zawrotne dwa strzały w bramkę. Natomiast po przerwie w jednej tylko akcji w ciągu może 30 sek były cztery celne strzały. Obudziliśmy się.
I gdy przed końcem meczu zastanawiałem się jakim cudem dziadek James kolejny raz zgarnie ode mnie nagrodę man of the match to Alisson zrobił coś nadzwyczajnego. Magicznego. Ostatni raz widziałem taką magię gdy Emre strzelał na bramkę Watford. Wtedy też czas stanął w miejscu a piłka leciała w stronę bramki jakiś kwadrans. I wtedy i dziś wiedziałem, że to wpadnie. Tylko... dziś nie wpadło. Becker nie mógł jej wyciągnąć. Nie miał prawa! Tak nie wolno robić! Drwić z grawitacji, czasu, praw fizyki a przede wszystkim oszukiwać te tysiące dusz które cieszyły się z wyrównania. Alissonowi jakby mało okrucieństw. Zakpił sobie bawiąc się w cyrkowca. Żonglując i lewitując nad linią końcową wyprowadził zabójczy kontratak. A ja nawet nie wiem kiedy on spadł na ziemię po poprzedniej paradzie.
A on w ogóle spadł?
Ostatnimi czasy każda jego interwencja jest z najwyższej półki. Nawet te kilkanaście minut wcześniej gdy traciliśmy bramkę to Becker właśnie, skapitulował jako ostatni. Wszyscy już odpuścili - Trent, Keita, stoperzy - a on jeszcze walczył, rzucał się, miotał. Już pierwsze uderzenie wybronił refleksem. Szedł na zablokowanie strzału z trzech metrów a tu mu napastnik chytrze skiksował. To jeszcze sięgnął końcówkami palców, nawet nakrył piłkę. Wystarczyła odrobina asekuracji od zdumionych kolegów, zablokowanie tego tłumu gospodarzy próbujących wbić piłkę razem z bramkarzem.
Nikt nie pomógł.
Wybitny moment ma ten chłopak w karierze. Przecież i z Evertonem dawał więcej niż logika sugeruje. A dziś to było coś nadzwyczajnego. Interwencja sezonu?
Czemu nie!

Mam nadzieję, że mój James się nie pogniewa. Pomimo świetnego meczu, bardzo ważnej bramki nie mogę nie zauważyć, że dziś to jego kolega rozegrał mecz roku. Dla takich spotkań oglądam tę drużynę od lat. Nie dla wyników, punktów, splendoru czy trofeów. Dla emocji, dreszczu a czasami - jak dziś - magii.
Chat o Liverpoolu, klubach Premier League i ciekawych meczach.
Zapraszam

FranzK
Posty: 11
Rejestracja: 22 paź 2018, o 13:08

Re: Burnley - Liverpool

Post autor: FranzK »

@Mitchell - czytałeś kiedyś Prousta? Zgadzam się z większością tego co napisałeś, oprócz tego, że moim zdaniem Alisson wyciągnął (już nie chcąc cytować jak) piłkę, ktora nie leciała w światło bramki.

PS. Kiedyś zmęczyłem 150 stron pierwszego tomu i wyrzuciłem prosto do śmieci, tam gdzie jego miejsce :) pozdrawiam!

ODPOWIEDZ