Liverpool - Everton

Rozmawiamy tutaj o wszystkich rozgrywanych spotkaniach Liverpoolu.

Moderatorzy: ramar, zoltoczerwony, Juluz, Daniel, Gonzo, Szpieg1, AirCanada

Bondurant
Posty: 20
Rejestracja: 9 lut 2013, o 13:07

Re: Liverpool - Everton

Post autor: Bondurant »

Ten kto aktualizował tabelę na stronie chyba do końca meczu nie oglądał. Proszę poprawcie to.


Dziękuję.

Awatar użytkownika
PyrkaLFC
Posty: 2310
Rejestracja: 16 sty 2013, o 18:53
Lokalizacja: Poznań

Re: Liverpool - Everton

Post autor: PyrkaLFC »

AlbertRiera pisze:Ale fuks.

Choć według mnie karny dla nas był ewidentny, bo Sigurdsson miał ręce daleko od ciała...
Jeszcze się nie nauczyłeś, że Czerwonych to się grabi z punktów? Gdyby nas nie wycykali na 2pkt na Emirates, dzisiaj byśmy byli na równi z City ;)
"Grało się non stop, od samego rana.
Nie płaciłem hajsem tylko bólem w kolanach"
https://streamable.com/j3pcz?fbclid=IwA ... s9stQEFQiU ;)

Muszka
Posty: 2352
Rejestracja: 5 sty 2005, o 16:14
Kontakt:

Re: Liverpool - Everton

Post autor: Muszka »

Nie wiem jak wy, ale dla mnie wygrana po takim golu jest lepsza niż ogranie ich 5-0 :lol:

Mortimer
Posty: 171
Rejestracja: 29 kwie 2017, o 10:52

Re: Liverpool - Everton

Post autor: Mortimer »

july600lfc pisze:
AustralianMagic pisze:
july600lfc pisze:(...)

Ja rozumiem, że gramy fatalnie, ale że przegraliśmy tytuł? :? :?
Dobra, może troche zbyt dosadnie to ująłem, ale fakty są takie, że z taką grą to nie ma szans konkurować z City. Jedziemy obecnie na mega farcie, który zaraz może się wyczerpać, a oni grają najlepszą piłkę na świecie. Ciężko być optymistą oglądając coś takiego.
Nie da się? To chyba tabela kłamie, bo narazie z przeciętną/słabą grą jesteśmy na 2 miejscu ze stratą 2 pkt do lidera. Nie płacz chłopie. Do końca zostało jeszcze kilka gier. Nie wierzę, że cały sezon tak będzie.

Tak sobie myślę, że Fabinho dzisiaj grał dokładnie tak samo jak Henderson ostatnio. Głównie do tyłu i w bok. Niedokładne przerzuty, krótkie podanie też nie zawsze dokładne. Przyjęcie na 2-3 kontakty. Poza jednym odbiorem, po którym Mane zmarnował sytuację, nie pokazał nic. To jak to jest? Hendo jest taki słaby, obaj są słabi, czy to może kwestia taktyki i oczekiwań Kloppa?

AlbertRiera
Posty: 580
Rejestracja: 7 maja 2014, o 22:21

Re: Liverpool - Everton

Post autor: AlbertRiera »

Jedyną nadzieją jest, że Klopp przejrzy na oczy i zacznie dokonywać rotacji i grać napastnikiem.

Firmino na ławkę i Origi/Sturridge do pierwszego składu. Albo cofnąć Firmino do pomocy, bo tam ostatnio gra więcej i tam może też da więcej - w ataku nie daje totalnie nic.

Origi dwa razy był tam gdzie stoi napastnik - raz poprzeczka, drugi raz gol. A nie gdzieś na połowie boiska, jak Firmino.

A skoro nie mamy lepszych napastników, to trzeba grać Origim i Sturridgem. I nie czekać do lata, tylko w styczniu spróbować kogoś wyciągnąć...

saw
Posty: 1191
Rejestracja: 28 sie 2008, o 19:57

Re: Liverpool - Everton

Post autor: saw »

Najważniejsze, że trzy punkty. I tyle, bo styl... no dobra, zwycięzców się podobno nie sądzi. Ale co się nasłuchał dziś podczas transmisji Mane, a potem Origi :wink: Grunt, że farfocling style przynosi efekty i wpadła kolejna trójka na konto.
- Nie martw się, Alan. Przynajmniej będziesz miał okazję grać nieopodal świetnego zespołu! - Bill Shankly do Alana Ball'a po zakupieniu go przez Everton

everlast
Posty: 381
Rejestracja: 30 sie 2017, o 20:54

Re: Liverpool - Everton

Post autor: everlast »

Firmino w tym sezonie to gra na 10 a nie w ataku, Salah gra na szpicy jak jest na boisku Shaqiri.
Co do Fabinho i Hendo - to podania to jedno,ale Hendo z zalozenia podaje do tylu nawet nie probuje sie obrocic i zobaczyc co sie za nim dzieje. A czesto nikogo za nim nie ma i spokojnie moglby zaczac akcje do przodu.

Mufi
Posty: 883
Rejestracja: 23 maja 2017, o 20:15

Re: Liverpool - Everton

Post autor: Mufi »

everlast pisze:Firmino w tym sezonie to gra na 10 a nie w ataku, Salah gra na szpicy jak jest na boisku Shaqiri.
Własnie tak to miało wyglądać, ale nie wyglądało. Na "10" grał Shaqiri i często wymieniał się z Mane. Firmino grał na swojej pozycji, tylko znowu słabo. Salah typowy dziś na skrzydle.

Kodi
Posty: 806
Rejestracja: 4 gru 2011, o 19:23

Re: Liverpool - Everton

Post autor: Kodi »

Zmarnowaliśmy w tym meczu tyle 100% okazji, że hejtowanie pojedynczych zawodników jest trochę nie na miejscu moim zdaniem.
W 1 połowie Salah do Mane, świetna piłka wystawiła Mane sam na sam, ten nie trafia w bramkę, chwilę później Salah podaje do Shaqa, ten znowu w sytuacji 1vs1 się myli. 54 minuta Mane wychodzi sam na sam nie trafia w bramkę mimo, że mógł spokojnie zbić piłkę do środka do Salaha i ten strzeliłby do pustej bramki.

Sytuacji było oczywiście o wiele więcej i pokazuje to, że my mamy jakoś w tworzeniu okazji (przynajmniej w PL), ale brakuje luzu w wykończeniu, i tak na prawdę nie wiem jak można by to zmienić.
Liczę na to, że nasi zawodnicy z przodu po prostu w końcu wypalą w pełni i strzelanie goli stanie się tak proste jak sezon temu :wink:
I just asked José Mourinho if I can have the keys to his bus. He said What are you talking about James? I said Well it's still on the pitch.
#Boring James Milner

MKrzysiek
Posty: 163
Rejestracja: 12 wrz 2011, o 23:32

Re: Liverpool - Everton

Post autor: MKrzysiek »

Całkiem niezły mecz w wykonaniu Liverpoolu zważywszy na to jak wysoko poprzeczkę postawił nam Everton. Co do samego meczu to o naszej przewadze na boisku najlepiej świadczy statystyka oddanych strzałów na bramkę (16 do 9 dla nas z czego obydwie strony oddały po 3 celne strzały), statystyka celnych podań (80% do 72% dla nas) oraz posiadania piłki (58% do 42% dla nas). Co do samego meczu to coś co musi cieszyć to to, że drużyna nie pozwałała na zbyt wiele Evertonowi stosując wysoki pressing i wprowadzając pod koniec meczu na boisku zmienników, którzy w efekcie dali nam końcowe 3 punkty. Natomiast coś co musi martwic to brak świeżości i odpowiedniej ilosci siły w naszym ataku (miejmy nadzieję, że Origi i Sturridge w następnym meczu pokażą, że warto na nich stawiać jako zmienników)

Oceny za mecz z Evertonem:
Becker - jak zwykle nie schodził poniżej pewnego poziomu a w 1 z akcji w 1 połowie świetnie skrócił kąt napastnikowi i uratował nas przed stratą bramki. Pomimo tego nie ustrzegłsie 2-3 drobnych błędów, ale patrząc się całościowo na jego występ Brazylijczyk udowadnia, że pieniądze wydane na jego transfer się już zwracają
Trent - Arnold - solidny w defensywie gdzie nie pozwalał na zbyt wiele skrzydlowym Evertonu choć ie był też bezbłędny. Natomiast mogłą sie podobać jego współpraca z Salahem gdzie parę razy udanie podłączał się do akcji ofensywnych. Dobry występ Anglika
Gomez - tym występem Anglik potwierdził, że mecz z PSG to był jedynie w jego wykonaniu wypadek przy pracy. Dobrze rozumiał i uzupełniał się z van DIjkiem, wygrywał większość pojedynków 1 na 1 (plus za akcje z 1 połowy po której uratował nas przed utratą bramki). DObry występ Anglika
Van DIjk - widać było że po nieudanym meczu z PSG miał lekko splątane nogi przez pierwsze 10 -1 5 minut i popełnił w 1 połowie 2 głupie błędy ale z czasem grał coraz lepiej i dobrze rozprowadzał piłkę na połowie rywala. Duży plus za zachowanie przy bramce Origiego, która w efekcie końcowym dała nam 3 punkty. Niezły występ holendra
Robertson - dobry w defensywie gdzie w miarę udanie choć nie bezbłędnie neutralizował poczynania Walcotta. Udanie podłaczał sie też do akcji ofensywnych (raz dobrze wrócił sie do defensywy i zapobiegł utracie bramki). tak trzymać!
Fabinho - dobrze regulował tempo gry i rozprowadzał piłki w pomocy a także wracał się często do defensywy by pomagać partnerom z obrony. Powinien starać się częściej wykorzystywać swoje umiejętności techniczne i częściej uderzać z dystansu. Minus za głupią i niepotrzebną żółtą kartkę. Poza tym jednak ok
Shaquiri - dobry występ na pozycji rozgrywającego Szwajcara który dobrze rozprowadzał piłkę, regulował tempo gry, notował odbiory a w 1 połowie mógł nawet pokusić się o strzelenie bramki. Udany występ naszego rozgrywajacego
Wijnaldum - najmniej widoczny z naszej defensywy choć warto zauważyć, że miał najtrudniejsze zadanie z naszej linii pomocy bo odwalał czarną robotę. Nie przeszkodziło mu to jednak jak zwykle zanotować kilku celnych odbiorów czy dobrze asekurować naszych defensorów gdy byłą taka potrzeba. Solidny występ ale bez rewelacji
Naby keita - wszedł na boisko za Shaquriego i dał próbkę swoich nieprzeciętnych możliwości ofensywnych parę razy świetnie rozgrywając piłkę i stwarzając tzw. przewagę jakościową w posiadaniu piłki. Dobry występ naszego zawodnika
Salah - mieliśmy parę przebłysków jego geniuszu w tym meczu ale obrona Evertonu grała całkiem niezłe zawody i nie pozwoliła mu zna zbyt wiele. Nie zmienia to jednak faktu, że parę razy świetnie rozegrał piłkę i wymieniał się pozycjami z partnerami z ataku. Niezły występ Egipcjanina ale stać go na więcej
Firmino - jak zwykle dużo się cofał, starał się pomagać rozgrywać a w 1 połowie był nawet bliski strzelenia bramki, ale to ciągle nie jest ten sam Bobby którego znamy z poprzedniego sezonu. Stać go na więcej
Mane - zdecydowanie najaktywniejszy z naszej linii ataku, a swój niezly występ mógł podkreślić bramką. Nie zmienia to jednak faktu że jego rajdy w obronie Evertonu siały prawdziwy popłoch i obrońcy drużyny przeciwnej głównie ze względu na jego ruchliwość mieli z nim spory problem w obronie. Dobry występ Senegalczyka
Sturridge - wszedł za Salaha i widać było, że sie starał a raz nawet oddał naprawdę ładny strzał na bramkę rywala po którym powinna paść bramka, ale jak na jego możliwości ofensywne to trochę za mało. Stać go na wiecej
Origi - wszedł na ostatnie 10 minut i przez ten czas wykreował 1 sytuację podbramkową Mane i sam miał miał 2 100 - procentowe sytuację z których 1 zamienił na bezcenną bramkę i 3 punkty dla nas. Miejmy nadzieję, że to będzie przełamanie młodego Belga, który w kilku poprzednich sezonach pokazał, że potrafi seryjnie strzelać bramki

bugi
Posty: 1734
Rejestracja: 4 lut 2011, o 11:02
Lokalizacja: Warszawa

Re: Liverpool - Everton

Post autor: bugi »

Van Dijk dzisiaj najgroźniejsze akcje ofensywne w naszym zespole. Jedna to rajd i wrzutka w pole karne, drugi to wolej na poprzeczkę :lol:
Ogolnie nie ma się co jarać meczem, fart i przypadek to idealne podsumowanie
Obrazek

klosinho
Posty: 427
Rejestracja: 16 lis 2010, o 22:52
Lokalizacja: Olsztyn

Re: Liverpool - Everton

Post autor: klosinho »

Powtarzam swoje ciekawskie pytanie z komentarzy po meczu. Jak myślicie, wyszła piłka gdy próbował ją ogarniać Pickford?

Awatar użytkownika
Wrubel84
Posty: 675
Rejestracja: 28 wrz 2017, o 19:46
Lokalizacja: Gliwice

Re: Liverpool - Everton

Post autor: Wrubel84 »

Na pewno nie całym obwodem.

klosinho
Posty: 427
Rejestracja: 16 lis 2010, o 22:52
Lokalizacja: Olsztyn

Re: Liverpool - Everton

Post autor: klosinho »

Wrubel84 pisze:Na pewno nie całym obwodem.
Masz rację. Właśnie dosłownie przed chwilą widziałem dokładniejsze powtórki i rzeczywiście jest wszystko ok.
Pozdrowienia

ODPOWIEDZ