Liverpool FC - Fulham FC

Rozmawiamy tutaj o wszystkich rozgrywanych spotkaniach Liverpoolu.

Moderatorzy: ramar, zoltoczerwony, Juluz, Daniel, Gonzo, Szpieg1, AirCanada

AlbertRiera
Posty: 570
Rejestracja: 7 maja 2014, o 22:21

Re: Liverpool FC - Fulham FC

Post autor: AlbertRiera »

Nie wiem, co się z nami stało.

Dziś możemy sędziom dziękować, że jest 1-0, a nie 0-1.

Gramy niechlujnie, bardzo to irytuje. Szczęście sie w koncu skończy, jak nie będziemy mu sprzyjać...

Awatar użytkownika
zreflektowany
Posty: 71
Rejestracja: 1 sie 2013, o 14:08

Re: Liverpool FC - Fulham FC

Post autor: zreflektowany »

Salah nie był na spalonym? z powtórek nie było nic widać ale miał straszną przewage nad obrońcami

Django
Posty: 2612
Rejestracja: 25 maja 2014, o 23:36
Lokalizacja: Szczecin

Re: Liverpool FC - Fulham FC

Post autor: Django »

Gramy topornie i kwadratowo jak za Hodgsona, nie da się tego oglądać.. ;(
Obrazek

KJano10
Posty: 74
Rejestracja: 14 kwie 2017, o 13:52
Lokalizacja: Krk / L-wa

Re: Liverpool FC - Fulham FC

Post autor: KJano10 »

Ludzie się czepiają Salaha, że gra pod formą, ale i tak robi X razy więcej niż Mane. W ostatnim meczu z Serbami i dzisiaj chyba najgorszy na boisku. Podania niechlujne i niecelne, strzały w ogóle nie w światło bramki, przyjęcia z piłką odskakującą na kilka metrów... jak go uwielbiam, ostatnio jest nieznośny.

Dzisiaj fart po naszej stronie, musimy w drugiej połowie rozwiać wątpliwości

Muszka
Posty: 2350
Rejestracja: 5 sty 2005, o 16:14
Kontakt:

Re: Liverpool FC - Fulham FC

Post autor: Muszka »

zreflektowany pisze:Salah nie był na spalonym? z powtórek nie było nic widać ale miał straszną przewage nad obrońcami
Był ok. metr przed ostatnim obrońcą. Chcieli go na spalonym złapać i nie wyszło.

everlast
Posty: 380
Rejestracja: 30 sie 2017, o 20:54

Re: Liverpool FC - Fulham FC

Post autor: everlast »

Mane od poczatku sezony ma strasznie niechlujne podania. Podejmowanie decyzji tez nienajlepsze. Jak ma podac to strzela i na odwrot, a jak juz poda to byle gdzies w poblize

Awatar użytkownika
WhiteAngel
Posty: 175
Rejestracja: 10 lip 2014, o 04:58

Re: Liverpool FC - Fulham FC

Post autor: WhiteAngel »

Panowie już dwa zero jeszcze jedna i możecie pisać, że zajebiście gramy piłka jak po sznurku, akcje składne i przyjemne dla oka. Schurrle w kieszeni TAA. Salah ma świetny balans pokazuje się jest aktywny, ale brakuje mu szczęścia. Fabinho czyści wszystko, Fulham nie istnieje i gdyby nie sędziowie to byłoby 6:0. Aaa i na końcu nie zapomnijcie napisać, że zmiany zbyt późno i Lovren to tykająca bomba
LiverpoolFC.pl [*][*][*][*][*] 21 czerwca 2017 Pamiętamy [*][*][*][*][*][/size][/color]

Lapiduszek
Posty: 313
Rejestracja: 22 gru 2010, o 21:21

Re: Liverpool FC - Fulham FC

Post autor: Lapiduszek »

WhiteAngel pisze:Panowie już dwa zero jeszcze jedna i możecie pisać, że zajebiście gramy piłka jak po sznurku, akcje składne i przyjemne dla oka. Schurrle w kieszeni TAA. Salah ma świetny balans pokazuje się jest aktywny, ale brakuje mu szczęścia. Fabinho czyści wszystko, Fulham nie istnieje i gdyby nie sędziowie to byłoby 6:0. Aaa i na końcu nie zapomnijcie napisać, że zmiany zbyt późno i Lovren to tykająca bomba
Zapomniałeś dodać o wprowadzeniu Hendersona największego drewniaka w składzie i powinna mu zostać zabrana opaska i dać ją Firmino + VVD ;)

Awatar użytkownika
PyrkaLFC
Posty: 2308
Rejestracja: 16 sty 2013, o 18:53
Lokalizacja: Poznań

Re: Liverpool FC - Fulham FC

Post autor: PyrkaLFC »

Lapiduszek pisze:
WhiteAngel pisze:Panowie już dwa zero jeszcze jedna i możecie pisać, że zajebiście gramy piłka jak po sznurku, akcje składne i przyjemne dla oka. Schurrle w kieszeni TAA. Salah ma świetny balans pokazuje się jest aktywny, ale brakuje mu szczęścia. Fabinho czyści wszystko, Fulham nie istnieje i gdyby nie sędziowie to byłoby 6:0. Aaa i na końcu nie zapomnijcie napisać, że zmiany zbyt późno i Lovren to tykająca bomba
Zapomniałeś dodać o wprowadzeniu Hendersona największego drewniaka w składzie i powinna mu zostać zabrana opaska i dać ją Firmino + VVD ;)
No w sumie o ile jeszcze jakoś nam się grało do tej 60 któreś minuty, tak po wejściu Hendersona, a następnie Milnera wszystko kompletnie siadło. Za to boki obrony dzisiaj, bardzo dobrze się spisały :)
"Grało się non stop, od samego rana.
Nie płaciłem hajsem tylko bólem w kolanach"
https://streamable.com/j3pcz?fbclid=IwA ... s9stQEFQiU ;)

Bartek84
Posty: 206
Rejestracja: 27 maja 2018, o 10:35

Re: Liverpool FC - Fulham FC

Post autor: Bartek84 »

Na duży plus dzisiaj van Dijk, Robertson, Fabinho, Shaqiri i Salah. Gomez i Alisson ok. Niewidoczni Wijnaldum i Firmino, za to bardzo irytujący TAA i Mane.

Awatar użytkownika
Sektor51
Posty: 257
Rejestracja: 25 lis 2015, o 23:35
Lokalizacja: Piotrków Trybunalski

Re: Liverpool FC - Fulham FC

Post autor: Sektor51 »

No myśle, ze dzisiaj Gomez to nie było tak bezbłędnie. Oglądam tego spalonego Mitro i dalej nie wiem...

saw
Posty: 1191
Rejestracja: 28 sie 2008, o 19:57

Re: Liverpool FC - Fulham FC

Post autor: saw »

Dwa plusy po tym meczu - wygrana i trzy punkty oraz czyste konto. Spodziewałem się nieco lepszej gry. Niby sytuacji bramkowych nie brakowało, ale ofensywni to chyba trenują razem z Milikiem, bo skuteczność kolejny raz pozostawiała wiele do życzenia. Już wcześniej powinna paść jakaś bramka. Fulham z defensywą jest na bakier, po cichu liczyłem, że rehabilitacja za Belgrad przyniesie z 4-5 bramek, ale najważniejsze, że jest zwycięstwo.

Chelsea straciła z Tofikami, City póki co robi swoje, ale kto wie co przyniesie druga połowa. Niezależnie od wyniku w Manchesterze, najważniejsze, że The Reds wygrali.
- Nie martw się, Alan. Przynajmniej będziesz miał okazję grać nieopodal świetnego zespołu! - Bill Shankly do Alana Ball'a po zakupieniu go przez Everton

KandybTorres
Posty: 1
Rejestracja: 7 lis 2018, o 23:30

Re: Liverpool FC - Fulham FC

Post autor: KandybTorres »

Witam , jestem od nie dawna zalogowany, ale śledzę lfc długo i oczywiście jestem kibicem długo.. na początek nie będę się rozwijał.. 3 pkt są , gramy przeciętnie ale to wystarczy że wygrywamy gdzie ostatnio nam brakowało tego jak graliśmy z ogórkami, , wierze w klopa . Barca też dzisiaj przegrała.. zastanawia mnie i nie pokoji dobra gra MUu , nikt o nich nie gada i jak zwykle na farcie zaczynają się odradzać.. tyle na początek jak mówiłem. . A LM to wiadomo do końca ?

Smuggler7
Posty: 175
Rejestracja: 7 lip 2017, o 21:52

Re: Liverpool FC - Fulham FC

Post autor: Smuggler7 »

Mecz w Belgradzie to był kubeł lodowatej wody na rozpalone głowy spragnionych trofeów kibiców LFC. Mecz, który mocno zdystansował mnie do tego w co mierzymy lub chcemy mierzyć w tym sezonie (mistrzostwo - bo wyniki to potwierdzają) i kazał skonfrontować to z tym, co realnie patrząc mamy szansę osiągnąć (Top4 i awans do LM), co przy zwiększającej się konkurencji do miejsc od 1-4 oraz tak pewnie i skutecznie punktującym Man City będzie naprawdę dobrym osiągnięciem. Nie znaczy to też, że w pełni satysfakcjonującym dla kibiców L'poolu.

Dzisiaj przeciwko Fulham nie spodziewałem się fajerwerków, ale 3 pkt zdobytych po ciężkiej walce jak najbardziej. Tego należy oczekiwać w meczach na Anfield z zespołami z poza Top5 (wliczając w to ManU). Ciężko było sobie nawet wyobrazić, że nagle po tak słabym meczu w LM wypunktujemy Fulham kilkoma bramkami i bez żadnych przeszków. Nasza ofensywa sama dla siebie w tym sezonie stanowi przeszkodę-zaporę, którą rozpracowujemy i staramy się obejść.

Salah od jakiegoś czasu jest wystawiany na szpicy, więc naturalną rzeczą wydaje się, że w ciągu meczu będzie miał mniej kontaktów z piłką, ale zaczynam zauważać, że w ostatnio znajduje sobie coraz więcej okazji na zdobycie bramki i każdy udany drybling, dobre zagranie, czy gol zwiększają jego pewność siebie. Jest dużo lepiej niż na początku sezonu i nie martwię się już o to, czy w końcu wskoczy na wyższy poziom, bo to tylko kwestia czasu (max do stycznia). Natomiast sam Salah, to tylko jeden z ważniejszych trybików w maszynie, która momentami wydaje się być ociężała i niewystarczająco naoliwiona, żeby móc sobie ot tak rozjechać przeciwnika.

Mane wciąż szuka tego Sadio z poprzedniego sezonu. Dzisiaj może i nie grał tak tragicznie, jak w Belgradzie, ale jest jeszcze bardzo daleko od ustabilizowania swojej gry, która przestałaby być przeplatana kilkoma nieudanymi zagraniami, decyzjami/podaniami, a za chwilę jednym dobrym zrywem.

Firmino podobnie. Może i nie gra źle, ale ogromnej różnicy swoimi występami też nie robi. Szczególnie w meczach, kiedy przebłysk geniuszu i wypracowanie czegoś z niczego jest potrzebne. Od takich zadań numerem 1 nagle stał się Shaquiri, który przy naszym ofensywnym trio wygląda, jak powiew świerzego powietrza i przypomina mi dlaczego Coutinho swego czasu był tak ważnym zawodnikiem w LFC. Shaq kupiony w lecie za najmniejsze pieniądze w każdym meczu pokazuje wielkie serce do gry i ciągnie ją do przodu. Chwała mu za to, naprawdę. Jak przychodził, to nie miałem żadnych wygórowanych oczekiwań. Wręcz pomyślałem sobie, że ''może się przydać'', bo szeroki skład będzie potrzebny. W tym momencie żałuję, że Klopp nie zabrał go do Belgradu, bo może nasza sytuacja w LM nie byłaby teraz tak trudna.

W każdym razie mecz z Fulham pokazał, że w grudniu Liverpool nie będzie miał meczów-spacerków. Nie ma się też co spedziewać, że nagle zaczniemy rozjeżdżać przeciwników po kilka bramek do zera dopóki nasze ofensywne trio nie zacznie na zmianę tych bramek zdobywać. Po powrocie z reprezentacji 4 na 5 spotkań gramy na wyjeździe [Watford (A), PSG (A), Everton (H) Burnley (A), Bournemouth(A)], a później Napoli i Man Utd na Anfield. Terminarz mamy bardzo trudny biorąc pod uwagę naszą formę. Jak do meczu z Man City 3 stycznia będziemy ich mieli wciąż w zasięgu 3 pkt, to będzie to niesamowite osiągnięcie, ale do takiego scenariusza jeszcze długa droga, więc nie ma co dywagować.

MKrzysiek
Posty: 163
Rejestracja: 12 wrz 2011, o 23:32

Re: Liverpool FC - Fulham FC

Post autor: MKrzysiek »

Smuggler7 - zgodzę się ze przed nami jest parę trudnych meczy do rozegrania (w domu gramy z Man U, Everton i Napoli a na wyjeździe z PSG). te mecze zweryfikują nas czy drużyna już dojrzałą do wygrania LM, PL lub FA Cup. co do samych braków w zespol to potrzebujemy kluczowych elementów:
- Dobrego klasycznego napastnika (mówię to z przykrością ale ani Origi czy Sturridge tych wymogów nie spełniają a Solanke to jest narazie póki co melodia przyszłości)
- widać ze Naby Keita nie do końca się jeszcze wkomponował w rolę rozgrywającego a Shaquiri na tej pozycji gra nieźle, nie daje jednak tej samej jakości co kontuzjowany Oxalde - Chamberlain)
- Andy Robertson potrzebuje klasowego zmiennika by grać na tym samym poziomie (najlepiej niech to będzie jakiś zdolny wychowanek bo Moreno jest po prostu zwyczajnie za słaby)
- wreszcie ostatnia rzecz to to, że potrzebujemy 4 klasowego środkowego obrońcę najleppiej jakiegoś wychowanka (Gomez to niezły zawodnik ale jego miejsce jest na prawej stronie obrony)

ODPOWIEDZ