Arsenal - Liverpool

Rozmawiamy tutaj o wszystkich rozgrywanych spotkaniach Liverpoolu.

Moderatorzy: ramar, zoltoczerwony, Juluz, Daniel, Gonzo, Szpieg1, AirCanada

Redzik90
Posty: 546
Rejestracja: 19 kwie 2017, o 17:35

Re: Arsenal - Liverpool

Post autor: Redzik90 »

Wszyscy 3 nasi środkowi pomocnicy walczą dziś o status: który gorzej. Cóż, miejmy nadzieję, że kubeł pomyj od Jurgena na ich głowy w przerwie coś poprawi, bo jest biednie jak w Etiopii.

bugi
Posty: 1736
Rejestracja: 4 lut 2011, o 11:02
Lokalizacja: Warszawa

Re: Arsenal - Liverpool

Post autor: bugi »

Gol dla Liverpoolu zabrany przez sędziego (Widział całą akcję idealnie), brak odgwizdania kilku przewinien na Liverpoolczykach i ogolnie srednia gra, tyle po pierwszej polowie.

E. Tak wiem, sędziowie pchają w tym sezonie Arsenal jak tylko mogą i już nawet się z tym nie kryją

E2. I nie, nie mógłbyc Mane uznany jako biorący udział w akcji bo choragiewka nie poszła w górę, poszła dopiero po strzeleniu bramki.
Ostatnio zmieniony 3 lis 2018, o 20:29 przez bugi, łącznie zmieniany 2 razy.
Obrazek

Juluz
Moderator
Posty: 1084
Rejestracja: 10 kwie 2012, o 16:07
Lokalizacja: Koło

Re: Arsenal - Liverpool

Post autor: Juluz »

Przecież w tym sezonie sędziowie kilka razy uratowali już Arsenal. Jak dla mnie nie było spalonego, jeśli już to powinien gwizdać przy pierwszym wyjściu do piłki, a nie przy dobitce.
Polub LFCpl na fb! LFCpl!
Zapraszam na discord lfc-> klik!

AlbertRiera
Posty: 602
Rejestracja: 7 maja 2014, o 22:21

Re: Arsenal - Liverpool

Post autor: AlbertRiera »

Na wielu forach, także tutaj, kibice Liverpoolu się puszyli, jak to dziś LFC wygra.

Póki co wyśmiewany Arsenal nas totalnie zdominował, wygrywa wszystkie stykowe piłki i pojedynki i parę razy mocno ośmieszył naszą niby żelazną defensywę.

Z drugiej strony grając słabo mieliśmy już 2 słupki i kontrowersję, czyli nieuznana bramka Mane (mógł Senegalczyk zostać uznany za biorącego udział w akcji).

Czekam na ostrą reakcję Kloppa, żeby chłopaki zaczęli biegać w 2 połowie (szczególnie środek pola, którego u nas nie ma) i podejmować lepsze decyzje, bo czasem nie wychodzą nam najprostsze podania - co szczególnie boli, jak mamy fajną kontrę albo skonstruowaną akcję i brakuje ostatniego podania.

Ogólnie brawa dla Arsenalu, że się nas nie przestraszył - a po paru minutach zobaczyli, jak gramy miękko, to poczuli się jeszcze pewniej. Mam nadzieję, że Klopp to w przerwie zmieni i trochę się na nich mocniej rzucimy. :roll:

Redzik90
Posty: 546
Rejestracja: 19 kwie 2017, o 17:35

Re: Arsenal - Liverpool

Post autor: Redzik90 »

Boring James Milner. Bardzo słaby mecz w jego wykonaniu w porównaniu z tym co prezentował do tej pory... Okraszony bramką. Nigdy go nie zrozumiem. ?

bugi
Posty: 1736
Rejestracja: 4 lut 2011, o 11:02
Lokalizacja: Warszawa

Re: Arsenal - Liverpool

Post autor: bugi »

Wynik meczu z przebiegu gry sprawiedliwy chociaż ja czuje wielkie rozczarowanie jakbysmy przegrali. Bramka na konto Alissona i fatalne podanie piłki meczowej przez Salaha
Obrazek

AlbertRiera
Posty: 602
Rejestracja: 7 maja 2014, o 22:21

Re: Arsenal - Liverpool

Post autor: AlbertRiera »

Wynik jak najbardziej sprawiedliwy, dużo nam jeszcze brakuje do bycia faworytem do tytułu.

Ogólnie dziś zawiedliśmy, daliśmy się mocno zdominować Arsenalowi.

Z drugiej strony swoje sytuacje mieliśmy lepsze - sam Virgil mógł mieć hattricka, a powinien skończyć z minimum 1 golem.

Może trochę wynik ostudzi pyszałkowatość niektórych kibiców LFC - na tym forum i na innych.

Środek pola dziś beznadziejny - Milnera ratuje gol, Wijnalduma i Fabinho nic.

ziaja
Posty: 1480
Rejestracja: 24 wrz 2010, o 23:09
Lokalizacja: Rzeszów/Sanok

Re: Arsenal - Liverpool

Post autor: ziaja »

Tak jak pisałem wcześniej. Traktuje to jak wpadkę z Newcastle i z innymi średniakami. Nie obchodzi mnie to. City takie mecze wygra. Poważna wpadka, ale nie było by tego gdyby sędzia miał oczy.
Obrazek

Awatar użytkownika
Sektor51
Posty: 258
Rejestracja: 25 lis 2015, o 23:35
Lokalizacja: Piotrków Trybunalski

Re: Arsenal - Liverpool

Post autor: Sektor51 »

Oszukali Nas..., mecz na mega poziomie walki, biegania, armatki walczyły jak my na początku JK. Uważam, ze dalej gramy, jako zespół lekko pod formą, a jednak te wyniki super, jak zatrybimy w styczniu - MIAZGA

Awatar użytkownika
AustralianMagic
Posty: 2172
Rejestracja: 31 paź 2010, o 19:59

Re: Arsenal - Liverpool

Post autor: AustralianMagic »

Tak jak mówiłem przed meczem. Gramy kiepsko z pojedynczymi przebłyskami. Nie potrafimy zagrać żadnej fajnej akcji z przodu. Większość okazji mamy po długich piłkach, dośrodkowaniach i przypadkach. Brakuje mi takich kombinacji jak ta piętka Oezila to Lacazetta albo (już nie pamiętam kto to zgrywał) w I połowie na 16 metrze z pierwszej piłki piękna wystawka na uderzenie. U nas jest długa na Salaha, prostopadła na Mane, na ścianę do Firmino i to zobaczymy co zrobią. Całego sezonu na takiej grze nie da się przejechać. A Arsenal zagrał kapitalnie. Długimi momentami nie mogliśmy wyjść z własnej połowy.
Ostatnio zmieniony 3 lis 2018, o 21:41 przez AustralianMagic, łącznie zmieniany 1 raz.

007
Posty: 731
Rejestracja: 15 lis 2004, o 09:07
Lokalizacja: Rypin --> West Side
Kontakt:

Re: Arsenal - Liverpool

Post autor: 007 »

Sektor51 pisze:Uważam, ze dalej gramy, jako zespół lekko pod formą, a jednak te wyniki super, jak zatrybimy w styczniu - MIAZGA
Wszyscy piszą, że gramy gorzej niż w zeszłym sezonie, a punktów mamy więcej i co to będzie, co to będzie jak w końcu zatrybimy, a ja jestem zdania, że nie gramy gorzej tylko INACZEJ - nie ma już pędzenia na oślep do przodu byle strzelić jedną bramkę więcej niż przeciwnik, tylko bardziej schematycznie. A najbardziej boję się tego, że na przełomie grudnia/stycznia wcale nie 'odpalimy', a ze względu na zmęczenie, kontuzje i trudy sezonu może być wręcz odwrotnie - złapiemy dołek formy i piękny sen o mistrzostwie pryśnie... Obym się mylił

Kodi
Posty: 812
Rejestracja: 4 gru 2011, o 19:23

Re: Arsenal - Liverpool

Post autor: Kodi »

Warto zauważyć, że okej Arsenal dominował, mieli jakieś tam sytuacje, ale to my zmarnowaliśmy kilka SETEK, a nie przypadkowych sytuacji.
I to jest to co się w naszej grze nie zmienia, i w czym przegrywamy obecnie z City, pomimo lepszej defensywy, bo jestem pewny, że gdyby to The Citizens, mieli takie okazje jakie dzisiaj my mieliśmy, to Arsenal miałby co najmniej 3 bramki bagażu.
I just asked José Mourinho if I can have the keys to his bus. He said What are you talking about James? I said Well it's still on the pitch.
#Boring James Milner

Awatar użytkownika
josif
Posty: 939
Rejestracja: 15 sie 2013, o 14:41

Re: Arsenal - Liverpool

Post autor: josif »

AlbertRiera pisze:Wynik jak najbardziej sprawiedliwy, dużo nam jeszcze brakuje do bycia faworytem do tytułu.

Ogólnie dziś zawiedliśmy, daliśmy się mocno zdominować Arsenalowi.

Z drugiej strony swoje sytuacje mieliśmy lepsze - sam Virgil mógł mieć hattricka, a powinien skończyć z minimum 1 golem.

Może trochę wynik ostudzi pyszałkowatość niektórych kibiców LFC - na tym forum i na innych.

Środek pola dziś beznadziejny - Milnera ratuje gol, Wijnalduma i Fabinho nic.
O jakiej dominacji Arsenalu piszesz? Chyba oglądałem inny mecz. 20 minut to nie totalna dominacja. Zarówno Liverpool jak i Arsenal miał sytuacje, a remis to w sumie sprawiedliwy wynik, pomijając nawet niesłusznie nieuznany gol Mane. Jednak faktem jest, że Klopp nie może znaleźć recepty na powrót drużyny do poziomu z poprzedniego sezonu. Cieniuje głównie trio z przodu i to niestety jest bardzo odczuwalne. Obrona jak zwykle bardzo dobrze. Gol Lacazette nie był winą ani obrony, ani bramkarza, bo Francuz zachował się w tej sytuacji świetnie.
War. War never changes

Awatar użytkownika
mensajero
Posty: 77
Rejestracja: 26 cze 2013, o 10:19

Re: Arsenal - Liverpool

Post autor: mensajero »

Sędzia nie uznał gola Mane, być może prawidłowo zdobytego - nie wiem, nie znam się aż tak dobrze na przepisach. Czy przepis z absorbowaniem uwagi bramkarza wciąż obowiązuje? Bo jeśli tak, to kto i na jakiej podstawie ma ocenić czy Mane absorbował uwagę Leno czy nie?

Skoro jesteśmy przy sędziowaniu - myślicie, ze Fabinho powinien dokończyć mecz? Bo moim zdaniem nie.

AlbertRiera
Posty: 602
Rejestracja: 7 maja 2014, o 22:21

Re: Arsenal - Liverpool

Post autor: AlbertRiera »

Na pewno w pewnym stopniu szwankuje u nas skuteczność, ale to też wynika z faktu, że mamy mniej sytuacji, bo ofensywne trio gra dużo słabiej - czasem mam wrażenie, że nawet jakby grali ze sobą pierwsze miesiące. Na pewno ma to wpływ, że defensorzy ligi znają już dryblingi Mane, czy Salaha, ale też wynika, że nasze trio nie jest w formie. Firmino to nie wiem, z jakiego powodu co mecz jest w pierwszym składzie (chyba za to, że Klopp go tak lubi i haruje w defensywie).

Przecież dziś to podanie Salaha do wybiegającego Mane w końcówce rok temu byłoby wykonane lepiej i nie przeciąłby go taki tuz defensywy jak Holding. Zresztą wpakowaliśmy jednego gola, po rykoszecie, z Arsenalem grającym w zestawieniu Kolasinac (świeżo po kontuzji), Bellerin (mocno obniżył loty, poza tym zawsze był lepszy w ataku), Mustafi (tykająca bomba) i Holding (większość znawców się z niego śmieje).

Zawiedliśmy i tyle. I już nie mogę słuchać tego faktu, że "co to będzie jak wejdziemy na swoje prawdziwe tory" - bo słyszę to od kilku kolejek i jakoś to nie następuje. Mało realne, że uda nam się to w najtrudniejszym okresie grudniowym, a jak nastąpi w styczniu, to City może być już za daleko z przodu - tydzień temu wygrali na wyjeździe z Tottenhanem, jutro pewnie izi win, pozostaje liczyć, że w derbach Manchesteru zaskoczy ich United.

ODPOWIEDZ