Arsenal - Liverpool

Rozmawiamy tutaj o wszystkich rozgrywanych spotkaniach Liverpoolu.

Moderatorzy: ramar, zoltoczerwony, Juluz, Daniel, Gonzo, Szpieg1, AirCanada

Juluz
Moderator
Posty: 1083
Rejestracja: 10 kwie 2012, o 16:07
Lokalizacja: Koło

Arsenal - Liverpool

Post autor: Juluz »

Jak powinien Jürgen Klopp ustawić jedenastkę na jutrzejsze spotkanie z Arsenalem? Wiemy z dzisiejszej konferencji prasowej, że Henderson oraz Keïta nie będą dostępni do dyspozycji niemieckiego szkoleniowca, wypada również Ox, ale jest to wiadome od bardzo dawna.

Zaskakujące, że w przypadku kontuzji trzech zawodników z drugiej linii the Reds nadal są opcje do rotowania nazwiskami w tej części formacji - co jeszcze rok temu byłoby nie do pomyślenia i najprawdopodobniej zakończyłoby to się graniem piłkarzami pokroju Grujicia bądź manewrami z Matipem na defensywnym pomocniku. Na szczęście dziś do dyspozycji poza wcześniej wymienionymi kontuzjowanymi zawodnikami w środku z powodzeniem mogą grać Fabinho, Wijnaldum, Shaqiri, Lallana i Milner, nie wliczając w to młodzików z akademii.

O ile formacja 4-2-3-1 z Shaqirim w środku działała na rywali, którzy są ograniczeni jeśli chodzi o możliwości ofensywne i są zbyt uzależnieni od mieszanki szczęścia z życiową formą w dniu meczowym, to w przypadku Arsenalu może to być zbyt ryzykowne i według mnie Klopp powinien wykorzystać Milnera, który może i nieco spuścił z tonu, ale nadal zapewni pewnego rodzaju stabilizację i równowagę. O pozostałej dwójce uważam, że nie ma sensu wspominać, bo inne ustawienie niż para Gini i Fabinho byłaby dla mnie delikatnie mówiąc zaskoczeniem. Da to również pole do manewru w razie nie sprzyjającego wyniku, będzie można zachować impet wprowadzenia reprezentanta Szwajcarii z ławki, co w przypadku zmęczonego rywala może okazać się kluczowe.

Arsenal ma problemy w defensywie i bliźniaczo przypomina poczynania Liverpoolu zanim rosły Holender zawitał na Anfield, gdzie liczyło się tylko to, aby wcisnąć jednego gola więcej niż rywal i pójście na wymianę ciosów może zapewniłoby trzy punkty, ale dzisiejszy Liverpool dba przede wszystkim o to, aby nie stracić bramki. Wszyscy doskonale znamy wracającą jak bumerang ciekawostkę Nahornego, który przypomina nam, że Klopp określił grę swoich zespołów jako heavy metal, zaś grę Arsenalu prowadzonego przez Wengera jako wyważoną i spokojną orkiestrę. Aktualnie styl gry Arsenalu za sprawą nowego trenera pod postacią Emery'ego jest zgoła inny niż miało to miejsce jeszcze sezon temu, gdzie Arsenal rozkręca się wraz z upływającym czasem w pierwszej połowie zapominając o czymś takim jak ofensywa, zaś w drugiej zapominając o formacji zwanej defensywą zachowując się przy tym wszystkim jak niespokojny nastolatek kierowany hormonami. To nie tak, że nie doceniam gry Kanonierów, bo wygranie 12 z ostatnich 13 spotkań musi robić wrażenie na każdym, kto chociaż trochę zna realia Premier League.

Liverpool zaś dojrzał, można odnieść wrażenie, że nie przypominają już pędzącego la ferrari, które lada moment może się wyłożyć na jakimś niedocenionym zakręcie zwanym Crystal Palace czy Watford, bliżej im raczej do volvo V70, które przede wszystkim stawia na bezpieczeństwo, ale jeśli trzeba to zamruczy i pokaże pazur, a fakt, że sportowo na ten moment Liverpool znajduje się nad Arsenalem nie podlega jakimkolwiek wątpliwościom.

Co z prawą obroną? Według mnie wyjdzie Gomez, który będzie schodził do środka i tworzył parę trzech środkowych obrońców gdy tylko Andy Robertson zapędzi się z piłką do przodu, a to oznacza, że w środku będziemy mieli Lovrena i van Dijka. Ofensywa nie podlega jakiejkolwiek dyskusji.

Z drugiej strony w piłce najpiękniejsze jest to, że jutro o 18:25 wszystkie przewidywania nie będą się już liczyły.
Polub LFCpl na fb! LFCpl!
Zapraszam na discord lfc-> klik!

Awatar użytkownika
PyrkaLFC
Posty: 2341
Rejestracja: 16 sty 2013, o 18:53
Lokalizacja: Poznań

Re: Arsenal - Liverpool

Post autor: PyrkaLFC »

Myśle że:
1. Shaq w środku => Gomez na prawej
2. Milly w śroku => TAA na prawej

IMO Milner daje za mało w ofensywie, żeby wystawić go i Gomeza w jednym składzie. Arsenal świetnie sobie radzi od ostatniej przegranej z Chelsea, choć ich rywale znowu nie byli tacy z najwyższej półki. Praktycznie od sierpnia nie mierzyli się z solidną defensywą. Zresztą swoje bramki tracili. Nie wiem sam do końca co o nich myśleć. Porównanie do Liverpoolu sprzed epoki Big Virgila bardzo trafione wg mnie - świetny atak, średni środek i słaba obrona. Na pewno na boisku pracujemy intensywniej od Armat, moim zdaniem, mamy wyższą jakość piłkarską na każdej pozycji - no może poza rozgrywającym. Wydaje ni się również, że od kilku spotkań Arsenal bardziej wykorzystuje nasze błędy, niż sprawia problemy swoją grą. Myślę, że bardzo ważne zadanie stoi przed Fabinho, że dla meczu będzie miało znaczenie to jak przypilnuje Ozila. No i jeśli Gini utrzyma swoją formę, to raczej w środku to my będziemy dyktować warunki. Do tego Deadly Trio zaczęło znowu ładnie trafiac do bramki, współpraca między Mane, Salahem i Firmino ostatnio fragmentami przypominała tą z zeszłego sezonu. Jestem dobrej myśli, stawiam na naszą wygraną.

XI: Becker - Taa, Gomez, Van Dzik, Robbo - Fabinho, Gini, Milner - Salah, Mane, Bobby Amazing F ;)
"Grało się non stop, od samego rana.
Nie płaciłem hajsem tylko bólem w kolanach"
https://streamable.com/j3pcz?fbclid=IwA ... s9stQEFQiU ;)

adamne
Posty: 520
Rejestracja: 31 lip 2017, o 21:49
Lokalizacja: Katowice

Re: Arsenal - Liverpool

Post autor: adamne »

Ja myślę, że wyjdziemy z Gomezem na prawej. TAA fajnie gra do przodu, ale wciąż ma tendencje do zapędzania się i zostawiania dziur w obronie. To się sprawdza ze słabszymi i nastawionymi defensywnie przeciwnikami, ale z Arsenalem może się źle skończyć. Z taką obroną jaką mają i na własnym boisku, armatki pewnie spróbują zagrać agresywnie i strzelić nam więcej bramek niż my im (coś jak LFC w poprzednich 2 sezonach :D ). Dla nas wymiana ciosów nie jest wymarzonym scenariuszem, powinniśmy raczej grać zdyscyplinowanie w defensywie i kontrolować spotkanie, a do tego Gomez się bardziej nadaje. Fabinho też pasuje do tego założenia, potrafi asekurować obrońców ale też szybko przechodzić do ofensywy.
Wijnaldum w obecnej formie wydaje się pewniakiem na środku, pytanie tylko czy z nim wyjdzie Milner czy Shaq. Ja stawiam na Milliego od początku, znowu z uwagi na umiejętności defensywne i mobilność - chcemy jak najrzadziej widzieć piłkę pod naszym polem karnym. A Xherdan w odwodzie, na ostatnie pół godziny żeby dobić podmęczonego przeciwnika 8)
A z innej beczki, Volvo nie ma obecnie modelu V70, jest V60 i V90 (polecam, świetny samochód :wink:).

edit: Z tego, co mi wiadomo to istnieje coś takiego jak V70, chyba, że miałeś coś innego na myśli :) //Juluz

Istnieje, kiedyś był taki model (do 2016), napisałem że OBECNIE taki nie jest produkowany.
Ostatnio zmieniony 3 lis 2018, o 03:39 przez adamne, łącznie zmieniany 2 razy.
Nas się nie skreśla.
Andy Robertson

ziaja
Posty: 1480
Rejestracja: 24 wrz 2010, o 23:09
Lokalizacja: Rzeszów/Sanok

Re: Arsenal - Liverpool

Post autor: ziaja »

Liverpool musi zagrać ofensywnie, na bardzo wysokim pressingu, ale ze spokojem i kontrolą gry. Nie wolno dać Arsenalowi grać w chaosie, bo mogą wykorzystać sytuacje ze swoim dobrym atakiem. Zaś ich obrona to jeden wielki mem. Przy takiej dysproporcji, nie widzę realnych szans poza golem z dupy, albo dzień konia. Arsenal też jak się otworzy to przy Xhace ich bokach w obrony zostaną wykontrowani. Nie widzę innej możliwości niż wysoki wynik. Albo rozniesiemy ich w pył, albo jakiś remis 2-2. Nie jestem pyszny, ale myślę że bez dobrego dnia, Arsenal po prostu realnie nie ma szans z nami. A lepsze mecze już rozgrywaliśmy z lepszymi od nich o wiele. Szanuję ich, ale powinniśmy ofensywnie ich zniszczyć. Bo oni tez nie mogą na nas się otworzyć. Byle nie było chaosu .
Obrazek

bugi
Posty: 1736
Rejestracja: 4 lut 2011, o 11:02
Lokalizacja: Warszawa

Re: Arsenal - Liverpool

Post autor: bugi »

Forum wygasa powoli, gramy dzisiaj z ARSENALEM a tylko 4 posty w temacie meczowym :)
Co do meczu, liczę jak kolega wyżej wspomniał na dużą intensywnośc Liverpoolczyków i przede wszystkim szybką bramkę.
Arsenalu dobra passa trwa już za długo, mam nadzieję że dzisiaj ją skończymy. Mimo wszystko to oni są największym zaskoczeniem sezonu jak narazie z ich dobrymi wynikami (nie grą). Miałem okazję oglądać kilka meczy kanonierów w lidze i nie zrobili na mnie jakiegoś specjalnego wrażenia, raczej jestem pozytywnie nastawiony co do wyniku.

E> A czy ja gdzieś napisałem, że gramy fantastyczny futbol, że się czepiasz? Naucz się czytać ze zrozumieniem, moja wypowiedź odnosiła się głównie do Arsenalu.

E2. Tworzysz teorie i doszukujesz się czegoś, czego w mojej wypowiedzi nie było.
Ostatnio zmieniony 3 lis 2018, o 11:55 przez bugi, łącznie zmieniany 2 razy.
Obrazek

Awatar użytkownika
AustralianMagic
Posty: 2172
Rejestracja: 31 paź 2010, o 19:59

Re: Arsenal - Liverpool

Post autor: AustralianMagic »

bugi pisze:Forum wygasa powoli, gramy dzisiaj z ARSENALEM a tylko 4 posty w temacie meczowym :)
Co do meczu, liczę jak kolega wyżej wspomniał na dużą intensywnośc Liverpoolczyków i przede wszystkim szybką bramkę.
Arsenalu dobra passa trwa już za długo, mam nadzieję że dzisiaj ją skończymy. Mimo wszystko to oni są największym zaskoczeniem sezonu jak narazie z ich dobrymi wynikami (nie grą). Miałem okazję oglądać kilka meczy kanonierów w lidze i nie zrobili na mnie jakiegoś specjalnego wrażenia, raczej jestem pozytywnie nastawiony co do wyniku.
A my to robimy wrażenie? Gramy podobnie. 2-3 mecze na ładnym poziomie, reszta to przepychanki i odrobina szczęścia, indywidualnych umiejętności, że coś wpada ;)
Wbrew pozycji w tabeli uważam, że do poziomu City sporo nam brakuje jeżeli chodzi o grę w pomocy i ofensywie.
__
Więc właśnie przeczytałem. Piszesz o tym, że nie zrobili na Tobie wrażenia, więc jesteś pozytywnie nastawiony do wyniku [bo my gramy lepiej]. Siłą rzeczy, gdybyś nie uważał, że gramy lepiej, nie byłbyś spokojny o wynik ;)
I nie, nie czepiam się. Moja wypowiedź w żaden sposób nie była nacechowana negatywnie w stosunku do Ciebie, czego już o Twojej odpowiedzi powiedzieć nie można :)

Django
Posty: 2702
Rejestracja: 25 maja 2014, o 23:36
Lokalizacja: Szczecin

Re: Arsenal - Liverpool

Post autor: Django »

adamne pisze:
Spoiler:
edit: Z tego, co mi wiadomo to istnieje coś takiego jak V70, chyba, że miałeś coś innego na myśli :) //Juluz

Istnieje, kiedyś był taki model (do 2016), napisałem że OBECNIE taki nie jest produkowany.
Spoiler:
;)

EOT
Obrazek

ziaja
Posty: 1480
Rejestracja: 24 wrz 2010, o 23:09
Lokalizacja: Rzeszów/Sanok

Re: Arsenal - Liverpool

Post autor: ziaja »

To że nie jesteśmy efektowni, a efektywni to nie znaczy, że gramy źle. Gramy o wiele lepiej niż Arsenal gdzie w ich grze jest mnóstwo chaosu. My na dobrą sprawę zagraliśmy takie 2 mecze w tym jeden w lidze. Nie mówiąc już o zdominowaniu PSG i Tottenhamu czy też spowodowaniu że Guardiola przyjechał na Anfield się bronić. Nasz "mało" efektowny styl gry wynikał ze słabszej formy ataku co też miało znaczenie na wizualny aspekt. W rzeczywistości nie powinniśmy przegrać żadnego meczu może poza City bo karnego to się strzela. Po prostu nasz styl rozwinął. A nasz atak wreszcie wszedł na poziom jaki chcemy i mimo wszystko będziemy lepsi. I nie boję się dzisiejszego spotkania. Strata punktów będzie dla mnie jak wpadka z jakimś Newcastle czy coś. Nie przy tych brakach kadrowych AFC.
Obrazek

Awatar użytkownika
Sektor51
Posty: 258
Rejestracja: 25 lis 2015, o 23:35
Lokalizacja: Piotrków Trybunalski

Re: Arsenal - Liverpool

Post autor: Sektor51 »

Okaże sie, która seria w lidze bez porażki jest cenniejsza. Uważam, ze jesteśmy faworytami, to my mieliśmy ciężkie mecze z city, czelsi i totkami włącznie. A tam co mecz to jakiś gol ze spalonego, ręka itp. Nie przemawia przeze mnie zarozumiałość, ale po prostu mamy jakość w drużynie. Podzielam pogląd, ze jak będziemy dzisiaj grać kaszankę, to powinnismy min wyciągnąć remis, jak normalnie to pewne zwycięstwo.

Awatar użytkownika
mensajero
Posty: 77
Rejestracja: 26 cze 2013, o 10:19

Re: Arsenal - Liverpool

Post autor: mensajero »

Arsenal też miał mecze z Chelsea i City... Nie ma w tym momencie znaczenia gdzie zdobywali punkty, a gdzie gubili, bo o końcowej pozycji w tabeli decyduje liczba punktów, potem bilans bramkowy, a przy identycznym bilansie kto strzelił więcej bramek.

Liverpool jest dzisiaj zdecydowanym faworytem, co potwierdzają również kursy bukmacherów. Arsenal jest zagadką. Jeśli będą mieli dobry dzień, to mogą wygrać i 3-0, ale bardziej prawdopodobne jest, że przegrają i dostaną co najmniej 3/4 bramki w plecy (ich obrona lubi odstawić kabaret). Dostali City i Chelsea w 1 i 2 kolejce, więc na dobrą sprawę nikt nie ma pojęcia jak zaprezentują się na tle mocnego rywala. Z tego co pamiętam, to z Chelsea przegrali 2-3, a sytuacji stworzyli sobie tyle, że gdyby mecz skończył się 6-3 to nikt by się nie zdziwił, więc nie skreślajmy ich przed meczem... Jak będzie wyglądał mecz jeśli Ozil, Mkhitaryan, Aubameyang i Lacazette będą mieli dzień konia? A to przecież może się zdarzyć. To nie Fulham żeby brakowało umiejętności poszczególnym zawodnikom.

Awatar użytkownika
urban12
Posty: 687
Rejestracja: 10 lut 2016, o 14:39
Lokalizacja: Bogatynia

Re: Arsenal - Liverpool

Post autor: urban12 »

starting XI: Alisson, Alexander-Arnold, Gomez, Van Dijk, Robertson, Fabinho, Wijnaldum, Milner, Salah, Firmino, Mane

Subs: Mignolet, Matip, Moreno, Lallana, Shaqiri, Sturridge, Origi



Leno - Bellerin, Mustafi, Holding, Kolasinac - Torreira, Xhaka, Mkhitaryan, Ozil - Aubameyang, Lacazette

Subs - Cech, Ramsey, Smith-Rowe, Iwobi, Welbeck, Lichsteiner, Maitland-Niles

Skład Arsenalu.
Na stronie "Klopp12"

Smuggler7
Posty: 177
Rejestracja: 7 lip 2017, o 21:52

Re: Arsenal - Liverpool

Post autor: Smuggler7 »

Przed chwilą obejrzałem bardzo ciekawe końcewe 20 minut meczu WHU vs Burnley. 3 bramki w 20 minut. Fajnie się ogląda Felipe Andersona w akcji, chłopak ma bardzo dobrą technikę. Równie ciekawym zawodnikiem jest Grady Diangana, 20 letni pomocnik West Hamu. Będą z niego ludzie.

No ale teraz siadamy, zapinamy pasy i kibicujemy naszym. Oba zespoły w możliwie najsilniejszych składach. Spodziewałem się, że ofensywa Arsenalu, to będzie Mkhitaryan, Ozil, Auba i Lacazette. Mam nadzieję, że TAA pokaże dzisiaj, że jest równie dobry w defensywie, jak Gomez. Jakoś nie mam przekonania, czy remis brałbym w ciemno przed tym meczem. Seria 13 nieprzegranych spotkań oczywiście robi wrażenie i na pewno trzeba docenić grę Arsenalu, ale wiem też, że z pewnością będziemy mieć więcej okazji do strzelenia bramek niż w zremisowanych meczach ligowych z CFC czy City. Trzeba wykorzystać błędy defensywy przeciwnika i przede wszystkim pokazać swoją solidną postawę w obronie, do której powoli L'pool nas przyzwyczaja. Jeszcze rok temu chyba nikt by nie uwierzył, że LFC może się tak dobrze bronić i punktować w meczach.

Come on you Reds! YNWA.

adamne
Posty: 520
Rejestracja: 31 lip 2017, o 21:49
Lokalizacja: Katowice

Re: Arsenal - Liverpool

Post autor: adamne »

Kolasinac zagrał w tym sezonie pełne 90 minut we wszystkich rozgrywkach, więc jego forma jest wielką niewiadomą.
Holding też nie jest jakąs skałą, więc mimo powrotu Bellerina to na pewno ich obrona może być słabym punktem. Jeśli jeszcze uda się ich zdominować na środku pola i nie dopuścić, jak ktoś tutaj pisał, do chaosu w grze, to powinno być dobrze.

Ed: Szkoda że Lovren jest kontuzjowany, bo widać że TAA ma kłopoty z zatrzymaniem Auby, już 3 akcje groźne poszły jego stroną.
Nas się nie skreśla.
Andy Robertson

Redzik90
Posty: 546
Rejestracja: 19 kwie 2017, o 17:35

Re: Arsenal - Liverpool

Post autor: Redzik90 »

Brakuje Hendo w środku. W takich meczach kapiran jest nieoceniony. Może Xerdan trochę pomoże w drugiej połowie, bo kulejemy okrutnie w tej części boiska.

Awatar użytkownika
list3r
Posty: 470
Rejestracja: 23 cze 2011, o 20:45
Lokalizacja: Wrocław

Re: Arsenal - Liverpool

Post autor: list3r »

Fabinho strasznie kaleczy w srodku. Zamiast grac bezpiecznie "na Hendersona" do boku, probuje cos do przodu, a jest na to za wolny. Duzo ma strat.

ODPOWIEDZ