Liverpool - Manchester City

Rozmawiamy tutaj o wszystkich rozgrywanych spotkaniach Liverpoolu.

Moderatorzy: ramar, zoltoczerwony, Juluz, Daniel, Gonzo, Szpieg1, AirCanada

Ralf088
Posty: 1901
Rejestracja: 6 lut 2012, o 20:08

Liverpool - Manchester City

Post autor: Ralf088 »

W niedzielę o godzinie 17:00 podejmiemy u siebie Mistrzów Anglii. Po słabej inauguracji Liverpoolu, każdy kibic czeka na rekompensatę w postaci wygranej. Mecz będzie mega trudny ale jak wiemy nasz klub dobrze gra z zespołami z czołówki. Co do składu to przedstawię go poniżej. Sterling zagrał bardzo dobry mecz z Hearts jednak myślę że mecz rozpocznie na ławce.

Moja 11 na ten mecz:

Obrazek

Wynik? 2-1 dla LFC :) Suarez i Gerrard!

tomo
Posty: 92
Rejestracja: 1 maja 2012, o 15:02
Lokalizacja: Leszno

Re: Liverpool - Manchester City

Post autor: tomo »

Mocno liczę na zwycięstwo w tym meczu, wiem, że mecz bedzie trudny ale myslę, że wynik nie bedzie odzwierciedlał wydarzeń na boisku i wygramy 2-0 lub 3-0. Moze sie to wydawać śmieszne ale takie mam przeczucie ;)
SKŁAD: Reina- Kelly,Skrtel,Coates/Carra,Johnson- Allen,Lucas,Gerrard-Suarez,Assaidi,Borini :)
"Where once, We watched
the King Kenny play
and could He play!"

Awatar użytkownika
RedWarriorr
Posty: 379
Rejestracja: 9 maja 2012, o 17:10

Re: Liverpool - Manchester City

Post autor: RedWarriorr »

A co Wy z tym Kellym?? Przecież to jeszcze wcale nie jest pewne, że Enrique nie wystąpi. Sam Brendan nawet mówił, że liczy na dostępność Hiszpana w niedzielę.

Awatar użytkownika
kinio25LFC
Posty: 1513
Rejestracja: 17 maja 2012, o 14:07
Kontakt:

Re: Liverpool - Manchester City

Post autor: kinio25LFC »

E, ustawienie będzie inne. Z City trzeba zagrać agresywnym pressingiem i zagęścić środek pola, żeby ich szybkie mudżiny były odcięte od dokładnych podań z drugiej linii.

Mój typ jest następujący:

Obrazek

To coś na wzór 3-5-2 jakim w tamtym sezonie zagrał Dalglish z Chelsea i bardzo ładnie wygrał, praktycznie odcinając smerfy od naszego pola karnego. Ogarnięty Sterling i Suarez będą mieć za zadanie zabiegać bocznych pomocników, w drugiej połowie zależnie od rozwoju sytuacji Pani Downing za młodego Raheema z jednoczesną zmianą stron z Suarezem. Oby Rodgers nie postawił na Carraghera w tym meczu. Wobec balotelliego, Teveza, Aguero czy Nasriego, facet jest niemal bezradny. Coates ma chociaż większy zasięg nóg, jest też wyższy, więc do spółki ze Skrtelem powinno być z niego więcej pożytku. Jeśli tylko uda nam się w środku pola zagrać z nimi *prawdziwą* tiki-takę a nie jakąś marną namiastkę, to jestem spokojny o remis, który w naszej sytuacji jest całkiem dobrym wynikiem. Oczywiście, chciałbym, żeby było zwycięstwo, ale wszyscy wiemy, jak jest. City etap koordynacji składu ma już za sobą, my dopiero jesteśmy w trakcie.

Dużo bym dał, żeby zobaczyć w drugiej odsłonie meczu Andrzeja Karola. Może jedna celna wrzutka na jego łeb odmieni losy meczu...
"A nowy dzień przynosi każdemu nowe nadzieje, tak jak sen przynosi marzenia" - Krzysztof Kolumb w przeddzień odkrycia Ameryki

brian
Posty: 259
Rejestracja: 27 maja 2009, o 16:24
Lokalizacja: Białystok

Re: Liverpool - Manchester City

Post autor: brian »

Gramy z mistrzem kraju, może patrząc przez pryzmat tego uda się nieźle spiąć i wygrać? Pod żadnym pozorem Brendan nie może wystawić Carraghera. Owszem, doświadczony wychowanek, ale najlepsze jego lata minęły i po prostu nie gra już za dobrze. Trzeba wreszcie postawić na Coatesa, przecież to podstawowy obrońca swojej reprezentacji. Mam nadzieję, że wróci Enrique, a Kelly usiądzie na ławce. Pomoc i atak bez zmian. Liczę na dobry mecz i dobry wynik. I niech Gerrard nie traci tyle piłek, bo będzie armagedon. A Suarez niech trafia w bramkę.

Liverpool 10-1 Man City (9x Downing, 1x Coates nożycami - 1x Balotelli) A CO!

Lfciorek
Posty: 954
Rejestracja: 23 mar 2011, o 15:48
Lokalizacja: Ostrowiec Świętokrzyski/Miasto Stołeczne

Re: Liverpool - Manchester City

Post autor: Lfciorek »

Wow to już tak niedługo. Wielkimi krokami rozpoczyna się inauguracja Premier League przy Anfield Road. Chciałbym, aby w tym sezonie nasz stadion był jednym z gorzej wspominanych obiektów przez ekipy gości, jednak nie jest to takie proste. Rozpoczniemy domową kampanię od starcia z multimiliarderami z Manchesteru City i obronienie twierdzy Anfield, nie będzie bułką z masłem. Spotkanie rozpocznie się o godzinie 17 czasu polskiego tuż po niedzielnym rosole.:)

Nasz najbliższy rywal zaliczył piorunującą inaugurację. Podopieczni Roberto Manciniego po nieziemskich turbulencjach wygrali 3-2 z beniaminkiem Southampton. Jednak ten ciężki bój przypłacili urazem Sergio Agüero, który na 100% z nami nie zagra. Nie jest to niestety żaden atut dla nas, ponieważ dysponują innymi równie groźnymi o ile nie groźniejszymi zawodnikami. W wybornej formie jest Carlos Tévez, który już zapomniał o swoich perypetiach w niebieskiej części Manchesteru i robi to co potrafi najlepiej czyli gra w piłkę. Swą dobrą dyspozycję potwierdził już dwiema zdobytymi bramkami z Chelsea w Community Shield oraz z Southampton w lidze. Nieźle spisuje się także będący podobno przez większą część okna na wylocie Bośniak Edin Džeko. Zawodnik ten zdobył ważną bramkę na 2-2 w meczu ze Świętymi i pokazał, że ma jeszcze co nieco do udowodnienia na Etihad Stadium. Poza tą dwójką w kapitalnej formie jest Samir Nasri. Chłopak po transferze nie mógł się zbytnio odnaleźć, ale w sierpniu gra naprawdę świetnie. Również ma na koncie dwa gole i potrafi grać kapitalne piłki do partnerów, przy tym piekielnie napędzając akcje, może zmiana numeru tak na niego podziałała? :roll:

Ta trójka będzie zdecydowanie groźna, a poza nią? Cała plejada gwiazd zaczynając od Joe Harta, Kompany'ego kończąc na Davidzie Silvie i Mario Balotellim.

No, a nasz Liverpool? Cieniutko. Tułaczki w Lidze Europy, zakończone wymęczonymi zwycięstwami, a także tęgie lanie od West Bromu na inaugurację, kolokwialnie mówiąc szału nie ma. Suarez wciąż bez instynktu snajpera, Gerrard bez zaangażowania, Lucas potrzebuje czasu zanim wróci do dyspozycji sprzed kontuzji, Skrtel popełnia błędy jakie nie zdarzały mu się w sezonie 11/12, a o Downingu szkoda wspominać. Tak naprawdę nie mamy takiego mocnego punktu przed tym meczem. Jedynym promykiem nadziei jest dobra gra Joe Allena, oraz wiara, że czołowi zawodnicy zagrają na miarę swoich możliwości. Wiem, że gramy z mistrzem Anglii, ale nasi piłkarze sami robią sobie taką sytuację. Trzeba było wygrać z West Bromem to teraz nie byłoby takiego ciśnienia na mecz z City, proste?

Gramy na Anfield i nie możemy zepchnąć się do obrony. Potrafiliśmy w tamtym sezonie prowadzić zacięte boje z City (pomijając blamaż na Etihad w lidze) więc czemu teraz ma być inaczej? Niech zawodnicy pokażą wreszcie, że zależy im na projekcie Rodgersa i chcą żeby jego styl przynosił wyniki. Za samo gadanie punktów nikt nie przyznał, trzeba wziąć się za bieganie i tak zaorać Anfield, żeby "The Citiziens" nie wiedzieli co się dzieje. Pokażmy w końcu do cholery, że Liverpool to nie cioty do bicia, tylko faceci, którzy są zdeterminowani, aby osiągnąć sukces i nie boją się nikogo, nawet mistrza Anglii.

Co do mojej wyjściowej jedenastki na niedzielny spektakl. W bramce oczywiście Reina. Miło, że w tym sezonie wyjął już karnego, może to będzie prognostyk na lepszy rok, aniżeli poprzedni. Boki defensywy powinni obsadzić Glen Johnson oraz Jose Enrique. Mam nadzieję, że Hiszpan będzie mógł wystąpić, bo jeśli nie to biada nam. Robinson pokazał w meczu Ligi Europy, że nie jest jeszcze gotów na Premier League, dlatego chcąc nie chcąc w razie niedyspozycji Enrique musimy postawić na wariant z pierwszej kolejki. Mianowicie Johnson, na lewej, a Kelly na prawej. Wyglądało to beznadziejne, dlatego trzymam mocno kciuki za zdrówko naszego El Toro. Środek obrony? Dla mnie sprawa jest oczywista Skrtel oraz Coates. Jednak mam mocno uzasadnione obawy, że Rodgers postawi na Carraghera. Ostatnio w meczu z West Bromem młodego Urugwajczyka nie było nawet na ławce, a Jamie wszedł na plac gry. Na dodatek pisało się wiele, o tym "szacunku Brendana do starszych graczy", tak jak miało to miejsce z Monkiem w Swansea. Mam jednak nadzieję, że Irlandczyk przejrzy na oczy i zrozumie, że wystawienie Carraghera w niedzielnym meczu to samobójstwo.

Pomoc, to akurat pozycja w której niespodzianek nie będzie. Zapewne obejrzymy Lucasa, Allena oraz Gerrarda. Jednak mam taką drobną uwagę, że jeżeli Steven będzie odstawiał takie "show" jak z West Bromem, to w następnych meczach mógłby go z powodzeniem zastąpić Henderson lub Adam, a może nawet Sahin. Stevie zagrał na inaugurację chyba najsłabiej z naszych i jeżeli podtrzyma tę passę to naprawdę powinien sobie odpocząć.

Trójka ofensywna to nasza najsłabsza formacja. Wciąż nieskuteczny i chimeryczny Luis Suarez, który mimo nowego kontraktu, wciąż ma problem z trafianiem najprostszych sytuacji. Niestety jeżeli partoli setki z West Bromem, to co dopiero będzie w meczu z takim rywalem jak Manchester City? Jednak nie mamy wyjścia, ponieważ Luis to geniusz i nie wiadomo, kiedy odpali. Partnerować mu będzie pewnie pupil Rodgersa Fabio Borini. Podobno miał być skuteczny do szpiku kości, jednak mecz ze szkockim rywalem tego nie potwierdził. Zobaczymy jak będzie mu się wiodło dalej, ale mnie jak na razie zupełnie nie przekonuje, chyba trzyma go presja. Trzecie miejsce powinien zająć na pewno nie Downing. Natomiast szansę na debiut powinien dostać Oussama Assaidi, coś czuje że ten chłopak będzie strzałem w dyszkę. Jego drybling, szybkość, dynamika i przebojowość pozwolą stworzyć niezły duet z Suarezem. Jeżeli Panowie złapią boiskową chemię to defensywa City może mieć nie lada orzech do zgryzienia. Mam nadzieję, że Brendan to widzi i za żadne skarby nie postawi na bezproduktywnego Downinga, który robi wszystko żeby przyrównać się statusem w drużynie do Joe Cole.

Mecz będzie na pewno bardzo ciekawy. Chcę widzieć, dużo walki i zaangażowania przy huczącym The Kop. Mimo naszej słabej dyspozycji, to mecz ten będzie takim pierwszym większym szlagierem w tym sezonie. Może jednak, lepiej na początek zagrać z mocnymi, aniżeli pieprzyć się z jakimiś beniaminkami. Swoją drogą poprzez status tego meczu, przynajmniej obejrzymy Liverpool po polsku, a także będziemy mieli możliwość zobaczyć co Rodgers pokaże na tle mocnego przeciwnika.

Go, Go The Reds po 3 punkty :!: :!: :!: :!: :!:
Obrazek
"Honor to stroma wyspa bez brzegów, nie można na nią wrócić, gdy ją już się opuściło."

"Niech wiatr zawsze wieje ci w plecy, a słońce świeci w twarz. Niech skrzydła przeznaczenia zaniosą cię do nieba, byś zatańczył z gwiazdami. " - Fred Jung

robert12LFC
Posty: 36
Rejestracja: 5 lut 2012, o 15:43

Re: Liverpool - Manchester City

Post autor: robert12LFC »

Teoretycznie faworytem jest City, bo w ubiegłym sezonie zostało mistrzem. Jednak na inauguracje nie ograli gładko beniaminka, a w poprzednim sezonie niektóre zespoły (w tym my) pokazywały, że umieją grać z wyżej notowanymi rywalami i wywozić dobry wynik. Także przed nadchodzącym spotkaniem, nie radziłbym skazywać nas na porażkę, ale także nie chciałbym, abyśmy się zbytnio podpalali. Terminarz mamy na nadchodzące kolejki cholernie ciężki - jak na ekipę, która stara się ogrywać po zmianie trenera. Ale nie płaczmy, tylko wyjdźmy na boisko i wyszarpmy, kto wie... może nawet 3 pkt ?
Co do gry naszego zespołu, to wygląda to coraz lepiej. Wieżę, że z dnia na dzień jakość naszej gry będzie się zwiększać i przełoży się to na efektywność oraz efektowność (bo taki, a nie inny styl prezentujemy :P). Z Hearts było widać zalążek "nowego Liverpoolu" i jeżeli miałbym wybierać pomiędzy słabymi meczami, przeplatanymi z tymi lepszymi i na końcu zająć 8 miejsce, a 4 porażkami z rzędu na początku sezonu, ale sukcesywną poprawą gry - wybrałbym 2 opcję. Dlatego proszę, aby nie "dmuchać balonika" i nie żądać miejsca w czołówce po pierwszych grach tego sezonu. Wszystko (wydaje mi się) idzie w dobrym kierunku, tylko trzeba sukcesywnie wylewać litry potu w Melwood. Arsenal z początku 2011/12 nam przykładem :D

Co do kadry na ten mecz.
W spotkaniu LE nie było Gerrarda, Suareza, Skrtela i Glena, a więc ich można się spodziewać w wyjściowej 11. Dla mnie szansę powinien dostać Adam, który po otrzymaniu wolnej ręki, chyba zaczął trząść portkami i przykładać się do gry. Na DP ustawiłbym Allena - myślę, ze wyszedłby z tego ciekawy wariant.

Obrazek

E: Zapomniałbym :D
typuje 2:0 dla nas. Trzeba wierzyć. :P
Ostatnio zmieniony 24 sie 2012, o 16:19 przez robert12LFC, łącznie zmieniany 1 raz.
Obrazek

Awatar użytkownika
przemoc28
Posty: 69
Rejestracja: 23 cze 2012, o 00:00

Re: Liverpool - Manchester City

Post autor: przemoc28 »

Ja bym widział coś takiego, wstawiłem Sahina, bo dzisiaj zapewne będzie nasz :]


Obrazek


Gerro na prawej w takim ustawieniu jest dla nas zbawieniem, Downing niech siada na ławę i z niej nie wstaje, chyba że nauczy się "zachowywać" na boisku. Mocny środek pola to podstawa w takim meczu, musimy ich zdominować w tym obszarze boiska, bo inaczej się nie da. Suarez jako fałszywy napastnik wspierający Fabio, który powinien czuć się swobodniej. Takie okazje jak miał z Hearts w meczu z City musi wykorzystywać. W obronie koniecznie Coates, bo Carra to będzie strzał w stopę dla naszej drużyny. Uwielbiam gościa ale to już nie jest to, a szybcy i dobrzy technicznie zawodnicy City nie wybacza mu błędów, tylko bezwzględnie je wykorzystają. Sahin jeżeli nawet przyjdzie już dzisiaj to i tak pewnie nie zagra ale mimo wszystko zostawiłbym Gerro na prawej, a w środek wstawił Adama/Hendo. Mecz cholernie ciężki i mocno się boję o wynik.

C'mon You mighty Reds! Wynik serducho 2:1, rozum 0:2 niestety.
Cause your mouth's writing checks that your ass can't cash...

Awatar użytkownika
ErUnno
Posty: 27
Rejestracja: 5 sie 2012, o 16:48

Re: Liverpool - Manchester City

Post autor: ErUnno »

Nie bądźmy aż takimi optymistami. Wielu z nas oczekiwało spokojnej wygranej z WBA, a jednak przegraliśmy. Wygrana z Hearts była naszym OBOWIĄZKIEM. City to bardzo bardzo trudny rywal. W końcu to Mistrz Anglii. Mecz z nimi będzie na pewno trudny. Remis to będzie dobry wynik. Ba, nawet bardzo dobry. Nie możemy spodziewać się gradu bramek od Liverpoolczyków. Będzie to trudny mecz, jednak chciałbym zobaczyć te podania bardziej w środku pola niż przy naszym polu karnym do Reiny.
Niewątpliwie możemy spodziewać się dobrej gry Allena. Ciekawi mnie nasz Osama. Czy wejdzie z ławki, czy może Brendan da mu zagrać od pierwszej minuty? Swoją drogą okaże się jak zawodnik z Maroka odnajduje się u nas. Liczę bardzo na występ Sterlinga w tym meczu. Wiadomo, że raczej nie zagra od początku, ale na te 20 ostatnich minut mógłby wejść. Nie wiemy w jakiej formie jest obecnie Gerrard, ale mam nadzieję, że przypomni sobie co to znaczy gra w PL. Jak już wyżej wspomnieliście, powinien wystąpić Coates, Brendan powinien dać mu szansę. Oby Borini pokazał, że potrafi strzelać bramki, oby.

Wynik? 2-1 dla nas. Tak, sam jestem optymistą, może nawet niepoprawnym optymistą, ale co tam. :D

_____________________
To mój pierwszy post, także witam wszystkich.
"Futbol nie nadaje ci charakteru, ale nagradza cię, jeśli go masz. Nasi piłkarze mają odpowiedniego charakteru aż po brzegi." - Brendan Rodgers

Juluz
Moderator
Posty: 1084
Rejestracja: 10 kwie 2012, o 16:07
Lokalizacja: Koło

Re: Liverpool - Manchester City

Post autor: Juluz »

Obrazek

Ja to widzę tak. Moim zdaniem jest to najlepsze ustawienie patrząc na to, że w obronie brakuje nam Aggera ( czerwona kartka ) i Enrique drobny uraz ( być może znajdzie się w kadrze na mecz z City, ale go pominąłem ).

Na ławce rezerwowych widziałbym Coatesa, Sahina ( jeśli będzie mógł grać, w drugiej połowie wejście za Stevena ), naszego "Osamę" ( w drugiej połowie wejście za Raheem'a ) , Downinga awaryjnie, Carrolla ( jeśli będzie mógł grać - obił mi się o uszy jakiś drobny uraz na treningu ). Dobre rozrzucenie Allena jak i Lucasa oraz doświadczony Gerrard, możemy być o środek pola spokojni. Jeśli chodzi o skrzydła Raheem , Suarez - również byłbym spokojny, aczkolwiek wątpie, aby Raheem zagrał od pierwszych minut. Borini na szpicy - jeśli dostanie odpowiednią piłkę, a od Suareza i Raheem'a na 100% by taką otrzymał, trafi do bramki City. Najmniej pewnym w tej formacji /składzie, punktem jest nasza obrona, mianowicie Kelly oraz Carragher.

Stawiam 2;1 dla nas, jak wielu z was wcześniej. Do boju THE REDS! YNWA!
Polub LFCpl na fb! LFCpl!
Zapraszam na discord lfc-> klik!

Raine
Posty: 90
Rejestracja: 25 cze 2012, o 12:23

Re: Liverpool - Manchester City

Post autor: Raine »

Sahin won't be involved for #LFC against Man City on Sunday. Deal in place but medical won't be completed until tomorrow.
James Pearce na twitterze.

Specjalnie dla osób, które widzą Sahina na ławce czy - o zgrozo - w wyjściowym składzie.

w0rst
Posty: 1074
Rejestracja: 1 wrz 2011, o 09:58

Re: Liverpool - Manchester City

Post autor: w0rst »

W niedzielę na Anfield Road the Reds podejmą najlepszą drużynę zeszłego sezonu w Anglii. Nie musimy być skazani na pożarcie w tym pojedynku. Jeżeli zagramy tak jak jesteśmy z wstanie zagrać to mamy szansę na zwycięstwo. Oczywiście zdaję sobie sprawę z tego ,że City jest niewyobrażalnie dobre a my gramy bez Agger'a. Skład z meczu WBA nie zmieni się zbytnio. Według mnie zamiast Agger'a zagra Coates, a Kelly'iego zastąpi Enrique. Oczywiście nie muszę przypominać ,że ten mecz będzie się różnić od meczu z Hearts do którego Brendan Rodgers nie przystąpił zbyt serio. W ostatnich 10 minutach zobaczyłbym Raheema. Chłopak ma talent a mecz z mistrzami Anglii będzie dla niego nagrodą za starania i pracę na treningach.
Wynik? Chciałbym byśmy zwyciężyli, ale remis brałbym w ciemno. Chociaż najbardziej interesuje mnie nasza gra. By była ładna i składna, jeżeli nawet wtedy przegramy to będę szczęśliwy ,że nasi dali z siebie 100%
Obrazek

Awatar użytkownika
FelixDaSousa
Posty: 9
Rejestracja: 20 sie 2012, o 20:12

Re: Liverpool - Manchester City

Post autor: FelixDaSousa »

Takie ustawienie chcialbym zobaczyc. Zmeczony jestem Downingiem na skrzydle, jego przewidywalnoscia itd wiec rzucilbym Ossame do pierwszego skladu. Jesli taki z niego "wariat" to niech zrobi troche wiatrakow z zawodnikami City. :) W City jak sie nie myle na jego stronie gra Clichy. Sterling moglby wejsc na koncowke, zalezy od wyniku.


Obrazek

Wynik. Jakikolwiek byle do przodu.
Nadgorliwosc jest gorsza od faszyzmu. Uklony dla moderatorow forum :)

Awatar użytkownika
Campoo
Posty: 45
Rejestracja: 23 sty 2011, o 18:28

Re: Liverpool - Manchester City

Post autor: Campoo »

Już w niedzielę o godzinie 17.00 zawodnicy Liverpoolu po raz pierwszy w tym sezonie zagrają przed własną publicznością. Sam Rodgers przyznał, że chce aby Anfield Road było twierdzą nie do zdobycia. W niedziele bedzie miał okazję to udowodnić i odnieść pierwsze zwycięstwo w lidze w sezonie 2012/2013. Mecz z pewnością będzie bardzo ciężki. Wierzę, że Nasi chłopcy podejdą do tego meczu z odpowiednią motywacją. Wiele będzie zależało w niedzielę od dyspozycji Gerrarda, skuteczności Suareza i Boriniego oraz od formy Reiny. Jednak dla mnie priorytetową sprawą jest posadzenie Carraghera na ławce. Uwielbiam Go, jednak z przykrością muszę stwierdzić, że nie poradzi sobie On z napastnikami The Citizens. Brakuje mu szybkości, warunkami fizycznymi także nie grzeszy. Niby Coates to też nic pewnego, bo z kolegami grał tylko na treningach ale chyba nie bez powodu jest się podstawowym stoperem reprezentacji Urugwaju?
Gdybym to ja wybierał skład na niedziele z pewnością Stu rozpocząłby mecz na ławce rezerwowych. Dużo bardziej od niego na występ zasługuje Raheem Sterling. Oczywiście nie mam też nic przeciwko występowi Assaidiego. :wink:

Ja chciałbym zobaczyć taki skład:
-------------Reina
Glen--Coates-Skrtel--Enrique
-------Lucas---Allen
-----------Gerrard
Assaidi--Borini--Suarez

Skład, który moim zdaniem wystawi Brendan:
-------------Reina
Glen--Carragher-Skrtel--Enrique
--------Lucas----Allen
-----------Gerrard
Downing---Borini---Suarez

I oczywiście zakładam, że Enrique jest w pełni gotów do gry, jeśli nie- Kelly na prawej, Glen na lewej.

Wynik? Mam przeczucie, że w niedziele zobaczymy dużo bramek a wynik będzie podobny do hokejowego.
Liverpool 5-3 Manchester City
Borini, Suarez, Gerrard, Allen, Skrtel-Nasri 2x, Silva
A CO ! :badhappy:
Obrazek

KosaLFC
Posty: 205
Rejestracja: 27 gru 2010, o 16:03
Lokalizacja: Leszno

Re: Liverpool - Manchester City

Post autor: KosaLFC »

Mamy pierwszy mecz na Anfield i od razu z mistrzem kraju, mecz bardzo ciężki, Brendan wypowiadał się, że chce aby Anfield było twierdzą nie do zdobycia, więc kiedy zacząć jeśli nie z mistrzem? :)

Niestety będziemy musieli radzić sobie bez Aggera, ale myślę, że poradzimy sobie bez niego.
W bramce oczywiście Reina, w obronie, jeśli Jose jest zdrowy to On na lewej stronie, jeśli nie to Glen, a więc Kelly/Johnson - Coates - Skrtel - Enrique/Johnson. Mam nadzieję, że Brendan postawi na Coatesa, z całym szacunkiem do Carry, bardzo go lubię, ale myślę, że nie poradził by sobie z szybkimi napastnikami Manchesteru. W linii pomocy zapewne ujrzymy takie ustawienie Lucas - Allen - Gerrard. Właśnie od dyspozycji tej trójki będzie zależało bardzo wiele, trzeba wygrać w środku pola, nie dopuszczać Manchesteru do groźnych sytuacji, na pewno takie będą, ale oby jak najmniej :)
Ofensywna trójka powinna prezentować się tak Assaidi - Borini - Suarez. Niech w środku zagra Borini, myślę, że Suarez swoją szybkością, techniką i zwrotnością zrobi wiele szumu na skrzydle.

Liczę na wejście i pokazanie się Raheema, Carrolla. :roll:

-------------Reina
Glen--Coates-Skrtel--Enrique
-------Lucas---Allen
-----------Gerrard
Assaidi--Borini--Suarez


Co do wyniku nie typuję, ale z wymęczonego zwycięstwa będę bardzo zadowolony :)


Do boju THE REDS !!! <3

ODPOWIEDZ