Manchester City - Liverpool

Rozmawiamy tutaj o wszystkich rozgrywanych spotkaniach Liverpoolu.

Moderatorzy: zoltoczerwony, ramar, Juluz, Szpieg1, Gonzo, Daniel, AirCanada

Awatar użytkownika
MKrzysiek
Posty: 174
Rejestracja: 12 wrz 2011, o 23:32

Re: Manchester City - Liverpool

Post autor: MKrzysiek »

Kolejny niezły choć na pewno nieidealny mecz w wykonaniu Liverpoolu (szkoda straconych punktów na Etihad Stadium ale z 2 strony trzeba pamiętać, że drużyna miała za sobą bardzo męczący mecz w Lidze Mistrzów z Atalantą). Co do samego meczu to warto podkreślić, iż od początku był on niezwykle wyrównany, gdzie akcja toczyła się za akcję (dosłownie jak na ringu) i to dodatkowo grany w bardzo trudnych warunkach przy mocno zacinającym deszczu oraz graczach the Citizens, którzy od początku do końca walczyli z nami jak równy z równy o zwycięstwo (pod koniec 1 połowy na nasze szczęście 11 - tkę zmarnował Kevin de Bruyne :).
Subiektywna ocena zawodników Liverpoolu za mecz z the Citizens:
Alisson - przy bramce a 1:1 powinien był szybciej wyjść i skrócić kąt ale poza tym grał niezwykle pewnie i parę razy w tym meczu imponował spokojem zarówno na przedpolu jak i linni bramkowej. Udane zawody Brazylijczyka :)
Trent - Arnold - przy bramce na 1:1 dla the Citizens to on dał się zbyt łatwo przepchnąć i nie upilnował rywala co zaowocowało utratą bramki na 1:1. W defensywie też nie miał zbyt łatwego zadania ale grał przyzwoicie. Natomiast jak zwykle w tym meczu miał parę udanych rajdów. Niezłe zawody młodego Anglika :)
Joel Matip - pewny występ Kameruńczyka, który dobrze grał głową, wygrywał pojedynki 1 na 1 i pomagał regulować tempo gry i wyprowadzać piłkę do linii pomocy. Dobre zawody Kameruńczyka :)
Joe Gomez - dobrze rozumiał się z Kameruńczykiem i czytał grę naszych rywali oraz łatał dziury w obronie. Minus za to, że sprokurował niepotrzebny rzut karny dla the Citizens na szczęście dla nas przestrzelony. Solidne zawody Anglika ale bez rewelacji :)
Andy - dobry występ młodego Szkota, który nie schodził poniżej pewnego poziomu i mia parę ładnych rajdów swoją stroną boiska. w następnym meczu po przerwie na reprezenatcję powinien dostać chwilę wytchnienia by móc doładować akumulatory. Jest dobrze :)
Hendo - kapitan w tym meczu miał sporo pracy zwłaszcza w defensywie ale jak zwykle w tego typu meczach jego wkład w naszą grę jest nie do przecenienia zwłaszcza w defensywie gdzie czyścił jej przedpole oraz w pomocy gdzie notował ważne odbiory i pomagał regulować tempo gry. Dobre zawody kapitana :)
Gini - pod nieobecność Fabinho pokazał, że przy konstruowaniu akcji i pomocy w defensywie daje dużo jakości w grze. Bardzo często w tym meczu odciążał Hendo zwłaszcza jeżeli chodzi o rozegranie piłki. Udane zawody Holendra :)
Mo Salah - widać było, że się stara i szuka gry na 1 kontakt z partnerami w ataku oraz miał parę niezłych akcji ale to nie jest jego szczyt formy. Duży plus za kolejny pewnie wyegzekwowany rzut karny, który dał nam ważny punkt, choć przy odrobinie szczęścia mógł być jego dorobek bramkowy wyższy. Stać go na więcej
Bobby Firmino - widać było, że się stara i pomaga w rozegraniu akcji naszemu tercetowi ale od niego oczekujemy tez by strzelał bramki. Miał w tym meczu 1-2 sytuacje bramkowe ale ich nie wykorzystał. Stać go na więcej. DO poprawy :/
Saido Mane - tylko solidne zawody Senegalczyka, któremu ustawienie 1-4-2-3-1 tak średnio pasuje. Niby miał parę niezłych akcji i wywalczył dla nas rzut karny ale bramek w tym meczu nie zdobył. Stać go na więcej
Diogo jota -był aktywny szukał pozycji do strzelenia bramek, ale Manchester CIty to nie Atalanta, poza tym nie w w każdym meczu można być bohaterem choć dobrych chęci odmówić mu nie można. Tylko Solidnie :)
Shaquiri - wszedł na boisko Firmino ale nie mógł się odnaleźć i niczym specjalnym się nie wyróżnił. Przeciętny występ Szwajcara
Milner - wszedł za kontuzjowanego Anrolda (oby to nie było nic poważnego) i ze swoich zadań wywiązał się poprawnie choć bez jakiegoś specjalnego błysku. Poprawne zawody doświadczonego Anglika :)

july600lfc
Posty: 1043
Rejestracja: 14 lis 2012, o 15:10

Re: Manchester City - Liverpool

Post autor: july600lfc »

Cenny i ważny punkt. Jeśli ktoś był bliżej zwycięstwa w tym meczu to raczej City, choć my też mieliśmy swoje szanse. Po 60 minucie obie ekipy opadły nieco z sił i zaczęły szanować remis, ale trzeba przyznać, że w pierwszej połowie widowisko stało na wyśmienitym poziomie. Widać, że było to zderzenie dwóch ekip o gigantycznej mocy i potencjale.
Nasza sytuacja w tabeli jest dobra, żeby nie powiedzieć nawet bardzo dobra. Mamy za sobą wyjazdy do City, Chelsea i Evertonu oraz mecz z Arsenalem. Teraz gramy z Lisami, a następnie trochę odpoczynku i słabszych zespołów. Wygląda to obiecująco. Do tego po kadrze mają wrócić Fabinho i Thiago. Oby tylko Trentowi nie było nic poważnego i można naprawdę z optymizmem patrzeć w przód. Jak pokonamy Leicester w najbliższej kolejce to będziemy w znakomitej sytuacji :)

@DOWN:
Mieli karnego i setkę Jesusa. My nie mieliśmy, poza karnym, żadnej 100% sytuacji. Jasne, że mieliśmy inne szanse i mogliśmy ten mecz wygrać, ale remis serio nie jest złym rezultatem
Ostatnio zmieniony 9 lis 2020, o 00:49 przez july600lfc, łącznie zmieniany 1 raz.

LiverpoolIsRed
Posty: 514
Rejestracja: 3 maja 2019, o 20:00

Re: Manchester City - Liverpool

Post autor: LiverpoolIsRed »

City? A ile oni okazji mieli? W strzach i w ogole sytuacjach bylismy lepsi. To bylo najslabsze City z jakimi gralismy na Etihad pod wodza Jurgena (nie liczac tego rewanzu w LM). Serio byli do ogrania i gdyby Mane, Fieo czy Jota lepiej sie zachowali w sytuacjach podbramkowych to zalatwilibysmy ich w 1 polowie. Serio ja jestem zdumiony z opinii ze City bylo blizej zwyciestwa.

FootballClub
Posty: 1174
Rejestracja: 20 sie 2013, o 16:33

Re: Manchester City - Liverpool

Post autor: FootballClub »

Oczywiście, że City było bliżej zwycięstwa i kropka. A co do tego, że to było najsłabsze City to też nie można się zgodzić, bo pierwszy mecz Kloppa na Etihad to była miazga i do przerwy mogło być spokojnie 5-0. A rewanż w LM? Myślę, że drużyna Kloppa w żadnym meczu tak nie cierpiała jak wtedy. Wygraliśmy tylko wtedy dzięki temu, że City otworzyli się na maksa, bo chcieli odrobić straty.

Awatar użytkownika
ynwa19
Posty: 716
Rejestracja: 10 sty 2019, o 22:14

Re: Manchester City - Liverpool

Post autor: ynwa19 »

W pierwszej polowie wygladalo to tak:najpierw 100% Firmino na ktora odpowiedzia byla szansa Sterlinga obroniona przez Aliego.
Gol za gol oczywiscie i niewykorzystany rzut karny przez KdB.Mysmy co prawda mieli zalazki sytuacji np Sadio ale nie byly to akcje wykonczone-mam na mysli,ze nie bylo bezposrednio zagrozenia bramki City.
W drugiej czesci jedyna 100% mial Jesus a mysmy takiej nie mieli i znowu co prawda pojawialismy sie przed "swiatynia" Edersona ale to byly takie namiastki a nic konkretnego.

W sumie wiec to rywal stworzyl wiecej akcji,z ktorych mogly pasc bramki co uprawnia do stwierdzenia,ze to on byl blizszsy wygranej a co za tym idzie remis jest dobrym rezultatem dla nas.
Przez życie idź z uśmiechem na twarzy

msobolo
Posty: 92
Rejestracja: 14 sty 2018, o 20:12

Re: Manchester City - Liverpool

Post autor: msobolo »

Moim zdaniem Liverpool wyglądał zdecydowanie składniej w ataku, ale brakowało konkretów, defensywa City świetnie sobie z nami poradziła. Jota i Salah wyeliminowani przez Cancelo na prawej stronie, a po zejściu TAA wcale nie było tam już ruchu. Zmęczenie dało o sobie znać bardzo szybko, ale to City wyglądało lepiej fizycznie, więcej podchodzili pod podanie i swoim ruchem po boisku robili więcej zamieszania. Dodatkowo mieli więcej klarownych sytuacji, ale i oczywiście szczęścia przy bramce Jesusa (niby tak chciał ale to i tak fart moim zdaniem, dodatkowo Ali drobny błąd i złapał go na wykroku, piłka przeszłą tuż prze nodze). Gdybyśmy więcej ruszali się w ataku to zamiast jednego karnego mogłoby być więcej klarownych sytuacji. Po strzelonym golu chłopaki wyglądali na zadowolonych i szukających odpoczynku, a po remisie nadal nie było widać chęci do ostrzejszych ataków.
Bardzo ważny punkt, nie otwiera nam drogi do mistrzostwa, ale jej nie zamyka. W tej chwili wszystko może się zdarzyć, ale to my mamy lekki kalendarz (po meczu z lisami) i sporo czasu na odpoczynek. Włączamy do składu Fabsa i Thiago, a to bardzo ważne wzmocnienia.

ODPOWIEDZ