Liverpool - Atlético Madryt

Rozmawiamy tutaj o wszystkich rozgrywanych spotkaniach Liverpoolu.

Moderatorzy: ramar, zoltoczerwony, Juluz, Daniel, Gonzo, Szpieg1, AirCanada

Kto wygra i awansuje

Czas głosowania minął 12 mar 2020, o 00:04

Liverpool - awans Liverpoolu
28
78%
Liverpool - awans Atlético
8
22%
Remis - awans Atlético
0
Brak głosów
Atlético - awans Atlético
0
Brak głosów
 
Liczba głosów: 36

consigliere
Posty: 900
Rejestracja: 12 lut 2014, o 17:59

Re: Liverpool - Atlético Madryt

Post autor: consigliere »

Liverpool był ćwierćfinalistą rozgrywek raptem przez kilka minut tego dwumeczu, więc deprecjonowanie rywali (tylko dlatego że grają niewdzięczną piłkę) jest po prostu niepoważne.
Pierwsza rzecz która zwróciła moją uwagę gdy też przed meczem analizowałem składy to siła jaką Atletico miało na ławce. Potem ci zmiennicy strzelili wszystkie trzy bramki, rezerwowi Liverpoolu nie zrobili w tym czasie nic. Nie da się na dłuższą metę rywalizować z najlepszymi w Europie mając tak wąską kadrę. W bardzo podobnym położeniu było PSG rok temu, wyciągnęli jednak wnioski i niewielkim kosztem znacząco poszerzyli swoją kadrę, dzięki temu nawet pomimo wczorajszych ubytków w składzie byli w stanie odwrócić stan dwumeczu i awansować.
O występie Adriana nie zamierzam się rozpisywać. Od początku kwestionowałem zasadność tego transferu, abstrahując już przeciętnych umiejętności jest to po prostu bardzo nieodpowiedzialny człowiek.
w mojej głowie błękit niech się nie skończy..

LiverpoolIsRed
Posty: 217
Rejestracja: 3 maja 2019, o 20:00

Re: Liverpool - Atlético Madryt

Post autor: LiverpoolIsRed »

consigliere pisze:Liverpool był ćwierćfinalistą rozgrywek raptem przez kilka minut tego dwumeczu, więc deprecjonowanie rywali (tylko dlatego że grają niewdzięczną piłkę) jest po prostu niepoważne.
Pierwsza rzecz która zwróciła moją uwagę gdy też przed meczem analizowałem składy to siła jaką Atletico miało na ławce. Potem ci zmiennicy strzelili wszystkie trzy bramki, rezerwowi Liverpoolu nie zrobili w tym czasie nic. Nie da się na dłuższą metę rywalizować z najlepszymi w Europie mając tak wąską kadrę. W bardzo podobnym położeniu było PSG rok temu, wyciągnęli jednak wnioski i niewielkim kosztem znacząco poszerzyli swoją kadrę, dzięki temu nawet pomimo wczorajszych ubytków w składzie byli w stanie odwrócić stan dwumeczu i awansować.
O występie Adriana nie zamierzam się rozpisywać. Od początku kwestionowałem zasadność tego transferu, abstrahując już przeciętnych umiejętności jest to po prostu bardzo nieodpowiedzialny człowiek.
Kolejna sprawa to co się stało z tym połamańcem Keitą. Gościa non stop nie ma kiedy akurat by się przydał. Brakowało kreatora w środku gdy dominowaliśmy w drugiej połowie. Ox próbował, ale już przestało mu wychodzić i ciągle coś partolił, więc idealnie by było wprowadzić takiego Naby'ego, ale On znów coś sobie tam stłukł. Dlatego trzeba ściągnąć za niego kogoś. Minamino byłby świetną opcją, ale no Jurgen go przez ten czas nic nie ogrywał to teraz dostał po uszach. Brak ogrania zmienników, brak zmienników w ogóle, bo Lallana to nie zmiennik jak dla mnie tylko taki zapychacz ławki, Fab w obecnej formie nic by nie dał, Japończyk i Divock nie wykorzystani we właściwy sposób i nie ograni. Rany boskie czemu ten Jurgen jest taki uparty. Wie jakim sposobem wygrali sezon temu z Barcą i ile dawali właśnie zmiennicy w tragicznych momentach, a On dalej próbuje ten sam schemat.

Tak jak napisałeś drogi kolego. Simeone wystawił swoich asów i Oni dali mu awans. A Jurgen wolał uparcie trzymać nieskutecznego Firmino czy Oxa bo pewnie myślał, że przy takiej nawale dośrodkowań ktoś w końcu to wbije. Nikt nie wbił po Ginim. Ale Firmino jak się męczył z własnym fatum na Anfield, tak się męczył do tej 94 minuty, gdzie i tak cudem to dobił. Nadal będziemy kisić tym samym składem następny sezon ? Oby nie. Oby Jurgen ściągnął z 3-4 zawodników którzy dadzą mu sporo nowych wariantów i schematów gry. Staliśmy się przewidywalni, a Firo nie nadaje się na walkę o piłkę w polu karnym, to jest cofnięta 9, może 10, ale przy naszym stylu gry opartym teraz na dośrodkowania (wcześniej graliśmy bardziej nieszablonowo i nieprzewidywalnie) potrzeba już rasowej 9, kogoś kto potrafi wykorzystać warunki fizyczne i potrafi zrobić sobie małą przestrzeń do uderzenia.

Awatar użytkownika
BartekLfc1993
Posty: 912
Rejestracja: 15 kwie 2010, o 20:19
Lokalizacja: Lublin

Re: Liverpool - Atlético Madryt

Post autor: BartekLfc1993 »

Ja pierdziele!!!
consigliere pisze:ierwsza rzecz która zwróciła moją uwagę gdy też przed meczem analizowałem składy to siła jaką Atletico miało na ławce. Potem ci zmiennicy strzelili wszystkie trzy bramki, rezerwowi Liverpoolu nie zrobili w tym czasie nic.
Idąc tym tokiem rozumowania, to rok temu Divoc i Shaq też byli rezerwowymi z Barcą. Owszem grali od początku, ale byli ławką, i grali tylko ze względu, że podstawowi zawodnicy nie mogli. I co nie zrobili nic? Takie pieprzenie...gdyby się udało to napisałbyś zupełnie inny komentarz. Polak mądry po szkodzie.
LiverpoolIsRed pisze:Rany boskie czemu ten Jurgen jest taki uparty. Wie jakim sposobem wygrali sezon temu z Barcą i ile dawali właśnie zmiennicy w tragicznych momentach, a On dalej próbuje ten sam schemat.
A Ty patrzyłeś w statystyki czy tylko tak gadasz bez sensu? 36 sytuacji bramkowych we wczorajszym meczu. W pierwszym meczu nie mogliśmy oddać strzału, więc jak do cholery można mówić o upartości i schematach?!
Wnioski zostały wyciągnięte należycie, i tylko cud uratował Atletico, że nie zostali zmiażdzeni, a to że strzelili to już się posypało. Ogólnie wszystko zagrało tak jak należy, zresztą Jurgen mówił o tym w wywiedzie pomeczowym.

Ja tam jestem dumny z chłopaków! Dali z siebie maksa i z przyjemnością oglądałem wczorajszy Liverpool. Owszem jesteśmy poza burtą LM, ale to nie zmienia zupełnie nic. Dalej jesteśmy jednym z mocniejszych zespołów na świecie i się nas boją!
You'll Never Walk Alone
Obrazek
#JurgenMUSISZ !

LiverpoolIsRed
Posty: 217
Rejestracja: 3 maja 2019, o 20:00

Re: Liverpool - Atlético Madryt

Post autor: LiverpoolIsRed »

A ty Bartku oglądałeś mecz ? Statystyki kosmiczne, ale ograniczaliśmy się tylko do dośrodkowań, wrzutek. Po obu takich akcjach padły bramki dla nas. Schemat był ten sam, czyli gra dośrodkowaniami. Nie szło grać w ogóle na krótkie podania, prostopadłe piłki, jakieś kombinacje bo po pierwsze rywal nie pozwalał, a po drugie nie było osoby kreatywnej w środku pola, która by coś szarpnęła i dograła.

Taka upartość, że Firmino przez 90 minut mimo wielu okazji nie potrafił się wstrzelić, był też przez spory czas odcinany od gry i niewiele mógł zrobić, więc Jurgen powinien zrobić zmianę na typową 9 wobec takiej ilości wrzutek. Nie zmieniał wtedy gdy powinien. Jak chciał na upartego trzymać Brazylijczyka to mógł go cofnąć do pomocy kosztem Oxa (który po dobrej pierwszej połowie w drugiej grał już nieskutecznie).

Tak, ogólnie zagraliśmy świetnie i zdominowaliśmy rywala. Wszystkie formacje grały tak jak powinny. Coraz częściej i śmielej podchodziliśmy pod bramkę Atletico, ale...no właśnie ale, na tyle dośrodkowań Firmino był całkowicie odcięty od górnych piłek, a jeżeli już zamykał akcję, to niestety cały czas nieskutecznie.

Kolejny dowód upartości to oczywiście wystawianie Divocka na tym nieszczęsnym skrzydle. Lekko mówiąc mogliśmy wcześniej i szybciej reagować, to mecz zamknęlibyśmy w 90 minut. Dogrywka byłaby i tak nieprzewidywalna nawet gdyby nie kiks Adriana.

Też jestem z chłopaków dumny i zagrali świetnie, ale odpadli w meczu który był na wyciągnięcie ręki. Dumnym można być też z zeszłego sezonu w PL, gdy mieliśmy jeden punkt straty, a także z sezonu 2013/2014 gdy też graliśmy świetnie i niewiele brakowało. Ale trzeba wyciągnąć wnioski czego zabrakło. W meczu z Atletico zabrakło wykończenia, a przecież rasowa 9 która nie raz ratowała nam dupy, była do dyspozycji na ławce.

Zmiana Milnera dała wiele pozytywów, a gdyby wszedł Origi za Firo ? Można było zaryzykować a nóż widelec dzisiaj bylibyśmy szczęśliwi. Szkoda, że Jurgen nie dał szans temu chłopakowi, a wolał męczyć Firmino, żeby zakończyć pewne fatum. Simeone zaryzykował i to było brzemienne w skutkach dla nas. Oby Jurgen wyciągnął wnioski i zrobił odpowiednie transfery.

I daj Boże żeby świat wrócił do normalności, żeby znów przejmować się problemami dnia codziennego i naszą ukochaną piłką.

akhrem9
Posty: 487
Rejestracja: 26 lis 2015, o 22:04

Re: Liverpool - Atlético Madryt

Post autor: akhrem9 »

Celne spostrzeżenia, jest to taktyczna anomalia polegać na tysiącach wrzutek, górnych piłek i nie korzystać z typowego, wysokiego środkowego napastnika.

Nevermore1969
Posty: 169
Rejestracja: 25 kwie 2019, o 11:32

Re: Liverpool - Atlético Madryt

Post autor: Nevermore1969 »

zaryzykuję stwierdzenie następujące: nasz ostatni w tym sezonie mecz zagraliśmy naprawdę dobrze, mam tu na uwadze pierwsze 90 minut, które wygraliśmy... tak, rewanż z Atletico wygraliśmy 1-0, dzięki czemu konieczna była dogrywka, która potoczyła się niepomyślnie i skończyło się na 2-3

a samej gry Liverpoolu, zwłaszcza w drugiej połowie jestem DUMNY! to był wspaniały mecz, super tempo, heavy metal co się zowie! szkoda, że zabrakło zimnej krwi Firmino, Salahowi i Mane, albo troszkę szczęścia przy główce Robertsona (poprzeczka), no i szkoda i żal mi Adriana

o samym meczu pisałem w innym temacie, zatem tu nie dorzucę już nic :)

ODPOWIEDZ