Brighton - Liverpool FC

Rozmawiamy tutaj o wszystkich rozgrywanych spotkaniach Liverpoolu.

Moderatorzy: ramar, zoltoczerwony, Juluz, Daniel, Gonzo, Szpieg1, AirCanada

Re: Brighton - Liverpool FC

Postprzez Wrubel84 » 12 sty 2019, o 19:04

AlbertRiera napisał(a):Domagali się ludzie Keity, a jego wejście i straty prawie nam odebrały zwycięstwo.

Mecz brzydki i do zapomniemia.

Nieskuteczność od kilku spotkań irytująca :roll:


Domagali się od 60 minuty, a nie 90 kiedy Brighton się rzuciło do odrobienia straty.
Mecz do zapomnienia, ale trzeba wyciągnąć wnioski, na autobus Henderson się nie nadaje. Tyle.
Avatar użytkownika
Wrubel84
 
 
1 year of membership
Posty: 380
Dołączył(a): 28 wrz 2017, o 19:46

Re: Brighton - Liverpool FC

Postprzez zawad2 » 12 sty 2019, o 19:07

Skoro jest tak źle to dlaczego jest tak dobrze. Za dużo kręcenia nosem, a pochwał coś mało ;)
Takimi meczami SAF regularnie zdobywał mistrzostwa, trzeba przyklasnąć, że nauczyliśmy się takie mecze wygrywać.
zawad2
 
 
1 year of membership
Posty: 187
Dołączył(a): 10 kwi 2018, o 18:03

Re: Brighton - Liverpool FC

Postprzez saw » 12 sty 2019, o 19:08

Wygrana po dwóch porażkach, na dość trudnym terenie, mimo tego, że mecz nie układał się idealnie po myśli drużyny - brawo! Trochę irytuje nieskuteczność pod bramką rywali, bo Mane i Salah powinni jeszcze wbić po jednym (a przy tym wszedłby mi handicap), ale najważniejsze, że jest cenna wygrana!

A kiedyś byłoby walenie głową w mur i 0:0 albo kontra w końcówce i plecy :roll:
- Nie martw się, Alan. Przynajmniej będziesz miał okazję grać nieopodal świetnego zespołu! - Bill Shankly do Alana Ball'a po zakupieniu go przez Everton
Avatar użytkownika
saw
 
 
10 years of membership10 years of membership10 years of membership10 years of membership10 years of membership10 years of membership10 years of membership10 years of membership10 years of membership10 years of membership
Posty: 1184
Dołączył(a): 28 sie 2008, o 19:57

Re: Brighton - Liverpool FC

Postprzez Smuggler7 » 12 sty 2019, o 19:15

Podziękowania przede wszystkim należą się dla Pascala Grossa, który ewidentnie i bezmyślnie sfaulował Salaha w polu karnym tym samym bardzo ułatwiając L'poolowi wejście w drugą połowę. Mo uderzył z wapna tak precyzyjnie, że sam Gerrard powinien mu pogratulować. Dałbym mu za to MotM. Tym bardziej, że w drugiej połowie robił co mógł, żeby pociągnąć grę do przodu. Napastnik wracający na własną połowę, żeby rozegrać piłkę.

Dodatkowo poza Virgilem, który standardowo gra bardzo pewnie w obronie organizując przy tym resztę linii defensywnej oraz solidną postawą Robinsona na przestrzeni całego meczu nikt inny w naszym zespole się jakoś specjalnie nie wyróżniał. Firmino grał w miarę solidnie.

Nie był to nasz najlepszy mecz, ale takich mieliśmy już sporo. W związku z tym trzeba przyznać, że wynik jest rewelacyjny, bo dużo lepszy niż nasza gra. Mogło być co najmniej 2-0, gdyby przy kontrze Mane na siłę nie próbował wpakować piłki do siatki zamiast podać do Mo. Jak widziałem w powtórce, jak był ustawiony Mane, gdzie byli obrońcy i w ogóle samą próbę strzału, to naprawdę byłem lekko zniesmaczony. No, ale nie ma co tego roztrząsać.

Są 3 punkty. Czekamy na to co zrobi City i przygotowujemy się na mecz z Crystal Place. Za tydzień na Anfield powinno nas czekać dużo lepsze widowisko niż dzisiaj. Arsenal może to potwierdzić. :wink:
Avatar użytkownika
Smuggler7
 
 
1 year of membership
Posty: 157
Dołączył(a): 7 lip 2017, o 21:52

Re: Brighton - Liverpool FC

Postprzez ynwa19 » 12 sty 2019, o 19:53

To był pojedynek z gatunku "do zapomnienia" w którym liczą się tylko zdobyte 3 punkty.
Niepotrzeba być wielkim analitykiem aby zauważyć,że gra ofensywna była dzisiaj naszą słabą stroną-:(
Z czego to wynikało?
Gini ma niestety obniżkę formy podobnie jak i Shaq a rola Hendo jest co prawda inna ale w meczu z Brighton(szczególnie w 1 połowie)"przegiął" z pchaniem piłki do tyłu i w bok.
Efektem tego był brak sytuacji przed przerwą i dopiero zalecenie Jürgena(jak sądzę)aby Mo wychodził po piłki i szybki gol pozwoliły w drugiej części spotkania na wykreowanie paru sytuacji strzeleckich.
W obronie wszystko bez zarzutu czyli Virgil Wielki and Company na zero a Fab wypadł więcej niż przyzwoicie.
Osobny wątek to Keita-nie wiem co się z chłopakiem dzieje ale wygląda to na dziś fatalnie-:(

Come on LFC!-:)
ynwa19
 
Posty: 289
Dołączył(a): 10 sty 2019, o 22:14

Re: Brighton - Liverpool FC

Postprzez MKrzysiek » 12 sty 2019, o 20:37

Całkiem niezły mecz w wykonaniu naszego ukochanego zespołu choć nie idealny. O tym jak wielką przewagę miał nasz zespół szczególnie w 2 połowie świadczy najlepiej statystyka posiadania piłki (71% do 29%) oraz celności podań (85% do 69% dla nas). Również jeżeli chodzi o strzały z dystansu zarysowała się tutaj nasza przewaga (10 do 7), a najlepiej o tym która drużyna byłą lepsza świadczy statystyka podań celnych (3 do 0 dla nas) oraz rzutów rożnych (7 do 2 dla nas)
Co do samego meczu to za gre należy wyróżnić Van Dijka, Robertsona, Trenta - Arnolda, WIjnalduma oraz Mane i Salaha. Natomiast sam mecz można podzielić na 2 części - 1 połowa gdy nasza gra byłą nudna i nie mieliśmy prawie żadnych sytuacji podbramkowych oraz 2 połowę gdy po zmianie stron i pewnych korektach takt6cznych nasza gra się wyraźnie ożywiła, kontrolowaliśmy przebieg meczu i mogliśmy to spotkanie wygrać 2:0 lub 3:0 (niestety szwankowała skuteczność)

Subiektywna ocena zawodników za mecz z Brighton&Hove Albion:
Becker - praktycznie bezbłędny. Dobrze wyprowadzał piłkę do obrony i wyłapywał dośordkowania. Inna sprawa to to, że nie miał w tym meczu zbyt wiele pracy. Udane zawody Brazylijczyka ale bez rewelacji
ALexander - Arnold - w miarę pewny w obronie gdzie nie popełnił większych błędów, szybki i przebojowy w ofensywie gdzie stwarzał spore zagrożenie swoimi rajdami w szeregach obronnych przeciwnika. Jedyne nad czym musi pracować to celność dośrodkowań. Poza tym jednak ok :)
Van DIjk - jak zwykle pewny w defensywie gdzie wygrywał dużo pojedynków główkowych i 1 na 1. Poza tym niezwykle pewny przy rozgrywaniu piłki i przy współpracy z Fabinho, jedyne nad czym powinien pracować to celność długich przerzutów. Poza tym jednak ok:)
Fabinho - widać było po nim, że tremę po 1 występie na środku obrony ma już za sobą. Pewny w pojedynkach 1 na 1 i główkowych, dobrze rozumial sie z Van DIjkiem. Miał po prawdzie 2-3 głupie straty ale nie zmienia to faktu, że jego występ był bardzo pozytywny :)
Robertson - prawdziwy dominator lewej strony obrony gdzie był praktycznie nie do przejścia.Warto zauważyć też, że wiele razy udanie podłączał się do akcji ofensywnych naszej drużyny i przy odrobinie szczęścia mógłby dopisać kolejną asystę do swojego konta
Wijnaldum - dobry występ Holendra który notował ważne odbiory, regulował tempo gry, pomagał obrońcom a w 2 połowie pokusił się nawet o strzał na bramkę rywala. Udane zawody
Henderson - w miarę dobre zawody naszego kapitana, który pomagał przy rozegraniu piłki i kasował niektóre groźnie zapowiadające się akcje rywali. Musi jednak pracować nad celnością swoich przerzutów, szybciej grać na 1 kontakt i pracować nad czymś co było wielkim atutem S. Gerrarda - strzałami z dystansu. Udane zawody ale stać go na więcej
Shaquiri - 1 połowa w jego wykonaniu była słaba. Niby pomagał rozgrywać piłkę i starał się szukać gry na 1 kontakt, ale to nie był ten sam Szwajcar co z meczu z Czerwonymi Diabłami. Zdecydowanie do poprawy
Firmino - pierwsze 15 minut było w jego wykonaniu obiecujące, ale potem aż do końca 1 połowy grał tak średnio. W 2 połowie gdy Egicpjanin Salah wziął sie do roboty grał już lepiej i miał parę niezłych akcji i mógł raz nawet strzelić gola na 2:0. Niezły występ Brazylijczyka ale stać go na więcej
Mane - przez 20 minut grał tak średnio al potem gdy się rozkręcił to był prawdziwym motorem napędowym zespołu, który ciągnął naszą grę, grał dużo na 1 kontakt, a w 2 połowie mógł strzelić bramkę, która przypieczętowałaby nasze zwycięstwo. Generalnie jednak udane zawody Senegalczyka
Salah - w 1 połowie miał parę przebłysków dobrej gry ale na dobre rozkręcił się w 2 połowie gdy wywalczył rzut karny, który zamienił na bramkę. Potem było już tylko lepiej a pod koniec meczu mógl dołożyć 2 bramkę ale fatalnie przestrzelił. Udane zawody Egipcjanina
Milner - wszedł na ostatnie kilkanaście minut i pomógł w uspokojeniu gry oraz rozgrywaniu piłki. Poza tym jednak niczym specjalnym się nie wyróżnił
Naby Keita i Divock Origi grali zbyt krótko by móc ich ocenić
Avatar użytkownika
MKrzysiek
 
 
7 years of membership7 years of membership7 years of membership7 years of membership7 years of membership7 years of membership7 years of membership
Posty: 130
Dołączył(a): 12 wrz 2011, o 23:32

Re: Brighton - Liverpool FC

Postprzez MixonLFC » 12 sty 2019, o 20:45

Jeżeli to był niezły mecz w naszym wykonaniu to można zapomnieć o walce o mistrzostwo, ten mecz był słaby, Brighton zagrało bardzo kiepski mecz a Liverpool się do tego dostosował. Jedyne co w tym meczu było dobre to sam wynik.
MixonLFC
 
 
1 year of membership
Posty: 127
Dołączył(a): 7 sty 2018, o 04:55

Re: Brighton - Liverpool FC

Postprzez ScoobyDoo » 12 sty 2019, o 21:14

Cały sezon nie da się grać na maksa jak w grudniu, fajnie że mimo słabego meczu w naszym wykonaniu wygrywamy skromnie 1-0. Nie tracimy bramek w meczach w których nam nie idzie i to jest podstawa sukcesu w takich meczach, bo zawsze coś wpadnie nawet po karnym. Teraz dwa mecze u siebie z Crystal Palace i Leicester trzeba je wygrać na luzie. Do końca sezonu zostało nam 9 meczy u siebie i 7 wyjazdów (WHU, ManU, Everton, Fulham, Southampton, Cardiff, Newcastle - pierwsze trzy teoretycznie najtrudniejsze później powinno być z górki) co też jest na plus dla nas.
Avatar użytkownika
ScoobyDoo
 
 
3 years of membership3 years of membership3 years of membership
Posty: 64
Dołączył(a): 16 lut 2016, o 00:53

Re: Brighton - Liverpool FC

Postprzez SzymonW » 12 sty 2019, o 22:10

Pamiętam jak mnie irytowało 10-15 lat temu jak United wygrywali masę meczy po 1-0 lub 2-1 strzelając bramki w doliczonym czasie gry i dzięki temu seryjnie zdobywali tytuły. Jak dla mnie najważniejsze są punkty. W zeszłym sezonie graliśmy ładniej dla oka, ale czy coś z tego mieliśmy oprócz walorów estetycznych?
SzymonW
 
 
4 years of membership4 years of membership4 years of membership4 years of membership
Posty: 137
Dołączył(a): 4 lip 2014, o 15:37
Lokalizacja: Poznań

Re: Brighton - Liverpool FC

Postprzez Kartas » 12 sty 2019, o 22:26

Smuggler7 napisał(a):Mo uderzył z wapna tak precyzyjnie, że sam Gerrard powinien mu pogratulować. Dałbym mu za to MotM


To, że ten karny wpadł ratuje tylko siła uderzenia, która przełamała rękę bramkarza. Troszkę lżej i byłby problem. Gdzie tu precyzja? Precyzyjnie to strzela Milner, który też strzela mocno ale praktycznie zawsze nie do obrony. Nie w zasięgu rąk bramkarzy.
"Koniec! Zrobili to! Zrobili to! Zrobili to! Historia! Legenda! Liverpool! Klopp! Origi! Wijnaldum! Bohaterowie tego stadionu i tej ziemi" - Mateusz Borek po meczu Liverpool - Barcelona (4-0) 7.05.2019
Avatar użytkownika
Kartas
 
 
8 years of membership8 years of membership8 years of membership8 years of membership8 years of membership8 years of membership8 years of membership8 years of membership
Posty: 376
Dołączył(a): 28 sty 2011, o 22:24

Re: Brighton - Liverpool FC

Postprzez MKrzysiek » 12 sty 2019, o 22:35

MixonLFC - my słabo graliśmy TYLKO W 1 POŁOWIE. W 2 połowie graliśmy już dużo lepiej i gdyby nie nieskuteczność strzelecka moglibyśmy ten mecz wygrać wyżej. Zresztą jak mi nie wierzysz to spójrz sobie na statystyki z meczu. I tyle w temacie :)
Avatar użytkownika
MKrzysiek
 
 
7 years of membership7 years of membership7 years of membership7 years of membership7 years of membership7 years of membership7 years of membership
Posty: 130
Dołączył(a): 12 wrz 2011, o 23:32

Re: Brighton - Liverpool FC

Postprzez bugi » 12 sty 2019, o 23:06

Odnośnie karnych, w naszej drużynie oprócz Milnera w mojej opinii nikt nie nadaje się by pewnie egzekwować jedenastki.
Salah bramki z karnych zawdzięcza po prostu w dużej mierze szczęściu. Dla porównania, Milner nie daje najmniejszych szans bramkarzom, nawet jak wyczują w który róg strzela. Z Arsenalem bardzo szczęśliwie Salah wsadził karniaka, w Egipcie często ich nie trafia.
Podsumowując, jak strzela Milner jestem o wiele spokojniejszy niż jak strzelają Salah, Mane lub Firmino ;) Do tego potrzeba dużego opanowania i chłodnej głowya nie tylko siły i umiejętności.

E. No właśnie nie trafia regularnie. Gol z dobitki z karnego liczę jako karny zmarnowany.
Ostatnio edytowano 12 sty 2019, o 23:33 przez bugi, łącznie edytowano 1 raz
Obrazek
Avatar użytkownika
bugi
 
 
8 years of membership8 years of membership8 years of membership8 years of membership8 years of membership8 years of membership8 years of membership8 years of membership
Posty: 1487
Dołączył(a): 4 lut 2011, o 11:02
Lokalizacja: Warszawa

Re: Brighton - Liverpool FC

Postprzez art64 » 12 sty 2019, o 23:08

Mecz najlepiej podsumowuje radość naszych zawodników po wybrzmieniu ostatniego gwizdka. Chłopcy zdawali sobie sprawę z tego jak wiele energii musieli włożyć w ten mecz. W starciach z takim zespołem jak Brighton, który nie dość, że bardzo blisko siebie ustawia linie, to gra wąsko, ważna jest determinacja i ciężka praca. Brighton grało bardzo konsekwentnie, a ostatnie dwadzieścia minut po wejściu fizycznych rezerwowych nie było łatwe, zwłaszcza że grano wtedy długie piły w okolice Fabinho i Trenta.
Cieszy postawa Faba, najmniej dwa razy wykonał świetne wybicia na wślizgu. Dobry mecz Robertsona, a Henderson w swoim stylu. oczywiście moglibyśmy mieć po prostu lepszego zawodnika na tę pozycję, jednak ogranicza go też rola, do której brakuje mu trochę wizji i techniki. Gdyby piłka polegała tylko na bieganiu, pilnowaniu by nikt nie przedarł się środkiem i zagrywaniu bezpiecznych podań, Hendo miałby duże szanse by rywalizować z najlepszymi, jednak jest inaczej.
Gdyby Wijnaldum miał więcej cwaniactwa i zimnej głowy, mógłby być genialny.
Wracamy z 3 pkt. i to najważniejsze, nieważne jak.
Dzięki Trent za ważną interwencję.
art64
 
 
7 years of membership7 years of membership7 years of membership7 years of membership7 years of membership7 years of membership7 years of membership
Posty: 131
Dołączył(a): 9 sie 2011, o 11:10

Re: Brighton - Liverpool FC

Postprzez ynwa19 » 12 sty 2019, o 23:22

Do *bugi*
Mimo wszystko Mo trafia z 11 metrów regularnie choć naturalnie Milli robi to w sposób wybitny aczkolwiek i jemu zdarzyło się nie wykorzystać karnego.
ynwa19
 
Posty: 289
Dołączył(a): 10 sty 2019, o 22:14

Re: Brighton - Liverpool FC

Postprzez MixonLFC » 12 sty 2019, o 23:57

MKrzysiek napisał(a):MixonLFC - my słabo graliśmy TYLKO W 1 POŁOWIE. W 2 połowie graliśmy już dużo lepiej i gdyby nie nieskuteczność strzelecka moglibyśmy ten mecz wygrać wyżej. Zresztą jak mi nie wierzysz to spójrz sobie na statystyki z meczu. I tyle w temacie :)


Podsumowując cały mecz, to była słaba postawa, z lepiej dysponowanym rywalem ten mecz by się skończył porażką.
MixonLFC
 
 
1 year of membership
Posty: 127
Dołączył(a): 7 sty 2018, o 04:55

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Mecze

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości