Jürgen Klopp

Wszystko o The Reds.

Moderatorzy: zoltoczerwony, ramar, Juluz, Szpieg1, AirCanada, Daniel, RedFirmino, Gonzo

Re: Jürgen Klopp

Postprzez SzymonW » 22 lis 2017, o 09:04

Prowadząc do przerwy 3-0, mecz po prostu trzeba wygrać. Remis z przebiegu meczu jest dla nas porażką i nie zmienia tego fakt, że przed meczem większość z nas brałaby go w ciemno.
SzymonW
 
 
3 years of membership3 years of membership3 years of membership
Posty: 52
Dołączył(a): 4 lip 2014, o 15:37
Lokalizacja: Poznań

Re: Jürgen Klopp

Postprzez Liverpoolczyk » 22 lis 2017, o 10:20

Nie wiedziałem w którym temacie to napisać, bo tu nie chodzi tylko o czas panowania Kloppa na Anfield. Ale jednak ta refleksja nachodzi teraz, kiedy patrzy się na charakter obecnej drużyny.

Taki wynik jak wczoraj jest trudny do przyjęcia. Wszyscy wiedzą o co chodzi, bo remis to nie jest zły rezultat, ale w jakich okolicznościach... Ustawiamy sobie mecz do przerwy, a na drugą połowę wychodzi inna drużyna. Kompletnie inna. Nie rozumiem tego, jak można tak dać się zdominować i wypuścić trzybramkowe prowadzenie. Ale do sedna...

O Stambule wszyscy wiedzą, nie tylko kibice Liverpoolu. Ten finał będzie zawsze wspominany. Pamiętam dobrze sezon 2008/09 Beniteza, gdzie zespół miał mentalność zwycięzców. Ile to mieliśmy thrillerów, kiedy wygrywaliśmy mecze musząc gonić wynik? Ostatnimi czasy nie przypominam sobie wielkich comebacków w naszym wykonaniu (jedynie z BVB), ciężko nam się gra jak stracimy gola, a i przy, wydaje się, spokojnym prowadzeniu nie możemy być pewni triumfu. I w końcu zmierzając do tego, jaka myśl mnie naszła i to jest przykre... Wczorajsze 3-3 naprawdę ciężko przyjąć. Na pewno większość pamięta 37. kolejkę i nieszczęsny remis 3-3 z Crystal w 2013/14. Jeszcze nie tak dawno z prowadzenia 3-1 zrobiło się 3-4, gdzie ulegliśmy Bournemouth. Pamiętam jeszcze za ery Dalglisha mecz z QPR, gdzie wygrywaliśmy 2-0, by w końcówce dać sobie wbić 3 bramki i przegrać. Nie wiem czy coś jeszcze podobnego się zdarzyło. Wiadomo, wszystkie sytuacje z różnych sezonów, ale stosunkowo w niedługim okresie. Takie rzeczy mogą się przydarzyć raz na dekadę takiemu klubowi. Chodzi tu o charakter. Brakuje tej waleczności, takiej pewności siebie. Ciężko nam przy wyniku 1-0 grać spokojnie, kontrolować mecz, przy dwubramkowym prowadzeniu też czasem się wydaje, że kontaktowy gol dla rywali to kwestia czasu.

Musi się coś stać, by nastawienie zespołu się zmieniło. By ktoś wziął odpowiedzialność, kiedy nie idzie bądź rywal nas ciągle atakuje. Byśmy my, kibice, nie musieli drżeć przy jakimkolwiek prowadzeniu o końcowy wynik.
Obrazek

Tu chodzi o wszystko. Honor naszego klubu. Dumę naszego miasta. Naszą reputację jako jednego z największych klubów na świecie. Mógłbym występować prawie w każdej innej drużynie i nie byłoby tak samo. - Pepe Reina
Avatar użytkownika
Liverpoolczyk
 
 
9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership
Posty: 1170
Dołączył(a): 4 sty 2008, o 00:04
Lokalizacja: Kołbiel

Re: Jürgen Klopp

Postprzez Szpieg1 » 22 lis 2017, o 10:56

Liverpoolczyk napisał(a):Nie wiedziałem w którym temacie to napisać, bo tu nie chodzi tylko o czas panowania Kloppa na Anfield. Ale jednak ta refleksja nachodzi teraz, kiedy patrzy się na charakter obecnej drużyny.

Taki wynik jak wczoraj jest trudny do przyjęcia. Wszyscy wiedzą o co chodzi, bo remis to nie jest zły rezultat, ale w jakich okolicznościach... Ustawiamy sobie mecz do przerwy, a na drugą połowę wychodzi inna drużyna. Kompletnie inna. Nie rozumiem tego, jak można tak dać się zdominować i wypuścić trzybramkowe prowadzenie. Ale do sedna...

O Stambule wszyscy wiedzą, nie tylko kibice Liverpoolu. Ten finał będzie zawsze wspominany. Pamiętam dobrze sezon 2008/09 Beniteza, gdzie zespół miał mentalność zwycięzców. Ile to mieliśmy thrillerów, kiedy wygrywaliśmy mecze musząc gonić wynik? Ostatnimi czasy nie przypominam sobie wielkich comebacków w naszym wykonaniu (jedynie z BVB), ciężko nam się gra jak stracimy gola, a i przy, wydaje się, spokojnym prowadzeniu nie możemy być pewni triumfu. I w końcu zmierzając do tego, jaka myśl mnie naszła i to jest przykre... Wczorajsze 3-3 naprawdę ciężko przyjąć. Na pewno większość pamięta 37. kolejkę i nieszczęsny remis 3-3 z Crystal w 2013/14. Jeszcze nie tak dawno z prowadzenia 3-1 zrobiło się 3-4, gdzie ulegliśmy Bournemouth. Pamiętam jeszcze za ery Dalglisha mecz z QPR, gdzie wygrywaliśmy 2-0, by w końcówce dać sobie wbić 3 bramki i przegrać. Nie wiem czy coś jeszcze podobnego się zdarzyło. Wiadomo, wszystkie sytuacje z różnych sezonów, ale stosunkowo w niedługim okresie. Takie rzeczy mogą się przydarzyć raz na dekadę takiemu klubowi. Chodzi tu o charakter. Brakuje tej waleczności, takiej pewności siebie. Ciężko nam przy wyniku 1-0 grać spokojnie, kontrolować mecz, przy dwubramkowym prowadzeniu też czasem się wydaje, że kontaktowy gol dla rywali to kwestia czasu.

Musi się coś stać, by nastawienie zespołu się zmieniło. By ktoś wziął odpowiedzialność, kiedy nie idzie bądź rywal nas ciągle atakuje. Byśmy my, kibice, nie musieli drżeć przy jakimkolwiek prowadzeniu o końcowy wynik.


Taką mieliśmy mentalność, że z najlepszą formacją pomocy i najlepszym wtedy napastnikiem na świecie daliśmy sobie wygarnąć mistrzostwo. I to jest problem długofalowy, a nie tylko innych trenerów niż Benitez choć ja powiem tak... to jest piłka nożna. Tak się dzieje, ktoś musi wygrywać, remisować i przegrywać.

No i co do "charakteru" Benitezowskiego sezonu to ja pamiętam głównie zasmarkane remisy, które odebrały nam mistrzostwo:
1. Tottenham 2:1 Liverpool - wygrywaliśmy, kontrolowaliśmy cały mecz, a i tak przegraliśmy. A kto tam wtedy grał w Totkach?
2. Liverpool 1:1 Everton - pełna kontrola, stracona bramka na koniec.
3. Wigan Athletic 1:1 Liverpool - j.w.

Nie ma szans, żeby to była zawsze jedna wpadka, nawet najlepszym zdarza się ich więcej.
Jak dla mnie mecz do zapomnienia, ważne by wyjść z grupy. Jeśli dojdziemy do finału LM nikt o Sevilli nie będzie pamiętać.
Avatar użytkownika
Szpieg1
Moderator
 
 
6 years of membership6 years of membership6 years of membership6 years of membership6 years of membership6 years of membership
Posty: 1082
Dołączył(a): 24 sie 2011, o 12:49
Lokalizacja: Wawa

Re: Jürgen Klopp

Postprzez PyrkaLFC » 22 lis 2017, o 10:58

Liverpoolczyk napisał(a):...

Tak słuszna obserwacja moim zdaniem, mamy problem z odrabianiem strat.

Szczerze przyznam, że pamiętam trochę jak przez mgłe sezon Beniteza, jeszcze się wtedy aż tak nie interesowałem. Sklejając natomiast Kloppa z Rodgersem mam takie wrażenie, że u Rodgersa było: najpierw tak sobie, w sezonie 2013/2014 super skok jakościowy, którym nawet Rodgers był zaskoczony, a potem znów kiszka. U Kloppa niektóre mankamenty wg. mnie są cały czas zaniedbane, ponieważ on naprawia rzeczy w drużynie po kolei. Pamiętam drużynę, którą przejmował Klopp - to był mentalny wrak, chłopaki nie dawali rady przeprowadzić żadnej sensownej akcji ofensywnej. Klopp najpierw zrobił porządek z przodu. Potem wziął się za środke - nowe role otrzymali Hendo, Emre, Lallana, doszedł Wijnaldum - robota nie jest skończona, jednak widać pewien postęp. Następny w kolejności jest blok obronny - tutaj roboty jest sporo. Ostatnia dobra forma czy to Moreno, czy Gomeza czy TAA zwiastują również pewien postęp. W zasadzie, to trochę nieszczęśliwie przegraliśmy z City, Koguty nas rozniosły, jednak działo się to również głównie po głupich błędach. Obrona jest w kiepskim stanie, jednak wg. mnie i tak w lepszym niż rok temu, bo nie obrywamy od byle średniaków. W tym sezonie ewidentnie mamy problem z bronieniem głęboko, kiedy ktoś nas dosiadł, tak było np. z Leicester, z którymi mecz wyglądał podobnie ( i w którym w sumie pokazaliśmy chatakter) i tak było wczoraj. Z tą różnicą, że wczoraj Sevilla totalnie oszalała, miałem wrażenie, że biega ich 20 po murawie, a Banega na chwile zamienił się w Pirlo. Sporo pracy przed Jurkiem w dalszym ciągu, choć moim zdaniem cały czas się sporo uczymy.
"Wstać rano, zrobić przedziałek i się odpieprzyć od siebie. Czyli nie mówić sobie: muszę to, tamto, owo, nie ustawiać sobie za wysoko poprzeczki i narzucać planów, którym nie można sprostać."
Avatar użytkownika
PyrkaLFC
 
 
4 years of membership4 years of membership4 years of membership4 years of membership
Posty: 1608
Dołączył(a): 16 sty 2013, o 18:53
Lokalizacja: Poznań

Re: Jürgen Klopp

Postprzez diablinadali » 22 lis 2017, o 12:37

Wypuszczenie z rąk 3-bramkowego prowadzenia jest niedopuszczalne, ale dramat zaczął się nie dlatego, że źle grali, a dlatego, że Moreno postanowił wesprzeć dawnych kolegów. Nie wiem dlaczego facet, który głową jest przy niedawno urodzonym dziecku, wychodzi na boisko w takim meczu. Może piłkarz silny mentalnie byłby w stanie odciąć się od tego, ale szukać silnych mentalnie w naszej obronie to jak iść do lasu w styczniu w poszukiwaniu jagód.

Kolejna sprawa to środek pola. Po zejściu Coutinho mieliśmy solidnego Wijnalduma, zwykłego wyrobnika Hendersona i Cana, który pewnie już szuka domu w Turynie. Czy był tam ktoś, kto stanowiłby różnicę? Drugą połowę przegraliśmy przez Moreno i totalny brak wsparcia z drugiej linii. Na ten moment Henderson to największy problem środka pola, tak jak Lovren czy Moreno w obronie. Facet nie wnosi niczego konstruktywnego do gry zespołu. Kolejnym krokiem powinno być przebudowanie środka pola, co na szczęście nastąpi po odejściu Cana i przyjściu Keity. Jednak to wciąż za mało o jednego klasowego zawodnika.
Avatar użytkownika
diablinadali
 
 
5 years of membership5 years of membership5 years of membership5 years of membership5 years of membership
Posty: 563
Dołączył(a): 13 sie 2012, o 13:03

Re: Jürgen Klopp

Postprzez AustralianMagic » 22 lis 2017, o 22:13

Tak sobie myślę, że Jurgen kompletnie nie ogarnia gry w defensywie, treningów po tym kątem, a co dopiero taktyki. Czy ktoś wyobraża sobie, żeby Mourinho wypuścił z rąk 3 bramkowe prowadzenie? Wątpliwe.
Jeszcze byłbym w stanie zrozumieć, gdyby to był wypadek przy pracy, ale u nas takie sytuacje powtarzają się nagminnie.

Wniosek jest tutaj jeden. Kompletnie nie potrafimy bronić jako drużyna. Przy wyniku 0:3 można spokojnie postawić zasieki, zmusić przeciwnika do klepania na 20-30m i grać z kontry. A co się stało wczoraj? Zostaliśmy zepchnięcie do defensywny i okej, nie ma w tym nic złego, ale nasza gra w defensywie, nie tylko indywidualna (Moreno) ale jako cała drużyna nie istnieje. Sevilla z łatwością klepała sobie na 16m i dochodziła do groźnych sytuacji, nie mówiąc już o wiecznej komedii przy stałych fragmentach.

Zaraz ktoś powie, że z Moreno, Lovrenem i Klavanem nie da się dobrze grać w defensywie.
Fakt, indywidualnie Lovren ma dużo większą szansę na popełnienie błędu niż, np.: Cahill, ale jednocześnie nikt mi nie powie, że Robert Huth, De Laet i Wes Morgan to obrońcy z najwyższej półki, a jednak w całym sezonie 15/16 stracili 36 bramek (a my 50). Tu chodzi o pewne rozwiązania systemowe, z ktorymi Klopp po prostu sobie nie radzi. Oczywiście brak defensywnego pomocnika, także ma istotne znaczenie.
Tak czy inaczej, Klopp musi coś zmienić w swoim podejściu, bo mija 3ci rok, a defensywa nie poprawiła się ani trochę. Tutaj żaden van Dijk nie pomoże, jeżeli jako drużyna nadal będziemy źle się ustawiać i robić dziury, co swoją drogą było cholernie widoczne wczoraj gdy gracze Sevilli z łatwością przenosili piłkę pomiędzy naszą linię obrony a pomocy i tam swobodnie nią operowali, gdyż środek pomocy kompletnie nie radził sobie z tą częścią boiska.
Avatar użytkownika
AustralianMagic
 
 
7 years of membership7 years of membership7 years of membership7 years of membership7 years of membership7 years of membership7 years of membership
Posty: 1803
Dołączył(a): 31 paź 2010, o 19:59

Re: Jürgen Klopp

Postprzez olegunnar » 22 lis 2017, o 23:09

Może masz rację. Ja jednak uważam, że Jorguś zna się na defensywie i taktyce bardzo dobrze tylko przecenił umiejętności poszczególnych zawodników w naszej obronie. Wgl to zauważyłem coś dziwnego, w obronie najczęściej krzyczy i stara się ustawiać zawodników właśnie Lovren koleś który popełnia najwięcej błędów, czemu ?
olegunnar
 
 
1 year of membership
Posty: 4
Dołączył(a): 29 gru 2015, o 08:50

Re: Jürgen Klopp

Postprzez Barilla » 22 lis 2017, o 23:31

AustralianMagic napisał(a):Czy ktoś wyobraża sobie, żeby Mourinho wypuścił z rąk 3 bramkowe prowadzenie? Wątpliwe.
Jeszcze byłbym w stanie zrozumieć, gdyby to był wypadek przy pracy, ale u nas takie sytuacje powtarzają się nagminnie.


Konkretnie to zdarza nam się to pierwszy raz od maja 2014 i meczu z Palace. Nagminnie to chyba "lekka" przesada.
Avatar użytkownika
Barilla
 
 
4 years of membership4 years of membership4 years of membership4 years of membership
Posty: 1335
Dołączył(a): 21 lip 2013, o 10:19

Re: Jürgen Klopp

Postprzez AustralianMagic » 22 lis 2017, o 23:52

Barilla napisał(a):
AustralianMagic napisał(a):Czy ktoś wyobraża sobie, żeby Mourinho wypuścił z rąk 3 bramkowe prowadzenie? Wątpliwe.
Jeszcze byłbym w stanie zrozumieć, gdyby to był wypadek przy pracy, ale u nas takie sytuacje powtarzają się nagminnie.


Konkretnie to zdarza nam się to pierwszy raz od maja 2014 i meczu z Palace. Nagminnie to chyba "lekka" przesada.


Jest sytuacją jak najbardziej nagminną, że prowadzimy i zamiast na spokojnie dograć do końca, zaczynamy panikować i tracimy w głupi sposób zwycięstwo.
Avatar użytkownika
AustralianMagic
 
 
7 years of membership7 years of membership7 years of membership7 years of membership7 years of membership7 years of membership7 years of membership
Posty: 1803
Dołączył(a): 31 paź 2010, o 19:59

Re: Jürgen Klopp

Postprzez ManiacK » 23 lis 2017, o 07:30

AustralianMagic napisał(a):
Barilla napisał(a):
AustralianMagic napisał(a):Czy ktoś wyobraża sobie, żeby Mourinho wypuścił z rąk 3 bramkowe prowadzenie? Wątpliwe.
Jeszcze byłbym w stanie zrozumieć, gdyby to był wypadek przy pracy, ale u nas takie sytuacje powtarzają się nagminnie.


Konkretnie to zdarza nam się to pierwszy raz od maja 2014 i meczu z Palace. Nagminnie to chyba "lekka" przesada.


Jest sytuacją jak najbardziej nagminną, że prowadzimy i zamiast na spokojnie dograć do końca, zaczynamy panikować i tracimy w głupi sposób zwycięstwo.


Dokładnie, to że po prostu częściej tracimy mniejszą przewagę różnicy nie robi.
Nie potrafimy regularnie zdobyć pierwsi gola, dwa i uspokoić grę na tyle, żeby po prostu spokojnie odpierać atak przeciwnika do końca, a nóż np. polując na jakieś kontry, nie potrafimy też utrzymać się na dłuższy czas przy piłce na tyle skutecznie, by właśnie nie nadziewać się na kontry, bo gdy tylko przeciwnik przejmie piłkę, to nagle obrońcy często gubią się. To poniekąd też wina środka pola, który w zbyt małym stopniu wspomaga często defensywę, dlatego często przed polem karnym piłki zgarnia przeciwnik. Już nawet nie chcę mówić ogólnie o opanowywaniu środka pola mając pana Hendo tam, który pod presją gra gorzej nawet od Noble'a (nie umniejszając mu niczego), a my jednak w pułap wyższy celujemy na koniec sezonu od takiego WHU i jednak tak bardzo newralgiczna pozycja powinna być zabezpieczona zawodnikiem o większej jakości.
Avatar użytkownika
ManiacK
 
 
5 years of membership5 years of membership5 years of membership5 years of membership5 years of membership
Posty: 1455
Dołączył(a): 5 lis 2012, o 22:06

Re: Jürgen Klopp

Postprzez lukno97 » 23 lis 2017, o 10:47

Jest sytuacją jak najbardziej nagminną, że prowadzimy i zamiast na spokojnie dograć do końca, zaczynamy panikować i tracimy w głupi sposób zwycięstwo.[/quote]

Dokładnie, to że po prostu częściej tracimy mniejszą przewagę różnicy nie robi.
Nie potrafimy regularnie zdobyć pierwsi gola, dwa i uspokoić grę na tyle, żeby po prostu spokojnie odpierać atak przeciwnika do końca, a nóż np. polując na jakieś kontry, nie potrafimy też utrzymać się na dłuższy czas przy piłce na tyle skutecznie, by właśnie nie nadziewać się na kontry, bo gdy tylko przeciwnik przejmie piłkę, to nagle obrońcy często gubią się. To poniekąd też wina środka pola, który w zbyt małym stopniu wspomaga często defensywę, dlatego często przed polem karnym piłki zgarnia przeciwnik. Już nawet nie chcę mówić ogólnie o opanowywaniu środka pola mając pana Hendo tam, który pod presją gra gorzej nawet od Noble'a (nie umniejszając mu niczego), a my jednak w pułap wyższy celujemy na koniec sezonu od takiego WHU i jednak tak bardzo newralgiczna pozycja powinna być zabezpieczona zawodnikiem o większej jakości.[/quote]

Ludzie dajcie sobie juz siana z tym użalaniem siię jak to Liverpool nie umie grac, jak to traci przewage, i inne pierdoły. Dajcie już spokój byla Sevilla, ale minęła. Nie stało się KOMPLETNIE NIC, rozumiecie? Kompletnie nic....dalej jestesmy pierwsi w grupie, tylkojest z nas troche beki, jak zreszta zawsze. Tylko nie wiem czy z LFC czy z kibiców LFC. Gadacie o nerwowości kiedy Kloppowi udało sięw koncu zrobic to na co narzekacie. Przynajmniej przez ostatnie 3 mecze był gol, atak, 2 gol, dalej atak i 3 gol. Nie widzicie tego? Ok 3 mecze to mało... Ale jakos Klopp musi wpoic tą mentalnosc? Wg was to sie zdobywa tak zaraz? Niektore druzyny potrzebuja na to 10 meczy, niektore pol roku a nie ktore 3 lata, i dla Livu chyba w koncu nadszedl ten okrez. Ale przeciez Sevilla nam teraz nabombila... No ok ale nikt nie widzi jak oni zapierdzielali? Walczyli, byli zmotywowani jakby po meczu czekal jakis pluton egzekucyjny za porazke. Stlamsili nas noi tyle. Czasami tak w futbolu jest i tyle, podejrzewam ze nawet 4 by odrobili. I tu jak mowil Klopp noe wina mentalnosci, tylko doswiadczdnia ktory wspolgra z mentalnoscia. Ale tez czasami zrozumcie ze druzyna przeciwna jest tak zmotywowana ze sie nie da...porpsotu sie nie da.. Kto gra w jakisik klubach to wie. Wiec zostawcie juz Kloppa, i ten durny mecz z ktorego kompletnie nic nie wynika, jedyne co to mamy wieelka nauczke ktora zobaczycie jak bardzo zaprocentuje.
lukno97
 
Posty: 9
Dołączył(a): 26 cze 2017, o 16:05

Re: Jürgen Klopp

Postprzez kacciq » 25 lis 2017, o 21:29

Wyciąganie wniosków i logika poziom -100 u naszego trenera.
Co z tego że bronienie wyniku już 23490547 razy kończyło się remisem albo jeszcze gorzej. Co z tego że mamy na ławce Mane który byłby idealny na wejście po strzelonej bramce - na podmęczonego rywala, który teraz zacznie atakować i będzie można go dobić jedną z kontr. Byłem przekonany że Klopp wpuści go zaraz po strzeleniu bramki, a on owszem wpuścił, ale Wijnalduma... W tym momencie uświadomiłem sobie, że to nie był żaden chytry plan, tylko po prostu nasz ukochany trenejro postanowił nie korzystać z usług najlepszego naszego zawodnika (na równi z Salahem) w jednym z najważniejszych meczów sezonu. Brońmy wyniku we własnym polu karnym przez pół godziny, przecież mamy tak zajebistą obronę i wcale się taka gra wcześniej źle nie kończyła.
Do tej pory nie krytykowałem Kloppa ale dzisiaj miarka się przebrała. To był sabotaż.
Avatar użytkownika
kacciq
 
 
4 years of membership4 years of membership4 years of membership4 years of membership
Posty: 396
Dołączył(a): 17 wrz 2013, o 18:54
Lokalizacja: Grudziądz

Re: Jürgen Klopp

Postprzez Tindr » 25 lis 2017, o 21:29

W momencie kiedy widziałem schodzącego Sturridge to sądziłem, że w ciągu 5-10 min na boisku wejdzie Mane.
Zresztą chyba sam Sadio miał lekkie pretensje do JK, że wchodzi za późno...
Hell is empty and all the devils are here...
Avatar użytkownika
Tindr
 
 
6 years of membership6 years of membership6 years of membership6 years of membership6 years of membership6 years of membership
Posty: 828
Dołączył(a): 28 kwi 2011, o 22:49
Lokalizacja: Szczecin

Re: Jürgen Klopp

Postprzez Esiu » 25 lis 2017, o 21:31

Spie*dolil i to na maxa. Czemu nie wpuścił Mane na 20 min?! Chyba nie trzeba być mistrzem taktyki żeby wiedzieć, że na grę z kontry byłby on idealny.
W ogóle wkurwia mnie strasznie, że tak długo czeka ze zmianami, a potem mamy efekt, zamiast 3 pkt mamy 1 ...

// ;)
Esiu
 
 
4 years of membership4 years of membership4 years of membership4 years of membership
Posty: 326
Dołączył(a): 30 paź 2013, o 11:48
Lokalizacja: Sulechów/Zielona Góra

Re: Jürgen Klopp

Postprzez MichaLFC » 25 lis 2017, o 21:33

Nie wierze w jego zmiany, nosz ku*wa, ja pier*ole, Conte rzuca z ławki wszystko co ma najmocniejsze, a co robi Klopp ? Zmiany w 89minucie przy stanie 1-1. Ox już pływał, nie nadążał z pomocą dla Gomeza przez co Alonso miał dwie szanse, Cou też już oddychał rękawami i nic, dopiero przy stanie 1-1 w 89minucie, jestem mega wku*wiony bo frajersko tracimy dwa punkty i całą winę za ten frajerski remis zwalam na Kloppa. To musiało się tak skończyć, nie potrafimy dowieźć wyniku do końca.
Obrazek

#42
Avatar użytkownika
MichaLFC
 
 
6 years of membership6 years of membership6 years of membership6 years of membership6 years of membership6 years of membership
Posty: 673
Dołączył(a): 13 cze 2011, o 16:30

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Liverpool FC

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości