Southampton FC - Liverpool FC

Rozmawiamy tutaj o wszystkich rozgrywanych spotkaniach Liverpoolu.

Moderatorzy: zoltoczerwony, ramar, Juluz, Szpieg1, AirCanada, Daniel, RedFirmino, Gonzo

Re: Southampton FC - Liverpool FC

Postprzez cryptic » 11 sty 2017, o 23:37

Żadna wrzutka w pole karne nie została wygrana, co trzeba z tym zrobić? Jeszcze więcej wrzutek!
Avatar użytkownika
cryptic
 
 
6 years of membership6 years of membership6 years of membership6 years of membership6 years of membership6 years of membership
Posty: 372
Dołączył(a): 16 sty 2011, o 01:20

Re: Southampton FC - Liverpool FC

Postprzez redobi » 11 sty 2017, o 23:39

Stałe fragmenty i dośrodkowania ze strony graczy Liverpoolu w dzisiejszym meczu to abstrakcja
Avatar użytkownika
redobi
 
 
1 year of membership
Posty: 30
Dołączył(a): 23 paź 2016, o 13:45

Re: Southampton FC - Liverpool FC

Postprzez pitero » 11 sty 2017, o 23:42

redobi napisał(a):Stałe fragmenty i dośrodkowania ze strony graczy Liverpoolu w dzisiejszym meczu to abstrakcja


Stałe fragmenty i dośrodkowania (poza jednym Lallany vs City) ze strony graczy Liverpoolu to abstrakcja przez większość sezonu.
Obrazek
Avatar użytkownika
pitero
 
 
3 years of membership3 years of membership3 years of membership
Posty: 1688
Dołączył(a): 18 mar 2014, o 21:37
Lokalizacja: B-stok

Re: Southampton FC - Liverpool FC

Postprzez Kartas » 11 sty 2017, o 23:49

Paradoksalnie to dobry wynik. Na upartego mogłoby się skończyć 4-0 i byłoby pozamiatane :)
Avatar użytkownika
Kartas
 
 
6 years of membership6 years of membership6 years of membership6 years of membership6 years of membership6 years of membership
Posty: 242
Dołączył(a): 28 sty 2011, o 22:24

Re: Southampton FC - Liverpool FC

Postprzez hulus » 11 sty 2017, o 23:55

Słabiutko, ale trudno z takim rywalem cały mecz grać w dziesięciu. Tak niestety trzeba opisać(nie)obecność Sturridge'a w tym meczu. W takich momentach widać jak bardzo jego styl nie pasuje do naszych potrzeb. Jak nie mamy przewagi i jest mecz walki to z automatu tracimy zawodnika. Nie gra pressingiem, tylko to pozoruje. O wygranej górnej piłce nie ma mowy a gra tyłem do bramki to nie był jego atut. Dodajmy do tego beznadziejnego Cana, kilku ślimaków z tyłu i mamy receptę jak przegrać z Southampton. Pozwoliliśmy Świętym grać z kontry mając najwolniejszą defensywę globu. Niestety nie tylko najwolniejszą, ale też zupełnie bez inicjatywy i inteligencji. Karius uratował nam ten dwumecz.

Brakuje Matipa, Hendersona i Coutinho(Mane z oczywistych powodów nie może grać). Matip dużo ulepszyłby wyprowadzanie piłki, Hendo dodałby energii a Coutinho podkręciłby tempo, co było widać już dziś. Każda formacja straciła lidera i to widać. Zastępców nie ma i nie pojawią się nagle. Trzeba czekać na powrót najlepszych i liczyć na to, że wytrzymają do końca sezonu.

Na ten moment za dużo w tym zespole rzemieślników i to zmęczonych. Milner, Klavan czy Lucas oddzielnie to są niezłe opcje, ale nie wszyscy naraz. Nikt nikogo nie jest w stanie ratować, bo żaden nie nadąża. Nic dziwnego, że Redmond łatwo sobie z nimi radził. Lovren wiadomo gra dobrze tylko jak kto inny rządzi w obronie.

Największe rozczarowania dla mnie to Can i Sturridge. To jest moment sezonu, w którym powinni mieć więcej energii od reszty, bo grali mniej a zamiast odciążać Firmino, Lallanę czy Cou to dokładają problemów. Na szczęście jest rewanż i może na Anfield zagramy jak prawdziwy Liverpool a nie ten trup z dzisiaj.
hulus
Redaktor
 
 
11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership
Posty: 2429
Dołączył(a): 28 lip 2006, o 11:05

Re: Southampton FC - Liverpool FC

Postprzez RedSolider » 11 sty 2017, o 23:55

pitero napisał(a):
redobi napisał(a):Stałe fragmenty i dośrodkowania ze strony graczy Liverpoolu w dzisiejszym meczu to abstrakcja


Stałe fragmenty i dośrodkowania (poza jednym Lallany vs City) ze strony graczy Liverpoolu to abstrakcja przez większość sezonu.

Clyne z Arsenalem, Coutinho z Chelsea, Clyne z Burton, Clyne z Boro, Coutinho 2x z Crystal wszystkie te bramki po dośrodkowaniach a na pewno coś pominąłem.
Obrazek
Avatar użytkownika
RedSolider
 
 
4 years of membership4 years of membership4 years of membership4 years of membership
Posty: 239
Dołączył(a): 3 maja 2013, o 16:42

Re: Southampton FC - Liverpool FC

Postprzez Adryyan » 11 sty 2017, o 23:59

A na pewno pominąłeś dośrodkowanie Lallany do Giniego ze City :P
Avatar użytkownika
Adryyan
 
 
1 year of membership
Posty: 120
Dołączył(a): 29 wrz 2016, o 13:58
Lokalizacja: Poznań

Re: Southampton FC - Liverpool FC

Postprzez mariush » 12 sty 2017, o 00:11

hulus napisał(a):Słabiutko, ale trudno z takim rywalem cały mecz grać w dziesięciu. Tak niestety trzeba opisać(nie)obecność Sturridge'a w tym meczu. W takich momentach widać jak bardzo jego styl nie pasuje do naszych potrzeb. Jak nie mamy przewagi i jest mecz walki to z automatu tracimy zawodnika. Nie gra pressingiem, tylko to pozoruje. O wygranej górnej piłce nie ma mowy a gra tyłem do bramki to nie był jego atut. Dodajmy do tego beznadziejnego Cana, kilku ślimaków z tyłu i mamy receptę jak przegrać z Southampton. Pozwoliliśmy Świętym grać z kontry mając najwolniejszą defensywę globu. Niestety nie tylko najwolniejszą, ale też zupełnie bez inicjatywy i inteligencji. Karius uratował nam ten dwumecz.

Brakuje Matipa, Hendersona i Coutinho(Mane z oczywistych powodów nie może grać). Matip dużo ulepszyłby wyprowadzanie piłki, Hendo dodałby energii a Coutinho podkręciłby tempo, co było widać już dziś. Każda formacja straciła lidera i to widać. Zastępców nie ma i nie pojawią się nagle. Trzeba czekać na powrót najlepszych i liczyć na to, że wytrzymają do końca sezonu.

Na ten moment za dużo w tym zespole rzemieślników i to zmęczonych. Milner, Klavan czy Lucas oddzielnie to są niezłe opcje, ale nie wszyscy naraz. Nikt nikogo nie jest w stanie ratować, bo żaden nie nadąża. Nic dziwnego, że Redmond łatwo sobie z nimi radził. Lovren wiadomo gra dobrze tylko jak kto inny rządzi w obronie.

Największe rozczarowania dla mnie to Can i Sturridge. To jest moment sezonu, w którym powinni mieć więcej energii od reszty, bo grali mniej a zamiast odciążać Firmino, Lallanę czy Cou to dokładają problemów. Na szczęście jest rewanż i może na Anfield zagramy jak prawdziwy Liverpool a nie ten trup z dzisiaj.


Panie hulus, wyczerpał Pan temat - podpisuję się dwiema rękoma pod tą analizą.
Mnie strasznie zawiódł w tym spotkaniu Can. Jak już pisałem gra coraz słabiej, tak jakby Lucas był jego mentorem na treningach. Poza zaangażowaniem i ambicją nie robi nic.
Zawiódł mnie również Origi, który wszedł na boisko by bawić się w drugiego Sturridge'a - holował piłkę, wbijał się na chama w obrońców. Coraz więcej zawodników wygląda na baaardzo przemęczonych.
Avatar użytkownika
mariush
 
 
11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership
Posty: 213
Dołączył(a): 18 mar 2006, o 20:45
Lokalizacja: Gliwice

Re: Southampton FC - Liverpool FC

Postprzez Aldor » 12 sty 2017, o 01:38

Ja chetnie sie z kims zaloze o worek kiszonej kapusty (2kg), ze bedziemy grac taka kaszke az do powrotu niepotrzebnego i bezuzytecznego Hendersona (powtorka z rozrywki). Ktos idzie na taki deal? :)
Obrazek
Avatar użytkownika
Aldor
 
 
9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership
Posty: 1680
Dołączył(a): 27 mar 2008, o 22:01
Lokalizacja: BB43300

Re: Southampton FC - Liverpool FC

Postprzez fellipe1892 » 12 sty 2017, o 02:36

No i stało się , zagraliśmy bardzo słaby mecz, chyba pierwszy w tym sezonie, bo tam gdzie traciliśmy punkty to jednak wyglądaliśmy dobrze i powinniśmy byli wygrać. Dziś dwa pozytywy - Karius w bramce MOTM, no i fakt że to nie był mecz o punkty a w dodatku mamy rewanż.
Ja osobiście uważam że cały zespół i sztab trenerski myślami był już na Old Trafford i podtrójnie zmotywowani wyjdą na muły
Tylko 3 punkty :)
Obrazek
since 1996
Avatar użytkownika
fellipe1892
 
 
3 years of membership3 years of membership3 years of membership
Posty: 165
Dołączył(a): 29 mar 2014, o 00:16
Lokalizacja: Dublin

Poprzednia strona

Powrót do Mecze

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości