Skąd miłość do Liverpoolu?

Tutaj możecie pisać o wszystkim o czym chcecie napisać i podzielić się z innymi.

Moderatorzy: zoltoczerwony, ramar, Juluz, Szpieg1, AirCanada, Daniel, RedFirmino, Gonzo

Skąd miłość do Liverpoolu?

Postprzez Juluz » 9 lis 2016, o 22:32

Widziałem, że na stronie głównej pod tematem o ilości polubień część z Was zaczęła opowiadać o swojej miłości do Liverpoolu i o tym jak się to zaczęło, że staliście się kibicami naszego pięknego klubu :D

Ja o Liverpoolu usłyszałem po pamiętnym finale w Lidze Mistrzów, jednak jeszcze wtedy nie stałem się ich kibicem, zwróciło to moją uwagę na cały football'owy świat. Interesowałem się piłką ogólnie, czytałem wiadomości z całego świata. Kibicować zacząłem, gdy zobaczyłem piękną bramkę Torresa z meczu z Chelsea w wieczornych wiadomościach, to była chyba jego pierwsza bramka dla Liverpoolu w Premier League, sezon 2007/2008. Zdecydowałem, że będę mu kibicował. Potem w ciągu kilku tygodni przeniosło się to na Liverpool i tak już zostało do dziś i zostanie ze mną do końca:)

Ciekawi mnie jakie historie doprowadziły Was do Liverpoolu? :)
Are We Ever Gonna Be Better Than This?
Avatar użytkownika
Juluz
Moderator
 
 
5 years of membership5 years of membership5 years of membership5 years of membership5 years of membership
Posty: 576
Dołączył(a): 10 kwi 2012, o 16:07
Lokalizacja: Koło

Re: Skąd miłość do Liverpoolu?

Postprzez KaylorLFC » 9 lis 2016, o 22:38

Ja w sumie sportem a dokładnie futbolem interesowałem się dłużej, wiadomo jako totalne dziecko jeszcze wtedy latało się grać na najbliższe boiska, gdzie było więcej kamieni i piasku niż trawy, a o siatkach na bramkach szło pomarzyć. Jeśli chodzi o Liverpool to właśnie, podobnie jak Ty, w trakcie finału w Stambule, miałem dopiero wtedy 11 lat ale o dziwo już wtedy coś mnie tknęło w tym kierunku, pomocny był mój najbliższy przyjaciel, który podobnie jak i ja jest kibicem Liveprool'u, pamiętam czasy Technikum gdzie miałem wielu znajomych, którzy kibicowali różnym klubom i mimo wszystko, że każdy sobie dogryzał trzymali kciuki za LFC w pamiętnym sezonie gdzie zostaliśmy vicemistrzami, to było coś pięknego jak dla mnie. Czyli reasumując finał i przyjaciel, który również sympatyzuje klubowi z Anfield :)
Obrazek
Avatar użytkownika
KaylorLFC
 
 
3 years of membership3 years of membership3 years of membership
Posty: 217
Dołączył(a): 10 lip 2014, o 16:37
Lokalizacja: Żnin

Re: Skąd miłość do Liverpoolu?

Postprzez SzymonW » 9 lis 2016, o 22:44

U mnie początek był nieco wcześniej, bo około roku 1996 lub 1997. Nie pamiętam dokładnie. Lubiłem kiedyś zespół muzyczny Die Toten Hosen. Ich wokalista był kibicem Liverpool FC, dlatego jako miłośnik piłki i muzyki zacząłem czytać, oglądać stare mecze LFC i tak to się już dalej samo potoczyło i trwa do dzisiaj-)
SzymonW
 
 
3 years of membership3 years of membership3 years of membership
Posty: 52
Dołączył(a): 4 lip 2014, o 15:37
Lokalizacja: Poznań

Re: Skąd miłość do Liverpoolu?

Postprzez Kirkbyboy » 9 lis 2016, o 22:47

1998 rok. Francja. Mecz Anglia-Argentyna i gol Owena.
I tak się to ciągnie już kilkanaście lat, że stuknęła kibicowaniu nawet pełnoletniość :D
(a żeby było śmieszniej to przy wyborze miejsca zamieszkania w UK decydujące znaczenie miała odległość do stadionu LFC)
Kirkbyboy
 
 
1 year of membership
Posty: 114
Dołączył(a): 21 lip 2016, o 18:08
Lokalizacja: L33

Re: Skąd miłość do Liverpoolu?

Postprzez walek666 » 9 lis 2016, o 22:48

Poprostu Michael Owen. Jak wielu zreszta :) 2001-2002
Ostatnio edytowano 9 lis 2016, o 23:53 przez walek666, łącznie edytowano 1 raz
"Niektórzy uważają, że piłka nożna jest sprawą życia lub śmierci. Mogę zapewnić, że jest o wiele, wiele ważniejsza." (Bill Shankly)
Avatar użytkownika
walek666
 
 
4 years of membership4 years of membership4 years of membership4 years of membership
Posty: 231
Dołączył(a): 23 mar 2013, o 11:51
Lokalizacja: Chiny

Re: Skąd miłość do Liverpoolu?

Postprzez josif » 9 lis 2016, o 22:56

Ja z kolei interesowałem się Liverpoolem, gdy bramkarzem był Dudek. Potem gdy odszedł do Realu to jakoś moje zainteresowanie spadło. Ponownie zacząłem oglądać mecze jak trenerem został Rodgers. Więc nie jestem jakimś tam fanatykiem.

Wysłane z mojego Redmi Note 3 przy użyciu Tapatalka
in omnibus requiem quaesivi, et nusquam inveni nisi in angulo cum libro
War. War never changes
Avatar użytkownika
josif
 
 
4 years of membership4 years of membership4 years of membership4 years of membership
Posty: 765
Dołączył(a): 15 sie 2013, o 14:41

Re: Skąd miłość do Liverpoolu?

Postprzez Yvette » 9 lis 2016, o 22:57

Obrazek
Avatar użytkownika
Yvette
 
 
5 years of membership5 years of membership5 years of membership5 years of membership5 years of membership
Posty: 960
Dołączył(a): 17 sie 2012, o 11:10

Re: Skąd miłość do Liverpoolu?

Postprzez seboYNWA » 9 lis 2016, o 23:06

Przyznać się muszę że na samym początku kibicowałem Arsenalowi ze względu na Henry'ego. Był moim pierwszym idolem chyba ze względu na koszulkę z jego nazwiskiem, którą otrzymałem w prezencie. Z czasem imponować zaczął mi Torres, którego zacząłem śledzić z coraz większą uwagą. Arsenal poszedł w odstawkę a Torres wraz z Liverpoolem zadomowił się na dobre. Do tej pory na drzwiach szafy mam oprawione zdjęcia Torresa i Gerrarda w koszulce Live , które jeszcze się nie znudziły :D
seboYNWA
 
 
3 years of membership3 years of membership3 years of membership
Posty: 27
Dołączył(a): 27 kwi 2014, o 13:26
Lokalizacja: Drawsko Pomorskie

Re: Skąd miłość do Liverpoolu?

Postprzez mirko » 9 lis 2016, o 23:10

A moja miłość do Liverpoolu zaczęła się dokładnie 20 lat temu 96 r.W Anglii były dwa zespoły Spice -Girls i Boys.
Spice Girls każdy zna ale Spice Boys to byli nasi chłopcy, dobrzy imprezowicze Jamie Redknapp, David James, Steve McManaman, Robbie Fowler.
Były kiedyś derby i Nibiesko-nosi szydzili z Fowlera że wciąga koks, ten po strzelonym karnym podbiegł w ich kierunku do linii końcowej i zaczął na niby wciągać.I to był ten moment lekkiej fascynacji Liverpoolem a potem coraz głębiej i głębiej finał z Alaves w 2001 dokończył dzieła.
mirko
 
 
2 years of membership2 years of membership
Posty: 17
Dołączył(a): 19 mar 2015, o 13:38

Re: Skąd miłość do Liverpoolu?

Postprzez Robertos » 9 lis 2016, o 23:14

Fowler i Macmanaman. Później Steven i Owen. A później już zostało. Wcześniej też oglądałem mecze, bo zawsze moją ulubioną ligą była angielska i pamiętam końcówkę Rusha i Collymore'a, ale bardziej moimi faworytami były Utd. i Leeds (shame on you nigga). Nie pamiętam daty dokładnej, ale stawiałbym na 97 rok.
Robertos
 
 
5 years of membership5 years of membership5 years of membership5 years of membership5 years of membership
Posty: 546
Dołączył(a): 31 sie 2012, o 20:05

Re: Skąd miłość do Liverpoolu?

Postprzez mariush » 9 lis 2016, o 23:15

Kirkbyboy napisał(a):1998 rok. Francja. Mecz Anglia-Argentyna i gol Owena.
I tak się to ciągnie już kilkanaście lat, że stuknęła kibicowaniu nawet pełnoletniość :D

U mnie podobnie :) Już w 1996, choć na Euro kibicowałem wówczas Niemcom (piękny finał z Czechami, jeden z najlepszych meczy w historii IMO), ale największe wrażenie na mnie zrobił wówczas McManaman i to wtedy pierwszy raz usłyszałem coś więcej o zespole LFC. Jednak sympatia do piłki niemieckiej (a zwłaszcza Bayernu) była wówczas większa, głównie ze względu na dostępność materiałów (dzięki rodzinie w Niemczech). Sytuacja zmieniła się w czasie owego pamiętnego meczu Anglia - Argentyna. W tym czasie grając na dworze w piłkę z kolegami, każdy z nas miał koszulkę z napisanymi mazakami na plecach numerami i nazwiskami. Po tamtym meczu, moją koszulkę z 10 i napisem Matthaeus wyrzuciłem do kosza, a na nowej, białej koszulce napisałem 20 i Owen. Od tamtego momentu tylko LFC się liczyło, a i możliwości poznania angielskiej piłki przybyło (Bravo Sport, MegaSport, PiłkaNożna+) :)
Avatar użytkownika
mariush
 
 
11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership
Posty: 224
Dołączył(a): 18 mar 2006, o 20:45
Lokalizacja: Gliwice

Re: Skąd miłość do Liverpoolu?

Postprzez roberthum » 9 lis 2016, o 23:33

W sumie od kiedy zacząłem interesować się pilka nożną to Liverpool nie byl mi obcym zespołem. Jak dostałem od rodziców pierwsza konsole psx w '98 i rok później pierwsza gre pilkarska ISS Pro Evolution soccer to jakoś tak automatycznie zawsze wybierałem Liverpool, ze względu na Owena. Tylko, ze nie mogłem jeszcze nazwać takim prawdziwym kibicowaniem. Grając w gry zapoznawałem się z nazwiskami piłkarzy, wiec piłkarzy The Reds zawsze kojarzyłem i tacy jak Owen, Fowler, Heskey, Mcmanaman, Berger, Ince czy inni byli mi znani. Momentem, który przesadził o tym, ze zacząłem sklaniac się ku Czerwonym to rok 2001 i pamiętny mecz z Alaves,a następnie w sierpniu przybyl do klubu moj ulubiony zawodnik, czyli Jurek Dudek. To było jak spełnienie marzeń. Do klubu o którym zacząłem coraz więcej czytać i interesować się, do klubu który zawsze wybierałem grając w rozne gierki piłkarskie przyszedł mój ulubiony zawodnik. Od właśnie tamtego czasu padł wybór ostateczy, ze to Liverpool jest moim ulubionym klubem i trwa to do dzis.
Ostatnio edytowano 9 lis 2016, o 23:36 przez roberthum, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
roberthum
 
 
3 years of membership3 years of membership3 years of membership
Posty: 246
Dołączył(a): 18 sty 2014, o 13:42
Lokalizacja: Wrocław

Re: Skąd miłość do Liverpoolu?

Postprzez magniuto » 9 lis 2016, o 23:36

A ja, wstyd się przyznać, jestem gloryhunterem :) LFC stał się moją ulubioną drużyną jak miałem 6-7 lat, czyli mniej więcej w roku 1981, byli wtedy najlepsi w Europie i tak mi już zostało. Czyli można powiedzieć, że jestem kimś w rodzaju tych gówniarzy, co się teraz jarają Barcą :P
Avatar użytkownika
magniuto
 
 
6 years of membership6 years of membership6 years of membership6 years of membership6 years of membership6 years of membership
Posty: 233
Dołączył(a): 14 sty 2011, o 14:04

Re: Skąd miłość do Liverpoolu?

Postprzez Barilla » 10 lis 2016, o 00:02

U mnie to w sumie ciekawa historia, bo za młodu niespecjalnie interesowałem się piłką. Coś tam oglądałem, ale głównie były to mecze międzynarodowe i najbardziej "kibicowałem" kadrze Włoch, głównie za sprawą niesamowitego duetu Maldini & Baresi, później także Buffon, Del Piero i kilku innych.

Sport który pasjonował mnie za dzieciaka to była szermierka. Trenowałem ją zawzięcie* i zrządzenie losu chciało że mieliśmy trenera o nazwisku... Dudek :) Młody chłopak to był i wszyscy w klubie lubili sobie z niego nieszkodliwie zażartować, zatem pewnego słonecznego dnia w lecie 2001 roku ktoś przypiął na tablicy z ogłoszeniami klubowymi wycięty z gazety duży nagłówek "Sześć milionów funtów za Dudka" :D Jako że jak wspomniałem nie interesowałem się specjalnie piłką, nic mi to nie mówiło, ale tato wytłumaczył mi o co chodzi i opowiedział co nieco o Liverpoolu.

Zaintrygowany, postanowiłem obejrzeć jakiś mecz, nie pamiętam już co to było za spotkanie, ale pamiętam głośno odśpiewane YNWA które zrobiło na mnie niemałe wrażenie. Nie zostałem wtedy z miejsca kibicem, ale gdzieś ten Liverpool utkwił w mojej głowie i jak nadarzyła się okazja to oglądałem sporadycznie mecze i starałem się z grubsza rzecz biorąc śledzić co się dzieje w drużynie.
A później... później przyszedł Stambuł. I to był ten moment kiedy wiedziałem że z Liverpoolem zostanę na zawsze, choćby ten sukces już nigdy nie miał się powtórzyć, choćby spadli do siódmej ligi...

*a gdyby to kogoś przypadkiem interesowało, to plany na złoto olimpijskie w szpadzie pokrzyżowały mi kolejno złamana ręka i poważna kontuzja kolana :(
Avatar użytkownika
Barilla
 
 
4 years of membership4 years of membership4 years of membership4 years of membership
Posty: 1335
Dołączył(a): 21 lip 2013, o 10:19

Re: Skąd miłość do Liverpoolu?

Postprzez HappyBlancik » 10 lis 2016, o 00:14

Tak sobie przeczytałem wszystkie posty i może i ja dorzucę 3 groszy od siebie.

Kibicować Liverpoolowi zacząłem pewnej pamiętnej gwiazdki, gdy otrzymałem swoje dwie pierwsze koszulki piłkarskie - Zidane oraz Dudek. Jako, że byłem bardzo młody, zaczynałem swoją przygodę piłkarską na bramce (zawsze fascynowało mnie to, że nikt nie chce być bramkarzem, więc postanowiłem być nim ja). Oczywiście bardziej do gustu przypadła mi koszulka Dudka. Spojrzałem na ten herb i przeszły mi ciary. Potem zobaczyłem gdzieś czerwoną koszulkę Gerrarda. Wujek miał śliczne, czerwone BMW i wtedy wiedziałem, że to jest to.
Niestety, ale nie zdążyłem zobaczyć lat świetności Liverpooolu, dlatego jak nikt inny (no może jeszcze Gerrard) czekam na ten cholerny, upragniony tytuł BPL!
Jesteś pierwszy - jesteś zwycięzcą. Jesteś drugi - jesteś nikim.
HappyBlancik
 
 
5 years of membership5 years of membership5 years of membership5 years of membership5 years of membership
Posty: 1466
Dołączył(a): 25 maja 2012, o 22:02
Lokalizacja: Poznań

Następna strona

Powrót do Różności

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości