Skąd miłość do Liverpoolu?

Tutaj możecie pisać o wszystkim o czym chcecie napisać i podzielić się z innymi.

Moderatorzy: zoltoczerwony, ramar, Juluz, Szpieg1, AirCanada, Daniel, RedFirmino, Gonzo

Re: Skąd miłość do Liverpoolu?

Postprzez zoltoczerwony » 10 lis 2016, o 01:00

U mnie w sumie nie było jakoś spektakularnie. Jako dziecko bardzo interesowałem się piłką nożną, tak jak w sumie i całe podwórko i razem uwielbialiśmy wszystkie gwiazdy, niezależnie gdzie grały. Jednak gdy tylko miałem okazję to śledziłem losy Polaków i bardzo cieszyło mnie gdy Dudek dołączył do tak wielkiego zespołu jak Liverpool. Mocno kibicowałem im w 2005 r. nie tylko ze względu na Dudka, ale też zawsze jakoś strasznie nie lubiłem większości włoskich klubów, a Milan i Inter przodowali w tym zestawieniu. Gdy więc Liverpool dostawał 3:0 w dupę byłem mocno zdruzgotany i przekonany o porażce, przyznaję bez bicia. To co się działo w mojej głowie później to wie chyba niemal każdy sympatyk lfc, po czymś takim musiała wytworzyć się stała więź z klubem i tak to już zostało :)
Avatar użytkownika
zoltoczerwony
Moderator
 
 
5 years of membership5 years of membership5 years of membership5 years of membership5 years of membership
Posty: 690
Dołączył(a): 27 maja 2012, o 00:16
Lokalizacja: Kielce

Re: Skąd miłość do Liverpoolu?

Postprzez SimonT95 » 10 lis 2016, o 01:01

Ojciec jest od zawsze fanem United, chyba zawsze byłem przekornym dzieckiem :D Nie pamiętam czasu w moim życiu, kiedy nie kibicowałbym Liverpoolowi, z opowieści rodziców wiem tyle, że jak miałem 4-5 lat to kazałem włączać sobie mecze i siedziałem w koszulce Owena. Na Stambule byłem już starym kibicem mimo, ze miałem 10 lat :D
SimonT95
 
 
4 years of membership4 years of membership4 years of membership4 years of membership
Posty: 353
Dołączył(a): 28 sie 2013, o 02:39

Re: Skąd miłość do Liverpoolu?

Postprzez DrGonzo » 10 lis 2016, o 01:07

Mnie zaraził tata. Uwielbiał zespół The Beatles i piłkę nożną. Liverpool pewnie upodobał sobie dlatego, że to zespół z miasta Beatlesów (jednak muzyka była na pierwszym miejscu). W ten sposób zacząłem sympatyzować z tym klubem. Wtedy dopiero zaczynałem się interesować tym sportem, byłem małym dzieciakiem, było to pewnie z 23 lata temu, tak na oko. W podstawówce biegałem po podwórku w koszulce Owena, kupionej na targu. Później miałem też jedną bez nazwiska na plecach. Niestety przy jakichś porządkach domowych prawdopodobnie ktoś je wyrzucił. To tyle. Koniec historii (chociaż w zasadzie, to dopiero początek). :-)
Avatar użytkownika
DrGonzo
 
 
3 years of membership3 years of membership3 years of membership
Posty: 321
Dołączył(a): 18 cze 2014, o 12:13

Re: Skąd miłość do Liverpoolu?

Postprzez Todler » 10 lis 2016, o 01:43

Mój tato mieszka w Londynie i co by mu było w razie czego bliżej na stadion to kupował mi koszulki Chelsea (pamietam ze zawsze ceniłem Lamparda). Pewnego razu jak przyjechał do Polski to oglądaliśmy mecz Chelsea-Liverpool, a on nagle wyciąga koszulkę LFC z naszym nazwiskiem. Spytałem sie go czemu kupuje mi koszulki Chelsea skoro on sam woli Liverpool, odpowiedział mi właśnie, że dzięki temu iż mieszka w Londynie to łatwiej mu będzie mnie zabrać na mecz itd. ale on sam kibicuje Liverpoolowi od technikum. Niestety pokrzyzowalem mu plany i przejąłem "tradycje" od niego :D Zabrał mnie na stadion Chelsea, ale to raczej z mojej pasji do piłki nożnej. Na szczęście kilka lat pózniej zmobilizowalismy sie i udało nam sie pojechać na Anfield. Niestety tylko na zwiedzanie, ale i tak było warto! Teraz juz jako student bede starał sie w ciągu najbliższych miesięcy? Lat? Wybrać sie na mecz i brać udział w tym jakże pięknym heavy metalu!
Miłej nocy życzę!
Todler
 
 
4 years of membership4 years of membership4 years of membership4 years of membership
Posty: 64
Dołączył(a): 27 lip 2013, o 02:34

Re: Skąd miłość do Liverpoolu?

Postprzez BadBoy1920h » 10 lis 2016, o 01:51

Moja miłość do Liverpoolu, zaczęła się także od Ojca, który kibicował Widzewowi Łódź. Co łączy Widzew i Liverpool ? gra w Lidze Mistrzów. Tata był na meczy, kiedy obie ekipy mierzyły się ze sobą w 1983r. Dobrze pamięta tamten mecz, jak i Dalglisha, który grał w tamtym spotkaniu. Od tamtego meczu zakochał się w The Reds. "Jaki Ojciec, taki syn" sprawdza się także w moim przypadku. Pierwszy poważny mecz przed telewizorem, to oczywiście pamiętny Stambuł. Potraficie sobie wyobrazić, że 12 latek, tak mocno wierzył w wygraną Liverpoolu, że w przerwie meczu przy stanie 0:3 powiedział sobie w głowie, że Liverpool i tak wygra ? Tak mocno wierzyłem... z wiekiem, oglądałem coraz więcej meczy naszej Miłości. Aż w końcu od 3-4 lat oglądam praktycznie 95% meczy naszych Gladiatorów. W tym sezonie już słabiej, bo wyjeżdżam często w delegacje i ciężko akurat trafić na wolne, kiedy grają. Musze się pochwalić, że od momentu przejęcia naszego steru przez Kloppa, byłem obecny akurat na meczu, w którym Liverpool pierwszy raz pod jego wodzą, zagrał prawie perfekcyjnie. Southampton - Liverpool 1:6. FANTASTYCZNE UCZUCIE, o którym mógłbym się tu rozpisywać, dosłownie godzinami...
Teraz aktualnie kiedy zapada ostatni gwizdek naszego meczu, bez względu na wynik... spoglądam niecierpliwie, kiedy gramy już kolejny mecz :)

P.S 1 Ojciec ma wydziarany herb Liverpoolu.
P.S 2 Na 95% w tym sezonie spełnie swoje marzenie. Moje serce bedzie obecne osobiście na Anfield !

YNWA !
"A żyć możesz dzięki temu, za co mógłbyś umrzeć"
BadBoy1920h
 
 
3 years of membership3 years of membership3 years of membership
Posty: 174
Dołączył(a): 6 cze 2014, o 00:12

Re: Skąd miłość do Liverpoolu?

Postprzez Garetinho » 10 lis 2016, o 01:53

Kirkbyboy napisał(a):1998 rok. Francja. Mecz Anglia-Argentyna i gol Owena.
I tak się to ciągnie już kilkanaście lat, że stuknęła kibicowaniu nawet pełnoletniość :D
(a żeby było śmieszniej to przy wyborze miejsca zamieszkania w UK decydujące znaczenie miała odległość do stadionu LFC)


Haaaaa Kirkbyboy - mam dokładnie tak samo z tym golem Owena :D Pamiętam, że lubiłem grać w podobnym styku do niego i nawet ksywka przez pewien czas przylgnęła :)
Tyle niesamowitych chwil od tamtego czasu... Puchar UEFA, oba finały CL, tylu wybitnych graczy, jeszcze więcej niewypałów i tyle romantyzmu - tylko Liverpool :)
Garetinho
 
 
3 years of membership3 years of membership3 years of membership
Posty: 120
Dołączył(a): 30 paź 2014, o 00:18

Re: Skąd miłość do Liverpoolu?

Postprzez Skrystian2009 » 10 lis 2016, o 02:01

Ja mały szkrab, który miał bzika na punkcie piłki i nic tylko latałby za piłką, wracając w miedzyczasie na szybki obiadgdy zawolala mama(bo przecież piłka nie moze stac w miejscu). Mieliśmy na osiedlu dwoch kolegow ktorzy byli starsi, lepiej grali od nas, byli na poczatku wybierani do składu a co za tym idzie, bardzo nam imponowali .
Jeden z nich stwierdził pewnego razu ze musi sobie kupić koszulkę Gerrarda. Ja akurat po poludniu jechalem z tatą do sklepu sportowego bo w koncu udalo mi sie uzbierac 50 zl i bylo mnie stac na jakas nowa koszulke(wczesniejsza przynosl mi św. Mikolaj, komplet brazylijskiego Ronaldo z ktorego defakto bylem bardzo szczesliwy). Wchodzimy do sklepu, przebieram miedzy gwiazdami ktorch chyba nawet nie znalem i nagle zobaczylem tą z napisem "Gerrard", wiec zapytalem sprzedawcy "a dobry jest ten piłkarz", odpowiedzial - "bardzo dobry". Pierwse co zrobilem jak wrocilem to wyszedlem na oske pokazac sie w nowej koszulce temu koledze i wszystkim do okola. Oczywiscie stwierdzil ze jak moglem, przeciez on taka chcial, a ja pękałem z radości.
Dalszej części prakrycznie nie pamiętam, tyle że w 2005 roku w czasie finału zasnąlem (jak to na kazdym meczu pilki - wielki fan pilki noznej, ale zmeczenie po lataniu caly dzien dawalo sie we znaki). Rano dowiedzialem sie ze Liverpool wygral i polecialem na pole rozmawiac o tym co zrobil Dudek. Gdy zainstalowano na moim komputerze fife 04 to w gre wchodzil tylko Liverpool. I tylko gole Gerrarda mnie cieszyly, najlepiej na amatorze by zdobyl ich az z pieć! Radochy nie było końca.
Obrazek

"Nigdy nie będziemy zadowoleni z remisu, z kimkolwiek byśmy nie grali, zawsze cieszą nas tylko wygrane" - Kenny Dalglish

Na stronie mam nick "Izzy"
Avatar użytkownika
Skrystian2009
 
 
6 years of membership6 years of membership6 years of membership6 years of membership6 years of membership6 years of membership
Posty: 537
Dołączył(a): 7 maja 2011, o 14:07
Lokalizacja: Kraków

Re: Skąd miłość do Liverpoolu?

Postprzez JumperYNWA » 10 lis 2016, o 09:31

U mnie to wygląda trochę śmieszniej.

Wydarzyło się to w Lipcu 2014r.
W pewnej grze o nazwie United Eleven zbierałem ekipę Bayeru Leverkusen.
Skończyła im się licencja na Bundesligę, więc trzeba było zmienić ekipę.

Pierwsza myśl - będe zbierał Ligę Angielską.
Miałem do wyboru 3 opcje- Liverpool, Arsenal oraz Chelsea.
Wybrałem LFC...

Od momentu wyboru LFC zacząłem interesować się wynikami, transferami itp.
I trwa to do dziś, o tyle że pokochałem ten klub.
Avatar użytkownika
JumperYNWA
 
 
2 years of membership2 years of membership
Posty: 22
Dołączył(a): 26 wrz 2015, o 11:34

Re: Skąd miłość do Liverpoolu?

Postprzez tasebo » 10 lis 2016, o 10:26

Dla mnie w 2005 roku w Stambule druzgocący okazał się... wynik końcowy :D Miałem chyba z 3 koszulki Kaki, w ogóle szał na Lamparda i jego punkcie.

Aż tu przyszedł mecz z United na Old Trafford, 1:4. Ta pasja po stracie bramki, te ośmieszenie Vidica ( jak ja tęsknie za tamtym Torresem), coś niesamowitego. No i od tamtego czasu stało się istne szaleństwo, 100% obejrzanych meczów, godziny spędzone na czytaniu forum.
Ochhhh, kawał życia.
Hold your head up high
Avatar użytkownika
tasebo
 
 
7 years of membership7 years of membership7 years of membership7 years of membership7 years of membership7 years of membership7 years of membership
Posty: 212
Dołączył(a): 25 lut 2010, o 20:57
Lokalizacja: Tarnowskie Góry

Re: Skąd miłość do Liverpoolu?

Postprzez Korsarz96 » 10 lis 2016, o 10:35

To w moim przypadku chyba los tak chciał że kibicuje Liverpoolowi.Jak bardzo lubiłem biegać z kolegami za piłką.Do domu to wpadałem tylko na obiad i z powrotem na boisko.Piłkę nożną bardzo lubiłem i nadal za nią przepadam.Jako że jestem z Wielkopolski to wiadomo że u Nas się kibicuje Lechowi,ale mi to nie wystarczało bo koledzy oprócz kibicowaniu Lechowi mieli też swoje ulubione zagraniczne drużyny.Więc ja postanowiłem też tak zrobić i wtedy akurat był dwumecz półfinału LM pamiętnego sezonu 2004/05.Powiedziałem sobie wtedy że kto wygra ten półfinał to będę im kibicował bez względu na wszystko,a miałem wtedy dopiero 9 lat.No i właśnie ten los chciał żebym kibicował właśnie Liverpoolowi.Cieszę się że padło wtedy właśnie na Liverpool. Wybrałem sobie też ulubionego piłkarza a został nim Steven Gerrard. I tak to zamiłowanie do Liverpoolu trwa do dzisiaj.
Avatar użytkownika
Korsarz96
 
 
4 years of membership4 years of membership4 years of membership4 years of membership
Posty: 21
Dołączył(a): 8 lip 2013, o 12:49

Re: Skąd miłość do Liverpoolu?

Postprzez despero » 10 lis 2016, o 11:14

thorcik napisał(a):
Kirkbyboy napisał(a):1998 rok. Francja. Mecz Anglia-Argentyna i gol Owena.


Ja podobnie zainteresowałem się Owenem na tych mistrzostwach i zacząłem sledzić jego kariere, czytać itd. Dzięki niemu jestem wiernym kbicem od 1998 roku.
Avatar użytkownika
despero
 
 
2 years of membership2 years of membership
Posty: 92
Dołączył(a): 9 mar 2015, o 09:03
Lokalizacja: Brzostek

Re: Skąd miłość do Liverpoolu?

Postprzez PyrkaLFC » 10 lis 2016, o 11:50

Sezon 2013/2014:
Mecz z Norwich - Gerrard zbiera drużynę po meczu i mówi o koncentracji
Mecz z Chelsea- poślizgnięcie się Gerrarda
Mecz z CP - łzy Suareza

Wcześniej to zawsze była pasja, zajawka, fascynacja. Niesamowity czas.
"Wstać rano, zrobić przedziałek i się odpieprzyć od siebie. Czyli nie mówić sobie: muszę to, tamto, owo, nie ustawiać sobie za wysoko poprzeczki i narzucać planów, którym nie można sprostać."
Avatar użytkownika
PyrkaLFC
 
 
4 years of membership4 years of membership4 years of membership4 years of membership
Posty: 1550
Dołączył(a): 16 sty 2013, o 18:53
Lokalizacja: Poznań

Re: Skąd miłość do Liverpoolu?

Postprzez MiejskiKS » 10 lis 2016, o 12:01

Bodajże luty, 2007. Liverpool w 1/8 Ligi Mistrzów podejmuje na Camp Nou Barcelonę. Tę samą Barcelonę z Ronaldinho, która kilka miesięcy wcześniej wygrała te rozgrywki. Mecz kończy się zwycięstwem Liverpoolu 2-1. Wielka Barcelona (której kibicowali wtedy wszyscy w wieku U-15) zostaje pokonana. Stwierdziłem wtedy: "Tak. Ten Liverpool to jest drużyna, której chcę kibicować". :wink:
Chelsea tu, Chelsea tam, a ja Chelsea w dupie mam

http://myliverpool.bnx.pl/news.php
Avatar użytkownika
MiejskiKS
 
 
5 years of membership5 years of membership5 years of membership5 years of membership5 years of membership
Posty: 108
Dołączył(a): 7 lut 2012, o 12:52

Re: Skąd miłość do Liverpoolu?

Postprzez Adryyan » 10 lis 2016, o 13:07

19 kwiecień 2001, miałem wtedy niecałe 6 lat. To był mój pierwszy mecz, który obejrzałem w TV, w dodatku sam. Półfinał Pucharu UEFA 2000/01 Liverpool - Barcelona. Skończyło się wtedy 1:0. Wtedy, jeszcze jako dzieciak poza kopaniem w piłkę na boisku w przedszkolu, nie miałem w ogóle pojęcia o klubach, czy grających piłkarzach... A nie! Przepraszam miałem tylko strój reprezentacji Polski z Olisadebe. :)
Miesiąc później odbył się finał Pucharu UEFA. Właśnie Liverpool grał z Deportivo Alaves. Na początku meczu, mój dziadek zapytał się:" komu kibicujesz? Tym czerwonym czy niebieskim?" Odpowiedziałem: "Tym czerwonym, bo to Liverpool". Dziadek w trakcie meczu opowiadał mi o pamiętnym dwumeczu w Pucharze Mistrzów w sezonie 82/83 (dzisiejsza LM) właśnie Liverpoolu z Widzewem, kiedy Widzew wyeliminował Liverpool. Wtedy ten mecz zapadł mi w pamięć do końca życia. Szalony wręcz, skończyło się 4:4 w regulaminowym czasie gry. Chwilę po wznowieniu gry Liverpool zdobył złotego gola (5:4). Wygrali Puchar, a ponadto pozyskali nowego kibica, mnie :)
Nie mogę powiedzieć, że od tamtego meczu zacząłem oglądać każde ich spotkanie, czy to w lidze, czy w pucharach. Kończyło się na tym, że od czasu do czasu śledziłem tabele, czy wyniki spotkań w gazecie "Głosu Wielkopolski", którą mój dziadek kupował. Ale szczerze, pierwsze czego szukałem w gazecie w wątkach sportowych to tabele Ligi Angielskiej i gdzie znajduję się Liverpool :)
A dzisiaj... Dzisiaj sobie nie wyobrażam, żeby odpuścić jakikolwiek mecz Liverpool'u w TV. Każdy mecz The Reds to u mnie święto.
A jednym z marzeń jest... Tak jak na pewno każdego z Was ...udać się na spotkanie na Anfield :)
Avatar użytkownika
Adryyan
 
 
1 year of membership
Posty: 125
Dołączył(a): 29 wrz 2016, o 13:58
Lokalizacja: Poznań

Re: Skąd miłość do Liverpoolu?

Postprzez pitersikorka » 10 lis 2016, o 15:17

Od kiedy pamiętam kibicowałem Realowi Madryt, ponieważ pierwszy mecz jaki obejrzałem to był finał LM z Valencią. Tak było aż do porażki w półfinale LM z Juventusem. Pamiętam, że po tym dniu zdjąłem z ściany plakat Juve o także każdego piłkarza tej drużyny. Z tym, że miłość do RM umarła. Nie kibicowałem żadnego klubowi przez pewien czas. Nadeszło Euro 2004 i tak objawił się Milan Baros. Polubiłem tego Czecha, kupiłem koszulke reprezentacji Czech. Sprawdziłem gdzie gra. I tak się nagle okazało, że pierwszy mecz Ligi Mistrzów 2004/05 jaki był pokazywany w TV to Lpool – Monaco. Bardzo mnie rozczarowało, że Milan Baros zaczął na ławce. Ale wszedł na boisko i pokazał pazerność przez która zdobył bramkę. |Pamiętam, że prawie uderzyłem o sufit w tym momencie. Myślę, że gdyby to się nie wydarzyło nie byłbym kibicem Liverpoolu. Podczas finału w Stambule wierzyłem do końca, z tym że w przerwie wywaliłem brata z pokoju.
YNWA
pitersikorka
 
 
4 years of membership4 years of membership4 years of membership4 years of membership
Posty: 131
Dołączył(a): 12 lut 2013, o 21:11

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Różności

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości