Nasze kontuzje

Tutaj możecie pisać o wszystkim o czym chcecie napisać i podzielić się z innymi.

Moderatorzy: zoltoczerwony, Juluz, RedFirmino, Szpieg1, Gonzo, AirCanada, Daniel

Re: Nasze kontuzje

Postprzez AustralianMagic » 23 mar 2017, o 23:00

Pójdzie do ortopedy to wyśle Cię na badania, a jeżeli trafisz na naprawdę dobrego fizjo (czyli musisz uciąć jakieś 99% fizjo), takiego który prowadzi własny zakład to po samym dotyku będzie wiedział o co chodzi i być może od razu Cię z tego wyprowadzi.
Avatar użytkownika
AustralianMagic
 
 
6 years of membership6 years of membership6 years of membership6 years of membership6 years of membership6 years of membership
Posty: 1703
Dołączył(a): 31 paź 2010, o 19:59

Re: Nasze kontuzje

Postprzez bytoviacy » 19 kwi 2017, o 18:45

Witam, ostatnio już po raz drugi skręciłem kostkę. Tym razem na szczęście skończyło się bez szyny. Dlatego zastanawiam się nad kupnem jakiegoś stabilizatora na staw skokowy, którego mógłbym używać podczas gry w nogę. Chodzi mi o znalezienie takiego, na który bez większego problemu będę mógł wcisnąć korki. Używa coś takiego? Może ktoś z forumowiczów poleciłby mi taki stabilizator?
Obrazek
"Jest wielkim piłkarzem na prawej stronie pomocy, dobrym na lewej i efektywnym na każdej innej pozycji. W środku jest jednak najlepszy i to cała różnica." Ian Rush o Stevenie Gerrardzie
Avatar użytkownika
bytoviacy
 
 
8 years of membership8 years of membership8 years of membership8 years of membership8 years of membership8 years of membership8 years of membership8 years of membership
Posty: 477
Dołączył(a): 8 lip 2009, o 16:24

Re: Nasze kontuzje

Postprzez maxbeatles » 19 kwi 2017, o 22:26

I ja tu wylądowałem, choć liczyłem, że nigdy mnie to nie spotka :P
Mianowicie miesiąc temu skręciłem staw skokowy i pozrywałem więzadła z obu stron. Jeszcze jakaś tam kość odeszła od kości, ogólnie nieciekawie. Mój prywatny ortopeda wsadził mi stopę w gips, wczoraj mi go zdjęli. Teraz dwa pytania:
- jak myślicie, opłaca się chodzić w ortezie? Bo z tego co czytałem to generalnie raczej ma charakter psychologiczny, żeby po prostu mieć na nią uwagę
- w jaki sposób stopę rehabilitować, po jakim mniej więcej czasie dochodzi się do sprawności?
Z góry dzięki :D
Avatar użytkownika
maxbeatles
 
 
1 year of membership
Posty: 105
Dołączył(a): 6 lip 2016, o 12:34

Re: Nasze kontuzje

Postprzez bytoviacy » 7 maja 2017, o 21:39

bytoviacy napisał(a):Witam, ostatnio już po raz drugi skręciłem kostkę. Tym razem na szczęście skończyło się bez szyny. Dlatego zastanawiam się nad kupnem jakiegoś stabilizatora na staw skokowy, którego mógłbym używać podczas gry w nogę. Chodzi mi o znalezienie takiego, na który bez większego problemu będę mógł wcisnąć korki. Używa coś takiego? Może ktoś z forumowiczów poleciłby mi taki stabilizator?


Poleci ktoś coś?
Obrazek
"Jest wielkim piłkarzem na prawej stronie pomocy, dobrym na lewej i efektywnym na każdej innej pozycji. W środku jest jednak najlepszy i to cała różnica." Ian Rush o Stevenie Gerrardzie
Avatar użytkownika
bytoviacy
 
 
8 years of membership8 years of membership8 years of membership8 years of membership8 years of membership8 years of membership8 years of membership8 years of membership
Posty: 477
Dołączył(a): 8 lip 2009, o 16:24

Re: Nasze kontuzje

Postprzez KowaLFC » 7 maja 2017, o 22:20

bytoviacy napisał(a):
bytoviacy napisał(a):Witam, ostatnio już po raz drugi skręciłem kostkę. Tym razem na szczęście skończyło się bez szyny. Dlatego zastanawiam się nad kupnem jakiegoś stabilizatora na staw skokowy, którego mógłbym używać podczas gry w nogę. Chodzi mi o znalezienie takiego, na który bez większego problemu będę mógł wcisnąć korki. Używa coś takiego? Może ktoś z forumowiczów poleciłby mi taki stabilizator?


Poleci ktoś coś?


Z moich doświadczeń, jeśli stabilizator rzeczywiście ma coś dawać, to nie ma szans, żeby dało się na niego założyć korki.
Avatar użytkownika
KowaLFC
 
 
4 years of membership4 years of membership4 years of membership4 years of membership
Posty: 1005
Dołączył(a): 8 sie 2013, o 00:23

Re: Nasze kontuzje

Postprzez grunwald » 8 maja 2017, o 03:10

bytoviacy napisał(a):
bytoviacy napisał(a):Witam, ostatnio już po raz drugi skręciłem kostkę. Tym razem na szczęście skończyło się bez szyny. Dlatego zastanawiam się nad kupnem jakiegoś stabilizatora na staw skokowy, którego mógłbym używać podczas gry w nogę. Chodzi mi o znalezienie takiego, na który bez większego problemu będę mógł wcisnąć korki. Używa coś takiego? Może ktoś z forumowiczów poleciłby mi taki stabilizator?

Poleci ktoś coś?

Wybierz się do dobrego fizjoterapeuty. Pomoże Ci z powrotem do pełnej sprawności i wyeliminowaniem podobnych problemów w przyszłości. Leczenia na własna rękę nie polecam.
Jurgen ufam Tobie.
grunwald
 
 
6 years of membership6 years of membership6 years of membership6 years of membership6 years of membership6 years of membership
Posty: 2002
Dołączył(a): 28 paź 2010, o 15:07

Re: Nasze kontuzje

Postprzez speedyLFC » 8 maja 2017, o 07:53

KowaLFC napisał(a):
bytoviacy napisał(a):
bytoviacy napisał(a):Witam, ostatnio już po raz drugi skręciłem kostkę. Tym razem na szczęście skończyło się bez szyny. Dlatego zastanawiam się nad kupnem jakiegoś stabilizatora na staw skokowy, którego mógłbym używać podczas gry w nogę. Chodzi mi o znalezienie takiego, na który bez większego problemu będę mógł wcisnąć korki. Używa coś takiego? Może ktoś z forumowiczów poleciłby mi taki stabilizator?


Poleci ktoś coś?


Z moich doświadczeń, jeśli stabilizator rzeczywiście ma coś dawać, to nie ma szans, żeby dało się na niego założyć korki.


1. dobry fizjoterapeuta

2. drugie skręcenie mogło być związane ze źle leczonym poprzednim urazem, w wyniku czego więzadło może być nieco wydłużone. Na pewno też masz deficyty w czuciu głębokim, które koniecznie musisz odbudować - stąd fizyta u fizjo, on wie co i jak, pokaże Ci ćwiczenia. Bez nich będziesz skręcał kostkę co jakiś czas, a prawdopodobnie coraz częściej (stabilizator nie pomoże, o tym dlaczego - później). Można sobie zrobić krzywdę na całe życie, bo fakt że jest to częsty uraz nie oznacza, że nie jest groźny (Skręcenie kostki nieleczone właściwie jest bardzo poważnym urazem w kontekście reszty Twojego życia). Kolejną rolą fizjoterapeuty będzie odpowiednia terapia poprawiająca wydolność więzadła (a szczególnie teraz - prawidłowy zrost uszkodzeń). Fizjoterapeuta powie Ci też kiedy możesz wrócić do aktywności, a potem gry w piłkę. Zbyt szybki powrót = ponowne skręcenia w przyszłości (z szansą na to ok 80%)

3. jeśli chodzi o moją podpowiedź jako fizjoterapeuty na teraz: Nie wolno Ci robić NICZEGO co sprawia Ci ból, a musisz robić z kostką WSZYSTKO co nie powoduje bólu (czyli wszelkie ruchy, delikatne obciążanie stopy, później mocniejsze ćwiczenia, chodzenie itd. Niedopuszczalne jest nierobienie NIC - musisz kostkę ćwiczyć). Jeśli boli przy chodzeniu - nie chodzisz. Oczywiście można się tu wspomóc kulami i po prostu nie używać nogi kilka dni, dopóki chodzenie jest bolesne.

4. Stabilizatory - rzeczywiście tak jak kolega wspomniał, jeśli chcesz mieć ok. 100% pewności że nie skręcisz, musiałbyś założyć gips albo wielką solidną konstrukcję na pół nogi. Jeśli chodzi o stabilizatory sportowe, to podsyłam link pod sprawdzony model. Co ważne - pamiętaj że taki stabilizator nie chroni mechanicznie kostki, a jedynie pobudza układ nerwowy do odpowiedniej reakcji w przypadku okoliczności mogących prowadzić do skręcenia (po prostu staw szybciej "napnie" mięśnie i być może uchroni Cie przed skręceniem, niż gdybyś grał bez stabilizatora). CO WAŻNE - możliwe jest to tylko w przypadku prawidłowo działającej propriocepcji (czucia głębokiego), które Ty masz na pewno solidnie zaburzone (zawsze tak się dzieje w przypadku uszkodzeń wewnątrz stawu). Stąd konieczność wizyty u fizjoterapeuty i dokładne badanie funkcjonalne, wskazówki, ćwiczenia. Możesz leczyć na własną rękę, ale również nie polecam - ogromne ryzyko, że zrobisz sobie po prostu krzywdę na resztę życia.

Po pełnej, skutecznej rehabilitacji dopiero stabilizator może przydać się na cokolwiek (w przypadku jej braku, wg mnie kasa w błoto). Szukaj ortezy najlepiej sznurowanej z przodu, względnie wysokiej, z dyskretną i elastyczną, ale silną stabilizacją po bokach. Sprawdzony przeze mnie model to: Mueller Soccer XLP Ankle Brace

Powodzenia i pozdrawiam, w razie pytań priv
Avatar użytkownika
speedyLFC
 
 
7 years of membership7 years of membership7 years of membership7 years of membership7 years of membership7 years of membership7 years of membership
Posty: 197
Dołączył(a): 21 kwi 2010, o 18:39
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Nasze kontuzje

Postprzez Negrys » 9 lip 2017, o 21:37

Witam, witam. Mam pytanie odnośnie rekonstrukcji więzadeł krzyżowych w kolanie. O tuż miałem już rekonstrukcje w prawym kolanie w grudniu 2013r robioną na NFZ (jestem zadowolony), jednakże ja i mój pech jesteśmy ze sobą bardzo zżyci to w grudniu 2015 oczywiście poszły mi więzadła w drugim tym razem lewym kolanie. W kwietniu byłem ponownie zapisać sie na NFZ (Inowrocław) no i dostałem termin: 31 sierpnia, ale 2018r.... No i niestety nie mogę tyle czekać i chciałbym przejść ponownie przez ten ból, ale jeszcze w tym roku. Teraz główne pytanie, czy orientuje sie ktoś, albo poleci, gdzie znajdzie sie krótsza kolejka, albo poleci klinikę gdzie operację przeprowadzą prywatnie oraz w jakiej cenie. Z góry dziękuję za kazdą pomoc.
Avatar użytkownika
Negrys
 
 
3 years of membership3 years of membership3 years of membership
Posty: 92
Dołączył(a): 31 sty 2014, o 10:27
Lokalizacja: Piotrków Kujawski

Re: Nasze kontuzje

Postprzez AustralianMagic » 9 lip 2017, o 23:03

Jeżeli chodzi o kolejki to musisz sam dzwonić, chodzić i pytać. Innej opcji nie ma. Co do prywatnego zabiegu to cena od 10 000zl i w górę nawet do 18 000
Avatar użytkownika
AustralianMagic
 
 
6 years of membership6 years of membership6 years of membership6 years of membership6 years of membership6 years of membership
Posty: 1703
Dołączył(a): 31 paź 2010, o 19:59

Re: Nasze kontuzje

Postprzez Edamskiser » 10 lip 2017, o 00:28

Jesli chodzi o rekonstrukcje wiezadel to tylko ten czlowiek wchodzi w gre http://wasilczyk-usg.pl/. Chociaz z drugiej strony, Kulczyki czy inne Wodeckie nie skorzystaly z publicznej sluzby zdrowia, oni pojechali do PRYWATNEJ KLINIKI, jak to sie dla nich skonczylo chyba wszyscy wiedza :P
Edamskiser
 
 
2 years of membership2 years of membership
Posty: 130
Dołączył(a): 9 cze 2015, o 00:08

Re: Nasze kontuzje

Postprzez mich4q » 10 lip 2017, o 01:12

http://krakow.naszemiasto.pl/artykul/st ... id,tm.html
Nie znam lepszego! Operuje nie tylko w Krakowie!
Avatar użytkownika
mich4q
 
 
6 years of membership6 years of membership6 years of membership6 years of membership6 years of membership6 years of membership
Posty: 132
Dołączył(a): 16 gru 2010, o 13:21

Re: Nasze kontuzje

Postprzez DzidekLFC » 10 lip 2017, o 10:02

Witam wszystkim. Mam dość nietypowy problem bo pod koniec sezonu który teraz rozgrywałem doznałem dziwnej kontuzji i nie wiem jak ją wyleczyć. Mianowicie. Po jednym z meczów zaczęły mnie boleć mięśnie w okolicy piszczela i myślałem że to jedynie ze zmęczenia ale na następnym treningu zaraz po oddaniu strzału poczułem takie ukłucie w obu "piszczelach" (15 czerwca).Z bólem rozegrałem jeszcze dwa mecze i zaraz po sezonie udałem się do lekarza który przepisał mi aż trzy maści z czego tylko jedną przeciwzapalną. Zrobiłem sobie przerwę od 24 czerwca do 8 lipca bo lekarz powiedział że ból powinien odpuścił po dwóch lub trzech dniach. Lecz gdy pograłem dosłownie 3 minuty po solidnej rozgrzewce znów poczułem ten ból a mój lekarz dziś rano powiedział mi ze nie wie jaki jest tego powód i przepisał mi kolejną maść. Jakieś pomysły co z tym zrobić? Myślałem o Tejpach ale nie wiem czy to pomoże. Sezon zaczyna się 24 lipca i chciałbym zacząć go już bez tego bólu.
Obrazek
"Między mną a Liverpoolem trwa romans,który nigdy się nie zakończy..."
Avatar użytkownika
DzidekLFC
 
 
5 years of membership5 years of membership5 years of membership5 years of membership5 years of membership
Posty: 157
Dołączył(a): 30 sie 2012, o 12:45
Lokalizacja: Świdwin / Zachodniopomorskie

Re: Nasze kontuzje

Postprzez Darek89123 » 10 lip 2017, o 10:31

Ja miałem podobnie, tylko że ja grałem "we wkrętach" na twardej murawie i strasznie mnie piszczele zaczęły boleć... Zmieniłem buty i jest ok. Czy to możliwe że masz te bóle od butów?
Ostatnio edytowano 10 lip 2017, o 11:06 przez Darek89123, łącznie edytowano 1 raz
Darek89123
 
 
4 years of membership4 years of membership4 years of membership4 years of membership
Posty: 3
Dołączył(a): 2 lut 2013, o 12:09

Re: Nasze kontuzje

Postprzez DzidekLFC » 10 lip 2017, o 10:38

No właśnie to nie jest wina butów. Ten ból przejawia się w każdej możliwej sytuacji. Czy gram w korkach treningowych czy meczowych nie ma różnicy. Nawet jak idę do sklepu czy po prostu na miasto w Air Maxach to te mięsnie i tak bolą. więc na pewno nie jest to wina butów.
Obrazek
"Między mną a Liverpoolem trwa romans,który nigdy się nie zakończy..."
Avatar użytkownika
DzidekLFC
 
 
5 years of membership5 years of membership5 years of membership5 years of membership5 years of membership
Posty: 157
Dołączył(a): 30 sie 2012, o 12:45
Lokalizacja: Świdwin / Zachodniopomorskie

Re: Nasze kontuzje

Postprzez Aldor » 10 lip 2017, o 10:41

Udaj sie do jakiegos dobrego ortopedy albo fizjoterapeuty chociaz i niech to zdiagnozuje. Bol w piszczelu moze tez byc bardzo przewleklym schorzeniem, a niektorym nawet zakonczyl kariere dlatego nie ma co go lekcewazyc. Przyczyn moze byc bardzo wiele, mozemy sobie dwa tygodnie strzelac, a Ty nadal bedziesz cierpial.

Z jakiego miasta jestes?
Obrazek
Avatar użytkownika
Aldor
 
 
9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership
Posty: 1667
Dołączył(a): 27 mar 2008, o 22:01
Lokalizacja: BB43300

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Różności

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości