Ksiazki

Tutaj możecie pisać o wszystkim o czym chcecie napisać i podzielić się z innymi.

Moderatorzy: ramar, zoltoczerwony, Juluz, Daniel, Gonzo, Szpieg1, AirCanada

Postprzez Lady_Milan » 16 kwi 2007, o 19:53

a ja wlasnie skonczylam czytac autobiografie Pelego, ktora dostalam dwa dni temu na urodziny... :dry: i juz mam ochote czytac ja drugi raz. Na prawde polecam, ksiazka dla fanow pilki ale nie tylko. lekko napisana, milo sie czyta. Polecam :)
pozdrawiam, Lady.
Wine for my men! We ride at dawn!]
Avatar użytkownika
Lady_Milan
 
 
14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership
Posty: 459
Dołączył(a): 8 lis 2005, o 18:03
Lokalizacja: Września / Poznań-Grunwald

Postprzez Ivan88 » 16 kwi 2007, o 20:04

Ja skonczylem czytac "Nie mow nikomu" Harlana Cobena, bardzo fajna ksiazka, mozna sie wciagnac ale raczej nie dla milosnikow bardziej ambitnych pozycji:) Ogolnie polecam
Reporter: "Rafa, would you rather win 2-0, or 4-2?"
Rafa: "4-0, for sure"
Avatar użytkownika
Ivan88
Bułgarski historyk
 
 
13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership
Posty: 177
Dołączył(a): 23 paź 2006, o 19:57
Lokalizacja: Opole

Postprzez adilfc » 1 cze 2007, o 08:42

ja niedawno biografie Samprasa skonczylem
adilfc
 
 
13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership
Posty: 582
Dołączył(a): 28 paź 2006, o 10:32

Postprzez Seweryn » 1 cze 2007, o 09:47

Ostatnia moja ksiazka, ktora przeczytalem zwala sie Pinokio :) Uwierzcie mi. Ja naprawde nie mam czasu na czytanie bezsensownych ksiazek. Jak juz musialem cos przeczytac do szkoly, to od razu streszczenie sie sciagalo i 4 z klasowki bylo. Czasem przeczytam jakas gazete. I takw ogole wole czytac na LFC.pl! :wink:
Seweryn
 
 
13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership
Posty: 109
Dołączył(a): 28 gru 2006, o 16:58

Postprzez murgrabia » 1 cze 2007, o 11:02

humor, satyra, bajera :)
Avatar użytkownika
murgrabia
 
 
13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership
Posty: 196
Dołączył(a): 2 kwi 2006, o 11:50

Postprzez 007 » 1 cze 2007, o 11:15

A ja obecnie przerabiam "Powszechna historie ustrojow panstwowych" prof. Krystyny Kaminskiej. Bardzo ciekawa pozycja, godna polecenia, napisana lekkim piorem i charakterystyczna dla Pani prof. zartobliwa puenta :lol: :lol: Ja pier****, 800 stron i twarda oprawa, jak bym wyrzucil ja z 3-go pietra przez okno i trafil kogos w glowe (a uwierzcie mi, ze miewam takie przejsciowe kryzysy srednio co 10 stron), to smierc na miejscu :wink:


A tak serio, to zamowilem pare dni temu ksiazke WIKTORA SUWOROWA - "SPECNAZ", opisujaca etapy rekrutacji, szkolenie i zadania wykonywane przez rosyjskie sily specjalne. Czytalem w necie fragmenty i naprawde robi wrazenie. Mam nadzieje, ze dzis, najdalej jutro przyjdzie i bede mogl chociaz na pare chwil oderwac sie od administracji feudalnej i tego typu gowien :wink:



jakbys ktos mial ochote czytnac fragment, to prosze bardzo, ale ostrzegam, dziala na wyobraznie :0)


*"Grupe mlodych zolnierzy Specnazu zrywa w nocy z lozek sygnal alarmu bojowego i kaze udac sie w "poscig za agentem". Czym pogoda gorsza, tym lepiej. Najlepiej, aby padal ulewny deszcz, dal wiatr. Wielokilometrowy tor przeszkod. Przeszkod jest na nim bardzo wiele. Polamane schody, szczeliny w murze, liny nad lejami i rowami. Wszystko mokre i oslizgle. Naprzod! Pluton mlodych gna ostatkiem tchu, serce wyrywa sie z piersi. Nogi slizgaja sie. Rece pokaleczone i potluczone. Naprzod, wasza mat'! Wscieklosci prawie nie ma konca. Dowodcy sa zli, zolnierze tym bardziej. Wyrazic swa zlosc zolnierz moze tylko po cichu, tylko ciosem piesci w twarz slabszego kolegi, tylko kopniakiem w zebra w odpowiedzi. Na trasie jest wiele zburzonych domow. Wszystko jest rozbite, polamane, ziemie zalegaja odlamki szkla. Wszystko jest mokre i sliskie. Przeszkodom jakby nie bylo konca. Po poligonie pelzna swiatla reflektorow. One wcale nie pomagaja, wprost przeciwnie. Reflektory oslepiaja. Naprzod! Ciemna piwnica. Drzwi wyrwane z zawiasow. Wszyscy na dol! Naprzod korytarzem! Przed nami woda... - ' Cala grupa w pelnym biegu, ani na chwile nie zwalniajac, rzuca sie w lepka ciecz. Nagle rozblyskuje oslepiajace swiatlo. Oni nie sa w wodzie. Wszedzie jest krew! Krew po kolana, po pas, po piers. Na scianach i suficie kawalki zgnilego miesa, zwaly wnetrznosci. Stopnie sliskie od sluzowatych kawalkow mozgu. Mlodzi zolnierze w niezdecydowaniu staneli w korytarzu. Naprzod, takie syny! Czyjes rece spuszczaja z lancucha ogromnego psa. Wyjscie jest tylko jedno. Tylko poprzez krew. Tylko w te strone, tam szeroki korytarz i schody prowadzace na gore... Jesli nie ma dostatecznie wiele zwirzecej krwi, mozna wykorzystac wnetrznosci zwierzat zmieszane z krwia. Dno basenu nie powinno byc rowne. Dajmy szkolacemu sie mozliwosc potkniecia sie i skapania w brunatnej cieczy po czubek glowy. Ale najwazniejsze, zeby pierwszy trening przeprowadzic z grupa zupelnie mlodych zolnierzy, ktorzy, trafiawszy do Specnazu, znajdujac sie w izolacji, nie mieli mozliwosci spotkania ze starszymi od siebie i otrzymania ostrzezenia o tym co ich czeka. I jeszcze jedno - basen z krwia nie moze byc ostatnia przeszkoda tej nocy. Najwiekszy blad to po przegnaniu ich przez basen, pozwolic sie umyc i polozyc sie spac. Nie robcie tego! W takim wypadku, krew bedzie wspominana tylko jako straszny sen. A zatem niech pedza i pedza przez przeszkody..."


*"Pozniej do programu mozna wlaczyc takze takie smieszne cwiczenie: zlapac ciezarna kotke, brzytwa rozciac jej brzuch i policzyc ile miala kociat. To cwiczenie nie jest takie proste, jak mogloby sie wydawac na pierwszy rzut oka. Zolnierz nie ma rekawiczek, kotka drapie, a jemu nikt nie pomaga. Jako "instrument chirurgiczny" pozwalaja mu wykorzystac tylko tepe i na dodatek polamane ostrze do golenia, mozna nim przez nieuwage obciac palce samemu sobie. "
007
 
 
15 years of membership15 years of membership15 years of membership15 years of membership15 years of membership15 years of membership15 years of membership15 years of membership15 years of membership15 years of membership15 years of membership15 years of membership15 years of membership15 years of membership15 years of membership
Posty: 731
Dołączył(a): 15 lis 2004, o 09:07
Lokalizacja: Rypin --> West Side

Postprzez Moloko » 1 cze 2007, o 13:31

Seweryn napisał(a):Ostatnia moja ksiazka, ktora przeczytalem zwala sie Pinokio :) Uwierzcie mi. Ja naprawde nie mam czasu na czytanie bezsensownych ksiazek.

Nie wiesz, co tracisz :]

Lista ksiazek, ktore ostatnio ukochalam.
"Cien Wiatru" Carlosa Ruiza Zafona. Rzecz dzieje sie w latach 1945-1966 w Barcelonie. To historia chlopca, pozniej juz mezczyzny, ktorego ksiazka nieznanego autora, ktora sie zachwycil, zmienila jego zycia, bowiem autora postanowil odnalezc. Wyjdzie przy tym wiele jeszcze bardziej fascynujacych historii.
"Pamietnik Narkomanki" i "Kokaina" Barbary Rosiek. Jak juz po tytulach widac, sa to ksiazki o tematyce zjawiska narkomanii, ale nie tylko o narkotykach mowa. Rosiek niesamowicie opisuje stan swojej chorej duszy, co szczegolnie widac w "Kokainie". Czytalam je w okresie dosyc sporego dolka psychicznego, wiec obie ksiazki staly sie moimi przyjaciolmi, a takze dzieki nim zainteresowalam sie chorobami psychicznymi. Juz niedlugo zabieram sie za "Bylam schizofreniczka".
"Wyznania Georgii Nicolson" Louise Rennison. To seria pamietnikow (nie)typowej angielskiej nastolatki, ktora zyje imprezami, chlopakami i szkola. Jednakze nie jest to nudny pamietnik, wrecz przeciwnie. Moze i "Pamietnik Ksiezniczki" troche nudzil, ale "Wyznania..." absolutnie, to sie swietnie czyta. Przesmieszna ksiazka, jedna czesc czyta sie w jeden dzien, a potem niesamowicie boli brzuch od smiechu :lol:
"Ojciec Chrzestny" Maro Puzo. Tematy kryminalno-sensacyjno-mafijne zaczely mnie rowniez krecic, wiec siegnelam po "Ojca Chrzestnego". Nie powiem nic. Ta ksiazka jest N I E S A M O W I T A. Pewnie niektorzy z Was wiedza, o czym mowie.
Obrazek
Avatar użytkownika
Moloko
 
 
13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership
Posty: 445
Dołączył(a): 16 kwi 2006, o 16:04
Lokalizacja: Choszczno

Postprzez Magda » 19 lip 2007, o 01:08

.
Ostatnio edytowano 14 mar 2013, o 15:24 przez Magda, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Magda
 
 
14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership
Posty: 458
Dołączył(a): 12 sie 2005, o 10:52
Lokalizacja: Małgów

Postprzez Masacra » 19 lip 2007, o 11:04

Magda napisał(a):Od jakiegos czasu zainteresowala mnie, wrecz zafascynowala pewna dziedzina literatury. Nie jestem pewna czy moge uzyc tutaj slowa „obozowa”. Moze „wojenna”? Zreszta mniejsza z tym. Tematyka, ktora lubie porusza problemy ludzi przebywajacych w obozach, majacych jakakolwiek stycznosc z wojna…



Musze przyznac, ze zaskakujesz mnie Magda po raz kolejny. I po raz kolejny jak najbardziej pozytywnie!

Tematyka obozowa jest co prawda wyjatkowo ponura i mroczna, ale bez watpienia fascynujaca. A ze ja rowniez
naleze do entuzjastow tego rodzaju literatury - pozwole sobie polecic Ci jeszcze jedna pozycje, ktora w swoim czasie
stanowila dla mnie cos na ksztalt Biblii...

Mam na mysli "Piec lat kacetu" Stanislawa Grzesiuka.

Grzesiuk sam w sobie jest postacia niezwykle barwna; niepokorny przedwojenny lobuziak z warszawskiego
Czerniakowa. Jako 22-letni chlopak trafil do Dachau, nastepnie do Mauthausen i Gusen, w ktorych to obozach
spedzil ponad 5 lat.

Jesli bedziesz miala okazje i ochote zeby siegnac do jego ksiazki - z pewnoscia nie pozalujesz. Jest to pozycja
inna niz wszystkie, o wiele bardziej poruszajaca i o wiele bardziej wstrzasajaca...

Dlaczego? Otoz Grzesiuk byl czlowiekiem prostolinijnym, a przy tym niezwykle dowcipnym i pelnym tego
swoistego, charakterystycznego dla warszawskich apaszy humoru. Pisze jezykiem prostym i niepozbawionym
owego humoru wlasnie. Codzienna walka o przetrwanie, glod, choroby, praca, bicie, brud, niepewnosc jutra,
widmo smierci kazdego dnia i kazdej godziny... Na tle ekstremalnych warunkow obozowego zycia i totalnego
wynaturzenia ludzkiej osobowosci Grzesiuk wykazuje sie nieprawdopodobna wrecz pogoda ducha; kiedy na
przyklad capo morduje lezacego w blocie wieznia hustajac sie na polozonym na jego szyi stylisku od lopaty -
pracujacy kilka metrow obok Grzesiuk podspiewuje sobie w duchu "U cioci na imieninach"...
Nawet najbardziej dramatyczne okolicznosci nie byly w stanie zdusic w nim woli zycia i nadziei na przetrwanie.

Po wyzwoleniu schorowany i wyniszczony Grzesiuk wrocil do Warszawy. Pracowal w Polskim Radio, stajac sie
kims na ksztalt barda z nieodlaczna mandolina. Stal sie ikona warszawskiego "folkloru" miejskiego.
Zmarl na gruzlice na poczatku lat 60-tych, z ktora to zmagal sie od powrotu z obozu.

Mniej wiecej w okolicach roku 1988 dane mi bylo spotkac w Warszawie czlowieka, ktory osobiscie znal Grzesiuka.
W pewnej knajpie na Czerniakowie opowiadal mi o nim niesamowite historie, a ja sluchalem z opadnieta szczeka,
raz po raz napelniajac kieliszki...

Kilka lat temu Muniek Staszczyk (T.Love) i Andrzej Zenczewski (Daab) wpadli na pomysl "odkurzenia" Grzesiuka.
Dla potrzeb tego projektu utworzyli formacje pod nazwa "Szwagierkolaska" i wydali plytke z jego utworami.
Moze nawet dwie plyty...

Magda napisał(a):Moze Wam sie wydawac, ze jestem nienormalna


Mnie sie tak nie wydaje, zapewniam Cie... :wink:
Avatar użytkownika
Masacra
 
 
13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership
Posty: 1816
Dołączył(a): 22 mar 2007, o 10:39

Postprzez Randez » 30 lip 2007, o 14:20

http://hpsite.xx.pl/

Tutaj macie juz prawie caly przetlumaczony 7 tom przygod Harrego Pottera :)
Biało-czerwona na maszcie, kiełbasy do góry i jedziemy!
Avatar użytkownika
Randez
 
 
13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership
Posty: 663
Dołączył(a): 1 sie 2006, o 13:20
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez MaG » 26 sie 2007, o 16:58

Kurcze...nie uwierzycie jaka ksiazke skonczylem dzisiaj czytac... :P
Harry Potter i Zakon Feniksa
wiem, wiem, troche pozno, ale jakos po tej czwartej czesci nie moglem sie zabrac za nastepna...
i tak ta ksiazka sie kurzyla na polce...

ale jak zaczalem ja czytac to przeczytalem w tydzien (dla niewtajemniczonych moze przypomne, ze ma ona 950 stron)
i z kazda nastepna strona zalowalem, ze tak dlugo zwlekalem z czytaniem...
czesc z Was zapewne popuka sie w glowe, ze Harry Potter to jednak zbyt dziecinna pozycja, ale nawet sobie nie wyobrazacie ja bardzo sie mylicie
moglby o samej ksiazce pisac dlugo, ale chyba za bardzo nie ma to sensu...
ten kto przeczytal wie jak bardzo niesamowita to przygoda,
a tym ktorzy nie przeczytali zadnej ksiazki HP nic nie da opowiadanie o piatej czesci... :)

COS NIESAMOWITEGO !!

teraz wypadaloby film obejrzec... :roll:
MaG
 
 
14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership
Posty: 1281
Dołączył(a): 2 cze 2005, o 15:48
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Witz » 26 sie 2007, o 17:09

Randez napisał(a):http://hpsite.xx.pl/
Tutaj macie juz prawie caly przetlumaczony 7 tom przygod Harrego Pottera :)


Nawet mnie nie denerwuj... :dry:
Witz
 
 
14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership
Posty: 1969
Dołączył(a): 30 sie 2005, o 17:00

Postprzez sensej » 26 sie 2007, o 18:08

Podobnie jak Moloko tylko, ze ja zaczynam dopiero "Ojca Chrzestnego". Naklonil mnie do tego film :D rownie wspanialy jak i zapewne ksiazka.

Jesli chodzi o przeczytane ksiazki to lektur szkolnych nie czytam...(teraz na te wakacje polonistka zadala nam przeczytanie "Potopu"... nie no wymieklem. Mi wystarczy jak film obejrze i streszczenie przeczytam :D ). Ulubiona lektura byla czytana w 6klasie podst. "Robinson Cruzoe"- ksiazka wspaniala! wiekszosc wie, ze chodzi o mlodego chlopaka ktory pragnac przygod i majac dosc rodziny ucieka statkiem w niesamowita podroz, ktora konczy sie tragicznie. Mlody mezczyzna zaczyna walczyc o przetrwanie na wyspie gdzie sa jedynie dzike zwierzeta i dzungla. Dzieki temu pokazuje jak wazna jest praca i zdanie na siebie...

Pomijajac lektuty najlepszym "mlodziezowym" pisarzem jest Andrzej Filipiuk! Gosc pisze ksiazki min."wezmisz czarno kure", "Kroniki Jakuba Wedrowycza" czy "Zagadka Kuby Rozpruwacza" oraz inne. ksiazki to zbior opowiadan ktore czyta sie bardzo szybko i przyjemnie ok5min. Przy tym sa niemilosiernie smieszne :D . Wiele razy mialem wybuchy szalonego smiechu :D . Ksiazki opowiadaja o Jakubu Wedrowyczu ktory jest klusownikiem, bimbrownikiem oraz egzorcysta amatorem. A ... bym zapomnial o tym, ze Jakub mieszka w Wojslawicach w okolicach Chelma i ma przeszlo 90 lat ale jak powiada "viagra moze wszystko i czuje sie bardzo mlodo" :D . Goraco polecam zbior "Wieszac kazdy moze".
"Od chwili tej, aż do końca świata w ludzkiej będziem pamięci. My, wybrani. Kompania braci. Kto dziś wespół ze mną krew przeleje ten mi bratem."
Avatar użytkownika
sensej
 
 
12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership
Posty: 900
Dołączył(a): 15 sie 2007, o 15:01
Lokalizacja: Łuków miasto Tłuków

Postprzez MaG » 6 wrz 2007, o 23:22

Dwa dni temu skonczylem czytac Harry'ego Pottera i Ksiecia Polkrwi...
no coz...
kolejny majstersztyk, ale
wg mnie 'piatka' jest lepsza - nie tylko dlatego, ze jest dluzsza, ale w ogole wiecej sie tam dzialo
w 'szostce' natomiast juz od poczatku dalo sie wyczuc ten ponury nastroj, ktory w koncowce osiagnal swoje apogeum
kurcze...o tylu rzeczach chcialbym tu napisac, ale nie wiem czy to ma sens tutaj
chyba niewielu z was to czyta (choc na pewno sa tacy)

pozostaje czekac do przyszlego roku na 'siodemke'
a potem...nie wiem co bedzie potem..czy ona nie moze dalej pisac...? :(
MaG
 
 
14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership
Posty: 1281
Dołączył(a): 2 cze 2005, o 15:48
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Witz » 7 wrz 2007, o 18:05

Szosta ma za to ten wyszukany watek milosny :lol:

Jakkolwiek genialne powiesci o Harrym Potterze nie sa (a sa bardzo), to cos w stylu "watek milosny" jest... eeee... tragiczne. Przepraszam za dobitnosc. No ale jakby na to nie patrzec... moze jest on po to, zeby ci wszyscy tepi ksieza i tacy tam, ktorzy uwazaja, ze Harry Potter to twierdza antychrysta, sie zamkneli w koncu. to znaczy, ze Harry nie jest homo (cale szczescie), ale jednoczesnie nie preferuje stosunkow przedmalzenskich (ten element swiatopogladu Harryego mi akurat gleboko zwisa, ja tam wedle scislych zasad moralnych funkcjonuje :P ). Czyli dla poprawnosci politycznej. Choc czy ja wiem? Moze Rowling miala przykre dziecinstwo?
Witz
 
 
14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership
Posty: 1969
Dołączył(a): 30 sie 2005, o 17:00

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Różności

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości