Muzyka

Tutaj możecie pisać o wszystkim o czym chcecie napisać i podzielić się z innymi.

Moderatorzy: zoltoczerwony, Juluz, Daniel, RedFirmino, Gonzo, Ibiz, AirCanada

Re: Muzyka

Postprzez OlekLFC » 16 wrz 2016, o 13:41

No ale taka prawda, że nic nowego nie wymyślono od lat '80. Podaj mi Xabialu przykład, a napiszę Ci na kim mogli się inspirować :lol:
OlekLFC
 
 
3 years of membership3 years of membership3 years of membership
Posty: 149
Dołączył(a): 9 kwi 2014, o 23:19
Lokalizacja: Szczecin

Re: Muzyka

Postprzez xabi » 16 wrz 2016, o 13:46

No jak pójdziemy w tym kierunku to rzeczywiście po muzyce klasycznej nie ma już niczego, więc muzyka skończyła się wcześniej niż w latach 80. Dużo wcześniej.

I co ma za znaczenie że ktoś się kimś inspirował, jeśli wychodzi mu potem zupełnie coś innego, czego wcześniej nie było?
Avatar użytkownika
xabi
 
 
9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership
Posty: 1689
Dołączył(a): 22 cze 2008, o 19:18

Re: Muzyka

Postprzez OlekLFC » 16 wrz 2016, o 14:23

xabi napisał(a):No jak pójdziemy w tym kierunku to rzeczywiście po muzyce klasycznej nie ma już niczego, więc muzyka skończyła się wcześniej niż w latach 80. Dużo wcześniej.

I co ma za znaczenie że ktoś się kimś inspirował, jeśli wychodzi mu potem zupełnie coś innego, czego wcześniej nie było?


Nie prawda. Nie porównasz w żaden sposób tego co robił Mozart do tego co robił Hendrix czy elektryczny Dylan. Natomiast brzmienie większości zespołów rockowych możesz porównać z Jimim, a każdego barda, poczynając już od tak znamienitych muzyków jak Waits czy Cave (o takim Sufjanie Stevensie czy Bonie Iverze nie wspominając) do żydka Boba.

Tak samo jest zresztą z szeroko pojętą muzyką nierockową. Nawet Depeche Mode, gdzieniegdzie nazywany pionierem synthpopu zżynał aż miło od Kraftwerku. Na tej samej zasadzie cała elektronika jest mocno inspirowana niemiecką sceną (głównie berlińską).

Aha, żebyśmy się zrozumieli: to, że ta muzyka nie jest odkrywcza nie znaczy, że nie jest dobra. Podoba mi się Electric Wizard, będący w 100% zżynką z Black Sabbath, tak samo jak podoba mi się Swans, które w zasadzie również jest w muzyce Sabbsów zakorzenione.
OlekLFC
 
 
3 years of membership3 years of membership3 years of membership
Posty: 149
Dołączył(a): 9 kwi 2014, o 23:19
Lokalizacja: Szczecin

Re: Muzyka

Postprzez xabi » 16 wrz 2016, o 14:50

Kraftwerk brał pełnymi garściami od Stockhausena i wcześniejszych od nich/współczesnych im twórców prog rocka, którzy z kolei nigdy nie ukrywali inspiracji muzyką klasyczną. Źródeł Swans należy sie doszukiwać w Throbbing Gristle i Hendrixie właśnie, który też przerabiał wzorce zaczerpnięte z muzyków bluesowych, nie Black Sabbath. Dylan sam sięgał do folku i bluesa. Naprawdę nie wiem co się starasz udowodnić, przy każdym projekcie jak się odpowiednio daleko cofniemy w poszukiwaniu inspiracji to zawsze dojdziemy: a) do Mozartów i/lub b) do starej muzyki ludowej.

I raz jeszcze: co ma za znaczenie że ktoś się kimś inspirował, jeśli wychodzi mu potem zupełnie coś innego, czego wcześniej nie było?Elvrum na pewno słuchał Dylana, The Angelic Process na pewno mieli ołtarzyk z Loveless, Neurosis samo podaje Hendrixa, Black Sabbath i Celtic Frost jako źródła inspiracji. Każdy z nich gra zupełnie coś innego niż poprzednicy, a ich też nie jest w stanie nikt przekonująco podrobić. A abstrahując od rocka i gitar, taki choćby Venetian Snares zrobił coś zupełnie nowego na samplach z Bartoka, Paganiniego, Strawińskiego i paru innych kompozytorów, na Rossz Csillag Alatt Született. Nie ma znaczenia że inspirowałeś się kimś kto był wcześniej, ciągle można wymyślić coś nowego i ciągle się to dzieje. Wystarczy się rozejrzeć.

Edit:

DrGonzo napisał(a):Dla mnie te wszystkie podgatunki, to jest jakaś czarna magia i nigdy mnie to nie interesowało szczególnie. Wiem, jestem totalnym ignorantem, ale w mojej świadomości funkcjonuje przede wszystkim podział, jakiego uczy się w każdej szkole muzycznej - na muzykę poważną i rozrywkową - oraz podział muzyki rozrywkowej na kilkanaście głównych gatunków. :D Oczywiście wiem o istnieniu yassu, jakiegoś easy listening, i innych wynalazków, ale to już jest przesada z tym szufladkowaniem muzyki i tworzeniem nowych nazw, kiedy tylko pojawi się kilka zespołów, które np. połączą free jazz z ambientem i synth popem (jak to absurdalnie brzmi).


Meh, też sie przestałem bawić w dokładne tagowanie, szkoda czasu na to. Tym niemniej jakaś ogólną szufladę warto nadać, żeby z grubsza wiedzieć czego się spodziewać przed przesłuchaniem.

DrGonzo napisał(a):tworzyć coś na tyle oryginalnego, że zostanie to uznane za zupełnie nowy nurt w muzyce. Co jakiś czas się to zdarza. ;-)


No właśnie.
Ostatnio edytowano 16 wrz 2016, o 15:05 przez xabi, łącznie edytowano 4 razy
Avatar użytkownika
xabi
 
 
9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership
Posty: 1689
Dołączył(a): 22 cze 2008, o 19:18

Re: Muzyka

Postprzez DrGonzo » 16 wrz 2016, o 15:00

Alter napisał(a):Led Zeppelin brzmią staro i kliszowato właśnie dlatego, że są starzy.


To już kwestia gustu. Może brzmią staro, dlatego że są starzy i nagrywali w latach '70, ale dla mnie to jeden z najlepszych zespołów rockowych w historii. Tworzyli wspaniałe kompozycje. Z kolei wielu młodym zespołom rockowym można zarzucić, że ich utwory są nudne i przewidywalne.

Alter napisał(a): (...) dziadowski hard rock czy progresywne cuda to nie jest w dzisiejszych czasach coś, co przyciąga utalentowanych muzyków (upraszczam).


Takiej bzdury dawno nie słyszałem. Co jest złego w hard rocku? Co do muzyki progresywnej, to już kompletnie nie rozumiem. Jeśli wolisz utwory zwrotka-refren-zwrotka-refren, to OK, twoja sprawa, ale przecież progresywne kawałki nadal powstają i często są bardzo wyrafinowane, o wiele ciekawsze niż utwory o "standardowej" konstrukcji. Osobiście znam kilku bardzo zdolnych muzyków, którzy jarają się utworami progresywnymi.

xabi napisał(a):No jak pójdziemy w tym kierunku to rzeczywiście po muzyce klasycznej nie ma już niczego, więc muzyka skończyła się wcześniej niż w latach 80. Dużo wcześniej.

I co ma za znaczenie że ktoś się kimś inspirował, jeśli wychodzi mu potem zupełnie coś innego, czego wcześniej nie było?


Dla mnie te wszystkie podgatunki, to jest jakaś czarna magia i nigdy mnie to nie interesowało szczególnie. Wiem, jestem totalnym ignorantem, ale w mojej świadomości funkcjonuje przede wszystkim podział, jakiego uczy się w każdej szkole muzycznej - na muzykę poważną i rozrywkową - oraz podział muzyki rozrywkowej na kilkanaście głównych gatunków. :D Oczywiście wiem o istnieniu yassu, jakiegoś easy listening, i innych wynalazków, ale to już jest przesada z tym szufladkowaniem muzyki i tworzeniem nowych nazw, kiedy tylko pojawi się kilka zespołów, które np. połączą free jazz z ambientem i synth popem (jak to absurdalnie brzmi). :D

Pewnie, muzycy cały czas kombinują, ale rzadko się zdarza, że powstaje w muzyce coś zupełnie nowego, na tyle charakterystycznego, by uznać, że jest to zupełnie nowy nurt w muzyce. Wcześniej dyskusja dotyczyła rocka i - tak jak pisałem wcześniej - moim zdaniem ten gatunek został w znacznej mierze wyeksploatowany w latach '60 i '70. Wtedy powstały podwaliny pod większość dzisiejszych podgatunków. Tak to działa - kto pierwszy, ten lepszy. Dziś pozostało nam przede wszystkim łączenie istniejących już gatunków. To jest jedyna szansa, żeby stworzyć coś na tyle oryginalnego, że zostanie to uznane za zupełnie nowy nurt w muzyce. Co jakiś czas się to zdarza. ;-)
Avatar użytkownika
DrGonzo
 
 
3 years of membership3 years of membership3 years of membership
Posty: 308
Dołączył(a): 18 cze 2014, o 12:13

Re: Muzyka

Postprzez Witz » 16 wrz 2016, o 15:16

DrGonzo napisał(a):Dziś pozostało nam przede wszystkim łączenie istniejących już gatunków.


Kolega Alter trzy ćwierci strony temu zdefiniował problem tej dyskusji, a problemem tym nie jest muzyka per se, a jest nim umiejętność (lub jego brak) jej opisania. Dlatego też w dyskusji pojawia się mnóstwo nic nie znaczących sformułowań, jak to powyższe.

Łączyć gatunki można, kiedy wie się, czym jest gatunek. A w opisywaniu muzyki już dawno zaszliśmy na tyle daleko, że gatunek jako taki ciężko zdefiniować. Teoretycznie można powiedzieć o "gatunkach podstawowych", które stanowią pień drzewa, a od którego odchodzą następnie gałęzie z podgatunkami. Tyle że gatunki podstawowe powstają raz na kilkadziesiąt lat. Jak blues w XIX wieku, jak jazz we wczesnym XX wieku jak rock w latach 60, jak rapsy w drugiej połowie XX wieku.

Jeśli stawiacie tezę, że "kiedyś gatunki podstawowe powstawały, a teraz już nie", to ciężko się z tym zgodzić, bo prawdą jest, że powstają regularnie, tylko bardzo rzadko.

Jeśli stawiacie tezę, że podgatunki nie powstają, to jest to nazwyczajniej w świecie gówno prawda.

Jeśli stawiacie tezę, że kiedyś w istniejących podgatunkach pojawiały się nowe pomysły, a teraz to już tylko przemiał, to już nawet nie jest to gówno prawda, tylko zwykła ignorancja.

Chyba że mówicie po prostu "kiedyś to były legendarne zespoły, teraz nie ma". To jest zalążek zupełnie innej dyskusji - o zmianach na rynku wydawniczym, które nie mają żadnego związku z kreatywnością zespołów.


Problem jest też taki, że przeszłości z definicji jest znacznie więcej niż teraźniejszości (jeśli teraźniejszość definiujemy jako ostatnie, powiedzmy, pięć lat). Stąd proste zaburzenie percepcji przeszłości jako czegoś, kiedy się TYLE DZIAŁO. No jasne, że się tyle działo, ale nie wszystko na raz. Teraz też się dzieje. Zobaczycie za 20 lat, jak bardzo się dzieje.
Witz
 
 
12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership
Posty: 1967
Dołączył(a): 30 sie 2005, o 17:00

Re: Muzyka

Postprzez DrGonzo » 16 wrz 2016, o 16:30

Witz napisał(a):Łączyć gatunki można, kiedy wie się, czym jest gatunek. A w opisywaniu muzyki już dawno zaszliśmy na tyle daleko, że gatunek jako taki ciężko zdefiniować. Teoretycznie można powiedzieć o "gatunkach podstawowych", które stanowią pień drzewa, a od którego odchodzą następnie gałęzie z podgatunkami. Tyle że gatunki podstawowe powstają raz na kilkadziesiąt lat. Jak blues w XIX wieku, jak jazz we wczesnym XX wieku jak rock w latach 60, jak rapsy w drugiej połowie XX wieku.


O, właśnie. Święta prawda. To jest clou całej dyskusji, które chyba powinno rozwiązać wszelkie nieporozumienia. :D

W ramach własnych obserwacji dodam, że moim zdaniem, zbyt wielu współczesnych muzyków stara się na siłę dokonać jakiejś "rewolucji" w swojej twórczości, łącząc ze sobą gatunki muzyczne, zamiast poprawiać swoją technikę i zgłębiać wiedzę muzyczną sensu stricto. Jeśli takie połączenie gatunków wychodzi w sposób naturalny, powstanie w wyniku tego coś ciekawego, to super, ale niestety najczęściej tak nie jest. Inspiracje to jedna rzecz (bardzo ważna, ale niejedyna). Druga, to tworzenie własnej muzyki, która jest odzwierciedleniem duszy. Każdy z nas jest inny, więc przy odrobinie talentu, można wydobyć z siebie coś interesującego, zdarza się nawet, że innowacyjnego.

Wiedza to ocean nowych możliwości. Wystarczy tylko ćwiczyć, czerpać tę wiedzę z książek i wtedy mimowolnie wpadają oryginalne pomysły. Przejście przez podręczniki do harmonii funkcyjnej dla niektórych będzie śmiertelnie nudne, ale przed każdym może otworzyć nowe przestrzenie. Bardzo interesująca jest polimetria, jazz to kopalnia wiedzy, którą można eksploatować bez końca... Ale niestety często wygląda to tak, że gdy muzyk osiągnie tzw. "poziom sceniczny", popada w samozachwyt i przestaje się rozwijać. Potem, nie chcąc nagrywać kolejnego, takiego samego albumu, mówi - "ej, połączmy to z dubstemem" (tak tylko strzelam). :D Wychodzi z tego coś nowego, ale czy lepszego?

Taka jest moja prywatna opinia, pewnie wielu z was się z nią nie zgodzi. ;-)
Avatar użytkownika
DrGonzo
 
 
3 years of membership3 years of membership3 years of membership
Posty: 308
Dołączył(a): 18 cze 2014, o 12:13

Re: Muzyka

Postprzez OlekLFC » 16 wrz 2016, o 16:54

Xab, nie próbuję nic udowodnić, ale też źle mnie odczytujesz. Nie miałem całkowicie zamiaru przez mój wywód przekazać tego, że Black Sabbath czy Dylan byli swoistymi pionierami, że stworzyli coś całkowicie nowego. Z pewnością rozkładając tę muzykę "na upartego" dojdziemy do tego, że wszystko jest w jakimś sensie zżynką z XVIII wiecznych klasyków, albo wywodzi się z muzyki ludowej. Całkowicie nie o to mi chodzi, bo na tej podstawie stwierdzimy, że poczta mailowa nie jest w żadnym wypadku innowacyjnym wynalazkiem, bo już wieku temu zaczęto pisać listy.

Prawda jest taka, że wraz z elektryfikacją sceny muzycznej dokonał się przełom i grono artystów takich jak Hendrix, Dylan (który przecież świetnie wykorzystał potencjał elektronicznych instrumentów), Davis w pod koniec lat '60 czy właśnie Black Sabbath w jakiś sposób stało się prekursorami w raczkujących dopiero co gatunkach. Wszyscy czerpali inspiracje z bluesa, Davis co wiadome z jazzu, ale każdy w sposób totalnie rewolucyjny przedstawił swoje pomysły widowni.

Analogicznie takie Genesis czy Yes, choć wzorowało się na klasykach w sposób niemalże bezczelny także w jakiś sposób dokonali rzeczy rewolucyjnych. Nikt mógł sobie wyobrazić w czasach Debussego muzyka, który będzie robił cyrk z fortepianem równie wielki jak np. Keith Emerson. A teraz? Czym zaskakują obecni wykonawcy? Jaki wpływ na obecną scenę muzyczną mają współcześni artyści? Nawet artystyczny image największych gwiazd jest kalkowany. Dla przykładu taka Lady Gaga robi to, co 40 lat temu David Bowie.
OlekLFC
 
 
3 years of membership3 years of membership3 years of membership
Posty: 149
Dołączył(a): 9 kwi 2014, o 23:19
Lokalizacja: Szczecin

Re: Muzyka

Postprzez xabi » 16 wrz 2016, o 17:45

Przecież jest całe mnóstwo przykładów wpływu współczesnych artystów na obecną scenę. Choćby praktycznie cała obecna scena hc punka to nie są epigoni Crass, Sex Pistols, Dead Kennedys czy Agnostic Front, tylko ludzie którzy znają na pamięć Petitioning the Empty Sky, Jane Doe i You Fail Me wiadomego zespołu. Większość zresztą jest skupiona wokół Deathwisha. Trzecia fala black metalu, odrzucająca zarówno piwniczno-leśne napierdalanie w stylu Darkthrone, jak i ambientowe próby Varga, eksperymentująca z shoegaze, prog rockiem czy punkiem. Cała masa twórców która poszła za Neurosis, od Isis po Callipso. Dynamicznie rozwijająca się scena noise, gdzie kilka lat temu w końcu zrozumieli że białe szumy Merzbowa to nie jedyne co ta stylistyka oferuje i można to robić znacznie lepiej (polecam mocno Birchville Cat Motel - Our Love Will Destroy the World). Miliard projektów w milionie styli i gatunków muzycznych Micka Harrisa czy Justina Broadricka i zbyt często niezauważany wpływ którzy oni wywarli na współczesną muzykę. Rozwój i wypromowanie wszelakich rodzajów dronów, które zyskały względną popularność w sumie dopiero w XXI wieku. No i mnóstwo rzeczy dzieje się przecież ciągle w elektronice, naprawdę szkoda ludzi którzy jej nie uznają z zasady. Jasne że to wszystko miało swoich poprzedników, źródła inspiracji, etc, ale cała cywilizacja opiera się przecież na czerpaniu ze spuścizny tych co byli przed nami i muzyka nie jest w tym żadnym wyjątkiem.

I ja wiem że to wszystko o czym piszę to nie jest główny nurt i nic z tych rzeczy nie usłyszymy w radiu ani (prawdopodobnie) kumpel z pracy nie puści ci czegoś stąd na przerwie, tyle że to że rynek muzyczny się zmienił i promuje hmm, innych artystów (chociaż tbf nie rozumiem bardzo hejtowania radiowych popów z zasady, tak np Emotion Carly Rae Jepsen to płyta pełna świetnych piosenek które mógłbym polecić każdemu) to nie oznacza że nic nowego nie dzieje się poza głównym nurtem i że wszystko już zagrano. A biorąc po uwagę fakt że obecnie bez wychodzenia z domu masz dostęp do praktycznie wszystkiego czego byś chciał posłuchać po kilku kliknięciach myszą to naprawdę trudno mi uwierzyć że naprawdę można uważać że wszystko co było do wymyślenia, wymyślono 30 lat temu, bo wystarczy tylko poświęcić trochę czasu i wysiłku żeby zrozumieć że wcale nie. Wytwórnie promują co promują bo większość ludzi nie ma czasu ani ochoty by tracić go na muzykę, potrzebują tylko czegoś co wpada w ucho, ma ładną melodię i dobrze się tego słucha.

Witz i Alter z grubsza napisali zresztą w dużej części to co chciałem przekazać od początku.
Avatar użytkownika
xabi
 
 
9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership
Posty: 1689
Dołączył(a): 22 cze 2008, o 19:18

Re: Muzyka

Postprzez OlekLFC » 16 wrz 2016, o 18:07

Tak jak napisałem wcześniej - nie sądzę, że dzieła współczesne są gorsze od tych prekursorskich, daleki jestem od stwierdzenia, że elektronika dla ortodoksów spod znaku Tangerine Dream czy Klausa Schulze'a jest w czymkolwiek lepsza od Aphex Twina, Boards of Canada czy nawet Daft Punku. Wcale tak nie musi być, bo to kwestia czysto subiektywna, a jedyna, niepowtarzalna rzecz to właśnie to prekursorstwo, to, że te stare folksdojcze to wymyśliły.

I prawdą jest, że ignorancją jest odrzucenie całej współczesnej sceny muzycznej, bo w niej naprawdę wiele się dzieje, nawet jeżeli nie są to rzeczy w istocie prekursorskie i bliżej im do odgrzewanego kotleta niźli do wynalezienia czegoś nowego. Ja osobiście nie sądzę żeby w najbliższym czasie coś zrewolucjonizowało scenę muzyczną i wytyczyło całkowicie nowy szlak dla szerszej grupy artystów. Drony, post-sludge, shoegazy, czy inne rzeczy, które są miłe, lubię ich słuchać, ale całkowicie się na nich nie znam, na pewno nie są w żaden sposób odkrywcze w tym znaczeniu o którym myślę.
OlekLFC
 
 
3 years of membership3 years of membership3 years of membership
Posty: 149
Dołączył(a): 9 kwi 2014, o 23:19
Lokalizacja: Szczecin

Re: Muzyka

Postprzez xabi » 16 wrz 2016, o 18:30

OlekLFC napisał(a):(...) Ja osobiście nie sądzę żeby w najbliższym czasie coś zrewolucjonizowało scenę muzyczną i wytyczyło całkowicie nowy szlak dla szerszej grupy artystów. (...)


Bo też i nie ma takiej potrzeby. Po pierwsze, ze względu na to że jeśli ktoś chce posłuchać sobie noise rocka z Chile to wymaga to trochę więcej wysiłku niż obejrzenie nowego teledysku Beyonce, ale jest osiągalne bez większych problemów. Co za tym idzie gusta ludzi są bardziej zróżnicowane niż x lat temu, gdy wybór i dostępność był wyraźnie mniejszy; nawet najdziwniejsze projekty znajdą swoją niszę, trudno się jednak spodziewać że ktoś nagle zacznie dominować.

Po drugie i ważniejsze imo, co zresztą jest moim głównym zarzutem do rockistów: oni tak naprawdę nie chcą niczego nowego, chcą żeby było 'to samo tylko inaczej'. Motorhead trzydzieści lat nagrywał w kółko tą samą płytę, nie zmieniając kompletnie nic, co premierę za to słychać było opinie że 'Lemmy ciągle w formie', 'współczesne zespoły mogą mu najwyżej podawać whisky' i tak dalej. Hard rock stał się wtórny już w czasach Deep Purple i Led Zeppelin, już AC/DC i Guns "N Roses byli epigonami. Nowych w tym stylu nie ma, albo się nie przebijają i bardzo dobrze, bo tam rzeczywiście zagrano już wszystko co możliwe. Progresywne cuda poszły w jedynym kierunku w którym mogły pójść: w stronę większych udziwnień i technicznych masturbacji. Rzeczywiście trudno w ten sposób przebić King Crimson czy Van der Graaf Generator.

Są więc dwie opcje, albo słuchać w kółko starej muzyki i narzekać że takich twórców dzisiaj już nie ma, albo otworzyć się na nową, inną niż to co już się zna. Z niezrozumiałych dla mnie powodów większość wybiera tą pierwszą opcję.
Ostatnio edytowano 16 wrz 2016, o 18:37 przez xabi, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
xabi
 
 
9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership
Posty: 1689
Dołączył(a): 22 cze 2008, o 19:18

Re: Muzyka

Postprzez Suchar » 16 wrz 2016, o 18:33

Suchar napisał(a):Czy ktoś z Was może wie jak nazywa się pierwszy utwór, który trwa do 12 sekundy?

https://www.youtube.com/watch?v=hXd4FuL-ANw

Sithious napisał(a):Jest to chyba Ewa Jach i utwór Mamy czas ;)


Niestety to nie jest ten utwór. Może ktoś inny będzie wiedział.
Obrazek
Avatar użytkownika
Suchar
 
 
8 years of membership8 years of membership8 years of membership8 years of membership8 years of membership8 years of membership8 years of membership8 years of membership
Posty: 450
Dołączył(a): 28 cze 2009, o 17:35
Lokalizacja: tam gdzie powstał chocapic..

Re: Muzyka

Postprzez OlekLFC » 16 wrz 2016, o 19:16

Xab, dla mnie powody wybierania mielenia starej muzy do znudzenia są dosyć jasne.

Piętnastolatek, niech to będzie kibic ManU, który wyżej od Beatlesów stawia Nickelback i SOAD nie ma w sobie tej ciekawości, która cechuje z pewnością każdego fana, dajmy na to noise-rocka. Ten piętnastolatek szuka w muzyce czegoś innego i za każdym razem będzie szukał tego samego. Gdy już wyrośnie z Nickelback będzie mógł dostrzec jedynie, że kiedyś dziady z Deep Purple, Zeppów czy Sabbsów robiły to lepiej. Ewentualnie cofnie się do czasów bardziej zamierzchłych i trafi na Hendrixa, Stonesów czy Cream. Z każdym kolejnym poznanym albumem z tamtej epoki będzie rosła w nim awersja do współczesnego brzmienia i się po prostu zamknie. Zostanie jebanym ortodoksem i na starość będzie słuchał bootlegów Purpli z tą samą wersją Smoke on the Water, tylko tym razem z Ołumunca, z 76 roku.

Ja, na ten przykład, przeszedłem zupełnie inną drogę muzyczną i wydaje mi się, że tylko dzięki niej poznałem wiele spoko muzy i się nie zamknąłem całkowicie na starsze brzmienia. Zaczynałem od Porcupine Tree, Opeth, Anathemy, później wyczytałem gdzieś o tym, że Wilson tworzył prog-rock, więc jakoś samoistnie poszperałem, znalazłem Floydów, Crimsonów i lawina sama ruszyła. Jestem pewien, że jakbym w tamtym czasie zakochał się w muzyce Metallicy czy jakiegoś innego AC/DC to bym tego słuchał do śmierci. Taka droga jest takim drzewem genealogicznym, tylko nie budowanym od podstaw, a rozkładanym od samej korony. W ten sposób poznałem inspirację King Crimson i otworzyłem się chociażby na free jazz, avant-proga, zeuhl i inne tego typu pierdoły.

I tak, dla mnie w tym momencie noise rock z Chile nie jest żadnym problemem, bo po prostu mam świadomość ogromu tej sceny i wiem, że nie powinno się oceniać muzyki po pochodzeniu artysty, a wielu tak właśnie robi. Taki typowy gostek w koszulce GnR nigdy nie będzie nawet zaciekawiony klasykami takimi jak Swans, Coil czy Current 93 bo odrzuci je nawet bez odsłuchu. Zamknie się w swoim wąskim świecie zamiast odkrywać.

Ten problem dotyczy większości słuchaczy w obecnych czasach i tutaj dochodzi do ciekawej sytuacji: Słuchacze SOADU czują się elitarni i otwarci na nowe brzmienia, bo nie słuchają przykładowej Rihanny :lol: Tym samym dokładają sobie kolejną warstwę cegieł, budując tym samym ten mur wokół siebie.

PS: Przeglądałem twojego RYMa i widziałem 0,5 dla The Wall własnie. Jestem ciekaw co aż tak bardzo Ci się w tej płycie nie podoba.
OlekLFC
 
 
3 years of membership3 years of membership3 years of membership
Posty: 149
Dołączył(a): 9 kwi 2014, o 23:19
Lokalizacja: Szczecin

Re: Muzyka

Postprzez josif » 16 wrz 2016, o 20:26

OlekLFC napisał(a):No ale taka prawda, że nic nowego nie wymyślono od lat '80. Podaj mi Xabialu przykład, a napiszę Ci na kim mogli się inspirować :lol:

Zenon Martyniuk na kim? :)
in omnibus requiem quaesivi, et nusquam inveni nisi in angulo cum libro
Avatar użytkownika
josif
 
 
4 years of membership4 years of membership4 years of membership4 years of membership
Posty: 749
Dołączył(a): 15 sie 2013, o 14:41

Re: Muzyka

Postprzez OlekLFC » 17 wrz 2016, o 10:05

josif napisał(a):
OlekLFC napisał(a):No ale taka prawda, że nic nowego nie wymyślono od lat '80. Podaj mi Xabialu przykład, a napiszę Ci na kim mogli się inspirować :lol:

Zenon Martyniuk na kim? :)


Na muzyce disco z lat '70. Wielu bardziej oczywistych przykładów inspiracji nie ma. Przecież cały ten nurt disco-polo opiera się na twórczości takich zespołów jak Abba :roll:
OlekLFC
 
 
3 years of membership3 years of membership3 years of membership
Posty: 149
Dołączył(a): 9 kwi 2014, o 23:19
Lokalizacja: Szczecin

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Różności

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości