Off topic

Tutaj możecie pisać o wszystkim o czym chcecie napisać i podzielić się z innymi.

Moderatorzy: ramar, zoltoczerwony, Juluz, Daniel, Gonzo, Szpieg1, AirCanada

Postprzez Koszmar » 11 cze 2007, o 15:30

Dobry temat bo moge sie podzielic swoja refleksja nad ktora myslalem caaale 8 lekcji :D.... a zarazem zwracam sie z pytaniem.....mianowicie... Znacie jakies ciekawe gry na lato?strategie/napierdalanki? obojetnie.... a refleksja brzmi "zajebista pogoda" co nie? 30 stopni i 0 chmur:D
My wierzymy.....tylko w BKS!! Hej Lechio! Oo nasz Oo nasz!!
Obrazek.
Avatar użytkownika
Koszmar
 
 
14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership
Posty: 800
Dołączył(a): 15 paź 2005, o 13:34
Lokalizacja: Kartuzy

Postprzez Sochal » 11 cze 2007, o 15:42

Koszmar napisał(a):Dobry temat bo moge sie podzielic swoja refleksja nad ktora myslalem caaale 8 lekcji :D.... a zarazem zwracam sie z pytaniem.....mianowicie... Znacie jakies ciekawe gry na lato?strategie/napierdalanki? obojetnie.... a refleksja brzmi "zajebista pogoda" co nie? 30 stopni i 0 chmur:D


Najprostsza opcja - Counter Strike :)
Avatar użytkownika
Sochal
 
 
14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership
Posty: 2840
Dołączył(a): 3 kwi 2005, o 15:30
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Cowboy » 11 cze 2007, o 16:36

Ja z tych czasow wspominam final z Pheonix, gdy w 6 meczu ostatnia pilka poszla na Jordana, wszyscy mysleli ze to wlasnie ON bedzie konczyl, a ten oddal nieobstawionemu Paxtonowi.
Rzut Paxtona...
Jeszcze pilka leciala a MJ juz sie cieszyl, wiedzial ze taki robot ja Paxton nie chybi.
Nie chybil. Wygrali final.

=============
Kiedys czlowiek mial zdrowie.
Ogladanie Finalu NBA do 5 30 rano, na 7 00 do szkoly.
Wtedy koszykowka byla dla mnie znacznie wazniejsza. Teraz nawet nie wiem czy ze wschodu awansowaly "tloki" czy "kawalerzysci".
Jakos sie to zbieglo (mniejsze zainteresowanie) z odejsciem tego pokolenia o ktorym pisze Mitchell:
Clyde Drexler
Obrazek
Charles Barkley
Obrazek
Karl Malone
Obrazek
John Stockton
Obrazek
Isiah Lord Thomas III
Obrazek
Bill Laimbeer i Larry Bird :)
Obrazek
Dominic Wilkins
Obrazek
Hakeem Olajuwon
Obrazek
Scottie Pippen
Obrazek
Magic Johnson
Obrazek
Reggie Miller
Obrazek
Dennis Rodman
Obrazek
Patrick Ewing
Obrazek
le przede wszystkim Michaela Jordana
Obrazek

Kto nie widzial pierwszego Dreamteam ma czego zalowac!
Obrazek
Ostatnio edytowano 11 cze 2007, o 19:16 przez Cowboy, łącznie edytowano 1 raz
za wszelkie błędy odpowiada drukarnia
ללא דת


Obrazek
Avatar użytkownika
Cowboy
 
 
13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership
Posty: 320
Dołączył(a): 13 sty 2006, o 15:17
Lokalizacja: Böbbelin 54° 23' 42'' N 16° 20' 54'' E

Postprzez Mitchell » 11 cze 2007, o 17:55

No to mi przyjemnosc Cowboy zrobiles tym ostatnim zdjeciem. Jakiez to byly mecze. Harlem Globetrotters w wyjatkowo ekskluzywnym wydaniu. Jakakolwiek dwojka z tej paczki bylaby w stanie przewartosciowac dzisiejsza smutna i szara lige za oceanem. Tylko nie pisz prosze 'pierwszy dreamteam'. Nie bylo bowiem numeru dwa ani trzy... Dreamteam byl jeden !

Widzisz... z Dominikiem jest sprawa taka, ze to dziecie z pokolenia MTV i Teletubisiow. Nawet gdy sobie wykopie na youtube jakis skrot z tamtych wydarzen to nie pojmie tej magii ktora rozsiewala sie wtedy w ciemnym pokoju. Telewizor sciszony zeby rodzice nie wyczaili ktora godzina, okrzyki tlumione poduszkami, chlodna kalkulacja ile mi snu zostanie po nastepnej kwarcie. Do tego guru Szaranowicz ktorego slowa spijalem niczym spragniony wedrowiec. Od niego uczylem sie co to jest alley'up, slam dunk, obrona strefowa, time out... Zeby zrozumiec taki powiedzmy final z '94 nie wystarczy kilka minut skrotu z kazdego meczu. To nie pokaze co wyczarowal Pat ze Starksa, Camby'ego, Ewinga. Albo skad przydomek Mailman. Niby mozna sobie wygooglac lecz to tylko suche literki. Lub dlaczego Magic byl geniuszem na ktorego nikt nigdy nie znalazl patentu. Zaluje jedynie, ze Kareema na boisku widzialem tylko raz w zyciu.
A Dominik ? Zyje sobie w tym malym swiatku mialkich Bryantow, Nowitzkich (Boze, nawet nie wiem jak sie to pisze), LeBronow i innego ustrojstwa.
A kiedys umrze w nieswiadomosci, ze ominela go najlepsza era w dziejach koszykowki.


Panowie... przepraszam, ze tak sie "wcinam" w ciekawa i pouczajaca konwersacje, ale czyz nie lepiej przeniesc dyskusje do tematu 'Koszykowka' niz gniezdzic sie w topicu o tak niewdziecznym tytule i zawierajacym posty o calkiem odmiennej zawartosci merytorycznej jak ten tutaj? Bo szkoda, zeby bogate posty marnowaly sie w byle temacie ;) // Daniel
Chat o Liverpoolu, klubach Premier League i ciekawych meczach.
Zapraszam
Avatar użytkownika
Mitchell
 
 
14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership
Posty: 1392
Dołączył(a): 30 mar 2005, o 15:43

Postprzez murgrabia » 11 cze 2007, o 18:58

Kiedys czlowiek mial zdrowie.
Ogladanie Finalu NBA do 5 30 rano, na 7 00 do szkoly.


kiedys bylo TVP2

Piatek godzina 17.00, cale 45 minut uczty. czlowiek marzyl o C+ i czekal caly tydzien na te 45 minut (a moze 60, to bylo tak dawno)
humor, satyra, bajera :)
Avatar użytkownika
murgrabia
 
 
13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership
Posty: 196
Dołączył(a): 2 kwi 2006, o 11:50

Postprzez 007 » 11 cze 2007, o 19:04

Mitchell napisał(a):A Dominik ? Zyje sobie w tym malym swiatku mialkich Bryantow, Nowitzkich (Boze, nawet nie wiem jak sie to pisze), LeBronow i innego ustrojstwa.


No to zes mnie podsumowal Mitch :D Aczkolwiek nie masz calkowiej racji, to sie troche odszczekne :badhappy: :D

Kwesie LeBrona z grubsza wyjasnilem wczesniej - 22 lata, niezle wejscie w "dorosla koszykowke", dobrze rokuje na przyszlosc, ale brak narazie mu tej oglady najlepszych, tej elokwencji, radosci czerpanej z gry i paru innych cech, ktorych jesli nie posiadzie, to nie bedzie mogl byc za pare lat stawiany w jednym szeregu z najlepszymi...

Kobe - nie przepadam, zeby nie powiedziec nie lubie :wink: Szacunek za te 81 pkt w meczu z Raptors, ale ten facet nie do konca pojmuje, ze w kosza gra sie 5 na 5, a nie 1 vs. 5 :) To juz jeden, pierwszy i najwazniejszy minus. Drugi - rozwalenie Lakersow (ktorych de facto nigdy nie lubilem, bo zawsze stawali na drodze Kings'om :d), bo mial taki kaprys, zeby miec druzyne dla siebie - debil no :)

Nowitzki - no i wlasnie otworzyl mi sie w spodniach scyzoryk... NIE CIERPIE, NIENAWIDZE, NIE TRAWIE, po prostu ku*** nie jestem w stanie ZDZIERZYC tego kolesia !! Jezeli chodzi o cechy gejowskie, to nawet Tinky Winky sie z nim nie moze rownac, to raz... Dwa - syndrom porazki, tzw "cipa", kreowana na gwiazde, a ktora w najwazniejszych momentach nie potrafi poderwac zespolu, Dallas z nim w skladze beda zawsze solidni, ale nie najlepsi...


Jak rowniez nie przepadam za Carterem, Iversonem, Garnettem, Arenasem, Wade'm i kilkoma innymi "wielkimi NBA", ktorych nazwiska przyciagaja mlodocianych fanow basketu :wink: Dla mnie koszykarzami z prawdziwego zdarzenia sa pracus Kidd, bedacy zawsze w cieniu Stojakovic, bialas Nash, Zo, Killer Miller i paru innych, ktorzy w mniejszym lub wiekszym stopniu ustepowali popularnoscia "marketingowym gwiazdkom", ale jak wychodzili na boisko, to bili ich na glowe :) Podania Kidda moglbym ogladac godzinami, podobnie jak Nasha. Bloki Zo, trojki Peji i rzuty po zaslonach Reggie'go... :roll: Fakt, czasow Clyde'a, Birda i Magica nie pamietam, ale koncowki karier Stocktona, Admirala Robinsona, Listonosza i Sir Charlesa juz jak najbardziej :) NBA poszla w strone wyskoku i muskulatury, teraz nie wystarczy byc dobrym, teraz trzeba przede wszystkim wygladac jak atleta, bo be tego ani rusz (wystarczy porownac Hornacka i Wade'a zeby wiedziec o czym mowie :lol: ) I srednio mi sie to podoba szczerze mowiac. Mozna powiedziec, ze jestem posrodku, bo nie dane mi bylo ogladac Drexlera i Johnsona, ale nie podniecaja mnie tez Kobe i Iverson... Takze bede chyba trzymal sie tego Jordana :)

PS. A Teletubisiow nie mialem przyjemosci obejrzec ani 1 odcinka... :badhappy:
007
 
 
14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership
Posty: 731
Dołączył(a): 15 lis 2004, o 09:07
Lokalizacja: Rypin --> West Side

Postprzez Mitchell » 11 cze 2007, o 20:44

No juz nie nerwuj sie tak moj ty znawco. :)
Wiesz, ze to nikczemna prowokacja byla.

I chociaz obecnej NBA nie ogladam a ledwie sledze co ciekawsze momenty to przyczyn takiego stanu rzeczy widze kilka.
Bardzo wazna tkwi zapewne we mnie samym. Nie te lata, inny zakres obowiazkow i przeorientowany system wartosci. Ponadto swiat obecny dostal jakiejs dziwnej akceleracji. Brak czasu jest bardzo w modzie. Dostepnosc wszelakich igrzysk na wyciagniecie reki tez nie sluzy ich wyjatkowosci.
Ale naistotniejsza, w moim pojeciu, tkwi daleko od nas. Brak osobowosci w tym sporcie ! Dla mnie ostatnim z wielkich byl Admiral. Ale wczesniej brylowal przeciez Bird. Zdetronizowal go Magic przy wydatnej pomocy Jabbara. Byla era w ktorej rzadzil Lord III Thomas. Pozniej Glide obity niemilosiernie w finale przez gowniarza z Chicago. Byl tez jego wielki przyjaciel marnujacy najlepsze lata w Filadelfii. Mormonscy 'blizniacy'. Nawet Rodman ktory o koszu nie mial wielkiego pojecia osobowoscia byl i basta ! Kazdemu z nich uslugiwal lub przeszkadzal pluton 'wyrobnikow' od mniej lub bardziej brudnej pracy. Celowy ten cudzyslow gdyz mam tu na mysli Dumarsa, Pippena, Ainge'a, Wilkinsa, Mourninga, Millera i wielu, wielu innych. Moze nie zasluzyli na az tak negatywne okreslenie ale przy Jordanie, Barkleyu czy Johnsonie stawali sie niestety koszykarzami drugiego rzutu. I tu tkwi chyba zasadnicza roznica, bo mam wrazenie, ze obecnie graczy podobnej klasy kreuje sie na nastepcow tych najwiekszych. Albo sami sie kreuja, bo ubaw mialem po pachy gdy jakis nieznany wielki, gruby rookie przyszedl do NBA i w pierwszym sezonie odgrazal sie iz zdemoluje Konga, Admirala i Dreama razem wzietych. A jemu nawet dziadek Parish dawal rade. Imie mial jakies dziwne... Shaquira... Shaqzza... tfu. Maly Wojownik i tyle !
Wysrubowane pensje, megakontrakty reklamowe, ruchomy sztab PR, plotki, skandaliki, mundrosci i przepychanki... Tylko o esencji jakos zapomniano. To nie jest gra dla glupich ludzi. Nie wystarczy miec dosieznego 3,50 a na klate brac seriami setke. Barkley demonem szybkosci nigdy nie byl, Jordan atleta, Bird prawie nie odrywal sie od ziemi a do historii przeszli. Najbardziej kompletny byl chyba Magic. A wszyscy oni mieli jedna wspolna ceche. Potrafili zagrac tak iz lapalem sie na tym ze siedze na bezdechu druga minute i ciemno mi sie robi przed oczami. Obecnie pozostalo sie ekscytowac z ktorej strony kosza rzuci Bryant, bo to ze rzuci nie ulega dyskusji. Przez jakis czas myslalem, ze przedluzeniem wymierajacego gatunku bedzie Iverson ale jego dotknal kompleks malego klubu czyli czego nie da rady zrobic team zrob se sam. A LeBron ? Jest jakims swiatelkiem lecz nawet jesli posiada wszystkie pozadane cechy musi trafic na poukladana druzyne i dobrego coacha. A gdyby tak sie stalo to jeszcze nie gwarantuje jego wielkosci, bo aby przejsc do annalow nalezy zablysnac na tle kogos rownie wielkiego. Czyli potrzebujemy ich dwoch, trzech, pieciu... jak to dawniej bywalo.

@Daniel
To nie jest 'byle temat' lecz moj ulubiony, bo jezeli za chwile rozmowa zejdzie na Giertycha to sie nie zdziwie. A dzieki temu moge sobie pisac o dupie marynie i nikt nie ma pretensji.
A z ta 'pouczajaca konwersacja' to mila kurtuazja z twej strony. Ja to postrzegam jako usilna ucieczke przed starcza demencja kilku osobnikow i udowadnianie kto wiecej z mlodosci pamieta. A jezeli przy okazji wyprostujemy skrzywiona psyche jakiegos nastolatka to tym lepiej dla ojczyzny. :)
Chat o Liverpoolu, klubach Premier League i ciekawych meczach.
Zapraszam
Avatar użytkownika
Mitchell
 
 
14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership
Posty: 1392
Dołączył(a): 30 mar 2005, o 15:43

Postprzez Koszmar » 11 cze 2007, o 21:00

Levy--> wlasnie w tym problem...nie lubie tej gry ani Starcrafta a i tak neta mam przy laptopie a nie kompie "stacjonarnym" :D.... ale dzieki za rade...
My wierzymy.....tylko w BKS!! Hej Lechio! Oo nasz Oo nasz!!
Obrazek.
Avatar użytkownika
Koszmar
 
 
14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership
Posty: 800
Dołączył(a): 15 paź 2005, o 13:34
Lokalizacja: Kartuzy

Postprzez Daniel » 11 cze 2007, o 21:11

W sumie fakt, to temat gdzie mozna pisac o dupie maryny, wiec zamiast niepotrzebnie czerwienic Twoj niebieski post, napisze wlasnego.

Jesli chodzi o moja rade, to nie miala ona na celu zadnych pretensji. Ot, taka rada coby postow na temat szukac w temacie. A z tym 'byle jakim tematem' chodzilo wlasnie o ta "dupe maryny". Kazdy moze o niej pisac, lecz jesli chodzi o koszykowke - juz nie. I to nieco szpeci ostatnio podjety watek.

Oczywiscie tutaj macie prawo takze dyskutowac, ja Wam absolutnie tego nie zabraniam bo z checia czytam w takiej formie o NBA, do ktorej zapalalem zauroczeniem we wczesnych latach dzieciecych i nadal czuje sentyment choc - jak to bywa z zauroczeniem - z czasem coraz wiecej w tym obojetnosci.

Z ta kurtuazja, jak najbardziej, ale szczera w kazdym calu, bez ironii. Tylko "A jezeli przy okazji wyprostujemy skrzywiona psyche jakiegos nastolatka to tym lepiej dla ojczyzny." to nie wiem w czyja strone kierowales.

Troche moj post tutaj wylamuje dyskusje, dlatego bez echa koncze swoj jakze marny przy Waszym watek i z mownicy schodze na drugi plan. Jedziecie Panowie z tym koksem.

EDIT:
Stalo sie to, czego nie chcialem. Moj opst nie pozostal bez echa. Covvboy, ja takich mozliwosci nie mam, dlatego piszcie tutaj. Ja chcialem tylko rada wesprzec a wyszedlem na biurokratycznego, zimnego, niewyrozumialego wykonawce swojej roli moderatora. Taka wada internetu, ze nie zawsze jest sie interpetowanym tak jak chce ;)

EDIT eposode 2. "Teraz do Mitchella":
Luz, nazbyt powaznie rowniez niczego na forum nie biore. Zeby moc dobrze interpetowac posty danej osoby trzeba troche ja "poznac" po sposobie pisania. W ten sposob unika sie nieporozumien. Ciebie zdazylem "wybadac", ze sie tak wyraze, dlatego absolutnie nie dopatrywalem sie czegokolwiek negatywnego badz zlosliwego.
Pozdrawiam.
Ostatnio edytowano 11 cze 2007, o 21:38 przez Daniel, łącznie edytowano 2 razy
Proud to be RED.
"The most important thing that we all must remember is that this football club is much more important and bigger than anybody." Kenny Dalglish
Avatar użytkownika
Daniel
Honorowy Moderator
 
 
15 years of membership15 years of membership15 years of membership15 years of membership15 years of membership15 years of membership15 years of membership15 years of membership15 years of membership15 years of membership15 years of membership15 years of membership15 years of membership15 years of membership15 years of membership
Posty: 1581
Dołączył(a): 25 wrz 2004, o 10:31
Lokalizacja: Tomaszów Lubelski

Postprzez Cowboy » 11 cze 2007, o 21:23

Mysle ze jest jeszcze jeden powod.
Jordan.
On to wlasnie z malo znanej firmy jaka byla NIKE uczynil potentata na rynku odziezy sportowej.
"Odkad podpisal kontrakt z Nike, sprzedaz butow i strojow przyniosla zysk 2,6 miliarda dolarow dla Nike. W pierwszym roku Nike zarobil 130 mln $...dzieki serii butow dochody Nike w 1984 wynosily 986 mln $ a w 1998 9186 mln dolarow!.

W 1997 roku, jego linia butow Jordan Brand i strojow byla warta 350 mln dolarow. W 2002 roku prezydent Nike Tom Clarke ocenia, ze marka Jordan Nike przyniesie zysk 300 mln rocznie."


Mowimy tu o koszmarnych pieniadzach.
W tej chwili wszystkie duze firmy odziezowe szukaja na sile nastepcy, kogos kto moglby zostac "ich Jordanem", ich cholernie wielkim kolem zamachowym.
Teraz zawodnicy sa w teamach, jedni graja dla RBK inni dla Nike jeszcze inni dla Adidasa.
Mlodzi gracze tacy jak LeBron dostaja kontrakty od firm warte dziesiatki mln dolarow.
Nie zawiedz nas LeBron, liczymy a ciebie LeBron, bedzie premia za dobra sprzedaz twojego modelu LeBron.
Presja musi byc ogromna .
Przeciez mozesz skonczy jak Penny Hardaway LeBron.
Kto?
A widzisz, jak wielki niespelnoiny talent Penny Hardaway.
Chcesz tego?
Musisz byc najlepszy!

Gdzie tu mozna znalezc radosc gry, czas na doskonalenie sie? Presja! Na kase, na wyniki sprzedazy.
Kiedys rzadkoscia byl gracz bez skonczonej wyzszej uczelni, a teraz?
Nie masz czasu dostac szlifow na studiach, zarabiaj dla nas LeBron.
Mysle ze Nike bylo zachwycone gdy LB postanowil grac z nr 23, wspanialy chwyt marketingowy.
Ale czy ciagle porownania z MJ sluza temu graczowi?


Jest jeszcze jedna sprawa ktora mnie okrutnie drazni.
Nie jestem wstanie psychicznie wytrzymac wszystkich przerw w meczu.
Mecze NBA sa poszatkowane jak ogorek w mizerii.
Dlatego na C+ przewaznie ogladam powtorki, gdzie te wszystkie przerwy sa skrocone.

--------------
sorki Daniel :)

jezeli masz techniczne mozliwosci przywrocic nasze posty na lamy "koszykowki" to mysle ze nikt z nas sie nie pogniewa.
Jezeli nie, trudno, przepadna w czelusciach tego forum.
Tak wypadlo ze oto spotkalismy sie w tym miejscu o tym czasie.
Ostatnio edytowano 11 cze 2007, o 21:37 przez Cowboy, łącznie edytowano 4 razy
za wszelkie błędy odpowiada drukarnia
ללא דת


Obrazek
Avatar użytkownika
Cowboy
 
 
13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership
Posty: 320
Dołączył(a): 13 sty 2006, o 15:17
Lokalizacja: Böbbelin 54° 23' 42'' N 16° 20' 54'' E

Postprzez Mitchell » 11 cze 2007, o 21:32

@Daniel
Wiem, ze nie pisales by kogos pouczac. Wiecej wiary.
Nastolatek o ktorym byla mowa zapewne niedlugo sie odezwie, bo lubi i dobrze sie czuje w tej szermierce.
Emotionek uzywam oszczednie wychodzac z zalozenia, ze jesli ich za duzo gubi sie przeslanie. Zreszta dziecinnie to wyglada. Zlosliwy z urodzenia tez nie jestem i wszelkie wypowiedzi standartowo pisze z usmiechem.
I zobacz teraz rozmawiam z toba o sposobie komunikowania sie na forum a jeszcze chwile temu gadalismy o koszykowce.
Tylko nie pisz o marnej jakosci swoich postow, bo z checia pogadam z toba czy Koszmarem na kazdy temat na ktory mam cokolwiek do powiedzenia.
Na CS niestety sie nie znam.

I na koniec emotka :) czyli:
Pisalem to z usmiechem a konwersacja z toba sprawila mi przyjemnosc.
Chat o Liverpoolu, klubach Premier League i ciekawych meczach.
Zapraszam
Avatar użytkownika
Mitchell
 
 
14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership
Posty: 1392
Dołączył(a): 30 mar 2005, o 15:43

Postprzez Koszmar » 12 cze 2007, o 15:54

Mitchell czuje sie poruszony i co do tej rozmowy i vice versa(lubie madre teksty;)) a i wpadl ktos na ta gre?? heh....a i jak tam oceny wszyscy uczniowie?(wlasnie zakonczyle rok szkolny kartkowka z chemi(zerzniete) i biologii) no ....a tak to musze to napisac...ta pogoda...28C i slonce..:D:D:D:D heh
My wierzymy.....tylko w BKS!! Hej Lechio! Oo nasz Oo nasz!!
Obrazek.
Avatar użytkownika
Koszmar
 
 
14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership
Posty: 800
Dołączył(a): 15 paź 2005, o 13:34
Lokalizacja: Kartuzy

Postprzez Cowboy » 12 cze 2007, o 16:14

Malo danych, ciezko powiedziec co Ty Koszmar mozesz lubic.
Daje Ci kilka propozycji
Europa Universalis.
http://www.deva.com.pl/eu2/
najlepsza strategia w jaka gralem, troche jak z Footboll Manager, niby nic sie nie dziej a nie mozesz sie oderwac od monitora.
Medieval Total War
zerknij w link a dowiesz sie wiecej o tej grze, godna polecenia
http://pl.wikipedia.org/wiki/Medieval:_Total_War

Painkiller
najlepsza polska gra, niesamowita grafika, klimat jak w "cichych wzgorzach" i lupana jak w Quake, godna polecenia
http://www.painkillergame.com/

Fify nie polecam bo od przynajmniej 7 lat nie podobala mi sie ani jedna, z EA tylko NHL, BARDZO DOBRZE SIE W TO GRA!
Seria GTA, Sam Andreas wysadzil mnie z siodla taka gra

lub jak juz naprawde nie bedziesz mogl niczego znalezc to SZACHY

pozdro
za wszelkie błędy odpowiada drukarnia
ללא דת


Obrazek
Avatar użytkownika
Cowboy
 
 
13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership
Posty: 320
Dołączył(a): 13 sty 2006, o 15:17
Lokalizacja: Böbbelin 54° 23' 42'' N 16° 20' 54'' E

Postprzez Koszmar » 12 cze 2007, o 16:23

Covboy--> thx Painkillera chyba sobie zalatwie:D...nie lubie sie zmuszac do wysilku umyslowego w wakacje:D a bynajmniej nie mam zamiaru;)... w Managera gram WIsla ale gra zbytnio mnie frustruje i musze sobie odstapic po3 bodajze sezonach.... a Medievale przeszedlem wszystkie procz Romy[3 razy savy tracilem:D] no to dziekiza tego Painkillera:D
My wierzymy.....tylko w BKS!! Hej Lechio! Oo nasz Oo nasz!!
Obrazek.
Avatar użytkownika
Koszmar
 
 
14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership
Posty: 800
Dołączył(a): 15 paź 2005, o 13:34
Lokalizacja: Kartuzy

Postprzez Zylaa » 12 cze 2007, o 16:24

Z gier strategicznych polecam Medievala Total War - swietna gierka, The Guild 2 z elementami ekonomi i RPG i
Age of Empire III.
Swietny jest Gothic, kazda czesc, jezeli nie grales to nie masz sie co zastanawiac :P .
Jezeli lubisz troche poskakac i sie pokwurzac, wykonywac rozne kombosy to dobra jest Princee of Persia.
Zawsze mozna tez popykac w FM...
Avatar użytkownika
Zylaa
 
 
12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership
Posty: 111
Dołączył(a): 4 kwi 2007, o 20:33
Lokalizacja: Kwidzyn

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Różności

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości