UEFA czy 1/2 LM?

Po prostu Liga Mistrzów i Puchar UEFA.

Moderatorzy: zoltoczerwony, dymos, Daniel, Jetzu, Gonzo, Jaszczur91, AirCanada, Ibiz

UEFA czy 1/2 LM?

Postprzez Mitchell » 27 lis 2007, o 13:57

Przed kolejnym naszym meczem z serii last chance chodzi mi po glowie taka mysl: Czy nie lepiej przegrac tego meczu i wystapic w Pucharze UEFA ?
Poziomu grajacych tam druzyn w zadnej mierze nie mozna porownywac do LM. Z zalozenia powinno nas byc stac co najmniej na polfinal a dzieki temu mozna bedzie pograc od czasu do czasu slabszym ustawieniem i skupic sie na finiszu Premiership. Stracimy zapewne nieco finansowo ale marketingowo niekoniecznie. Trzeba by jednak osiagnac final tych rozgrywek. Przy obecnej kadrze to jak najbardziej realne zalozenie.

I w zwiazku z tym mam jadno pytanie.
Co wydaje wam sie za bardziej bardziej prestizowe dokonanie:
1/ Final Pucharu UEFA
2/ Polfinal Ligi Mistrzow
Ja bym sie sklanial leciutko ku temu pierwszemu rozwiazaniu. Pomimo pucharu nizszej rangi to jednak jakby nie bylo - final. Jeden mecz, transmitowany zapewne duzo szerzej niz DWA mecze polfinalowe LM. Spotkania finalowe maja na wieki cale zapewnione miejsca w kronikach i pamieci kibicow czestokroc z jakas niesamowita historia. A po latach w statystykach duzo lepiej mi sie patrzy na wpis runner-up niz semi-final.

Wiec ?
Mitchell
 
 
12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership
Posty: 1249
Dołączył(a): 30 mar 2005, o 15:43

Postprzez MaG » 27 lis 2007, o 14:33

albo gramy na maxa albo zajmijmy czwarte miejsce.

przypomina mi to pewna sytuacje, a mianowicie Liga Swiatowa Siatkarzy 2007,
kiedy to wygralismy z USA 3:0, po czym trafilismy na Brazylie.
z Brazylia przegralismy, a potem jeszcze raz z USA.
rozmawialem wtedy z kolega z liceum na ten temat.
w temacie o siatkowce zamieszczalem fragmenty rozmowy,
przedstawie Ci tutaj jeszcze wiekszy jej skrot: [rozmowa przeprowadzona po meczu z Brazylia]



Lukasz W (14-07-2007 22:21)
od wczoraj wiedzialem ze wczorajsze zwyciestwo bedzie nasza dzisiejsza porazka

Lukasz W (14-07-2007 22:23)
moze sie kiedys naucza, ze nie sa najlepsi na swiecie

Lukasz W (14-07-2007 22:23)
ale tak to jest jak sie robi final w pol finale..

Marcin (14-07-2007 22:23)
no bo przeciez nie sa i nikt nie twierdzil, ze sa

Marcin (14-07-2007 22:24)
no nie wypadalo specjalnie przegrac z USA...nie swiadczylo by to o nas dobrze, zwlaszcza ze gramy u siebie

Lukasz W (14-07-2007 22:27)
wszystko bylop jasne przed wczorajszym meczem ale nie..

Lukasz W (14-07-2007 22:27)
trzeba zrobic z siebie posmiewisko i wygrac z usa..

Lukasz W (14-07-2007 22:27)
bo my musimy dbac o reputacje..

Lukasz W (14-07-2007 22:27)
tylko mistrzowie swiata moga przegrywac nieistotne mecze

Lukasz W (14-07-2007 22:28 )
no taka jest prawda ;]

Lukasz W (14-07-2007 22:28 )
szkoda naprawde szkoda.. bo z rosja mieli by moze troche latwiejsze zadanie..
choc tez nie jestem pewien czy dalibysmy rade..

Marcin (14-07-2007 22:29)
pierdoly gadasz
nie byles nigdy profesjonalnym sportowcem i dlatego nie wiesz, ze nie ma takiego pojecia jak 'specjalnie przegrac' zeby zagrac ze slabszym

Lukasz W (14-07-2007 22:29)
spoko

Lukasz W (14-07-2007 22:30)
i co im to dalo ?

Juz zrozumialbym lepiej Twoje zapytanie, gdyby wygladalo ono tak:
'czy nie lepiej przegrac tego meczu i kolejnego tez i w ogole odpasc z europejskich rozgrywek?'

to bylaby nawet lepsza mysl. mielibysmy duzo czasu na lige i mozna by sie skupic tylko na tym.

ale zeby wybierac pomiedzy LM a PUEFA to bez sensu.
bo i tak trzeba grac i tak.
a czy ze slabszymi to nie wiem...kilka druzyn z LM dojdzie, poza tym tam jest Bayern i Everton ( ;) )

poza tym nie wiem dlaczego zakladasz, ze odpadniemy w polfinale?
a jak trafimy znowu na Chelsea to nie odpadniemy :)

i tej kasy tez lepiej nie bagatelizowac, bo potem wlasciciele powiedza do Beniteza,
ze trzeba bylo grac w LM to bys mial na transfery.

ale my jestesmy LIVERPOOL
i nie powinnismy sie zadowalac jakims pucharem nizszej kategorii! :)

pewnie zaraz krytyka sie na mnie posypie,ze
'jak to? piszesz, ze jestesmy LIVERPOOL, ale lepsze od UEFA jest w ogole odpasc'
to ja wam zawczasu odpowiem:
odpadlibysmy dla wyzszej idei jaka jest Premier League.
bo oczywiscie odpadniecie z pucharow i polozenie laski na lige jest niedopuszczalne ;)
MaG
 
 
12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership
Posty: 1289
Dołączył(a): 2 cze 2005, o 15:48
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Mitchell » 27 lis 2007, o 14:41

Mag, czytaj dokladnie ! :x
Ja NIE ZAKLADAM, ze odpadniemy w polfinale. Pytam po prostu co po sezonie bys ocenil jako bardziej prestizowe dokonanie.
Jasne ?
Mitchell
 
 
12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership
Posty: 1249
Dołączył(a): 30 mar 2005, o 15:43

Postprzez MaG » 27 lis 2007, o 15:01

:lol:
czy mi sie wydaje, czy za szybko Ci temat wyczerpalem? :badhappy:

jesli tak bardzo Ci przeszkadza to zdanie, co sie go uczepiles to go nie czytaj,
albo w ogole ja to wykasuje i nie bedzie problemu.

Czy naprawde w calej ten mojej wypowiedzi czy
wychwyciles tych najwazniejszych rzeczy?

Jesli nie to masz tutaj prostsza wypowiedz:

    Wg mnie w karierze prawdziwego nie moze byc miejsca na rozwazania
    'czy lepiej teraz przegrac, by potem bylo latwiej?'
    Zawsze trzeba grac o najwyzsze cele, bez zastanawiania sie czy jest trudno czy nie.

co do drugiego pytania, zawartego w Twojej wypowiedzi, odnosnie prestizu:

    Moze i final nizszej klasy rozgrywek jest bardziej prestizowy niz polfinal wyzszej...
    ale co z tego, skoro za pare lat nikt nie bedzie pamietal ani o przegranych w polfinalach LM,
    ani o przegranych w finale PUEFA.
    Shankly swego czasu mawial:
    "Jesli jestes pierwszy - jestes zwyciezca. Jesli jestes drugi - jestes nikim."
    tak wiec co za roznica?
    jesli nie ma roznicy to napisz kto dostaje wiecej kasy: runner-up czy semi-final ?
    i wtedy rozstrzygniemy sprawe prestizu.
MaG
 
 
12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership
Posty: 1289
Dołączył(a): 2 cze 2005, o 15:48
Lokalizacja: Łódź

Postprzez AirCanada » 27 lis 2007, o 15:30

Znow sobie troszke powycinalem forum, coby porzadek jak najbardziej poprawny zachowac :) Ciekawy temat do dyskusji tu narzucil kolega Mitchell, wiec i ja przylacze sie do niej.

Pewnie, ze bardziej prestizowym dokonaniem jest zdobycie Pucharu UEFA, anizeli odpadniecie w polfinale Ligi Mistrzow. Nie podlega to wedlug mnie najmniejszej watpliwosci. Za kilka lat, bowiem malo (nie chodzi tu akurat o fanow Liverpoolu) bedzie pamietal, ze w tym i w tym sezonie The Reds zagrali w polfinale Champions League. Natomiast triumfatorow finalow sie zwykle pamieta. Na przyklad ja doskonale pamietam, ze w 94 roku Milan w Atenach pokonal 4-0 Barcelone, ale kto tam gral w 1/2 juz nie :P

Jesli juz jednak nie mielibysmy zajac w grupie tego 2-ego miejsca dajacego Nam udzial w dalszej fazie Ligi Mistrzow to naprawde juz bym wolal chyba te 4 malo szczytne miejsce i 'do widzenia' pucharom. Wtedy zostalaby Nam praktycznie sama Premier League, moglibysmy sie skupic na Naszym priorytetowym celu sezonu i Benitezowi odpadlby od razu argument, ze zmeczenie gra sroda-sobota dalo sie we znaki :P

W kazdym badz razie poki co wierze, ze te 2 mecze wygramy w grupie i dalej zostaniemy wsrod europejskiej smietanki na placu gry.

W koncu Liga Mistrzow to Liga Mistrzow a Puchar UEFA mimo wszystko od paru lat kojarzy sie z takim pucharem pocieszenia.

Nie zmienia to jednak faktu, ze Alaves w Dortmundzie z checia przezylbym raz jeszcze :roll:
Obrazek
Avatar użytkownika
AirCanada
Ojciec Chrzestny
 
 
13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership
Posty: 4980
Dołączył(a): 13 sie 2004, o 23:32
Lokalizacja: Rypin

Postprzez Gumierpool » 27 lis 2007, o 15:41

Zaraz, zaraz...

O ile mi sie zdaje postawione pytanie brzmi tak:

Co wydaje wam sie za bardziej bardziej prestizowe dokonanie:
1/ Final Pucharu UEFA
2/ Polfinal Ligi Mistrzow


Czyli tak naprawde co wyglada lepiej - dojscie do finalu Pucharu UEFA czy polfinalu Ligi Mistrzow? Dla mnie bez roznicy. Slowa Shankly'ego oddaja wszystko - jesli nie wygrasz, to tak naprawde nie ma znaczenia czy odpadles w finale, polfinale czy kwalifikacjach.

Jednak jesli pytanie wygladalo by nastepujaco: czy bardziej oplaca sie wygrac UEFA niz dojsc do 1/2 LM to odpowiedz jest oczywista. Pomimo, ze Puchar UEFA jest pucharem drugorzednym to zwyciestwo smakowaloby rownie wspaniale.

Ale mimo wszystko nie chcialbym w ogole sie zastanawiac nad tego typu problemami. Najlepszym dla nas wyjsciem jest wygranie tych dwoch ostatnich meczow i wyjscie z grupy. Przypomne tylko, ze MU tez w haniebny sposob odpadlo z europejskich pucharow, a mistrza nie zdobyli, zajmujac drugie miejsce tuz za Chelsea, ktora grala w nich nadal.

Tak, wiec kalkulowanie w sporcie nie zawsze sie oplaca. A Liverpoolowi nie wyjsc z grupy po prostu nie wypada. The Reds zostali stworzeni do wygrywania i to na kazdym froncie, wiec teorie o odpuszczeniu jednych rozgrywek kosztem drugich odlozylbym miedzy bajki.
Gumierpool
 
 
10 years of membership10 years of membership10 years of membership10 years of membership10 years of membership10 years of membership10 years of membership10 years of membership10 years of membership10 years of membership
Posty: 465
Dołączył(a): 17 maja 2007, o 20:22
Lokalizacja: Kielce

Postprzez MaG » 27 lis 2007, o 15:45

No wlasnie, Adrian.
Tu nie chodzi o wygranie UEFA, tylko o przegrana w finale.

Ja rozumiem, ze glownym pytaniem w wypowiedzi Rafala bylo to o prestizu,
a ja sie jednak moze za bardzo uczepilem tego:


Mitchell napisał(a):(...)chodzi mi po glowie taka mysl: Czy nie lepiej przegrac tego meczu i wystapic w Pucharze UEFA ?
MaG
 
 
12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership
Posty: 1289
Dołączył(a): 2 cze 2005, o 15:48
Lokalizacja: Łódź

Postprzez roniu » 27 lis 2007, o 15:49

Gdybysmy rozwalali wszystkich po kolei w grupie LM to oczywiscie ostrzylbym sobie zeby na minimum 1/2 tych rozgrywek. Nie mniej latwo jednak nie bedzie o awans, mimo ze oczywiscie nic nie jest przekreslone.
Pytanie bardzo ciezkie, ale stawialbym na zwyciestwo w pucharze UEFA. Zawsze to kolejne trofeum do kolekcji, poza tym nie bedzie potem gadania, ze odpadlismy z Ligi Mistrzow bo to, bo tamto.
Ale ale. Jeszcze to nie koniec batalii w Champions League i caly czas wierze, ze jestesmy w stanie siegnac nawet po ten najcenniejszy puchar.
Avatar użytkownika
roniu
 
 
9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership
Posty: 260
Dołączył(a): 1 lis 2007, o 15:20
Lokalizacja: Białystok

Postprzez AirCanada » 27 lis 2007, o 15:50

Ok Marcinku, zwracam honor. Przepraszam nie doczytalem. W takim wypadku sytuacja troszke sie zmienia.

Final jak to final wiadomo, ze ze wzgledu na transmisje telewizyjne do wielu krajow swiata itp itp jest zjawiskiem naprawde popularnym.

Ja chyba jednak naprawde juz wole przegrywac w polfinale jakis rozgrywek i obejsc sie smakiem, niz zostac pograzonym w finale jakiegos pucharu, bo to niezwykle boli.

Mimo wszystko reasumujac za bardziej prestizowy uwazam udzial w finale Pucharu UEFA, anizeli w 1/2 LM.
Obrazek
Avatar użytkownika
AirCanada
Ojciec Chrzestny
 
 
13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership
Posty: 4980
Dołączył(a): 13 sie 2004, o 23:32
Lokalizacja: Rypin

Postprzez Mitchell » 27 lis 2007, o 16:10

Wlasnie tak. PRZEGRANA w finale. Stad wlasnie wpis 'runner-up' a nie 'winner' bystrzaki wy moje. :)

Maga sie tylko uczepie. :)
Wiem ze to Liverpool. Drugie miejsce nikogo nie zadowli. Tu jest jasnosc.
Ale dywagujemy o pewnej hierarchii szczebli pucharowych. Dla przykladu ostatnie miejsce w grupie za plecami takiego Besiktasu to kompromitacja i ma inna wymowe niz dajmy na to polfinal LM czy UEFA.
A z perspektywy czasu powiem, ze PAMIETA sie przegranych w finalach. Polfinaly bardzo rzadko.
Mitchell
 
 
12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership
Posty: 1249
Dołączył(a): 30 mar 2005, o 15:43

Postprzez tilburg » 27 lis 2007, o 17:17

Hmmm...a jednak przejde sie...pod prad... :)

wole lige mistrzow, naprawde...

Argumentow udziele outside-in...

Jak wiadomo, UEFA grywa w czwartki... a liga angielska to sobota-niedziela, czaaaasem poniedzialek. Pamietam jak w poprzednim sezonie bodajze byla afera, ze Tottenham gral w czwartek w Hiszpanii, a w sobote o 1345 w lidze... jak ma nam to pomoc w osiagnieciu swiezosci, doprawdy nie wiem... chodzi tez o to, ze taka sytuacja moze sie powtarzac, bo FA (i TV)stojac przez wyborem ustawiania kalendarza kolejki bedzie bardziej sie troszczyc o uczestnikow ligii mistrzow.
Nie sadze tez, ze dla Beniteza bylaby to opcja ogrania slabszych... nie raz juz coach wypuszczal lepszy sklad na Carling Cup niz na PL pare dni pozniej...

Na litosc boska... EVERTON gra w UEFA; po 2 meczach maja 6 punktow... i z cala pewnoscia kibice sie omocjonyja zwycistwami 3-1 na druzynami z Cypru... naprawde spadlismy taaaaak nisko...?...?...
Powiem wam, ze jako kibic Liverpoolu, chyba bym sie nie chwalil spotkawszy kibicow druzyny ktora jest w najlepszej czworce ligii mistrzow... byloby mi glupio... wole byc 3 w pierwszej lidze, niz mistrzem drugiej. Moze i emocje mniejsze, ale prestiz uwazam ze wiekszy... UEFA, to puchar tych "prawie" najlepszych, tych co im sie nie udalo...
Dzieki P UEFA najlepsza druzyna globu jest Sevilla... juz to samo przez sie jest znakiem, ze prestiz i znaczenie tego trofeum jest sztucznie pompowane przez UEFA, co by jeszcze w jeden dodatkowy wieczor sprzedac wiecej praw do transmisji.

Dalej sa tez i zawodnicy... Jakby takie pytanie zadac Torresowi, to by was chyba zabil... chlopak caly sie oddal dla Atletico, i gralby tam dalej, gdyby udalo im sie raz na jakis czas do LM wejsc... "Europejskie noce futbolowe" to wtorki i srody, a nie czwartki! No i czy wyobrazanie sobie wielki final pucharu UEFA... liverpool gra z Espanyolem, Boro (tak tak, to nasze), Sportingiem czy OM... to sa wsz teamy, ktore albo odpadaja w grupach ligii mistrzow, a nawet czesciej moga tylko pomazyc aby sie do nich dostac.
Jest tez i aspekt finansowy...wiecej sie zarobi na LM...

Tak, owszem, moze i lepiej zapamietaloby sie runner-up...ale to pamiec raczej charakteryzujaca niedzielnych kibicow.

Co wiec, jesli bedzie na 3 miejscu...
na UEFAe wystawiamy mlodziez, ktora po zacietym boju przegrywa w pierwszym podejsciu...
THIS IS ANFIELD
Avatar użytkownika
tilburg
 
 
11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership
Posty: 1025
Dołączył(a): 7 gru 2005, o 18:33

Postprzez lfc » 27 lis 2007, o 17:18

Ja zdecydowanie wybralbym 1/2 LM...
Co mi po "wielkim" prestizu z Finalu UEFA Cup jak sie bedzie za nami ciagnal smrod, ze sie w LM osmieszylismy?
Z reszta o czym my tu rozmawiamy?Odejdzie Benitez to sobie zagramy w UEFA w przyszlym sezonie tak czy siak...Nacieszmy sie ta LM, bo mozemy jej dlugo nie uswiadczyc...

EDIT:
@Carlsberg

G&H to gowno obchodzi pewnie za kogo Ty, ja czy ktokolwiek inny bedziemy ich miec...Jak im Benitez podpadl to chociazby nam wygral Premiership w lutym, a LM w marcu to i tak go wyleja...
Ostatnio edytowano 27 lis 2007, o 17:52 przez lfc, łącznie edytowano 1 raz
Obrazek
Avatar użytkownika
lfc
 
 
12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership
Posty: 1424
Dołączył(a): 4 maja 2005, o 16:29
Lokalizacja: Warszawa

Re: UEFA czy 1/2 LM?

Postprzez Masacra » 27 lis 2007, o 17:37

Mitchell napisał(a):
Co wydaje wam sie za bardziej bardziej prestizowe dokonanie:
1/ Final Pucharu UEFA
2/ Polfinal Ligi Mistrzow


Kiedys czesto zadawalem sobie tego typu pytania. Ale to bylo kiedys...

Odkad mamy Rafe Beniteza - sprawa jest oczywista. Liverpool FC bierze udzial w rozgrywkach Ligi Mistrzow
i to majac jeden jedyny cel przed soba: zdobycie trofeum. Dosc powiedziec, ze za panowania Hiszpana
The Reds w drodze do finalu Champions League zostali powstrzymani tylko raz, przez Benfike.

W tym sezonie rowniez nie wyobrazam sobie innego rozwiazania jak tylko zwycieska batalie finalowa.
Wprawdzie przyszloroczny triumf w Lidze Mistrzow bedzie jedynie deserem po daniu glownym, tym niemniej
nie byloby sensu walczyc bez nadziei na koncowy (i pelny) sukces.

Wracajac do pytania postawionego przez Mitchella - wole nie odpowiadac. Niech Wielki Shanks spoczywa w pokoju. :wink:



Do zlotu 259 dni...
Avatar użytkownika
Masacra
 
 
10 years of membership10 years of membership10 years of membership10 years of membership10 years of membership10 years of membership10 years of membership10 years of membership10 years of membership10 years of membership
Posty: 1819
Dołączył(a): 22 mar 2007, o 10:39

Postprzez carlsberg » 27 lis 2007, o 17:41

Zdecydowanie wolalbym odpasc w polfinale LM niz zagrac w finale P. Uefa. UEFA to taki puchar pocieszenia dla duzo slabszych zespolow. Czy my jestesmy wielcy ? czy tez mamy zamiar walczyc ze sredniakami ? Jaka druzyna ktora sie liczy w walce o mistrzostwo ( albo chce sie liczyc ) gra w Pucharze Uefa ? Tak , wiem Bayern... ale ok , kto poza nimi ?

Real Madryt , Barcelona , Manchester United , Chelsea , Arsenal , Inter , Lyon , Inter to sa wielkie kluby . Chcemy sie do nich zaliczac ? Czy wolimy byc na poziomie Evertonu i czesto jeszcze slabszej reszty ?

To prawda ze pamieta sie zwyciezcow . Ale ja osobiscie moze wbrew wszystkim wolalbym odpasc w 1/2 LM niz wygrac Puchar UEFA ! A dlaczego ? a no dlatego , ze jedyna szansa na wygranie Pucharu Uefa jest okazanie sie wielkim przegranym w Lidze Mistrzow... Ja osobiscie tego nie chce , jezeli mamy nie grac w LM to nigdzie ! Wtedy przynajmniej zachowamy swiezosc na Premiership. Liczycie na to ze Rafa da pograc mlodszym/rezerwowym w Uefa ? ojj nie , zapewne non stop by gral tam Torres , Gerrard czy Carragher. Grajac w 'podrzednym' pucharze Rafa by robil wszystko zeby to wygrac i wydaje mi sie ,ze nawet Premiership by odstawil na bok ...


@ lfc - Benitez nie odejdzie , a jak go serio wyrzuca wczesniej niz latem to amerykancy okaza sie DEBILAMI ! Czesto wkurza mnie Rafa , ale nigdy bym sie nie zgodzil na zwolnienie go w trakcie sezonu...
"Kiedy nie masz wsparcia ze strony trenera i kolegów z drużyny jesteś skończony" - HARRY KEWELL
Avatar użytkownika
carlsberg
 
 
12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership
Posty: 1114
Dołączył(a): 6 cze 2005, o 19:25
Lokalizacja: Białystok

Postprzez guerer » 27 lis 2007, o 19:16

Ja rowniez wole 1/2 LM niz final Pucharu UEFA. Liga Mistrzow to jednak Liga Mistrzow. Jak sama nazwa wskazuje tam graja sami najlepsi. Kazdy awans po wyjsciu z grupy jest juz wielkim sukcesem, bo wygralo sie z kims z grupy tych najlepszych. I wreszcie dojscie do polfinalu i odpadniecie z jakas bardzo dobra druzyna, bo tu tylko takie graja, nic tak naprawde nie ujmuje zadnej druzynie.

Inaczej sprawa ma sie w Pucharze UEFA. Jest to bowiem dla mnie jakby druga liga europejska, do ktorej LFC nie nalezy. LFC zostalo stworzone by grac z najlepszymi i z nimi wygrywac. W pucharze UEFA pierwszy warunek zostal obalony a co za tym idzie drugi takze.

Ponadto to co powiedzial Air. Porazka w finale boli duzo bardziej niz w polfinale.

Reasumujac te pesymistyczne rozwazania, LFC powinno dalej walczyc o gre w dalszej fazie LM i bron boze nie skladac broni i nie czekac na Puchar UEFA. W moim przekonaniu THE REDS w tym sezonie maja duza szanse na triumf w CL [mimo slabego poczatku, wszystko zaczyna sie wmiare ukladac] i nie szukajmy dziury w calym i nie myslmy: co by bylo gdyby...?

PUCHAR CL TRAFI NA ANFIELD I KONIEC W TEJ KWESTI.
"Przetnijmy moją skórę, a zobaczymy czerwoną krew Liverpoolu"
Avatar użytkownika
guerer
 
 
9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership
Posty: 199
Dołączył(a): 30 paź 2007, o 21:39
Lokalizacja: Grudziądz / Gdynia

Następna strona

Powrót do Europejskie puchary

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość